Dodaj do ulubionych

Jak oni się kochają

30.08.11, 16:10
w interesie nas wszystkich jest aby tradycyjny model rodziny przetrwał
Obserwuj wątek
    • dublin24 Jak oni się kochają 30.08.11, 19:29
      "W młodym pokoleniu odtwarzane są najbardziej anachroniczne modele rodziny."

      Podtrzymanie tradycyjnego modelu rodziny jest konieczne aby zapobiec rozpadowi społeczeństwa.
      Marksistom z Wyborczej to się oczywiście nie podoba, na drodze rewolucji kulturalnej zawsze stała rodzina i religia , dlatego walą w kościół jak w worek przy każdej okazji, nie zapominając o wszelkich dewiacjach i "nowinkach" z umierającej zachodniej europy które jak mają nadzieję wykończą ten brzebrzydły konserwatyzm , tradycję i tożsamość Polaków.
      Człowieka sowieckiego nie udało sie zbudować , pora na wersję europejską !
      • strikemaster Re: Jak oni się kochają 30.08.11, 21:23
        > Podtrzymanie tradycyjnego modelu rodziny jest konieczne aby zapobiec rozpadowi
        > społeczeństwa.

        Szczegóły, bo tam podobno Rydzyk tkwi.
        • pedro-ss Nie zgadzam sie z badaniami 31.08.11, 20:41
          Co znaczy, ze sa lepiej wyksztalcone? Co im to daje skoro nie przeklada sie lepsze wyksztalcenie na wieksze pensje?

          Niestety ale wysokie wyksztalcenie nie musi przekladac sie na wysoki poziom intelektualny.
          • ap_u Re: Nie zgadzam sie z badaniami 31.08.11, 20:51
            Taaaa, koniecznie trzeba udowodnić, że nie są wykształcone*, nie są mądre i wcale dobrze sobie nie radzą.
            *nawet jeśli są lepiej wykształcone to i tak są goopie :P
      • ciocia_wania Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 13:18
        HA HA HA "najbardziej ANACHRONICZNY" - czy autor w ogóle wie, co to znaczy???
    • wojo.b [...] 30.08.11, 20:03
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • ciuciumorales Re: Jak oni się kochają 30.08.11, 20:22
      Poziom atrykulu - dno. Szkoda nawet komentowac.
      • lucusia3 Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 22:18
        Ja myślę, ze poziom artykułu rzeczywiście jest dość niziutki, choć tematy jak najbardziej prawdziwe. Dnem jest sondaż przy artykule.
    • nazikomunista_back Jak oni się kochają 30.08.11, 20:34
      Przedszkole, a zwłaszcza żłobek, matki nie zastąpi. Sorry, Winnetou.
      Dlatego związek partnerski w rozumieniu Gazwybu albo nie działa w ogóle, albo działa źle i szkodliwie. Ta tendencja się załamie, tylko szkoda że poprzez wymianę etniczną a nie zmądrzenie społeczeństw.
      • lucusia3 Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 22:17
        A ojciec raz na tydzień przez pół godziny spokojnie styknie.
        Nasze społeczeństwo to społeczeństwo kobiet, rodziny to matka z dziećmi, bez względu na to czy ojciec z nimi mieszka czy nie. I proszę mi tu nie mówić, ze ojcowie muszą pracować, bo pracują zazwyczaj tyle samo godzin co matki, albo tak sobie układają dzień, żeby jak najmniej z bachorami przebywać. No a po pracy są zmęczeni, wtedy kiedy ich żony sprzątają, gotują, prasują, chodzą na zebrania do szkoły i odrabiają lekcje z dziećmi, oni są zmęczeni i po zarabianiu pieniędzy, mają prawo do chwili spokoju.
        • nikodem_73 Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 22:42
          Wybacz, ale jedziesz takim stereotypem, że aż mi się zaczęło z matrycy dymić.
    • royal_pl Re: Jak oni się kochają 30.08.11, 20:40
      Wbrew opinią i poglądom różnych lewicowych oszołomów, tradycyjny model rodziny, w którym mężczyzna pracuje zawodowo, a kobieta zajmuje się domem i opiekuje się dziećmi jest optymalny. Niestety w kraju takim jak Polska, gdzie pracownikom zabiera się 60% procent dochodów, większość kobiet jest zmuszona pracować zawodowo, aby pomóc w utrzymaniu rodziny.
      • magda-7746 Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 20:14
        W wiekszosci przypadkow wszystko jest na odwrot niz byc powinno. Wiekszosc kobiet ktore sa zmuszone pracowac wolalaby byc z dziecmi w domu a te ktore sa z dziecmi w domu wolalaby pracowac. Zawsze tak jest, ilez mozna gotowac, prac, sprzatac, zajmowac sie dzieckiem i tak w kolko kazdego dnia przez kilka lat? Ja juz ledwo wytrzymuje, ale w moim wypadku los zdecydowal za mnie...
    • balladynazburzy Poddani tradycji (czas moze bylby sié przebudzic?) 30.08.11, 21:12
      Jedna uwaga:
      kiedy w artykule, ktôrego jednym z celôw jest - jak sié wydaje - nie tylko "opisywanie", ale i wytkniécie stereotypôw, by ludzka masa obudzila sié wreszcie i odwazyla z nimi zerwac - ktos taki, jak Magdalena Sroda, okreslajàcy sié feministkà, wyskakuje ze stwierdzeniem, ze "...jednak ciągle brakuje przedszkoli czy żłobków, które poprawiłyby sytuację... kobiet na rynku pracy", nie mozna zareagowac inaczej niz zalamaniem ràk.
      Bo niby dlaczego: kobiet...? A panôw ojcôw to opieka nie dotyczy...?

      Tradycja, tradycja, tradycja: wyprala môzgi nawet feministkom.



      • ciuciumorales Re: Poddani tradycji (czas moze bylby sié przebud 31.08.11, 09:42
        Pominales jeszcze jeden zenujacy aspekt wypowiedzi. Czy wywalanie dziecka do zlobka poprawia jego sytuacje? O tym Pani Sroda nie mowi, no ale ona najchetniej waskrobalaby wszystkie dzieci, zeby kobiety mogly rozwijac sie zawodowo. Przedszkole to inna sprawa, ale wtedy dzieci maja juz min. 3 lata.
        • ap_u Re: Poddani tradycji (czas moze bylby sié przebud 31.08.11, 20:08
          > Pominales jeszcze jeden zenujacy aspekt wypowiedzi. Czy wywalanie dziecka do zl
          > obka poprawia jego sytuacje?

          A co zrobić z dzieckiem kiedy trzeba pracować? Jakieś pomysły mądralo?
      • magda-7746 Re: Poddani tradycji (czas moze bylby sié przebud 31.08.11, 20:16
        Zgadzam sie, bez przerwy ojcow sie pomija nie ma to jak "matka polka". Ojciec samotnie wychowujacy dziecko to szok dla naszego spoleczenstwa


        balladynazburzy napisała:

        > Jedna uwaga:
        > kiedy w artykule, ktôrego jednym z celôw jest - jak sié wydaje - nie tylko "opi
        > sywanie", ale i wytkniécie stereotypôw, by ludzka masa obudzila sié wreszcie i
        > odwazyla z nimi zerwac - ktos taki, jak Magdalena Sroda, okreslajàcy sié f
        > eministkà, wyskakuje ze stwierdzeniem, ze "...jednak ciągle brakuje przeds
        > zkoli czy żłobków, które poprawiłyby sytuację... kobiet na rynku pracy",
        > nie mozna zareagowac inaczej niz zalamaniem ràk.
        > Bo niby dlaczego: kobiet...? A panôw ojcôw to opieka nie dotyczy...?
        >
        > Tradycja, tradycja, tradycja: wyprala môzgi nawet feministkom.
        >
        >
        >
    • strikemaster Re: Jak oni się kochają 30.08.11, 21:22
      > w interesie nas wszystkich jest aby tradycyjny model rodziny przetrwał

      Tradycyjny, czyli z czasów jaskiniowych? :)
    • myslacyszaryczlowiek1 Zamiast żłobków= wcześniejsze emerytury dla babć 30.08.11, 21:23
      bardziej by się przydały, nikt lepiej nie wychowa jak babcia.
      • aramba Re: Zamiast żłobków= wcześniejsze emerytury dla 30.08.11, 21:46
        Babcia to, ewentualnie, może być od rozpieszczania wnuków, a nie od wychowywania. Babcia już się w życiu natyrała i na emeryturze to chce mieć czas dla siebie, a nie na to, żeby do śmierci harować.
      • strikemaster Re: Zamiast żłobków= wcześniejsze emerytury dla 30.08.11, 22:32
        I koniecznie dla pradziadkow.
      • kotek.filemon Re: Zamiast żłobków= wcześniejsze emerytury dla 01.09.11, 11:49
        Jak się najeździłem po Europie, to zobaczyłem, czemu Polacy tak masowo dziadzieją w jeszcze stosunkowo młodym wieku. Winne są wczesne emerytury, słaba dbałość o stan zdrowia, zerowe szanse na znalezienie nowej pracy po 45 roku życia, nadal łatwe zasady przechodzenia na rentę oraz masowe zatrudnianie dziadków jako bezpłatnych opiekunek przez MWzWM.
        W normalnym kraju początek emerytury (póki jeszcze zdrowie nadąża) to czas na zwiedzanie świata i odpoczynek po 30 paru latach tyrania a nie bawienia się w zmianę pieluch od nowa...
    • kajaphoto Jak oni się kochają 30.08.11, 21:41
      i tak średnia wieku przy zawieraniu małżeństw wzrasta. jeszcze 10-20 lat i będziemy również powyżej 30tki
      • williamadama Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 00:17
        kajaphoto napisała:
        moje zdjęcia ślubne

        Bardziej mi się podobają WhiteSmoke Studio, czy chciażby 5czwartych. Rzecz gustu, oczywiście...
    • wojo.b Re: Jak oni się kochają 30.08.11, 22:01
      Kobiety mniej zarabiają, bo są po prostu głupsze. No sami zobaczcie policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91152,10192977,Sposob_serwisanta_na_zdobycie_nagich_zdjec_wlascicielek.html?order=najstarsze
      A że są lepiej wykształcone to się wcale nie dziwię. Jakieś takie zastraszone, wkuwają te regułki, za cholerę nie wiedzą jak zastosować wkutą wiedzę. Po kilku latach wszystko zapominają i są jeszcze głupsze niż wcześniej.
      To się przekłada na zarobki, i zatrudnianie kobiet w ogóle. Po prostu babeczki najlepiej sprawdzają się w sytuacjach, do których przygotowała je natura przez setki tysięcy lat ewolucji. Od zawsze facet zdobywał żarcie i zapewniał bezpieczeństwo, a babki organizowały ognisko domowe, opiekowały się dziećmi. Walka z naturą nikomu nie wyjdzie na dobre.
      • aramba Re: Jak oni się kochają 30.08.11, 23:02
        Przez miliony, miliony lat ewolucji :) (co za bałwan z ciebie).
        • wojo.b Re: Jak oni się kochają 30.08.11, 23:31
          No w sumie może i kilka milionów, zależy jak daleko chcemy sięgnąć (a z ciebie jeszcze większy/-a).
          • aramba Re: Jak oni się kochają 30.08.11, 23:40
            Gratuluje twojej żonie (dziewczynie). Tak co dzień jej mówisz, że jest głupsza od ciebie czytylko raz na jakiś czas ją "dyscyplinujesz"?
            • wojo.b Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 00:23
              Moja należy do wyjątków potwierdzających smutną regułę. Ty natomiast jak widzę nie wiesz czego dotyczy wątek (czytanie ze zrozumieniem, I klasa podstawówki), wnioskuję więc że należysz do grupy gorzej zarabiających, o których wspomina artykuł. Do garów więc, szkoda czasu.
              • aramba Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 00:26
                Szkoda, że sam nie wiesz co piszesz. Wyjątek potwierdzający regułę. No, no, zdaje się, że to jednak część twojej wysokiej samooceny. Pokaż te twoje "mądrości" swojej wybrance. Z pewnością podzieli twój punkt widzenia.
                • wojo.b Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 00:50
                  Halo!
                  Czy to jest wątek o mnie?
                  Masz coś do dodania w temacie dyskusji? Jak tak - to pisz, a nie tylko zamulasz temat...
                  • aramba Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 01:06
                    No, ale chyba jakoś wolno się odnieść do tego co wypisujesz. Wstydzisz się czy jak?
                    • wojo.b Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 01:22
                      Ależ oczywiście, byle na temat. Na razie bawisz się w jakieś psychoanalizy.
                      • aramba Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 13:34
                        No pewnie. Staram się zrozumieć co siedzi w umysłach ludzi, którzy takie bzdury opowiadaja na temat ewolucji rodzaju ludzkiego (trwajacej rzecz jasna setki tysięcy lat). Bzdury, mające stanowić uzasadnienie własnej rzekomej wyższości nad drugą płcią. To, że te bzdury to seksistowski bełkot przez miłosierdzie przemilczę. Sądzę, że dla ciebie powinien mieć znaczenie jeszcze taki drobiazg - jestem mężczyzną.
                        • markus19771107 Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 20:33
                          Nie, nie jestes mezczyzna. Jestes tylko tworem mesko-podobnym (zwazywszy na poziom twoich wypowiedzi)
                          • ap_u Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 20:45
                            Czy żeby być prawdziwym mężczyzną = poczucie wyższości?
                          • aramba Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 21:51
                            Tak i nie noszę wąsów. Dokładnie takiego komentarza się spodziewałem. Jacy wy, samce z Krainy Cwanych Debili, jesteście przewidywalni. Do bólu.
                            • lucusia3 Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 22:27
                              Jak ktoś ma nick wojo, to dość dużo mówi o gościu.
                              Typek szkół za długo nie zwiedzał, ale irytuje go, że ci lepiej wykształceni mogą go lekceważyć.
                              A zwłaszcza te lepiej wykształcone. Cóż. Za jakiś czas przeczytamy jego wątek, że baby lecą na kasę i dlatego, że on nie ma tak dużo żadna go nie chce. Nie, tu jednak nie chodzi zazwyczaj o kasę i te głupie baby szybko zwijają chorągiewkę, gdy poznają bliżej takiego łorka, ze względu na jego przymioty charakteru, jakkolwiek pewnie uważa sam siebie za "szczerego" i "porządnego".
                              • aramba Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 22:52
                                Kiedyś z żoną, kiedy mieszkaliśmy w USA (będzie dobrych 10 lat temu) odwiedziliśmy jej wuja i ciotkę, którzy mieszkają gdzieś tam pod Chicago. Pamiętam, że facet mnie zaczepił, kiedy przygotowywaliśmy jakiś obiad czy kolację, coś w sensie "a nie wstyd ci, aramba, tak z babami w kuchni pitrasić". Jakoś tak odruchowo mu odpowiedziałem, że wstyd to jest po pijaku rozwalić się na autostradzie. Już potym całym pobycie (w sumie nie było źle), dowiedziałem się, że facet musiał spieprzać z Polski, bo chcieli go posadzić za to, że po wódzie coś tam namotał. Cóż - trafiony, zatopiony.
                              • wojo.b Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 23:13
                                Haha, no ja nie mogę , tyle niby o mnie a dokładnie NIC (powtarzamy za Szymonem: ZE-RO) nie pokrywa się z rzeczywistością :)
                            • smallcloud Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 22:31
                              :)
                        • wojo.b Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 23:10
                          > No pewnie. Staram się zrozumieć co siedzi w umysłach ludzi, którzy takie bzdury
                          > opowiadaja na temat ewolucji rodzaju ludzkiego (trwajacej rzecz jasna setki ty
                          > sięcy lat).

                          Trzeba było zostać psychologiem. Marnujesz się.
                          I nie bzdury tylko twarde fakty. Jeśli ich nie znasz - twoja strata.
                          Jeśli nie zadowalają cię setki tysięcy to niech będzie kilka milionów. pl.wikipedia.org/wiki/Antropogeneza

                          > Bzdury, mające stanowić uzasadnienie własnej rzekomej wyższości nad
                          > drugą płcią. To, że te bzdury to seksistowski bełkot przez miłosierdzie przemi
                          > lczę. Sądzę, że dla ciebie powinien mieć znaczenie jeszcze taki drobiazg - jest
                          > em mężczyzną.

                          E tam wyższość. Po prostu jedni bardziej nadają się do tego, a drudzy do owego. Jedni bez drugich funkcjonują słabo, są sobie potrzebni.
                          Jak żeś facet, to Michnik może być z siebie dumny - wychował kolejnego platfusa z małym ptaszkiem, który sam się wykastrował i ma zgryza że inni się opierają ;P

                          Następne wybitne przedstawicielki gatunku www.plotek.pl/plotek/56,111487,10154828,Najsmieszniejsze_wpadki_missek__Wideo.html :D
                          • aramba Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 23:19
                            Kilkadziesiąt, kilkadziesiąt... miliardów.
                            Za to ty musisz mieć tak wielką pałę, że cała krew ci tam z mózgu permanentnie odpływa. Jakie są skutki niedokrwienia mózgu też sobie w wikipedii przeczytaj.
                            • wojo.b Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 23:26
                              Ach, michnikowskie dziecko, jak łatwo daje się podpuścić ;) Czujesz już wstręt do siebie? :-]
                              • aramba Re: Jak oni się kochają 01.09.11, 00:01
                                Do siebie nie, ale do takich jak ty - przemożny.
                                • wojo.b Re: Jak oni się kochają 01.09.11, 00:10
                                  Również pozdrawiam :)
                                  • aramba Re: Jak oni się kochają 01.09.11, 00:18
                                    No, to wszystkiego najlepszego.
                                    • wojo.b Re: Jak oni się kochają 01.09.11, 00:37
                                      Nie można było tak od razu...?
              • ap_u Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 20:40
                > Moja należy do wyjątków potwierdzających smutną regułę.

                Głupi frazes. Każdą bzdurę można bronić tym, że jeśli coś nie pasuje do reguły to jest to "wyjątek potwierdzający.... ".
                Twoja kobieta związała się z mizoginem, nie przeceniałabym jej inteligencji.
                • wojo.b Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 23:24
                  Nie używaj słów których znaczenia nie rozumiesz, bo budujesz fałszywe sądy :)
      • prawdziweja Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 19:46
        taaa od milionów lat mężczyźni tradycyjnie pracowali jako inżynierowie czy marketingowcy...zastanawiam się co ma gonienie za zwierzem do, pisania raportów czy robienia prezentacji? Pokrętna logika godna mężczyzny, poza tym nawet jeśli dzisiejsza kobieta rzeczywiście radzi sobie na rynku pracy trochę gorzej , to najwyższy czas siać ziarno, aby za te kilka tysięcy lat nasze córki mogły wreszcie sprawiedliwie uczestniczyć w podziale dóbr na świecie... No niestety dzisiejsza bieda ma twarz kobiety, mimo zapewnień troskliwych, dobrych mężczyzn, że ten tradycyjny model społeczeństwa jest optymalny. Cóż jak same się o siebie nie zatroszczymy, to lepiej nie liczmy na naszych kochanych panów.
        • wojo.b Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 23:38
          Następna wychowanica Wybiórczej... Chodzi o predyspozycje, do tego lub owego. Przykład z inżynierami jest niezły - w tej działce lepsi są faceci, bo tak ich wyposażyła ewolucja. Co oczywiście nie znaczy że nie da się znaleźć kobiet-inżynierów (ups, inżynierek). I z drugiej strony, w np. w opiece nad dziećmi (żłobki, przedszkola) statystycznie częściej odnajdują się kobiety. Choćby nie wiem jakie czary feministki odprawiały, choćby zabrały małym chłopcom wszystkie samochodziki i zarzuciły ich lalkami - to nie zrobią z nich przedszkolanków ;P Matka Natura nie da.
          A poza tym powtarzasz przeczytane farmazony, aż zęby bolą ;/
          • aramba Re: Jak oni się kochają 01.09.11, 00:06
            Mało o bożym świecie wiesz, ale przysługuje ci takie prawo jako nieodrodnemu synowi Krainy Cwanych Debili.
            • wojo.b Re: Jak oni się kochają 01.09.11, 00:15
              Ty natomiast nie wiesz o mnie nic, ale obsesyjnie śledzisz moje posty... hmmm...
              • aramba Re: Jak oni się kochają 01.09.11, 00:19
                Tak, śledzę...Chyba ci się śledzenie ze śledziem pomyliło.
                • wojo.b Re: Jak oni się kochają 01.09.11, 00:40
                  Zdecydowanie nie o śledzie mi chodziło, tylko o wyszukiwanie moich wpisów i jakieś kompulsywne wtrącanie 3-ech groszy ;P
                  • aramba Re: Jak oni się kochają 01.09.11, 00:45
                    Zdaje się, że to ja (według ciebie) grałem rolę psychologa :).
                    • wojo.b Re: Jak oni się kochają 01.09.11, 00:50
                      Gdzie tu psychologia, zwykłe spostrzeżenie - gdzie się nie odezwę, tyś za moimi plecami, wtrącasz się nie proszony i nigdy nie masz nic merytorycznego do dodania :)
                      • aramba Re: Jak oni się kochają 01.09.11, 00:59
                        Coś mi się zdaje, że od obsesji to ty jesteś wyjątkowym specjalistą. Może po prostu czas żebyś już zamilkł. Dam ci dobry przykład. Późno już.
                        • wojo.b Re: Jak oni się kochają 01.09.11, 01:16
                          Wcinasz się, ciągniesz jałowe pseudo-dyskusje (o mnie), ostatecznie "radzisz" bym przestał odpowiadać... Moja natomiast rada jest taka: nie zaczynaj, nie będziesz musiał tęsknie upatrywać końca.
                          Dobranoc.
                          • aramba Re: Jak oni się kochają 01.09.11, 09:54
                            Nieprawda,to nie są dyskusje o tobie. To są dyskusje o tym kim są polscy faceci (niestety, nie jesteś wyjątkiem potwierdzającym regułę). No, ale nawet, żeby tylko to zauważyć trzeba być trochę mniej skoncentrowanym na dowiedzeniu własnej "męskości". Mniejsza o to w jaki sposób to robisz. Żegnam i miłego dnia życzę.
                            • wojo.b Re: Jak oni się kochają 01.09.11, 11:35
                              > Nieprawda,to nie są dyskusje o tobie. To są dyskusje o tym kim są polscy faceci

                              Nie wiem co palisz, ale zioło musi być mocne. Białe myszki też widzisz? Ja jakoś wśród Twoich odpowiedzi na moje wpisy nie doczytałem się ani jednej merytorycznej opinii o polskich facetach.

                              > No, ale nawet, żeby tylko to zauważyć trzeba być trochę mniej skoncentrowanym na dowiedzeniu własnej
                              > "męskości".

                              A w którym miejscu ja chciałem pisać o sobie? W jaki sposób dowodzę SWOJEJ męskości?
                              Człowieku... to są jakieś twoje projekcje, masz chyba rozdwojenie jaźni, gdybym faktycznie chciał psychologizować powiedziałbym, że to objawy schizofreniczne ;P
                              Miłego dnia.
                              • aramba Re: Jak oni się kochają 01.09.11, 13:22
                                Wystarczą Twoje odpowiedzi. A ty co palisz?
                                • wojo.b Re: Jak oni się kochają 01.09.11, 14:08
                                  Niby do czego wystarczą? Na pewno nie do wyciągnięcia właściwych wniosków - co dowiodłeś zaczynając od obelg i traktując wszystko ze śmiertelną powagą.
                                  Ja nic nie palę, jak z tobą rozmawiam to nabieram jeszcze większego wstrętu do różnych dymków ;P
      • ap_u Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 20:21
        > Kobiety mniej zarabiają, bo są po prostu głupsze. No sami zobaczcie rel="nofollow">policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91152,10192977,Sposob_serwisanta_na_zdobycie_nagich_zdjec_wlascicielek.html?order=najstarsze

        Codziennie piszą też o "wyczynach" panów, ale nie przyszło mi do głowy twierdzić, że wszyscy faceci to głupcy (nawet jeśli ty jesteś kolejnym tego przykładem).
        • wojo.b Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 23:43
          Ja nie mówię, że wszystkie kobiety są głupie, tylko że głupsze. Jak u Ciebie czytanie ze zrozumieniem? Chyba swoim przykładem potwierdzasz to o czym piszę (z przymrużeniem oka, straszne sztywniactwo tu panuje).
          • aramba Re: Jak oni się kochają 01.09.11, 00:08
            Taa, no właściwie to należy uznać, że komplementy prawisz.
            • wojo.b Re: Jak oni się kochają 01.09.11, 00:12
              Masz jakąś obsesję na moim punkcie?
              • aramba Re: Jak oni się kochają 01.09.11, 00:17
                Nie używaj słów, których najwyraźniej nie rozumiesz.
                • wojo.b Re: Jak oni się kochają 01.09.11, 00:46
                  W porząsiu, nie mam takiego zwyczaju, ciebie natomiast grzecznie poproszę o nie wtrącanie się przy każdej (nie)nadażającej się sposobności, ok? :-]
    • lukilukk Jak oni się kochają 30.08.11, 23:37
      Uwielbiam to feministyczne pier...nie bo te panie jak wiadomo wymiękają tam gdzie trzeba wnieść szafę na 1 pietro.

      ps.
      nooooo chyba że zamówi się firmę "Mąż nie Mąż".
      Aaaa no to co innego.
      Na to każda feministkę stać bo firma w której feministka pracuje przelewa jej duuuużo na konto. Na tyle dużo że facet nie jest jej potrzebny bo od tych spraw ma fajny (najdroższy!!!) wibrator.
      • prawdziweja Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 19:53
        taaaa, wnoszenie szafy szczytem ewolucji

        Pan Miecio z firmy dostawczej mebli powinien stanowić wzór człowieka doskonałego, idealnego homo sapiens. Proponuję wysłać jego podobiznę z nieodzownym atrybutem - dębową, dwustu kilową szafą na plecach w kosmos, aby obcy w razie ewentualnego podboju naszej planety od razu wiedzieli, z kim na ziemi należy liczyć się najbardziej...Jest mi bardzo przykro chłopcze, że musisz nosić szafy, podczas gdy te wstrętne feministki zarabiają grubą kasę :)
        • makova_panenka Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 20:06
          Kasę dostają za nadstawianie tyłków. Można i tak.
          • prawdziweja Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 20:13
            przynajmniej praca przyjemniejsza i lepiej opłacana, no i podatków płacić nie muszą. Niestety Pan Miecio jedno piętro wnosi za darmo.
          • lucusia3 Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 22:34
            No nie, skoro mają wibrator. Chyba, ze pożyczają wibratory za pieniądze (stąd mają kasę), żeby panowie mogli obsłużyć gumowe lale.
            A co do pana z szafą - poproście waszych kolegów w garniturkach o podniesienie drukarki. Wyjdzie, że oni słabowici, chorowici, świeżo po fizjoterapii itp. Ja jakoś mam wrażenie, ze jestem szersza ramionach (nie prezentuję się jakoś monstrualnie i nie ćwiczę na siłowni) i mogę wejść szybciej na 4 piętro bez zadyszki od większości kolegów mojego męża z pracy. A pani, która pomaga mi w domu, spokojnie szafę dźwignie i poniesie.
    • leszekk_k tradycyjny wiejski model 31.08.11, 01:02
      tradycyjny model rodziny, jaka normalna sie na to zgodzi...??
      chyba tylko wiejskie dziewki...???!!!
      • royal_pl Re: tradycyjny wiejski model 31.08.11, 07:08
        leszekk_k napisał:

        > tradycyjny model rodziny, jaka normalna sie na to zgodzi...??
        > chyba tylko wiejskie dziewki...???!!!

        Wbrew pozorom wiekszosc kobiet, w tym feministek (a te czesto najbardziej) marzy o tradycyjnym modelu rodziny.
        • ap_u Re: tradycyjny wiejski model 31.08.11, 20:11
          Tradycyjnie niektórzy panowie wiedzą lepiej czego pragną kobiety :)
        • prawdziweja Re: tradycyjny wiejski model 31.08.11, 20:19
          oj to raczej marzenie większości polskich facetów, bo nierobów i cwaniaków to u nas pod dostatkiem. Dzięki bogu, że Polska ma przynajmniej porządne, solidne kobiety, bo gdyby nie one, to te niebieskie ptaki i quasi-ułani potrząsający zardzewiałymi szabelkami już dawno obróciliby nasz kraj w niebyt.
        • ww-77 Re: tradycyjny wiejski model 31.08.11, 20:55
          Wyobraź sobie taki układ: Ty siedzisz w domu, gotujesz i sprzątasz, Twoja żona pracuje i zarabia, Ty musisz ją prosić o pieniądze na swoje wydatki. Gdy Tobie się coś stanie, ona sobie poradzi bez problemu. Gdy ona zginie w wypadku albo odejdzie do innego, Ty zostaniesz na lodzie.

          Poszedłbyś na coś takiego? Bo ja nie. Żadna kobieta zdolna do logicznego myślenia też nie pójdzie, chyba że jest dziedziczką fortuny i ma swoje pieniądze bez pracy.
          • nikodem_73 Re: tradycyjny wiejski model 31.08.11, 22:40
            No normalnie aż ciężko mi uwierzyć, że taka masa kobiet jest nieświadoma istnienia polis na życie.

            Gdyby moja partnerka ze swojej firemki wyciągała tyle aby starczyło na utrzymanie naszego obecnego poziomu, to jeszcze dziś (żeby zdążyć przed północą) złożyłbym wypowiedzenie i do końca życia mógłbym zająć się gotowaniem, sprzątaniem, praniem i naszą dwójką dzieci. Tylko... Już teraz to robię. Więc po zrezygnowaniu z pracy na etacie miałbym więcej czasu dla siebie.
            • maura4 Re: tradycyjny wiejski model 01.09.11, 09:11
              Wątpię. Praca w domu, to siedzenie. Nieprawdaż ? Praca jest wtedy, kiedy przynosi się do domu pieniądze. Urlop i czas wolny nie należy się.
              • nikodem_73 Re: tradycyjny wiejski model 01.09.11, 11:16
                No cóż - sam to wątpię, że potrafisz zrozumieć tekst pisany. Spróbuję jednak jeszcze raz - to ja zajmuję się domem. Bo zawodowo też pracuję w domu. I wiem ile zajmuje to czasu i z czym jest związane. I w związku z tym też wiem ile czasu dla siebie bym miał gdybym nie musiał jeszcze generować kasy.
                • maura4 Re: tradycyjny wiejski model 01.09.11, 11:35
                  Wszystko zrozumiałam. Po prostu radzę się zastanowić, bo przecież w domu nie będziesz pracował, tylko siedział. Kobiety przecież siedzą w domu. Więc po co takiej siedzącej w domu kobiecie czas wolny, skoro i tak ma go pod dostatkiem, bo nie musi pracować zarobkowo. Zmęczona, a czym ? Ja to jestem zmęczony, więc muszę wyskoczyć zrelaksować się z kolegami. Możesz być tak samo traktowany. Zauważyłam, że nawet kobiety w wieku mojej babci, nieprzychylnie patrzą na niepracujące młode kobiety. Może raczej z troską - dlaczego nie idzie do pracy; to niedobrze, że nie pracuje.
                  • nikodem_73 Re: tradycyjny wiejski model 01.09.11, 12:17
                    Świetnie - mogę siedzieć.

                    Bawią mnie żale kobiet jak to w domu jest "niesamowicie wiele pracy". Wszystkie prace domowe (łącznie z gotowaniem) da się skompresować do 3-4h dziennie. Po to w końcu kupuje się pralki czy zmywarki.

                    U mnie typowy dzień wygląda zwykle mniej-więcej tak:
                    - budzę partnerkę i młode
                    - robię śniadania (sam nie jadam z rana)
                    - nastawiam pranie i zmywarkę (co by się robiło jak będę w drodze)
                    - odwożę młodą do szkoły razem z młodym, partnerka jedzie do firmy
                    - w drodze powrotnej robię (drobne, bo większe w weekend) zakupy
                    - pracuję niekreatywnie (zwykle - 10-13 emalia, ustalanie, poganianie), młody demoluje chatę
                    - nastawiam obiad, młody demoluje chatę
                    - pralka do suszenia, młody demoluje chatę
                    - ogarniam chaos, porywam młodego, jedziemy po młodą do szkoły
                    - kończę obiad, młody demoluje chatę, młoda odstawia tragedię Szekspira
                    - partnerka wraca na obiad, jemy
                    - partnerka jedzie do firmy, ogarniam chaos, młoda dochodzi do etapu "nienawidzę was"
                    - młody sprawdza czy da się zwymiotować do rury od odkurzacza. Nie da się.
                    - młoda przychodzi opowiedzieć o co jej w końcu chodzi. Tłumaczę.
                    - pracuję
                    - gonię dzieciaki spać (zapamiętać - lepiej schować Nutellę - będzie mniej prania)
                    - ogarniam chaos
                    - pracuję
                    - partnerka wraca z pracy
                    - idziemy spać

                    I zapewniam Cię - gdybym nie musiał jeszcze przynosić kasy to miałbym w cholerę wolnego czasu, który mógłbym spożytkować na całą masę aktywności. Bo widzę ile mogę nic-nie-robić w weekend (i to pomimo większych zakupów i sprzątania).

                    A babcie to się dziwią, bo dziś to już nie musisz zapirzać po wodę do rzeki, nie pierzesz w balii z użyciem tary, a garnków nie myjesz piachem i popiołem. Z ich perspektywy zajęcia w domu obecnie to nie jest praca.
                    • maura4 Re: tradycyjny wiejski model 01.09.11, 13:39
                      Jasne. Mam nadzieję, że kiedyś uda ci się zrealizować marzenie, bycia gospodynią domową. Wyjaśnienie co do babć. Nie chodzi o to, że nie doceniają pracy w domu. One myślą o tym, że młode kobiety nie będą miały emerytury, czy w wypadku rozwodu lub śmierci, kalectwa męża popadną w straszną biedę. Od jakiegoś czasu w rodzinie brata mojej babci jest małżeństwo po 30, które wpadło w poważne tarapaty. Żona nigdy nie pracowała. Dość długo już szuka pracy, ale na razie bez skutku. Teraz żyją z tego, co kto im da. Jedna z moich babć, która pracowała wbrew woli swojego męża, mówi, że lepszej decyzji podjąć nie mogła. Gdyby nie jej emerytura biednie im by się dziś żyło. Dziś dziadek też jest zadowolony, że babcia go nie posłuchała.
                      • nikodem_73 Re: tradycyjny wiejski model 03.09.11, 21:35
                        Też mam taką nadzieję. Bo ja tam mam świadomość istnienia ubezpieczeń.
    • trzeciaosoba byk 31.08.11, 07:22
      raport, rzecz martwa, nie ma zdolnosci zauwazenia czegokolwiek, bo nie ma oczu ani zadnego innego zmyslu
      cyt;"W Polsce - zauważa raport "Młodzi 2011" - rośnie pokolenie "gniazdowników"(...)"
      • makova_panenka Re: byk 31.08.11, 20:04
        Jeśli wszystkie singielki są tak wk...wiająco dociekliwe jak ty, to nie ma dziwu, że są same.
    • bzyk_origo I to jest wazne ze sie kochają ! 31.08.11, 11:14
      Tradycyjny model rodziny i tak jest w odwrocie - kijem Wisly sie nie zawroci. Zwiazki nieformalne beda coraz czestsze tak jak to jest w krajach zachodnich i lacza sie z mniejsza dramatyka rozstan bo te zawsze beda. Mieszkanie z rodzicami to efekt braku wlasnych mozliwosci finansowych (stala praca, poczucie stabilnosci etc.) a to juz trudniejszy problem.
    • true-lysander Jak oni się kochają 31.08.11, 19:37
      Czyli to Ta Pani mówi wszystkim Polkom, jak mają żyć?:
      gosc.pl/files/11/07/21/242196__Sroda__Manifa_2009_Warszawa_34.jpg
      ???
    • polski_krzys Im biedne społeczeństwo - tym większa rola religii 31.08.11, 19:38
      Potwierdza się, że kościół celowo nakazuje mieć więcej dzieci !! Tym większa kontrola nad rodziną wielodzietną podatną na bajki o Bogu Wszechmogącym....:)))
      [u]TYLKO PROSZĘ NIE MÓWIĆ, ŻE NIE MAM RACJI !!
      [/u]
      • tata_mateusz Re: Im biedne społeczeństwo - tym większa rola re 31.08.11, 21:04
        Zrób kościołowi na złość i nie miej dzieci...
    • pro-contra Jako zawzięty kobieciarz i szowinista uznaję 31.08.11, 19:55
      że biologicznym i kulturowo-historycznym przeznaczeniem kobiety jest służenie swojemu panu i władcy.
      Mogę mieć swoje zdanie? Bo kto mi tego zabroni?
      Żadne tam trendy "emancypacyjno-wyzwoleńcze" do mnie nie przemawiają.

      Swoich zapatrywań wcale przed swoimi kobietami nie ukrywam i broń boziu, abym dopiero poniewczasie okazywał się tyranem lub bezdusznym oszustem.
      Aktualnie, dwie moje kochanki rzeczywiście biją mnie na głowę swoim wykształceniem, pozycją zawodową i dochodami.

