terleo 01.09.11, 08:00 *Na tropie Franka Szwajcarskiego*. Jeśli tam jest ich sporo, warto odbić skrzynie - w interesie 618 000 Polaków, mających kredyty w tej walucie. Reszta - pozostanie milczeniem. . . pod białym kamieniem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jaszel Hans Frank wypisz - wymaluj jak pokraka Gosiewski 01.09.11, 08:36 na tej fotce wygląda, niech mu ziemia lekką będzie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
ajakzupa Re: Hans Frank wypisz - wymaluj jak pokraka Gosie 01.09.11, 11:42 Nawet hieny - choć to bydlaki - mają jakąś przyzwoitość. A ty, jaszel, człowiek, nie masz? jaszel: "Hans Frank wypisz - wymaluj jak pokraka Gosiewski na tej fotce wygląda, niech mu ziemia lekką będzie". Odpowiedz Link Zgłoś
clearsky trochę inaczej 01.09.11, 12:33 Jak się wybiera zawód polityka, to się rezygnuje z przyzwoitości i standardów obowiązujących zwykłych ludzi. Jak ktoś się nabija z Hitlera, Stalina albo Gomułki, to też się oburzasz? Odpowiedz Link Zgłoś
artur737 Re: Hans Frank wypisz - wymaluj jak pokraka Gosie 01.09.11, 15:12 Myslalem, ze IPN zajmuje sie wylacznie forsowaniem silnej pozycji Kaczynskiego i niszczeniem Wałęsy. A tu prosze, interesuja sie nawet jakimis skrzyniami. Co za niespodzianka! Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: Hans Frank wypisz - wymaluj jak pokraka Gosie 01.09.11, 15:33 artur737 napisał: > Myslalem, ze IPN zajmuje sie wylacznie forsowaniem silnej pozycji Kaczynskiego > i niszczeniem Wałęsy. > > A tu prosze, interesuja sie nawet jakimis skrzyniami. Co za niespodzianka! Ewidentnie świadczy to o tym, że myślenie najmocniejszą Twoją stroną nie jest... Odpowiedz Link Zgłoś
artur737 Re: Hans Frank wypisz - wymaluj jak pokraka Gosie 01.09.11, 15:45 andrzejto1 napisał: > artur737 napisał: > > > Myslalem, ze IPN zajmuje sie wylacznie forsowaniem silnej pozycji Kaczyns > kiego > > i niszczeniem Wałęsy. > > > > A tu prosze, interesuja sie nawet jakimis skrzyniami. Co za niespodzianka > ! > > Ewidentnie świadczy to o tym, że myślenie najmocniejszą Twoją stroną nie jest.. > . > Jakas pisowska gnida sie odezwala Odpowiedz Link Zgłoś
ko_menta_tors Re: Hans Frank wypisz - wymaluj jak pokraka Gosie 01.09.11, 15:35 artur737 napisał: > Myslalem, ze IPN zajmuje sie wylacznie forsowaniem silnej pozycji Kaczynskiego > i niszczeniem Wałęsy. > > A tu prosze, interesuja sie nawet jakimis skrzyniami. Co za niespodzianka! No bo liczą, że jacyś konfidenci (TW) jeszcze zyją i bedzie można zabrać im choć górną protezę... Odpowiedz Link Zgłoś
xymeon_x Re: Hans Frank wypisz - wymaluj jak pokraka Gosie 01.09.11, 17:46 daj spokój Gosiewskiemu ... marnie żył i marnie skończył .....aaaa takiemu 'Polakowi' jakie życie taki zgon zgon zgon Odpowiedz Link Zgłoś
vibhisana Na tropie archiwum Franka 66 lat później... 01.09.11, 08:56 Pytam się po co? Żeby w IPN zasłużyli na pensję. Ich mądrość i przezorność podobna do tej Akowców. Winni zbrodni hitlerowskich w Krakowie dzięki AK umknęli przed karą. Brawo! Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 bo NKWD przejeło agentów gestapo 01.09.11, 14:59 vibhisana napisał: > Pytam się po co? Żeby w IPN zasłużyli na pensję. Ich mądrość i przezorność podo > bna do tej Akowców. Winni zbrodni hitlerowskich w Krakowie dzięki AK umknęli pr > zed karą. Brawo! Czy to tak trudno pojąć?? Tak samo jak w wielu innych miejsc w których przejęto akta gestapo. Po co mieli tworzyć nową agenturę, jak mieli dostęp do starej. Więc podziękuj komuchom za to, że gestapowska swołocz uniknęła sprawiedliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
saint_just Kiedy poznają listy, to 01.09.11, 11:27 okaże się,że cały, miłujący JPII Goralenvolk to rodziny konfidentów i denuncjatorów. Wszyscy, nieliczni , autentycznie zaangażowany w ruch oporu "tubylcy" dziwnie błyskawicznie lądowali w katowni willi Palace.. Dlatego AK musiała tam wysyłać dowódców i siły spoza Podhala i trzymała "miejscowych" z daleka od sztabu a komanda sądowe wykonujące wyroki AK miały więcej roboty, niż "zwykłe" oddziały. Te listy mogą być bardzo niewygodne dla wielu "porządnych katolickich rodów" z Zakopanego i -biorąc pod uwagę skład IPNu - będą uważnie "reglamentowane" opinii publicznej i prasie. Odpowiedz Link Zgłoś
sedaluk Re: Kiedy poznają listy, to 01.09.11, 12:23 Goralenvolk mial sie za Franka znacznie lepiej jak za II Rzeczpospolitej. Pozbyli sie zydowskiej lichwy i polskich urzedasow. Ten woloski narod ma inna filozofie zyciowa jak pragnaca smierci albo glori warsiafka. Odpowiedz Link Zgłoś
grba Re: Kiedy poznają listy, to 01.09.11, 12:53 W II RP nie było Goralenvolku... Myślenie ma kolosaną przyszłość. Odpowiedz Link Zgłoś
rycerzsyjonizmu Re: Kiedy poznają listy, to 01.09.11, 14:22 Ten wołoski naród ma filozofie iście pisowską. Odpowiedz Link Zgłoś
bigkaraluch Na tropie archiwum kaczora 01.09.11, 14:08 Może kiedyś znajdą się akta rodziny kłamczyńskich Odpowiedz Link Zgłoś
pontrikontri Próba oczyszczenia skompromitowanego szefa IPN 01.09.11, 14:08 myślę, że próbują przyćmić skompromitowanego szefa ostatnia aferą Odpowiedz Link Zgłoś
cirano Re: Próba oczyszczenia skompromitowanego szefa IP 01.09.11, 14:19 ...no bo człek para się tyle lat z historią, a tu na raz nie wie, czy większym bandziorem był Frank czy AK? Otwórzcie wątek, czy słusznie zła komuna gnała AK-owców na szubienicę. Może dowiemy się prawdy na ten temat... Odpowiedz Link Zgłoś
kermit.dolomit Na tropie archiwum Franka 01.09.11, 14:19 Gówno znajdziecie !!! Szechter może napisze w końcu co stało sie z wieloma aktami UB/SB po 89tym roku Odpowiedz Link Zgłoś
langston ...a skąd myslisz taka "potęga" Szechtera? 01.09.11, 16:02 ...a skąd myslisz taka "potęga" Szechtera? siedział w archiwach pół roku powybierał teczki na najbardziej znanych artystów, pisarzy naukowców i teraz ani mu pisną Odpowiedz Link Zgłoś
mista_onanista no, to maciarewicz ma już mokro w spodniach.... te 01.09.11, 14:29 no, to maciarewicz ma już mokro w spodniach.... te czarujące teczki.... teczki.......... teczuszki...... Odpowiedz Link Zgłoś
mrdilbert Na tropie archiwum Franka 01.09.11, 14:58 Takich skrytek może być całkiem sporo. Mój dziadek był dowódcą jednego z OS BCH na Rzeszowszczyźnie. Ojciec opowiadał, że dziadek ze swoimi ludźmi ukrył jakieś dokumenty w lesie. Niestety wtedy byłem małym chłopcem a ojciec umarł gdy byłem nastolatkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
bratstrach Na tropie archiwum Franka 01.09.11, 15:02 A może jakby dobrze popatrzeć w te teczki to znalazłaby się jakaś bursztynowa komnata czy coś podobnego... Odpowiedz Link Zgłoś
old.european IPN do roboty? 01.09.11, 15:05 "Do wnętrza można się dostać tylko za pomocą urządzeń do specjalistycznych robót górniczych. W przyszłym tygodniu krakowski IPN ma podjąć decyzję, kiedy przystąpi do pracy." No panowie, jak za Gierka, zakasywacc rekawy bialych koszyl i za kilofy! Odpowiedz Link Zgłoś
elasp Na tropie archiwum Franka 01.09.11, 15:33 To red. Czuchnowski (a tym samym "Gazeta wyborcza") WIERZY w rzetelność akt esbeckich, czy nie? Trochę się pogubiłem. Odpowiedz Link Zgłoś
acc333 Na tropie archiwum Franka 01.09.11, 15:35 Z bardzo sie zajmuja tym Żeźnikiem frankiem Odpowiedz Link Zgłoś
ko_menta_tors Na tropie archiwum Franka 01.09.11, 15:43 Kolejny jakis dziennikarski wykwit... "Odnalazl się list"...napisany w 1986 roku "na prośbę IPN nie podajemy dokładnej lokalizacji..." - rozumiem, ze to Dziennikarz odnalazł ten list? i IPN go uprosił? "Gdy umierał w latach 70., przekazał tajemnicę synowi." Ale PRL upadł i już się nie dobrał do skrzyń... itd, itd Tu sa bardzo duże luki. Tylu ludzi wiedziało i nie powiedziało Odpowiedz Link Zgłoś
forumowiecgwna Re: Na tropie archiwum Franka 01.09.11, 15:45 Na cala strone jeden sensowny post w temacie - reszta pokazuje poziom forum... koszmar... Ja po przeczytaniu tego artykulu mialem jedno nieciekawe skojarzenie :(. Jest tam takie zdanie o tym ze AKowcy czekali na zmiane realiow (wiadomo ze nawet do 55-56roku bylo sporo takich grup) i wtedy dzieki tym dokumentom "rozgniota" tych "zlych".... Jezeli ktos mniej wiecej orientuje sie w realiach tej naszej "zlotej" IIRP i mniej wiecej zna realia tego jak pilsudczycy tepili swoich przeciwnikow, a potem jak opcja przeciwna tepila bylych przeciwnikow (tak tak, nawet w postaci obozow koncentracyjnych w Anglii, dla.... "niewlasciwych" polakow). Nie bylo to tylko gadanie - byly tez morderstwa i beznamietne i bezmyslne usuwanie porzadnych ludzi w cien (oj bylo kilku generalow ktorzy wykazali sie pozytywnie (!!!!!!!) w trakcie kampanii wrzesniowej, ale zostali zepchnieci w niepamiec przez "nowa wladze"). AKowcy tez pierwsze co chcieli to nie prawda, nie ujawnianie prawdy - przechowanie tego tak by zachowaly sie jakies dokumenty. Oni chcieli miec papiery zeby wykonczyc swoich przeciwnikow. I jestem dziwnie przekonany ze zrobiliby to z calkowita bezwzglednoscia, nie patrzac na pojedyncze przypadki... Na to ze nie kazdy kto jest w aktach to nazista i nie kazde akta to akta mordercy... Zapewne byloby tez wykopywanie dawnych zali, zaleznie od tego do jakiej opcji nalezal AKowiec przed wojna... Ten narod nigdy niczego nie zbudowal, zawsze tylko z kims badz czyms walczy... Odpowiedz Link Zgłoś
langston ...a co złego w "wykonczeniu" wrogów? 01.09.11, 15:50 "....a) konfidentów gestapo, b) kolaborantów mających działać na zapleczu frontu pod nazwą Wehrwolf, c) ludzi pochodzenia niemieckiego nie ewakuujących się wraz z armią niemiecką, pozostawionych w charakterze informatorów ..." rozumiem że wg. ciebie tacy ludzie mieli/maja zostać nieujawnieni i działać na szkodę Polski nadal oto co GWniane pranie móżgów zrobiło z obywatelami Polski!!! Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: ...a co złego w "wykonczeniu" wrogów? 01.09.11, 16:11 w moim miescie zaraz po wojnie zlapano wszystkich volkdeutrzow tylko status reioch deutscha umozliwial ewakuacje z armia niemiecka na teren Rzeszy. nimi natycmiastzajela sie NKWD I DALA IM NOWE PAPIERY, nazwiska i przesiedlila glownie na tzw Ziemie odzyskane - pracowali dalej dla okupanta , reszta zajela sie SB i majac ich w reku - wspolpracownikow Gestapo i Policji nieieckeij - pracowali dalej dla SB - wiele lat po wojnie pomagalem mojej nauczycielce, zastepcu komendanta kontrwywiadu Ak w ukladaniu materialow do ksiazki - listy tych ludzi dziwnie pokrywaly sie z nazwiskami dzialaczy partyjnych w PRL - a ich dzieci do dzisoaj zajmuja eksponowane stanowiska np dyrektorow szpitali, dalej kandyduja do sejmu i senatu - wprost nie chce sie wierzyc jak zywotna jest ta gotowosc do wspolpracy wymierzona przeciwko P{olsce Odpowiedz Link Zgłoś
langston Dokładnie tak bylo!!! 04.09.11, 18:24 Konfidenci gestapo szybko przefarbowali sie na konfidentów UB i SB. Wystarczy przypomniec niejakiego Ludwika Kalksteina...agenta gestapo który wydał Komendanta AK gen. Grota-Roweckiego. Po wojnie gość stał sie agentem UB! Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: Dokładnie tak bylo!!! 04.09.11, 19:13 na naszym terenie zaraz po wyzwoleniu" skoszrowano wsztskich volksdeuchow i wylapanych wspolpracownikow- dywizje NKWD mily dobre rozeznanie - wszyscy dostali nowe papiery i zostali rozeslani glownie na tereny tzw ziem odzyskanych - dalej wspolpracowali zmienil sie tylko Pan trudniej bylo z Polakami ktorzy wspolpracowali tajnie - tych scigalo AK jeszcze przez wiele lat ale wiekszosc z nich co dobrze widac w papierach i archiwum pani profesor zaciagala sie do LWP i Milicji Ludowej badz wyjezdzala na znowu ziemie odsyzkane i Slask- zglaszala sie do Polici i mowila ze nie ma dokumentow - zginely itd Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: Na tropie archiwum Franka 04.09.11, 18:08 to jest znacznie bardziej skomplikowane - kiedys pomagalem swojej nauczycielce ktora pisala ksiazke o okupacji - w czasie okupacji byla zastepca szefa kontrwywiadi=u swojego okregu do jej zadan nalezala analiza domumentow - ich archiwizowanie i przechowanie - bylo tego mnostwo - raporty, nasluchy rozmow telefonicznych , kontrola korespondencji ,donosy itd itd- ale jezeli nawet wykrywano np wspolprcujacych z gestapo - to zwykle odbywalo sie to tak - policja lub gestapo lapalo pod jakims tam pozorem Polaka - i dostawal propozycje - pracujesz dla nas albo kula w leb, czasem lapano kogos z rodziny - dziecko - proszacy ojciec tez dostawal taka propozycje- najczesciej ich informacje nie mialy zadnego znczenia - nie mieli dostepu do istotnych struktur co innego bylo z czlonkami , zolnierzami - i choc byla taka zasada ze jezeli ktos wpadal i przezyl - uznawano go za spalonego to czasem taka rzecz zatail i wspolpracowal - wyroki na nich wydane realizowano jeszczw dlugo po wojnie chce powiedziec ze za kazdym takim przypadkiek kryly sie indywidualne dramaty po przecyatniu setek donosow , komunikatow i raportow moja Pani profesor nie zdecydowala sie na podanie informacjo o choc jednym z tych ludzi - miala watpliwosci czy w ten sposob bedzie to sprawiedliwei - choc ja mialem inne zdanie dzisiaj wiekszosc z tych ludzi nie zyje - ale dla mnie wiedza o tym - wiedza o tym jak marny jest czlowiek jest bardzo niemila Odpowiedz Link Zgłoś
adremik Na tropie poszukiwania roboty 01.09.11, 16:05 IPN rozpaczliwie poszukuje roboty. Jak już wyłapał zbrodniarzy, którzy rozrzucali kondomy na trasie pielgrzymek (przecież potrzebne), to wziął sie za poszukiwanie kolaborantów z czasów II wojny. A może dać im łopaty i miotły do sprzątania ulic i odśnieżania? Będzie z tego pożytek!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziapl1 Na tropie archiwum Franka 02.09.11, 05:51 Rozgonic IPN bo to to jest pasozytnicza formacja na gowno nam potrzebna !!!! Nasze 250000000 zl. Odpowiedz Link Zgłoś
buraczak Prawdziwi Krakowianie są pochodzenia niemieckiego 04.09.11, 11:59 Najstarsze rodziny patrycjuszy pochodziły z Niemiec (lub z terytorium Polski, tak czy inaczej miast zasiedlonych przez Niemców). Po buncie Wójta Alberta, Polacy z okolicznych wsi mordowali mieszczan, m.in przywiązując ich żywcem do pędzących koni. Tak wyglądał pierwszy test na polskość. Podobnie było z Warszawą, Lwowem- który Polacy traktują jako arcypolski. Odpowiedz Link Zgłoś
gugcia0 troche ci sie wszystko pokrecilo 04.09.11, 16:57 jest w Krakowie sporo znaczacych rodzin o niemieckich nazwiskach ale ich pochodzenie jest CK austriackie,osobiscie znam kilka rodzin,sam sie z takiej wywodze,gdzie pradziadek byl oficerem austriackim,urzednikiem CK Austrii,inzynierem,itd.Ludzie ci zenili sie i mieli liczne rodziny,zwykle zamozne,gdzie dzieci ksztalcily sie i wnosily duzy wklad do rozwoju miasta,nauki,medycyny,sztuki,architektury.Tradycja CK Austrii jest do dzis zywa w Krakowie,podawane sa dania z owczesnej kuchni,atmosfera miasta ma cos z Wiednia.Natomiast czysto niemieckie echa sa zbyt odlegle i zaprawde nikt nie siega do czasow wojta Alberta.Natomiast okupanci hitlerowscy rzeczywiscie siegali do tamtych,odleglych dziejow,mam w domu takie nazistowskie czasopismo Generalgouvernament,gdzie sa artykuly o dawnej niemieckosci Krakowa "die uralte deutsche Stadt Krakau".Faktem jest,ze przez 120 lat jezykiem urzedowym w miescie,do 1918 roku,byl niemiecki,stad w 1939 roku wiekszosc starszych mieszkancow poslugiwala sie nim znakomicie i na poczatku nawet nie spodziewala sie takiej brutalnosci okupanta,mylnie zakladajac,ze bedzie to jakas forma tego co znane bylo z CK Austrii.Tu sie niestety wszyscy pomylili ale i tak dzieki plynnej znajomosci niemieckiego,niemieckiej kultury,muzyki oraz dzieki krakowskiej przytomnosci umyslu udalo sie uniknac takich tragedii jakie byly udzialem innych miast.Takze fakt,ze w miescie rezydowal gubernator i miasto mialo funkcje centrum administracyjnego z rzadem,urzednikami,itd. sprawial,iz represje okupanta byly mniej dotkliwe oraz stosunki pracujacych w niemieckich instytucjach obywateli Krakowa z niemieckimi zarzadcami byly nawet dosc poprawne.Udala sie rzecz nieslychana - miasto nie odnioslo zadnych zniszczen i po raz kolejny w historii wyszlo calo z takiej ogromnej opresji.Mozna to przypisywac czakramowi na Wawelu lub tez sporemu rozsadkowi mieszkancow,ktorzy np. nie wywolali zadnego powstania,itd.Tutaj Krakow roznil sie bardzo od Warszawy,odczekano spokojnie az Niemcy sie wyniosa,prawie bez jednego wystrzalu.Krakow jest chyba tez jedynym polskim miastem,gdzie Niemcy nawet cos po sobie zostawili -dzielnice urzednikow przy ul.Krolewskiej i kolo parku krakowskiego oraz zamek H.Franka nad Wisla. Odpowiedz Link Zgłoś
langston Re: troche ci sie wszystko pokrecilo 04.09.11, 18:35 nie ma sensu porownywać sytuacji Krakowa i Warszawy z czasów wojny. W Warszawie terror niemiecki był szalał na niesłychana skale, łapanki egzekucje uliczne, Palmiry 1/3miasta Niemcy zrównali z ziemią (w sensie dosłownym) po powstaniu w gettcie, plany likwidacji miasta i przerobienie go na 30tys. osadę dla robotników Odpowiedz Link Zgłoś
langston koleś nie masz pojecia o historii. 04.09.11, 18:30 Gdzieś tam cos w GWnie poczytałeś i tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
langston Trzymac od tego z daleka GWno i "autorytety"!!! 04.09.11, 18:26 Trzymac od tego z daleka GWno i "autorytety" bo będzie tak jak z teczkami UB do których doste miał tylko Michnik Odpowiedz Link Zgłoś
miroo To rzeczywiście byli z nich prawdziwi "patrioci".. 04.09.11, 19:35 nie przekazali dokumentów aby SB mogła oczyścić z gestapowskich konfidentów ten kraj bo "to oni chcieli zrobić jak się zmieni sytuacja"... głupota... prawica-katolicka - tacy oni byli.. Odpowiedz Link Zgłoś
kemot696 Re: To rzeczywiście byli z nich prawdziwi "patrio 04.09.11, 21:37 no i tak dzięki AK tysiące gestapowskich konfidentów spokojnie dożyło starości... Odpowiedz Link Zgłoś
langston SB natychmiast robilo z takich swoich agentów 05.09.11, 02:29 UB natychmiast po 1945 roku a nwet wczesniej z volksdeutschów i konfidentów gestapo robiło swoich konfidentów. Na takiej samej zasadzie jak w 1989roku wielu ruskich agentów przefarbowalo sie do wywyidu USA. Odpowiedz Link Zgłoś
vinogradoff W latach 70-tych ukazala sie praca doktorska . 04.09.11, 22:01 Niemiecki historyk w swej pracy doktorskiej zajal sie naukowym opracowaniem problematyki wspolpracy agenturalnej Polakow z niemieckim okupantem w okresie II wojny globalnej. Owczesny Radaktor Naczelny Polityki pan DR. Rakowski dopuscil chyba omylkowo ten artykul co wywolalo powazny szok wsrod owczesnych elit polskich gdy okazalo sie, ze Gestapo, Polizei i inne sluzby niemieckie mialy az w nadmaiarze wszelkiej masci Kapusiow, Agientow w tym wiekszosc takich co za jakies korzysci materialne gotowi byli kapowac innych Polakow bez zadnego zahamowania i krempacji tak jakby kapowanie swych Rodakow do tajnych sluzb okupanta bylo czyms zupelnie normalnym i dozwolonym. Ten doktorat burzyl bardzo brutalnie pokutujacy Mit o heroizmie Polakow w czasach okupacji hitlerowskiej i nie pasowal do kreowanego wiezerunku a wiec pan Dr. Rakowski oberwal po grzbiecie bedac wezwanym w trybie naglym do KC PZPR. Osobiscie znam przypadek Polaka, ktory w czasie okupacji jako 16 letni chlopiec pracowal w fabryce spozywczej i byl namowiony przez Polakow do sabotazu polegajacego an tym, ze mial wsypac opilki metalu do lozyska slizgowego maszyny parowej, ktora napedzala jakies urzadzenia. Polacy dali u te opilki i on je wsypal a nastepnie natychmiast go zakapowali na gestapo. Chlopak dostal 2 lata wiezienia a po odbyciu tarfil do KL Auschwitz-Birkenau gdzie mial przebywac do konca wojny. Przezyl i po wojnie ukonczyl nawet studia filozoficzne ale do smierci nie wyzbyl sie zludzen co do prawdziewej, tej naturalnej natury nedznego czlowieka. Odpowiedz Link Zgłoś