kaz11
06.09.11, 02:38
Mam wrażenie, że białostocka policja bagatelizuje sprawę i usiłuje ją "zamieść pod dywan". Otóż, panowie policjanci, cała ta sytuacja to poważny problem i coś będziecie musieli z tym fantem zrobić, niezależnie od tego, ilu Waszych braci, kolegów i sąsiadów obnosiło się ze swoją ksenofobią przy okazji tego marszu.
Kiedy już "zbadacie sprawę" i "sprawdzicie, czy nie doszło do popełnienia przestępstwa", pomyślcie, czyście nie strzelili sobie w stopę: Wschodzący Białystok to miejsce warte zainteresowania, ale Dziki Wschód i Kraina Latających Sztachet - niekoniecznie.
Zanim wpuści się gości, dom trzeba posprzątać.