      Pewnie nawet domyślają się istnienia "tej drugiej".
      Nie przeszkadza mi to w oczekiwaniu na spełnianiu wszelkich moich zachcianek, od kulinarnych począwszy, a na sypialnianych kończąc.
      Pełna harmonia trwa od lat, i jakoś nie przewiduję żadnych rewolucji czy buntów.
      Zresztą, droga wolna. Na ich miejsce znajdą się następne.
    • stop_oglupianiu Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 19:55
      coś tam pitolą grochal z tym drugim, a porządnie linkować artykułu nie potrafią
    • stop_oglupianiu Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 19:55
      coś tam pitolą jedna z tym drugim, a porządnie linkować artykułu nie potrafią
    • hydrograf Lepiej mieć wrzód na dupie, niż singielkę za żonę. 31.08.11, 19:59
      A w ogóle to: "żeby zjeść bułkę nie trzeba kupować piekarni"....
      • makova_panenka Re: Lepiej mieć wrzód na dupie, niż singielkę za 31.08.11, 20:02
        Pięć punktów dla hydrografa.
      • ap_u Re: Lepiej mieć wrzód na dupie, niż singielkę za 31.08.11, 20:12
        Fakt, ciężko mieć singielkę za żonę.... :)
        • prawdziweja Re: Lepiej mieć wrzód na dupie, niż singielkę za 31.08.11, 20:29
          mieć singielkę za żonę, to tak jak mieć piekarnię i zauważyć, że ktoś Ci regularnie podpierdziela bułeczki, więc fakt ciężko, współczuje chłopie, przeżuć się na karmę dla rybek
    • glemp1 Jak oni się kochają 31.08.11, 20:16
      Polki są statystycznie lepiej wykształcone od Polaków, ponieważ większość kobiet kończy łatwe kierunki humanistyczne, czyli tzw. studia matrymonialne. Jeżeli niezamożni rodzice mają syna i córkę, to na studia poślą oczywiście córeczkę, gdyż "jak ona bidulka sobie w życiu poradzi?"
      • bbblizej Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 20:21
        Ponadto te absolwentki pedagogiki (i tego typu wartościowych kierunków) często inteligencją i wiedzą nie grzeszą. Takie miernotki z dyplomem.
      • ap_u Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 20:29
        > Polki są statystycznie lepiej wykształcone od Polaków, ponieważ większość kobie
        > t kończy łatwe kierunki humanistyczne, czyli tzw. studia matrymonialne.


        "matrymonialne" czyli jednak mężczyźni też tam studiują? :)
        • prawdziweja Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 20:39
          wiesz, wcześniej tylko mężczyźni studiowali (również kierunki humanistyczne) a kobiety wykonywały łatwe prace domowe.

          Z biegiem czasu mężczyźni zostali wyparci z niektórych kierunków przez kobiety, wtedy okazało się, że są to te łatwe kierunki, mężczyźni łaskawie odstąpili je kobietom, natomiast sami poświęcają się na tych trudniejszych.

          Jak już kobiety opanują pozostałe kierunki, wtedy okaże się najszlachetniejszą pracą jest jednak wnoszenie szaf na 11 piętro...Cóż no nasi drodzy Panowie kochają czuć się wyjątkowo
          • glemp1 Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 21:04
            Zgadza się, że metroseksualni lalusie studiują na kierunkach humanistycznych, lecz nie jest to żaden powód do dumy. Nieliczne dziewczyny na POLITECHNICE blokują natomiast miejsca chłopakom, gdyż po studiach przeważnie nie pracują w wyuczonym zawodzie (lub są na utrzymaniu męża).
            • prawdziweja Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 21:12
              słońce moje, czytaj uważnie :) To może wtedy Cię zechcą na jakieś studia :) inaczej do końca życia będziesz feministkom szafy wnosił ;)

              pozdro!
          • nikodem_73 Re: Jak oni się kochają 31.08.11, 22:28
            > Z biegiem czasu mężczyźni zostali wyparci z niektórych kierunków przez kobiety,
            > wtedy okazało się, że są to te łatwe kierunki, mężczyźni łaskawie odstąpili je
            > kobietom, natomiast sami poświęcają się na tych trudniejszych.

            Nie tyle trudniejszych, lecz tych, po których nie musisz koniecznie pracować w budżetówce. Ile znasz kierunków mocno sfeminizowanych po których nie ma większych problemów z zatrudnieniem?

            Niestety (dla Ciebie), ale nie jesteśmy tacy sami. Choćby przez to, że statystyczny mężczyzna chętniej podejmie ryzyko niż statystyczna kobieta.

            Jeżeli przed każdym z takich "statystycznych" położyłabyś dwie oferty pracy:
            1. Praca pewna - niespecjalnie wymagająca - w zasadzie do emerytury - kiepsko płatna, lub
            2. Praca niepewna - wymagająca niekiedy reżymu 16/7 - dobrze płatna,
            To większość kobiet wybierze pierwszą opcję, a większość mężczyzn drugą.

            Większość kobiet przedkłada bezpieczeństwo nad zysk, a większość mężczyzn dokładnie odwrotnie. I tyle.

            Nie oznacza to bynajmniej, że mężczyźni są lepsi. Są po prostu inni.

            Ale spoko - jak tylko zwalczy się ten patriarchalny zabobon o nazwie "macierzyństwo", to już nic nie będzie stało na przeszkodzie w budowie Nowego Wspaniałego Świata. A to nastanie. Prędzej czy później. No chyba, że wcześniej przyjdą Arabowie i zakończą to wszystko.
    • sdfsfdsf Jak oni się kochają 31.08.11, 20:24
      generalnie przykro mi to czytac, ale to sa fakty
      tak kobiety wygrywaja jezeli chodzi o ilosc wyksztalconych,
      to jest ten system i statystyki,
      niestety statystyki nie mowia tego ze kobiety ucza sie wszystkiego na pamiec,
      generalnie myk polega na tym zeby wiedziec a nie myslec,
      tzn uczysz sie sie od a do z tego czego tak naprawde nie rozumiesz,
      halo, kobiety nie maja mozliwosci abstrakcyjnego myslenia,
      no, ale badzmy nadal politycznie poprawni,
      parytery itd
      • maura4 Re: Jak oni się kochają 01.09.11, 09:14
        Co ty bredzisz. Ty wiesz, ilu ja znam facetów, którzy mieli problem ze stereometrią ?
    • supermajkel Jak oni się kochają 31.08.11, 20:24
      Śluby jakby ostatnio mniej w modzie. Może te wolne związki takie popularne, że nie zawiera się ślubów. Kościelnych jeszcze mniej, czyżby cena? - colaska.pl
    • rychu_taxi_drajwer Lepiej wykształcone 31.08.11, 20:25
      w filologii białoruskiej?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka