48matrix 14.09.11, 10:57 Bo na tym polega "bezstronność" polityczna biskupów i całego Kk w RP! Stawiają na 2-konie od razu. Rachunek za poparcie wystawią pow wyborach. Naród zapłaci każdą cenę za zniewolenie. ps. politycy są emanacją narodu! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mobisek Biskupi PO, biskupi PiS 14.09.11, 11:03 "Ale przejęcie tych kamienic jest okazją do poprawy warunków mieszkaniowych osób najmniej zamożnych. Gdyby skarb państwa przekazał te budynki samorządom na mieszkania socjalne czy komunalne, wreszcie osoby z niskimi dochodami miałyby szanse na własne lokum. Pewnie to kropla w morzu potrzeb, ale zawsze coś." Rzeczywiście, jest to "coś": przekazać kamienice w centrum miasta na mieszkania socjalne. Rewelacyjny pomysł! Oszczane bramy, wysprejowane mury i zasyfione podwórka - na pewno będą turystyczną ozdobą każdego polskiego miasta. O "zwykłych" (nie-socjalnych) lokatorach takich kamienic nawet nie wspominam. Na pewno będą się bardzo cieszyć, że mogą tak bezpośrednio wziąć udział w socjalnej opiece państwa nad "biednymi" współobywatelami. Nocne awantury, spici do nieprzytomności na klatce schodowej "lokatorzy", imprezki do białego rana - to bez wątpienia niewysychające źródło satysfakcji każdego zwykłego ojca rodziny chodzącego na 8 rano do pracy. Brawo! Odpowiedz Link Zgłoś
m.szef Re: Biskupi PO, biskupi PiS 14.09.11, 12:04 Zgadzam się! Mieszkam w Koninie - na Starówkę przeprowadzano niegdyś "socjalnych" do kamienic pożydowskich. Od co najmniej kilkunastu lat są ciągłe próby rewitalizacji Starówki po tym, co zrobili z nią "socjalni". Jak dotąd - bez skutku... Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Jaką opcję polityczna poprze Jezus Chrystus? 14.09.11, 12:47 Z ironia ale i z niepokojem przygladam sie tym intelektualnym zmurszalkom w sutannach, ktorym rzeczywistosc ucieka spod nog. Do zludzenia przypomina mi ostatnie tragikomiczne lata geriatrokratow sowieckiego totalitaryzmu. Zreszta totalitarne (polityczne badz religijne) twory i ich przywodcy nigdy nie grzeszyly poczuciem humoru. Humorem nie sposob kontrolowac ludzkie umysly i narzucac stadna dyscypline – to mozna osiagnac tylko strachem...a w najlepszym wydaniu psychologicznym szantazem. Jednym z koronnych argumentow religijnych apologetow jest teza, ze wraz z laicyzacja nastapi bankructwo tradycyjnych wartosci moralnych i kompletne zalamanie sie porzadku publicznego. Chetnie sie przy tym powoluja na slowa Dostojewskiego z “Braci Karamazow”: “Bez boga kazda zbrodnia jest dozwolona”. Kraje zlaicyzowane (Skandynawia, Benelux, Wyspy Brytyjskie, Kanada, Nowa Zelandia, Australia, Japonia...) radza sobie calkiem dobrze i dalekie sa od moralnego upadku. Co ciekawsze kraje te slyna rowniez z najwiekszych dotacji na rzecz miedzynarodowych funuszy pomocy humanitarnej. (Tylko - na milosc blizniego - nie mowcie mi , ze "wyczyn" pana B. w Norwegii jest rezultatem upadku kultury i tradycji chrzescijanskich...) Co do naszych rodzimych chrzescijanskich wzorow moralnych...Oto poczet religijnych, polskich, medialnych idoli ostatnich lat: Wojtyla – mial byc czlowiekiem ze spizu ale okazal sie czlowiekiem z wosku. Taki religijny “Gorbaczow” – chcial zreformowac rzeczywistosc, na fali antykomunizmu. Do czasu robil nawet swietny PR dla Kosciola ale czyniac jeden krok do przodu i dwa do tylu kompletnie zagubil sie w 21 wiecznych realiach. Reszty dokonalo fatalnie dobierane otoczenie i choroba Parkinsona. Ostatnie lata jego zycia symbolizowal kompletny, "brezniewowski" intelektualny zastoj i poczatek konca “autorytetu” Watykanu i jego agentur. Dzisiaj dosc powszechnie - w swietle przez lata zamiatanych pod dywan (a raczej pod sutanne) skandali - media Zachodnie juz otwarcie go krytykuja i czesto nawet inkryminuja. Wlasciwie kazda publiczna wypowiedz jego “nastepcy” - Pana Ratzingera - przeksztalca sie w tragi-farse. Podejrzewam, ze ten badz co badz inteligentny i raczej dobrze obeznany z mediami czlowiek - zdaje sobie sprawe z tego, ze odgrywajac przed swiatem ta zalosna i upokarzajaca role religijnego faraona/blazna KK musi sie skupic nie na jalowej “ewangelizacji” ale na walce o przetrwanie tej rozsypujacej sie w zastraszajacym tempie (nawet dla krytykow KK) instytucji. Nie chce byz zlym prorokiem ale przewiduje, ze tak jak komunizm KK ulegnie destrukcujnym sila odsrodkowym. Nie wykluczam mozliwosci , ze nasze koscioly za 50-100 lat zamienione zostana sie w puby, hale targowe/wystawowe albo w najlepszym wypadku na muzea, galerie, pomieszczenia koncertowe albo biblioteki jak ma to miejsce w wielu krajach Zachodnich. Totalitaryzmow politycznych czy religijnych nie da sie reformowac. Koscielna konserwa utracila wylaczne prawa na gloszenie moralnosci. Nie zrozumiala zachodzacych w swiecie przemian, postepu w nauce i poziomie wyksztalcenia, sily rewolucji informacyjnej/epoki internetu, wolnosci DOSTEPU/przeplywu/wymiany informacji, globalizacji i swiata bez granic...o wszystkim mowi sie glosno i otwarcie – z wielkim powodzeniem robi to ruch rownouprawnienia kobiet, dzialacze obrony praw czlowieka/praw dziecka, dzialacze gejowscy, ruch ochrony srodowiska naturalnego, pozareligijne organicacje charytatywne ... i wlasnie tego boja sie religijni monopolisci....teraz przychodzi kolej na totalitaryzm w swiecie islamskim... Mamy w Polsce rowniez ksiezy Natankow – religijnych fundamentalistow. Mam nadzieje, ze tym ludziom przy wsparciu psychologicznym mozna pomoc. W Stanach - gdzie mieszkam i pracuje - sa powolane organizacje spoleczne, ktore oferuja takim ludziom pomoc, jezeli sie oni o nia zwroca. Rydzykami - religijnymi cwaniakami i oportunistami po mistrzowsku oprozniajacymi kieszenie naszych rodzicow i dziadkow powinna sie zainteresowac prokuratura i urzad podatkowy. Doskonale wykorzystuje 21 w. technologie medialne do propagowania sredniowiecznego swiatopogladu. Tzw. “ojciec–dyrektor” to klasyczny “self-made-man”, ktory nawet ku zdziwieniu najwyzszych wladz Koscielnych w Polsce zrobil oszalamiajaca kariera w religijnym biznesie. W stosunkowo krotkim czasie Rydzyk – pomijajac “oficjalne - kanaly awansu w hierarchi koscielnej stal sie katolicka super-gwiazda/celebryta o nieslychanych wplywach, ktorych moga mu pozazdroscic wszyscy politycy nie mowiac o kompletnie zagubionej w realiach 21 wieku geriatrokracji w polskim Episkopacie. Rydzyk - jest de facto - samozwanczym liderem medialnym katolikow w Polsce . Dziwiszow - religijnych dinozaurow czyli post-okraglostolowych, twardoglowych biurokratow-politykow w sutannach zmiecie duch czasu. W obecnym klimacie politycznym, w ktorym obowiazuje zasada, ze “kosciolowi nie wolno sie stawiac” nie oczekuje zbyt wielu istotnych zmian. Trudno jest oczekiwac decyzji zakwestionowania/poddania pod plebiscyt np. konkordatu w czasie prezydentury bylego wykladowcy seminarium duchownego. W KK pozostaja bardzo nieliczne osoby pokroju Panow Wisniewskiego czy Tischnera. Zwlaszcza ten ostatni jest/byl przykladem naiwnego ale poczciwego ideowca, ktory wierzac w mysl przewodnia nie wierzyl w jej praktyczne wykonanie. Przynajmniej religia nie byla dla niego biznesem ale - tylko jemu zrozumiala - metafora. Dla mnie pozostanie on na zawsze piewca rubasznego religijno-pochodnego folkloru, ktory czytam z przymruzeniem oka ale i z refleksja. Co do tysiecy "pozostalych zwyczajnych pasterzy". Trudno mi powiedziec ilu z nich wierzy w to co mowi z ambony... wg mnie ci MEZCZYZNI (w wiekszosci w wieku przed-emerytalnym) po prostu boja sie nie tyle o utrzymanie autorytetu w spoleczenstwie ( ktory – zreszta dawno juz urtacili ...co doskonale wiedza) ale o swoje "miejsce pracy"... Oprocz bezsensownego zawodzenia tych samych nudnych tekstow, pokrapiania woda ludzi, zwierzat oraz roznych przedmiotow i nieruchomosci poczawszy od ambulansow a na stacjach benzynowych skonczywszy nie posiadaja oni zadnych innych praktycznych kwalifikacji. Po czesci ich rozumiem i im wspolczuje. W Stanach i Kanadzie opuszczanie Kosciola przez ksiezy i pastorow jest tak powszechne, ze musiano zorganizowac poradnictwo psychologiczna dla tych ludzi aby pomoc im odnalezc sie w normalnym, realnym 21-wiecznym swiecie. Wiekszosc z nich nie jest w stanie zniesc intelektualnego dualizmu mowic jedno, myslec czy robic co innego. Dwaj autorzy (byli ksieza) Stepehen Uhl i Dan Barker pozwolaja dokladnie przyjrzec sie obludzie zorganizowanej religji od kuchni. Ilosc powolan kaplanskich jest najnizsza w historii KK w Ameryce Polnocnej. Braki kadrowe wladze KK rozpaczliwie wypelniaja duchownymi z Ameryki Lacinskiej, Filipin, Afryki i ...Polski. Podobny problem KK ma w Australii i Nowej Zelandii. W przeciwienstwie do przedstawicieli kleru Europy Zach i Ameryki Polnocnej, ktorzy kryja sie przed kamerami dziennikarzy fotografujacych ich przed budynkami sadow, ludzie pokroju Rydzyka – zywcem wyjeci ze sredniowiecznych komiksow - mimo swojej groteskowosci i karykaturalnosci w Polsce AD 2011 nie moga byc lekcewazeni. Tym bardziej, ze ten mistrz demagogii i oportunizmu jednym skinieniem swojego malego palca moze wyprowadzic na ulice setki tysiace ludzi. Ten samozwaniec i uzurpator doskonale zdaje sobie sprawe ze swojej niezagrozonej pozycji na polskiej scenie religijnej. Episkopat rowniez po pewnych wahaniach przygarnal go w koncu do swojego lona. Badz co badz w post-okraglostolowym (kontrolowanym) zamieszaniu ekonomiczno-prawnym dokonal nie lada wyczynu; zbudowal niemale teokratyczne panstwo w panstwie i szybko zostal medialna “maskotka”. Pan Rydzyk wie, ze biskupow jest wielu ale “Ojciec–Dyrektor “ je Odpowiedz Link Zgłoś
amado80 Re: Jaką opcję polityczna poprze Jezus Chrystus? 14.09.11, 19:27 Czytam Pana wypowiedzi i zgadzam się z wieloma z nich. Ostatnio, zamiast ferworu polemicznego, spostrzegam w nich coraz bardziej wyważone sądy. Spostrzega Pan mianowicie w księżach oprócz łajdaków w sukienkach także zwykłych mężczyzn (być może udręczonych przez celibat). Należy nadto wziąć pod uwagę ich pochodzenie i wychowanie (katolickie od urodzenia) aby nie potępiać ich w czambuł, czyli totalnie. Nasze społeczeństwo, jeśli chodzi o religijność, nie różni się bardzo od filipińskiego czy brazylijskiego. Religia, jej obrzędy i nakazy, a zwłaszcza zakazy, wdrażane od dzieciństwa przez rodziny (najczęściej matki), potem w szkole (przez katechetki) i w kościołach przez księży, pozostają długie lata w świadomości (a może i w podświadomości) Polaków. Złamanie takiego zakazu (np. w sprawie aborcji) wiąże się z tak wielkim strachem, że nawet większość światłych reprezentantów narodu, czyli parlamentarzystów, ma z tym niemałe kłopoty. Ksiądz, choć już nie wierzy, dalej uprawia swoją mistyczną łączkę siłą rozpędu. Zresztą może być przydatny pocieszając żałobników na pogrzebie. Księża - oficerowie są natomiast zupełnym nieporozumieniem, także w świetle Ewangelii. Odpowiedz Link Zgłoś
pablobodek Czy biskupi katoliccy wspierają Samoobronę, 14.09.11, 13:41 PiS, SLD, PO, czy LPR jest w sumie mało ważne. Oni są funkcjonariuszami imperium biznesu religijnego - Watykanu i w jego tylko interesie działają. Z państwa polskiego, jego instytucji i jego prawa jawnie sobie kpią !! A interesy Watykanu z racją stanu Polski są sprzeczne ! Dlatego, oczekując wypowiedzenia konkordatu i przestrzegania konstytucji, będę głosował na nową, antyklerykalną siłę polityczną, na RUCH PALIKOTA !! Odpowiedz Link Zgłoś
wlekawa Biskupi PO, biskupi PiS 14.09.11, 15:10 Takie dywagacje niczego nie wnoszą. To jak dociekanie za czasów komuny, kto w KC należy do Puław a kto do Natolina, kto do frakcji liberalnej a kto do betonu. Zwiastuje to jednak początek końca. Zamiast palić czyjeś, zakładajmy swoje komitety. Odpowiedz Link Zgłoś