Dodaj do ulubionych

Pies o zapachu kokosa

02.08.11, 12:26
Rozumiem hotele dla psów, bo czasami jest taka sytuacja, ze gdzies się wyjeżdża, psa nie można zabrać, nie ma też kto sie nim zaopiekować - wtedy można go w takim miejscu zostawić.
Rozumiem cmentarze, krematoria - jeżeli ktos miał psa kilkanascie lat, przywiązał się do niego, w jakiś sposób chce się z nim pozegnac, i coś trzeba zrobić ze zwłokami...
Ale ubrania, salony piekności i ta cała reszta opisana w artykule to juz jakiś totalny absurd. To już robi sie z tych psów jakieś zabawki, nie zwierzęta. Czy nie odbiera sie sobie i zwierzeciu w ten sposob jakiejs przyjemnosci wynikajacej z kontaktu czlowieka z psem? Czy z takim psem jeszcze mozna się normalnie pobawić, czy mozna zobaczyć radośc w jego oczach kiedy cie wita i skacze na ciebie, itd.?
Obserwuj wątek
    • iskram Pies o zapachu kokosa 02.08.11, 22:02
      A mój pachnie wiatrem ,i nie ma tych atrybutów ,bo są mu niepotrzebne,natomiast ma serca nasze,pies ma swoje prawa w rodzinie,trzeba szanować jego odrębność i jego życie!!!!!!!!!
    • altavitae Re: Pies o zapachu kokosa 02.08.11, 22:30
      aj001 napisał:

      > Rozumiem hotele dla psów, bo czasami jest taka sytuacja, ze gdzies się wyjeżdża
      > , psa nie można zabrać, nie ma też kto sie nim zaopiekować - wtedy można go w t
      > akim miejscu zostawić.
      > Rozumiem cmentarze, krematoria - jeżeli ktos miał psa kilkanascie lat, przywiąz
      > ał się do niego, w jakiś sposób chce się z nim pozegnac, i coś trzeba zrobić ze
      > zwłokami...
      > Ale ubrania, salony piekności i ta cała reszta opisana w artykule to juz jakiś
      > totalny absurd. To już robi sie z tych psów jakieś zabawki, nie zwierzęta. Czy
      > nie odbiera sie sobie i zwierzeciu w ten sposob jakiejs przyjemnosci wynikajace
      > j z kontaktu czlowieka z psem? Czy z takim psem jeszcze mozna się normalnie pob
      > awić, czy mozna zobaczyć radośc w jego oczach kiedy cie wita i skacze na ciebie
      > , itd.?
      ___________________________________________________________________________
      Masz racje ..Wiekszosc opisanych spraw jest absurd !
      Ale jest to zwiazane z " nowobogactwem"...a przynajmniej w duzej czesci.
      Uwazam rowniez ze ci ludzie niekoniecznie sa glupi...ale prawdopodobnie samotni...i niespelnieni czy niedowartosciowani...Czesto..bezdzietni !
      Ten rys psychologi ludzkiej bardzo !!! czesto wystepuje rowniez u tych , ktorych dziecinstwo bylo mniej niz idealne.
      Natomiast nie masz racji jesli chodzi o podstawowe uslugi psiej "toalety".
      Ja sama mialam juz 3 psy zagranica...i kazdy na swoj sposob potrzebowal profesjonalnej pomocy groomera.
      To byla kapiel-strzyzenie -pazury-uszy.
      Tak jest.Depilacja i czyszczenie uszow u pewnych ras jest NIEZBEDNA DLA ZDROWIA !
      TERAZ MAM DUZEGO PUDLA...Kapiel nie jest problemem w domu ..ale strzyzenie jest.! I NIE WYOBRAZAM SOBIE zebym robila to sama.
      Moj pies idzie do "salonu" co 3 miesiace na caly dzien...bawi sie z innymi psami i wraca wieczorem w super kondycji psychicznej i "kosmetycznej".
      I nie jest madonna na velurowych poduszkach.
      Biega po parku...po blocie..plywa w jeziorze...i tarza sie w czym popadnie jak kazdy normalny pies.
      Ma natomiast ubrania na zime ..i buty.
      Chyba nie wyszlabys z psem na godzinny spacer gdy jest -30C !!!!
      a TAKIE ZIMY TO PRAWIE NORMALKA TUTAJ GDZIE MIESZKAM.pOZA TYM ...BUTY W TYM WYPADKU CHRONIA LAPY PRZED ODMROZENIEM ...SOLA NADROGACH I CHODNIKACH..ORAZ OSTRYM JAK BRZYTWA LODEM.
      Kokardki i bandany dostaje po strzyzeniu od groomera...a te laduja w koszu zaraz po wyjsciu ! LOLOLOL
      Musze jedynie dodac , ze opisane sprawy salonow dla psow w Polsce ..i zacmienie mozgu wlascicieli psow ...sa pozalowania godne...i bardzo smieszne.
      Z punktu widzenia ogolnospolecznego...jest to oburzajace.
      Domysl sie dlaczego...
    • rr36 Pies o zapachu kokosa 02.08.11, 23:04
      Pieskie prawo do istnienia jest coraz częściej ograniczane przez ludzkich osobników chowanych na wsiach gdzie pies to dodatek do łańcucha i michy raz na tydzień. Osobnicy, zasiadający w radach miejskich (Piaseczno) uchwalają niedorzeczne prawo dot. wyprowadzania psa - kaganiec+smycz, proponuję jeszcze spętanie łap. Konieczność sprzątania odchodów - ok - pod warunkiem rozmieszczenia koszy na śmieci w ilości większej niż pięć na kilkudziesięciotysięczne miasto, że o specjalistycznych pojemnikach nie wspomnę.
    • wszystko_juz_bylo Pies o zapachu kokosa 02.08.11, 23:26
      "Polacy traktują zwierzęta jak członków rodziny" bardzo interesujaca opinia zwazywszy, ze wiele zwierzat traktowanych jest w Polsce nieludzko i wiele zwierzat nie posiada praw ani na papierze ani w realnej rzeczywistosci. Rozumiem ze autorowi chodzilo o te zwierzeta ktore ludzie traktuja jak swoje dzieci w ich zastepstwie czy tez nastajacej doroslosci...
      • watersnakes2 Re: Pies o zapachu kokosa 03.08.11, 07:07
        wszystko_juz_bylo napisała:

        > "Polacy traktują zwierzęta jak członków rodziny" bardzo interesujaca opinia zwa
        > zywszy, ze wiele zwierzat traktowanych jest w Polsce nieludzko i wiele zwierzat
        > nie posiada praw ani na papierze ani w realnej rzeczywistosci.

        Patrz, ze zwierzetami jak z dziecmi, czy nierzadko zonami.
        Doprecyzowujac: "Polacy traktuja zwierzeta jak INNYCH czlonkow rodziny", niektorzy z szacunkiem i zrozumieniem potrzeb, inni z krzykiem i szarpaniem.
    • xan-ti Re: Pies o zapachu kokosa 02.08.11, 23:27
      Salony są potrzebne,dlatego, że dużo ras wymaga systematycznego strzyżenia w określonym stylu, albo trymowania, czyli usuwania kudłów razem z cebulkami - co nie każdy samodzielnie potrafi wykonać, albo po prostu się nie chce i lepiej zapłacić fachowcowi niż się męczyć.
    • powrozowy ...a jak sie sunia zestarzeje i cuchnie.... 02.08.11, 23:37
      to siem ja za leb przywiaze do drzewa na parkingu lesnym i dobra.
    • erte2 Pies o zapachu kokosa 02.08.11, 23:44
      Opisani wyżej "miłośnicy" zwierząt tak naprawdę to są odmóżdżeni egoiści, niemający pojęcia o psach i ich potrzebach. Traktują żywe zwierzęta jak zabawki, dodatki do kreacji, jak gadżety. Obcinając psu uszy, "poprawiając" kształt pyska czy zakładając mu kubraczek w kratkę czy ozdobną czapeczkę niepotrzebnie go męczą i stresują. Do tych tępych mózgownic nie może dotrzeć że pies, kot czy nawet królik to nie są maskotki - to są żywe zwierzęta które czują a nawet mają swoją godość.
      Mniej więcej rok po wejściu na ekrany idiotycznego filmu "101 dalmatyńczyków" schroniska zapełniły się psami tej rasy masowo oddawanymi przez ich idiotów właścicieli kiedy okazało sę że z rozkosznego szczeniaczka które kochający tatuś-debil kupił synkowi czy córeczce wyrósł duży, silny i trudny do wychowania oraz dosyć agresywny pies który na dodatek wymaga wyprowadzania, karmienia i opieki weterynaryjnej, a utrzymanie go kosztuje całłkiem sporo.
      Całkiem niedawno również zapanowała moda (na szczęście już nieco wygasająca) na psy raz obronnych typu rottweiler czy amstaf przy pomocy których różne pokurcza (ale też i dresiarze) dodawali sobie męskości czy ważności.
      A z drugiej strony cały czas jeszcze można zobaczyć niewielkiego kundelka przytroczonego półmetrowym łańcuchem do zbitej z czterech desek budy lub stalowej beczki - dosyć częsty widok u "gospodarzy" na pięciu morgach.
      KIedy to się zmieni ?
      • altavitae Re: Pies o zapachu kokosa 03.08.11, 00:00
        Erte...masz absolutna racje !
        A co do ..
        "..A z drugiej strony cały czas jeszcze można zobaczyć niewielkiego kundelka przytroczonego półmetrowym łańcuchem do zbitej z czterech desek budy lub stalowej beczki - dosyć częsty widok u "gospodarzy" na pięciu morgach.
        KIedy to się zmieni ? .."


        Nie za naszego zywota!..To pewne...Polacy sa bardzo zasciankowi ...i stoja na dnie piramidy etyki spolecznej.
        Co jest potrzebne ?
        EVOLUCJA !!!!!
        Tak jest ...oraz edukacja i legislacja POPARTA ...pietnowaniem winnych ...oraz finansowa penalizacja !
        I to wielka !
        Jak debila nie walniesz po kieszeni... to mu sie zarowa we lbe nie zapali.
    • paputekonly "Zawsze gdzieś jest biedny,głodny,zbity pies..i to 03.08.11, 00:37
      .. nie pozwala mi na to, żebym kiedykolwiek był szczęśliwy.."
      Jean Anouilh





      "Partia jest szaleństwem wielu, dla korzyści nielicznych"
      "Party is the madness of many, for the gain of a few."

      Jonathan Swift
    • flying.baklazan "Pies lub kot, który chce zostać dawcą" 03.08.11, 10:00
      "Pies lub kot, który chce zostać dawcą"

      kogoś, kto pisał te słowa, chyba Bóg opuścił.
    • ju-li1 Pies o zapachu kokosa 03.08.11, 15:52
      A inne psy są wiązane na krótkich łańcuchach, bite lub porzucane, często przywiązane do drzewa w lesie na męczeńską śmierć lub wyrzucane z pędzącego samochodu.
      DEGRENGOLADA!
      Jak w tym kraju ma być dobrze???
      Nie mam zwyczaju narzekać, ale paranoja opisana w artykule nastroiła mnie minorowo. Nawet śmiać się z tego nie mogłam.
      • altavitae Re: Pies o zapachu kokosa 03.08.11, 20:34
        ju-li1 napisała:

        > A inne psy są wiązane na krótkich łańcuchach, bite lub porzucane, często przywi
        > ązane do drzewa w lesie na męczeńską śmierć lub wyrzucane z pędzącego samochodu
        > .
        > DEGRENGOLADA!
        > Jak w tym kraju ma być dobrze???
        > Nie mam zwyczaju narzekać, ale paranoja opisana w artykule nastroiła mnie minor
        > owo. Nawet śmiać się z tego nie mogłam.
        __________________________________________________________________________
        Bo to NIE JEST DO SMIECHU!
        To jest swoista paranoja.....i mowie to z doswiadczenia...jako ze mialam kilka psow w swoim zyciu...i w kraju..i zagranica.
        Tego typu zachowania wobec psow(i nie tylko) wolaja o wizyte u psychiatry.
        Jak juz stwierdzilam...pewne rzeczy sie robi dla dobra i zdrowia zwierzat......inne ujawniaja problemy psychiczne wlascicieli... a business na to odpowiada...i wypelnia luke robiac..no wlasnie...kokosy !!!!!!
        Z punktu widzenia businessu..wszystko jest cacy..Natomias wydzwiek spoleczny jest..i powinien byc ..NEGATYWNY.
        kTOS BY POWIEDZIAL..TO NIE MOJA BROCHA...JAK MA SZMAL..TRO NIECH WYDAJE NA CO CHCE.
        No jasne...Tylko ze sa granice przyzwoitosci ...i odpowiedzialnosci..albo raczej....swiadomosci uspolecznej.ktorej tak nam brakuje w Polsce.
        To sa wielkie slowa...ale jak sie dobrze zastanowic...to sprawa cuchnie poteznie ..egoizmem, infantylnoscia...
        Jak by te pieniadze wydali na dobrego psychiatre , zeby wreszcie rozczyscic swoja przeszlosc lub bierzace problemy osobowosci...to moze traktowaliby te zwierzeta jak najlepiej...ale bez idiotyzmow , ktorych owe zwierzeta ani nie rozumieja..ani nie "doceniaja"..
        ZENADA.!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka