raj001
02.08.11, 12:26
Rozumiem hotele dla psów, bo czasami jest taka sytuacja, ze gdzies się wyjeżdża, psa nie można zabrać, nie ma też kto sie nim zaopiekować - wtedy można go w takim miejscu zostawić.
Rozumiem cmentarze, krematoria - jeżeli ktos miał psa kilkanascie lat, przywiązał się do niego, w jakiś sposób chce się z nim pozegnac, i coś trzeba zrobić ze zwłokami...
Ale ubrania, salony piekności i ta cała reszta opisana w artykule to juz jakiś totalny absurd. To już robi sie z tych psów jakieś zabawki, nie zwierzęta. Czy nie odbiera sie sobie i zwierzeciu w ten sposob jakiejs przyjemnosci wynikajacej z kontaktu czlowieka z psem? Czy z takim psem jeszcze mozna się normalnie pobawić, czy mozna zobaczyć radośc w jego oczach kiedy cie wita i skacze na ciebie, itd.?