Dodaj do ulubionych

Jan Józef, nasz nauczyciel

10.09.11, 07:26
Dla mnie przede wszystkim ten znakomity człowiek był odważnym myślicielem i człowiekiem lewicy. Był masonem i PPS-owcem. Tego mi we wspomnieniu GW o Janie Józefie Lipskim brakuje.
Obserwuj wątek
    • zzzettt Wybiórczość pamięci 10.09.11, 09:52
      AK, Powstanie Warszawskie, Krzywe Koło , Po Prostu, Październik, Solidarność...
      Wyborcza jak zwykle pisze prawdę. Problem w tym, że jak zwykle - część prawdy, według własnego klucza.

      "19 lutego 1961 przystąpił do wolnomularskiej loży Kopernik. Od 1962 do 1981 oraz od 1986 do 1988 pełnił w niej funkcję przewodniczącego"

      Przynależność do wolnomularstwa nie jest w Polsce przestępstwem, a JJ Lipski poświecił tej działalności kawał życia. Po co pan Michnik filtruje fakty?
      • lks17 Re: Wybiórczość pamięci 10.09.11, 10:54
        ten brzydki Michnik filtruje fakty na potęgę. I po co? I w jakim celu? I kto za tym stoi?
        A gdzie, że JJL był senatorem, że Szare Szeregi i akcja Wawer. A gdzie, że otrzymał medal Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata, a gdzie, że ... Wybiórczy ten Michnik jest niebywale. Pisze tekst na jedną stronę, a przemilcza 20. A jakby napisał 20, to założę się, że przemilczałby następne 100.
    • askold Jan Józef, nasz nauczyciel 10.09.11, 12:55
      A Pan redaktor robi to co zawsze - "zawłaszcza" (oczywiscie wiem, iż jest to termin zarezerwowany dla obrzydliwych przeciwników redaktora) sobie osobę Jana Józefa Lipskiego sugerując między wierszami, iż gdyby żył podzielałby we wszystkim zdanie czcigodnego naczelnego. Otóż śmiem wątpić. To PPS- siak w starym stylu, powiedziałbym nawet ; w polskim (jesli to słowo nie obrzydza redaktora i nie obraża) stylu. I sprawy ludzi wykluczonych (choć on by pewnie tego określenia nie użył) leżąły mu naprawdę na sercu a nie wyłącznie na języku. I były treścią jego życia a nie narzędziem wpływu. Zresztą co mogłoby dziś łączyć zafascynowanego neoliberalizmem gospodarczym wpływowego członka establishmentu z prawdziwym człowiekiem lewicy - moim zdaniem nic. Nie sądzę też aby potrafił przyjąć za swoje krzykliwe postulaty "Krytyki Politycznej" dla której termin "wykluczeni" to prawie wyłącznie geje i lesbijki, a głównym problemem w kraju o 25% bezrobociu młodzieży jest aborcja. Tak łatwiej, a on nie lubił łatwych spraw. I co zapewne do końca oburzy redaktora Janowi Józefowi Lipskiemu byłoby dziś znacznie blizej poglądami do... Lecha Kaczyńskiego niż do Adama Michnika. Zresztą oni takze się znali. I to dobrze - o czym redaktor także raczyłbył zapomnieć.
      • rpq Re: Jan Józef, nasz nauczyciel 10.09.11, 13:11
        > A Pan redaktor robi to co zawsze - "zawłaszcza" (oczywiscie wiem, iż jest
        > to termin zarezerwowany dla obrzydliwych przeciwników redaktora) sobie osobę Ja
        > na Józefa Lipskiego sugerując między wierszami, iż gdyby żył podzielałby we wsz
        > ystkim zdanie czcigodnego naczelnego.

        możesz wskazać te wiersze między którymi coś takiego można tu wyczytać?
        • tomaszkalota A sam tytuł to za mało? 10.09.11, 14:50

          rpq napisał:

          >
          > możesz wskazać te wiersze między którymi coś takiego można tu wyczytać?
          • rpq Re: A sam tytuł to za mało? 10.09.11, 15:27
            rotfl. Jeszcze kształt kropek przeanalizuj. Wiesz zrób im test Rorschacha.
            • tomaszkalota Fajnie że Ci wesoło ale to nie jest argument 10.09.11, 20:11
              Jeśli ktoś w tytule podkreśla "NASZ nauczyciel", to tym samym ustawia się na pozycji wiernego ucznia. A w samym tekście nie ma nawet aluzji, że nauczyciel gdzieś się mylił albo że uczeń z jakichś jego nauk zrezygnował. Trywialne zawłaszczanie i tyle. I co teraz? Tupniesz nóżką, że nie, bo nie?
              • rpq Re: Fajnie że Ci wesoło ale to nie jest argument 10.09.11, 21:10
                Ciekawe co o twoich przemyśleniach powiedziałby mój nauczyciel chemii? Ale czy mogę wogóle powiedzieć mój nauczyciel? Czy nie zawłaszczam go sobie czasem? A może moja koleżanka, która ukończyła farmakologię na medycznej miałaby mi to za złe. Hm hm hm. Muszę zadzwonić i spytać, czym godny urzywać takich określeń.

                Myślę, że pleciesz jak pomylony.
                • tomaszkalota A urzywaj sobie, urzywaj i wogóle 11.09.11, 14:48
                  Ale do nauczyciela polskiego lepiej się nie przyznawaj.

                  rpq napisał:

                  > Ciekawe co o twoich przemyśleniach powiedziałby mój nauczyciel chemii? Ale czy
                  > mogę wogóle powiedzieć mój nauczyciel? Czy nie zawłaszczam go sobie czasem? A m
                  > oże moja koleżanka, która ukończyła farmakologię na medycznej miałaby mi to za
                  > złe. Hm hm hm. Muszę zadzwonić i spytać, czym godny urzywać takich określeń.
                  >
    • askold Jan Józef, nasz nauczyciel 10.09.11, 23:06
      No, proszę narobiłem bałaganu, a kto inny się o to pokłócił. Będę się upierał ; nie ma żadnej łączności intelektualnej pomiędzy dzisiejszym Adamem Michnikiem, a Janem Józefem Lipskim. Jeszcze raz powtórzę - pomiędzy dzisiejszym neoliberałem, a socjalistą w starym dobrym stylu. Jeżeli rolę nauczyciela rozumieć rozszerzająco, tak jak w tym wypadku, to znaczy jako przekazanie pewnej ideowej spuścizny, ktora później jest kontynuowana i rozwijana przez jego uczniów to Adam Michnik nie jest uczniem Jana Józefa w najmniejszym stopniu. Nie chodzi zresztą tylko o ideologię lecz i o metody. Jan Józef Lipski był człowiekiem niewierzącym lecz z wierzących nie szydził, dla Lipskiego wyraz Polska był świętością a nie przejawem ksenofobicznego nacjonalizmu. Będąc socjalistą nie był dogmatycznym wyznawcą profetycznych idei, które wiedzą jaki będzie finał historii. To był, osmielę się powiedzieć, być może ostatni prawdziwy socjalista. Adam Michnik poddał pamięć o Lipskim zabiegowi w swoim stylu. Robił już to wcześniej - z Kuroniem, ze Słonimskim i innymi. Kuronia na parę lat przed jego smiercią w GW już nie drukował, niektórych felietonów Słonimskiego nigdy by nie wydrukował. Ale po ich odejściu natychmiast zgłasza pretensje do ich intelektualnej spuścizny oczywiście ułomnej ponieważ poddanej ostrej selekcji. I mówi : patrzcie jestem ich kontynuatorem (w domyśle - jedynym) ! Za kazdym razem jest to nadużycie intelektualne, a właściwie świństwo, ponieważ ten "jedyny spadkobierca" wypuszcza później w obieg publiczny tylko to co jemu odpowiada. Reszta - ginie. I dlatego te zabiegi czcigodnego redaktora nazywam zawłaszczaniem
      • pijatyka Re: Będąc socjalistą nie był dogmatycznym wyznawcą 01.05.14, 14:18
        Inaczej niż obecne władze - formalnie istniejącej nadal - PPS...
    • sam16 Jan Józef, nasz nauczyciel 11.09.11, 21:11
      Nie spotkalem nigdy JJ Lipskiego ani tez nie czytalem jego tworczosci.
      Wiedze o nim przekazywal mi moj tesc,ktory na spotkania z Lipskim jezdzil dosc czesto i duzo o tym mowil. Ja rowniez przyznaje,ze Lipski byl moim nauczycielem bo wartosci ktore reprezentowal sa moimi wartosciami i staram sie je wcielac w zycie.
      Legenda Lipskiego miala wplyw na wielu ludzi i wszyscy oni moga sie czuc jego uczniami.
      Kto mowi o zawlaszczaniu Lipskiego przez Michnika nie jest uczniem Lipskiego bo taka postawa nie idzie w parze z tolerancja i pluralizmem Lipskiego.
      Uczen nie kopiuje nauczyciela ale czerpie z jego dorobku i rozwija jego idee na swoj sposob.
      Taki proces nazywa sie rozwojem,postepem,przeniesieniem legedy wielkich ludzi do nastepnych pokolen i jesli te pokolenia uznaja idee Lipskiego za godne kontynuowania tez moga sie nazwac jego uczniami.
      Czy to tez bedzie zawlaszczenie?????
    • wzzso.pl Re: Jan Józef, nasz nauczyciel 31.01.12, 19:35
      Jeżeli pracując w szkole lub innej placówce oświatowo-wychowawczej:
      - czujesz się zagrożony utratą pracy,
      - czujesz się mobbingowany przez pracodawcę lub współpracowników,
      - pracodawca nie wypłaca - w terminie - Tobie należnego wynagrodzenia np. za nadgodziny, przysługujących dodatków,
      - nie zgadzasz się na panujące w placówce relacje i tzw. "układy",
      - chcesz poszerzyć swoją wiedzę na temat przysługujących Tobie uprawnień pracowniczych,
      - potrzebujesz wsparcia merytorycznego oraz porady w relacjach z pracodawcą, organem prowadzącym lub sprawującym nadzór pedagogiczny (np. w trakcie postępowania związanego z awansem zawodowym),
      - potrzebujesz wsparcia w uzyskaniu pomocy socjalnej,
      - czujesz się osamotniony w swoich działaniach w pracy,
      - masz problemy z uzyskaniem podstawowych informacji dotyczących Twojego statusu zawodowego
      skorzystaj z pomocy
      Wolnego Związku Zawodowego "Solidarność - Oświata"
      www.wzzso.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka