Dodaj do ulubionych

Kościoły się nie obronią

10.02.12, 08:49
Dobry kierunek zmian - redukcja wojska musi spowodowac redukcję kapelanów. To oczywiste.

A przy okazji, ciekawe, ile pod tym artykułem pojawi się wpisów frustratów atakujących KK
Obserwuj wątek
    • zwarows Kościoły się nie obronią 10.02.12, 08:54
      Nareszcie w polskim wojsku zagościł potwór straszliwy a imię jego ZDROWY ROZSĄDEK .
      • rodzaj_konta Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 09:00
        zwarows napisał:

        > Nareszcie w polskim wojsku zagościł potwór straszliwy a imię jego ZDROWY ROZSĄD
        > EK .

        To byłby powód żeby dać na mszę w cywilnym kościele.
        • makoshika Parafie bez parafian?! I ja utrzymywałem?! 10.02.12, 09:38
          Polska to kondominium watykańskie. Czy jest drugie państwo na świecie, które utrzymuje swoich funkcjonariuszy z budżetów innych państw? Takich przywilejów jak w Polsce mają klechy, nie mieli nawet PZPRowcy.
          • kapitan.kirk Re: Parafie bez parafian?! I ja utrzymywałem?! 10.02.12, 10:03
            makoshika napisał:

            > Czy jest drugie państwo na świecie, które ut
            > rzymuje swoich funkcjonariuszy z budżetów innych państw?

            Czy znasz jakiekolwiek państwo na świecie, które kapelanów wojskowych nie opłaca z własnego budżetu?
            Pzdr
            • burlasino Re: Parafie bez parafian?! I ja utrzymywałem?! 10.02.12, 11:51
              kapitan.kirk napisał:
              > Czy znasz jakiekolwiek państwo na świecie, które kapelanów wojskowych nie
              > ] opłaca z własnego budżetu?

              Owszem, np. Szwajcaria, Japonia, Chiny, Kuba, Indonezja i wiele innych.
              • kapitan.kirk Re: Parafie bez parafian?! I ja utrzymywałem?! 10.02.12, 12:27
                burlasino napisał:

                > kapitan.kirk napisał:
                > > Czy znasz jakiekolwiek państwo na świecie, które kapelanów wojskowych
                > nie

                > > ] opłaca z własnego budżetu?
                >
                > Owszem, np. Szwajcaria,

                Strona internetowa służby duszpasterskiej armii szwajcarskiej

                > Japonia,

                Japonia nie ma kapelanów wojskowych, z prozaicznego powodu nie posiadania wojska :-D

                > Chiny, Kuba,

                W państwach komunistycznych (ale sobie "normalne" wybrałeś przykłady :-D) rolę duszpasterstwa wojskowego spełniają służby polityczno-wychowawcze, z "kapelanami" w osobach oficerów politycznych; dużo nb. liczniejszych i bardziej kosztownych niż w przypadku organizacji religijnych...

                > Indonezja

                Strona internetowa Ministerstwa Obrony poświęcona duszpasterstwu wojskowemu.

                >i wiele innych.

                No to dawaj te "wiele innych" - najlepiej jakoś podobnych do Polski, np. europejskich, amerykańskich, demokratycznych, należących do NATO... ;-P

                Pozdrawiam
                • burlasino Re: Parafie bez parafian?! I ja utrzymywałem?! 10.02.12, 12:36
                  Wczytaj się dokładniej w teksty stron, które linkujesz. Ani w Szwajcarii, ani w Indonezjii nie ma etatowych kapelanów, pracują oni na zasadzie cywilnej posługi religijnej. Poza tym nie rozumiem dlaczego przykąłdy Chin czy Kuby nie miałyby być równoprawne z innymi. Czy tamtym armiom "coś brakuje", czy z powodu nieobecności księży mają mniejszą wartość bojową? Chyba nawet przeciwnie.
                  • kapitan.kirk Re: Parafie bez parafian?! I ja utrzymywałem?! 10.02.12, 13:32
                    burlasino napisał:

                    > Ani w Szwajcarii, ani w
                    > Indonezjii nie ma etatowych kapelanów, pracują oni na zasadzie cywilnej
                    > posługi religijnej.

                    Burlasinie, skoro masz kłopoty z transkrypcją, poczytaj sobie w języku urzędowym o kapelanach w Szwajcarii. O Indonezji niestety nic istotnego po polsku nie znalazłem, musisz zatem wierzyć mi na słowo że w wojsku są oficerowie-imamowie aż do stopnia pułkownika włącznie, a nawet - choć pewnie tu już całkiem nie uwierzysz - funkcjonuje w nim m.in. katolicki ordynariat polowy. Żołnierze tamtejsi też, niezależnie od wyznania, w przysiędze określają się jako "słudzy jedynego boga" (bez konkretów ;-) Co zresztą nie ma większego znaczenia, gdyż Indonezja jest krajem dość odległym sytuacyjnie i kulturowo od Polski; może coś z bliższego podwórka...? :-)

                    > Poza tym nie rozumiem dlaczego przykąłdy Chin czy Kuby nie
                    > miałyby być równoprawne z innymi.

                    Ponieważ są to kraje komunistyczne, w których urzędowy ateizm wpisany jest w konstytucję, a wyznawanie religii często karalne.

                    > Czy tamtym armiom "coś brakuje",

                    Owszem - tego samego co tamtym państwom, tj. wolności słowa i przekonań (także religijnych).

                    > czy z powod
                    > u nieobecności księży mają mniejszą wartość bojową? Chyba nawet przeciwnie.

                    Akurat zarówno armie chińska jak i kubańska istotnie mają wartość bojową raczej niewielką; ale nie ma powodu wiązać tego bezpośrednio akurat z religią ;-P
                    Pozdrawiam
                    • burlasino Re: Parafie bez parafian?! I ja utrzymywałem?! 10.02.12, 14:09
                      kapitan.kirk napisał:
                      > Burlasinie, skoro masz kłopoty z transkrypcją, poczytaj sobie w języku urzędowy
                      > m o kapelanach w Szwa
                      > jcarii
                      .

                      Z linkowanego tekstu nie wynika bynajmniej żeby szwajcarscy kapelani byli etatowymi żołnierzami. Owszem, mają prawo do noszenia munduru i stopnia kapitana, ale są opłacani przez państwo jak wszyscy księża, nie zaś jako oficerowie, co wynika m.in. z tego, że armia szwajcarska jest w całości skadrowana i poza okresem ćwiczeń w zasadzie nie istnieje w znanej nam formie.
                      Nie słyszałem też aby "ateizm (czyli obowiązkowa bezwyznaniowość obywateli) był wpisany w kosntytucje" Kuby czy Chin. Natomiast świeckość państwa nie jest niczym niezwykłym i znajduje się także w konstytucjach państw demokratycznych. Na dobrą sprawę Polska teoretycznie też jest państwem świeckim, bo władze mają obowiązek bezstronności religijnej i światopoglądowej, a więc nie powinny być zaangażowane w finansowanie żadnej religii. Niestety, w Polsce prawo nigdy nie cieszyło się poważaniem i tak jest również obecnie, rządzi hipokryzja.
                      Ciekawe też skąd wywodzisz twierdzenie o nikłej wartości bojowej armii chińskiej i kubańskiej, skoro armie te od wielu (co najmniej 30) lat nie uczestniczyły w żadnych otwartych konfliktach zbrojnych.
                      • ubiquitousghost88 Teoria kap.kirków: "My normalni, oni nienormalni" 10.02.12, 18:38
                        Bo oni nie dają na tacę.
                        Wybrali wolność, cwaniaki jedne...
                      • kapitan.kirk Re: Parafie bez parafian?! I ja utrzymywałem?! 10.02.12, 19:12
                        Z linkowanego tekstu nie wynika bynajmniej żeby szwajcarscy kapelani byli etatowymi żołnierzami. Owszem, mają prawo do noszenia munduru i stopnia kapitana, ale są opłacani przez państwo jak wszyscy księża, nie zaś jako oficerowie, co wynika m.in. z tego, że armia szwajcarska jest w całości skadrowana i poza okresem ćwiczeń w zasadzie nie istnieje w znanej nam formie.

                        No i bomba – konsekwentnie należy jak rozumiem uznać, że cała armia szwajcarska, w czasie pokoju skadrowana do 4,2 tys. ludzi, a na wojnę rozbudowywana do 130 tys., z ponad 200 czołgami i 80 odrzutowcami bojowymi, składa się w całości z…cywilów „mających prawdo do noszenia munduru i stopnia” :-DDD
                        Nie będę dalej katował Cię koniecznością wyłażenia z tej dyskursywnej matni w którą sam zalazłeś; poprzestańmy może po prostu na konkluzji, że skoro Twoja początkowo teza była o państwie, które „utrzymuje swoich funkcjonariuszy z budżetów innych państw”, to w powyższej wypowiedzi „(…) są opłacani przez państwo jak wszyscy księża” sam sobie wystarczająco odpowiedziałeś.

                        Nie słyszałem też aby "ateizm (czyli obowiązkowa bezwyznaniowość obywateli) był wpisany w kosntytucje" Kuby czy Chin.

