Dodaj do ulubionych

Łączą siły przeciw Orbánowi

25.10.11, 09:50
To po tym jak Orban wyleci ze stołka, kto będzie wzorem dla Jarosława "zbawiciela"?
Obserwuj wątek
    • tojakierowca_bombowca Re: Łączą siły przeciw Orbánowi 25.10.11, 13:46
      Nie rozumiem powszechnego stawiania przez media rządu węgierskiego w złym świetle. Piszecie o nim jakby to był reżim faszystowski, prześladujący obywateli, organizujący czystki.

      Tymczasem został on wybrany przez jak sami piszecie " ponad 68 proc " wyborców, po roku cieszy się poparciem jak słusznie uważacie "niespełna" 50% wyborców - co i tak jest jak na skalę europejską wynikiem wyjątkowym.

      Skoro naród węgierski go wybrał to niech rządzi - a rządzi skutecznie, przeprowadza reformy.

      Czy ta nagonka wzięła się z tego, iż nasz lokalny polityczny "geniusz i guru" stawia Orbána sobie za wzór? Przecież to kompletnie różni politycy, zaczynając od tego iż premier Węgier nie sprawia wrażenia osoby chorej psychicznie.

      Chyba dostrzegam brak obiektywizmu.
      • bea_59 Re: Łączą siły przeciw Orbánowi 25.10.11, 16:54
        Drogi przedmówco!

        Czy przywódca węgierski jest chory psychicznie, czy nie, nie wiedzą sami Węgrzy. Jak możesz to oceniać, nie znając - podejrzewam - węgierskiego?
        Artykuł jest reportażem, więc nieobiektywny może być co najwyżej rozmówca Gazety, a nie sama Gazeta.
        A teraz ad rem: o jakich reformach ty mówisz? Orban rządzi skutecznie, powiadasz. A ja pytam: dla kogo? Co potrafił rozwiązać w ciągu prawie 1,5 roku władzy?
        Reformy, powiadasz... Chyba nie uważasz za reformę zmniejszenia podatku do 16%, w wyniku czego 80 % Węgrom spadły zarobki? Albo podniesienia VAT do stawki 27%? To stawka największa w Europie, nadmieniam, nazywana podatkiem biedaków, wiadomo chyba, w kogo godzi?
        Może reformą będzie podniesienie pedagogom i pielęgniarkom obowiązujących godzin pracy, przy zabraniu pieniędzy za nadgodziny? Albo odebranie tzw. wcześniejszych emerytur? No, nie tylko tym, którzy dopiero wstąpili do policji albo straży pożarnej, ale tym ludziom, którzy przeszli na takie emerytury już ładnych parę lat wcześniej.

        Co do 50%: Orbana wybrało 53% procent nie wyborców, tylko tych, którzy wzięli udział w wyborach (68% to ilość mandatów w parlamencie). Obecnie poparcie Fideszu w całym społeczeństwie spadło do 31%. Nie o to jednak chodzi. Demokracja polega na tym, że zwyciężony przyjmuje wynik do wiadomości, a zwycięzca nie chce zniszczyć zwyciężonego. Na Węgrzech dzieje się inaczej: Demokracja jest, jak rządzi Fidesz. Jak nie on rządzi, nie ma demokracji. A przeciwników niszczy się na wiele sposobów: najlepszy jest gospodarczy, czyli pozbawić kogoś pracy i możliwości na inną. Ale to są właśnie te niuanse. I tyle o obiektywiźmie.
        • tojakierowca_bombowca Re: Łączą siły przeciw Orbánowi 26.10.11, 13:36
          Witam,
          Cięcie wydatków państwa w obliczu kryzysu gospodarczego, i zwiększanie opodatkowania wydaje się być podręcznikowym przykładem działań w takowej sytuacji. Państwo opiekuńcze nie sprawdza się w przypadku krajów na dorobku takich jak Węgry, (w zasadzie wcale się nie sprawdza), zatem niestety nie mogę zgodzić z Tobą droga przedmówczyni i upieram się, że podane przez Ciebie przykłady są mimo wszystko przykładem reform.

          Węgry jako państwo, z najniższym w UE przyrostem naturalnym nie jest w stanie pozwolić sobie na to, by jego obywatele przechodzili na wcześniejsze emerytury - nawet jeśli dziś tego nie widać, to za 2 dekady będzie poważny problem.

          Zaciekawiło mnie zdanie"Orbana wybrało 53% procent nie wyborców, tylko tych, którzy wzięli udział w wyborach" - Skoro ktoś nie bierze udziału w wyborach - pozostaje bierny - nie oddaje choćby nieważnego głosu to proszę o wybaczenie wyborcą nie jest.

          Obawiam się tez iż zwyciężony nie przyjął do wiadomości wyniku wyborów - wręcz konsekwentnie zaognia sytuację, nie tylko w kraju ale i zagranicą.

          I kończąc - węgierskiego nie znam, znam inne języki które pozwalają mi śledzić wydarzenia na świecie, a ponadto znam kilku bratanków, partyjnie neutralnych, acz o różnych można powiedzieć poglądach (od prawa do lewa) i co ciekawe nie są tak skrajni w swoich ocenach ich rządu.
          • bea_59 Re: Łączą siły przeciw Orbánowi 27.10.11, 10:01
            Drogi Przedmówco!
            Zdaje mi się, że nasza dyskusja wybiega już poza ramy forum, więc na zakończenie tylko parę uwag:
            Skoro Orban tak popiera reformy i ciecia, to dlaczego w 2008 roku stanął ze swą partią po stronie kampanii przeciw symbolicznym opłatom za opiekę zdrowotną i szkolnictwo akademickie w słynnym referendum socjalnym, udaremniając tym samym poprzedniemu rządowi rozpoczęcie reform? Czyżby chodziło mu tylko o zdobycie władzy?
            Czy to nie Orban nie mógł się pogodzić ze swoją przegraną w 2002, mówiąc słynne "Ojczyzna nie może być zepchnięta do opozycji"?
            Czyżbyśmy nie uczyli się zawsze, że prawo nie może działać do tyłu? Fidesz przez ostatni rok zatwierdził co najmniej trzy ustawy, działające 5 lat wstecz.
            Zdaję sobie sprawę, że Fidesz ma szerokie poparcie społeczeństwa (choć wskazujące tendencję zniżkową). Poparcie to nie ma podstaw gospodarczych, tylko nacjonalistyczne. Czy to zdrowe? Czas pokaże...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka