turpin 05.08.11, 13:00 Wszystko byłoby w największym porządku, jak dotąd, ale wierchuszka uczelniana popełniła zasadniczy błąd - не пo чинy брaли… Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
netalicja Martwe dusze na medycynę 06.08.11, 09:09 U nas działanie dociekliwego blogara na nic by się zdało, dzieki Ustawie o ochronie danych osobowych, która pozwala wiele ukryć. "Wiele" obejmuje rozmaite formy korupcji i pospolitych przestępstw, vide sprawa Polki, która okradła brytyjskiego notabla: Daily Mail wymienia ją z imienia i nazwiska, a polskie gazety piszą "Barbara K.". Skrupulatnie ukrywać trzeba również dane osobowe przyjętych na studia, dlatego uczelnie wywieszają listy nie nazwisk a peseli. Zapewne w obawie, że przyjęcie na studia może być dla kogoś deprecjonujące lub w inny sposób kłopotliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
mimoleta Martwe dusze na medycynę 06.08.11, 21:58 u nas w kraju podobnie . Np . na ASP dostają się osoby ,które chodziły na zajęcia do profesora na prywatne lekcje ,który oczywiście podatków z tych prywatnych lekcji nie odprowadza -wszystko do kieszonki . Pan B .oczywiście jest przy przeglądzie teczek ,a jego uczniowie dostają max. punktów .Już się nie dziwię . Na rozmowie kwalifikacyjnej go nie ma ,ale dziwne ,że jego podopieczni się dostają na uczelnię a kandydaci uczący się w szkołach artystycznych po 6 lat na samych piątkach i szóstkach nie zdają egzaminu . Dziewczyna która obronila pracę dyplomową na 5 z grafiki ,ze świetnym świadectwem ,nie zdała egzaminu . Cały rok w sobotę i niedzielę uczestniczyla w kursie przygotowawczym na uczelnię za 400 zł miesięcznie ,bez jednego dnia wolnego dla siebie w miesiącu . Teraz widać ,że kurs na ASP należało sobie odpuścić a zapłacić za prywatne lekcje panu B . Bierze 200 zł od osoby ,a przyjęcie na uczelnię pewne . w domu panu B . Odpowiedz Link Zgłoś
wirus-7 Martwe dusze na medycynę 07.08.11, 14:18 To znowu dziki kapitalizm i nieodłączna korupcja. A dodatkowo macki mafii rosyjskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
mimoleta Re: 07.08.11, 16:59 zwyczajna polska nieuczciwość ,na katowickim ASP nie ma co liczyć na dobry poziom kształcenia ,skoro przyjęcia na studia wyglądają w ten sposób. Na innej uczelni przegląd teczek jest przy kandydacie ,prace z rysunku i malarstwa na egzaminie nie są podpisywane na pracy tylko imię i nazwisko znajduje się w kopercie na tyłach pracy -w katowicach przegląd teczek tajny, prace Z PRZODU PODPISANE imieniem i nazwiskiem ,rozmowa kwalifikacyjna gdzie kandydat odpowiada na wszystkie pytania bezbłędnie ,jest oceniana celowo słabo ,bo muszą się dostać osoby płacące prywatnie "profesorowi ". To jest obrzydliwe . Odpowiedz Link Zgłoś