esada
04.11.11, 13:28
Szanuję ks. Binieckiego, bo to bardzo mądry i rozsądny człowiek. Ale fakt jest faktem - jest zakonnikiem, podlega pod swoich przełożonych, a nie jest to struktura demokratyczna. Nie ma co krzyczeć. Nic się w tej sprawie nie zrobi. To jakby przestroga dla rozsądnych ludzi - szukajcie realizacji poza Kościołem, w przeciwnym razie może się okazać, że nie pozwolą Wam samodzielnie myśleć, wypowiadać osądów i tyle.