1zorro-bis 26.09.11, 16:11 nie byl nazista? Tak, tak...jak zaczal w dupe dostawac to przestal nim byc. Jak wielu innych. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
art.usa Re: Utracona cześć prawdy Lisa Pustyni . 26.09.11, 17:27 1zorro-bis napisał: > nie byl nazista? Tak, tak...jak zaczal w dupe dostawac to przestal nim byc. Jak > wielu innych. Kolego pomyłka. Nie wszyscy z dowództwa byli za Adolfem złym. I to od samego początku. Tak mówisz jak by wszystkie dzieci Niemieckie już byli wrodzonymi nazistami, temu bombardowania dywanowe na osiedla bez żadnego żołnierza , ba nawet mężczyzny, wszyscy byli na wojnie, było legitymowane? Widzę inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
hetmanwiechu po hitlerjugend nawet mozna zostac papiezem 26.09.11, 17:35 az tak cnotliwa byla ta organizacja. w niemczech nsdap i nazism postrzegane byly w dobrym swietle, w przeciwienstwie do reszty swiata. Ale kto by sie tam przejmowal opinia podludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: po hitlerjugend nawet mozna zostac papiezem 26.09.11, 17:57 Od pewnego momentu HJ był obowiązkowy tak jak w pewnym okresie w Polsce TPPR więc sama przynależność do niego nic nie mówi o poglądach. Wszystko zalezy kiedy został do niego ktoś zapisany. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: hitlerjugend była obowiązkowa, albo rodzina do obozu 26.09.11, 19:20 maaac napisał: > Od pewnego momentu HJ był obowiązkowy tak jak w pewnym okresie w Polsce TPPR wi > ęc sama przynależność do niego nic nie mówi o poglądach. Wszystko zalezy kiedy > został do niego ktoś zapisany. Mądre słowa maaac. Dyskutanci to topiczna Polsko-nazistowska polemika denuncjant. Odpowiedz Link Zgłoś
hetmanwiechu Re: hitlerjugend była obowiązkowa, albo rodzina d 26.09.11, 19:26 art.usa napisał: > > Mądre słowa maaac. > Dyskutanci to topiczna Polsko-nazistowska polemika denuncjant. > Moja rodzina nie miala wyboru czy byc w hitlerjugend czy nie, ale do obozu twoj ukochany Hitler i tak ich wyslal, za pochodzenie. Jesli sie tak niemcom Hitler nie podobal mieli wybor zaprotestowac. Moja rodzina takiego wyboru nie miala. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: hitlerjugend była obowiązkowa, albo rodzina d 26.09.11, 20:49 > Jesli sie tak niemcom Hitler nie podobal mieli wybor zaprotestowac. Moja rodzin > a takiego wyboru nie miala. Za "zaprotestowanie" byla gilotyna. W najlepszym przypadku KonzLager. Odpowiedz Link Zgłoś
mean.1 Re: hitlerjugend była obowiązkowa, albo rodzina d 26.09.11, 21:38 @ " cehaem " Odpowiedz Link Zgłoś
zoliborski_goral To wszystko byli zakłamani krwiożerczy naziści.Jak 27.09.11, 10:44 się czyta pamiętniki Guderiana, Kesselringa czy innych to zdumiewa ich brak wszelkiej refleksji nad zbrodniami systemu . Czasem tylko skamlają że Hitler ich lekceważył i poniżał. Myślę że szczególną zakłamaną mendą był Guderian. Rommla nic nie czytałem. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok rommel nie napisał żadnych wspomnień........, więc 27.09.11, 11:12 nie mogłeś go czytać. Natomiast napisał doskonały podręcznik Blitzkriegu. Natomiast z pozostałymi panami, to jest tak, że obydwaj, jak zresztą większość, byli zbrodniarzami wojennymi. Kesselring we Włoszech zdrowo się zasłużył, aby mu dać stryczek. Podobnie było z Guderianem, który po wojnie miał wielkiego stracha, aby nie wydawać go Sowietom lub Polakom. Z tego powodu nawet nie chciał się podjąć współpracy z komisją Marshalla (to nie ten Marshall, ale historyk US Army, który zebrał wszystkich niemieckich generałów do kupy, aby opisali swoje operacje wojskowe dla przyszłych pokoleń militarnych). Rommel był niezłym fachowcem, jednak, jak każdy niemiecki wojskowy, złożył przysięgę na wierność adolfowi i z tej racji był kompletnie ślepy na to, co się działo wokół niego. Można sobie powiedzieć nawet, że na kurzą ślepotę w tym czasie chorowało 99.99% Niemców (przedsięwzięcia w rodzaju Weisse Rose to była niestety rzadkość). Jednak wówczas było już za późno i Rommel nie mógł stać jedną nogą po jednej stronie, a drugą nogą po drugiej stronie. Miał pecha i adzio się na nim zemścił. Większe szczęście odeń mieli v. Kleist oraz, mimo wszystko v. Kluge. Kompletnie ślepi, jak Model pakowali sobie kulę w swoje durne łby. Dopiero, kiedy się okazało, że Niemcy wojny wygrać nie mogą, powstawały przedsięwzięcia w rodzaju Schwarze Kapelle, które chciały ratować, co dałoby się uratować, zwłaszcza po słynnym przemówieniu Roosevelta, że dla niemiec istnieje jedynie bezwarunkowa kapitulacja. Na niektórych panów padł blady strach, ponieważ doskonale wiedzieli, że w przypadku kapitulacji będą musieli ponieść karę za liczne zbrodnie od 1939 roku. Z pewnością film o Rommlu będzie bardzo interesujący, ponieważ to właśnie w Niemczech nakręcono jedne z najlepszych filmów traktujące pokazujące, czym tamta wojna psychiki żołnierzy. na ataki ze strony nicku "art" lub podobnych nie odpowiadam. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: Grunwald z 1410tego, masz syfa na mózgu., 27.09.11, 16:47 Twój zasrany rasistowski faszyzm ci już mózg wpieprza. Jesteś tak samo głupowaty jak kalesony twego wielkiego wodza krasnala, których gumka tam leży gdzie inni mają szyje, i tylko kilka centymetrów niże niżeli inni mają zęby. Nie rozumiem poco włazisz do dyskusji, jeżeli twa wiedza to tylko PRLowski zasmrodzony kit. -;99% Niemców to byli faszyści?, liczyłeś też te rodziny które miały swych członków rodziny w obozach zagłady, ich przyjaciół i sąsiadów którzy się o'nich martwili? Wiesz że Rommla zmusili faszyści do samobójstwa? Boże jakiś ty głupi, dziwi że ty tego w ogóle nie czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok uprzejmie prosze bez wulgaryzmów 27.09.11, 17:37 uprzejmie proszę merytorycznie. moja wiedza pochodzi ze studiów historycznych na uniwersytecie z pierwszej dziesiątki w Niemczech. Panska wiedza jest żadna, oprócz wulgaryzmów i dowodów złego wychowania. pozdrawiam łaskawie. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: uprzejmie prosze bez wulgaryzmów; Na dzika nie powiem kotku 27.09.11, 19:56 1410_tenrok napisał: > uprzejmie proszę merytorycznie. > moja wiedza pochodzi ze studiów historycznych na uniwersytecie z pierwszej dzie > siątki w Niemczech. Panska wiedza jest żadna, oprócz wulgaryzmów i dowodów złeg > o wychowania. > pozdrawiam łaskawie. Mnie nie proś, a swe pozdrowienia to se tam włóż skąd, wychodzą twe nazi-faszytowskie wypociny, które nic z prawdą do czynienia mają. Ty zakłamane PISowskie ucho. Czy ty naprawdę nie rozumiesz że jesteś, starym zakłamanym ślepcem, który jak w PRLu wierzy w czyściec? W tych czasach, był ucisk Sowietów, począwszy od Stalinowskich kłamstw, (Katyń) które w Polsce były rozpowszechniane. Czym skóra nasiąknie za młodu, tym cuchnie w swą starość. Przyznaj; Filmiki kitu z "Czterech pancernych" masz w wszystkich odcinkach schowane w szufladzie, razem ze zdjęciami rodzinnymi? Słowa Barciszewskiego; Wyszedłem z obozu, z Niemcami wiedziałem gdzie jestem, ale były problemy z Polskimi denuncjantami, których pewny nigdy nie byłem. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok jeszcze raz upraszam o porządne zachowanie i 28.09.11, 09:24 merytoryczne wpisy. Czy pan tego nie potrafi? Już raz złożyłem skargę na pana, więc mogę to uczynić jeszcze raz. Albo będzie Pan stosował sie do zasad dyskusji, albo zostanie Pan wreszcie zabanowany. Odpowiedz Link Zgłoś
zojek2 Re: To wszystko byli zakłamani krwiożerczy naziśc 28.09.11, 13:01 Myślę że szczególną zakłamaną mendą był Guderian. Rommla nic nie czytałem. No owszem, bo zmarl juz w 1944 r. i nie zdazyl napisac swoich wspomnien jak koledzy generalowie typu Manstein, Guderian itp. A gdbyby zdazyl, z cala pewnoscia mialby niezly bestseller. Okolicznosc, ze nie byl zamieszany w zbrodnie wojenne, wiaze sie z tym, ze nigdy - poza moze paroma tygodniami w czasie Wrzesnia - nie sluzyl na wschodzie, glownym teatrze tych zbrodni. Po prostu mial szczescie, bo kiedy we Francji, gdzie byl glownokomandujacym w 1944 doszlo do zbrodni jak np. w Oradourze, on juz lezal ciezko ranny w jakims szpitale wojskowym i od zarzadzen "bezlitosnej likwidacji bandytów" byl juz jego zastepca. Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk był obowiązkowy tak jak w pewnym okresie w Polsce 27.09.11, 18:15 W naszym kraju nic, z przynależnością do TPPR, z niedzielnymi mszami świętymi włącznie, z uczestnictwem w pochodach 1-majowych, dla tych co nie liczyli w swoim życiu na szmatławą karierowiczowska przychylność władz czy to państwowych czy to tych watykańskich, nie było obowiązkowe. Dzisiaj taki pogląd, ze to czy tamto było obowiązkowe, stal się zwyczajnym kłamliwy argumentem licznego w naszym kraju, tak wtedy jak i teraz, sprzedajnego gówna dla którego wszelkie bardziej lub mniej "spontaniczne" uczestnictwo przynoszące korzyści stawało się i nadal staje się "obowiązkowe". Stad tyle tego gówna w naszej polityce. Re: po hitlerjugend nawet mozna zostac papiezem Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: po hitlerjugend nawet mozna zostac barmanem jak ty. 26.09.11, 19:16 hetmanwiechu napisał: > az tak cnotliwa byla ta organizacja. w niemczech nsdap i nazism postrzegane byl > y w dobrym swietle, w przeciwienstwie do reszty swiata. Ale kto by sie tam prze > jmowal opinia podludzi. Wiesz że 1929 w Waszyngtonie demonstrowało tysiące ludzi, z pochodniami pokazując swe powiązanie z nazistami? że H. Ford był zwolennikiem Hitlera? że najważniejsza książka którą sprzedawano, była o "Złych żydach" że statki z żydami z Europy, były ze Stanów spowrotem z żydami do Europy wysyłane? że tu powstała przez Hitlera tak zwana "End loezung" co znaczyło dla biednego narodu żydowskiego obozy zagłady? Co ty już wiesz ty Polko nazistowski PRLowcu? Odpowiedz Link Zgłoś
bezspokoju Re: Utracona cześć prawdy Lisa Pustyni . 26.09.11, 18:22 Tak, Hitler KTOŚ narzucił Niemcom ? Został wybrany w demokratycznych wyborach, Niemcy szaleli na jego punkcie, doskonale widzieli, co się dzieje, nie mieli żadnych oporów przed przejmowaniem majątku tych, którzy szli do gazu, poczuli się nadludźmi, pasowało im rozszerzanie przestrzeni życiowej kosztem innych narodów. Popatrz na ten aplauz i zachwyt na starych kronikach. Po przegranej wojnie wszyscy okazali się antyfaszystami i poczuli się ofiarami. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: Utracona cześć prawdy Lisa Pustyni . Bzdury bezspokoju 26.09.11, 18:50 bezspokoju napisał: > Tak, Hitler KTOŚ narzucił Niemcom ? Został wybrany w demokratycznych wyborach, > Niemcy szaleli na jego punkcie, doskonale widzieli, co się dzieje, nie mieli ża > dnych oporów przed przejmowaniem majątku tych, którzy szli do gazu, poczuli się > nadludźmi, pasowało im rozszerzanie przestrzeni życiowej kosztem innych narodó > w. Popatrz na ten aplauz i zachwyt na starych kronikach. Po przegranej wojnie w > szyscy okazali się antyfaszystami i poczuli się ofiarami. Może byś historii poczytał, nie PRLowskie brednie rozpowszechniasz. Hitler nie został wybrany, dostał tylko 40% głosów. Przejął siłą władze w Niemczech. Jeżeli ktoś był przeciw jemu, to lądował w obozie. Odpowiedz Link Zgłoś
rraleighh Skrajna prawica ponad 50% 26.09.11, 21:55 Hitler przejął władze na drodze demokratycznej. Mianowicie, w dużym skrócie, nazisci utworzyli rząd ze skrajna prawica Papena. Hitler poprosił Reichstag o prawo rządzenia dekretami i taka zgodę otrzymał. Dopiero wtedy zawiesił działalność partii socjalistycznej, komunistycznej. Represje dotknęły także działaczy chrześcijańskich, zarowno protestanckich jak i katolickich. Pisze te wszystkie rzeczy dla jasności. Niewątpliwie Niemcy demokratycznie wybrali zbrodniarza na kancelrza, ale nie twierdze, ze należałoby ich wszytkich za to karcic do dzisiaj. Nawiasem mówiąc, Hitler regularnie urzadzal referenda, w których otrzymywał ok. 99% poparcia, np.czy Niemcy popierają anschluss :) oczywiście, to już była szopka, a nie demokracja, miedzy innymi przyjęto było nie wchodzić do kabiny i wrzucać karty, tak żeby wszyscy sie mogli przyjrzeć :) Jeśli chodzi o poparcie, według naocznych świadków było ono znaczne, miedzy innymi ze względu na rozwinięty socjal, tanie wycieczki dla dzieci, nadania ziemi dla bauerow oraz zredukowanie bezrobocia. Oczywscie, z biegiem wojny entuzjazm z cała pewnością malał, ale nie wydaje mi sie, żeby ktoś miał twarde dane w tej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Skrajna prawica ponad 50% 27.09.11, 08:19 Osobiście przez długie lata kompletnie nie rozumiałem Niemców. Jak można było się "zakochac" w takiej pokracznej postaci? Jak można było popierać jego chore idee. Wydawało mi się, że to jakiś absurd, że Niemcy byli chorzy. Tak samo ci co wypisywali peany do Stalina. Jednak jak zobaczyłem miłość ludzi do Berlusconiego, do Putina, a najbardziej naszych zwolenników Kaczyńskich, to choć dalej nie rozumiem jak można tak zgłupieć, to już wiem, że jest to "uniwersalna" wada, która może dotknąć każdy naród. Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: Skrajna prawica ponad 50% 27.09.11, 14:37 Teraz nie pomnę źródła ale zdaje się, że jeszcze w 1945 poparcie dla NSDAP było nadal dość pokaźne. Zaś odnośnie 40 % - w demokratycznych wyborach organizowanych wedle systemu generalnie proporcjonalnego ten wynik jest znakomity. A miłość do takiego czy innego "wodza" (także Tuska czy Komorowskiego - aby zachować równowagę w postach) się trafia... Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Skrajna prawica ponad 50% 27.09.11, 16:34 Te ponad 40% uzyskało nie samo NSDAP a koalicja z NSDAP z Narodowo Niemiecką Partią Ludową. To już brzmi ciut inaczej. > A miłość do takiego czy innego "wodza" (także Tuska czy Komorowskiego - aby zachować > równowagę w postach) się trafia... Immamentną cechą wodza jest to, że jest tylko jeden. No może być jakaś dwu lub trój władza. Tylko jak w takim razie wytłumwczysz że "wodzostwo" Komorowskiego pochodz z wewnętrznych wyborów w PO, a potem potwierdzeniu ich przez wybory powszechne? Bezsens. To, że Kaczyński jest wodzem widać w tym, że bez tego wodza PiSu by nie było - tak jak nie będzie Samoobrony bez Leppera czy nie ma KPNu bez Moczulskiego. PO bez Tuska spokojnie może istnieć, nie mówiąc już o tym, ze Komorowski w najmniejszym stopniu nie spełna "wodzowstwa". Następna sprawa jakoś nie widzę tych osób, które są aż tak zakochane w Tusku jak zwolennicy PiSu w Kaczynskim czy zwolennicy np Putina. Wbrew propagandzie PiSu tych ludzi NIE MA. Fakt, że Tusk zmniejszył znacznie wewnętrzną demokrację w PO ale MIAŁ tam co zmniejszać i jeszcze sporo jej pozostało. W PiS tej demokracji nigdy nie było. Ja tak mógłbym długo porównywać "wodzowski" charakter Kaczyńskiego w porównaniu do poprzednich "wodzów" szkoda jednak na to czasu. Ci co to widzą to o tym od dawna wiedzą. "Zauroczeni" Kaczyńskim tego nigdy nie dojrzą. Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: Utracona cześć prawdy Lisa Pustyni . 26.09.11, 20:54 bezspokoju napisał: > Tak, Hitler KTOŚ narzucił Niemcom ? Został wybrany w demokratycznych wyborach, > Niemcy szaleli na jego punkcie, doskonale widzieli, co się dzieje, nie mieli ża > dnych oporów przed przejmowaniem majątku tych, którzy szli do gazu, poczuli się > nadludźmi, pasowało im rozszerzanie przestrzeni życiowej kosztem innych narodó > w. Popatrz na ten aplauz i zachwyt na starych kronikach. Po przegranej wojnie w > szyscy okazali się antyfaszystami i poczuli się ofiarami. Hitler zaczal tracic poparcie, kiedy zostal kanclerzem. A stare kroniki: polskie kronike tez sugeruja, ze Bierut byl bohaterem narodu. Wlasnie po to krecilo sie takie kroniki, zeby je potem w kinach pokazywac. Nikt Niemcow nie rozgrzesza, ale wina kazdego jest inna. Zreszta to juz 70. lat temu. Malo kto, ktory wtedy byl pelnoletni, jeszcze zyje. Wiec pora poszukac sobie innego wroga, zeby dowartosciowac sie pokazujac wiecznie na niego palcem. Odpowiedz Link Zgłoś
pak4 Re: Utracona cześć prawdy Lisa Pustyni . 27.09.11, 13:57 Kwestia kwantyfikatora Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro-bis Re: Utracona cześć prawdy Lisa Pustyni . 26.09.11, 18:40 powiem Ci tak....Wszyscy "heijlowali" jak Adolf tlukl Czechy, Polske, Francje i inne kraje. Pelna euforia. Jak im Czerwona Armia dupy pod Stalingradem przypalila to nagle zaczeli trzezwiec i myslec.... art.usa napisał: > 1zorro-bis napisał: > > > nie byl nazista? Tak, tak...jak zaczal w dupe dostawac to przestal nim by > c. Jak > > wielu innych. > > > Kolego pomyłka. > Nie wszyscy z dowództwa byli za Adolfem złym. > I to od samego początku. > Tak mówisz jak by wszystkie dzieci Niemieckie już byli wrodzonymi nazistami, > temu bombardowania dywanowe na osiedla bez żadnego żołnierza , > ba nawet mężczyzny, wszyscy byli na wojnie, > było legitymowane? > Widzę inaczej. > Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: Utracona cześć prawdy Lisa Pustyni . 26.09.11, 18:57 Jak widzę to też tak z historią nie masz. Co tu rozpowszechniasz, to zwykła "Polemika" Jeżeli patrzysz wiadomości, to widziałeś kilka dni przed przejęciem Trypolisu przez Islamskich braci, na ulicach wszyscy krzyczeli że chcą umrzeć za Kadafiego, naraz zmienili flagę. Jak myślisz czemu? Gdyby jeden z nich powiedział coś przeciw Kadafiemu, wylądował by w grobie masowej zagłady. W tamtych czasach było dokładnie tak samo. 1zorro-bis napisał: > powiem Ci tak....Wszyscy "heijlowali" jak Adolf tlukl Czechy, Polske, Francje i > inne kraje. Pelna euforia. Jak im Czerwona Armia dupy pod Stalingradem przypal > ila to nagle zaczeli trzezwiec i myslec.... > art.usa napisał: > > > 1zorro-bis napisał: > > > > > nie byl nazista? Tak, tak...jak zaczal w dupe dostawac to przestal > nim by > > c. Jak > > > wielu innych. > > > > > > Kolego pomyłka. > > Nie wszyscy z dowództwa byli za Adolfem złym. > > I to od samego początku. > > Tak mówisz jak by wszystkie dzieci Niemieckie już byli wrodzonymi nazista > mi, > > temu bombardowania dywanowe na osiedla bez żadnego żołnierza , > > ba nawet mężczyzny, wszyscy byli na wojnie, > > było legitymowane? > > Widzę inaczej. > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Utracona cześć prawdy Lisa Pustyni . 26.09.11, 20:42 I generałem też się pod przymusem zostawało? Czym innym jest czynny sprzeciw (wiążący się z oczywistym niebezpieczeństwem), a czym innym gorliwa praca dla reżimu i czerpanie z niej profitów. Nie każdy musiał być generałem Adolfa Hitlera. Odpowiedz Link Zgłoś
porque Re: Utracona cześć prawdy Lisa Pustyni . 27.09.11, 01:47 art.usa napisał: >jak by wszystkie dzieci Niemieckie już byli wrodzonymi nazistami, Ludobojstwo maja niemcy w genach, takie sa fakty i nic tego nie zmieni. Niewiadoma moze tylko byc, jaki mundurek przywdzieja badz kto wyda rozkaz. Odpowiedz Link Zgłoś
wwi Re: Utracona cześć prawdy Lisa Pustyni . 27.09.11, 07:35 @porque Studiowałeś genetykę? Odpowiedz Link Zgłoś
louve86 Re: Utracona cześć prawdy Lisa Pustyni . 27.09.11, 13:50 na KULu pewnie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
sedaluk Utracona cześć Lisa Pustyni 26.09.11, 17:57 Rommel byl prototypem wspolczesnego dowodcy, tak jak Montgomery u Anglikow. Tacy sie zawsze dogadaja i w koncu sa mi troche bardziej sympatyczni jak ci wielcy stratedzy typu Zukow czy Churchili, poswiecajacych w imie imperium cale armie i ludnosc cywilna. Szczegolnie Winston Churchil mial duzo na sumieniu i tym bardziej mnie cieszy, ze jego ukochane Imperium diabli wzieli i wschodnia biedota na czele z Polakami zalewa te jego wysepki he..he..he.. Odpowiedz Link Zgłoś
silentkiller Re: Utracona cześć Lisa Pustyni 27.09.11, 08:49 Porównywanie Rommla z Montgomerym w kontekście bycia dowódcą to kpina tak przy okazji ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
rockier Utracona cześć Lisa Pustyni 26.09.11, 17:57 Dlaczego Niemcy przegrały wojnę? Bo Enerdowcy strzelali w powietrze. Tak sobie kiedyś dowcipkowano z niemiekckiego antynazizmu, który miał być kamieniem węgielnym NRD. Dziś można chyba mówić, że dlatego, bo Rommel strzelał w powietrze. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Utracona cześć Lisa Pustyni 26.09.11, 18:02 Nie wiem jak z nim było ale... W Polsce było tak samo. Wiele osób bynajmniej nie podzielało poglądów komunistów, ale to nie oznaczało, że byli gotowi się im przeciwstawić. Prócz tych zaczadzonych - hitleryzmem w Niemczech czy komunizmem w Polsce była cała masa takich co "jakoś tam, chcieli żyć". Do PZPRu czy NSDAP (pomijając różnice, że PZPR to jednak nie było NSDAP) się nie zapisywali, ale jak mogli, to "frukta" ze swoich znajomości i układów czerpali. Ot jeden mógł być generałem, a inny mógł mieć wielgaśne mieszkanie na Żoliborzu i synów aktorów. Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro-bis Re: Utracona cześć Lisa Pustyni 26.09.11, 18:42 ale na 1-go Maja w Polsce maszerowali wszyscy. Prawie. Bo ja mialem to w dupie....Ale tez dopiero od pewnego czasu. Jak moglem sobie na to pozwolic. Odpowiedz Link Zgłoś
gate.of.delirium Naprawdę było tak samo ? 26.09.11, 19:32 maaac napisał: > W Polsce było tak samo. Wiele osób bynajmniej nie podzielało poglądów komunistó > w, ale to nie oznaczało, że byli gotowi się im przeciwstawić. Do Polski komunizm przybył wraz z millionową Armią Czerwoną i sowieckim NKWD - z jaką obcą armią przywędrował do Republiki Weimarskiej hitler razem z nazistami ? Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Co było tak samo. 26.09.11, 20:10 Niestety czytanie ze zrozumieniem kuleje. No chyba, że udowodnisz, że omawiany ojciec pewnych bliźniaków był gotów współpracować z komuną nie z własnej woli ale zmuszony przez Armię Czerwoną i NKWD. Odpowiedz Link Zgłoś
gate.of.delirium Re: Co było tak samo. 26.09.11, 22:17 maaac napisał: > Niestety czytanie ze zrozumieniem kuleje. U Ciebie nie tylko czytanie, ale i pisanie ze zrozumieniem kuleje. Post wyżej napisałeś, że w Polsce (rozumiem, że powojennej) było tak samo, jak w Niemczech w czasach hitlera. Postawiłeś znak równości pomiędzy genezą hitleryzmu w Niemczech a komunizmu w Polsce, co oznacza, że zwyczajnie nie wiesz o czym piszesz... > No chyba, że udowodnisz, że omawiany ojciec pewnych bliźniaków był gotów współp > racować z komuną nie z własnej woli ale zmuszony przez Armię Czerwoną i NKWD. A co to ma do rzeczy ? Analogicznie - czy feldmarszałek Rommel był siłą przymuszony do współpracy z nazistami, czy może stwierdził w 1934 razem z Moltke'm, Guderianem, Bock'em i wieloma innymi generałami Reichswehry, że drugi raz taka okazja do rewanżu na Francuzach już się nie trafi ? Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Co było tak samo. 27.09.11, 06:38 > U Ciebie nie tylko czytanie, ale i pisanie ze zrozumieniem kuleje. Post wyżej napisałeś, > że w Polsce (rozumiem, że powojennej) było tak samo, jak w Niemczech > w czasach hitlera. Postawiłeś znak równości pomiędzy genezą hitleryzmu w Niemczech > a komunizmu w Polsce, co oznacza, że zwyczajnie nie wiesz o czym piszesz... Nie drogi panie tego NIE napisałem. To to tylko ty wymyśliłeś. To są skutki kłopotów z czytaniem. Jedynie co porównałem to MECHANIZM taki sam jaki w Niemczech tworzył ludzi, którzy co prawda nie popierali ideologii danego systemu ale ochoczo dla niego pracowali. W Polsce było dokładnie tak samo. Byli tacy co w komunizm nie wierzyli, ale w przywileje i pieniądze płacone przez nich już tak. I tylko TO porównywałem. Rozumiesz? Czy jesteś za głupi by zrozumieć co to jest porównanie? Czy jak mówisz, że ktoś śpiewa jak słowik to od razu uważasz, że się go porównuje w 100% do słowika? Że je tyle samo co waży, że ma pióra i sra jak się zrywa do lotu? > A co to ma do rzeczy ? Analogicznie - czy feldmarszałek Rommel był siłą przymuszony > do współpracy z nazistami, czy może stwierdził w 1934 razem z Moltke'm, Guderianem, > Bock'em i wieloma innymi generałami Reichswehry, że drugi raz taka okazja do rewanżu na > Francuzach już się nie trafi ? Właśnie TO ma do rzeczy. Podejmowanie decyzji o współpracy z bandytami by osiągnąć jakieś własne cele. Czy to z komunistami czy hitlerowcami. Każdy chce żyć, ale poziom tego co wypada uczynić dla tego życia i co się rozumie przez to "chce żyć" to już co innego. Czy ojciec bliźniaków nie zastanawiał się, że idzie stanowczo za daleko we współpracy z komuchami? Nikt go do tego nie przymuszał, to nie była "praca dla chleba" czy "żeby przeżyć". Tak samo czy wymienienie panowie nie uważali, że jednak swoją służbą wojskową nie legitymują systemu za który walczą? Zwykły obywatel Rzeszy miał mały wybór z tym co robić jak go wzięto do armii. Oni mieli. Problem w tym, że jak chcemy oskarżać tych Niemców to mówmy również o naszych "odpowiednikach" tych panów. Jednak myślę, że twój protest jest spowodowany tym, że chcesz maksymalnie uciec od tego porównania. Czyżby to boli bo ktoś z twojej rodziny ma coś takiego na sumieniu? Do tej pory udawało ci się samookłamywanie, że "zmuszano" ich do tego? No a tu a kuku, można było nie należeć do PZPR, a i tak wyjść na świnię. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Panowie co piszecie to wszystko dziecinne bzdury. 26.09.11, 19:04 Rommel z dużo mniejszą armią niżeli Alianci, rozbijał ich w proch. Podobnie Piłsudski w walce przeciw Sowieckiej przewadze wygrał. Rommel na końcu musiał się wycofać bo nie miał paliwa dla swych wozów bojowych. Zaopatrzenie Rommla, wrzucało beczki z dieslem do morza z nadzieją, że część chwycą żołnierze Rommla. Odpowiedz Link Zgłoś
kbaus Re: Panowie co piszecie to wszystko dziecinne bzd 26.09.11, 21:12 Ja uwazam ze Rommel nie byl nazista, byl honorowym wojskowym a przedewszystkim Niemcem, walczyl dla ojczyzny a nie dla Hitlera. Hitler go lubial bo Rommel byl doskonalym zolnierzem a nie ze sympatyzowal z nazistami. Jezeli chodzi o Brytyjczykow to dopiero Montgomery pobil Rommla. Nie ze Rommel popelnil blad ale Montgomery postawil na jakosc i statystyke bo wiedzial ze Rommel jest dobrym dowodca. Montgomery mial we wszystkim co najmniej dwukrotna przewage (w czolgach chyba czterokrotna) i wiedzial ze nawet jak Rommel bedzie dwa razy lepszy to i tak przegra. Po prostu Mongomery postawil na wytrzymalosc ktorej Rommel nie mial tzn nie mogl sobie pozwolic na wykrwawianie. I stalo sie tak jak Montgomery przewidzial. Nie lekcewazyc Mongomerego bo dobrym przykladem jest jak latwo Rommel rozprawil sie z niedoswiadczonym korpusem Amerykanskim a kilka dni pozniej kiedy Montgomery w poscigu go dogonij wojska Rommela nie mialy szans. Tak, ze z rozbijaniem tych Brytyjczykow w proch to mocna przesada. El Alamein bylo pierwszym wiekszym zwyciestwem Brytyjczykow nad Niemcami w II wojnie. Rommel byl doskonalym liderem i doskonaly dowodca, to napewno. Uwazam ze nie byl nazista. Dyrektywe Hiltlera rozeslana do dowodcow by mordowali zydow porwal mowic "pomyleniec". Odpowiedz Link Zgłoś
bartek8987 Re: Panowie co piszecie to wszystko dziecinne bzd 27.09.11, 12:23 Nie był nazistą, ale umożliwiał nazistom skuteczną ekspansję militarną. Wielka mi różnica. To są poważne decyzje i ich skutki, a nie kwestia kto kogo "lubiał". Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Wszyscy oni święci byli. Z ZSRR walczyli! 26.09.11, 19:42 Komunistów mieli załatwić! Kto wówczas myślał, że Chiny Mao Tse Tunga będą musiały Europę z post-faszystowskiego łajna wyciągać. Odpowiedz Link Zgłoś
rozsadek.ltd III Rzesza miała kilku świetnych dowódców 26.09.11, 19:43 Erwin Rommel był jednym z nich. Szkoda, że musiał swój talent wykorzystywać w służbie takiego k.urviego syna czerwonego jak Hitler. Odpowiedz Link Zgłoś
fajny30lat Wybielanie historii Niemiec 26.09.11, 20:17 Te filmy o biednych zgwalconych kobietach , o bombardowaniu Drezna itd - to jest robienie z katow ofiar. Jak Wy zabijaliscie to bylo ok. Ale jak Was zabijano to bylo 'be'? 55 mln ludzi zginelo podczas 2. wojny swiatowej. Mozecie sobie wybielac historie jak chcecie, ale wybielaniem historii nie przywrocicie do zycia te 55 mln ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
tw.zenek 55 milionów - i wszystkich zabił Rommel? Ho, ho... 26.09.11, 20:24 Czy może ty jesteś z tej opcji: "wszyscy Niemcy to bandyci..."? Odpowiedz Link Zgłoś
konigin Re: Wybielanie historii Niemiec 26.09.11, 21:18 @fajny30lat, no to sie jeszcze zalapales na odmozdzajaca propagande komusza i belkot historyczny w szkolach rodem z bajek sienkiewiczowskich. Odpowiedz Link Zgłoś
bruno_ja Re: Wybielanie historii Niemiec 26.09.11, 22:24 Zaiste nie dziwi fakt przegrania wojny przez Niemców. W końcu ich najwyższe dowództwo, to była banda debili, którzy nie przez te wszystkie lata byli wodzeni za nos przez mitycznych nazistów. Rommel - bohater i antynazista w 1939 pełnił pełnił funkcję komendanta Kwatery Głównej Hitlera. Kolejny antynazista von Staufenberg i wielki demokrata o Polakach wyrażał się tak: "Ludność to niesłychany motłoch, tak wielu Żydów i mieszańców. To lud, który czuje się dobrze tylko pod batem. Tysiące jeńców wojennych posłuży nam dobrze w pracach rolniczych." Kolejny antynazistowski spiskowiec to Wilhelm Canaris. Tak skutecznie spiskował, że przez prawie całą wojnę był szefem wywiadu wojskowego. Niedługo pewnie dowiemy się że ostatni przywódca III Rzeszy Karl Dönitz także był całe życie antynazistą. Niemcy coraz bezczelniej próbują pójść drogą Austriaków i wykreować się na ofiary szaleńca Hitlera i bliżej nieokreślonych "nazistów". Ci ostatni zapewne przybyli z Drugiej Strony Księżyca. Odpowiedz Link Zgłoś
bruno_ja Autokorekta 26.09.11, 23:44 Zaiste nie dziwi fakt przegrania wojny przez Niemców. W końcu ich najwyższe dowództwo, to była banda debili, którzy przez te wszystkie lata byli wodzeni za nos przez mitycznych "nazistów". Rommel - bohater i antynazista w 1939 pełnił pełnił funkcję komendanta Kwatery Głównej Hitlera. Kolejny antynazista i wielki demokrata, von Staufenberg, o Polakach wyrażał się tak: "Ludność to niesłychany motłoch, tak wielu Żydów i mieszańców. To lud, który czuje się dobrze tylko pod batem. Tysiące jeńców wojennych posłuży nam dobrze w pracach rolniczych." Następny antynazistowski spiskowiec to Wilhelm Canaris. Tak skutecznie spiskował, że przez prawie całą wojnę był szefem wywiadu wojskowego. Niedługo pewnie dowiemy się że ostatni przywódca III Rzeszy Karl Dönitz także był całe życie antynazistą. Niemcy coraz bezczelniej próbują pójść drogą Austriaków i wykreować się na ofiary szaleńca Hitlera i bliżej nieokreślonych "nazistów". Ci ostatni zapewne przybyli z Drugiej Strony Księżyca. Odpowiedz Link Zgłoś
kbaus Re: Wybielanie historii Niemiec 26.09.11, 21:27 Mozesz to nazywac wybielaniem historii ale jak ktos cierpial to cierpial. I to trzeba umiec zauwazyc. Jak mowia Anglicy: zlo dodac zlo wcale nie rowna sie dobro (two wrongs does not make it right). Inaczej to zemste bedziesz zawsze cenil wyzej niz zycie czlowieka a to jest charakterystyczne dla mniej rozwinietych cywilizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
bruno_ja Re: Wybielanie historii Niemiec 27.09.11, 08:16 kbaus napisał: > Mozesz to nazywac wybielaniem historii ale jak ktos cierpial to cierpial. I to > trzeba umiec zauwazyc. Jest jednak drobna różnica pomiędzy wybielaniem tych którzy na naród te cierpienia sprowadzili, a krzywdą przeciętnych obywateli. Wcale nie chodzi tu o zemstę. W końcu nikt nie żąda wymordowania odpowiedniej liczby Niemców w zamian za zamordowanych obywateli polskich. Chodzi o pamięć. Rację ma Władysław Bartoszewski mówiąc "Kiedy Niemcy uznają się za ofiary II Wojny Światowej, ich sąsiedzi powinni zacząć się bać." Za chwilę nie tylko wypędzeni będą ofiarami ale i Oberkommando der Wehrmacht. A za nimi kto następny w kolejce? SS? NSDAP? Hitler? Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Wybielanie historii Niemiec 27.09.11, 08:53 Ależ wypędzeni SĄ ofiarami. To nie zmienia jednak faktu, że wielu z nich było również mordercami i tego, że w ramach "odpowiedzialności zbiorowej" nieźle się do tego wypędzenia przysłużyli. Nie zmienia też tego, że w sporej części "wypędzenie" było dziełem samych Niemców - władze kazały ewakuować wszystkich. Tyle, że dalej to będą ofiary. Problem w tym by mówić o wszystkim i o tym, że cierpieli i o tym, kto był winny i w jakim stopniu tym cierpieniom. Półprawdy też są kłamstwami. Udawanie, że do wypędzenia nie doszło z gwałtami, śmiercią dzieci na mrozie jest równym kłamstwem jak kreowanie się niektórych Niemców wyłącznie na ofiary. Co do Austrii to faktycznie cwaniaki. Łobuzy udają dziś ofiary, a byli gorliwi równie jak Niemcy. Jak się dziś ogląda niemieckie filmy kryminalne, to przestępcami są różne osoby, ale w austriackich zawsze "dziwnie" przestępca ma tylko słowiańskie - czeskie lub polskie albo też węgierskie nazwisko czy imię. Ot tak im się dalej pogarda dla innych narodów wyłazi. Odpowiedz Link Zgłoś
bruno_ja Re: Wybielanie historii Niemiec 27.09.11, 10:03 maaac napisał: > Ależ wypędzeni SĄ ofiarami. Nigdzie nie twierdziłem inaczej. Mówię tylko, że tych pokrzywdzonych przybywa z każdym dniem i co raz im bliżej do nazistowskiej wierchuszki. Wypędzeni jedynie źle kierują swoje pretensje. Decyzję o ich wysiedleniu podjęła Wielka Trójka. Podobnie jak o wysiedleniu Polaków z Kresów. O tym niewygodnym fakcie zapominają zarówno Niemcy jak i my. Patrząc na to z drugiej strony, te przesiedlenia (będące w zasadzie czystkami etnicznymi) uchroniły nas przed scenariuszem bałkańskim po upadku komuny. Na południu Europy, po mimo starań ONZ i NATO, sytuacja uspokoiła się dopiero po ustaleniu się w miarę jednolitych etnicznie terytoriów. Na Kresach byłoby podobnie. Widać taka już nasza plemienna natura. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Wybielanie historii Niemiec 27.09.11, 13:34 > Nigdzie nie twierdziłem inaczej. Nie. Nie twierdziłeś inaczej, ale i nie zaznaczyłeś tego. Nie to, żeby był zarzut szczególnie do Ciebie, ale brak tego często pozwala domniemywać, że ktoś tego nie wie lub nie chce wiedzieć. > Wypędzeni jedynie źle kierują swoje pretensje. Nie wiem czy oni kierują to akurat do Polski i Polaków. Nie bawi mnie aż tak, by śledzić co tam jakieś dziadki gadają, tak samo jak nasze "mniejszości Kresowe" mnie nie bawią. Wiem, że o ile decyzja faktycznie była "zasługą" wielkiej trójki to już to co sie działo, jak tą decyzję wykonywano to wspólne dzieło niemieckiej administracji nakazującej ucieczkę, Rosjan, którzy szli i mordowali oraz naszych własnych szabrowników. Przydał by się jakiś "wspólny" polsko-niemiecki opis tej historii. Mieszkam na Górnym Śląsku. Tu jeszcze można było "za komuny" zobaczyć groby "wyzwolonych". Pierwszy wiceprezydent mojego miasta ma swoją ulicę mimo, że komuch, bo zginął zamordowany przez Rosjan stanąwszy w obronie autochtonów (kim się oni czuli Niemcami, Ślązakami czy Polakami nikt nie wie). To nie zawsze Rosjanie mordowali - był też słynny obóz koncentracyjny stworzony przez polskie komunistyczne władze - słynna sprawa S.Morela (nie tylko Żydzi byli w jego obsadzie). > Widać taka już nasza plemienna natura. Istnieją społeczeństwa multietniczne i jakoś nic się nie dzieje. Muszą być jakieś dodatkowe czynniki, które powodują nienawiść wzajemną. Przyznam jednak, że wzajemnej złości między Ukraińcami a Polakami, i złości Polaków na Niemców było tak dużo, że faktycznie żyć razem było by trudno. Więc chyba to była dobra decyzja mimo jej bolesności. Odpowiedz Link Zgłoś
bruno_ja Re: Wybielanie historii Niemiec 27.09.11, 15:38 > Nie wiem czy oni kierują to akurat do Polski i Polaków. Nie bawi mnie aż tak, b > y śledzić co tam jakieś dziadki gadają, tak samo jak nasze "mniejszości Kresowe > " mnie nie bawią. Problemem nie jest to co jakieś dziadki gadają, ale to że żądania zaczyna wysuwać drugie, a nawet i trzecie pokolenie pokrzywdzonych. Pani Steinbach urodziła w 1943 i z czasów II wojny zapewne niewiele pamięta. Jak tak dalej pójdzie za kolejne dwa pokolenia nikt nie będzie pamiętał dlaczego ich wypędzono. A za kolejne dwa okaże się, że zostali zmuszeni do wywołania wojny przez agresywnych sąsiadów. W tym II RP. > Mieszkam na Górnym Śląsku. Tu jeszcze można było "za komuny" zobaczyć groby "wy > zwolonych". Akurat podejściu Rosjan do kwestii "wyzwalania" terenów należących w 1939r. do Niemiec trudno się dziwić. Sposób w jaki Niemcy propagowali na terenie ZSRR zachodnią cywilizację walnie się przyczynił się do chęci odwetu. A przecież w wielu miejscach ludność witała ich kwiatami jako wyzwolicieli. O ile na terenach polskich utrzymywano w AC jaką taką dyscyplinę, o tyle na terenach niemieckich przestały obowiązywać cywilizowane zasady. Przykładem może być los jaki po "wyzwoleniu" spotkał Kwidzyń i Gdańsk. Obecnie łatwo jest nam osądzać i potępiać sprawców tych okropnych czynów, jednak warto się czasem postawić w miejsce tych prostych ludzi i pomyśleć przez chwilę co by się zrobiło na ich miejscu. Wtedy świat przestaje być taki czarno-biały. Niestety wojna wygląda nieźle tylko w filmach i w traktatach. Gdy już wybuchnie to przestają obowiązywać jakiekolwiek reguły. Te parę punktów o godnym traktowaniu jeńców to tak naprawdę tylko woalka mająca przykryć wstydliwe miejsca. Obozy koncentracyjne. Naloty dywanowe na miasta. Ogólną rzeź i rąbankę. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Wybielanie historii Niemiec 27.09.11, 16:07 > Problemem nie jest to co jakieś dziadki gadają, ale to że żądania zaczyna wysuwać > drugie, a nawet i trzecie pokolenie pokrzywdzonych. Pani Steinbach urodziła > w 1943 i z czasów II wojny zapewne niewiele pamięta. Jak tak dalej pójdzie za kolejne > dwa pokolenia nikt nie będzie pamiętał dlaczego ich wypędzono. A za kolejne dwa okaże > się, że zostali zmuszeni do wywołania wojny przez agresywnych sąsiadów. W tym II RP. Dla tego właśnie mówię, że należy mówić CAŁĄ prawdę. I tą niemiłą dla Niemców i tą niemiłą dla Polaków. Bo potem jeden z drugim dowiaduje się o "wypędzeniu" i zaczyna myśleć, że wszystko co się dowiadywał z oficjalnej propagandy to kłamstwa. > Akurat podejściu Rosjan do kwestii "wyzwalania" terenów należących w 1939r. do > Niemiec trudno się dziwić. Sprawa jest znacznie bardziej zlożona. Do tego co piszesz należy dodać jeszcze takie sprawy jak to, że Rosja Radziecka NIE podpisał Konwencji Genewskiej o traktowaniu jeńców. Jeńcy niemccy w Rosji byli traktowani jak bydło i z wzajemnością. Następne sprawa to Niemcy mieli swoją rosyjską armię Własowa, a polskiej jednak nie stworzyli. No ale też jest prawdą, tak jak piszesz, że wielu Rosjan traktowało w początkowym okresie Niemców jak wyzwolicieli i baaardzo się zdziwili. Ale jednak cokolwiek o wojnie można powiedzieć, to w zakresie swoich możliwości można starać się nie zbydlęcić. Zawsze to powtarzam, jak ktoś próbuje przyrównać niektórych obecnych "wyzwolicieli partyzanckich" z AK. Odpowiedz Link Zgłoś
bruno_ja Re: Wybielanie historii Niemiec 27.09.11, 20:15 maaac napisał: > > Problemem nie jest to co jakieś dziadki gadają, ale to że żądania zaczyna > wysuwać > > drugie, a nawet i trzecie pokolenie pokrzywdzonych. Pani Steinbach urodzi > ła > > w 1943 i z czasów II wojny zapewne niewiele pamięta. Jak tak dalej pójdzi > e za kolejne > > dwa pokolenia nikt nie będzie pamiętał dlaczego ich wypędzono. A za kolej > ne dwa okaże > > się, że zostali zmuszeni do wywołania wojny przez agresywnych sąsiadów. W > tym II RP. > Dla tego właśnie mówię, że należy mówić CAŁĄ prawdę. I tą niemiłą dla Niemców i > tą niemiłą dla Polaków. Bo potem jeden z drugim dowiaduje się o "wypędzeniu" i > zaczyna myśleć, że wszystko co się dowiadywał z oficjalnej propagandy to kłamstwa. W polskiej propagandzie oficjalnie nazwano to wysiedleniami, a "wypędzonych" nazywano rewizjonistami. Wysiedlenie Polaków z terenu Kresów dla odróżnienia nazwano repatriacją. Ziemie zachodnie wróciły do Macierzy, a skoro wróciły, to coś musiało się stać z poprzednimi mieszkańcami. > > Akurat podejściu Rosjan do kwestii "wyzwalania" terenów należących w 1939 > r. do > > Niemiec trudno się dziwić. > Sprawa jest znacznie bardziej zlożona. Do tego co piszesz należy dodać jeszcze > takie sprawy jak to, że Rosja Radziecka NIE podpisał Konwencji Genewskiej o tra > ktowaniu jeńców. Jeńcy niemccy w Rosji byli traktowani jak bydło i z wzajemnośc > ią. Następne sprawa to Niemcy mieli swoją rosyjską armię Własowa, a polskiej je > dnak nie stworzyli. No ale też jest prawdą, tak jak piszesz, że wielu Rosjan tr > aktowało w początkowym okresie Niemców jak wyzwolicieli i baaardzo się zdziwili > . Z pewnością byli tak początkowo witani na Ukrainie, gdzie tubylcy nie kochali zbytnio komunistów. Jednak Niemcy szybko wybili im z głowy myśl o partnerstwie. W końcu przewidzieli dla żyznych stepów Ukrainy rolę Lebensraumu, a dla ich mieszkańców rolę niewolników. > Ale jednak cokolwiek o wojnie można powiedzieć, to w zakresie swoich możliwości > można starać się nie zbydlęcić. Zawsze to powtarzam, jak ktoś próbuje przyrówn > ać niektórych obecnych "wyzwolicieli partyzanckich" z AK. Niezbydlęcenie nie zawsze udawało się także żołnierzom AK. Pozostałe organizacje podziemne także mają swoje za uszami. Po "wyzwoleniu" sytuacja jeszcze bardziej się skomplikowała. Tak jak już wcześniej mówiłem podczas wojny przeważają odcienie szarości, a o biel i czerń jest niezmiernie trudno. Ktoś podał kiedyś ciekawy podział wszelkich ruchów narodowo-wyzwoleńczych: powstańcy lub partyzanci - uzbrojona grupa ludzi których działalność popieramy; terroryści - uzbrojona grupa ludzi, których działalność jest nam zdecydowanie nie w smak; oraz bandyci lub piraci - uzbrojona grupa ludzi, których działalność jest nam w zasadzie obojętna. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Wybielanie historii Niemiec 28.09.11, 05:19 > W polskiej propagandzie oficjalnie nazwano to wysiedleniami, a "wypędzonych" nazywano > rewizjonistami. Wysiedlenie Polaków z terenu Kresów dla odróżnienia nazwano repatriacją. > Ziemie zachodnie wróciły do Macierzy, a skoro wróciły, to coś musiało się stać z > poprzednimi mieszkańcami. Ano właśnie. Sam już wiesz jak zakłamane było to nazewnictwo. Jeszcze jedno. Szumnie się mówiło i mówi o "powrocie do macierzy", a jak poczytasz jak tą sprawę widzą ludzie z dawnej "Kongresówki" (oczywiście nie wszyscy, tylko to jest u nich statystycznie częstsze) to nagle się dowiadujesz, że dla nich to nie kawałek odzyskanej Polski ale ziemie niemieckie otrzymane jako odszkodowanie za utracone ukochane ziemie na Wschodzie. To też rzutowało na stosunek tych ludzi do słowiańskojęzycznych mieszkańców tych ziem. Szybko wybito im z głowy polskość by nie czuli się gospodarzami swojej ziemi - dlatego prócz spraw finansowych i na Mazurach religijnych zwiało z Polski 50% Ślązaków, 95% Mazurów i wszyscy Słowińcy. Ot dowiedzieli sie, ze są obywatelami 2 kategorii. Ten sposób myślenia wyłazi też i w propagandzie "okołoPiSowej" np w opowieściach o "dziadku z Wermachtu" czy w sprzeciwie by pani Trawny odzyskała swój majątek zabrany przez komunę (ona nie była jak Steinbach córką okupanta, to była jej ojcowizna, a ona była i jak się nie mylę dalej jest obywatelką RP). > Z pewnością byli tak początkowo witani na Ukrainie, gdzie tubylcy nie kochali z > bytnio komunistów. Jednak Niemcy szybko wybili im z głowy myśl o partnerstwie. > W końcu przewidzieli dla żyznych stepów Ukrainy rolę Lebensraumu, a dla ich mie > szkańców rolę niewolników. Hmmm wiesz, myślę, że dobrze, że Bóg Niemcom rozum odebrał i podkusiło ich do tego. Gdyby nie to, to pewnie byśmy byli teraz nie 20 lat po rozwaleniu się komuny, a III Rzeszy. > Niezbydlęcenie nie zawsze udawało się także żołnierzom AK. Pozostałe organizacje > podziemne także mają swoje za uszami. Po "wyzwoleniu" sytuacja jeszcze bardziej się > skomplikowała. Tak jak już wcześniej mówiłem podczas wojny przeważają odcienie > szarości, a o biel i czerń jest niezmiernie trudno. Ależ tak, ale AK się różniło tym od wielu organizacji, że chcieli chcieć być lepsi. Wojna, wojną, zbydlęcenie, zbydlęceniem ale na ile mogli nie chcieli w to popaść. I o tym trzeba mówić i to podkreślać, jak się porównuje ich działania do działań wspomnianych przezemnie "oswobodzicieli". > Ktoś podał kiedyś ciekawy podział wszelkich ruchów narodowo-wyzwoleńczych: powstańcy > lub partyzanci - uzbrojona grupa ludzi których działalność popieramy; terroryści - uzbrojona > grupa ludzi, których działalność jest nam zdecydowanie nie w smak; oraz bandyci lub piraci > - uzbrojona grupa ludzi, których działalność jest nam w zasadzie obojętna. Cynik. Zapewne wiele osób te kryteria w ocenie stosuje, ale ja jednak widzę różnice. Właśnie te, czym różniły się starania AK od tego co widzimy np w Iraku. No np nie słyszałem by AK atakowały szpitale leczące polską ludność cywilną, by podkładali bomby na bazarach. Ataki na cywilną ludność niemiecką też były ograniczone - tak wiem, że były jednak to nie one stanowiły większość akcji. Na "granatowych" też raczej nie napadano tak jak w Iraku czy Afganistanie atakuje się miejscową policję. Jednak JEST różnica i o niej wyraźnie należy mówić. Tak samo jak o tym, że o ile się nie mylę IRA czy ETA dawało szansę Policji by mogli ewakuować ludzi z miejsc gdzie były podłożone bomby - chciano zastraszyć władzę i ludność ale ograniczać zabijanie przypadkowych ofiar. To zupełnie co innego niż ataki na pociągi w Hiszpanii czy metro w Londynie. Odpowiedz Link Zgłoś
bruno_ja Re: Wybielanie historii Niemiec 28.09.11, 10:55 maaac napisał: > umnie się mówiło i mówi o "powrocie do macierzy", a jak poczytasz jak tą sprawę > widzą ludzie z dawnej "Kongresówki" (oczywiście nie wszyscy, tylko to jest u n > ich statystycznie częstsze) to nagle się dowiadujesz, że dla nich to nie kawałe > k odzyskanej Polski ale ziemie niemieckie otrzymane jako odszkodowanie za utrac > one ukochane ziemie na Wschodzie. Bo i tak to było im przedstawione. W praktyce okazało się, że to bujda i przysługuje im jedynie wieczysta dzierżawa. > To też rzutowało na stosunek tych ludzi do sł > owiańskojęzycznych mieszkańców tych ziem. Szybko wybito im z głowy polskość by > nie czuli się gospodarzami swojej ziemi - dlatego prócz spraw finansowych i na > Mazurach religijnych zwiało z Polski 50% Ślązaków, 95% Mazurów i wszyscy Słowiń > cy. Ot dowiedzieli sie, ze są obywatelami 2 kategorii. Na wrogość do tubylców ( albo według oficjalnej nomenklatury autochtonów) z pewnością wpływał też fakt, że oni mają własne, a my nie. > Ten sposób myślenia wyła > zi też i w propagandzie "okołoPiSowej" np w opowieściach o "dziadku z Wermachtu > " czy w sprzeciwie by pani Trawny odzyskała swój majątek zabrany przez komunę ( > ona nie była jak Steinbach córką okupanta, to była jej ojcowizna, a ona była i > jak się nie mylę dalej jest obywatelką RP). Pani Trawny bym tu nie mieszał. Gdyby nasi urzędnicy dopilnowali spraw tak jak powinni to mogłaby się najwyżej do Związku Wypędzonych zapisać, a nie w sądzie o majątek walczyć. Zgodnie z istniejącym w latach 70. prawem wyjeżdżając do RFN zrzekała się całego pozostawionego majątku na rzecz Skarbu Państwa. O odpowiedni zapis w księgach wieczystych nikt się nie zatroszczył. Inne dokumenty urzędowe też przedstawiały wiele do życzenia. > Ależ tak, ale AK się różniło tym od wielu organizacji, że chcieli chcieć być le > psi. Wojna, wojną, zbydlęcenie, zbydlęceniem ale na ile mogli nie chcieli w to > popaść. Sam wspomniałeś o otwartości, ważeniu win i potrzebie mówienia prawdy nawet jeśli jest ona nieprzyjemna dla którejś ze stron. Także i w AK zdarzali się tacy ludzie. Były to odosobnione przypadki, ale jednak się zdarzały. Wojna to domena szarości. www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/patriotyzm-mordu wyborcza.pl/1,75475,8566891,Przyjemnosc_zabijania.html pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnia_w_Sahryniu > Cynik. Zapewne wiele osób te kryteria w ocenie stosuje, ale ja jednak widzę róż > nice. Właśnie te, czym różniły się starania AK od tego co widzimy np w Iraku. Doskonale to widać na przykładzie Afganistanu i Somalii. W tym pierwszym kraju "bojownicy o wolność" z którymi buty zdzierał Radosław Sikorski, przedzierzgnęli się w Talibów-terrorystów. A przecież to ci sami ludzie których CIA uczyła budowania bomb pułapek. W Somali miejscowe bojówki z bezwzględnych morderców i terrorystów, po wycofaniu się Amerykanów, awansowały na piratów. Co prawda upierdliwych i nie dających o sobie zapomnieć, ale w sumie dla reszty świata obojętnych. CDN. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Wybielanie historii Niemiec 28.09.11, 12:32 Tak na szybko: > Doskonale to widać na przykładzie Afganistanu i Somalii. W tym pierwszym kraju > "bojownicy o wolność" z którymi buty zdzierał Radosław Sikorski, przedzierzgnęl > i się w Talibów-terrorystów. A przecież to ci sami ludzie których CIA uczyła bu > dowania bomb pułapek. Klasyczny błąd - Sikorski współpracował z Mudżahedinami/Duszmanami (to pierwsze ładna nazwa to drugie brzydka). Oni walczyli z Rosją i oni po wygnaniu Rosjan przejęli w kraju władzę. Ich religijność była raczej "normalna". Talbowie to ruch religijny związany z Pakistanem - oni walczyli z Mudżahedinami i ich pokonali. To zupełnie kto nny i kieruje się innymi ideami. W "praniu" może się okazać, że w wielu przypadkach jest tak jak z Kurasiem/"Ogniem", że "zwykli" mieszkańcy Afganistanu wpierw walczyli w jednych, apotem w drugich odddziałach ale NIE należy ich mylić. Mudżahedini nie mieli pomysłów w stylu niszczenia buddyjskich pamiątek historycznych czy pakowania kobiet w szczelne ubrania. Poczytaj: pl.wikipedia.org/wiki/Talibowie pl.wikipedia.org/wiki/Mud%C5%BCahedini Odpowiedz Link Zgłoś
bruno_ja Re: Wybielanie historii Niemiec 28.09.11, 13:01 Obecnie pod pojęciem Talib w powszechnym rozumieniu funkcjonuje obywatel Afganistanu zwalczający obcą interwencję/misję stabilizacyjną/bratnią pomoc. Niezależnie od wyznawanej religii, czy przynależności plemiennej. Czy to błąd? Zapewne ogromny, tak jak i wrzucanie wszystkich polskich organizacji podziemnych do jednego worka z AK która była największa i najlepiej zorganizowana. Ten przykład miał na celu jedynie pokazanie jak się zmienia nazewnictwo w zależności od sytuacji politycznej. Zresztą Talibów i ben Ladena CIA szkoliła i dozbrajała na równi z innymi. Tak to już bywa że "bojownicy o wolność" są dla innych "die verfluchten Banditen" Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Wybielanie historii Niemiec 28.09.11, 13:25 Nie. To błąd. To sugerowanie, że AL i AK to to samo. Nie, nie były tym samym. Tak samo Mudżahedini i Talbowie nie są i nigdy nie byli i nie będą tym samym i utożsamianie ich jest po prostu kłamstwem wynikajacym z niewiedzy lub z celowego działania. Jedyne co ich łączy, że są w Afganistanie i walcza przeciwko czemuś co jest "okupacją" dla nich. Jednak zupełnie inne środki, zupełnie inne wizje państwa i zupełnie inna "okupacja. Dlatego, że faktycznie SĄ inni twierdzenie, że dla tego, że walczą z Amerykanami są "be" jest zwykłym naginaniem faktów, kłamstwem. Talbowie są "be" bo stosują zupełnie inne środki walki niż Mudżahedini. To, że Talibów też CIA dozbrajało to insza inszość ale to ich NIE zrównuje z Mudżahedinami, tak jak nie zrównuję ich z wspomaganą równiez przez Amerykanów AK. Odpowiedz Link Zgłoś
bruno_ja Re: Wybielanie historii Niemiec 28.09.11, 15:14 > Nie. To błąd. To sugerowanie, że AL i AK to to samo. Nie, nie były tym samym. T > ak samo Mudżahedini i Talbowie nie są i nigdy nie byli i nie będą tym samym i u > tożsamianie ich jest po prostu kłamstwem wynikajacym z niewiedzy lub z celowego > działania. No właśnie. Ale ponieważ i jedni i drudzy za nami nie przepadają więc szybko trafili do jednego wora. Obecnie Talibem terrorystą jest każdy kto podnosi broń na widok "wyzwolicieli". Dla przeciętnego zjadacza hot dogów takie rozróżnienie wystarczy. Tak samo większość Niemców nie zastanawiała się nad tym czy atakuje ich AK, AL, BCh czy NSZ. Wracając do wcześniejszych rozważań: "No np nie słyszałem by AK atakowały szpitale leczące polską ludność cywilną, by podkładali bomby na bazarach." Ale już na styku Polacy - Ukraińcy dochodziło do podobnych wypadków. Podobną sytuację masz w Iraku - Szyici, Sunnici, Kurdowie plus naleciałości plemienne. Na Bałkanach też nie przebierano w środkach. "Ataki na cywilną ludność niemiecką też były ograniczone - tak wiem, że były jednak to nie one stanowiły większość akcji." Terrorystycznymi atakami na ludność cywilną zajmowało się lotnictwo sprzymierzonych. Dodatkowo dla Polaków atak na Niemców kończył się rozstrzelaniem zakładników. "Na "granatowych" też raczej nie napadano tak jak w Iraku czy Afganistanie atakuje się miejscową policję. Jednak JEST różnica i o niej wyraźnie należy mówić." Zastanów się jak na częstotliwość ataków na różne służby wpłynęłaby świadomość, że za każdego zabitego żołnierza, czy też policjanta Amerykanie rozstrzelają 100 tubylców. Tak to wyglądało w okupowanej Polsce. Dodatkowo spora część "granatowych" współpracowała z ruchem oporu. Co do IRA i ETA to po dogadaniu się z rządem przez bardziej umiarkowane nurty radykałowie są już mniej staranni przy wyborze celów. Przykładem Prawdziwa IRA i zamach w Omagh. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: III Rzesza miała kilku świetnych dowódców 26.09.11, 20:56 rozsadek.ltd napisał: > Erwin Rommel był jednym z nich. Szkoda, że musiał swój talent wykorzystywać w s > łużbie takiego k.urviego syna czerwonego jak Hitler. To razą muszę ci przyznać rację. Dokładnie tak było. Odpowiedz Link Zgłoś
hans_close Re: III Rzesza miała kilku świetnych dowódców 27.09.11, 02:05 To nie przypadek, że Niemcy mieli świetnych dowódców. Przypadkiem mógł urodzić się jeden, dwóch, trzech, ale oni mieli całą talię mistrzów w swoim fachu. Jedni byli bardziej moralni (w kategoriach chrześcijańskich) a inni mniej, ale nie ulega wątpliwości, że to była elita wojskowa, naszej Zachodniej Cywilizacji. Przyczyn takiego stanu rzeczy było zapewne wiele, tradycja, edukacja, protestanckie wartości, dyscyplina, profesjonalizm itd... Nie zamierzam oceniać ich w kategoriach moralnych, gdyż jak powszechnie wiadomo, zwycięzcy zawsze mają rację i moja ocenia będzie nieobiektywna. Twierdzę jedynie, że w niemieckim wojsku przed II WŚ służyło zbyt wielu doskonałych dowódców, aby "obwiniać" o to czysty przypadek... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
madziapl1 Utracona cześć Lisa Pustyni 26.09.11, 20:28 Jak Swiat Swiatem Polak Niemcowi ani Ruskowi nie bedzie BRATEM jednak w obecnej sytuacji politycznej, gospodarczej i "checi grabiezczych naszych terytorium przez sasiadow" musimy ich tolerowac i znimi wspolpracowac, kochac to ich nie musimy ani lubiec. Bez wspolpracy z nimi Polska bedzie ZEREM GOSPODARCZYM czego nie moze zrozumiec ten Matol z zakutym LBEM Jaroslaw Kaczynski. Film kreca niemiedcy filmowcy dla pieniedzy. Nas to czy Rommel byl nazista czy nie nic Mnie nie obchodzi. Nazistow szukajmy w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
saint_just Tradycyjne, nadpobudzone półgłówki , 26.09.11, 21:03 jak zwykle, na tym forum, chrakterystyczne postacie czubów , którzy wiedzą wszystko o wszystkim i Madzia jako rodzynek -zwieńczenie , kropka nad i :-D Odpowiedz Link Zgłoś
daaas Re: Tradycyjne, nadpobudzone półgłówki , 26.09.11, 21:27 do saint_just Wlasciwy komentarz . Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
konichiwabitches Tak, tak, niech rodzina Rommla nie zapomni, 26.09.11, 21:05 zakladajc sprawe sadowa, dodac prosbe o zasadzenie odszkodowan od Rzad Polski dla rodzin skrytobujczo pomordowanych SS-manow, przez zbrodnicza i terrorystyczna organizacje w skrocie zwana,, AK''.... Niemca raz na miesiac powinno sie przypominac ile milinow ludzi zginelo dzieki ich zachlannosci terytorialnej. Badzmy dobrymy sasiadamy - ale pamietajmy o HISTORII !!! Bez jej znajomosci bedziemy mieli z niej powtorke...... Odpowiedz Link Zgłoś
konigin Utracona cześć Lisa Pustyni 26.09.11, 21:15 O widze na zdjeciu Ulricha Tukura, jednego z najlepszych niemieckich aktorow. Bedzie dobry film. Odpowiedz Link Zgłoś
sedaluk Utracona cześć Lisa Pustyni 26.09.11, 21:18 Po 1945 nie nakrecono w Niemczech ani jednego filmu gloryfikujacego wojne- w NRD i RFN. W pozostalej Europie czy nawet na innych kontynentach swiadomosc historyczna jest definiowana w przewazajacej mierze wlasnie wielkimi patriotycznymi produkcjami, slawiacymi i wychwalajacymi wielkopomne czyny tamtejszych armii. Moze tylko w Francji juz o Indochinach czy Algieri to sie wstrzymywano-ale Amis o Wietnamie to dalej jadom na ptriotycznej nucie. W tej chwili te patriotyczne kloce typu" Bitwa Warszawska .1920" to juz nie sa kontrolowana przez ekspertow-tam juz jest rutyna no i inne podejscie-ale cale powojenny XX wiek to bylo manipulowanie i oglupianie narodu, polaczone z zwyklym klamstwem i oszustwem-dokonywane przez najlepszych spindoktorow, ktorzy pilnowali tam kazda scene i gest. No i mamy oglupiony narod z Szarikiem na czele..... Odpowiedz Link Zgłoś
a.adas Re: Utracona cześć Lisa Pustyni 26.09.11, 22:20 Są przynajmniej dwa bardzo dobre filmy niemieckie pokazujące zwyczajnych chłopców w mundurach, których przejechała historia. "Okręt" i "Stalingrad". Odpowiedz Link Zgłoś
sedaluk Re: Utracona cześć Lisa Pustyni 26.09.11, 22:38 Szkoda, ze w Polsce nie pokaze sie w TV takich filmow jak np. "Die Brücke" (Most)-czasem wydaje mi sie, ze jest taka niepisana polso-niemiecka umowa-po prostu nie pokazujemy w TV "ich" filmow. Moglbym sie zalozyc ze "O dwoch takich, co ukradli Ksiezyc " to bylby murowany sukces.... Odpowiedz Link Zgłoś
sedaluk Re: Utracona cześć Lisa Pustyni 26.09.11, 22:32 Wiesz-teraz sie fajnie pisze-jak mozna sobie wyszukiwac odpowiednie fakty i skladac je w pasujacy scenariusz. Ludzie zyjacy w trzydziestych latach XX wieku zyli jeszcze praktycznie w wieku XIX i mysleli tymi kategoriami. Hitler pierwsze co zrobil po dojsciu do wladzy to calkowicie zerwal z tradycja praworzadnosci i legalnosci, ktore w Niemczech byly praktycznie zakorzenione od sredniowiecza. Zlikwidowanie opozycji , opanowanie w s z y s t k i c h srodkow masowego przekazu i obietnice sprawiedliwosci spolecznej oraz rewanzu za "Wersal" -to w zasadzie wystarczylo. To, ze wszystko bylo na kredyt i po prostu musialo byc zaplacone przez wojne- kto to rozumial, jak nawet prosci ludzie oszczedzali na dom i auto. Takie rzeczy jak obozy czy przygotowanie kadr SS (bo oni to potem prowadzili) do likwidacj "niewartego zycia" - to bylo jeszcze do wybuchu wojny odlegle jak na antypodach. Odpowiedz Link Zgłoś
grba Re: Utracona cześć Lisa Pustyni 27.09.11, 07:37 Już prezydent Hindenburg rządził dekretami... Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Erwin Rommel tak jak i zamachowiec z Wolfschanze 26.09.11, 21:52 Claus von Stauffenberg byli twardymi zwolennikiem Hitlera. Nie przeszkadzały im obozy koncentracyjne, likwidacja demokracji i zbrodnie, w tym na Niemcach (mordowanie niepełnosprawnych umysłowo). Dopiero gdy Hitler zaczął przegrywaĆ wojnę doszli do wniosku, że trzeba go usunąć. Rommel był żołdakiem a nie moralistą Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok jeszcze długo po wojnie Stauffenberga uznawano za 27.09.11, 11:19 zdrajcę (do połowy lat '80 ubiegłego wieku!!!), Sytuacja się zmieniła, kiedy wyzdychało pokolenie marszałków, generałów, pułkowników, majorów, kapitanów Wehrmachtu............ Dopiero od kilkunastu lat pisze się pozytywnie o czynie Stauffenberga i stał się on bohaterem.............. każdy z niemieckich żołnierzy był przede wszystkim żołdakiem, a nie moralistą. Wystarczy przeczytać książkę wydaną na podstawie zapisków Willy'ego Riese (Obcy samemu sobie, Gdansk 2007), aby zrozumieć, że były to jedynie automaty do wypełniania woli wodza. na ataki nicku "art" i jemu podobnych nie odpowiadam. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: Stauffenberg ryzykował swe życie by zniszczyć symbol faszyzmu 27.09.11, 23:18 i tym samym faszyzm. 1410_tenrok To PISowski chory zakłamany zboczeniec. To nie Polak to tylko Polskie odchody. (czyli gó...) Dokładnie powiedziawszy nie Polskie tylko wredno -PISowski szpicel, który z swym zakłamaniem tróje labilnych Polaków, swą wyszkoloną trutką wredności narodowej, czyli PISsraków. Uduś się tezami swej PISowskiej propagandy. napisał: > zdrajcę (do połowy lat '80 ubiegłego wieku!!!), Sytuacja się zmieniła, kiedy wy > zdychało pokolenie marszałków, generałów, pułkowników, majorów, kapitanów Wehrm > achtu............ Dopiero od kilkunastu lat pisze się pozytywnie o czynie Stauf > fenberga i stał się on bohaterem.............. > > każdy z niemieckich żołnierzy był przede wszystkim żołdakiem, a nie moralistą. > Wystarczy przeczytać książkę wydaną na podstawie zapisków Willy'ego Riese (Obcy > samemu sobie, Gdansk 2007), aby zrozumieć, że były to jedynie automaty do wype > łniania woli wodza. > > na ataki nicku "art" i jemu podobnych nie odpowiadam. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok po raz ostatni raz ostrzegam, 28.09.11, 09:27 w przeciwnym razie ponownie napiszę do admina, aby wreszcie zabanowano pana. Jeżeli będzie pan pisał merytorycznie , może dyskutować, jeżeli będzie Pan obrażał, wówczas będzie inna rozmowa. Odpowiedz Link Zgłoś
sirkowal Re: Utracona cześć Lisa Pustyni 26.09.11, 22:55 nie był nazista. jako jeden z niewielu przestrzegal Konwencji Genewskiej a pisanie ze przestal byc nazista dopiero jak dostal w dupe jest glupota bo on byl przeciez doskonalym strategiem i zostal zamordowany (zmuszony do samobojstwa) przed tym jak III rzesza (pisze z malej bo ich nie szanuje) dostala porzadne lanie i upadla Odpowiedz Link Zgłoś
bruno_ja Re: Utracona cześć Lisa Pustyni 27.09.11, 08:33 Bycie nazistą wcale nie przeszkadzało w Przestrzeganiu Konwencji Genewskiej. Zresztą na zachodzie i w Afryce całkiem nieźle to Niemcom wychodziło. Gorzej było w przypadku wschodnich "podludzi". Mityczny nazista to po prostu człowiek utożsamiający się z ideologią głoszoną przez NSDAP i Hitlera. Wcale nie wyglądał jak bestia z rządzą krwi w oczach. Odpowiedz Link Zgłoś
louve86 Re: Utracona cześć Lisa Pustyni 27.09.11, 13:57 konwencja genewska była wówczas archaiczna; wszystkie bombardowania miast były zgodne z takową, podobnie jak wymordowanie ludzi w Oświęcimiu - bo konwencja nie zajmowała się cywilami. Abstrahując od meritum, zgodność z konwencją to troszkę zbyt mało aby być bohaterem. Odpowiedz Link Zgłoś
zojek2 Re: Utracona cześć Lisa Pustyni 28.09.11, 13:28 nie był nazista. jako jeden z niewielu przestrzegal Konwencji Genewskiej a pisanie ze przestal byc nazista dopiero jak dostal w dupe jest glupota bo on byl przeciez doskonalym strategiem i zostal zamordowany (zmuszony do samobojstwa) przed tym jak III rzesza (pisze z malej bo ich nie szanuje) dostala porzadne lanie i upadla Sprawa w tym, ze Niemcy wylaczyli Konwencje Genewska w wojnie na wschodzie, szczegolnie przeciwko ZSRR. Na zachodzie i poludniu zas, czyli tam, gdzie sluzyl Rommel, ona obowiazywala. Nie ma potrzeby chwalic go za jej przestrzeganie. A co do daty jego wymuszanego sambójstwa - przepraszam Cie bardzo, w pazdzierniku 1944r. dla kazdego myslacego czlowieka sytuacja byla jasna: Front wschodni w rozsypce, na drugim froncie we Wloszech alianci parli do polnocy, a na zachodzie totalna przewaga lotnicza aliantów przy jednoczesnym braku paliwa dla czolgow Wehrmachtu. Tlumaczyc trzeba raczej fakt, ze Niemcy mimo to wszystko przetrwali przy Hitlerze do samego konca - ale to jest inny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
jebanezer Nie wazne jest co sie mysli.... 27.09.11, 00:38 Wazne jest co sie robi.Kto udowodni co facet myslal,? wszyscy wiemy co robil.Kanalia.Hitler by sam wojny nie rozpetal.Na nasze nieszczescie byli tacy jak Rommel. Odpowiedz Link Zgłoś
hetman131 Ach ci cierpiacy Niemcy! 27.09.11, 01:16 Jak oni poswiecali sie dla jednolitej Europy... A teraz tez tylko ze po odebranych naukach juz w 1948 powstal koncept bardzo dobitnie i glosno ogloszony przez tych nadludzi JEDNA EUROPA pod Jednym Przywodctwem.. Kochajmy ich.. Przeciaz to juz tyle lat cierpia obrzucani oszczerstwami! To nie byli wcale Niemcy tylko nazisci. Dla tych wszystkich mlodszych a nieswiadomych - CZAS OTRZEZWIEC! Juz starozytni Rzymianie ich znali i nie nazywali inaczej niz BARBARZYNCAMI.. Posluchajcie o czym mowia w domach, jakie sa ich tesknoty i z czego sa dumni- nie to jak uzywaja polityki. Czy znowu nasz prezydent ( o ironio) uwierzyl i szczerze ich uwielbia jako naprawionych Germanow? Ile nauk musicie odebrac aby chodzic trzezwo po tej Ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
kbaus Re: Ach ci cierpiacy Niemcy! 27.09.11, 20:31 Troche przesadzasz. Niemcy duzo wlozyli do kultury swiatowej, filozofi i nauki.. Sa drudzy/trzeci w tym wkladzie. Luter przeciez zaprotestowal przeciwko obludzie Kosciola Katolickiego. A Rzymianie tak twierdzili bo nie mogli plemion Germanskich podbic. To zreszta dobrze swiadczy o Polanach bo byli pierwszymi Slowianami ktorzy sie zjednoczyli i powstrzymali Niemiecki pochod na Wschod. Tak ze Polanie potrafili powstrzymac tych co Rzymianie nie mogli podbic. Trzeba sobie tez uzmyslowic ze w tamtych czasach rasizm byl praktycznie udowodniony naukowo, eugenizm byl oficjalna teoria. Nie znano genow, nie wiele wiedziano o mozgu i myslano ze jak sie dobra krowe wyhoduje to i mozna super-czlowieka. Jedynymi ktorzy zachowywali jakies czlowieczenstwo byli Brytyjczycy. W poczatkowych latach rzadow Hitlera, NSDAP twierdzilo ze trzeba dogonic USA w prawodastwie eliminujacych tzw "slabszych egzemplarzy". Oczywiscie jak pozniej to wszystko Niemcy uprzemyslowili to cala ochydnosc i nielodzkosc wyszla. I mozna uznac za symbol ze bedac u szczytu potegi zarowno militarnej jak i przmyslowo technologicznej napadli na Rosjan ktorych uwazali za podludzi. I ci wlasnie podludzie w tym smiertelnym starci okazali sie lepsi. Produkcja przemyslowa Rosji przewyzszyla Niemiecka juz 1943 pomimo ze uprzemyslowiona czesc Rosji byla znisczona. Daje to obraz pomyslowosci, determinacji i zdolnosci tych "podludzi". Odpowiedz Link Zgłoś
morpheea Re: Ach ci cierpiacy Niemcy! 28.09.11, 12:12 Brytyjczycy zachowali twarz? haham chyba nie slyszal pan w takim razie o ich towarzystwach eugenicznych, jak i poparciu arystokracji dla nazistow, ze wzgledu min. na koligacje rodzinne. Odpowiedz Link Zgłoś
zojek2 Re: Ach ci cierpiacy Niemcy! 28.09.11, 13:33 Produkcja przemyslowa Rosji przewyzszyla Niemiecka juz 1943 pomimo ze uprzemyslowiona czesc Rosji byla znisczona. Daje to obraz pomyslowosci, determinacji i zdolnosci tych "podludzi". Racja ogolnie rzecz ujmujac. Ale nie przesadzaj z ta utrata calego przemyslu. Oni po pierwsze juz od lat 30 uprzemyslowili Ural (Magnitogorsk itd.), a po drugie w pierwszych miesiacach wojny zdazyly dosc sporo zakladow przemyslowych ewakuowac na wschod. Wiec golymi rekoma T34 jednak nie budowali. Odpowiedz Link Zgłoś
hans_close Oczywiście, że Rommel to patriota i bohater. 27.09.11, 01:34 W kategoriach kato-bolszewików znad Wisły, wyznawców półtorametrowego przybłędy spod Odessy, życie tego znakomitego dowódcy jest nic nie warte, ale to wielki człowiek, dowódca, rycerz, Europejczyk. Odpowiedz Link Zgłoś
hans_close Re: Oczywiście, że Rommel to patriota i bohater. 27.09.11, 01:38 Dodam, że Rommel uosabia wszystko to czego brakuje familii karłów spod Odessy, czyli honoru, odwagi, oddania, bezinteresownego patriotyzmu i reszty rdzennie europejskich wartości. Odpowiedz Link Zgłoś
lomas50 Re: Oczywiście, że Rommel to patriota i bohater. 27.09.11, 12:32 Skoro patriota i bohater to oczywiscie ze nazista bo wg Hitlera nie bylo roznicy .Rycerskim on tez byl bo gdy w czasie wojny francuskiej wziety do niewoli francuski oficer odmowil wsiasc do czolgu Rommela zeby podziwiac jak latwo Rommel manewruje przez francuskie oddzialy Rommel wlasnorecznie go zastrzelil .Ja nie widze roznicy miedzy nim a marszalkiem Rokossowskim Odpowiedz Link Zgłoś
hans_close Re: Oczywiście, że Rommel to patriota i bohater. 27.09.11, 13:30 Gdyby to była prawda o tym rzekomo zastrzelonym żołnierzu francuskim, to propaganda aliantów zrobiłaby z Rommla zbrodniarza a tak był bohaterem sporej cześć brytyjskich żołnierzy, gdy zwyciężał z nimi w Afryce Północnej. (żołnierze brytyjscy otwarcie podziwili Rommla i traktowali go jako bohatera a Aleksandra - własnego dowódcę nazywali nieudacznikiem ) Odpowiedz Link Zgłoś
w.kropa Utracona cześć Lisa Pustyni 27.09.11, 05:01 I nastepny film, o tym jak Mengele organizowal pomoc medyczna dla wschodniej Europy . Odpowiedz Link Zgłoś
rypalski Re: Utracona cześć Lisa Pustyni 27.09.11, 07:55 nie ma najmniejszych watpliwosci ,ze Rommel byl bohaterem ... i podobno jesli PO wygra wybory to Tusk postawi mu pomnik przed Belwederem ... Jak wskazuje sam tytul artykulu ... "Lis pustyni ...." kazdy Lis jest bohaterem a szczegolnie te Lisy , ktore zyja na pustyni ... Odpowiedz Link Zgłoś
leszekkrzysztof Utracona cześć Lisa Pustyni 27.09.11, 08:08 Człowiek żyjący w realiach kraju nad Wisłą może zostać "zmącony" tak złożonymi treściami. Przykładowo. Słyszał w miejscu pracy hasła: "do gazu, krematorium, przez komin do wolności" i szczucie psami, miał do czynienia z psychopatami - nieukami, doświadczył "wejścia na stanowisko" przez funkcjonariuszkę wygłaszającą negatywne oceny Żydówek, pouczono go, że konstytucja to spis pobożnych życzeń, poinformowano, że pracami z jego zawodu będą kierowali analfabeci, został skierowany na badania "lekarskie" w związku z "omamami" (być może podobnymi do "desperata", który wykonał samospalenie), otrzymał upomnienie od funkcjonariusza za szczekanie, otrzymał do wypełnienie ankietę, w której miał określić (m.in.) stopień prawdziwości stwierdzenia "palę papierosy" (niepalący), doświadczył pomówień o narkotyki (krwiodawca), został wyrzucony z pracy w trakcie habilitacji, itd, itd. Jak ocenić na takim tle feldmarszałka - nie nazistę, służącego zbrodniarzowi? Odpowiedz Link Zgłoś
te_rence Re: Utracona cześć Lisa Pustyni 27.09.11, 08:14 no jassne że nie był nazistą, na pewno był pacyfistą i kochał wszystkich nawet swoich wrogów Odpowiedz Link Zgłoś
grba Kilka uwag 27.09.11, 08:16 1. Rommel nie miał zamiaru umrzeć jako były dowódca batalionu z prowincjonalnego niemieckiego miasteczka garnizonowego. Adolf był drogą do kariery. 2. Adolf nagradzał swoją generalicję sutymi nagrodami pieniężnymi ze specjalnego tajnego funduszu, który w 1935 r. wynosił 3,3 mln marek, w 1943 r. wynosił już 24 mln, w 1945 r. 40 mln. 3. Adolf nagradzał swoją generalicję latyfundiami. 4. Stalingrad nie spowodował zasadniczego przelomu na temat losów wojny w głowach niemieckich dowódców. Stało się to dużo wcześniej. Mądrzy znali potencjał USA. Sztabowcom na biurka spadały raporty z informacjami o stratach dziennych Wehrmachtu, które od ataku na Związek Sowiecki czyli na froncie wschodnim do końca września 1941 wynosiły 6 tysięcy żołnierzy każdego dnia; w październiku i listopadzie 1941 było lepiej - tylko 3,5 tysiąca, w grudniu 1941 - 2,5 tysiąca. I tak dzień za dniem wojenna maszyna mełła tysiące ludzi w niemieckich mundurach. Tysiące ginęło, stawało się kalekami, a zwycięstwa ani widu, ani słychu. Odpowiedz Link Zgłoś
redix68 cieszymy się wszyscy porqi, że znów cię widzimy 27.09.11, 09:00 aktywnym na froncie antyniemieckim. Powinieneś założyć blog i tam dać upust swoim emocjom. Poznałbyś też pewnie wielu podobnych sobie - młodych aktywnych apologetów światowego antygermanizmu. Jak ci to nie pomoże, to zrób sobie z gałganów kukiełkę Niemca i wbijaj w nią szpilki Odpowiedz Link Zgłoś
der-chef Re: Utracona cześć Lisa Pustyni 27.09.11, 09:16 Szczegóły udziału Rommla w spisku z 20 lipca 1944 są wciąż niejasne. Jedno wydaje się oczywiste – nie znając postanowień konferencji w Teheranie i więzi łączących Roosevelta ze Stalinem, zamachowcy widzieli w feldmarszałku wodza ponazistowskich Niemiec, będącego w stanie zawrzeć pokój z aliantami i uratować kraj od klęski. Po nieudanym zamachu Heinrich Himmler i Martin Bormann poinformowali Hitlera, że Rommel solidaryzował się ze spiskowcami. Przedstawili mu raporty SD i informacje würzburskiego kreisleitera. Potwierdzeniem chwiejnej postawy feldmarszałka w oczach Hitlera był jego apel do führera, by zakończyć wojnę podpisaniem układu z aliantami. W najbliższych kręgach mówił też, że wojna jest przegrana. Ze względu na ogromną popularność Rommla, Hitler zdecydował o zgładzeniu go po cichu i bez rozprawy sądowej. Rozkaz wykonał generał Wilhelm Burgdorf. Wraz z Ernstem Maiselem przybył do Rommla i postawił go przed wyborem: publiczny proces i kompromitacja oraz prawdopodobny lincz na rodzinie lub zażycie cyjanku i uniknięcie dalszych nieprzyjemności[19]. Przed śmiercią Rommel powiedział żonie i synowi tylko "umrę za piętnaście minut" i odjechał wraz z Burgdorfem i Maiselem. Zmarł w samochodzie. Opinię publiczną poinformowano, że Erwin Rommel zmarł w wyniku odniesionych ran. Wyprawiono mu pogrzeb państwowy ze wszystkimi honorami, na który jednak nie przybyli najwyżsi urzędnicy NSDAP[20]. Odpowiedz Link Zgłoś