Dodaj do ulubionych

Listonosz zadzwoni do skutku

20.10.11, 07:25
- Osoba koło sześćdziesiątki może na tym stracić. Młodzi, zdrowsi, silniejsi listonosze doniosą więcej przesyłek - ocenia Sławomir Redmer, szef Związku Zawodowego Pracowników Poczty.

No i o to chyba chodzi?
Mnie nie interesuje czy biedna babcia bedzie miala czas odsapnac na kazdym polpietrze i pogawedzic z sasiadkami. Chce zeby moja przesylka dotarla jak najszybciej do mnie.

Wreszcie bylby to system w ktorym trza bedzie znow tylki ruszyc, zamiast wyliczac sobie ile dzis sie za nicnierobienie dostalo z racji stazu...


Obserwuj wątek
    • rydzyk_fizyk Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 07:27
      U mnie jest chyba specyficzny pilotaż bo mają problem nawet z dostarczeniem awizo :P
      • az100 Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 08:32
        No to teraz możesz spodziewać się dzwonka do drzwi o 2 w nocy: "Witam szanownego Pana! przesyłeczkę mam. Proszę pokwitować! Dziękuję. Poczta Polska życzy miłych snów!"
        • toladonalda3 Poczta - 60 zl, DHL - 1000 zl Prywaciarze musza PO 20.10.11, 08:56
          dpier..lic poczte zeby przezyc.
          Nie ma wyjscia.
          • dzikowy Czyli nie będzie paczek I listonoszy 20.10.11, 09:01
            Zabierają się trochę do rzyci strony. Lepiej byłoby najpierw wywalić część dyrektorstwo-kierownictwa i zarezerwować środki dla listonoszy. Wtedy pomysł z premiowaniem dostaw byłby sensowny.
            • rydzyk_fizyk Re: Czyli nie będzie paczek I listonoszy 20.10.11, 09:25
              Moim zdaniem cel jest dobry - szybkość przewozu przez PP już przestała być problemem - teraz trzeba zająć się "ostatnia milą" :)
              • wk_poz do południa będą nosić zwykłe, a po 16 polecone 20.10.11, 10:11
                po 16 polecone i paczki (chyba, że zaznaczono inną godzinę)
                a jeśli polecone będą lekkie, albo do ludzi o których wiadomo (listonosz zna teren), że często siedzą w domu do poludnia - wtedy listonosz może mieć je w rezerwie.

                zresztą... ja widzę na moim osiedlu zawsze 2 listonoszy - jeden chodzi ze zwykłymi, a ten drugi chodzi popołudniami z poleconymi...
                • pamejudd Deutsche Post :-D 20.10.11, 12:23
                  "Niemcy zmietliby nas od razu" :-D

                  Oj tak, terminowosc i solidnosc niemieckich pocztowcow jest nieziemska :D Ciekawe czy autor tych slow mial choc ulamek stycznosci z niemiecka poczta jako klient?
                  • r-jak-rozum Re: Deutsche Post :-D 20.10.11, 12:37
                    Dokladnie o tym samym pomyslalam:-) Deutsche Post (DHL) - kupuje dosyc czesto przez internet i po prostu szlag mnie trafia gdy przesylka jest wysylana wlasnie przez DHL bo wiem wowczas, ze na 100% bede musiala pedzic po nia na poczte! Kupilam raz dywan przez internet - tak sie zlozylo ze akurat mialam urlop i bylam w domu, ani razu nikt nie zadzwonil, awizo w skrzynce za to bylo! myslalam, ze wyjde z siebie i stane obok! Naprawde nie wiem po co pcha sie na rynek polski ta beznadziejna firma!
                    • szydell Re: Deutsche Post :-D 20.10.11, 12:56
                      Ciesz się, że było awizo.

                      Prowadzę sklep internetowy, w którym z racji gabarytów towaru wysyłaliśmy przesyłki jako list polecony B, którego listonosz nie ma obowiązku dostarczyć, za to ma zostawić awizo.

                      Efekt jest taki, że zrezygnowałem z usług poczty, bo obowiązek awizacji był olewany w więcej jak 10% przesyłek, co doprowadzało moich Klientów, do szewskiej pasji i odbijało się także na wiarygodności mojej firmy.

                      Obecnie wysyłam tylko kurierem i paczkomatami (taniej niż polecony B) i jak na razie nie było skarg ani z powodu cen, ani z powodu jakości usług.
                      • era_matolkiewicza Dopiero teraz zaczną gnoi dyscyplinować? 20.10.11, 15:49
                        • pyry_na_frytki Chyba logiczne. Gość do tej pory wrzucał mi tylko 20.10.11, 16:18
                          papierek do skrzynki.
                          • von_seydlitz "reforma" ciężka jak za komuny 21.10.11, 06:32
                            Pytają firm, a ja i tak wolę usługi innych. Kurierowi zależy, aby mi dostarczyć paczkę, dzwoni, umawia się i nie muszę stać w kolejkach....

                            Poczta przegra..... jest zarządzana zbyt centralistycznie.....


                            .
                    • radocha1 Re: Deutsche Post :-D 20.10.11, 13:48
                      jakoś mało wiarygodne te twoje informacje - DHL to nie Deutsche Post.
                      Co prawda Deutsche Post jest jednym z udziałowców DHLa - ale to 2 różne firmy.
                      To że kowalski kupił akcję coca-coli nie znaczy, że coca cola to Kowalski.

                      I wyjaśnij może - na jaką to POCZTĘ ganiałaś - gdy DHL paczki nie dostarczył.
                      • alpepe Re: Deutsche Post :-D 20.10.11, 17:00
                        oj, dziecko, tyle wiesz, ile zjesz. Jeśli wysyłasz paczkę na poczcie w Niemczech, to zawsze przywiezie ci ją kurier DHL. Jeśli kurier nie zastanie cię w domu, to, o ile nie było opłaconych dwóch prób doręczenia, kurier zawiezie ci tę paczkę na pocztę w swoim rejonie. Inni kurierzy zostawiają swoje przesyłki w sklepach z prasą, gdzie można nadać paczkę w danej firmie kurierskiej. Jak masz uczynnego sąsiada, to kurier zostawi paczkę u niego.
                        Mnie się zdarzyło kilka razy być w domu i mimo to następnego dnia mieć w skrzynce avizo na paczkę wrzucone przez listonosza. Nie żałowałam kasy i żaliłam się na kurierów na płatnych infoliniach i skutkowało.
                      • r-jak-rozum Re: Deutsche Post :-D 20.10.11, 17:28
                        Wlasnie, ze DHL to Deutsche Post i naprawde na ten temat nie musze z toba dyskutowac. DHL nigdy nie dostarczy przesylki po poludniu, nigdy tez nie zostawi paczki u sasiada. Za to HERMES jest o wiele lepszy! Jak mam wybor to zawsze wybieram Hermesa - ci chociaz zostawia paczke u sasiada.
                        • pamejudd Re: Deutsche Post :-D 20.10.11, 19:46
                          Oj, nie przejedz sie z tym Hermesem.

                          Ja kiedys ze zdumieniem odkrylem, ze na pokwitowaniu odbioru widnialy moje inicjaly napisane jakas niewprawna turecka reka. Paczki oczywiscie nie dostalem, a pech chcial ze zawierala jakis seks-gadzet partnerki :)

                          No i pare razy znajdowalem paczki od nich na schodach...
            • kosmosiki Heh fikcja... 20.10.11, 09:34
              To ze zmianą wynagradzania listonoszy to pewnie przejdzie - w sumie zmiana ta jest OK bo przechodzi z idiotycznego mechanizmu premiowania za staż na premiowanie za faktycznie wykonaną robotę. Natomiast można się w tym dopatrywać innych motywów (może dlatego ZZ się pieklą) np. że jest to kierunek do przejścia na formy samozatrudnienia listonoszy.

              Ale jak czytam te teksty o wizjach zarządu to to jest taka bzdura, że po prostu śmiać mi się chce. Te wizje jakie roztaczają "wielkomiejski nowy model, tu będzie to, tam tamto, tam sramto" (prezes jeden z drugim widzi oczami wyobraźni itd.) - problem w tym, że to nigdy nie wychodzi po czym zwala się na związki zawodowe, na PSL, na to na tamto. Przecież tak samo było z wizją agencji - też zapowiadano będzie to, będzie tamto. I jak zwykle się nie udało. Wiele razy już czytałem przeróżne historie o reformowaniu poczty...

              Taka wieczna indolencja i niemoc. Chyba te wizje są snute przez kolejne zarządy jedynie po to aby wykazać, że zarząd się czymś zajmuje. Moim zdaniem Poczcie już nic nie pomoże. To przedsiębiorstwo jest tak skostniałe i istnieje tam taka niemoc, że nic się nie da zrobić - poczekać aż upadnie i na zgliszczach stworzyć coś nowego. Tylko pracujących tam zwykłych ludzi (nie koterii kierowniczych) i tradycji żal. Ale co zrobić.
            • kosmiczny_swir Awizo to najwieksza zaleta poczty! 20.10.11, 09:54
              Awizo to najwieksza zaleta poczty! Biore awizo i odbieram paczke kiedy mam czas, a nie tak jak np. z balwanami z UPS ktorzy powiedza "bedziemy u pana miedzy 10 a 15".

              Sila poczty jest ilosc punktow obslugi i ich bliskosc klienta (a nie np. centrala UPS 11 km za miastem) i poczta ta ilosc punktow obslugi powinna jeszcze zwiekszyc - w kazdym osiedlowym markecie mozna wstawic pocztowy punkt obslugi klienta, obslugiwany przez zaloge marketu. Tak jest w Danii i w Szwecji i sprawda sie to bardzo dobrze.

              Ewnetualnie, mozna wprowadzic automaty wydajace paczki, to tez obnizy koszty obslugi. Jesli taki automat bedzie czynny cala dobe i bedzie ich duzo (czyli beda blisko) to listonosze moga roznoscic tylko awizo - to zwiekszy wydajnosc listonoszy, bo nie beda musieli tagrac paczek, no i bedzie to wygodniejsze dla klienta, bo nie bedzie musial warowac jak pies w domu czekajac na listonosza.
              • kosmosiki Re: Awizo to najwieksza zaleta poczty! 20.10.11, 10:03
                kosmiczny_swir napisał:

                > Awizo to najwieksza zaleta poczty! Biore awizo i odbieram paczke kiedy mam czas

                To po co w ogóle zamawiasz taką przesyłkę jak i tak bierzesz awizo? W ofercie PP jest usługa "E-Przesyłka", że od razu trafia na urząd i sam sobie odbierasz. Jest tańsza od zwykłej paczki i szybsza bo próba doręczenia to jest D1 w plecy.

                > , a nie tak jak np. z balwanami z UPS ktorzy powiedza "bedziemy
                > u pana miedzy 10 a 15".

                Ja też jak kupuję jakieś zwykłe zakupy (np. nie wiem książki) to z reguły zamawiam pocztą do miejsca pracy - zawsze sekretarka odbierze, awizo nigdy się nie zdarzyło. Ale jak zamawiam np. komputer za powiedzmy 1000zł to jednak wolę kuriera niż Pocztę - jakoś mam większe zaufanie.
                • luni8 Re: Awizo to najwieksza zaleta poczty! 20.10.11, 12:39
                  > To po co w ogóle zamawiasz taką przesyłkę jak i tak bierzesz awizo? W ofercie P
                  > P jest usługa "E-Przesyłka", że od razu trafia na urząd i sam sobie odbierasz.
                  > Jest tańsza od zwykłej paczki i szybsza bo próba doręczenia to jest D1 w plecy.

                  Z dwóch powodów:
                  1. pierwszy raz słyszę o takiej możliwości
                  2. jeszcze nie spotkałem sklepu który oferuje taką opcję. Nawet coraz popularniejsze paczkomaty są wciąż rzadko spotykaną opcją. A większość paczek pocztowych to jednak handel w necie.
              • fletniapana Re: Awizo to najwieksza zaleta poczty! 20.10.11, 10:04
                Twoja decyzja. Ja nie chcę chodzić na pocztę i wystawać w kolejce. Skoro zapłaciłem za przesyłkę to chcę y do mnie doszła. Może rozwiązaniem są dwa rodzaje przesyłek: do drzwi i do oddziału.
                • kosmosiki Re: Awizo to najwieksza zaleta poczty! 20.10.11, 10:06
                  fletniapana napisał:

                  > Może rozwiązaniem są dwa rodzaje przesyłek: do drzwi i do oddziału.

                  No od 3 lat Poczta ma taką usługę (do oddziału) - najwyraźniej zbyt mało ją reklamuje.
                  • sammler Re: Awizo to najwieksza zaleta poczty! 20.10.11, 11:50
                    kosmosiki napisał:

                    > fletniapana napisał:
                    >
                    > > Może rozwiązaniem są dwa rodzaje przesyłek: do drzwi i do oddziału.
                    >
                    > No od 3 lat Poczta ma taką usługę (do oddziału) - najwyraźniej zbyt mało ją rek
                    > lamuje.

                    Może i za słabo j reklamuje, ale jest tu też część winy firm prowadzących sprzedaż internetową. Przecież to właśnie te firmy są naturalnymi adresami tej usługi. Niestety mało kto na Allegro, jak również mało który zwykły sklep internetowy oferuje jako formę dostawy e-Przesyłkę. Mnie się udało z niej skorzystać tylko raz. Na dodatek panie na poczcie nie były zorientowane co to takiego ta e-Przesyłka i dopiero po konsultacjach doszły do wniosku, że jednak nie potrzebuję awiza, by ją odebrać, a wystarczy SMS, który otrzymałem.

                    S.
                    • kosmiczny_swir W tym kierunku powinna isc poczta 20.10.11, 12:50
                      W tym kierunku powinna isc poczta - tyle, ze ja pierwszy raz slysze o ePrzesylce z poczty polskiej (tu gdzie mieszkam to jest standard).

                      Poza tym paczkomaty i wprowadzenie punktow obslogi do marketow pozwoliloby poczcie byc blizej klienta, zmniejszyc koeljki i jednoczesnie obciac koszty.
                      • duzymietek Re: W tym kierunku powinna isc poczta 20.10.11, 14:24
                        No i czym się podniecacie? Co rok ogłaszane są z wielką pompą nowe pomysły jak uratować "narodowego operatora pocztowego". Wiele z tych pomysłów było interesujących (np. redukcja liczby placówek, agencje pocztowe itd) wiele było wyrąbanych w kosmos (np. zmiana loga i wystroju placówek). I żaden nie został zrealizowany bo zanim wogóle ktoś zaczął myśleć o realizacji to już był inny prezes i miał inne pomysły (ogłaszane z równie wielką pompą).
                        PP jest niereformowalna a wszelkie zmiany wychodzą karykaturalnie. Np. wprowadzono system wg którego panie w okienku nie wypisywały potwierdzenia odbioru tylko robi to komputer, drukuje i dostaje do podpisu wydruk zamiast wypełnionego długopisem świstka. Co z tego udogodnienia kiedy na poczcie jest tylko jedna drukarka w dodatku w biurze kierownika. Panie więc nic nie piszą ale za każdym razem muszą iść na zaplecze do kierownika po wydruk. Rezultat zamiast 5 minut obsługa trwa 10 minut.
                        • kosmosiki Re: W tym kierunku powinna isc poczta 20.10.11, 19:03
                          duzymietek napisał:

                          > No i czym się podniecacie? Co rok ogłaszane są z wielką pompą nowe
                          > pomysły jak uratować "narodowego operatora pocztowego".

                          Przecież ja się nie podniecam - napisałem +/- to samo w tym komentarzu:
                          forum.gazeta.pl/forum/w,904,129928919,129931780,Heh_fikcja_.html
                          Większość tego co kolejne władze poczty ogłaszają z wielką pompą to jest fikcja (ich wizje) i chciejstwo. Potem Ci prezesi zderzają się z pocztową rzeczywistością (betonem), a pomysły nigdy nie są realizowane albo są realizowane po łebkach.

                          Np. w newsie jest informacja: "od stycznia Poczta wprowadzi tzw. przesyłkę gabarytową. (...) będzie mógł wybrać termin jej doręczenia, a odbiorca będzie dostawał SMS o dniu doręczenia i przypomnienie, że przesyłka nie została odebrana z poczty".

                          To jest bardzo ciekawe - jak rozumiem chodzi o styczeń przyszłego roku? Czyli za niecałe trzy miesiące (a w tym grudzień w którym poczta jest przeciążona)? Przecież to jest kompletna bzdura - ciekawe komu się tak palnęło.
                • wk_poz przesyłka "do oddziału" to e-przesyłka - tania 20.10.11, 10:13
                  tanie i sprawdzone rozwiązanie.
                  jest tańsza od zwykłej, bo nie trzeba listonosza wysyłać w teren.
                  natomiast Ty (odbiorca) dostajesz smsa, lub e-maila o tym, że czeka na Ciebie w urzędzie.
              • wk_poz alez awizo nadal bedzie istnieć. 20.10.11, 10:08
                tyle tylko, że częściej będzie się zdarzać, że listonosz przyjdzie o godz. 17 - a do południa będą nosić zwykłe...
              • weritas1 Re: Awizo to najwieksza zaleta poczty! 20.10.11, 11:09
                Dla mnie awizo to przekleństwo! Przynależę do poczty mieszczącej się w samym centrum miasta, w jej bliższej i dalszej okolicy nie da się zaparkować nawet wieczorem. Już nie wspomnę o kolejce i paniach pracujących jak w "Misiu".
              • r-jak-rozum Re: Awizo to najwieksza zaleta poczty! 20.10.11, 12:46
                Poczta Polska wynajela conajmniej 5 firm doradczych zeby im pomysl na nowa poczte sprzedali. Pewnie nie bylo tanio - wydali mnostwo pieniedzy i niczego madrego sie nie dowiedzieli:-) A tu prosze, za darmo na internecie super pomysly!
            • gregory433 Re: Czyli nie będzie paczek I listonoszy 20.10.11, 10:00
              Lepiej chyba zabrać się darmozjadów ze ZW,qrwa 60 związków zawodowych,to jakieś chore,ile te nieroby kasy przeżerają.
              • riccardo1 Re: Czyli nie będzie paczek I listonoszy 20.10.11, 10:31
                „A na Poczcie jest około 60 związków zawodowych.”
                Myślę, że to jest kluczowa kwestia, dlaczego poczta wygląda tak, jak wygląda. Takie reformy są potrzebne, ale jak zwykle pewnie szefostwo związkowe, grzejące ciepłe posadki, będzie je kwestionować. A za rok będą mocno zdziwieni, że ich przedsiębiorstwo zbankrutowało.
                Jak ktoś napisał powyżej, siła poczty leży w ilości urzędów. Nie trzeba jak w przypadku kuriera czy InPosta, jechać na jakieś zadupie żeby odebrać awizowaną przesyłkę. A kolejki w urzędach biorą się głównie z bałaganu, jaki panuje na zapleczu. Na mojej poczcie, mimo że każde stanowisko ma własny komputer, Panie i tak chodzą do jednego, żeby wyszukać przesyłkę. Czasem nawet tworzą kolejkę do niego. A potem zaczyna się latanie i szukanie przesyłki. I to wszystko trwa i trwa.
                Poczta chce zwolnić dużo osób. A nie można ich skierować do obsługi okienek w godzinach największego ruchu? Nie można wydłużyć czasu pracy placówek? Ja naprawdę cenię sobie możliwość odebrania awizo w najbliższej placówce. Małe usprawnienie i zapewne kolejki dałyby się rozładować. Co oczywiście nie wpływa na to, że pomysł z artykułu, uważam za bardzo dobry.
        • xnols Kolejek na poczcie nie powodują odbierający awiza 20.10.11, 09:17
          ale płacący na poczcie rachunki. Taki klient jest 10x dłużej obsługiwany od tego, który odbiera list czy paczkę.
          Ale wiadomo z tych poczta nie zrezygnuje, bo bulą prowizję. I tak zamiast swoją sztandarową działalnością czyli dostarczaniem przesyłek poczta zajmować się będzie usługami finansowymi.
          Wszystko ku temu zmierza.
          • tinigrifi Re: Kolejek na poczcie nie powodują odbierający a 20.10.11, 09:25
            Są osobne okienka dla odbierających przesyłki i dla wpłat i wypłat, wiec trochę mijasz się z prawdą.Największe kolejki po godzinie 18-stej są do okienek po odbiór listów poleconych i paczek,czasami trzeba w nich stać 40 minut (Łódź). Oczywiście panie z okienek "wpłaty-wypłaty" nie pomogą tym z obleganych okienek - bo one są on spraw ważniejszych...
            • krakus651 chyba dawno nie byłes na poczcie 20.10.11, 09:33
              Na kilku (ponad pięciu) pocztach, na których byłem ostatnio wywiesony jest byczy napis "JEDNA KOLEJKA DO WSZYSTKICH OKIENEK".
              I były to poczty w kilku miastach rozrzuconych po Polsce...
              • jogibaboo Re: chyba dawno nie byłes na poczcie 20.10.11, 09:56
                krakus651 napisał:

                > Na kilku (ponad pięciu) pocztach, na których byłem ostatnio wywiesony jest bycz
                > y napis "JEDNA KOLEJKA DO WSZYSTKICH OKIENEK".
                > I były to poczty w kilku miastach rozrzuconych po Polsce...

                Taki mądry napis jest np. na poczcie w Gdyni Chyloni, gdzie funkcjonuje chyba osiem stanowisk obsługi, ale petenci stoją jak łosie w wijącym się ogonku.
                • xnols Re: chyba dawno nie byłes na poczcie 20.10.11, 10:04
                  Jedna kolejka jest jak najbardziej ok, ale powinien być jakiś podział kompetencji. Np. jedna kolejka, do wpłat (ci co chcą płacić niech sobie czekają), osobna odbiór przesyłek, osobna nadawanie.
                  Największą grandą jest w ogóle kupowanie znaczków. Żeby trzeba było pół godziny sterczeć po głupi znaczek ??!!
                  Kiedy wreszcie wpadną że można je sprzedawać z automatów?
                  • tanczacy.z.myslami Automaty ze znaczkami już były 20.10.11, 15:08
                    xnols napisała:

                    > Kiedy wreszcie wpadną że można je sprzedawać z automatów?

                    Tego nie będzie, to już było...
                    Gdzieniegdzie te automaty jeszcze dogorywają (oczywiście nieczynne)...
                    • chomsterek Ja od dawna kupuję znaczki w kiosku 20.10.11, 16:04
                      Ja od dawna kupuję znaczki w kiosku - tam nie ma długaśnych kolejek. Na mojej poczcie w okienkach sprzedają mydło i powidło, ale nikt jakoś nie pomyślał, żeby znaczki były dostępne w każdym. Tak więc idąc po nie, musiałabym ustawić się w kolejce do pani trudniącej się głównie wpłatami i wypłatami. Koperty sprzedaje tylko osoba zajmująca się przyjmowaniem i wydawaniem listów poleconych. Z kolei np. kartki pocztowe można kupić tylko w okienku, w którym nadaje i odbiera się paczki. To samo okienko sprzedaje też skrzynki pocztowe i kolorowe tygodniki. Ale już prasę lokalną można kupić tylko "w listach". A chemię gospodarczą - "we wpłatach". Osoba która chciałaby za jednym zamachem nabyć płyn do wc, lokalną gazetę i kartkę pocztową, musiałaby stawać w 3 kolejkach do 3 różnych okienek. :-)
            • chomsterek Re: Kolejek na poczcie nie powodują odbierający a 20.10.11, 09:33
              Na "mojej" poczcie (jedynej na 20-tys. miasto) jest osobne okienko dla odbioru paczek i osobne dla listów. Oczywiście do każdego - osobna kolejka. Stań człowieku w złej, to cię pracownica zruga że zawracasz jej głowę, bo podszedłeś nie do tego okienka, do którego podejść powinieneś. Pani od paczek nie wydaje bowiem listów - i na odwrót, choć obie siedzą obok siebie :-)

              Odbierając paczkę czy list po godz. 18 trzeba się liczyć z długim oczekiwaniem, bo w tych samych okienkach mnóstwo osób również nadaje przesyłki - a to potrafi trwać i trwać...
            • kosmosiki "Osobne okienka"... koleś jest dobry :-))) 20.10.11, 09:38
              tinigrifi napisała:

              > Są osobne okienka dla odbierających przesyłki i dla wpłat i wypłat,
              > wiec trochę mijasz się z prawdą.

              Człowieku urzędów z osobnymi okienkami dla usług finansowych jest może 1% z ogółu urzędów rejonowych gdzie są jedno/dwa/trzy okienka (z czego najczęściej jedno nieczynne) i wieczna kolejka na 45 minut...
              • krakus651 Re: "Osobne okienka"... koleś jest dobry :-))) 20.10.11, 09:45
                Inna sprawa, to jest sytuacja na "mojej" poczcie. Są tam 4 (cztery okienka), z których w jednym od "zawsze" wystawiona jest oferta Poczty Polskiej, czyli płyny do mycia naczyń, proszki do prania, kalendarze, czasopisma, zeszty, i cholera wie co jeszcze, bo nikt się tym nie interesuje, w drugim wiecznie jest kartonik z napisem OKIENKO NIECZYNNE, a dopiero w trzecim i czwartym siedzą panie i czasami obsługują.
                Celowo napisałem "czasami", bo zazwyczaj jak odwiedzam ten przybytek to w co najmniej jednym z dwóch "czynnych" okienek jest kartonik z napisem PRZERWA od... do .... (co najmniej 20 minut).
              • wk_poz może w Łodzi, jakiś urząd z czasów PRL? 20.10.11, 10:15
                kiedyś tak było - osobne okienka.
                teraz najczęściej jest jedna kolejka i 2-3 równorzędne okienka (z których jedno zazwyczaj zamknięte)...
                • tinigrifi Re: może w Łodzi, jakiś urząd z czasów PRL? 20.10.11, 10:45
                  No moze nawet nie jeden w takim razie- w wiekszości placowek są osobne okienka (wspólne są w punktach pocztowych typu Manufaktura czy Pasaż Łódzki), co nie oznacza,że nie ma kolejek po odbiór awizowanych przesyłek.To jest właśnie najbardziej wkurzające- do okienka po odbiór przesyłek kolejka na 45 minut stania, w we "wpłatach" nikogo nie ma,ale panie nie obsługują osób "z nie swojej kolejki".
            • xnols Re: Kolejek na poczcie nie powodują odbierający a 20.10.11, 10:01
              Zdarzają się urzędy na których jest tak jak piszesz, ale są niestety w mniejszości. Na moim osiedlu jest urząd obsługujący c.a. 20 000 mieszkańców, w którym są 2 okienka i czy chcesz wierzyć czy nie, podziału zadań nie ma.
              Zazwyczaj wpłacający kasę są po połowie z tymi, którzy przychodzą odebrać/wysłać list. Nie zdarzyło mi się jeszcze odbierać przesyłki dłużej niż minutę. Ci co płacą rachunki potrafią tego czasu pochłonąć dużo, dużo więcej. Trzeba wypełnić druczek, pani musi wszystko ręcznie przeklepać, pieniążki trzeba przeliczyć w tą i z powrotem, później jeszcze szukanie reszty po całym oddziale (tu może trochę przesadzam) . Zazwyczaj tak to wygląda.
            • sammler Re: Kolejek na poczcie nie powodują odbierający a 20.10.11, 11:56
              tinigrifi napisała:

              > Są osobne okienka dla odbierających przesyłki i dla wpłat i wypłat, wiec trochę
              > mijasz się z prawdą.

              Nie mija się z prawdą. Bo urzędy pocztowe nagle się nie powiększyły. Nie są z gumy, o ile wiem. Wydzielenie okienek do obsługi finansowej, w tym klientów Banku Pocztowego, odbyło się kosztem okienek, w których obsługiwani byli klienci korzystający z podstawowej oferty Poczty, czyli właśnie dostarczania przesyłek...

              S.
            • miriam_73 Re: Kolejek na poczcie nie powodują odbierający a 20.10.11, 12:10
              Oj, niekoniecznie, na mojej poczcie często jest tak, że np. delikwent bierze kwit do awizo albo paczek a "przy okazji" startuje z pękiem kwitów do zapłaty.... To jest nagminne.

              Podstawowy problem to organizacja i logistyka. Dlaczego np. wszystkie listy ZPO nie mogą byc gdzieś zlokalizowane na wyciągnięcie ręki urzędnika obsługującego wydawanie tej korespondencji (u mnie na poczcie jest tak, że zawsze biegają po to na zaplecze), jakaś wewnetrzna logika składowania tych listów i przesyłek (oni wiecznie snują się po całym zapleczu i szukacja tej koresponencji albo paczek...), centralny system ewidencyjny dostępny na KAŻDYM komputerze (u mnie chłopak ze stanowiska "od paczek" zawsze musi wstawać i biegać do sąsiedniego stanowiska, żeby coś sprawdzić, u siebie przy okienku nie może...)
        • koyaanis.qatsi Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 09:38
          Do mnie poczta może dzwonić nawet o 2 nad ranem! Nie mam nic przeciwko temu! NIE PAMIĘTAM, kiedy ostatni raz widziałam przesyłkę, a nie awizo - nawet będąc tuż po porodzie i spędzając 24 godziny w domu. Listonosz mnie nie zastawał!!! A ja, obolała, musiałam się turlać na pocztę, bo przecież trzeba do rąk własnych, a "mąż to nie rodzina". Nie pomogły nawet skargi w urzędzie. Nie przeszkadza to listonoszowi kłaniać mi się, kiedy widzi mnie na ulicy, mimo, że parę razy podchodziłam do niego i po ludzku prosiłam, żeby się upewniał, czy faktycznie mnie nie ma. Żeby było jasne - nie chodzi o przesyłki wielkości telewizora, ale zwykłe polecone w małej kopercie, co najwyżej o grubości kilku kartek. Zaznaczam też, że pan jest przed czterdziestką i posturę ma jak tur!
          • michalfront Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 09:51
            Poczta ma obowiązek wydac przesyłkę każdej osobie która ma identyczne miejsce zameldowania jak nadawca, więc albo:
            - Twój mąż nie jest zameldowany tam gdzie Ty (ostanio coraz częstsze)
            albo
            - nie umie wezwać kierownika zmiany i złożyć skargi na panią z okienka...
            • valana Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 12:04
              michalfront napisał:

              > Poczta ma obowiązek wydac przesyłkę każdej osobie która ma identyczne miejsce z
              > ameldowania jak nadawca, więc albo:
              > - Twój mąż nie jest zameldowany tam gdzie Ty (ostanio coraz częstsze)
              > albo
              > - nie umie wezwać kierownika zmiany i złożyć skargi na panią z okienka...

              Potwierdzam- z tym tylko wyjątkiem, że przy wydawaniu przesyłek liczy się miejsce zameldowania odbiorcy, a nie nadawcy.
            • menel_nd Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 18:12
              Mijasz się z prawdą...

              --
              PoZdRaWiAm
          • sledzik4 Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 16:06
            koyaanis.qatsi napisała:

            > Do mnie poczta może dzwonić nawet o 2 nad ranem! Nie mam nic przeciwko temu! NI
            > E PAMIĘTAM, kiedy ostatni raz widziałam przesyłkę, a nie awizo - nawet będąc tu
            > ż po porodzie i spędzając 24 godziny w domu. Listonosz mnie nie zastawał!!! A j
            > a, obolała, musiałam się turlać na pocztę, bo przecież trzeba do rąk własnych,
            > a "mąż to nie rodzina". Nie pomogły nawet skargi w urzędzie. Nie przeszkadza to
            > listonoszowi kłaniać mi się, kiedy widzi mnie na ulicy, mimo, że parę razy pod
            > chodziłam do niego i po ludzku prosiłam, żeby się upewniał, czy faktycznie mnie
            > nie ma. Żeby było jasne - nie chodzi o przesyłki wielkości telewizora, ale zwy
            > kłe polecone w małej kopercie, co najwyżej o grubości kilku kartek. Zaznaczam t
            > eż, że pan jest przed czterdziestką i posturę ma jak tur!


            Załatw sobie "WRZUT"

            szuman.eu/archives/686-Wniosek_o_wrzucanie_listow_poleconych_do_skrzynki.html
            • avvg Re: Listonosz zadzwoni do skutku 21.10.11, 00:18
              No z całym szacunkiem, ale trzeba być palantem, żeby korzystać z takiej usługi jak WRZUT. Za pośrednictwem poleconych kontaktują się z tobą sądy, banki itd i firmy windykacyjne, składając swój podpis na poczcie poświadczasz, że odebrałeś korespondecję. Jeśli nie odbierzesz, po dwóch tygodniach list wędruje z powrotem i instytucja się zastanawia, co dalej. Jesteś w d..., jeśli nie stawisz się na jakiejś rozprawie, bo list wpadł do skrzynki, a ty go nie wyjąłeś, bo byłeś na urlopie przez miesiąc - ponieważ list nie wrócił, sąd zakłada, że go dostałeś i ma prawo się do ciebie przypieprzyć
              • sledzik4 Re: Listonosz zadzwoni do skutku 21.10.11, 13:37
                avvg napisał:
                > No z całym szacunkiem, ale trzeba być palantem, żeby korzystać z takiej usługi
                > jak WRZUT. Za pośrednictwem poleconych kontaktują się z tobą sądy, banki itd i
                > firmy windykacyjne, składając swój podpis na poczcie poświadczasz, że odebrałeś
                > korespondecję. Jeśli nie odbierzesz, po dwóch tygodniach list wędruje z powrot
                > em i instytucja się zastanawia, co dalej. Jesteś w d..., jeśli nie stawisz się
                > na jakiejś rozprawie, bo list wpadł do skrzynki, a ty go nie wyjąłeś, bo byłeś
                > na urlopie przez miesiąc - ponieważ list nie wrócił, sąd zakłada, że go dostałe
                > ś i ma prawo się do ciebie przypieprzyć

                szuman.eu/archives/686-Wniosek_o_wrzucanie_listow_poleconych_do_skrzynki.html
                Czytaj ze zrozumieniem.
                Opcja tzw. wrzutu nie dotyczy listów poleconych Z POTWIERDZENIEM ODBIORU, oraz tzw. gabarytów, czyli poleconych, nie mieszczących się do skrzynki oddawczej. Takie przesyłki listonosz ma obowiązek doręczać. Jeżeli adresat jest nieobecny, wtedy dopiero awizować.
      • tinigrifi Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 09:05
        Oj, ta ja tez jestem w tej grupie eksperymentalnej, w której nie tylko nie przynosi się listów poleconych do domu, ale pierwsze awizo to awizo powtórne!!!!A raz nawet zdarzyło się,że znalazłam w skrzynce awizo, którego ważność już minęła i przesyłka wróciła do nadawcy...
        • sammler Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 11:58
          Do mnie też dochodzą tylko powtórne (Warszawa). I raz też przesyłka wróciła do nadawcy.

          S.
          • sammler Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 12:00
            A wcześniej dochodziły te normalne, ale dopiero następnego dnia, z informacją, że dnia poprzedniego listonosz mnie nie zastał! To wydłużało okres doręczenia przesyłki o co najmniej 2 dni (jeśli tego samego dnia po nią poszedłem)...

            S.
          • az_mir Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 12:31
            sammler napisał:

            > Do mnie też dochodzą tylko powtórne (Warszawa). I raz też przesyłka wróciła do
            > nadawcy.
            >
            > S.
            ______________________

            Oj ..przyzwyczaiłeś się do dobroci.... w Wa-wie nie będzie tak jak u ciebie na wsi , że listonosz to i kielicha łyknie i obiadek przy okazji wtrąbi..... Wa-wa to jest wa-wa , też wiocha tylko trochę większa ______ :] i dlatego mają taki zapier...ol .....

            .
            • az_mir sammler ___ wszyscy już wiedzą żeś warsiawiak.... 20.10.11, 12:33
              .

              ....;)))

              .
      • denna_donna Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 10:40
        Odkąd mieszkam na wsi to listonosz podwozi wszystko pod drzwi ,a czasem powtórnie dnia nastepnego! Początkowo nie mogłam w to uwierzyć "wychowana" przez miejskie odziały pocztowe,gdzie po przesylkę zawsze trzeba było stać w "ogonku" na poczcie.Czyżby wiejskie poczty już ucywilizowano?
        • valana Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 12:22
          denna_donna napisała:

          > Odkąd mieszkam na wsi to listonosz podwozi wszystko pod drzwi ,a czasem powtórn
          > ie dnia nastepnego! Początkowo nie mogłam w to uwierzyć "wychowana" przez miejs
          > kie odziały pocztowe,gdzie po przesylkę zawsze trzeba było stać w "ogonku" na p
          > oczcie.Czyżby wiejskie poczty już ucywilizowano?

          Też tak miałem na początku. Ale z czasem to się zmieniło- i mam taką samą kichę jak w mieście.
      • radocha1 Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 13:41
        To oni jeszcze mają taką usługę - dostarczanie paczek?:)))

        Myślałem że zlikwidowali - jak telegramy.
        Bo moja żona od kilku lat ANI RAZU paczki pocztą do domu nie dostała - ZAWSZE awizo.

        Ja jak kupuję przez internet - to poczty wogóle nie biorę pod uwagę.
        Jak nie wysyłają kurierem - to na drzewo, kupię gdzie indziej.
    • adelix82 Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 07:51
      U mnie listonosz nawet nie próbuje wdrapać się na 3 piętro. Awizo do skrzynki i po kłopocie. Później czekaj człowieku do następnego dnia aby samemu odebrać przesyłkę z poczty. Czyli nie dość, że otrzymuję list z opóźnieniem to jeszcze muszę sam sobie po niego iść.

      W tym artykule widać jaką niszczycielską dla Polski siłą jest PSL. I pomysleć, że przez kolejne 4 lata ci hamulcowi będą mieć wpływ na Polskę.
      • luni8 Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 08:47
        A ja właśnie z tego powodu zawsze wybieram PP
        Z kurierem problemów nie miałem tylko w przypadkach gdy przesyłkę odbierałem w pracy.
        A w PP? odbieram awizo idę na pocztę i po problemie.
        • gregviii Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 09:08
          to też nie jest tak do końca
          Ile razy byłem w domu cały dzień! i patrze awizo wetknięte w drzwi. No ludzie! [oki teraz jest lepiej... chyba faktycznie kadra się zmieniła]

          Ale też jeden z kurierów dupy nie chciał ruszyć na 9 piętro z przesyłką [2 windy miałem w bloku!] to musiałem sam do centrali jechać po paczkę!

          UPS już dziękuję! Przez nich na pewno nic nie wyślę.
          • luni8 Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 12:34
            Oddając tarczę kurierom to głównym plusem z nimi jest to że zwykle dzwonią jeśli nikogo nie zastaną.
            Zazwyczaj nic z tego nie wychodziło (Moje godziny pracy nie odpowiadały kurierowi ) Ale gdy mieszkałem blisko firmy niekiedy przywozili towar do pracy. Podejrzewam że zależało to od tego czy byłem w ich rejonie.
      • alik-w-plomieniach Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 09:11
        Ha ha, u mnie ciul nie raczył się pofatygować z jednym małym pudełkiem na drugie piętro. Że będzie miał problemy z wleczeniem wielkiego kartonu ważącego pięć kilo z hakiem, to jeszcze zrozumiem, ale nie badziewko rozmiaru czterech paczek fajek, którego nadawca nie włożył do koperty, tylko w karton.
      • korcia2000 Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 09:23
        adelix82
        Mam identyczne sytuacje, z tym, że u mnie listonoszowi nie chce się wejść na I piętro a awizo zostawia w skrzynce na parterze.
    • menuet1 List gołębiem !!! 20.10.11, 08:15
      Smietankę z przesyłek zgarnęły DHl , Speed Kurier i wiele innych , które przejęły te najbardziej dochodowe usługi . Oni nie dostarczą kartek swiątecznych ani nie bedą utrzymywac lokali pocztowych .
      • hollowcat zapomniałeś o jednym... 20.10.11, 10:55
        > Oni nie dostarczą kartek swiątecznych ani nie bedą utrzymywac lokali pocztowych .

        Poczta Polska właśnie dlatego ma i będzie miała (!) jako jedyna tzw stempel pocztowy - czyli to co nadasz na poczcie będzie miało datę stempla pocztowego. Przy US czy ZUS to się mocno liczy.

        Ani żaden kurier, ani żaden inpost/DP nie dostaną tego przywileju w najbliższym czasie.
    • gooska Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 08:30
      Byłam wielce zdziwiona gdy o godzinie 16 z hakiem zapukał listonosz z przesyłką....najpierw był rano ale mnie nie zastał - wrócił po południu. Do dzisiaj nie mogę w to uwierzyć.
      • sikiem_prostym Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 09:38
        Pewnie dostał cynk, że jesteś atrakcyjna i zaniedbywana przez płeć brzydką...;)
        • oskarw85 Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 10:26
          U mnie zdarzyło się to samo, a jestem facetem :D
          • sammler Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 12:02
            oskarw85 napisał:

            > U mnie zdarzyło się to samo, a jestem facetem :D

            Dlaczego odmawiasz listonoszowi prawa do bycia homoseksualistą?

            S.
            • lux-or Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 15:05
              No właśnie...Jesteś bardzo przystojnym facetem, to i listonosz przychodzi do Ciebie dwa razy...
    • sid_6.8 A na Poczcie jest około 60 związków zawodowych. 20.10.11, 08:32
      Czyli co najmniej 60 ludzi bierze wynagrodzenie od PP zamiast być utrzymanych ze składek członków
    • jaklucz Brawo panie Piechociński! 20.10.11, 08:33
      Gratuluję myślenia! Problem w tym, że dzięki takim, jak Pan za 2-3 lata nie porozmawia Pan sobie z "załogą", bo jej po prostu nie będzie. Zbankrutuje PP na własne życzenie. I na życzenie takich tępaków, jak Pan i szefowie związków zawodowych.
    • pokoj102 Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 08:35
      Mnie najbardziej bawią (czytaj: wkurzają) awiza pozostawione, gdy jestem w domu z bezczelnym druczkiem mówiącym, że mnie nie zastano :D
      • egonw3 Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 08:38
        U mnie jest to samo. Czasami też powtórne zawiadomienia, gdy nie było pierwotnego.
        • junk92508 Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 08:47
          > U mnie jest to samo. Czasami też powtórne zawiadomienia, gdy nie było pierwotne
          > go.

          U mnie to samo - 4 piętro bez windy... komu by się chciało...

          Inna sprawa że przydałaby się jakaś organizacja.

          np. SMS z planowaną godziną dostarczenia. I jeszcze żeby móc odpisać że będę w takich a takich godzinach.
          • killgrill Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 08:54
            Najfajniesze sa awizo.... gotowe wydruki komputerowe zrobione juz na poczcie ;]
            Choc z niemalym zaskoczeniem musze przyznac, ze ostatanie 2 paczki do 1kg dostarczono nie dosc, ze w 1,5 dnia (z innego wojewodztwa) to jeszcze skutecznie z wykorzystaniem nowoczesnych technik komunikacji (sms)
            • kosmosiki I co? 20.10.11, 09:03
              > Najfajniesze sa awizo.... gotowe wydruki komputerowe
              > zrobione juz na poczcie ;]

              I co w tym fajnego? To co lepiej jak listonosz traci czas na wypełnianie druków jak wyjdzie w rejon? Miszczuniu od technologii pocztowej zastanwów się ile takich druków na minutę wypełni listonosz w rejonie, a ile przemysłowa drukarka na zapleczu urzędu pocztowego? To normalne, że listonosz bierze gotowe awizo aby nie tracić czasu na jego *ewentualne* wypełnianie. Również oczywiste jest, że doręczalność nie jest na poziomie 100%.
              • tanczacy.z.myslami Awiza 'wczorajsze' to już standard 20.10.11, 09:19
                kosmosiki napisał:

                > > Najfajniesze sa awizo.... gotowe wydruki komputerowe
                > > zrobione juz na poczcie ;]
                >
                > I co w tym fajnego? To co lepiej jak listonosz traci czas na wypełnianie druków
                > jak wyjdzie w rejon?

                To dlaczego już raz dostałem awizo komputerowe z datą z poprzedniego dnia? Poprzedniego dnia już wiedzieli, ze mnie w domu nie będzie?
                A takie antydatowane awiza wypisywane przez listonosza to już standard. Np. w środę znajduję w skrzynce informację, że mnie we wtorek w domu nie było. Nie dość, że byłem! to jeszcze to awizo powinienem znaleźć we wtorek, prawda?
                • sammler Re: Awiza 'wczorajsze' to już standard 20.10.11, 12:04
                  tanczacy.z.myslami napisał:

                  > A takie antydatowane awiza wypisywane przez listonosza to już standard. Np. w ś
                  > rodę znajduję w skrzynce informację, że mnie we wtorek w domu nie było. Nie doś
                  > ć, że byłem! to jeszcze to awizo powinienem znaleźć we wtorek, prawda?

                  Mam dokładnie to samo (Warszawa)...

                  S.
              • xezaq Re: I co? 20.10.11, 15:36
                > > Najfajniesze sa awizo.... gotowe wydruki komputerowe
                > > zrobione juz na poczcie ;]
                >
                > I co w tym fajnego? To co lepiej jak listonosz traci czas na wypełnianie druków
                > jak wyjdzie w rejon? Miszczuniu od technologii pocztowej zastanwów się ile tak
                > ich druków na minutę wypełni listonosz w rejonie, a ile przemysłowa drukarka na
                > zapleczu urzędu pocztowego? To normalne, że listonosz bierze gotowe awizo aby
                > nie tracić czasu na jego *ewentualne* wypełnianie.

                *EWENTUALNIE* wygląda to tak (pytałem pań na poczcie Kraków-Chmieleniec bo mnie to też wkurza), że listonosz za drugim razem niesie TYLKO awizo. To rzeczywiście, lepiej żeby miał gotowe a nie pisał na poczekaniu. Zadowolony? To jeszcze jeden numer, już kilka razy przećwiczony na tej samej poczcie. Znajduję awizo w skrzynce. Powtórne będzie dokładnie za 7 dni. Udaje się, że akurat szóstego odbieram na poczcie przesyłkę. Siódmego i tak znajduję na nią powtórne awizo :D Fajnie? Czasem nawet panie na poczcie uprzedzają, że będzie zawiadomienie powtórne. To z czym ten listonosz drugi raz startuje, jak ja już przesyłkę mam w ręce i jak to jest z tą twoją EWENTUALNOŚCIĄ?

                A już na prawdę jazda była jak szóstego dnia odebrałem a listonosz na powtórnym zapomniał zaznaczyć że to powtórne (jeszcze za czasów ręcznie pisanych). Co się panie naganiały po zapleczu żeby znaleźć przesyłkę widmo, a cośmy się nakłócili, to nasze.
                • kosmosiki Re: I co? 20.10.11, 18:57
                  > wygląda to tak [...] że listonosz za drugim razem niesie TYLKO awizo.

                  Ale jesteś zdziwiony? Przecież tak jest realizowana ta usługa - to nie jest żadna tajemnica to jest w jej regulaminie.
              • richardkadooka Re: I co? 09.07.16, 21:43
                zgadzam się z tobą na poczcie mają teraz takie drukarki przemysłowe do druku tysięcy druków dziennie. patrząc na drukarki no na tej stronie www.videojet.pl/pl/homepage.html jest oczywiste że tyle awizo nie wypełni listonosz - mają drukowane w nocy i biorą za każdym kursem 1 partie i roznoszą
          • chomsterek Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 08:55
            To już by chyba było za wiele dobrego. Nawet kurierzy, którzy zazwyczaj dysponują numerami odbiorców przesyłek, rzadko dzwonią przed ich dostarczeniem. Po prostu podjeżdżają pod wskazany adres i kontaktują się z adresatem dopiero wtedy, gdy nikt nie otwiera im drzwi. Ostatnio taki doręczyciel ścigał mnie w pracy, bo oczywiście przed wyjazdem za ciężko mu było wykręcić numer i spytać, czy będę w domu (dzwonił około godz. 11 - kiedy większość ludzi raczej pracuje, a ich dzieci przebywają w szkole). Oczywiście na paczce widniała wypisana wielkimi literami adnotacja - dzwonić przed dostarczeniem :-) No, to zadzwonił, he he.
        • chomsterek Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 08:50
          Mieszkam na 1 piętrze, a listonosze rzadko do mnie docierają. Wolą wrzucić awizo, niż przejść te pół piętra więcej i zadzwonić do drzwi. Takie pokpiwanie sprawy jest nagminne i zarazem bardzo wkurzające. Kiedy jestem w domu, słyszę jak listonosz trzaska drzwiczkami skrzynki, a potem znajduję w niej awizo z informacją, że mnie nie zastano. Moja sąsiadka, która jest bardziej bezpośrednia, po prostu otwiera w takich sytuacjach drzwi i głośno pyta czy jest do niej jakaś przesyłka. I wtedy pan, chcąc nie chcąc, i tak drepcze te kilka schodków więcej. Ale do mnie - mieszkającej na przeciwko - i tak się nie pofatyguje, bo po co?
        • maxikasek Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 08:54
          Ja po próbach walki- poddałem się. Teraz podaję adres pracy, tam listonosz przynosi paczkę i zostawia.
          A u mnie na domowym od razu powtórne awizo (nawet jak jestem w domu, ale co się będzie obciążał paczką i gnał na 3 piętro). A jak juz zostawi pierwsze, to kilka dni po odebraniu paczki muszę drałowac na poczte bo dostałem kolejne, jak się okazuje- już od odebranej przesyłki.
    • egonw3 Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 08:35
      Jak zwykle dzielni związkowcy chcą utopić dobry pomysł, który istotnie wpłynął by na zadowolenie klientów z usługi. W tej chwili nikt nawet nie podejmuje próby dostarczenia przesyłki do domu, tylko wrzucają awizo do skrzynki i potem muszę stać 40 min w kolejce na poczcie. A że czasu na takie zabawy nie mam - zamawiam kuriera gdy tylko mogę.
      Poza tym listonosze przychodzą zazwyczaj przed południem, kiedy większość ludzi jest w pracy. Efekt - po zwykły list polecony też trzeba zasuwać na pocztę i tracić te 40 min.
      • michalfront Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 09:56
        niestety firmy kueirskie to także żadne wyjście - rzadko kiedy jest szansa zeby dostarczyli coś po 16 więc i tak jestem wtedy w pracy...

        a że na pocztę osiedlową bliżej niż do centrali firmy kurierskiej (zwykle to głębokie zadupia) to już wole PP i awizo

        no chyba że biorę coś za pobraniem - wtedy będzie się tłumaczył nadawcy bo jak nie dostarczy do domu, to nie zapłacę
    • kr3cik Pomysł chybiony 20.10.11, 08:35
      Listonosze są najmniejszym problemem i najmniej zarabia... niech uszczuplą całą kadrę papierkowo-biurokratyczną!!! Tam jest największe marnotrawienie środków. To tam powinno się zwalniać ludzi i ograniczać im pensje. Przy dzisiejszych zarobkach listonoszy pomysł jest chybiony - już widzę, jak stoją i czekają aż adresat wróci do domu po pracy o 18...
      • kr3cik Re: Pomysł chybiony 20.10.11, 08:37
        Poza tym - nie wiem, czy ludzie o tym wiedzą: można zamówić polecone do skrzynki lub zadzwonić na pocztę i zażyczyć sobie ponownego dostarczenia przesyłki... i żeby nie było: nie jestem listonoszem:)
        • e-p-g Re: Pomysł chybiony 20.10.11, 09:07
          Trzeba być idiotą by taką usługę sobie zamówić. Co jeśli ktoś ci taki polecony wyciągnie ze skrzynki (da się z euroskrzynek) albo jeśli będziesz chciał opóźnić dostarczenie jakiegoś poleconego. W ten sposób można opóźnić niektóre sprawy nawet o miesiąc.
          • kosmosiki Sam jesteś idiotą... 20.10.11, 09:22
            > Trzeba być idiotą by taką usługę sobie zamówić.

            Nie. Po prostu cenię sobie wygodę, a Ty nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz.

            > Co jeśli ktoś ci taki polecony wyciągnie ze skrzynki (da się z euroskrzynek)

            Po co miałby wyciągać polecony? Poleconymi bez potwierdzenia odbioru idą z reguły jakieś pierdoły w rodzaju powiadomień z banku o zmianie regulaminu czy inne pisma bez większej wagi. No chyba, że jesteś idiotą i zamawiasz poleconymi wartościowe przedmioty (wbrew regulaminowi tej usługi).

            > albo jeśli będziesz chciał opóźnić dostarczenie jakiegoś poleconego.

            Miśku polecone, których *odbiór* chciałbyś opóźnić (np. sądówki) idą zawsze za potwierdzeniem odbioru - takie polecone nie są dostarczane do skrzynek.

            Generalnie wiesz, że dzwonią ale nie wiesz w którym kościele.

            • tanczacy.z.myslami Spytaj o to wandali 20.10.11, 15:06
              kosmosiki napisał:

              > > Co jeśli ktoś ci taki polecony wyciągnie ze skrzynki (da się z euroskrzynek)
              >
              > Po co miałby wyciągać polecony? Poleconymi bez potwierdzenia odbioru idą z
              > reguły jakieś pierdoły

              A po co łobuzeria niszczy całe skrzynki? A po co smaruje po ścianach i/lub demoluje przystanki? Tak sobie... Dla zabawy...
        • rydzyk_fizyk Re: Pomysł chybiony 20.10.11, 09:27
          Pójdź dalej i jeszcze zacznij polecać automatyczne odbieranie poleconych pełnomocnikom procesowym :P
          • kosmosiki Kolejny doinformowany 20.10.11, 09:41
            rydzyk_fizyk napisał:

            > Pójdź dalej i jeszcze zacznij polecać automatyczne odbieranie
            > poleconych pełnomocnikom procesowym :P

            Ale ta usługa dostarczania poleconych do skrzynki NIE DOTYCZY tych za potwierdzeniem odbioru, a tak są słane sądówki z MS.
        • michalfront Re: Pomysł chybiony 20.10.11, 10:01
          dokładnie - ja byłem na początku sceptyczny (z euroskrzynek łatwo sie wyciąga) ale okazało się że to jest dobra rzecz - nie biegam na pocztę bo przesyłki mam w skrzynce, nigdy nic nie zginęło, z listonoszem dogadałem że "gabaryty" zostawia na ochronie - jedyne po co muszę iść na pocztę do listy ZPO - ale jak ktoś nie toczy żadnego procesu i nie ma sądówek to ile w ciągu roku takich listów dostaje? 2, 3? najczęściej podatek z gminy...
      • sverir Re: Pomysł chybiony 20.10.11, 08:45
        I co, jak zostaną ograniczone pensje kadry "papierkowo-biurokratycznej", to momentalnie poprawi się jakość usług PP? Wątpię.

        > Przy dzisiejszych zarobkach listonoszy pomysł jest chybiony - już widzę, jak stoją i czekają aż
        > adresat wróci do domu po pracy o 18...

        Jeżeli nie widzisz, to znaczy, że listonosz dobrowolnie zrezygnuje z wyższej pensji i będzie mógł mieć pretensje tylko do siebie.
      • poppers68 Re: Pomysł chybiony ? Absolutnie... 20.10.11, 08:49
        ...wystarczy porównać standardy pracy chłopaków i dziewczyn zatrudnionych w różnych DHL , DPD Polska etc.
        Jest przesyłka? Jest system prowizyjny? Dzwonią do klienta , podjadą po 17 -tej -dostarczają do skutku.
        I jeszcze jedno - wielokrotnie ( mieszkam w dużym mieście ) , powtarzam wielokrotnie i obligatoryjnie przyłapuję pracowników Poczty Polskiej na niedostarczaniu przesyłek i pozostawianie awizo z automatu w skrzynkach. Skąd to wiem? Ano , mam adres korespondencyjny rejestrowany na dom moich rodziców -emerytów.
        Obydwoje praktycznie spędzają 90 % czasu w domu.
        Ja z kolei często korzystam z "usług" poczty.
        I co ? I to , że regulrnie w skrzynce pocztowej lokują listonosze awiza z informacją,iż ....doręczyciel nie zastał adresata. Co oczywiście jest bzdurą - rodzice w pełni sprawni ,dzwonek przy furtce też...
        Zresztą , nieraz zgłaszałem szefowej danego referatu nagminne roznoszenie awiza dla przesyłek gabarytowych sugerując ,iż kolesie od przesyłek dzielą się tzw. kilometrówką z listonoszem na swoim rejonie.
        Mechanizm prosty : Ty dostarczasz awizo , klienta -gamoń i tak niech odbiera na poczcie , ja wykazuję przyjechane kilometry x współczynnik kilometrówki = obaj "dorabiamy".
        I niestety to jest z tego co rozmawiam z ludźmi ,normą.
        Efekt ? Przepełnione klientami placówki pocztowe...
        Zatem ,to nie tylko Centrala , to również mentalność ludzi ,którzy nie pracowali NIGDY w prywatnej firmie...
        Zatem - sprywatyzować ( ale nie jako samouwłaszczenie pracownicze!) , sprywatyzować inwestorowi zewnętrznemu.
        Zacznie się i rentowność i klarowność funkcjonowania - skończy dopychanie butem paczek w pojazdach poczty na dworcach ( co widziałem na własne oczy nie raz...).
        Do roboty.....
        • polsz Re: Pomysł chybiony ? Absolutnie... 20.10.11, 08:58
          > ...wystarczy porównać standardy pracy chłopaków i dziewczyn zatrudnionych w róż
          > nych DHL , DPD Polska etc.
          > Jest przesyłka? Jest system prowizyjny? Dzwonią do klienta , podjadą po 17 -tej
          > -dostarczają do skutku.
          nie rozśmieszaj mnie.
          Dzwonią z tekstem: mam przesyłkę, będę za pół godziny, proszę być w domu.
          Odpowiadam: a nie da się później?
          Nie, bo potem będę w innym rejonie.
          To kiedy mam odebrać?
          W ciągu trzech dni w naszej siedzibie.
          TZN?
          30 km stąd.
          Panie, ale ja nie mam jak dojechać!!
          Trzeba było w domu być jak kurier przyjechał.

          A listonosz zostawia w najgorszym wypadku avizo, nie mówiąc już o tym, że "paczkowi" jeżdżą dopiero po południu. A na najbliższą pocztę mam 1km....
          No i paczka pocztowa jest o połowę tańsza niż kurierska. I tak samo jak kurierską można ją śledzić w necie
          • kosmosiki Różnice przesyłka kurierska - paczka pocztowa... 20.10.11, 09:16
            > nie rozśmieszaj mnie. (...)
            > Trzeba było w domu być jak kurier przyjechał.

            Przecież zamawiając przesyłkę kurierską masz JASNO przedstawione reguły, że jest doręczana w danych godzinach. To co się dziwisz, że jest doręczana w tych godzinach? Oczywiście Poczta ma większą sieć punktów, w których możesz odebrać po awizowaniu - no ale znowu to jest inny rodzaj doręczenia (odbiór z punktu) - jeżeli decydujesz się na taki rodzaj odbioru to możesz skorzystać np. z paczkomatów InPostu. No ale nie sprzeczam się - Poczta ma największą sieć i jest najbardziej dostępna.

            > No i paczka pocztowa jest o połowę tańsza niż kurierska.

            *Goła* paczka pocztowa jest tańsza ale jak doliczysz sobie np. ubezpieczenie itd. to różnica już nie będzie tak duża. Poza tym Poczta jest zwolniona z VAT - jakby płaciła tak samo jak kurierzy to paczki byłyby droższe.
            • ranny_rys Re: Różnice przesyłka kurierska - paczka pocztowa 20.10.11, 09:40
              "Przecież zamawiając przesyłkę kurierską masz JASNO przedstawione reguły, że jest doręczana w danych godzinach. To co się dziwisz, że jest doręczana w tych godzinach?"

              No nie wiem, UPS ma tak napisane:Z wyjątkiem przewozów lotniczych o określonym czasie doręczenia, paczki są dostarczane o różnych porach
          • svarte_sjel Re: Pomysł chybiony ? Absolutnie... 20.10.11, 12:11
            polsz napisał:
            > No i paczka pocztowa jest o połowę tańsza niż kurierska. I tak samo jak kuriers

            No to akurat zależy. Bo przesyłka kurierska do 30kg zazwyczaj kosztuje ciągle tyle samo, a cena paczki pocztowej wraz z wzrostem masy szybuje wysoko.
            Już przy kilku kilogramach kurier taniej wychodzi.
        • alik-w-plomieniach Re: Pomysł chybiony ? Absolutnie... 20.10.11, 09:13
          > I co ? I to , że regulrnie w skrzynce pocztowej lokują listonosze awiza z infor
          > macją,iż ....doręczyciel nie zastał adresata. Co oczywiście jest bzdurą - rodzi
          > ce w pełni sprawni ,dzwonek przy furtce też...
          Wyobraź sobie, że angielscy listonosze też tak robią. To tak na pocieszenie. ;)
      • chomsterek Re: Pomysł chybiony 20.10.11, 09:03
        No ale chyba na tym to polega, że listonosz ma przesyłkę dostarczyć, a nie brać pieniądze jednocześnie zmuszając klienta aby sam się po nią fatygował. Nikt nie każe doręczycielowi stać pod drzwiami do 18. Listonosze znają swoje rejony i wiedzą, gdzie mieszkają głównie emeryci - więc tam można pójść przed południem, a gdzie osoby pracujące lub uczące się, które do domu wracają dopiero wieczorem. Poza tym to również do listonosza będzie należała ocena, czy opłaca mu się ponownie iść do domu adresata którego nie zastał za pierwszym razem, czy też lepiej jednak zostawić awizo i zarobić mniej, ale za to nie tracić cennych minut i np. pojechać w tym czasie pod kolejne adresy.
        • duzymietek Re: Pomysł chybiony 20.10.11, 14:34
          Ja nie mam złudzeń. Co byś zrobił gdybyś miał do wyboru zostawić awizo albo targać paczki i wychodzić za każdym razem na któreś tam piętro? A w dodatku za jedno i drugie płaciliby Ci tak samo.
          90% ludzi robiłoby to samo co robią listonosze. System premiowy wygląda nieźle, ale i tak pewnie go nie wprowadzą, bo związki zawodowe itd...
      • trzydziestka_czworka nierówne traktowanie - kasa na poczcie 20.10.11, 21:33
        przy okazji poczty zapytam czy wszedzie w firmach tak jest, ze czlowiek pracujący iles lat ma tyle dostaje tyle samo kasy co nowoprzyjmowany? albo, ze dwóch ludzi ma to samo stanowisko, robi to samo, a jeden zarabia osiem stów więcej?
        czy tak moze byc?
    • wojna71 Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 08:43
      Firmy kurierskie może szybko przewożą, ale opłaty są z sufitu. Wpuszczając obcego molocha państwowego na dobrze nam to nie wyjdzie. Już tak zrobili Włosi sprzedając swoje elektrownie Francuzom. To podobnie. Teraz jęczą za wysokie rachunki i to płacą obcemu państwu. Osobą, które oczekują na ważne listy, to może pomóc ale ile jest takich osób?
      • gronostaj8 firmy kurierskie wcale nie są takie drogie 20.10.11, 09:10
        jeśli cenisz swój czas to kurierskie mogą okazać się tańsze bo dojechanie do poczty, odczekanie w kolejce pół godziny to po prosta strata czasu.

        mi nie chodzi o to żeby poczta była prawie za darmo - chcę żeby ksoztowała tyle co powiedzmy DP ale chcę żeby była niezawodna i nie chcę tracić przy byle liście poleconym 20 minut na poczcie - a w Gdańsku to norma!!!
    • zolta Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 08:43
      Do znudzenia można ludziom przypominać, że jest możliwość wypisania deklaracji na poczcie, zgodnie z którą, przesyłki polecone listowne traktuje się od razu jako odebrane i listonosz zostawia nam je w skrzynce.

      problem mogą mieć ci którzy z jakiś powodów unikaja odbierania przesyłek poleconych.. ale to już ich problem...

      Z przesyłek PP zrezygnowałem już dawno... mam stać w kolejce, czekać aż mnie łaskawa panienka z okienka obsłuży mniej lub bardziej miło, i to wszystko za 12 -13 złotych, to wolę zamówić kuriera za 17 zł który przyjedzie do domu, odbierze przesyłkę, a klient na następny dzień będzie miał ją w rękach...

      bez łaski...

      A skończy się okres ochronny PP to się dopiero zaczną strajki i protesty wampirów socjalnych ze związków zawodowych...
      • kmiarek I co wtedy? 20.10.11, 09:13
        Jeśli złożysz deklarację wrzucania przesyłek do skrzynki, zrzekasz się z gwarancji dostarczenia przesyłki. Zawsze będzie odpowiedź: przesyłka została dostarczona, być może ktoś włamał się do skrzynki.

        Ja miałem odpowiedzi o włamywaniu się do skrzynki i kradnieciu... awizo, gdy reklamowałem, dlaczego nie są dostarczane i nie wiedziałem o przesyłkach.
      • pieniacz Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 09:45
        > Do znudzenia można ludziom przypominać, że jest możliwość wypisania deklaracji
        > na poczcie, zgodnie z którą, przesyłki polecone listowne traktuje się od razu j
        > ako odebrane i listonosz zostawia nam je w skrzynce.

        ta, tylko dotyczy to tylko "zwyklych" poleconych - po te ze zwrotka dymasz na poczte, poza tym i tak polowa tego co baran mial wrzucic do skrzynki konczy sie awizem bu laskawcy siie nie chcialo sprawdzic czy jest deklaracja czy nie...
        • zolta Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 09:51
          No to panowie macie straszne doświadczenia.... jakoś do tej pory nic mi nie zginęło i z niczym nie było problemu... od czasu mojej wizyty w UP i poinformowaniu o chęci złożenia pisemnej skargi na pracę listonosza.

          Kierowniczka poprosiła żebym się wstrzymał, ona z nim porozmawia... i po rozmowie wszelkie bolączki jak ręką odjął :D

          Da się panowie szlachta tylko czasem trzeba tylek ruszyć :D
          • kmiarek Jak dziecko 20.10.11, 14:38
            Udało się w swoim przypadku i uważa, że wszyscy listonosze są identyczni i zachowują się tak samo. U mnie złożenie skargi też nie pomogło: awizo nadal było wrzucane sporadycznie.

            Za to wiem, że system płacenia od doręczenia się sprawdza. W przypadku paczek (gdzie ten system działa) miałem sytuację, że dostarczający kiedyś sobie z paczki spisał numer telefonu i przed dostarczeniem dzwonił kiedy mnie zastanie. Miał trochę ułatwienie: mieszkałem 100m od poczty, to wstępował po drodze do zwrotu niedostarczonych przesyłek. Ale mu jednak zależało.
    • infaillible myślę że to dobre rozwiązanie 20.10.11, 08:47
      u nas listonosz notorycznie wrzuca awiso do skrzynki, bo nie chce mu się wejść na drugie piętro. Najgorzej było jak leżałam chora w domu i nie mogłam iść na pocztę odebrać przesyłki. Listonosz najpierw dzwonił domofonem, ja odbierałam, po czym on wrzucał awizo do skrzynki i szedł dalej. Na dodatek Pani na poczcie nie chciała potem wydać przesyłki mężowi - skoro byłam w domu to powinnam ją była odebrać.
      Skarga nic nie pomogła - listonosz dalej wrzuca awizo do skrzynki.
      Ot- polska poczta.
    • mpajak.pl Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 08:49
      Nie wiem czy Pan prezes był ostatnio przed pocztowym okienkiem,staram sie tego unikać (rachunki place z konta)ale chcialem wysłać polecony.Przedemną 2 ludzi z rachunkami(może w sumie było tego 5 sztuk)całośc operacji trwala z 10 minut :).To ja sie pytam,po co rachunki mają kody kreskowe skoro procedura wplat przebiega tak:najpierw pani wpisuje z palca cale dane z rachunku-potem skanuje tenże rachunek-nastepnie porównuje to co wpisała z tym zeskanowanym :)Już nie mowie ,jak sie pomyli z tym wpisywaniem -całość od nowa.Ludzie........w ten sposób to DP połknie PP na dzień dobry.
    • i-meadow Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 08:49
      > - Osoba koło sześćdziesiątki może na tym stracić. Młodzi, zdrowsi, silniejsi li
      > stonosze doniosą więcej przesyłek - ocenia Sławomir Redmer, szef Związku Zawodo
      > wego Pracowników Poczty.
      >
      > No i o to chyba chodzi?

      Dokładnie to samo natychmiast pomyślałam! Tych zaś panów kolegów, którym się nie podoba, że poczta wreszcie zacznie spełniać swoje zadanie proponuję przesunąć do sekcji papierkowej. :)
    • vald Listonosz zawsze dzwoni 2X 20.10.11, 08:51
      Nareszcie .
    • darek_olsztyn Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 08:57
      Pilotaż ma raczej na celu zbadanie czy można listonoszy wyautować na samozatrudnienie. Nie łudźcie się, że komuś z zarządu zależy na poprawieniu jakości doręczania pojedyńczych przesyłek dla kogoś od czasu do czasu. Klientem dla Poczty to KRUS, ZUS, banki, operatorzy komórkowi, a ten cały pilotaż jest celem obniżenia kosztów Poczty przed wejściem na GPW. A ze związkami to fakt... przegięcie, żeby było prawie 70 organizacji związkowych, które notabene zajmują się pierdołami np. jak ktoś się nachla w pracy.
    • pawel-strzalka 60 zwiazków zawodowych 20.10.11, 08:59
      Każdy związek ma przynajmniej jednego przewodniczącego, który jest na etacie w Poczcie Polskiej ale nie wykonuje żadnych obowiązków służbowych, do tego Poczta udostępnia związkowcom swoje lokale. Gdyby to policzyć, to może okazałoby się, że nie musimy płacić tak drogo za list, który w obrębie miasta jest dostarczany w ciągu 2 tygodni, nie musimy płacić tyle za paczki, które są otwierane w sortowniach i giną z nich wysyłane rzeczy, paczki które sami musimy odbierać na poczcie bo listonosz łaskawie wrzuci awizo do skrzynki (i to zwykle razem z kilkoma reklamami, tak żeby można było je przegapic i wywalić), a poczta oczywiście w soboty nieczynna.
    • ad2009 Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 09:00
      60 (!) związków zawodowych... Pracownicy poczty są lepsi od górników i kolejarzy ? Nic dziwnego, że PP pada - "praca" związkowa pochłania większość sił, że o pieniądzach nie wspomnę...
    • arczia Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 09:02
      najpierw to trzeba wypierniczyć te 60 zwiazków zawodowych. W moim zakładzie nie ma ani jednego!!!
    • decleyre Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 09:07
      Znając pocztę polską, pociągnie to za sobą zmiany maksymalnie niekorzystne dla i tak mało zamożnych pracowników poczty - listonoszy. Nie mówię o zwykłym motywowaniu pracownika, bo to może wyjść na lepsze ludziom, którzy nie dostają przesyłek, tylko awizo... mówię tu o zmianach, które nie konsultowane z pracownikami, mogą się obrócić przeciwko PP :] Poczytajcie sobie forum pocztowców cia.media.pl/poczta_polska_wciaz_wyzyskuje_i_dyskryminuje_nie_realizuje_porozumien_strajkowych?from=2250&comments_per_page=90
      jeśli nie wierzycie, że pracują tam LUDZIE.
      Nie, nie jestem pocztowcem, sama miałam problem z zastępczynią mojego listonosza - dzwoniła na domofon, nie przedstawiała się i oczekiwała, że jej otworzę. Musiałam zbiegać na sam dół dwupiętrowego domu z 3 mieszkaniami i zobaczyć kto zacz i w jakim interesie (czekałam na ważne paczki). Raz w ten sposób przez przypadek wpuściłam domokrążcę :/ Babka nie dość, że chamska (czemu mi pani nie otwiera!), to już zaczęła wypisywać awizo. Mój listonosz wchodził do mnie na górę, ale gdyby zadzwonił na domofon i poprosił, bym zeszła, to bym to zrobiła, bom młoda :-)
    • elizabeth81 Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 09:08
      Kurcze, to ja chyba w jakimś średniowieczu jeszcze jestem. Kiedy zamieszkaliśmy w naszym domu (okolice Wieliczki), podczas pierwszej wizyty listonosza dowiedziałam się, że będziemy mieć skrzyneczkę na przystanku i tam będą spoczywać nasze listy!!! Zjeżyłam się, oburzyłam i powiedziałam, że sobie nie życzę i udało się, mam listy dowożone do domu, ale za to spojrzenie listonosza za każdym razem - bezcenne. Pamiętam takie skrzyneczki z dzieciństwa, z czasów kiedy listonosz jeździł rowerem lub pieszo się przemieszczał. Stały one w jakichś zabitych dechami wsiach.
      I tak można by opowiadać o PP niezwykłe historie, ale chyba szkoda czasu.
    • agpagp Re: Listonosz zadzwoni do skutku 20.10.11, 09:08
      To mój listonosz - pani listonosz - była by dla Was ideałem. Dla mnie jest upierdliwą babą. Owszem wszystkie paczki dowozi i listy też ( nie wiem nawet jak wygląda awizo) ale robi to o takich godzinach że mam mord w oczach.Ostatnio była 7:15 i dzwoniła nieprzerwanie jakieś 10 minut zanim udało mi się do niej wyjść to jeszcze pretensje miała. A na prośbę żeby w danym tygodniu zostawiała awizo bo jestem po nocce i najczęściej nie słyszę jak dzwoni a jak już usłyszę to i tak jestem nieprzytomna a potem znów zasnąć nie mogę to ogłuchła.Gdyby zechciała tak o 11 przyjechać...
      I tu jeszcze jedna rzecz. Ja mieszkam na wsi i to co jest pilotażem zapewne w miastach u mnie jest normą.
    • ekiwok Nieporozumienie, a poczta polska jest najgorsza 20.10.11, 09:10
      Przesyłki kurierskie są niewiele droższe, a kurier zawsze dzwoni, żeby się umówić. Ja już nie oszczędzam na przesyłkach, najlepiej zamawiam DHLem. Nie ma tak jak w przypadku polski polskiej, jak czekasz cały dzień w domu na przesyłkę, a później znajdujesz awizo bo listonosz "nie zastał". Za coś takiego powinni biegać na następny dzień!
      • alikpalik Re: Nieporozumienie, a poczta polska jest najgors 20.10.11, 09:29
        Znam gorszą. Dostarcza wprawdzie darmowy złom, ale przesyłki do sortowni wozi przez pół Polski w całkowicie odwrotnym kierunku.
    • f_crane Już to widzę. 20.10.11, 09:13
      Ostatnio listonosz mnie zadziwił. Sam sobie podpisał odbiór poleconego i zostawił go w... Skrzynce pocztowej... Skandal. Już miałem na niego pisać skargę, bo to są jakieś jaja, ale kolejne przynosi poprawne. Sądzę jednak, że będzie sporo fikcyjnych "doręczeń", listonosz sam odbierze i pokwituje, zostawiając w skrzynce. Oczywiście, część ludzi będzie się skarżyć, ale większość ,zwłąszcza w mniejszych miastach i wsiach, staromodnych, czy takich co chcą żyć "w zgodzie" z listonoszem, bo jeszcze ukradnie przesyłkę, będą siedzieć cicho...
      PocztaPolska powinna uruchomić infolinię i najlepiej nanosić jej numer na te naklejki naklejane na przesyłki pocztowe, tak, żeby klient mógł spokojnie zgłosić takie fikcyjne doręcznie. Żeby nie musiałudawać się na pocztę, która w mniejszych jednostkach jest zazwyczaj obsadzona przez wielopokoleniową rodzinę i już widzę, jak krewnemu-listnoszu coś robią...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka