bierfreund
20.10.11, 07:25
- Osoba koło sześćdziesiątki może na tym stracić. Młodzi, zdrowsi, silniejsi listonosze doniosą więcej przesyłek - ocenia Sławomir Redmer, szef Związku Zawodowego Pracowników Poczty.
No i o to chyba chodzi?
Mnie nie interesuje czy biedna babcia bedzie miala czas odsapnac na kazdym polpietrze i pogawedzic z sasiadkami. Chce zeby moja przesylka dotarla jak najszybciej do mnie.
Wreszcie bylby to system w ktorym trza bedzie znow tylki ruszyc, zamiast wyliczac sobie ile dzis sie za nicnierobienie dostalo z racji stazu...