Dodaj do ulubionych

Polisa na pobicie

15.12.11, 08:25
Ten klucz, to tak sam z siebie się wbił w łydkę ? Fakt, nie powinien sterczeć z szafki, ale to trzeba trochę wysiłku i pewnie rozpędu, żeby się nadziać łydką na klucz... A sprawą pobitego a raczej maltretowanego Marcina powinna się zająć jeszcze jedna instytucja.
Obserwuj wątek
    • emilly_davisson Polisa na pobicie 15.12.11, 09:10
      Żyła złota ? A może by tak porozmawiać z tymi firmami ? Odszkodowanie: 5 tyś zł. 20 %, czyli 1 tyś zł dla kancelarii. Plus 600 zł dla wygrywającego pełnomocnika od przegrywającej firmy ubezpieczeniowej. Rozmowy z klientem: 2-3 godz. min. Pisma i pisma procesowe: 3 godz. Posiedzenia w sądzie: min. 3 (każdy termin to +/- 3 godz. z dojazdem i przygotowaniem do sprawy). Plus co najmniej 1 wizyta w czytelni akt sądu celem przejrzenia akt.

      Czas trwania sprawy: +/- 1,5 roku, a jak podstawą sprawy ma być wyrok w sprawie karnej - to nawet 10 lat.

      1000 zł musi się podzielić: radca prawny/adwokat, aplikant, właściciel firmy, ze dwóch pracowników firmy (koszty właściciela) + ewentualny pośrednik.

      Uczciwa kancelaria powinna jeszcze zrobić klientowi badania u specjalisty, załatwić opinię biegłego (z której np. wynikać będzie, że nie ma sensu walczyć lub ile można zażądać odszkodowania itd.). Oczywiście, w większości spraw większość kancelarii tego się nie robi, bo z czego? Z tego 1 tyś. zł ? Podstawą będzie więc opinia biegłego sądowego (i może się okazać, że sprawa jest przegrana).

      Sprawy o odszkodowanie za 5 tyś zł są NIEOPŁACALNE, chyba, że kancelaria robi hurt, bazując na schematach i zasadzie:" a nuż się uda" (bo przy przegranej nic nie zyskuje, ale i inic nie traci - koszty przegranej ponosi klient), co jest dla klienta swoistą ruletką.

      • stoniec Re: Polisa na pobicie 15.12.11, 10:47
        Biedne te frimy. Moze i one powinny sie ubezpieczyc od glupich decyzji. Na przyklad wlascicielowi takiej fimy przychodzi do glowy taka mysl, zeby wziac sprawe o odszkodowanie i on sie absolutnie nie moze oprzec pragnieniu podjecia sie tej sprawy. Na dodatek musi bidula dzielic dole miedzy aplikanta, posrednika, znawce i nieznawce, nie pomniejszajc roli babci klozetowej w sadzie i wody w klozecie. To wszystko przynosi starty. Powinno sie zatem od tego bidule prawnika ubezpieczyc. Inaczej nie starczy mu nawet na te kromke suchego chleba i szklanke wody, ktorymi sie normalnie zywi! A moze by tak sieganac po porade u geniuszy liberalizmu i natychmiast przyspieszyc tempo prywatyzacji wszystkich uczciwych kancelarii adwokackich? Prywatne, jak wiadomo nie przynosi strat. Mialby prawni i na chlebek i na wode , a nawet na szczype soli na sniadanie, znim wsiadzie do swojehgo SUVa, ze by pojechac do uczciwej kancelarii, zeby przyspieszyc tempo prywatyzacji. Ze wszystkie kancelarie, uczciwe i nieuczciwe, sa juz sprywatyzowane? No to przecie mozna spywatyzowac jeszcze bardziej. Az do skutku.

        Bo takie cuda, ze sie ten caly (przynoszacy olbrzymie straty) biznes odszkodowawczy upanstwowi, to chyba nawet w najkoszmarniejszych snach panowm i paniom po ministerstwach sie nie snilo! Jako rowniez mysl, ze to przeciez nie szkola pobila tego nieszczesnego malolata (bo gdyby pobila, to siedzialaby w pierdlu), tylko inne malolaty. te malolaty maja jakichs starych, oni podobno ponosza odpowiedzialnosc rodzicielska... Moze zamiast pograzac w nedzy panow prawnikow w uczciwych kancelariach szkoly powinny zatrudnic jakiegos lebskiego studenta z trzeciego roku studiow prawniczych, ktory jeszcze nie zatracil (bo nie zyje na glodowych racjiach chleba i wody) resztek rozsadku, ktory by podajal sie prowadzenia sprawy!? Wlasciwie wypadaloby sie postukac palcem w czolo czytajac o calej tej aferze. Ale kto mi zaplaci odszkodowanie za siniaka na srodku glowy.
        • emilly_davisson Re: Polisa na pobicie 15.12.11, 22:38
          Ano, może Pan sobie znaleźć i studenta, jeśli znajdzie się taki, który poczeka te 1,5 roku na te 1/4 z tysiąca. Ewentualnie Pan sam przed sprawą zapłaci studentowi 1/4 z tego tysiąca. Oczywiście, w tej opcji Pan będzie stawał w sądzie sam, bez pełnomocnika (pewnie, tak też można). Nawet jednak jeśli zmieni się prawo i student będzie Pana mógł reprezentować w sądzie, to raczej tego nie zrobi za 1/4 z tysiąca, bo taką kwotę zarobi w trzy dni w fast-foodzie czy przy roznoszeniu ulotek.

          Na marginesie - kwota wywalczonego odszkodowania i brak zadośćuczynienia świadczy, że tego biednego chłopca reprezentował jakiś b. tani prawnik albo i nie-prawnik.
          • stoniec Re: Polisa na pobicie 16.12.11, 00:12
            Wyglada na to, ze nie dosc jasno sie wyrazilem, wiec podaje mozliwie prostym, latwym do zrozumienia tekstem: chodzilo mi o studenta, ktoremu jeszcze kasa nie do konca zlasowlala mozg i ktory moze sie podjac prowadzenia sprawy dla:
            a) wlasnej satysfakcji,
            b) zdobycia doswiadczenia,
            c) wyrobienia sobie marki.
            Zakladam, ze wziawszy pod uwage prawa statystyki i liczebnosc studiujacych prawo, na kazdej uczelni znajdzie sie przynajmniej kilku na tysiac osobnikow, ktorzy kariere chca zawdzieczac czemus innemu niz nazwisko taty i uklady w korporacji.
            Ale, rzecz jasna, moge sie mylic.

            ""Na marginesie - kwota wywalczonego odszkodowania i brak zadośćuczynienia świad
            czy, że tego biednego chłopca reprezentował jakiś b. tani prawnik albo i nie-pr
            awnik.""
            Zatrudniala go szkola (samorzad), a nie jakas kamaryla biznesowo/polityczna, wiec jak moglbyc drogi? Mozliwe tez (choc malo prawdopodobne)_, ze postepowanie prowadzil sedzia o jakim takim poczuciu odpowiedzialnosci spolecznej, ktory zdawal sobie sprawe, na co narazilby finanse samorzadow i oswiaty tworzac precedens zasadzajcy sume godna 'uczciwej kancelarii'.

            • emilly_davisson Re: Polisa na pobicie 16.12.11, 01:34
              Oj plecie Pan, Panie Stoniec, i na dodatek obraża w czambuł, jak leci przedsiębiorców - za to, że są przedsiębiorcami (ZUS! VAT! podatki! koszty! praca dla pracowników!), a na dodatek prawnikami. I nie zauważa Pan, że kiedy wszystko było państwowe, a kancelarii odszkodowawczych nie było, to ten chłopiec dostałby może 500 zł, a nie 5000 zł, a najprawdopodobniej skończyłoby się na sprawie karnej dla oprawców, zaś dla ofiary - na satysfakcji moralnej i braku odszkodowania. I nie zauważa Pan, że szkoły są na ogół ubezpieczone, zaś ubezpieczyciele, bez tych wstrętnych prawników i kancelarii, lecą sobie z poszkodowanymi w kulki (tj. proponowane odszkodowania są o wiele niższe, niż zasądza sąd na rzecz osoby reprezentowanej przez pełnomocnika). I jeszcze oświecę Pana: obecnie na studiach prawniczych nie uczy się wykonywania zawodu, ale powodzenia - proszę sobie wynająć "za darmo" studenta. Mnie to tylko ucieszy, kiedy się spotkamy po przeciwnych stronach w sądzie. Naprawdę, szczerze ucieszy.
    • elemoretal Polisa na pobicie 15.12.11, 10:26
      Te odszkodowanie jest śmieszne niskie. Dlaczego polskie sądy dbają o kasę różnych państwowych instytucji gdzie dochodzi do patologii, zwyrodnienia ? Wysokie kary pieniężne mobilizowały by jakoś tym podobnym patologiom zaradzać na przyszłość, a tak te instytucje nic nie będą robić bo zapłacą śmiesznie niskie odszkodowanie i dalej może być po staremu. To po pierwsze, a po drugie czemu odszkodowaniem jest obciążana szkoła a nie napastnicy? Oczywiście łatwiej wyegzekwować odszkodowanie od szkoły niż sprawców maltretowania. Nie trzeba świadków sprawy. Jednak kara jaka spotkała te młodociane zwierzęta jest praktycznie żadna.
      • monop2 Re: Polisa na pobicie 15.12.11, 14:23
        Bo to odszkodowanie. Powinni jeszcze żądać zadośćuczynienia.
    • wesoly-ufo-judek Nauczyciele wychowanie uczniów mają "w tyle" 15.12.11, 10:29
      Jak byłem dzieciakiem, to nieraz dokuczaliśmy kolegom. Dziś tego żałuję, ale wtedy to była "zabawa". Chodziłem do dobrej podstawówki na Mokotowie dwadzieścia parę lat temu. Zarówno nauczyciele, jak i dyrektor mojej szkoły nie interesowali się, kto kogo czym potraktował na przerwie. Jeśli ktoś dobrze się uczył, był z dobrego domu, a do tego był chłopakiem, to mógł sprawiać kłopoty wychowawcze. Mieliśmy takiego grubego kolegę, którego szturchaliśmy, obrażaliśmy i robiliśmy mu "szuwarka" - wkładaliśmy jego głowę do muszli klozetowej albo pisuaru i spuszczaliśmy wodę. Jak przychodził ktoś nowy, szczególnie z innych dzielnic albo co gorsza spoza Warszawy, to też przechodził "chrzest pisuarowy". Ja byłem najsilniejszy w klasie i trzymałem nieszczęśnika, za co nazywali mnie "ojcem chrzestnym". Chłopak przeważnie zniesie takie upokorzenia, ale jeszcze gorsze rzeczy niektórzy moi koledzy robili dziewczynkom. Obmacywanie było na porządku dziennym.

      Śmieszy mnie, jak mówi się, że dawniej w szkołach był porządek, a dzisiaj jest "Sodoma i Gomora". To bzdura totalna. Dawniej było tak samo, tylko się o tym nie mówiło, nikt nie robił z tego problemu. Dzisiaj z byle błahostki media robią wielkie halo a dawniej sprawy po cichu toczyły się swoim życiem. Czy nauczyciele nie wiedzieli co się dzieje? Oczywiście, że wiedzieli. Jak kiedyś ten gruby poniewierany kolega zaczął się bronić na lekcji, gdy chcieliśmy mu wyrzucić plecak przez okno, to nauczycielka powiedziała, że w takim hałasie nie będzie pracować. Dodała, że ona wychodzi i wróci, jak my się uspokoimy. Wróciła, jak "uspokoiliśmy" kolegę. Dobrze wiedziała, jak się będziemy "uspokajać". Dodam jeszcze, że ta nauczycielka to nie była młoda koza, tylko wicedyrektorka i stara komunistyczna działaczka z ZNP, a gruby chłopak to był syn woźnej. Kiedyś jednak zagalopowaliśmy się, i spuściliśmy łomot nowemu koledze, którego ojciec był oficerem w MO. Na początku nauczyciele byli po naszej stronie, ale później przyszedł ojciec i postraszył wszystkich (uczniów, nauczycieli i rodziców) sprawami karnymi. Pamiętam, jak poszliśmy do nowego kolegi do domu z przeprosinami i daliśmy mu taką długą czekoladę z Pewexu. Co się stało później? Kolega dołączył do naszej szajki, robił to co my i dostał ksywkę "matka chrzestna". Jak to często bywa u nowicjuszy (i pewnie synów funkcjonariuszy MO) - są bardzo nadgorliwi. Nowy kolega okrutnością przebijał nas wszystkich. A nauczyciele dalej przymykali oko. To było w dobrej podstawówce na Mokotowie. Co się działo w tym samym czasie w podstawówkach na Pradze nie chcę nawet myśleć.
      Dzisiaj ja jestem po anglistyce i teoretycznie mógłbym uczyć w takiej szkole, ale wiem, że za takie pieniądze, jakie dostają nauczyciele też miałbym uczniów "w tyle". Jak na studiach miałem praktyki w jednym praskim liceum, to widziałem, że tam się dzieją gorsze rzeczy niż w mojej podstawówce. Zobaczyłem kiedyś jak kilku uczniów męczy innego i usłyszałem żebym spie...ł, bo naślą na mnie jakiegoś praskiego zakapiora. Więc spokojnie się odpie...łem i poszedłem na papierosa. Nigdy nie byłem zwolennikiem LPRu, ale Giertych to był jedyny polityk, który mógł potrząsnąć tym chorym środowiskiem i coś zmienić, chociaż pewnie przy okazji zwichnąłby uczniom światopogląd na wiele lat.
      • stoniec Re: Nauczyciele wychowanie uczniów mają "w tyle" 15.12.11, 11:02
        Panie anglisto! 'Dwadziescia pere lat temu' to nie bylo 'dawniej'. Dwadziescia pare lat temu to juz bylo prawie teraz. W czasach, kiedy bylo naprawde 'dawniej' panska podstawowka nigdny nie zostalaby nazwana 'naprawde dobra'. Juz raczej zostalaby przemianowana na 'szkole specjalna', w ktorej kazdy 'uczen' doskonale by wiedzial, kto tu jest od dawania 'w pier..'. To taki temat do rozmyslan nad przemijaniem spraw tego swiata przy porannej kawie.
        • ubiquitousghost88 Mądrze powiedziane. Z tego szajsu sprzed lat dwu.. 15.12.11, 11:20
          ...dziestu kilku wyrastały kadry bojowe Solidarności...


          stoniec napisał:

          > Panie anglisto! 'Dwadziescia pere lat temu' to nie bylo 'dawniej'. Dwadziescia
          > pare lat temu to juz bylo prawie teraz. W czasach, kiedy bylo naprawde 'dawniej
          > ' panska podstawowka nigdny nie zostalaby nazwana 'naprawde dobra'. Juz raczej
          > zostalaby przemianowana na 'szkole specjalna', w ktorej kazdy 'uczen' doskonale
          > by wiedzial, kto tu jest od dawania 'w pier..'. To taki temat do rozmyslan nad
          > przemijaniem spraw tego swiata przy porannej kawie.
      • warsz-awka Re: Nauczyciele wychowanie uczniów mają "w tyle" 15.12.11, 15:36
        To było w dobrej podstawówce na Mokotowie. Co się działo w tym samym czasie
        > w podstawówkach na Pradze nie chcę nawet myśleć.

        Nic się nie działo. Kończyłam podstawówkę na Pradze (Szmulki) w połowie lat 80. i nic takiego się nie działo. Owszem - bito się, ale takiego dręczenia nie przypominam sobie. Widać "dobre domy" są gorsze niż "złe dzielnice". ;)
      • zg13 Re: Nauczyciele wychowanie uczniów mają "w tyle" 15.12.11, 23:39
        wesoly-ufo-judek napisał:

        > Śmieszy mnie, jak mówi się, że dawniej w szkołach był porządek, a dzisiaj jest
        > "Sodoma i Gomora". To bzdura totalna. Dawniej było tak samo, tylko się o tym ni
        > e mówiło, nikt nie robił z tego problemu.

        zaczynales kolego tworzyc te patologie to nic dziwnego, ze obecne wydaja ci sie norma

        i dobrze, ze nie pracujesz w szkole
    • tyberium11 śmieszne 5.000 za maltretowanie 15.12.11, 10:57
      gdyby dorosły padł ofiarą podobnego czynu wysokość odszkodowania sięgałaby prawdopodobnie kilkaset tysięcy złotych, ponieważ to było dziecko więc śmieszne pięć tysięcy. Z tych pieniędzy nie opłaci się nawet kosztów psychoterapii, a dziecko będzie się prawdopodobnie leczyć przez wiele wiele lat.
      Szkolnictwo i więziennictwo mają wiele wspólnych cech. Więźniowie swoje "sprawy" załatwiają między sobą. Strażnik nie wtrąca się. W szkole było i jest tak samo.
      • monop2 Re: śmieszne 5.000 za maltretowanie 15.12.11, 14:26
        Jakie maltretowanie ? Nie czytałeś artykułu. To jest za brak nadzoru ze strony nauczycielki.
    • tyberium11 szkolnictwo a więziennictwo 15.12.11, 11:11
      jeszcze tylko w więzieniu zdarzają się podobne przypadki. Strażnik odwraca głowę i nie widzi co więźniowie robią ze współwięźniem. Historia szkolnictwa to historia więziennictwa, ze wszystkimi aspektami tego drugiego.
    • ubiquitousghost88 zaproponuj to dziewicom forumowym... 15.12.11, 11:13
      ...reszta z nas straciła dziewictwo już dawno przed obejrzeniem tego filmu...

      wielbicielwyborczej napisał:

      > Proponuje wszystkim lewkom,żeby weszli sobie (na sekundkę) na portal: "wpolityc
      > e.pl" i przeczytali tekst (z krótkim filmem),jak TUUUUza dziennikarstwa polskie
      > go Monika O.,wraz z Urbanem i Michnikiem dokonują zmowy medialnej-a potem wsiad
      > ają w auto-i jadą do Kwaśniewskiego na impreskę... .
    • tyberium11 kamery w szkolnych więzieniach 15.12.11, 11:15
      w szkolnych więzieniach należy wszędzie zainstalować kamery żeby kontrolować życie więzienne. Ponieważ przemoc i pobicia są na porządku dziennym szkolnego więzienia to może kamery ułatwią służbom nadzorczym lepszą kontrolę i zapanowanie nad zjawiskiem.
    • kotek.filemon Re: M.Olejnik,Urban i Michnik wspólzałożyciele II 15.12.11, 11:20
      > Proponuje wszystkim lewkom,żeby weszli sobie (na sekundkę) na portal: "wpolityc
      > e.pl" i przeczytali tekst (z krótkim filmem),jak TUUUUza dziennikarstwa polskie
      > go Monika O.,wraz z Urbanem i Michnikiem dokonują zmowy medialnej-a potem wsiad
      > ają w auto-i jadą do Kwaśniewskiego na impreskę... .

      Jakbyś dorzucił do bohaterów jeszcze Smoka Wawelskiego, Misia Uszatka i Baltazara Gąbkę, to może bym się skusił na bajki...
      • ubiquitousghost88 ...a filmu nie obejrzysz i kropka! 15.12.11, 11:29
        kotek.filemon napisał:

        > > Proponuje wszystkim lewkom,żeby weszli sobie (na sekundkę) na portal: "wp
        > olityc
        > > e.pl" i przeczytali tekst (z krótkim filmem),jak TUUUUza dziennikarstwa p
        > olskie
        > > go Monika O.,wraz z Urbanem i Michnikiem dokonują zmowy medialnej-a potem
        > wsiad
        > > ają w auto-i jadą do Kwaśniewskiego na impreskę... .
        >
        > Jakbyś dorzucił do bohaterów jeszcze Smoka Wawelskiego, Misia Uszatka i Baltaza
        > ra Gąbkę, to może bym się skusił na bajki...
        >
        • lmblmb Zla reklame robisz 15.12.11, 12:53
          ubiquitousghost88 napisał:

          Pewnie, ze nie obejrze filmu reklamowanego przez psychola
    • ubiquitousghost88 Ja czegoś zupełnie nie rozumiem... 15.12.11, 11:27
      Dlaczego mamuśka nie zaciągnęła za mordy do sądu mamuśki i tatuśków tych skur.wysynów, którzy znęcali się nad jej synem?
      Przecież oni swój sadyzm z domów, a nie ze szkoły wynieśli.
      Długo jeszcze będziemy tolerować setki tysięcy wyrodnych matek i ojców, całe to "dorołe", polskie, schamiałe bagno społeczne?
    • paulhandyman w UK za takie bandyctwo - usunięcie natychmiast 15.12.11, 11:38
      W głowie mi się nie mieści skąd w tych młodych ludziach w Polsce bierze się tyle nienawiści, skłonności do sadyzmu i zbydlęcenia ??? Tego typu zachowanie w UK natychmiast doprowadziło by do usunięcia wszystkich tych młodych bandytów ze szkoły. Żaden dyrektor lub nauczyciel nie zaryzykował by trzymania takich bandytów dalej w szkole. Pewnie dlatego w szkołach w UK nie ma tylu przypadków zbydlęcenia i bandyctwa. Uczeń ma prawo być słaby, nie uczyć się ale 2 rzeczy są święte: punktualność oraz prawidłowe zachowanie się wobec innych uczniów lub nauczycieli. System sprawuje się bardzo dobrze od lat
    • rasklaat Polisa na pobicie 15.12.11, 12:07
      To chyba jakies zarty, 5 tysiecy zlotych za uszkodzenie ciala plus trwale szkody psychiczne? To chyba dlatego ze dzieciak mial pecha i nie byl synem posla, wtedy kwota odszkodowania mialaby przynajmniej jedno zero wiecej.
    • kochanic.a.francuza Polisa na pobicie 15.12.11, 14:17
      Nauczycielka, dla przykladu, powinna stracic prace. W koncu dziecko zwrocilo sie do niej o pomoc.
      I nie maja tu niz do rzeczy niskie zarobki. Trzaba byc Ch...jem zeby przymykac oko na maltretowanie. Takim nauczycielom zycze zeby sami doswiadczyli maltretowania.
      Starzzy tych bydlakow powinni tez wylozyc kase i przeprosic w mediach.
      W glowie sie nie miesci! 5 tys. to jest kpina. Matka chlopca jest zbyt wyrozumiala.
      Najgorszejest to, ze tych malych sadystow nie spotkala zadna kara. O obnizonej ocenie ze sprawowania beda cale zycie opowidac w zartach jacy to wspaniali nie byli.
    • rockawy Polisa na pobicie 15.12.11, 16:39
      Mysle ,ze taki chlopiec powinien chodzic do szkoly specjalnej /problemy z koordynacja ruchow,koncentracja/ bo tak to kazda szkola do ktorej trafi bedzie musiala bulic jego mamusi odszkodowania ale mamusia pewnie ambitna bardzo.
    • mocten Polisa na pobicie 15.12.11, 17:36
      Myślę, że po otrzymania odszkodowania droga do uzyskania zadoścuczynienia będzie łatwiejsza.
    • rs_gazeta_forum Polisa na pobicie 15.12.11, 21:24
      "uczniom obniżono ocenę z zachowania z wzorowej na nieodpowiednią."

      Bo to przedtem, panie, wzory były, dopiero ta Warszawa, panie, we łbach im przewróciła.

      A na poważnie, jeśli łobuzom (bo przecież już wcześniej musieli być łobuzami), stawia się wzorowe oceny, to musieli poczuć, że im wszystko wolno. I za to nie jest odpowiedzialna tylko ta nauczycielka, ale cała rada pedagogiczna z dyrekcją na czele.
    • wielbicielwyborczej Olejnik,Urban i Michnik współzałożyciele IIIRP! 15.12.11, 23:24
      Dziś rano na portalu "wpolityce.pl" ukazał się arytkuł (wraz z krótkim filmem)-wszystkim lewakom GO polecam.Z tego artykułu i filmu widać wprost,jak TOOza dziennikarstwa polskiego MOnika Olejnik,Urban i Michnik dokonują zmowy medialnej III RP-a potem wsiadają w auto i jadą na impreskę do Kwasuli.Jeśli chociaż jeden lewak po tym filmie zacznie trzeźwiej myśleć-to już będzie wielki sukces.
    • gandalph Polisa na pobicie 16.12.11, 01:48
      Opisana w artykule sytuacja po raz kolejny ilustruje to, że jeśli w tym kraju coś można spieprzyć, to na pewno będzie spieprzone!
      Przypomnę, że już w 1918 roku, czyli z nastaniem niepodległości, obowiązek szkolny wprowadzono nie po to, żeby szkoła, nauczyciele i uczniowie musieli się męczyć z każdym bęcwałem, lecz po to, żeby rodzice MUSIELI posyłać swoje pociechy do szkoły. Oczywiście, po 1945 roku, a zwłaszcza po 1989 r. nastąpiło przegięcie.
      W sytuacji, jak w artykule, sprawcy powinni zostać wywaleni dyscyplinarnie ze szkoły na zbity ryj, i to jeszcze z "wilczym biletem", niech się potem rodzice gimnastykują, aby znaleźć i ubłagać jakąś szkołę, żeby przyjęła gamonia, bo jak nie, to wkrótce do domeczku zapuka pan prokurator za niewykonywanie obowiązku szkolnego. Od razu rozrabiacze zostaliby utemperowani przez własnych rodziców!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka