Dodaj do ulubionych

Czas uspokoić nastroje wokół ustawy o refundacj...

02.01.12, 18:01
I autor listu miałby rację, gdyby nie drobny problem, w świetle obecnej ustawy oświadczenie pacjenta nie zwalnia lekarza z finansowej odpowiedzialności, pozwoliłoby tylko na drodze cywilnej ścigać pacjenta za nieprawidłowe oświadczenie. Pomysł autora nie rozwiązuje problemu.
Obserwuj wątek
    • jamafi1932 Re: Czas uspokoić nastroje wokół ustawy o refunda 02.01.12, 18:40
      Pewnie masz rację, ale lekarz będzie miał na obronę oświadczenie pacjenta. Został wprowadzony w błąd. NFZ nie wygra tej sprawy.
      • kzet69 Re: Czas uspokoić nastroje wokół ustawy o refunda 02.01.12, 18:49
        NFZ to skasuje z lekarza karę z jego kontraktu, a lekarz będzie ścigał nieuczciwego pacjenta w sądach powszechnych, ustawa wyraźnie określa odpowiedzialność finansową LEKARZY.
    • alakyr Nieźle zdefiniowany problem ale propozycje... 02.01.12, 20:53
      tymczasowych rozwiązań nietrafione. Ma rację piszący wcześniej że za nieprawdziwe oświadczenie pacjenta odpowiada przed NFZtem lekarz przyjmujący w dobrej wierze takie oświadczenie a po ukaraniu go przez NFZ może dochodzić od pacjenta na drodze cywilnej zwrotu kosztów kary.
      100% racji że ustawa cwaniacko przerzuca całą robotę, która jest obowiązkiem państwa lub ubezpieczyciela na lekarzy i aptekarzy.
      W tej części Europy jesteśmy chyba ostatnim krajem, który nie ma bazy ubezpieczonych, ich historii chorób czy stosowanych lekarstw.
      Słusznie zauważa autor że filozofia /architektura/ takiego systemu jest dość banalna, poważne koszty to tylko hardware w ZUSie.
      Sorry, to co zaproponowało w ustawie Min. Zdrowia to wstyd na cały świat, odzwierciedla sprawność organizacyjną naszego państwa.
    • lekar-ski Czas uspokoić nastroje wokół ustawy o refundacj... 02.01.12, 21:27
      Kwestia wiarygodności ubezpieczeniowej pacjenta ( i sankcji dla lekarza za jej brak) to, niestety, nie wszystko... Drugą ważną sprawą jest złozoność listy leków refundowanych i właściwego " taksowania" przez lekarza danego leku w okreslonej chorobie. Doswiadczenie lekarza, opinie ekspertów ( EBM) potrafią być w konflikcie z tzw. charakterystyką produktu leczniczego, która dla NFZ jest najważniejsza i kolejny problem gotowy. I tu kolejne kary finansowe oczywiście. Błędy po stronie lekarza są nieuniknione, a straty czasu na ślęczenie nad tym wszystkim ogromne. Ta ustawa jest do d.... Lekarze nigdy się na nią w tym brzmieniu nie zgodzą!
    • wujaszek_joe Czas uspokoić nastroje wokół ustawy o refundacj... 02.01.12, 21:56
      strasznego faula Tusk nam zaserwował.
      Od pół roku konsekwentne unikanie dyskusji z lekarzami pokazuje, że dzisiejszy chaos jest zaplanowany.
      Myślę, że rzęd odejdzie w końcu od karania lekarzy za nieudolność systemu, dzięki czemu ludzie pogodzą się z wprowadzoną przy okazji podwyżką cen leków.
      I takie to reformowanie.
    • st Czas uspokoić nastroje wokół ustawy o refundacj... 02.01.12, 22:31
      Jeżeli w RP 99,7% obywalteli jest ubezpieczonych, to po co jeszcze "uszczelniać" ten system? Czy cała ta wojna jest o 0,3% nieubezpieczonych, którzy sporadycznie wyłudzają leki? I czy aparat państwowy musi prowadzić działalność ubezpieczeniową? Czy kiedykolwiek doczekamy się normalnego ministra zdrowia?
    • sphinxpinastri 421 02.01.12, 23:41
      Nie ma najmniejszego powodu, aby się czepiać chłopa Arłukowicza: niedawno dla dobra pacjenta ile mocy zwalczał ustawę refundacyjną, teraz dla dobra pacjenta ile mocy wprowadza ustawę refundacyjną. Troszkę współczucia dla chłopiny, nie ma łatwo wewnątrz swojego wrażliwego serduszka, musi być przeciwko samemu sobie, byle tylko wygrało Dobro.
    • rob.in.hood pokrętne tłumaczenia lekarzy 03.01.12, 10:39
      A na jakiej podstawie lekarz przyjmuje pacjenta skoro udziela mu się świadczenia refundowanego z NFZ? No bo przecież przyjmuje
      A skoro już przyjął pacjenta i zobaczył w książece/na wydruku że pzrelał składkę do ZUS, inne dokumenty - że pacjent jest ubezpieczony to teraz nie może sie tłumaczyc że nie wystawi leku refundowanego bo własciwie to nie wie że pacjent jest ubezpieczony.



      • kotek.filemon Re: pokrętne tłumaczenia lekarzy 03.01.12, 11:28
        rob.in.hood napisał:

        > A skoro już przyjął pacjenta i zobaczył w książece/na wydruku że pzrelał składkę do ZUS

        Książeczki zdrowia zostały zniesione (co jest moim zdaniem idiotycznym pomysłem, bo z braku elektronicznego systemu kontroli ubezpieczeń była to jakaś sensowna proteza - zastanawiające, że najlepsze pomysły w tym zakresie to te odziedziczone po złym i krwiożerczym PRL) a wydruk RMUA może spreparować w ciągu 5 minut gimnazjalista wyposażony w komputer i drukarkę. A lekarz beknie zdrowo za to fałszerstwo, którego nawet nie jest w stanie sprawdzić, bo przecież nie jest policjantem...
        • rob.in.hood Re: pokrętne tłumaczenia lekarzy 03.01.12, 15:41
          A lekarz beknie zdrowo za to f
          > ałszerstwo, którego nawet nie jest w stanie sprawdzić, bo przecież nie jest pol
          > icjantem...

          Skoro nie ma mozliwości sprawdzenia to nie powinien świadczyc usługi porady lekarskiej kontraktowanej przez NFZ. A jednak taką usługę swadczy. Przyjmuje pacjenta, bada (za to płaci NFZ) ale jak przychodzi do wystawienia recepty - cały czas w ramach wizyty refundowanej przez NFZ - to już ma wątpliwości co do ubezpieczenia pacjenta. To może jakas schizofrenia?

          Inny przykład, dziecko do lat 18 jest ubezpieczone mocą ustawy. I co? I też refundacja leku nie przysługuje? Przecież to jawne łamanie prawa.
          • kotek.filemon Re: pokrętne tłumaczenia lekarzy 03.01.12, 16:01
            rob.in.hood napisał:

            > A lekarz beknie zdrowo za to f
            > > ałszerstwo, którego nawet nie jest w stanie sprawdzić, bo przecież nie je
            > st pol
            > > icjantem...
            >
            > Skoro nie ma mozliwości sprawdzenia to nie powinien świadczyc usługi porady lek
            > arskiej kontraktowanej przez NFZ. A jednak taką usługę swadczy. Przyjmuje pacje
            > nta, bada (za to płaci NFZ) ale jak przychodzi do wystawienia recepty - cały cz
            > as w ramach wizyty refundowanej przez NFZ - to już ma wątpliwości co do ubezpie
            > czenia pacjenta. To może jakas schizofrenia?

            Bo ma inny taryfikator karny za udzielenie porady oraz za wypisanie leku osobie nieubezpieczonej.

            > Inny przykład, dziecko do lat 18 jest ubezpieczone mocą ustawy. I co? I też ref
            > undacja leku nie przysługuje? Przecież to jawne łamanie prawa.

            Inny jest kod wypisywany przy dziecku nieubezpieczonym i dziecku ubezpieczonym w ramach ubezpieczenia rodzica. Z punktu widzenia lekarza i farmaceuty jeden ch*j, bo wiadomo, że dziecko ma prawo do opieki zdrowotnej. Ale z punktu widzenia NFZ wpisanie złego kodu jest bardzo dobrym pretekstem do urwania komuś jaj.
      • res-3 Re: pokrętne tłumaczenia lekarzy 03.01.12, 15:49
        Wpisanie ubezpieczenia, choć bez sensu (dot 0,3% pacjentów), jest wykonalne. Prawdziwym kłopotem jest taksowanie odpłatności ciągle zmieniającej się listy. Jak długo nie zostaną usunięte kary nie ma co nawet marzyć o zawieszeniu protestu. Później zostanie tylko bezsensowna mitręga i znaczące zmniejszenie czasu poświęcanego pacjentom. Po co nam jeść tę żabę?
        • rob.in.hood Re: pokrętne tłumaczenia lekarzy 04.01.12, 09:04
          res-3 napisał:

          > Wpisanie ubezpieczenia, choć bez sensu (dot 0,3% pacjentów), jest wykonalne. Pr
          > awdziwym kłopotem jest taksowanie odpłatności ciągle zmieniającej się listy. Ja
          > k długo nie zostaną usunięte kary nie ma co nawet marzyć o zawieszeniu protestu
          > . Później zostanie tylko bezsensowna mitręga i znaczące zmniejszenie czasu pośw
          > ięcanego pacjentom. Po co nam jeść tę żabę?


          No to zapytam, a czy do tej pory nie było problemu z taksowaniem?
          No chyba nie było, bo jakoś o tym, nikt nie wspominał ze ma taki problem, że musi z 300 stronicową książką badać pacjenta. Znał to na pamięc czy jak?
          A ta książka to nie giełda on-line. Przecież to wszystko jest w postaci elektronicznej. Skoro można przegladać na kompie to i na smartfonie - zakładam że lekarze to inteligentni ludzie i sobie z takimi rzeczami radzą.
          Logika jaka wychodzi z tezy res-3 jest taka iz wystarczy znieśc kary i nie będzie problemu z taksowaniem, bo po co w takim razie w ogóle zagladac do tej listy. Mam rację?






Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka