Dodaj do ulubionych

W długach po uszy

17.10.11, 07:35
Hmm...
Z sondy wynika, że z naszymi zadłużonymi nie jest tak najgorzej...
Obserwuj wątek
    • walkaklas W długach po uszy 17.10.11, 07:43
      Brawo Polacy. W długach dogoniliście świat, ba nawet go przegoniliście.
      • posel_pieta Cześć KGBisto.Ziemniakami ci Łysy płaci?:-D 17.10.11, 07:48
        • i_ona_wie_o_co_chodzi Po ch... mi bankructwo które nic nie zmienia a kosz 17.10.11, 07:51
          tuje dodatkowo? Po prostu trzeba nabrac ile wlezie i sobie zbankrutować na swój rachunek.
          • lukilukk Re: Po ch... mi bankructwo które nic nie zmienia 17.10.11, 08:18
            W normalnych warunkach pożyczkodawca ponosiłby takie samo lub podobne ryzyko jak pożyczkobiorca. A jak jest każdy widzi.
            Ci drudzy upadają a pierwsi niczego się nie boją i otwierają kolejne odziały w marmurach i złocie na najlepszych deptakach wielkich miast czasami tylko dla prestiżu jak to ma miejsce na ul. Floriańskiej w Krakowie.
            Sami bankowcy przyznają że odziały te są nierentowne ale obecnośc w tych miejscach dodaje podobno splendoru. Płacą zatem bajońskie stawki podbijając je między sobą bo przecież nie konkurują z piekarzem, szewcem czy nawet zwykłym butikiem - tych nie stać aby sprostać tej nierównej konkurencji. A mieszkańcy? Ci kupują bułki i masło w marketach 5 km dalej bo przed dmomem wszędzie tylko banki i kasy pożyczkowe jeden obok drugiego. Są potrzebne w tych miejscach co najmniej tak jak byśmy żarli te produkty bankowe na śniadanie obiad i kolacje.


            • rydzyk_fizyk Re: Po ch... mi bankructwo które nic nie zmienia 17.10.11, 10:05
              Opisany obrazek dobrze pokazuje, że zdrowszą sytuację mielibyśmy jakby dłużnik odpowiadał jedynie do wysokości zabezpieczenia.

              W kolejce stoją następni kandydaci na bankrutów: z obliczeń Open Finance wynika, że z powodu wysokiego kursu franka szwajcarskiego wartość już 250 tys. mieszkań i domów kupionych przez Polaków za pieniądze banków jest niższa od wartości kredytów zaciągniętych na ich zakup.
        • nannek Dane są koszmarne 17.10.11, 10:21
          Nie dwa miliony lecz już blisko 2,5 mln !!!!
          20% zadłużonych.



          www.money.pl/banki/wiadomosci/artykul/przybywa;niewyplacalnych;polakow;to;uderzy;w;gospodarke,139,0,843403.html
          2011-06-03 06:00
          Niestety szybko przybywa osób, które z różnych powodów przestają regularnie spłacać należności. Podczas gdy jeszcze trzy lata temu było ich niespełna 1,4 mln to w maju tego roku ich liczba przekroczyła 2,2 mln. W ciągu roku przybywa ich o około 15 proc.


          wyborcza.biz/finanse/1,105684,9225098,KRD_ostrzega__splata_prawie_co_piatego_kredytu_gotowkowego.html
          KRD ostrzega: spłata prawie co piątego kredytu gotówkowego zagrożona!

          Dziś już ponad 20%

          Cytat
          """ Jeszcze dwa lata temu przeterminowane zadłużenie Polaków nie przekraczało 12,5 mld zł. Dziś wynosi już prawie trzy razy więcej - 32,5 mld zł!"""

          A tak szybko wzrastająca ilość bankrutów, rosnącymi ratami i spadkami zarobków 10-15% rocznie (REALNA INFLACJA)

          -----Jutro 50% bankrutów-----

          dziubre.com/index.php/2011/01/23/bieda-to-codziennosc-polskich-pracownikow/
          W 2009 roku — w porównaniu do 2008 — pensje polskich pracowników spadły o prawie 10%.
          (dziś o 5 % więcej)



          Z hipotekami tez zaczynają się cyrki, wzrost niewypłacalnych o gigantyczne 33% rocznie.
          Z 2mld w 2008 do 6,5mld dziś.

          biznes.onet.pl/psujace-sie-hipoteki,18490,4875481,1,prasa-detal
          Psujące się hipoteki
          Dobitnie pokazują to dane NBP. Wartość kredytów mieszkaniowych tzw. zagrożonych, a więc z co najmniej jedną zaległą ratą, wciąż rośnie i wynosi już 6,5 mld zł. W tym roku jest ich więcej o 1/3 niż w poprzednim.
          W 2008 r. było to zaledwie 2 mld zł.

          Prawie połowa Polaków ma długi, a ponad 2/3 nie ma ani grosza oszczędności.


          • ewalongoria Re: Dane są koszmarne 21.10.11, 18:33
            Czego nie odbiorą banki za nie spłacone kredyty, to odbierze państwo wprowadzając podatek katastralny.

      • lechu733 Re: W długach po uszy 17.10.11, 08:31
        No cóż. Gdy propaganda podaje, że jesteśmy zieloną wyspą, że ominął nas kryzys. Że bezrobocie maleje a zarobki rosną. Że należy być optymistycznym i spokojnie patrzeć w przyszłość pod rządami optymistycznej władzy. I w ogóle Polska w budowie. To jak nie brać kredytów?
    • rockville W długach po uszy 17.10.11, 07:45
      W miare pogarszania sie sytuacji gospodarczej , upadac bedzie coraz wiecej firm nalezacych do oligarchii , elit , czlonkow rezimu oraz ich rodzin . Dla czesci , rzad otworzy wiele dobrze platnych miejsc pracy w administracji panstwowej .Podwojenie zatrudnionych w administracji nie spotka sie z sprzeciwem wyborcow , jednakze moga byc sprzeciwy Brukseli. Ci ktorzy nie dostana pracy w administracji beda niewyplacalni , co bedzie powodem radykalnych zmian w prawie ogloszenia bankroctwa , ktore dzis w Polsce jest zywcem wziete z Sredniowiecza.
      • antekguma1 Polska - zielona wyspa długów 17.10.11, 11:23
        No i to jet ten Tuskowy cud. Zielona wyspa. Konsumpcja na kredyt. Ale długi kiedyś trzeba będzie spłacić i nie będzie z czego, bo, żeby dostać kredyt i później móc go spłacić, trzeba być bogatym, a bogatych w Polsce ma być tylko 5%.
    • opary.absurdu W długach po uszy 17.10.11, 07:46
      "Dzieci i długi rosną jak grzyby po deszczu"
    • angrusz1 W długach po uszy 17.10.11, 07:47
      Niech toną , muszą się nauczyć żyć na takim poziomie na jakim ich stać.
      Nikt nikogo nie zmusza do brania kredytów
      • szarkama53 Re: W długach po uszy 17.10.11, 07:53
        @angrusz1
        A Ty ile masz lat?
        12 - 17?
        Tacy jak Ty smarkacze jeszcze nic o zyciu nie wiedza i powtarzaja glupoty wypisywane przez innych smarkaczy.

        • henryk-sikora odpowiedź dla "szarkama53" 17.10.11, 08:14
          Ja też nie wiem ile ma lat "angrusz1", ale zgadzam się z tym co napisał. Należy się zadłużać w sposób odpowiedzialny i ponosić tego konsekwencje.
        • garkuchta Re: W długach po uszy 17.10.11, 08:19
          A ja mam lat 50 i całkowicie zgadzam się z angruszem.
          Nie stać cię - nie bierzesz kredytu.
          Zero współczucia.
          • wolnapolka1 Re: W długach po uszy 17.10.11, 09:11
            Nie masz racji. To system stworzył kredyt Alicja, który doprowadził wielu uczciwych ludzi na granicę bankructwa.
            Wiem, bo do naiwnych nie należę, a dałam się zwieść gładkim gadkom państwowych finansistów i o mało nie zniszczyłam siebie i bliskich.
            Koszty, które poniosła moja rodzina, uważam za wyłudzone w obliczu złodziejskiego prawa.
            Od tego czasu unikam wszelkich banków jak zarazy.
            • wozi-woda Re: W długach po uszy 17.10.11, 09:25
              > Wiem, bo do naiwnych nie należę, a dałam się zwieść gładkim gadkom

              Podręcznikowy przykład przeczenia samej sobie.
              Otóż okazało się, że jesteś naiwna.
              • wolnapolka1 Re: W długach po uszy 17.10.11, 09:50
                wozi-woda napisała:

                > > Wiem, bo do naiwnych nie należę, a dałam się zwieść gładkim gadkom
                >
                > Podręcznikowy przykład przeczenia samej sobie.
                > Otóż okazało się, że jesteś naiwna.

                Podążając za Twoim tokiem rozumowania, Polacy nie powinni ufać słowom wybranych przez siebie polityków.
                Kredyt Alicja był genialnym pomysłem ówczesnego rządu na budowanie dobrobytu polskich rodzin. Państwowy gwarant oszukał, nie anonimowy prezes marginalnego banku.
                Jeśli taki stan rzeczy uważasz za normalny, to jaki los może spotkać oszczędności ulokowane w bankach?
                • megasceptyk Re: W długach po uszy 17.10.11, 10:10
                  Państwu nie wolno ufać ponieważ państwo z definicji jest wrogiem obywatela. Zapamiętaj to.
                • kloss99 Re: W długach po uszy 17.10.11, 12:42
                  > > > Wiem, bo do naiwnych nie należę

                  Takie deklaracje wygłaszają najczęściej właśnie osoby naiwne.

                  > Podążając za Twoim tokiem rozumowania, Polacy nie powinni ufać słowom wybranyc
                  > h przez siebie polityków.

                  Ale widać, że masz pewien potencjał umysłowy :)
                • greg0.75 Re: W długach po uszy 17.10.11, 14:28
                  Wiara w deklaracje polityków = naiwność. Sorki.
              • kbaus Re: W długach po uszy 17.10.11, 12:32
                Mysle ze oboje macie po 50% racji. Wielu ludzi nie rozumie jak banki dzialaja i czesto sie lapia na to. Z drugiej strony banki wiedza o tym i to czesto wykorzystuja.
                Niestety, nie mam polskiego doswiadczenia ale wiem ze trzeba bardzo uwazac. Zwlaszcza z kartami kredytowymi. Dochodzisz do limitu a bank przysyla ci do podpisu zwiekszenie. Widzac ze ciezko bedziesz mial jezeli nie splacisz to podpisujesz. No i po kilku latach lezysz. To sa przyklady znane dookola swiata. Wszyscy wiemy jak oszczedni sa Azjaci. Karty kredytowe w Korei Poludniowej zaczely wchodzic na szersza skale po 2000 roku. Po kilku latach okazalo sie ze jest fala problemow bo wielu nie jest w stanie splacac. Wina jest wiec po obu stronach. Zreszta euro kryzys i USA kryzys pokazuje to jasno jak na dloni. Wszyscy lubia sie zabawiac a jak kryzys to palcami tylko pokazuja na drugich.
        • jhbsk Re: W długach po uszy 17.10.11, 09:58
          Nie wiem ile ma lat, ale ma rację. Jak kogoś nie stać niech nie bierze kredytu.
        • olek_01 Re: W długach po uszy 17.10.11, 10:24
          szarkama53 napisała: (...)

          A co Ty najeżdżasz na @angrusz1?!
          pilnuj swoich zobowiązań finansowych a nie się czepiaj!!
          Gość ma w 100% rację nawet jak jest "smarkaczem"
          a ty sadząc po cyfrze w nicku jesteś stara i głupia ,i tyle ! :P
      • babaqba Re: W długach po uszy 17.10.11, 08:12
        Długi nie biorą się tylko z kredytów. W długi niewinnych ludzi wpędza państwo polskie. Opis mechanizmu: drobny przedsiębiorca zdobywa duże zlecenie, czuje się jakby samego Dziedzica pod nogi złapał! Kupuje materiały i wykonuje je, wystawia dużą fakturę. Klient jej nie płaci, bo może. Przedsiębiorca zaś musi zapłacić VAT i podatek. Nie ma na to pieniędzy (bo drobny a kwoty spore). Zaczyna się spirala długów, która kończy się jak to w Polsce - karnymi odsetkami, zablokowaniem kont, odebraniem przez komornika majątku...

        To bardzo częsty scenariusz. Bo państwo polskie stworzono z myślą o dobrobycie uprzywilejowanych kosztem reszty narodu. Władców nie obchodzi, że następny, uczciwy (a więc należący do mniejszości) został zniszczony. Uczciwości się w sarmatyzmie nie ceni. Uczciwość rozumie się jako posłuszeństwo dla władzy. I tylko tak.
        • punkt77 Re: W długach po uszy 17.10.11, 08:15
          Tutaj nie jest napisane o długach firm tylko długach zwykłych ludzi - długi firm były w inny artykule !!!
          • mordimer.madderdin Re: W długach po uszy 17.10.11, 08:50
            punkt77 napisał:
            > Tutaj nie jest napisane o długach firm tylko długach zwykłych ludzi - długi fir
            > m były w inny artykule !!!

            Nie masz racji. Osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą - czyli posiadająca firmę - jest traktowana jako osoba fizyczna, czyli twój "zwykły człowiek". O nich owszem, mogło być w artykule o którym mówisz, ale to nie zmienia faktu, że to nadal "zwykły człowiek" i omawiany tutaj problem dotyczy także jego.
        • poborowy102 Re: W długach po uszy 17.10.11, 09:20
          babaqba napisała:

          > Długi nie biorą się tylko z kredytów.
          bywa jeszcze ciekawiej - firmy prywatne wykonują zlecenie dla państwowych zakładów, n.p. dla kopalń. Te nie płacą, pozbywają sie zbędnego majątku i ograniczają swój dług, zgodnie z prawem, do wartości majatku jaki im, pozostał, a że w pierwszej kolejności spłacać muszą długi wobec USów i ZUSów, bywa, ze prywatne firmy nie dostają kasy od państwowej firmy, a chwilę później państwowy urząd wzywa do zapłaty VATu! Podwójne złodziejstwo. Na faktach.
      • 1_facet A co ty na to 17.10.11, 12:51
        ze banki tak naprawde nie mialy tych pieniedzy co je pozyczyly.
    • spider78 W długach po uszy 17.10.11, 07:50
      Ci co pożyczają pieniądze zawsze mają problem ze spłatą, bo nie umieją pieniędzmi gospodarzyć. Jedynie widmo kata w postaci banku który może zabrać mieszkanie, a nawet więcej ich motywuje do spłacania. Ale z pustego i Salomon nie naleje. Pojadą do Tuska z płaczem, wodzu coś wymyśli.
    • czarnaplandeka W długach po uszy 17.10.11, 07:51
      I bardzo dobrze, że nie spłacają tych kredytów,
      najpierw banki rozdawały kredyty na wszystkie strony i każdemu
      bez względu na dochody i ilość już zaciągniętych kredytów
      licząc na to, że wystarczy tylko podnosić oprocentowanie
      a ciemny naród będzie harował od świtu do nocy i płacił
      a panowie bankierzy będą sobie podnosić pensje,
      naliczać gigantyczne premie za nic i żyć opływając w dostatkach.
      Przecież realne oprocentowanie kredytów waha się w zależności od banku
      w granicach od 40 do nawet 70% a klientowi aby go zachęcić
      do wzięcia kredytu opowiadano bajki o 8 - 10%
      Super, że coś rusza w temacie, marsz niezadowolonych to sygnał,
      że naród nie da się wyzyskiwać bankowcom.
      • fletniapana Re: W długach po uszy 17.10.11, 08:07
        To, że banki "rozdawały" kredyty nie znaczy, że był przymus ich brania. Od kilku lat jest obowiązek podawania realnej stopy oprocentowania i każdy bank podaje tę informację (choć czasem drobnym drukiem). Ja nie godzę się na to by rząd pomagał tym, którzy w pułapkę długu wpadli z własnej głupoty lub z chęci życia na poziomie, na który ich nie stać.
        • poborowy102 Re: W długach po uszy 17.10.11, 09:22
          ok., ci co wpadli w kłopoty niech się martwią sami, ale dlaczego muszą się też martwić spadkobiercy, którzy mogą o długach nic nie wiedzieć (jeśli im tego zadłuzony sam nie powie, bo baqnki nie udzielają info)
          • greg0.75 Re: W długach po uszy 17.10.11, 14:33
            A dlaczego mają się martwić? Opcja przyjęcia spadku z "dobrodziejstwem inwentarza" chyba jest?
            • poborowy102 Re: W długach po uszy 17.10.11, 17:32
              wyraźnie napisałem, ze wielu nie wie co przejmuje. Następnym razem postaram się obrazkowo wyjaśnić./
              • maaac Re: W długach po uszy 17.10.11, 19:00
                Spotkałem się z czymś takim we własnej rodzinie. Na szczęście długu nie było. Jednak nie można było się dowiedzieć o stanie zadłużenia mieszkania póki nie przejeło się nad nim prawa własności. No a jak się przejeło prawo własności w ramach spadku to już było za późno by się wycofać. Czyli bierzesz w ciemno..... albo dajesz łapówkę odpowiedniemu urzędnikowi by zdradził ci jakie jest zadłużenie WBREW idiotycznym przepisom.
    • konichiwabitches Pewnie z 2-3 godziny napisza, ze ,,oszczednosci 17.10.11, 07:51
      Polakow bija rekordy - ta bogaci od czasow Mieszka I jeszcze nie bylismy''. A co z zadluzeniem u rodziny, znajomych, kolegow z pracy?
      Dawno temu, pewien ekonomista powiedzial ciekawa teorje - o ile masz wlasny (nie banku) dach nad glowa, pieniadze na koncie (tz. bez kredytu na innym) i alkohol w domu, to znaczy , ze znajdujesz sie w 2% mniejszosci zamieszkujacej ten swiat.....
      • tinley Re: Pewnie z 2-3 godziny napisza, ze ,,oszczednos 17.10.11, 11:17
        konichiwabitches napisał:

        > Polakow bija rekordy - ta bogaci od czasow Mieszka I jeszcze nie bylismy''. A c
        > o z zadluzeniem u rodziny, znajomych, kolegow z pracy?
        > Dawno temu, pewien ekonomista powiedzial ciekawa teorje - o ile masz wlasny
        > (nie banku) dach nad glowa, pieniadze na koncie (tz. bez kredytu na innym) i a
        > lkohol w domu, to znaczy , ze znajdujesz sie w 2% mniejszosci zamieszkujacej te
        > n swiat.....

        Ja nie mam kredytu, mam mieszkanie, jakieś skromne oszczędności i uważam że jestem w takim samym g...ie jak ten co ma 40tyś długu w banku. Ja mam 48tyś długu który w moim imieniu zaciagnęło państwo. Tyle mniej wiecej kazdy z polaków powinien spłacić tego co państwo pozaciagało w postaci emitowanych obligacji.
        Nigdy niczego od nikogo nie pożyczałem, mieszkanie kupione na zasadach rynkowych a nie z dopłat, bonusów, premii czy czego tam jeszcze. mam problem z pracą - i tylko taki ale jakoś daję sobie radę. oszczędzam i uczę sie cały czas. Nie wiem czemu niektórzy mają problem z odmówieniem sobie kolejnych wydatków. nie wydaję wiecej niz mam przychodów. prosta zasada. nie wiem w czym rzecz. kredyt jest pośrednią lichwą w obecnych warunkach . kredyty które zawierają potencjalną możliwość jkakiejkowliek spekulacji wysokością kwoty do spłaty powinny być ustawowo zakazane. Bank powinien miec obowiązek wystawienia ostatecznej kwoty wraż z odsetkami i roznymi oplatami jako kwoty ostatecznej do spłaty. Nie moze być też tak ze jedyną strona która ponosi ryzyko jest klient a właściwie podatnik. bank pokrywa swoje straty z własnego majątku - koniec kropka.
        Kalwin się kłania i nauka o moralności w zarabianiu pieniedzy. Moze dlatego Szwajcaria jest zdrowym krajem - pracowac , oszczędzać, nauczać. kalwin miał bardzo jasne moralne przykazania jak chodzi o stosunek do kasy i pracy.
        • knokkelmann1 dobry wpis kolego 17.10.11, 18:15
          glos rozsadku z nieba.....prosto, jasno i na temat, bez wyzwisk i pyskowania. niestety religia katolicka pozostawia duze pole manewru jezeli chodzi o tak zwane dwujmyslenie - innymi slowy mowie jedno a robie drugie - czy to chodzi o pieniadze, seks czy zwykla przyzwoitosc.
          pozdrawiam serdecznie
    • pssz Ciekawe w jakiej proporcji|? 17.10.11, 07:52
      Ciekawe na ile zadłużeni są sami sobie winni, a na ile jest to wynik pazerności banków?
    • pssz Cierkawe prawo o upadłości ;);) 17.10.11, 07:56
      Oto cytat:
      "Ustawa nie przewiduje redukcji długu upadającej osoby, a dłużnik musi zapłacić za procedurę nawet do 20 tys. zł. "
      ......................
      Czyli nie można zbankrutować za darmo?
      I jeszcze jeden cytat:
      -" Poprawienie upadłości konsumenckiej powinno być zadaniem nowego parlamentu i rządu - mówił "Gazecie" latem tego roku wicepremier Waldemar Pawlak z PSL. "
      ...............
      Przecież to Pański rząd spłodził to prawo



    • bren666 Polacy są sami sobie winni. 17.10.11, 08:07
      Biorą kredyty bezmyślnie i żyją ponad stan, a potem zaciągnięty kredyt spłacają kolejnym. Nie potrafią odmówić sobie ogromnego telewizora LCD bo Kowalski tez ma, a potem sie wypłakują w gazecie ze ich nie stać na życie...
    • lebonheur W długach po uszy 17.10.11, 08:08
      Przy niewyplacalnosci dluznika powinien wlaczyc sie "posrednik zadluzenia" ; na jego rachunek wplywaja dochody dluznika, on okresla ile dluznik dostanie na tzw "zycie", reszta trafia w ratach, czesto minimalnych, do wierzyciela. Owi "posrednicy" to najczesciej pomoc spoleczna, ale rowniez "zawodowcy", czesto adwokaci. W Europie przed udzieleniem kredytu czeka kredytobiorce droga "pod gorke" ; przy najmniejszych watpliwosciach odmawia sie przyznania kredytu. W Polsce przybywa bankow, ktore musza na Polakach zarabiac. Co na to ochrona konsumenta ? Dlaczego rzad nie zajmuje sie tym problemem ? Nie mozna dopuszczac swiadomie do sytuacji, ktora prowadzi do osobistych tragedii ludzi ogarnietych (wciaz jeszcze) goraczka konsumpcji ?
    • punkt77 W długach po uszy 17.10.11, 08:13
      Na swoje życzenie, wczasy na kredyt, telewizor na kredyt, święta na kredyt, wyprawka na kredyt, nikt tym dorosłym ludziom nie przystawiał pistoletu do głowy przy podpisywaniu umowy - tak to jest jak Polak MUSI się pokazać !!!
    • aekielski W długach po uszy 17.10.11, 08:20
      Banki mają pieniądze,mają ich z każdym dniem coraz więcej. Czyje to są pieniądze? Z pewnością nie 99,99% naszych obywateli. Więc czyje,bankowe? Bankowe nie mogą być,bo banki to infrastruktura bankowa,która nie ma osobowości prawnej. Może to są pieniądze prezesa banku i jego zarządu oraz rady nadzorczej? Całkiem to możliwe,przy takich wynagrodzeniach można się dorobić. Banki to wrzód na organizmie państwa i jego obywateli. Atakują nas wszędzie,w internecie,przez telefon,na ulicy a nawet w naszych mieszkaniach. Z moim dowodem osobistym nawet małpa by otrzymała kredyt bo rzekomo podobna była do mego zdjęcia w dowodzie. Co najgorsze to państwo nasze i jego instytucje ułatwiają bankom ten haniebny proceder. Obywatel jest bez najmniejszych szans w starciu z takim gigantem. Czasami trafi się jakiś Dawid co pokona Goliata,ale to wyjątek potwierdzający regułę.
      • fletniapana Re: W długach po uszy 17.10.11, 08:26
        Z tego co piszesz wnioskuję, że jesteś jednym z zadłużonych. Prawda, banki zachęcały do brania kredytów. Ale można było odmówić. Ileż to razy banki proponowały mi kartę kredytową? Raz skorzystałem, spłacałem na bieżąco, po roku podziękowałem i nie mam. Nie potrzebuję, żyję za swoje a nie za pożyczone. Tak zostałem wychowany.
        • megasceptyk Re: W długach po uszy 17.10.11, 10:17
          Tylko że Rząd namawiał ludzi wespół z bankami a głupi ludzie wierzyli. Rząd , banki i Watykan to jedno a polskie baranki to drugie.
          • sittingbull1 Polacy nie wiedza co to logika i matematyka 17.10.11, 11:28
            to efekt 2 godzin nauczania voodoo w szkole i zero nauki logicznego myslenia a matma na zenujacym poziomie. Stad zdziwienie, ze dlugi trzeba splacac z nawiazka, choc od wiekow tak dziala pozyczka. Do tego dochodzi nieumiejetnosc czytania umow ze zrozumieniem (i tu sie klania matma i logika, ktore dla wiekszosci luda w wolsce to jakas czarna magia), nieumiejetnosc oceny wlasnej kondycji finansowej, ba! - nawet nieumiejetnosc dokonania bilansu wlasnych przychodow i rozchodow i wyciagniecia wniosku, ze skoro rozchody + kredyt to wiecej niz przychod nie dam rady go splacac. No i to pragnienie posiadania Mercedesa ML + chaty tak ze 300 m. Owszem, sa sytuacje, kiedy pozyczka na przyklad ratuje zdrowie, ale stawiam, ze to marginalne przypadki, wiekszosc funduje sobie luksusowy samochod, wypasny dom albo wyjazd w swiat nie myslac, ze za moment bedzie sie zarzynac ratami. A jak juz sie okazuje, ze petla zaciska sie na szyjach podnosi sie wrzask, ze trzeba karac banki. Nie bronie lichwiarzy, ale z tego, co mi wiadomo nikomu nie wciska sie kredytu trzymajac mu brzytwe na grzdylu. Glupota na tym swiecie ma sie coraz lepiej wiec problem bedzie narastal.
            • knokkelmann1 hmmmm 17.10.11, 18:22
              przeciez to podpis kredytobiorcy i ich tylko widnieje na umowie kredytowej! to oni, a nie kto inny "zajarany" spotykal sie z doradca kredytowym i bral mieszkanie/auto na kredyt. a potem placz i zale - jakie to gnoje te banki....dali forse i trzeba oddac. jak nie zalozysz gumy i zrobisz dzieciaka to do kogo z problemem? Do Pana Boga, ze stworzyl kobiete i jej myszke? Ale jeszcze zaplodnienie jakos mozna wytlumaczyc "goracym" odurzeniem, namietnoscia itp ale kredyt to proces dlugotrwaly. jest czas zeby sie zastanowic. i chyba lepiej to zrobic przed niz po. ja mialem szczescie. nie musialem sie w to ladowac
          • garkuchta Re: W długach po uszy 17.10.11, 21:56
            Uwierzyliście, więc macie.
            I nie zwalajcie nic na rząd ani na bank.
            Nikt nikomu pistoletu nie przykładał do głowy.
            • megasceptyk ale wszyscy namawiali 18.10.11, 19:11
              i jest to równoznaczne z namawianiem do zabójstwa. kKo namawia, kto obiecuje i kto kusi do tego co jest szkodliwe temu kula w łeb bo to zwykły bandytyzm i wykorzystywanie głupszych i słabszych. A po to specjalnie najpierw naród został ogłupiony przez dwudziestoletnią dewastację systemu nauczania. Po to by potem zostać złupionym do gołej kości. Tak wyniszczono ostatecznie świńską rasę podludzi. Do widzenia :). Może zostać tylko jeden!
      • kloss99 Re: W długach po uszy 17.10.11, 13:03
        >Atakują nas wszędzie,w internecie,przez telefon, na ulicy a nawet w naszych mieszkaniach.

        atakują i wciskają, wciskają, wciskają, co? biedni prześladowani konsumenci. Niektóre banki sa tak agresywne, że nawet sformułowanie "nasze mieszkanie" staje się problematyczne :)
    • mocten W długach po uszy 17.10.11, 08:36
      Mój kolega ma 2 miliony zł długu. Jedyny kredyt jaki spłaca, to hipoteczny, za dom.
      Resztą przestał się przejmować, bo i tak nie jest w stanie nic z tym zrobić.
      Prowadzi firmę która oficjalnie należy do jego dalszej rodziny.
    • kbaus W długach po uszy 17.10.11, 08:47
      Popatrzcie dookola. Przez oststnie 30 lat banki byly zachecane do obnizania swoich kryteriow. Co sie dzieje w euro zone w USA nie jest przypadkiem. Banki staly sie nieodpowiedzialne. No i za to wszystko sa odznaczane i dalej zachecane. Wczoraj byl artykul o kartach zblizeniowych gdzie banki nie pozwalaja na zrezygnowanie z tej opcji. Banki decyduja co wolno klientowi zrobic z jego wlasnymi pieniedzmi. 30 lat temu takie zachowanie byloby nie do pomyslenia a teraz normalka. Z 800 mld TARP pieniedzy od USA rzadu (Bush w oststnich miesicach jego prezydentury) na ratowanie bankow w 2007, banki przeznaczyly 160 miliardow na premie! Twierdzili ze inaczej wartosciowi ludzie odejda. Przeciez oni, ci wrtosciowi, do kryzysu doprowadzili, za co im dawac premie? To dopiero skorumpowana i bezkarna kultura w ktorej sie znalezlismy. Pensja doswiadczonego nauczyciela w Polsce jest 1/20 pensji doswiadczonego bankowca. Bankowiec to nie pensja to jest lpowka by sprzdal dusze. Czemu sie dziwic ze kryzys jest dookola. Strach jest bo to dopiero pierwsze lata upadajacego skorumpowanego i zaklamanego systemu finansowego. Protesty sa wzbierajace powoli. Jak tsunami, najpierw morze wycofuje sie wolno a pozniej wraca z ogromna sila by zmiesc. System jest tak skorumpowany ze nie widzi lasu tylko drzewa. Ja coraz bardziej sie boje ze ta druga rewolucja francuska nie jest zatrzymywana ale dalej sie do niej zblizamy. Trzeba sobie uzmyslowic ze w tej pierwszej zgilotynowano ponad 200,000 arystokratow i ich poplecznikow. Nie mozna miec systemu gdzie zamiast wynagrodzenia sa lapowki i zadnej kontroli (powiedzmy zaklamanej kontroli jak w przypadku Madoffa). Po prostu musi zniknac bo jest zaklamany i ewolucja weliminuje taki. Putanie jest czy pokojowo czy krwawo.
    • wedry W długach po uszy 17.10.11, 08:52
      Jesli sie bralo kredyt na mieszkanie, przy okazji samochod, najnowoczesniejszy telewizor za ponad 5 tys zl, a jeszcze jakis laptopik no to mamy tego wynik. Kredyt trzeba brac z glowa.
      Ale banki tez swoje dolozyly - ja biorac kredyt na mieszkanie, bylem przekonywany przez pracownika banku, ze przeciez kredyt mieszkaniowy jest najtanszy na rynku i abym wzial wiecej i cos sobie jeszcze kupil...
    • decent76 Trzeba było zbierać kasztany lub żołędzie 17.10.11, 08:57
      Trzeba tylko chcieć :):) a dług się spłaci, teraz można myć groby, później to już święta i pracy od groma :):)
    • grastep00 W długach po uszy 17.10.11, 09:03
      Przed zaciągnięciem kredytu trzeba się bylo zastanowić czy bedzie mnie stac na jego spłacanie. Większość kredytobiorców liczyła na to,ze jakos to bedzie.Pretensje mogą miec teraz tylko do siebie. Narzekanie teraz to .....
    • poborowy102 W długach po uszy 17.10.11, 09:13
      Wielu nie spłaci do końca życia i pozostawi długi spadkobiercą. Pół biedy jeśli jeszcze coś, pół biedy jeśli spadkobiercy o długach wiedzą i będą mogli zrezygnować ze spadku. Ale ilu jest hazardzistów lub pijaków, którzy wydębili z banków po kilkadziesiąt tysięcy i oczywiście nikomu o tym się nie zamierzaja przyznać. Tacy umrą, zostaną pochowani i opłakani, a za rok przypomną o sobie wezwaniami z banków.
      • poborowy102 Re: W długach po uszy 17.10.11, 09:14
        "spadkobiercom"
    • mirafas W długach po uszy 17.10.11, 09:26
      Sami się w to wpakowali, więc niech się męczą teraz. Jak się kupuje byle co "bo sąsiad ma a ja nie i mi głupio" a nie to co naprawdę potrzebne to takie są skutki :P
    • andres_modesto tragedia! 17.10.11, 09:29
      brzmi strasznie, zwłaszcza kwestia mieszkań i ich wartości... jedyne co mogę doradzić wszystkim zainteresowanym spłatą rat we frankach, to ratomat.pl - mnie pomagają i jakoś tam oszczędzam na tych ratach...ale modlę się, żby znów w górę franki nie poleciały...
      • kar.as Życie, a osoby szydzące z zadłużonych. 17.10.11, 10:46
        Każdy bez wyjątku ciołek, który pieprzy coś w stylu "po coś brał kredyt?" albo "Płacz i płać" musi wiedzieć jedną rzecz: nawet nie biorąc kredytu może mieć kłopoty z windykacją lub komornikiem. Kiedy? Walnie Cię nieuleczalna choroba, NFZ i ubezpieczyciel nie zrefunduje leków, pójdziesz na rentę (dostaniesz powiedzmy 543,98 zł) i leżysz. Nie dość, że nie będziesz w stanie zapłacić za leczenie, to za mieszkanie czy ogrzewanie też. A jeść i pić trzeba. W tym kur...im kraju "odpowiednie służby" zaje...ą Cię szybciej, niż myślisz :-(
        • tanczacy.z.myslami W kwestii kredytów na leki, leczenie itp.: 17.10.11, 11:43

          Tu macie artykuł o tym, sprzed > 2 lat, kiedy pojawiła się możliwość bankructwa zgodnie z prawem:

          wyborcza.pl/1,76842,6467783,Daj_Boze__zbankrutowac.html?
          Z opisanych w artykule trzech przypadków, jeden to 30-letni "kompulsywny zakupoholik" (śmiechu warte tłumaczenia samochodów kupowanych na coraz nowe kredyty), drugi to ludzie, którzy zaczęli od kredytu na naprawę dachu a skończyli w spirali długów ale trzeci... choroba, konieczna operacja, przeszczep i... kredyt wzięty na łapówkę żeby przyśpieszyć tę operację!
        • kloss99 Re: Życie, a osoby szydzące z zadłużonych. 17.10.11, 13:29
          > Każdy bez wyjątku ciołek, który pieprzy coś w stylu "po coś brał kredyt?" albo
          > "Płacz i płać" musi wiedzieć jedną rzecz: nawet nie biorąc kredytu może mieć kł
          > opoty z windykacją lub komornikiem. Kiedy? Walnie Cię nieuleczalna choroba, NFZ
          > i ubezpieczyciel nie zrefunduje leków, pójdziesz na rentę (dostaniesz powiedzm
          > y 543,98 zł) i leżysz.

          o poważnych chorobach spadających na innych ludzi możesz sobie tylko pomarzyć. 2% choroba, 98% nowa plazma :)
        • garkuchta Re: Życie, a osoby szydzące z zadłużonych. 17.10.11, 22:07
          Ile jest takich przypadków ?
          100 - 200 w Polsce ?
    • jagrudz W długach po uszy 17.10.11, 09:42
      Polska Rzeczpospolita Bandycka tak powinno się nazywać nasz kraj po upadku KOMUNY Sądy działają ,dla kogo ? ,ustawy w sejmie uchwalane dla kogo ? [wiele komisji w sejmie tylko co dała ich działalność ]po co senat ,aby dać kasę kolesiom ? a wielkość sejmu ?Zawieram umowę z firmą na dwa lata a potem oni automatycznie przedłużają bo takie prawo ,bo firma się bogfaci na tych co nie mogą protestować, to bandyckie podejście bo ja zgłaszając uzasadniony sprzeciw systemu naliczenia emerytury ,sąd nie uznaje ,bo to ZUS by musiał zwiększyć mi wypłatę ,kasę na ubezpieczenie brano ale że bezproduktywni dostają wielkie kwoty to trzeba kogoś okraść. przeżyłem 68 lat i nie można wciskać tego co nie jest prawdą co manipuluje się głupoty wczyskając to młopdyum.
      ?
      • gostuniop Re: W długach po uszy 17.10.11, 09:49
        To pewnie niemożliwe, ale bardzo chciałbym zobaczyć statystyki tych dłużników.
        Ilu rzeczywiście nabrało na telewizory, wczasy i inne zbytki, ilu jest tam przedsiębiorców, którym ktoś nie zapłacił, a ilu np. musiało wziąć pożyczkę bo ktoś ciężko zachorował itd.
        Nie mówiąc już o tych, którym jakiś służbista w USie odpowiednio zinterpretował przepisy.

        Nie można wszystkich wrzucać do jednego wora "nikt im nie kazał, więc niech się męczą".
    • alakyr Cóż, tak po 1989 skonstruowano ten sysystem. 17.10.11, 09:43
      Kapitał narodowy rozsprzedano za granicę lub zniszczono a nam pozostawiono jedną drogę do uzyskania środków inwestycyjnych poprzez zadłużanie się w bankach. Notabene w 3/4 też zagranicznych. Vivat Balcerowicz!
    • walkaklas Dług rodzi kolejny dług, kolejny następny .... 17.10.11, 09:48
      Kredyty hipoteczne zbyt łatwo udzielane, przy sterowanym rynku budownictwa, prowadzą do nadmiernego wzrostu cen mieszkań, a co za tym idzie konieczności kupowania ich na kredyt i to co raz bardziej niebezpieczny - kredyt hipoteczny rodzi konieczność zaciągnięcia następnego.
      Kredyty wywindowały ceny do poziomów wymuszających kupowanie na kredyt.
      Bankierzy doskonale ten mechanizm wykorzystują.
      Ich poplecznicy ludziom wmawiają, że przecież to normalne.
      • walkaklas Długi trzeba zwracać z nawiązką 17.10.11, 09:51
        stąd po hossie np budowlanej nadchodzi recesja - długi z procentami trzeba zwrócić - brakuje więc na inne artykuły, pieniążki poszły do bankierów i w budowlankę, reszta kwiczy, to się chyba nazywa złą alokacją środków
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka