Dodaj do ulubionych

Kończy się czas łatwych sporów

29.09.11, 21:08
...Takie spory toczą między sobą Polacy, wyrażając poglądy językiem wyszukanym lub bardzo prostym. A potem idą do wyborów. Po wyborach powstaje rząd, który robi to, czego chciała większość. ...

Ale tak jest tylko w Polsce Platformy, w normalnej demokracji partie mają programy do których próbują przekonać wyborców. Owszem, wyborcy dyskutują, nawet się kłócą ale o racje zawarte w programach, który lepszy. A w głosowaniu wybierają lepszy program.
Nigdzie nie jest tak że partia słucha czego chcą wyborcy i realizuje to co wymaga najmniejszego wysiłku i nic nie kosztuje.

....W 1989 r. odbył się plebiscyt - czy chcemy zmiany ustroju, czy kolejnego etapu "reformy socjalizmu". Odpowiedź była jednoznaczna - większość Polaków, nawet członków PZPR, chciała nowej Polski....

Ja sobie nie przypominam możliwości wyboru. Balcerowicz zniósł cła topiąc na dzieńdobry pół gospodarki, drugie pół sprzedał za granicę bo uwłaszczenie społeczeństwa było wbrew jego i finansistów boskim planom, opornych nazwano agentami Moskwy, Ubekami no i po sprawie.
Czesi też chcieli nowych Czech ale chyba wybrali lepszy model.

....Prywatyzacja - PO jest niechętna, zwłaszcza jeśli miałaby polegać na sprzedaży dużych spółek jednemu inwestorowi. ...

Jawne kłamstwo a służba zdrowia? A ustawy żłobkowe? Wszystko po to by jak najwięcej państwa przeszło w ręce prywatne. To że Pawlak próbuje konsolidować niektóre firmy nie zmienia ogólnej strategii.
Państwa i regulacji ograniczających wolny rynek ma być jak naj mniej. Obywatlu, radź sobie sam, my dalemy ci wędkę tyle że stawu z rybami musisz sobie poszukać, nawet za granicą.

Panie Gadomski, 21 lat doświadczeń z wolnym rynkiem i liberałami w rodzaju Balcerowicza sporo nas nauczyło. Będzie trudno wejść do tej samej rzeki.






Obserwuj wątek
    • 6.smiech Kończy się czas łatwych sporów 30.09.11, 13:35
      I cale szczescie ze o losie panstwa i obywateli bedzie decydowal profesjonalizm a nie populistyczne glupawe banialuki takich lesnych dziadkow i wypierdkow PRL-u jak chocby
      Klamczynski i jego sztab paranoikow z mentalnoscia zakotwiczona w ubieglej przeszlosci.
    • stivi47 Kończy się czas łatwych sporów 30.09.11, 13:38
      Kaczynski rozdaje polakom nic tylko jego zgnile KACZE jaja , jesli wygra to polacy benda musieli te smierdzonce ZBUKI tego Kaczodupa skomsumowac, na polskich stolach w karzdym domostwie bendzie przez laty smierdzialona smierdzonce zbuki Kaczynskiego to benda jaja w polsce po sniadaniu tych jaj to bendzie polska smierdziala ,a polacy benda smierdzec nawet poza polske o polakach bendzie sie w Europie opowiadac jak polacy najedli sie smiedzoncych jaj kaczynskiego bo teraz klepia biede jeszcze gorsza jak Albania lub Kuba
    • 1stanczyk Nasz problem polega na tym, że "czas łatwych 30.09.11, 14:28
      sporów" nie tylko nie wyłonił tych w naszym kraju do których można by mieć zaufanie, co do ich zgodnego z interesami naszego kraju, działania, ale wprost przeciwnie został ukoronowany dwiema, w krótkim okresie czasu podobnymi katastrofami lotniczymi w Mirosławcu i w Smoleńsku nie mającymi precedensu w skali światowej a będącymi jaskrawym świadectwem nieogarniętej głupoty i nieprawdopodobnej nieodpowiedzialności rządzących naszym krajem od dwudziestu kilku lat postokrągłostołowych debilów.

      Jest nieomal ewidentne, że nasz kraj nie nadąża za narzuconym, naszymi wcześniejszymi wyborami, rytmem niezbędnym by moc zmierzać do wytyczonych na wyrost i nie liczących się z naszymi krajowymi możliwościami celow.

      PRL-owskie aspiracje i ambicje naszego PRL-owskiego półświatka półinteligencji (wyrosłego ze szmatławego PRL-owskiego awansu spolecznego) przerastają nie tylko "nasze" krajowe ale przede wszystkim ich, jako tych co katastrofalnie od dwudziestu kilku lat organizują życie w kraju, możliwości !!!

      Kończy się czas łatwych sporów
    • hieronim_kowalski Re: nie zgadzam się z twoją oceną reform 30.09.11, 14:52
      Możliwości wyboru w 1989 rzeczywiście nie było: albo dalej ocet na półkach i komunistyczny syf w całej gospodarce albo zmiany. Nie było żadnego wzorca-modelu przejścia od socjalizmu do kapitalizmu i dlatego reformy Balcerowicza były wielką niewiadomą. Jednak po roku były już pełne półki choć czasami na obskurnych straganach. Czy Czesi zrobili to lepiej? Nie sądzę. Dwie wielkie wpadki: z prywatyzacyjną kuponowką i kryzysem walutowym świadczą, że ich model nie sprawdził się w pełni. Jadąc przez Czechy widać jeszcze dużo socjalistycznego syfu, zwłaszcza w handlu i gastronomii. Czechy to nie tylko Praga. Nalęży pamiętać, że w 1989 Czechy miały dochód na głowę prawie 2 razy większy niż Polska. Dziś tego nie widać. Nie wszystko u nas wyszło idealnie jak np. służba zdrowia czy wymiar sprawiedliwości ale trzeba pamiętać, że roformom w tych sferach przeciwdziałają skutecznie dwaj najbogatsi lobbyści-lekarze i prawnicy.
      • hanishl Re: nie zgadzam się z twoją oceną reform 30.09.11, 18:15
        hieronim_kowalski napisał:
        Jadąc przez Czechy widać jeszcze dużo socjalistycznego syfu, zwłasz
        > cza w handlu i gastronomii.

        Masz chyba na myśli Czechy koło Zduńskiej Woli . Z całym szacunkiem dla tej miejscowości .
        Masz linki do danych z PKB . To nie prawda co piszesz .
        Może podesłać Ci zdjęcia z przejść granicznych z Czechami. Nie potrzeba flag ani oznakowań bo Nasz zwykły , polski brudny syf widać natychmiast.
        A kuponovka tak i u Nas . Nasz PPP jak skończył może jeszcze gorzej.
        Dla mnie dziesiątki małych miejscowości w Kraju Libereckim to po prostu wzór na jaki Nas nie stać .
        Gdzie Ty rzeczywiście byłeś ?
      • alakyr Re: nie zgadzam się z twoją oceną reform 30.09.11, 20:07
        Skąd ta pewność że nie było wyboru? Bo były puste półki? Czy nikt wtedy nic nie produkował? Nie było pieniędzy w obrocie? To trzeba je było wykreować przenosząc własność państwową na obywateli i wyrazić ją w pieniądzu. Oczywiście wyłączając firmy na których państwo mogło najwięcej zarobić sprzedając je. Tak właśnie zrobili Czesi, firmy, które miały międzynarodową wartość sprzedali po cenach rynkowych inwestorom, resztę, o wiele więcej niż nasze PPP przekazali obywatelom z czego wyrósł czeski, narodowy kapitał.
        Czesi nie popełnili harakiri na dzieńdobry znosząc cła.
        A co było u nas? Sorry, jeszcze pamiętam, zakłady sprzedawane za pół ceny, bo podobno taka była wycena rynku, zakłady bankrutujące na skutek zniesienia ceł i otwarcia granic,
        kompletny brak odpowiedzialności za państwo i społeczeństwo - rynek załatwi za nas wszystko a niektórzy to nawet na tym zarobią. No i po 21 latach mamy co mamy.
        Z jednej strony chwalimy się PKB a z drugiej mamy najniższy /poza Rumunią czy Bułgarią/ wskaźnik oszczędności osób fizycznych i prawnych na jednego mieszkańca.
        To przecież mówi że jesteśmy biedni, dalej biedni kiedy inni się rozwijają.

        Patrzysz na Czechy przez pryzmat oglądacza krajobrazu przez okno samochodu. Popatrz jak działa państwo, jak jest zorganizowane, jak działa służba zdrowia, jakie mają drogi czy koleje, jak funkcjonują samorządy.
        Czechy w przyszłym roku będą płatnikiem netto w rozliczeniach w ramach UE a my jeszcze przez 20 lat będziemy wisieć na dotacjach bo bez tego giniemy. Dla niektórych jest to powód do dumy, wykorzystywany w kampanii wyborczej.
        Wiesz co, kończę, nie chcę się denerwować.
        • hieronim_kowalski Re: nie zgadzam się z twoją oceną reform 30.09.11, 21:48
          alakyr napisał:
          > Skąd ta pewność że nie było wyboru? Bo były puste półki? Czy nikt wtedy nic nie produkował? Nie było pieniędzy w obrocie? To trzeba je było wykreować przenosząc własność państwową na obywateli i wyrazić ją w pieniądzu.

          Pieniędzy było w nadmiarze tylko produktów do kupienia nie było. Dziwna recepta: dodrukować pieniądz w momencie gdy inflacja wynosi 40% miesięcznie. Co do przenoszenia własności na obywateli-nie pamiętam by choć jedna prywatyzacja "pracownicza" zakończyła się sukcesem.

          > A co było u nas? Sorry, jeszcze pamiętam, zakłady sprzedawane za pół ceny, bo podobno taka była wycena rynku, zakłady bankrutujące na skutek zniesienia ceł i otwarcia granic, kompletny brak odpowiedzialności za państwo i społeczeństwo

          Towar ma taką wartość jak cena po której go chce go ktoś kupić. Wartość księgowa z czasów socjalizmu to była czysta abstrakcja choćby dlatego, że ceny w socjaliźmie były brane z sufitu. Uwazasz, że jak się doda do siebie 1000 elementów wycenionych niewłaściwie to z tego powstanie jedna właściwa cena? Jeśli doda się do tego technologię na poziomie krajów III świata i gigantyczne przerosty zatrudnienia to wychodzi szmelc, który ma wartość gruntu, na którym fabryka stoi (choć nie zawsze bo fabryk chemicznych po byłym DDR nikt za dopłatą nie chciał wziąć gdyż koszt rekultywacji gruntu byłby gigantyczny). Utzymywanie tego bajzlu za pomocą zamkniętych granic i ceł przedłużyłoby tylko okres agonii i zwiększyłoby koszt całej operacji. Skutek byłby dokładnie taki sam tyle, że przez następne 20 lat nadal mielibyśmy puste półki. Uważasz, że reanimacja trupów za gigantyczną cenę to byłby przejaw odpowiedzialności za państwo i społeczeństwo?

          > No i po 21 latach mamy co mamy.

          Ano mamy to, co w najśmielszych marzeniach nie mogłem sobie wyobrazić. Tylko małolaty nie pamiętające PRL i zawodowi cyniczni propagandziści mogą twierdzić, że w PRL było lepiej. Dziś Polska jest nowoczesnym i dynamicznie rozwijającym się krajem a po PRL zostały szare smutne blokowiska...
          • alakyr Re: Sorry, nie rozumiemy się 30.09.11, 23:17
            Nigdzie nie napisałem o pustym drukowaniu pieniądza, nigdzie nie pisałem o prywatyzacji pracowniczej, Czesi zrobili to sto razy mądrzej ale tego już nie komentujesz.
            • hieronim_kowalski Re: Przeczytaj swój tekst jeszcze raz 01.10.11, 08:48
              Przeczytaj swój tekst jeszcze raz. A jak nie wystarczy to drugi raz. Widocznie szybciej piszesz niż myślisz. Nie zrozumiemy się nigdy bo ja przeżyłem 40 lat PRL, transformację i dzięki Bogu żyję w normalnej Polsce. Ty żyjesz jakimś mitem...
              • maaac Re: Przeczytaj swój tekst jeszcze raz 01.10.11, 17:25
                Ja tylko 20 lat PRLu mam za sobą, ale też nie tęsknię.
                Pamiętam też jak w moim mieście była na sprzedaż huta za równowartość ceny dwóch dobrych samochodów. Nikt nie chciał jej kupić bo wisiały na niej jeszcze długi i zobowiązania wobec załogi, no i zabytkowy budynek dyrekcji.
                Niestety świadomość ekonomiczna w Polsce lezy i kwiczy - stąd te hasła o "sprzedawaniu za bezcen".
                Z tymi Czechami to tez jakoś moja pamięć ma inne obrazy. Gdy u nas po 1989 ruszył kapitalizm na całego każdy kto mógł i chciał starał się kombinować by coś zarobić, by coś zrobić i z tego "pierwotnego chaosu" wyłoniło się sporo prawdziwych polskich firm. W Czechach wtedy dominował "kapitalizm państwowy". Takiego "rozbudzenia" możliwości robienia biznesów i biznesików nie widziałem.
                • alakyr Re:Świetnie oddajesz sedno problemu 01.10.11, 20:21
                  W Polsce to państwo stworzyło warunki funkcjonowania gospodarki że te huty i zakłady były za bezcen. Na tym polegała doktryna transformacji Balcerowicza, znieść wszelkie ograniczenia, niech rynek robi z tym co chce. No i zrobił, przy zupełnie biernej, żeby nie powiedzieć destrukcyjnej postawie ówcześnie rządzących elit Solidarności.
                  Rola państwa miała się ograniczać do zbierania podatków od firm i społeczeństwa obywatelsko-przedsiębiorczego /nie przewidziano istnienia biednych, chorych, tępych czy bezrobotnych/. Reszta zadań organizacji życia państwowego, społecznego miała być skomercjalizowana czyli każdy na każdym musiał zarabiać /świetny przykład - wprowadzana właśnie reforma służby zdrowia/.

                  Masz rację, Czesi, zresztą nie tylko oni, postawili na kapitalizm państwowy. To państwo w imię najlepiej pojętego interesu ogólnego ustalało reguły gry, decydowało co sprzedać i za ile.
                  Mieli sporo klejnotów, które wystwili na sprzedaż, i dostali kasę o wiele większą niż my za nasze. Resztę majątku skomercjalizowali, sprywatyzowali w programie powszechnej prywatyzacji lub przekazali majątek załogom /np.PGRy, kooperativy/.
                  Efekt tych spokojnych, zaplanowanych działań możesz zobaczyć na własne oczy, świetnie zorganizowane państwo, na wszystko jest tyle kasy ile trzeba żeby działało. Oni już są tam gdzie my przy kontynuacji strategii Balcerowicza /a na to się zanosi/ nigdy nie będziemy.
                  Dziwne że tak mało ludzi zdaje sobie z tego sprawę, to chyba efekt prania mózgów od 1990 roku.
                  Na koniec powiem tak: jako podmiot społeczeństwa obywatelskiego przez 20 lat skorzystałem dużo, może więcej niż podobny mi Czech ale jako jeden z 38 mln. Polaków żyjących w Polsce uważam ten czas za niewłaściwie wykorzystany.
              • hanishl Re: Przeczytaj swój tekst jeszcze raz 01.10.11, 17:49
                hieronim_kowalski napisał:

                > Przeczytaj swój tekst jeszcze raz. A jak nie wystarczy to drugi raz. Widocznie
                > szybciej piszesz niż myślisz. Nie zrozumiemy się nigdy bo ja przeżyłem 40 lat P
                > RL, transformację i dzięki Bogu żyję w normalnej Polsce. Ty żyjesz jakimś mitem
                > ...
                A Ty przeczytaj to co napisałeś . Przykład Czech jest najlepszym z przykładów do dyskusji.
                Moją gminę nie stać na nic a gmina czeska przygraniczna wali po oczach że aż boli.
                Ty jesteś taka mała polska Sarmata . Cóż więcej dodać ? Byłeś kiedyś na czeskich dworcach kolejowych , korzystałeś z usług publicznych , komunikacji autobusowej i podobnych ?
                Zostaw ten przykład bo pojęcia nie masz o czym piszesz .
                To Ty żyjesz w normalnej Polsce tylko Polsce inaczej.
                Nie przekreślam osiągnięć ale zostaw Czech , proponuję Ukrainę . Przejedź się pociągiem albo
                samochodem .
                • hieronim_kowalski Re: Drobna korekta: 01.10.11, 18:13
                  Drobna korekta: w Czechach było ZAWSZE czyściej niż u nas, nawet na dworcach. Komunikacja była też zawsze lepsza a dochód narodowy na głowę był ZAWSZE prawie dwa razy taki jak w Polsce. Gdyby porównać tempo zmian to Polska bije Czechy na głowę.
                  • hanishl Re: Drobna korekta: 01.10.11, 19:13
                    hieronim_kowalski napisał:

                    > Drobna korekta: w Czechach było ZAWSZE czyściej niż u nas, nawet na dworcach. K
                    > omunikacja była też zawsze lepsza a dochód narodowy na głowę był ZAWSZE prawie
                    > dwa razy taki jak w Polsce. Gdyby porównać tempo zmian to Polska bije Czechy na
                    > głowę.

                    I tak trzymaj . To zawsze jest jakieś wyjście. Zwłaszcza z tym biciem na głowę .
                  • alakyr Re:Znowu nieprawda 01.10.11, 20:41
                    Znam trochę ten kraj, mam tam sporo rodziny i zapewniam Cię że kiedyś bałagan był tam taki sam jak u nas, dochód, zgoda, był wyższy tylko zastanów się jak mierzony, tymi komunistycznymi wskaźnikami? Przecież nasze wskaźniki z tamtych czasów to były brednie, dlaczego więc czeskie miały by być inne?
                    Co do tempa zmian pełna zgoda, zawsze wygrywa ten co robi więcej kroków, nawet jeżeli jeden jest do przodu a dwa do tyłu.
                • sir_fred Re: Przeczytaj swój tekst jeszcze raz 01.10.11, 20:30
                  W Pradze komunikacja miejska nie jest wyraźnie lepsza niż w Warszawie. Ani tańsza. Owszem, mają więcej metra, bo wcześniej zaczęli budować. No i miasto ładniejsze. Ale to zawsze była europejska metropolia, a nie przypadkowa stolica państwa rolniczego...
                  Reszta Czech jest bardziej zadbana, za komuny też tak było. Ludzie też jakby mniej zbydlęceni.
              • alakyr Re: Poddaję się, ja mam tylko 36 lat stażu w PRLu. 01.10.11, 20:30
            • sir_fred Re: Sorry, nie rozumiemy się 01.10.11, 20:20
              Skończmy już z mitem czeskich przewag. Startowali w 1989 ze znacznie wyższego poziomu niż my. Przez ostatnie ponad 20 lat to Polska rozwijała się jednak nieco szybciej.
              • alakyr Re:Jakieś konkrety może? 01.10.11, 21:38
    • ojciecprac Błędna teza 30.09.11, 19:19
      się zastanawiam co takiego pozwala niektorym budowac tak karkołomne tezy. Palcem na wodzie pisane. Że niby politycy nie przeskoczą problemu komunikacji z ludem. Od zawsze ci którzy rządza napotykają skomplikowane problemy (i radza sobie z nimi lepiej lub gorzej) a ludzie ich oceniają nie dostając pełnych informacji. Politycy upraszczają przekaz a ludzie oceniają ich np na podstawie ogólnego wrażenia. Ostatnia rozmowa w TVP Rostowskiego z szefe SLD pokazała, jak bardzo ci goscie manipulowali danymi (typu "a wy zwiększyliście dług" bez podania kontekstu gospodarczego etc.) Bo materia budzetowa jest skomplikowana a czas ograniczony.
    • stpaul Kończy się czas łatwych sporów 30.09.11, 20:33
      "Powoli kończy się czas łatwych sporów. Takich, w których każdy przeciętnie wykształcony człowiek mógł zająć stanowisko."
      To jest teza fałszywa panie redaktorze. Kończy się czas sporów, w których każdy wykształciuch czytający Wyborczą myślał i głosował tak samo. Teraz również "każdy przeciętnie wykształcony człowiek" może zająć stanowisko w ważnych sporach. Różnica polega na tym, że skończyły się czasy frontu jedności narodu, kiedy wszyscy chcieliśmy "wolnego rynku" i "Europy". Teraz nastała polska kapitalistyczna nienormalność i nie ma takiej możliwości, żeby wykształcony dwudziestoparolatek na śmieciowej umowie miał wspólne interesy z zatrudniającym go prywaciarzem.
      Tak więc twierdzenie, że "życiem publicznym zaczynają rządzić nie tylko specjaliści od marketingu politycznego, ale także fachowcy od bardzo wąskich dziedzin" jest wymyślaniem alibi dla dysfunkcjonalnego systemu. W tej dziedzinie redaktor Gadomski jest wybitnym specjalistą.
      • thegreatmongo Re: Kończy się czas łatwych sporów 01.10.11, 04:23
        Oczywiscie ze maja te same interesy....

        Oboje chca prostego, dobrze zorganizowanego panstwa, sprawnych sadow i dobrego szkolnictwa....


        I nie pisz "prywaciarz" bo bez przedsiebiorcow nie mialbys ani roboty, ani towarow w sklepie...wiec troche szacunku tym ludziom sie nalezy. Szczeglonie, ze 95% z nich to najciezej pracujacy ludzie jakich znam
        • stpaul Re: Kończy się czas łatwych sporów 01.10.11, 16:30
          Każdy z nas chce “prostego, dobrze zorganizowanego panstwa, sprawnych sadow i dobrego szkolnictwa”, ale nie każdy chce się pogodzić z faktem, że za to trzeba zapłacić. Ja nie mam nic przeciwko płaceniu podatków i nie domagam się ich obniżenia. Problem polega na tym, że państwo bierze ode mnie kasę, ale nie wywiązuje się ze swojej części umowy. Za swoje regularnie i co do grosza płacone podatki oraz inne obowiązkowe daniny dostaję rozpieprzone państwowe koleje, próby (oby zakończyły się fiaskiem) skomercjalizowania publicznej służby zdrowia, religię w publicznych szkołach (nikt mnie nie nigdy nie pytał o zdanie w tej sprawie), reformę szkolnictwa wyższego (oznaczającą efektywnie komercjalizację publicznych szkół wyższych), katastrofę gwarantowanego przez państwo systemu emerytalnego (bezprawnie skomercjalizowanego wprowadzeniem obowiązkowych składek do prywatnych OFE), płatne autostrady i skomercjalizowaną publiczną telewizję.
          Nie życzę sobie wycofywania się państwa z obszarów, które mu powierzyłem i za co zapłaciłem. Tu jest Europa, nie USA czy inny bantustan.
    • kerrville Obietnice sprzed 4 lat 01.10.11, 01:55
      Chcialbym uslyszec od Tuska i PO zestawienie co zrobil rzad przez ostatnie 4 lata. Co obiecal a co zrobil, jakim kosztem to odbylo sie, po prostu bilans zyskow i strat.
      Czy zmniejszono deficyt?
      czy zmniejszono zadluzenie?
      czy rozwinieto gospodarke?
      czy zmniejszono biurokracje?
      czy ulatwiono malym i srednim biznesom prowadzenie dzialalnosci?

      Prosze rzad o wyjasnienie tego a dopiero potem mozemy rozmawiac o ponownej szansie.
      • hieronim_kowalski Re: Zapomniałeś o pięknej pogodzie każdego dnia... 01.10.11, 08:50
        Zapomniałeś o pięknej pogodzie każdego dnia...
    • taroh_1 zawracanie Wisły drągiem 01.10.11, 08:59
      Panie Gadomski ! Rozumiem, że Pan uważa sie z fachowca mogącego zająć stanowisko w wielu sprawach. Proszę wyjaśnić "prostemu ludowi" co uzasadnia dopłaty i dotacje z budżetu do:
      - kościołow i związków wyznaniowych (religia w szkole, kapelani w wojsku, szpitalach, zwolnienie z podatku od nieruchomości, dzialki za bezcen, różnego rodzaju dotacje, itd)
      - rolników, którym powodzi się zupełnie dobrze, argumentując, że emerytura rolnicza jest formą opieki socjalne!!!.
      - służb mundurowych,
      - zawodów prawniczych,
      - górników, itd
      Jak się to ma do jednej z zasad demokracji - tyle praw ile obowiązków i że każdy dorosły obywatel sam odpowiada za siebie i swoich bliskich.
      Proszę te kwestie rzetelnie wyjaśnić czytelnikom a nie pisać górnolotne dyrdymały!
    • 1stanczyk Nie ma dzisiaj żadnego innego usprawiedliwienia 01.10.11, 16:56
      dla otwarcia i na dodatek bez żadnych cel naszego rynku na importowane produkty jak ta wynikająca z debilnej "liberalnej" potrzeby naszych postokrągłostołowych upośledzonych umysłowo pomiotów nie rozumiejących za grosz niczego w zakresie gospodarki rynkowej.

      Dla każdego kto śledził rozwój krajów, które w ostatnich dziesięcioleciach dołączyły do światowej czołówki krajów rozwiniętych ekonomicznie (jak trzy azjatyckie tygrysy, Japonia, a obecnie Chiny, Indie Brazylia i od czasów Putina powoli Rosja) kwestia dostępu do rynków wewnętrznych tych krajów była i pozostaje kluczową.

      Korzystając z nieograniczonego dostępu do światowych rynków kraje te umiejętnie blokowały dostęp do swoich rynków zachodnim producentom.

      Każdy kto śledził, nawet nie z bliska, rynek i branże elektroniczna, samochodową pamięta liczne w latach 60 i 70 konflikty pomiędzy europejskimi krajami w sprawie handlu samochodami, sprzętem elektronicznym z Japonią zdobywającą w Europie w Stanach rynki a utrudniającą zarowno Amerykanom jak i europejczykom dostęp do tych swoich.

      To ona, rozumna polityka otwierania rynków wewnętrznych, w skali makro reguluje korzystne relacje handlowe ze światem zewnętrznym.

      Wystarczy skrupulatnie śledzić politykę UE w tej dziedzinie; jest zaprzeczeniem naszego, naszych postokrągłostołowych debilów, bezmyślnego z lat 90 działania !!!

      Tego nasze postokraglostolowe odmóżdżone debile od dwudziestu kilku lat rządzące naszym krajem nie tylko nie potrafiły docenić ale dumnie w imię własnego skrajnego kalectwa umysłowego chciały bezrozumnie przekształcić w instrument, jak się dzisiaj okazuje, swojego chwilowego sukcesu "wolnorynkowego".

      I co dalej odmóżdżone postokraglostolowe pajace ???

      Kończy się czas łatwych sporów
      • maaac Niech żyją Polonezy. 01.10.11, 17:18
        Faktycznie polski rynek powinien być zamknięty! Po co nam Mercedesy - Polonezy są lepsze. Zwłaszcza, że 20 letni Mercedes nigdy nie będzie lepszy i bardzie niezawodny od nowego Poloneza (tylko dla czego głupi ludzie tego nie rozumieją?).
        • 1stanczyk Nie tylko, ze nie na temat ale dokladnie w stylu 01.10.11, 22:52
          tych półgłówków, którzy decydowali o naszej strategii rozwojowej.
          Nam nie były potrzebne ani Polonezy ani Mercedesy (to jest ten Twój kretyński styl argumentacji).
          Nam był i jest potrzebny przemysł potrafiący zaspakajać, dostosowywać się szybko do potrzeb klientów w naszym kraju.
          Żeby taki przemysł mógł zaistnieć, po latach PRL-u, w konkurencji z tym jaki od lat funkcjonuje na światowych wolnych rynkach potrzebna była czasowa malejąca ochrona naszego rynku i naszych producentów.
          Tak robiła Japonia, tak robiła Korea Poludniowa, tak Malezja, Filipiny tak robiły kraje, które bez żadnej bezzwrotnej jałmużny (jak nasz) budowały nie tylko swoja pozycje ekonomiczna na świecie ale rowniez za własne pieniądze własną infrastrukturę !
          Krajowi do wyjścia z kryzysu nie były potrzebne Mercedesy.To tej naszej ogłupiałej od zachodniego blichtru i odmóżdżonej półinteligencji potrzebne były bryki by po "europejsku" moc szpanować w swoim towarzystwie wzajemnej debilnej adoracji.
          Tylko co to, to pajacowanie naszego uwolnionego od moskiewskiej smyczy półświatka półinteligentów, ma wspólnego z potrzebami i strategia rozwojowa naszego kraju ?
          Re: Niech żyją Polonezy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka