mindflayer Cytaty z bloga 02.09.11, 21:43 Bohaterka miała prawo walczyć o siebie jak chciała. Wybierała co chciała, zebrała pieniądze na swoje leczenie - jej prawo. Prawem ludzi dawać, nawet jak dają bez sensu. "Szybko przedstawiono mi "propozycję"96-godzinnej chemioterapii. <...> Wstrzymaliśmy się ze wszystkim,rezygnując z dożylnej terapii antynowotworowej.Postanowiliśmy czekać na ostateczny wynik histopatologiczny.Po cichu liczyłam na błąd w diagnostyce..." [Celem chemioterapii jest m.in. zapobieganie powstawania przerzutów, ale ona nie chciała, może i słusznie bo nie wiem, czy to coś by dało w przypadku generalnie opornego nowotworu bohaterki.] "No i tak zaczęła się moja przygoda z alternatywnymi metodami walki z nowotworem. Mijał drugi miesiąc od postawionej diagnozy,a nic nie udało sie zrobić z rosnącym śmieciuchem.<...>Ja czytam i czytam,stosuję się do książkowych zaleceń. Medytuję,wizualizuję,odpoczywam....nabieram sił...dużo siedzę w ogrodzie,dotleniam organizm-teraz on jest najważniejszy.Niech walczy,a ja zrobię wszystko żeby miał siły.Dieta dieta dieta.Mam podsuwa mi artykuły o niesamowitych efektach kuracji antynowotworowych opartych na samej diecie!!!Hektolitry zielonej herbaty "przepływają" przez moje nerunie. Zaczynam rozumieć swoje ciało. Słucham jego podpowiedzi.Boże to działa!Z każdym dniem jestem sprawniejsza.Bardziej samodzielna.Ta nieudana operacja mnie wykończyła ,byłam bardzo słaba.A teraz czuję jak zbiera się we mnie energia." [Lekarze z CO umożliwili leczenie Sutentem, nawet sfinansowane go przez NFZ! Kudos, koledzy!] "Mam miec usunieta wieksza czesc talerza biodrowego.bez protezy,niestety...bede kulec...ale na zycie bede miala wieksze szanse,na powrot do zdrowia,na szczescie bycia z M. ,na zalozenie rodziny,na kazdy piekny poranek i kazda spokojna noc. Operacja daje mi 95% na uratowanie nogi...to bardzo duzo! W Polsce nie bylo takiej perspektywy. Po operacji mam byc naswietlana jakimis protonami,to nowa technika-kilka osrodkow na swiecie ja praktykuje.Przynosi niezle efekty.Lubimy niezle efekty w tej tematyce :) " "But it's not the end of that story. I’m not disease free, I still have metastasis. Around 20 micro nodules in lungs." [tego blogerka nie przetłumaczyła na polski: "mam przerzuty, około 20 mikroguzków w płucach".] To wpis z 9.05.2009, dla onkologa taki wynik równa się brakowi szans na wyleczenie, chyba że jest możliwość wyoperowania/wycięcia przerzutów. Nie było, w późniejszym czasie przerzuty raz opisywano jako większe albo mniejsze, znikały i się pojawiały nowe. "Jest niewielki obaszar tkanki,w którym obecne są komórki rakowe (damn it!) .Jest ich bardzo mało ale są.Ciężko też jest stwierdzić czy jeszcze żyją czy już nie.Nie wolno ich jednak lekceważyć.Nawet w sytuacji gdzie guz(ognisko pierwotne) był..uwaga uwaga,taaaadddaaaaaaaa - w 90% martwy !!!!!" [Wspaniały przykład działania Sutentu, ale dla onkologa guz jest przede wszystkim aż w 10% żywy.] "Dziś czuję jak zmęczona walką,strachem,który zaszywa się bardzo bardzo głęboko i poczuciem że zaraz zacznę się dusić, wypływam na powierzchnię i nabieram powietrza.Takim naprawdę wielkim haustem. Dokładnie czuję jak oddycham." Odpowiedz Link Zgłoś
okrent9 Re: Cytaty z bloga 03.09.11, 01:07 Właśnie parę dni temu znajoma opowiedziała mi o tej rodzinie: www.fundacjaavalon.pl/nasi_beneficjenci_pl/372/romanski_leszek.html Ojciec dwójki adoptowanych dzieci walczy z chorobą; potrzebne jest leczenie w Chinach. Odpowiedz Link Zgłoś
plutokrata Ale dlaczego do USA? Przeciez Amerykanie to idioci 03.09.11, 22:32 Mieszkaja w domach z plastyku, jedza hamburgery i jeszcze murzynow bija. Odpowiedz Link Zgłoś
medrek_forumowy Re: Paula za wielką wodą 03.09.11, 23:33 Ludzie błędnie myślą, że świat został stworzony dla nich, że powinien być przyjaznym, dobrze urządzonym, szczęśliwym miejscem. Ateiści z GW powinni wiedzieć, że nie został od stworzony dla nikogo i niczego. Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Re: Paula za wielką wodą 04.09.11, 01:22 "gundyslaw" pyta czy wierzyła w boga? A konkretnie w którego? W polskiego, zagranicznego czy z zupełnie innej bajki? Wierzących (ze strachu przed śmiercią) powinno dręczyć pytanie czy wiara w coś czego nie ma, nie zaprzecza umiejętności używania mózgu... Odpowiedz Link Zgłoś