                        Fakt; zapomniałem, że to już nie te czasy, żeby się takimi rzeczami wprost w konstytucjach chwalić – i tylko jeszcze chyba na pamiątkę, w art. 36 chińskiej ustawy zasadniczej państwo gwarantuje wolność wszystkich religii, pod warunkiem że nie są one „wymierzone w porządek publiczny” i nie ulegają „jakimkolwiek wpływom zagranicznym” :-D Prawdziwa zabawa odbywa się dzięki aktom prawnym niższego rzędu (albo i bez nich); a w ramach rozrywki intelektualnej proponowałbym sobie wyobrazić np. możliwy przebieg kariery zawodowej jakiegoś oficera chińskiego, kubańskiego czy północnokoreańskiego, który miałby taki kaprys, żeby w niedziele chodzić do kościoła…

                        Ciekawe też skąd wywodzisz twierdzenie o nikłej wartości bojowej armii chińskiej i kubańskiej, skoro armie te od wielu (co najmniej 30) lat nie uczestniczyły w żadnych otwartych konfliktach zbrojnych.

                        Wywodzę je ze znajomości poziomu technicznego uzbrojenia i wyposażenia obu armii, który w przypadku Chin jest przestarzały w ok. 80%, zaś w przypadku Kuby w blisko 100%; towarzyszą temu nieuchronnie przestarzałość struktury organizacyjnej i ogólne niedoszkolenie wojska ze względu na proporcjonalnie niski poziom finansowania (zwłaszcza w przypadku Kuby).

                        Pozdrawiam
                        • burlasino Re: Parafie bez parafian?! I ja utrzymywałem?! 11.02.12, 00:10
                          kapitan.kirk napisał:
                          > należy jak rozumiem uznać, że cała armia szwaj
                          > carska, w czasie pokoju skadrowana do 4,2 tys. ludzi, a na wojnę rozbudowywana
                          > do 130 tys., z ponad 200 czołgami i 80 odrzutowcami bojowymi, składa się w cało
                          > ści z…cywilów „mających prawdo do noszenia munduru i stopnia

                          Jednak nie rozumiesz. Nie twierdziłem, że armia szwajcarska składa się w całości z cywilów, ale że jest w całości skadrowana czyli nie posiada w czasie pokoju żadnej rozwiniętej jednostki bojowej (oddziału lub związku taktycznego).

                          > Twoja po
                          > czątkowo teza była o państwie, które „utrzymuje swoich funkcjonariuszy z
                          > budżetów innych państw”

                          Bzdura. To nie moja teza, nie potrafisz nawet poprawnie przyporządkować wypowiedzi do autorów.

                          > Fakt; zapomniałem, że to już nie te czasy, żeby się takimi rzeczami wprost w ko
                          > nstytucjach chwalić – i tylko jeszcze chyba na pamiątkę, w art. 36 chińsk
                          > iej ustawy zasadniczej państwo gwarantuje wolność wszystkich religii, pod warun
                          > kiem że nie są one „wymierzone w porządek publiczny” i nie ulegają
                          > „jakimkolwiek wpływom zagranicznym” :-D Prawdziwa zabawa odbywa się
                          > dzięki aktom prawnym niższego rzędu

                          To właśnie u nas "Prawdziwa zabawa odbywa się dzięki aktom prawnym niższego rzędu", bo w Konstytucji RP władze mają obowiązek neutralności, a w praktyce klęczą służbowo podczas mszy, wprowadzają religię do szkół i kapelanow do służb mundurowych. W konstytucji jest wolność sumienia i równoprawność wszystkich wyznań oraz światopoglądów, ale w ustawie o RTV istnieje obowiązek przestrzegania tzw. wartości chrzescijańskich (notabene, ciekawe które to wartości są wynalazkiem chrześcijan?), a w kodeksie karnym paragraf za obrazę uczuć religijnych (paragrafu za obrazę świeckich uczuć oraz światopogladu racjonalistycznego - nie ma). Nie mówiąc już o konkordatowych przywilejach katolicyzmu - równiejszego wśród "równych" religii.

                          > Wywodzę je ze znajomości poziomu technicznego uzbrojenia i wyposażenia obu armi
                          > i, który w przypadku Chin jest przestarzały w ok. 80%, zaś w przypadku Kuby w b
                          > lisko 100%;

                          Oczywiście, zapomniałem, że mam do czynienia z ekspertem we wszystkich dziedzinach, nie wyłączając tajnej wiedzy o uzbrojeniu chińskiej armii.

                          • kapitan.kirk Re: Parafie bez parafian?! I ja utrzymywałem?! 16.02.12, 16:32
                            burlasino napisał:
                            >>> Nie twierdziłem, że armia szwajcarska składa się w całości z cywilów, ale że jest w całości skadrowana czyli nie posiada w czasie pokoju żadnej rozwiniętej jednostki bojowej <<<

                            Armia jest skadrowana, co nie zmienia faktu, że kapelani wojskowi utrzymywani są z budżetu państwa, tak jak i wszyscy inni żołnierze.

                            > Twoja po
                            > czątkowo teza była o państwie, które „utrzymuje swoich funkcjonariuszy z
                            > budżetów innych państw”
                            >>> Bzdura. To nie moja teza, nie potrafisz nawet poprawnie przyporządkować wypowiedzi do autorów. <<<

                            Rzeczywiście – Twoja pierwotna teza była taka, że kapelani w armii szwajcarskiej nie są utrzymywani z budżetu państwa. Co oznacza, że napisało Ci się jeszcze większe głupstwo, niż myślałem ;-)

                            >>> To właśnie u nas "Prawdziwa zabawa odbywa się dzięki aktom prawnym niższego rzędu" (…) <<<

                            Dyskusja jest na temat duchowieństwa wojskowego i zasad jego utrzymywania z budżetu państwa, a nie nauki religii w szkołach etc. Jak pisałem, w krajach komunistycznych kapelani również występują, z tą różnicą że nazywają się oficerami polityczno-wychowawczymi i na ogół są dużo bardziej omnipotentni niż jakikolwiek wojskowy ksiądz w historii świata (może poza Zakonem Krzyżackim ;-)

                            >>>Oczywiście, zapomniałem, że mam do czynienia z ekspertem we wszystkich dziedzinach, nie wyłączając tajnej wiedzy o uzbrojeniu chińskiej armii.<<<

                            Akurat wiedza o uzbrojeniu chińskiej armii nie jest szczególnie tajna; w każdym razie poza Chinami ;-)

                            Pozdrawiam
                            • burlasino Re: Parafie bez parafian?! I ja utrzymywałem?! 17.02.12, 08:04
                              Taaaa. twoje enuncjacje mają moc zaklęcia i skoro Ty nazwiesz oficerów polityycznych kapelanami, to oni autmatycznie takimi się stają. Podobnie z uzbrojeniem chińskiej armii i wszelkimi innymi detalami - twoje słowo staje się ciałem, jak w biblijnych legendach. W następnej kolejności możemy zapewne oczekiwać zaklinania łazanek w spaghetti.
                    • makoshika Co tylko dowodzi, że religia jest złem. Chciałbym 10.02.12, 14:12
                      zobaczyć minę "Jezusa Zmartwychwstałego" na widok kapelanów. Co najmniej obiłby im mordy i pozdzierał pagony.
                  • tymon99 Re: Parafie bez parafian?! I ja utrzymywałem?! 10.02.12, 22:56
                    burlasino napisał:

                    > nie rozumiem dlaczego przykąłdy Chin czy Kuby nie miałyby być równoprawne z innymi.

                    to wróć na forum za kilka lat, gdy już zrozumiesz.
                • kochanic.a.francuza Re: Parafie bez parafian?! I ja utrzymywałem?! 10.02.12, 15:40
                  > Japonia,

                  Japonia nie ma kapelanów wojskowych, z prozaicznego powodu nie posiadania wojska :-D


                  japonczycy nie sa tacy glupi, zeby nie miec armii. Owszem narzucona im przez Amerykanow konstytucja zabrania posiadania armii, ale od czego myslenie? Japonczycy maja swietnie zorganizowana, uzbrojona, i dofinansowana armie, ktora sie nazywa "Sily Obronne", ktora sobie swietnie poradzi na kazdej nowoczesnej wonie.
                  I nie maja w Japonii kapelanow, to madry narod, w cuda nie wierza tylko w sile wlsnej pracy.
                  • zaifi3 ...:))) 10.02.12, 19:03
                    Jak to,armia zawodowa jest od kilku lat
                    a likwidując etaty nie likwidowano obsługi
                    księży,dalej trwoniono pieniądze podatnika...?
                    To jest nadużycie i skandal,dalej płacono
                    za niewykonywaną posługę kapłańską,
                    kapłan bez skrępowania pobierał wynagrodzenie...?
                    Toż to przekręt...prokurator,albo forsa do zwrotu,
                    bogobojni księżulkowie...:)

                  • kapitan.kirk Re: Parafie bez parafian?! I ja utrzymywałem?! 10.02.12, 19:13
                    Japonczycy maja swietnie zorganizowana, uzbrojona, i dofinansowana armie, ktora sie nazywa "Sily Obronne", ktora sobie swietnie poradzi na kazdej nowoczesnej wonie.

                    Oczywiście mam tego świadomość, Kochanico – jest to zresztą z całą pewnością jedyna na świecie policja posiadająca własne brygady pancerne, naddźwiękowe odrzutowce, okręty podwodne, a nawet niewielki lotniskowiec :-D

                    I nie maja w Japonii kapelanow, to madry narod, w cuda nie wierza tylko w sile wlsnej pracy.

                    Nie mają kapelanów z tego prostego powodu, że ponad 80% ludności deklaruje się jako osoby niereligijne, zaś wśród pozostałych dominują aktywni szintoiści (nie mający stanu kapłańskiego sensu stricto) i buddyści (nie służący w wojsku) - polskie realia wyznaniowe są jednak z deczka inne, nieprawdaż? A z tą wiarą w rozum i pracę to akurat różnie bywało, bo przez ogromną większość swojej historii Japonia była akurat jednym z najbardziej histerycznie religijnych teokracji świata, z obowiązkowym kultem żyjącego boga-cesarza jako syna bogów; przeszło im dopiero w 1945 (i nie dziwota).

                    Pozdrawiam
            • prezes_na_dopalaczach Re: Parafie bez parafian?! I ja utrzymywałem?! 10.02.12, 17:04
              Mowa jest o kapelanach w nieistniejacych garnizonach, bez wojska!!!!
              Czy znasz jakiekolwiek panstwa, ktore to robia? Oprocz Polski oczywiscie.

              "Za pieniadze ksiadz sie modi"
              • prezes_na_dopalaczach Re: Parafie bez parafian?! I ja utrzymywałem?! 10.02.12, 17:07
                prezes_na_dopalaczach napisał:

                > Mowa jest o kapelanach w nieistniejacych garnizonach, bez wojska!!!!
                > Czy znasz jakiekolwiek panstwa, ktore to robia? Oprocz Polski oczywiscie.
                >
                > "Za pieniadze ksiadz sie modi"
                +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
                To byla odpowiedz dla "kapitan.kirk", ktory bydz moze jest jednym z tych kapelanow w powyzszej randze i teraz mu sie lampasy przy portkach czesa.
                • ubiquitousghost88 Coś w tym musi być. Ta jego przesadna, obłudna... 10.02.12, 18:42
                  ...troska o dobre maniery kogoś mi przypomina...


                  prezes_na_dopalaczach napisał:

                  > prezes_na_dopalaczach napisał:
                  >
                  > > Mowa jest o kapelanach w nieistniejacych garnizonach, bez wojska!!!!
                  > > Czy znasz jakiekolwiek panstwa, ktore to robia? Oprocz Polski oczywiscie.
                  > >
                  > > "Za pieniadze ksiadz sie modi"
                  > +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
                  > To byla odpowiedz dla "kapitan.kirk", ktory bydz moze jest jednym z tych kapela
                  > now w powyzszej randze i teraz mu sie lampasy przy portkach czesa.
              • kapitan.kirk Re: Parafie bez parafian?! I ja utrzymywałem?! 10.02.12, 19:14
                prezes_na_dopalaczach napisał:

                > Mowa jest o kapelanach w nieistniejacych garnizonach, bez wojska!!!!
                > Czy znasz jakiekolwiek panstwa, ktore to robia? Oprocz Polski oczywiscie.

                Nie wiem, bo nie bardzo siedzę "w temacie" - jeśli nie, to tym bardziej wypada się cieszyć, że ktoś się wreszcie u nas za ten absurd wziął.
                Pozdrawiam
          • koloratura1 Niestety! 10.02.12, 10:19
            makoshika napisał:

            > Parafie bez parafian?! I ja utrzymywałem?!

            Utrzymywałeś, utrzymujesz i - podejrzewam - utrzymywać będziesz jeszcze długo.
            Podobnie jak i cała reszta płacących podatki, włączając w to i tych, którzy z żadnym kościołem się nie identyfikują i nigdy nie identyfikowali.
            • burlasino Re: Niestety! 10.02.12, 11:55
              koloratura1 napisała:
              > Utrzymywałeś, utrzymujesz i - podejrzewam - utrzymywać będziesz jeszcze długo.
              > Podobnie jak i cała reszta płacących podatki, włączając w to i tych, którzy z ż
              > adnym kościołem się nie identyfikują i nigdy nie identyfikowali.

              Jak wszyscy, to wszyscy i babcia też!. Jest to jeden z przejawów równości obywateli wobec prawa. :-)))
              • koloratura1 Re: Niestety! 10.02.12, 12:08
                burlasino napisał:

                > koloratura1 napisała:
                > > Utrzymywałeś, utrzymujesz i - podejrzewam - utrzymywać będziesz jeszcze d
                > ługo.
                > > Podobnie jak i cała reszta płacących podatki, włączając w to i tych, któr
                > zy z ż
                > > adnym kościołem się nie identyfikują i nigdy nie identyfikowali.
                >
                > Jak wszyscy, to wszyscy i babcia też!.

                Naturalnie; z emerytury, jeżeli takową pobiera.
                • burlasino Re: Niestety! 10.02.12, 12:13
                  A jesłi nie pobiera, to się jej przyzna "zasiłek celowy". Na kościół!
        • kolter Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 14:47
          rodzaj_konta napisał:

          > zwarows napisał:
          >
          > > Nareszcie w polskim wojsku zagościł potwór straszliwy a imię jego ZDROWY
          > ROZSĄD
          > > EK .
          >
          > To byłby powód żeby dać na mszę w cywilnym kościele.

          No a za te pieniądze to bóg co sobie kupi ??
      • antekguma1 Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 11:37
        Jak zwykle w GW tylko półprawdy. Pisze o wszystkim, ale nie pisze ile te niby redukcje przyniosły oszczędności. Otóż co ciekawe nie przyniosły żadnych oszczędności. Budżet ordynariatu polowego na ten rok jest taki sam. Obniżył stopnie i pensje, ale zwiększył dodatki, tak, ze trepy w sutannach zarabiają tyle samo i tak samo się opie...ją jak zresztą większość trepostwa w polskiej armii. Natomiast ci co odeszli, to odeszli na niezłe wojskowe emerytury. GW mataczy jak zwykle, a naiwne jelonki się cieszą.
    • rodzaj_konta Chociaż raz normalnie pliiiz 10.02.12, 08:57
      Czy GW nie może już nic normalnie napisać?

      "Kościoły się nie obronią"

      A czy kościoły się bronią?

      "Trzeba ich liczbę dostosować do wielkości zawodowej armii - mówi ''Gazecie'' minister Tomasz Siemoniak."

      To oczywiste. A co na to Episkopat?

      "Jak się dowiedziała ''Gazeta'', nowy biskup polowy Józef Guzdek zlikwidował ostatnio pięć dekanatów, obniżył (stopnie i pensje) pięciu dziekanom i jednemu wikariuszowi biskupiemu."

      W odróżnieniu od administracji państwowej.


      Ale to tylko kolejny przykład tabloidyzacji GW. Niedługo będzie jak w Superaku "Pan Zenek nie śpi bo trzyma szafę".
      • tomek_456 Re: Chociaż raz normalnie pliiiz 10.02.12, 09:08
        rodzaj_konta napisał:

        > Czy GW nie może już nic normalnie napisać?
        >
        > "Kościoły się nie obronią"
        >
        > A czy kościoły się bronią?
        >
        > "Trzeba ich liczbę dostosować do wielkości zawodowej armii - mówi ''Gazecie'' m
        > inister Tomasz Siemoniak."
        >
        > To oczywiste. A co na to Episkopat?
        >
        > "Jak się dowiedziała ''Gazeta'', nowy biskup polowy Józef Guzdek zlikwidował os
        > tatnio pięć dekanatów, obniżył (stopnie i pensje) pięciu dziekanom i jednemu wi
        > kariuszowi biskupiemu."
        >
        > W odróżnieniu od administracji państwowej.
        >
        >
        > Ale to tylko kolejny przykład tabloidyzacji GW. Niedługo będzie jak w Superaku
        > "Pan Zenek nie śpi bo trzyma szafę".


        Zasadą GW jest tworzenie idiotycznych tytułów do artykułów o KK. Pewnie zakładaja, że treści i tak nikt nie przeczyta.
        • wiedmak3 Ale czy to nie piekne 10.02.12, 09:40
          ze reinkarnacje Jezusa Chrystusa chodza w mundurach i to w stopniach polkownikow i generalow! Takie male Pilaty, czy sie myle z analogia?
          • makoshika Mały błąd. Legaci i centurionowie Piłata. 10.02.12, 09:43
            Pod ich rządami Jezus stanąłby przed plutonem egzekucyjnym, a obiektem czci religijnej byłaby łuska z kałacha.
        • makoshika Nie odwracajcie kota ogonem. Zawodowa 10.02.12, 09:41
          armia istnieje od dawna, więc te "parafie bez parafian" można było dawno zlikwidować. Ale czy ktoś widział, żeby Kościół kiedykolwiek samodzielnie zrezygnował z kasy? Jak się mu z gardzieli nie wyszarpnie, to nie odda.
          • wiedmak3 Ale jak Pan Ksionc moglby zrezygnowac 10.02.12, 09:47
            z pensji placonej mu przez wierny rzad z podatkow okradanego luda? Toz to bylby grzech!
            Anegdota: W Afganistanie 2 lata temu talibowie codziennie walili w jedna polska baze rakietami ale ni jak nie mogli w baze sie wstrzelic. W koncu trafili raz i od razu rozpieprzyli w pyl lokalny bazowy katolicki dom modlitwy. Cud ze malo katolikow w bazie wtedy bylo czy tez chlali po nocy chlopaki w barakach z jakims ksienciem-palkownikiem, bo nikomu nic sie nie stalo. Bog tak chcial!
        • antropoid Re: Chociaż raz normalnie pliiiz 10.02.12, 14:54
          Tytuły bywają idiotyczne, ale to co w nich piszą o KK w Polsce już nie.
        • kolter Re: Chociaż raz normalnie pliiiz 10.02.12, 15:40
          tomek_456 napisał:

          Zasadą GW jest tworzenie idiotycznych tytułów do artykułów o KK. Pewnie zakład
          > aja, że treści i tak nikt nie przeczyta.

          Potem pojawia się Tomuś cały w kale bo dopiero co z kleszej dupy wylazł . No i zakłada infantylny wątek licząc na to ze ktoś nad biednym Krk się pochyli , żałując go
          • antropoid Re: Chociaż raz normalnie pliiiz 10.02.12, 16:47
            kolter napisał:

            > tomek_456 napisał:
            >
            > Zasadą GW jest tworzenie idiotycznych tytułów do artykułów o KK. Pewnie zakład
            > > aja, że treści i tak nikt nie przeczyta.
            >
            > Potem pojawia się Tomuś cały w kale bo dopiero co z kleszej dupy wylazł . No i
            > zakłada infantylny wątek licząc na to ze ktoś nad biednym Krk się pochyli ,
            > żałując go
            --------------

            Może być też tak, że bawi go prowokowanie.
            • kolter Re: Chociaż raz normalnie pliiiz 10.02.12, 19:49
              antropoid napisał:

              > Może być też tak, że bawi go prowokowanie.

              Obstawiam ze to mało kumata niemota z misją do wykonania :))
      • kolter Re: Chociaż raz normalnie pliiiz 10.02.12, 14:44
        rodzaj_konta napisał:
        > "Trzeba ich liczbę dostosować do wielkości zawodowej armii - mówi ''Gazecie'' m
        > inister Tomasz Siemoniak."
        >
        > To oczywiste. A co na to Episkopat?

        Kogo to ? nie płaci kapelanom to niech spie....a.

        > W odróżnieniu od administracji państwowej.

        No ci z administracji czasem są potrzebni , No a jak komuś potrzebny bóg w życiu i stały dostęp do kruchty , to niech do armii się nie pcha .
      • antropoid Re: Chociaż raz normalnie pliiiz 10.02.12, 14:58
        rodzaj_konta napisał:

        > "Jak się dowiedziała ''Gazeta'', nowy biskup polowy Józef Guzdek zlikwidował os
        > tatnio pięć dekanatów, obniżył (stopnie i pensje) pięciu dziekanom i jednemu wi
        > kariuszowi biskupiemu."

        > W odróżnieniu od administracji państwowej.

        Pokaż administrację, która tak robiła. A biskup też sam z siebie by z tego nie zrezygnował. Po prostu nie było już wyjścia.
    • 33qq Kościoły się nie obronią 10.02.12, 08:59
      akurat to są chyba jedyne pieniądze, które nie są w tej firemce całkiem zmarnowane
      • maura4 Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 10:51
        To jaki jest z nich pożytek ?
        • burlasino Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 11:16
          Nawet nie pytaj, bo jak ktoś pisze tak jawnie prowokacyjną bzdurę (jak ten 33qq), to nie po to aby rzeczowo dyskutować.
        • joly.roger Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 20:31
          maura4 napisała:

          > To jaki jest z nich pożytek ?

          Taki, że jakby przyszło do prawdziwej wojny to tylko modlić się nam pozostaje? ;) I to każdy do swojego Boga, może któryś wysłucha :)))
    • adkalin Kościoły się nie obronią 10.02.12, 09:01
      Reforma ordynariatu polowego powinna polegać na jego całkowitej likwidacji.
    • entymolog Jedyne parafie gdzie nie ma zagrożenia pedofilią. 10.02.12, 09:01
      Może jednak nie likwidować?
      • bezspokoju Re: Jedyne parafie gdzie nie ma zagrożenia pedofi 10.02.12, 12:04
        Likwidować, likwidować. Jeżeli żołnierz ma potrzebę się pomodlić, to ma gdzie, gdziekolwiek spojrzy - tam wieża kościelna.
        • kapitan.kirk Re: Jedyne parafie gdzie nie ma zagrożenia pedofi 10.02.12, 19:15
          Likwidować, likwidować. Jeżeli żołnierz ma potrzebę się pomodlić, to ma gdzie, gdziekolwiek spojrzy - tam wieża kościelna.

          I jedzenie w wojsku też zlikwidować – w końcu gdzie by dziś nie splunąć, tam makdonald.
          Pzdr ;-)
          • joly.roger Re: Jedyne parafie gdzie nie ma zagrożenia pedofi 10.02.12, 20:36
            kapitan.kirk napisał:

            > I jedzenie w wojsku też zlikwidować – w końcu gdzie by dziś nie splunąć,
            > tam makdonald.
            > Pzdr ;-)
            >
            A owszem, korzysta się już w wojsku z cateringu który jest tańszy od utrzymywania kuchni (oczywiście kuchnie polowe muszą być i umieć działać w warunkach wojny, ale tylko w jednostkach bojowych)
            Także to nie był najlepszy przykład.
            • kapitan.kirk Re: Jedyne parafie gdzie nie ma zagrożenia pedofi 10.02.12, 21:15
              joly.roger napisał:

              > A owszem, korzysta się już w wojsku z cateringu który jest tańszy od utrzymywan
              > ia kuchni

              I jak to według Ciebie wygląda? Żołnierz sobie chodzi na brunche i obiadokolacje do cywilnych restauracji w pobliżu koszar lub poligonu...? :-D
              Pzdr
              • kolter Re: Jedyne parafie gdzie nie ma zagrożenia pedofi 10.02.12, 21:23
                kapitan.kirk napisał:

                > joly.roger napisał:
                >
                > > A owszem, korzysta się już w wojsku z cateringu który jest tańszy od utrz
                > ymywan
                > > ia kuchni
                >
                > I jak to według Ciebie wygląda? Żołnierz sobie chodzi na brunche i obiadokolacj
                > e do cywilnych restauracji w pobliżu koszar lub poligonu...? :-D

                Nie , je na wojskowej stołówce .Do cywilnej knajpy idzie pannę do bzykania wyrwać , a nie na msze latać :))
          • burlasino Re: Jedyne parafie gdzie nie ma zagrożenia pedofi 11.02.12, 00:18
            kapitan.kirk napisał:

            > Likwidować, likwidować. Jeżeli żołnierz ma potrzebę się pomodlić, to ma gdzi
            > e, gdziekolwiek spojrzy - tam wieża kościelna.

            >
            > I jedzenie w wojsku też zlikwidować – w końcu gdzie by dziś nie splunąć,
            > tam makdonald.

            Jeść, aby żyć, musi każdy człowiek, więc państwo musi zapewnić żołnierzowi wyżywienie. Modlitwa nie jest do życia niezbędna.
            (Zreszztą modlić się można w dowolnym miejscu i czasie, wszechobecny bóg i tak wszystko widzi i słyszy 24h na dobę)
            • kapitan.kirk Re: Jedyne parafie gdzie nie ma zagrożenia pedofi 16.02.12, 16:36
              Patrz niżej moja odpowiedź na post z godz. 16.35.
              Pzdr
              • burlasino Re: Jedyne parafie gdzie nie ma zagrożenia pedofi 17.02.12, 07:54
                kapitan.kirk napisał:
                > Patrz niżej moja odpowiedź na post z godz. 16.35.

                Nie widzę takiego postu, poza tym co za "prawdę objawioną" mogłeś ogłosić w takiej sprawie? Czy masz jakeś kolejne "tajne informacje", że modlitwa na terenie jednostki jest żołnierzom niezbędna do życia i wykonywania rozkazów? Albo, że bozia jest tylko w obrazku lub krzyzyku kapelana i bez kapelana nie ma kontaktu z bozią?
    • divak2 No popatrzcie - 10.02.12, 09:04
      tyle lat im to nie przeszkadzało.
    • youngcontrarian ks.Tomek zaprasza na Vatican Expo 2012 10.02.12, 09:33
      Wychodzac naprzeciw postulatom papieza Benedykta XVI , ktory wraz z innymi autorytetami religijnymi nawoluje do odnalezienia i przywrocenia boga/bogow naszej laicyzujacej sie cywilizacji i w porozumieniu z organizacjami reprezentujacymi wszystkie zarejestrowane religie – sponsorzy: "L'Osservatore Romano", "Radio Maryja","Nasz Dziennik" i "Gosc Niedzielny" i Tomek zapraszaja osoby przezywajace kryzys wiary badz niewierzace jak i te nadal niezdecydowane na 2012 Vatican GODS EXPO. Ta unikalna w historii dziejow ludzkosci impreza odbedzie sie pod haslem: "Religijni entuzjasci wszystkich krajow laczcie sie".
      Expo oprocz gwozdzia programu - boga chrzescijanskiego – przedstawi szeroki asortyment innych antropomorficznych, transcendentnych bostw. Wyboru wlasciwego boga bedzie mozna dokonac dobrowolnie za niewielka ale regularnie uiszczana nieopodatkowana, dozywotnia oplata.
      Nasza katolicko-watykanska ekspozycja wraz z punktem agitacyjno-rekrutacyjnym bedzie sie znajdowac pomiedzy stoiskami Boga Xenu i Wyznawcow Latajacego Potwora Spaghetti.
      Z powodu ograniczonej podazy bogow i w zgodzie z zasadami monoteizmu zainteresowani moga wybrac tylko jednego boga. Przypominamy, ze po dokonaniu wyboru organizatorzy i sponsorzy 2012 Vatican GODS EXPO nie przewiduja wydawania wyznawcom nowowybranych bogow gwarancji, ani refundacji a juz w zadnym przypadku polisy ubezpieczeniowej. Nieusatysfakcjowanych nabywcow prosimy o kierowanie swoich zastrzezen i reklamacji bezposrednio do zakontraktowanego boga badz do jego upowaznionych dilerow.
      Expo bedzie uatrakcyjnione pokazami roznych tradycji religijnych: nasi muzulmanscy bracia umozliwia dzieciom plci meskiej przebieranie sie w stroje i specjalne pasy meczennikow-samobojcow a dla kobiet i dziewczat - juz od tysiacleci modne, przewiewne i wygodne, we wszystkich odcieniach bieli i czerni - kreacje na kazda okazje z seksownym, stymulujacym zmysly i wyobraznie otworem na oczy. Dla milosnikow mocniejszych wrazen islamscy fundamentalisci zademonstruja (na manekinie) rozne sposoby podrzynania gardel bluzniercom Islamu. Na specjalnym symulatorze bedzie mozna wykonac loty samobojcze w kierunku WTC i Pentagonu.
      Nasi zydowscy bracia zademonstruja podniosly, rytual uboju bydla rogatego polegajacy na powolnym wykrwawianiu zwierzecia oraz ceremonie obrzezania czlonka meskiego zwana "bris". Tytulem uzupelnienia nasi bracia i siostry z Somalii wyjasnia i rowniez zademonstruja (na manekinie) duchowy wymiar i higieniczne dobrodziejstwa obrzezania zenskiego.
      Najwieksza atrakcja ekspozycji katolickiej bedzie fiolka z krwia Karola Wojtyly i statecznik z lewego skrzydla prezydenckiego Tupolewa, w ktorym meczenska smiercia zginal sp. prez. Lech Kaczynski-Wawelczyk.
      Dla dzieci oprocz zabawy w chowanego pod sutannami ksiezy przygotowalismy ogromne ognisko symbolizujace wspaniale tradycje Swietej Inkwizycji. Ojcowie Jezuici udostepnia dzieciom niektore narzedzia tortur z bogatej kolekcji Watykanu w celu pieczenia kartofli i kielbasek. Na oddzielnym stosie dorosli beda mogli publicznie palic kondomy i ksiazki heretykow i bluzniercow, miedzy innymi: Russell’a, Sagana, Dawkinsa, Dennetta, Harrisa, Ayan Hirsi Ali, wcielonego antychrysta Chritophera Hitchensa i niezwykle niebezpiecznej bo opartej na oryginalnych watykanskich dokumentach wielotomowego dziela Karla Heinza Deschnera “Kriminalna Historia Chrzescijanstwa”.
      Kazdy odwiedzajacy Nasze stoisko otrzyma bezplatny egzemplarz Nowego Testamentu a mlodsi religijni entuzjasci wlasnorecznie podpisany plakat z wizerunkiem mlodego Josefa Ratzingera w mundurku harcerskim z lat 1943-45. Chrzescijanskie egzorcystyczno-modlitewne sluzby zapewnia osobom z zaburzeniami psychicznymi i innymi delegliwosciami, wobec ktorych medycyna tradycyjna jest bezsilna 24-godzinna pomoc medyczna (lacznie z cudownymi uzdrowieniami).
      Teologia Wyzwolenia promujaca idee chrzescijanskiego marksizmu-leninizmu oferuje T-shirty z wizerunkiem ukrzyzowanego Che Guevarry oraz kuloodporne wydanie Nowego Testamentu z przypisami/uzupelnieniami Marxa, Engelsa, Lenina,Trockiego i Mao. Towarzysze ksieza zademonstruja rowniez sutanny polowe w barwach ochronnych. Tlem muzycznym bedzie wiazanka przebojowych psalmow rewolucyjnych m.in. "Bog to jest nasz ostatni" i "Wierzacy kleknij ludu ziemi" w wykonaniu gejowskiego choru anglikanskiego pod batuta atrakcyjnej Pani pastor.
      Mormoni na zaimprowizowanym stoisku/warsztacie pod szyldem "Zrob to sam" – doradza odwiedzajacym jak szybko metoda chalupnicza stworzyc sobie religie i potem - w celach zdobycia ulg podatkowych - zarejestrowac ja jako oficjalne wyznanie. Ponoc - w swietle obowiazujacego prawa - jest to prostsze od zalozenia i zarejestrowania niezaleznej, swieckiej organizacji pomocy humanitarnej czy jakiejkolwiek innej organizacji dobroczynnej. Nie obedzie sie bez sprzedazy slynnej mormonskiej blielizny symbolizujacej oddanie bogu i duchowy zwiazek z Jezusem oraz skutecznie zabezpieczajacej przed pokusami szatana.
      Islamski plac zabaw zaprosi wszystkie dzieci do uczestnistwa w symbolicznym ukamienowaniu nieposlusznych i niegrzecznych dziewczynek (oraz tych chlopcow, ktorzy lubia bawic sie w doktora wylacznie z innymi chlopcami) przy uzyciu roznobarwnych pileczek ping-pongowych. Chrzescijanie natomiast zapraszaja dzieci na pełne suspensu ukrzyzowanie Jezusa oraz przejazdzek na osiolkach, mamutach, dinozaurach i innych zwierzatkach z Arki Noego.
      Jedna z rewolucyjnych reform w KK majacych na celu uatrakcyjniene przezyc religijnych bedzie urozmaicenie smakowe eucharystii. Odbedzie sie to za sprawa degustacji najnowszych czipsow, ktore zamienia dotychczasowe przasne wafelki symbolizujace Cialo Chrystusa. Podczas eucharystii na Expo kaplan da kazdemu mozliwosc wyboru czipsa o ulubionym smaku; solony, bekonowy, serowy, paprykowy a nawet bananowy. Czipsy jablkowe budza powazne kontrowersje natury biblijno-teologicznej i czekaja na certyfikat Papieskiej Kongregacji Nauki Wiary oraz Papieskiej Akademii Nauk.
      KK przewiduje rowniez zwiekszenie wyboru win mszalnych i ich rocznikow w tym wysokogatunkowych win importowanych.
      Protestanci i katolicy ze zjednoczonej chrzescijanska miloscia Irlandii przygotowuja wystrzalowy...ba...bombowy happening-niespodzianke.
      Religijni entuzjasci z Balkanow - z zachowaniem wszelkich srodkow ostroznosci - zademonstruja palenie wsi i czystki etniczne inowiercow i przeksztalcanie ich swiatyn w parkingi.
      Prezbiterianie zza oceanu zademonstruja slynna grzanke z wizerunkiem Najswietszej Panienki sprzedana ostatnio na e-bay-u za 150 000 dolarow.
      Scjentolodzy oprocz ogromnego stoiska z literature popularno-naukowa z autografem samego Toma Criusea oferuja bezplatne testy osobowosci, zwlaszcza tym, ktorzy jej nie maja.
      Szamani z Karaibow zademonstruja przepowiadanie przyszlosci przez bogow kultu voo-doo z krwi swiezo zarznietego czerwonopiorego koguta.
      Animalisci i panteisci z Nowej Gwinei i Wysp Pacyfiku wyjasnia tradycyjne techniki wywolywania duchow przodkow oraz tysiacletnie tradycje skladania ludzkich ofiar w polaczeniu z kanibalizmem. Te podniosle obrzedy i tradycje odchodza w niepammiec za sprawa i kulturobojczych wszechobecnych symboli świeckiej, bezbożnej i skomercjalizowanej współczesności oraz moralno-konsumpcyjnego relatywizmu.
      • youngcontrarian ks.Tomek zaprasza na Vatican Expo 2012 cd. + P.S. 10.02.12, 09:42
        (dokonczenie)

        Przewidziane sa rowniez stoiska dla milosnikow wymarlych bogow antycznych, anglo-celtyckich, germanskich, skandynawskich, przed-kolumbijskich i oczywiscie naszych rodzimych slowianskich - jakos przez polski KK zapomnianych.
        Watykanska oficyna wydawnicza im. Blogoslawionych Mikolaja Kopernika i Giordano Bruno wystawi kolekcje ksiazek naukowych dokumentujacych wklad KK w rozwoj nauki i medycyny; zwaszcza epidemiologii, astrofizyki i embriologii ze szczegolnym uwzglednieniem zaslug metody in vitro w poczeciu Jezusa Chrystusa, Horusa, Ozyrysa, Buddy... – ktorzy rowniez dziwnym zbiegiem okolicznosci obchodza swoje urodziny dokladnie tego samego dnia.
        Beda rowniez pozycje o wielowiekowej walce KK z rasizmem, homophobia, niewolnictwem...nie wspominajac o zaslugach KK w kwestiach rownouprawnienia kobiet, praw czlowieka a zwlaszcza praw dziecka, ochrony srodowiska naturalnego a nawet obrone praw zwierzat.
        Wyznawcy Kultu Szatana - mimo otrzymania od nas oficjalnego zaproszenia - w znak protestu na tzw. "nagonke medialna" KK przeciwko Nergalowi - zbojkotowali tegoroczne Vatican GODS EXPO. Tym samym zademonstrowali swoja arogancje i egoizm... i co gorsza zlamiali wszelkie zasady religijnej solidarnosci.
        Brak Szatana, ktory jest warunkiem koniecznym istnienia kazdej religii bedzie niepowetowana strata nie tylko dla organizatorow tej wyjatkowej w dziejach historii ludzkosci imprezy ale dla calego ruchu teistycznego, z takim oddaniem walczacego o godnosc i przetrwanie religii - skarbnicy wszelakich osiagniec gatunku ludzkiego i prekursora wszystkich cywilizacji.
        Szatan musi sobie zdac sprawe z prostego i bolesnie oczywistego faktu wspolnoty naszych interesow. Satanizm jest integralna, symbiotyczna czescia i nieodzownym punktem odniesienia dla religii – zwlaszcza tych o judeo-chrzescijanskich korzeniach.
        Glownym i wspolnym celem wszystkich ludzi wierzacych jest promocja harmonijnego wspolzycia wszystkich wyznan oraz bezkompromisowa walka z dominujacym nasze zycie komercjalizmem, utylitaryzmem, pragmatyzmem i patologicznym - i jakze niebezpiecznym - naduzywaniem nauki i rozumu.
        Promowanie na Expo tych nowatorskich i oryginalnych zmian ozywi zainteresowanie religia i tym samym ocali ja od gwaltownie postepujacej marginalizacji i stopniowego odchodzenia w niepamiec i stania sie niczym wiecej jak niszowym tematem badawczym dla antropologow/kulturoznawcow/religioznawcow i bezrobotnych teologow...badz skansenowym, jarmarczno-odpustowym kiczem.
        www.secular-europe-campaign.org
        P.S.
        Jedna z glownych atrakcji ekspozycji katolickiej bedzie spektakularny pokaz mody sakralnej. Oto zwiastun specjalnie dla forumowiczow GW i milosnikow ksiedza dyzurnego Tomka:
        www.youtube.com/watch?v=CYzRL9YIswQ&feature=youtu.be
        • boykotka Jeżeli liczysz, że ktoś to przeczyta :) 10.02.12, 11:05
          To mu najpierw zapłać :) Nie można ująć tego w 2 zdaniach ?
          • burlasino Re: Jeżeli liczysz, że ktoś to przeczyta :) 10.02.12, 11:41
            Jeśli nie masz ochoty - nie czytaj, ale oszczędź sobie idiotycznych uwag.
          • youngcontrarian Daj mi numer swojej "komurki" 10.02.12, 12:29
            boykotka napisała:

            > To mu najpierw zapłać :) Nie można ująć tego w 2 zdaniach ?


            Droga Boykotko, skoro Twoja ograniczona wydolnosc intelektualna nie pozwala Ci przetrawic tekstu dluzszego od przecietnego SMS-a daj mi numer Twojej "komurki..."


            • kapitan.kirk Re: Daj mi numer swojej "komurki" 10.02.12, 13:46
              Drogi Rydzyku/Youngc...; przypuszczam że szanowna Przedmówczyni mogła mieć raczej na myśli zwyczaj przeklejania przez Ciebie od kilku lat wciąż tych samych tekstów, niezależnie w zasadzie od szczegółowego tematu danego wątku ;-) Jakkolwiek nie byłyby one bowiem ciekawe i skrzące się dowcipną erudycją; widziane znienacka po raz np. siedemdziesiąty, tracą - zaręczam Ci - bardzo wiele na swej zamierzonej atrakcyjności, zwłaszcza w oczach osób o co bardziej wrażliwych nerwach.
              Pozdrawiam
              • ubiquitousghost88 Zapewniam cię, że jego sposób wyładowywania... 10.02.12, 18:54
                ...własnych frustracji w niczym nie ustępuje twojemu, jeśli chodzi o efekt na psychice autora postu.
                Carpe diem!
                Jeden lubi dobre maniery, inny lubi dać w pysk.
                Co za różnica?



                kapitan.kirk napisał:

                > Drogi Rydzyku/Youngc...; przypuszczam że szanowna Przedmówczyni mogła mieć racz
                > ej na myśli zwyczaj przeklejania przez Ciebie od kilku lat wciąż tych samych te
                > kstów, niezależnie w zasadzie od szczegółowego tematu danego wątku ;-) Jakkolwi
                > ek nie byłyby one bowiem ciekawe i skrzące się dowcipną erudycją; widziane znie
                > nacka po raz np. siedemdziesiąty, tracą - zaręczam Ci - bardzo wiele na swej za
                > mierzonej atrakcyjności, zwłaszcza w oczach osób o co bardziej wrażliwych nerwa
                > ch.
                > Pozdrawiam
                >
                • kapitan.kirk Re: Zapewniam cię, że jego sposób wyładowywania.. 10.02.12, 19:29
                  ubiquitousghost88 napisał:

                  > ...własnych frustracji w niczym nie ustępuje twojemu,

                  Jeśli był to komplement, to z serca Niebóg zapłać ;-)
                  Pozdrawiam
              • youngcontrarian Dziekuje kapitanie za konstruktywna krytyke 10.02.12, 22:33
                kapitan.kirk napisał:

                Drogi Rydzyku/Youngc...; przypuszczam że szanowna Przedmówczyni mogła mieć raczej na myśli zwyczaj przeklejania przez Ciebie od kilku lat wciąż tych samych tekstów, niezależnie w zasadzie od szczegółowego tematu danego wątku ;-) Jakkolwiek nie byłyby one bowiem ciekawe i skrzące się dowcipną erudycją; widziane znienacka po raz np. siedemdziesiąty, tracą - zaręczam Ci - bardzo wiele na swej zamierzonej atrakcyjności, zwłaszcza w oczach osób o co bardziej wrażliwych nerwach.
                Pozdrawiam

                Drogi Kapitanie ,

                Wydaje mi sie, ze Boykotka wyrazila swoje zarzuty wobec moich wpisow bardzo precyzyjnie.
                Obecnie pracuje nad dwuzdaniowym streszczeniem/wersja SMS-owa mojego tekstu specjalnie dla niej.

                Nie osadzaj moich tekstow zbyt surowo. Nudna natarczywa, koscielna/religijna propaganda i indoktrynacja mas od kolyski do grobowej deski nie zmienila sie od prawie 2000 lat / 1500 w przypadku Islamu.
                Czytaj mimo wszystko moje teksty, prosze. Przynajmniej od czasu do czasu. Sa one forma dosc UNIWEWRSALNEGO ostrzezenia (zwlaszcza) dla mlodych Polakow ; troche na wzor kampanii anty-rakowej/ anty-nikotynowej. Albo odbierz to jako skrocone CV Kosciola Katolickiego niezbedne dla tych osob , ktore zamierzaja wejsc w jakikolwiek kontakt z ta firma/instytucja. Co do samego tekstu uzupelniam/modyfikuje go w miare naplywu informacji o nowych aferach w Watykanie i jego agenturach na calym swiecie...
                Dziekuje, ze mimo nawalu zajec znalazles czas aby podzielic sie z nami swoja opinia o moich komentarzach.
                Zreszta.... zawsze mozesz moje wpisy po prostu zignorowac.

                Lacze pozdrowienia
                youngcontrarian
                • kapitan.kirk Re: Dziekuje kapitanie za konstruktywna krytyke 16.02.12, 16:33
                  youngcontrarian napisał:
                  >>>Nie osadzaj moich tekstow zbyt surowo.<<<

                  Nie osądzam Twoich tekstów w ogóle, bo nic mi do Twoich poglądów. A krytykuję jedynie spamerski sposób ich rozpowszechniania.
                  Pzdr
          • gandalph Re: Jeżeli liczysz, że ktoś to przeczyta :) 10.02.12, 19:07
            boykotka napisała:

            > To mu najpierw zapłać :) Nie można ująć tego w 2 zdaniach ?

            Nie, nie można. Ja przeczytałem!
    • prawdziwy-bankrut Kościoły się nie obronią 10.02.12, 09:33
      No cóż, wychodzą powoli kolejne absurdy polskiej elyty rządzącej ciemnym narodem.
      Tu se zrobimy generała tam pałkownika, tu nowy kościół. Władza jak zwykle huśta się za pieniądze podatnika i ma gdzieś co ten podatnik o tym myśli.
    • poppers68 Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 09:46
      ...nie jestem pewien, czy używanie określeń typu: "atak" czy "frustraci" jest prawidłowym w zakresie generalizowania do z góry określonej tezy ,iż tylko agresja jest powodem krytyki tej organizacji. Mało tego, oba sformułowania charakteryzują dialektykę słowną typową dla zagorzałych wyznawców KK.
      Celowo używam tego typu określenia, gdyż chyba jednak należałoby oddzielić dwa pojęcia : wyznawców Jezusa Chrystusa oraz wyznawców Kościoła Katolickiego.
      Widzę to przez pryzmat nieodpartego wrażenia,iż w strukturach kościelnych od proboszcza po Kurię Biskupią widzę.... samych Jezusów Chrystusów a nie kapelanów czy księży.
      To smutne ale w latach mojego dzieciństwa oraz okresu młodości "wczesnej" przypadającej na zmagania społeczeństwa z ideologią totalitarną miałem naprawdę potężną dawkę sympatii dla księży czy w ogóle ludzi kościoła. To była klasa społeczna sama w sobie, niezmiernie wspierająca społeczeństwo w tych obrzydliwych czasach.
      Po 1989 roku ze smutkiem obserwuję jak ta organizacja religijna nie radzi sobie z własną tożsamością. Jak mamona i pazerność, która była już przecież powodem zarówno buntów chłopskich czy Rewolucji Francuskiej wraca bez refleksji w odniesieniu do przeszłości.
      To dramat, że kolejni Papieże są zmuszeni przepraszać za potworności nie anonimowych członków społeczeństw ale konkretnych zastępów duchownych ,którzy brali udział przez wieki w rzeziach innych ludzi . Im jestem starszy, im więcej dowiaduję się o milionach istnień ludzkich,które KK ma na sumieniu, im więcej słyszę pychy w stwierdzeniu o AŻ 2000 letniej tradycji KK ( a to dużo? biorąc pod uwagę,iż 1 dynastia Starożytnego Egiptu potrafiła utrzymać ciągłość władzy przez 3000-3500 lat?) ,im więcej wiem o udziałach kleru w mordach poszczególnych chunt wojskowych , im więcej wiem o naprawdę szerokiej ławie pedofili w strukturach KK ( a afery dotyczą tylko niedawnego czasu lat 50-60-70-80-90 lub obecnych a co wcześniej? a co z krajami tak spętanymi hipokryzją jak Polska?) tym mocniej uświadamiam sobie ,że nie po drodze mi z każdymi tzw. "izmami"....
      I wcale nie jestem sfrustrowany. Mam po prostu swoje zdanie i dokonuję swoich wyborów będąc zdrowym na ciele i umyśle.....
      • koloratura1 Jezusmaria!!! 10.02.12, 10:35
        poppers68 napisał:

        > AŻ 2000 letniej tradycji KK ( a to dużo? biorąc pod uwagę,iż 1 dynastia
        > Starożytnego Egiptu potrafiła utrzymać ciągłość władzy przez 3000-3500 lat?)

        I co?
        Z KK miałoby być podobnie???

        Niedoczekanie! Nawet w tym naszym Katolandzie.

        PS.: Wiem, wiem; wcale byś nie chciał, żeby było podobnie.
    • he1ku Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 09:54
      Tomek to pięknie,że masz swoje zdanie, ale czy pracujesz i masz dochody ? Narzekasz ,że żle rządzą ,masz niedostatek, gminy zamykają szkoły , bo nie mają pieniędzy itd. Wyobraż sobie,że twoje pieniądze są marnotawione i to w sprawie ,którą tak popierasz, a mianowicie trwonią na utrzymanie wojskowego duchowieństwa.Kilku kapelanów , nierobów bierze grubą kasę , bo ktoś ustawił ich w hierarchi wojskowej bardzo wysoko . W latach piędziesiątych i nawet przed wojną wojsko chodziło do miejscowych świątyń, a tuta nie wymieniono jeszcze jednej religii , a przed wojną dużo żołnierzy było Żydami .Pamiętam jak żołnierze czwórkami maszerowali do kościoła na mszę aż miło było popatrzeć i posłuchać, bo wygalantowani byli,podkute buty dudniły na bruku.Ale to się z czasem skończyło, aż do dzisiaj. Wojsko wstydzi się chodzić do kościołów w miejscowościach gdzie stacjonują ,trzeba wyodrębnić kościół specjalnie i to tylko dla wojska. Wstydzą się ,że wierzą , a kapelani dodatkowe etaty mieć . kościół rąbie nas na porządną kasę, to należy zmienić i do pionu wszystko ustawić . Ale kto to zrobi,jak wokół tylko durnie nas otaczają, a co najgorsze to właśnie oni są u władzy.polaku dlaczego jesteś biedny, boś głupi. A dlaczego jesteś głupi, boś biedny. To właśnie jest kwadratura koła w polskim wydaniu.
    • jestem-z-miasta Jestem katolikiem ale uważam, że kapelani 10.02.12, 09:55
      w stopniu półkowników to zupełna patologia i bezsensowne marnotrawienia pieniędzy przeznaczanych na obronność. Niepotrzebne etaty.
      • koloratura1 Czy ktoś wreszcie poradzi sobie z bandą złodziei? 10.02.12, 10:42
        jestem-z-miasta napisał:

        > w stopniu półkowników to zupełna patologia i bezsensowne marnotrawienia
        > pieniędzy przeznaczanych na obronność. Niepotrzebne etaty.

        Nie tylko pensje. Emerytury pułkownikowskie też.
        • nerwus0 Re: Czy ktoś wreszcie poradzi sobie z bandą złod 10.02.12, 10:52
          Ciekawe ile na tacę dali by żołnierze? Chyba cieniutko.
          Chyba, że dostają dodatek tacowy do żołdu.
          • koloratura1 Re: Czy ktoś wreszcie poradzi sobie z bandą złod 10.02.12, 10:58
            nerwus0 napisał:

            > Ciekawe ile na tacę dali by żołnierze? Chyba cieniutko.
            > Chyba, że dostają dodatek tacowy do żołdu.

            Dodatek - zamiast do żołdu - wypłaci się od razu kościółkowi.
            • pvf Re: Czy ktoś wreszcie poradzi sobie z bandą złod 10.02.12, 13:04
              koloratura1 napisała:

              >
              > Dodatek - zamiast do żołdu - wypłaci się od razu kościółkowi.

              Słuszna uwaga. Przecież żołnierz mógłby taki dodatek w inny sposób spożytkować....
    • ryszard-2 Kościoły się nie obronią 10.02.12, 10:02
      Ktoś niedawno tłumaczył,że w wojsku brakuje pieniędzy na nowe uzbrojenie.Nie ma się co martwić w razie potrzeby znajdzie się jakiś nowy ksiądz Skorupka.
    • dio62 a nie lepiej zostawić ordynariaty a rozpuścić armi 10.02.12, 10:04
      ę,następnie wysłać tych panów, którzy podają się za przedstawicieli bogów na ziemi,do Afganistanu i z tymi którzy zwyciężą podpisać umowę na obronę kraju.Do tego warto przypomnieć,że od ponad 350 lat królową Polski jest MB Częst.pod której przywództwem w zaledwie 123 lata odzyskaliśmy niepodległość,potem dzięki niej wygraliśmy IIWŚ chociaż z dużym udziałem"Rudego" i kpt.Klossa,następnie w 45 lat ,dzięki niej,pokonaliśmy komunę,chociaż z dużą pomocą MB Fatimskiej (platonicznej kochanki JPII).Zróbmy jeszcze Jezusa królem Polski a będziemy jedynym supermocarstwem i to bez armii.
      • koloratura1 Koszty mogą wzrosnąć 10.02.12, 10:54
        dio62 napisał:

        > warto przypomnieć,że od ponad 350 lat królową Polski jest MB Częst. pod której
        > przywództwem w zaledwie 123 lata odzyskaliśmy niepodległość, potem dzięki niej
        > wygraliśmy IIWŚ chociaż z dużym udziałem"Rudego" i kpt.Klossa,

        A jeszcze w międzyczasie, w 19920 r., własnym płaszczem przysłoniła Warszawę (cud nad Wisłą), chroniąc ją przed nawałą bolszewicką, o!

        > następnie w 45
        > lat ,dzięki niej,pokonaliśmy komunę,chociaż z dużą pomocą MB Fatimskiej
        > (platonicznej kochanki JPII). Zróbmy jeszcze Jezusa królem Polski a będziemy jedynym
        > supermocarstwem i to bez armii.

        Na pewno masz rację, ale czy to przyniesie jakieś oszczędności w MON-ie?

      • bezspokoju Re: a nie lepiej zostawić ordynariaty a rozpuścić 10.02.12, 12:33
        I tak trzymać, a nawet pójść dalej - zlikwidować armię, budżet MON przekazać purpuratom, a oni za taką kasę żarliwą modlitwą i wstawiennictwem u Najwyższego zapewnią nam po wsze czasy bezpieczeństwo i obowiązkowo DOBROBYT, o ogólnej szczęśliwości nie wspomnę.
    • wit67 Kościoły się nie obronią 10.02.12, 10:06
      Wprost śmieszne te "oszczędności" przy MILIARDACH (dziesiątkach) marnowanych rocznie przez kościół . Proszę poczytać tekst na www.racjonalista.pl pt: Ile kosztuje nas Kościół ? autorstwa Teresy Jakubowskiej (włos się jeży). www.racjonalista.pl/kk.php/s,7726
      • maura4 Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 10:50
        Przeczytałam i co mam powiedzieć, kiedy reęce opadają, a wściekłość zalewa oczy. Wczoraj artykuł w gazecie przekonywał, jak Polacy się bogaca , jak ubywa biedy. Nikt chyba z czytających w to nie uwierzył, bo przecież wie ile zarabia i na co mu to wystarcza. No kto zarabia tyle co sukienkowi genarałowie ? Myślę, że wszystkie rządy "wolnej" Polski zostaną uznane w przyszłości za działające na szkodę Polaków. Nie wyobrażam sobie aby budowa potęgi finansowej KK w Polsce i transfer polskich pieniędzy do Watykanu mogły być uznane za działania dla dobra ojczyzny. Tym, którzy chcą pracować na siebie i rozwój państwa, w którym żyją pozostaje chyba wyjechać do kraju nie będącego kolonią Watykanu.
    • kapitan.kirk Kościoły się nie obronią 10.02.12, 10:08
      Kroki to niewątpliwie w dobrym kierunku, bo jak oszczędzać to na wszystkim; a w przypadku armii zawodowej stacjonującej głównie w kraju, kapelanów rzeczywiście potrzeba dużo mniej niż dawniej. Zawodowych ateistów na tym forum chciałbym jednak uświadomić, że owe 20,5 mln na duszpasterstwo wojskowe rocznie to w sumie mniej niż 1 promil (1/10 procenta) budżetu MON, więc nawet całkowite jego zlikwidowanie - co byłoby zresztą europejskim (i nie tylko) kuriozum - z całą pewnością nie przyniosłoby żadnej radykalnej zmiany sytuacji finansowej wojska.
      Pozdrawiam
      • burlasino Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 12:10
        kapitan.kirk napisał:
        owe 20,5 mln na duszpasterstwo wojskowe rocznie to w sumie
        > mniej niż 1 promil (1/10 procenta) budżetu MON, więc nawet całkowite jego zlik
        > widowanie - co byłoby zresztą europejskim (i nie tylko) kuriozum - z całą pewno
        > ścią nie przyniosłoby żadnej radykalnej zmiany sytuacji finansowej wojska.

        Mniejsza o wojsko. Owe 20 mln zł to sto tysięcy dopłat do energii elektrycznej lub ogrzewania dla najbiedniejszych emerytów i rencistów. Czy to lepiej trafia do twojej wyobraźni?
        • kapitan.kirk Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 12:36
          Jako człowiek staroświecki wyznaję zasadę, że oburzanie się na to iż inni dają za mało pieniędzy na ubogich jest moralnie uprawnione dopiero wtedy, gdy samemu oddało im się najpierw swoje. Wierz mi, że sam bardzo chętnie przeznaczyłbym dużo większe pieniądze z kasy publicznej na zupełnie inne cele niż ma to miejsce (np. miliardy wydawane na organizację Euro 2012, gdyż piłka nożna nudzi mnie do wyrzygania); no ale cóż, demokracja tak nie działa.
          Pozdrawiam
          • burlasino Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 12:42
            Przepraszam, ale odpowiadasz nie na temat (co zresztą jest twoją stałą metodą w przypadku braku argumentów). Mistrzostwa Euro 2012 nie są aktem dobroczynności lecz imprezą komercyjną, obliczoną na zysk. Istnieje, co prawda, ryzyko, że przedsięwzięcie może nie przynieść zysku, ale jest to cecha każdego działania biznesowego. Redystrybucja dochodu narodowego przez budżet (jak w przypadku utrzymania wojska czy zasiłków) nie ma z tym nic wspólnego.
            • kapitan.kirk Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 19:17
              Mistrzostwa Euro 2012 nie są aktem dobroczynności lecz imprezą komercyjną, obliczoną na zysk.

              Nic podobnego. Ze strony państwa przewidziane są przecież tylko wydatki budżetowe, a jeśli impreza summa summarum się zwróci, to przecież nie bezpośrednio do budżetu tylko gospodarce narodowej jako całości, w większości podmiotom prywatnym. Dokładnie to samo dotyczy m.in. wojska, które samo z siebie wszak nie przynosi dochodów i dla budżetu stanowi jedynie cel wydatków; a co najwyżej poprzez swoje działania czy zgoła samo nawet istnienie pozwala innym (w tym państwu) osiągać rozmaite korzyści.

              Co w danym przypadku nie ma zresztą znaczenia, bo nie o wyższości moralnej jednym wydatków nad drugimi wszak tu mówimy, ale o prostej zasadzie funkcjonowania państwa jako wspólnego dobra obywateli – w związku z czym niestety m.in. inwalidzi muszą współfinansować sport wyczynowy, wegetarianie dopłaty do hodowli świń, pacyfiści wojsko, głusi filharmonie, świadkowie Jehowy stacje krwiodawstwa etc. Takie życie :-)

              Pozdrawiam
        • tymon99 Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 23:04
          burlasino napisał:

          > Mniejsza o wojsko. Owe 20 mln zł to sto tysięcy dopłat do energii elektrycznej
          > lub ogrzewania dla najbiedniejszych emerytów i rencistów.

          wojsko ma dopłacać do energii i ogrzewania? emerytom i rencistom?? po dwieście złotych???
          chyba cię, dziecko, troszkę fantazja ponosi.
          • burlasino Re: Kościoły się nie obronią 11.02.12, 00:27
            Szkoda, ze Ciebie nie ponosi rozum. Wojsko nie jest autonomiczne i nie jest właścicielem państwowych pieniędzy. Na poziomie budzetu państwa rząd (za zgodą Sejmu) może przemieszczać środki na te potrzeby, które są pilniejsze lub ważniejsze.
            • tymon99 Re: Kościoły się nie obronią 11.02.12, 09:39
              znaczy, wyznajesz mi tu teorię 'armat i masła'?
      • rockawy Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 12:30
        kapitanie badz uprzejmy wejsc na link podany przez wit 67 i poczytaj .Zapewniam ,podnosi cisnienie krwi.
    • jurek4491 Kościoły się nie obronią 10.02.12, 10:09
      Pobór do woja został dawno zaniechany a mini-spudniczki z gwiazdkami czuli się wspaniale nawet bez owieczek i baranów, to jest naprawdę dziki kraj.
      • koloratura1 Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 11:34
        jurek4491 napisał:

        > Pobór do woja został dawno zaniechany a mini-spudniczki z gwiazdkami czuli się
        > wspaniale nawet bez owieczek i baranów,

        A po co komu jakieś owieczki czy barany?
        Wystarczy kasa.
    • jozwa51 Kościoły się nie obronią 10.02.12, 10:18
      Wreszcie krok w dobra strone panie ministrze.rozgonic to towarzystwo !!!!
    • realizmforte Kościoły się nie obronią 10.02.12, 10:23
      min. Siemoniak wycofuje ''wojskowe'' pieniądze na budowę cerkwi prawosławnej w Warszawie.
      Nigdy by nie starczyło odwagi na wycofanie pieniędzy na budowę kościoła katolickiego.
      • kapitan.kirk Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 10:41
        Czy możesz przytoczyć jakiś przykład wybudowania kościoła katolickiego przez MON?
        Pzdr
        • burlasino Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 12:17
          Owszem, proszę bardzo: Kaplica w b. jednostce wojskowej (3 brygadzie) w Lublinie przy Drodze Męczenników Majdanka. Takich kaplic w obecnych i byłych jednostkach wojskowych (często już nieczynnych) jest w Polsce wiele.
          • kapitan.kirk Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 19:18
            Owszem, proszę bardzo: Kaplica w b. jednostce wojskowej (3 brygadzie) w Lublinie przy Drodze Męczenników Majdanka.

            Szukałem w necie, nie znalazłem – poza jedną wzmianką, że po przejęciu opuszczonych koszar przez miasto, kaplicę miano zburzyć ze względu na zły stan techniczny. Można prosić o jakieś szczegóły?

            Takich kaplic w obecnych i byłych jednostkach wojskowych (często już nieczynnych) jest w Polsce wiele.

            Pewno, że tak, ale bodaj w 100% nie są to jakieś nowe budowle, ale po prostu adaptowane pomieszczenia czy bezużyteczne stare budynki. Niezależnie od tego, na ile ich organizowanie sfinansowane było z budżetu MON, a na ile po prostu było „społecznym” dziełem samych żołnierzy (i na ile dobrowolnym ;-) to raczej żadna z nich – i zgoła wątpliwe, żeby wszystkie razem wzięte – mogły równać się z pomysłem budowy nowej cerkwi za 41 mln złotych, a przecież o to porównanie Przedmówcy chodziło.

            Pozdrawiam
            • burlasino Re: Kościoły się nie obronią 11.02.12, 00:41
              kapitan.kirk napisał:
              > Owszem, proszę bardzo: Kaplica w b. jednostce wojskowej (3 brygadzie) w Lubl
              > inie przy Drodze Męczenników Majdanka.


              Doceniam twój talent do przeszukiwania internetu, którym popisujesz się na każdym kroku, ale - chcesz czy nie chcesz wierzyć - istnieje także życie pozainternetowe, daleko bogatsze od tego "w sieci" i - jak się okazuje - pełne niespodzianek. Otóż, kaplica wojskowa na terenie b. 3 brygady zmechanizowanej w Lublinie nie została bynajmniej urządzona w żadnym "bezużytecznym starym budynku" lecz zbudowana na terenie parkowym jednostki całkowicie od podstaw, z elementów prefabrykowanych, używanych często do wznoszenia budwli taklich jak mosty, wiadukty itp. W podobny sposób (przy zastosowaniu tej samej technologii) wybudowano w latach 90. co najmniej kilkanaście takich kaplic na terenach jednostek WP, bynajmniej nie w "czynie społecznym", a za pieniądze podatników. Nie jest bynajmniej wykluczone, że łączny koszt tych obiektów wyniósł 40 mln zł, co nie jest zresztą aż tak bardzo istotne; ważne, że ze społecznych pieniędzy zaspokajane są obiektywnie zbędne zachcianki i ambicje.
              • kapitan.kirk Re: Kościoły się nie obronią 16.02.12, 16:34
                Co nie zmienia faktu, że żadnego kościoła katolickiego o porównywalnej wartości co planowana cerkiew (jednostkowo 41 mln zł) wojsko nigdy nie wybudowało. A i kaplic nowych nie buduje, skoro wszak liczba jednostek wojskowych się zmniejsza.
                Pozdrawiam
                • burlasino Re: Kościoły się nie obronią 17.02.12, 08:30
                  kapitan.kirk napisał:
                  > Co nie zmienia faktu, że żadnego kościoła katolickiego o porównywalnej wartości
                  > co planowana cerkiew (jednostkowo 41 mln zł) wojsko nigdy nie wybudowało. A i
                  > kaplic nowych nie buduje, skoro wszak liczba jednostek wojskowych się zmniejsza

                  Nie porównywałem żadnych kościołów z cerkwiami, więc nie używaj argumentów nie na temat.
                  To, że wojsko nie buduje nowych klaplic, nie anuluje faktu, że w latach 90. nabudowano lub naurządzano takich kapilic wiele marnotrawiąc społeczne pieniądze na absurdalne cele, uzasadnione wyłącznie fanaberiami religijnymi i ordynarną presją, a nie żadną realną potrzebą.
                  Posługujesz się logiką, w myśl której jeśli złodziej przestał kraść, to jest już OK i nie ma sprawy.
    • elemoretal Kościoły się nie obronią 10.02.12, 10:25
      Kapelani w wojsku powinni być zatrudniani tylko jako cywile. Nie rozumiem tych stopni wojskowych kapelanów. Kapelani nie mają wojskowej wiedzy to dlaczego mają, dostają wojskowe stopnie? Według mnie to idiotyzm, który musi być zlikwidowany.
      • kapitan.kirk Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 10:56
        Elemoretalu, masz trochę nieaktualną wiedzę. Tak rzeczywiście było w latach 90., kiedy to ordynariat wojskowy został odbudowany praktycznie "z niczego", więc większość księży trafiła doń prosto z cywila i faktycznie obdarzanie ich z miejsca stopniami oficerskimi - niekiedy wysokimi - było dość kuriozalne i często odbierane jako niesprawiedliwe. Obecnie sytuacja stopniowo się zmienia i już ok. połowy kapelanów stanowią normalni księża-wojskowi po ukończonych szkołach oficerskich (całkiem normalnych, a nie "duchownych"; głównie WSOWL), zaś wśród reszty dominują właśnie "zwykli" księża parafialni, zatrudnieni na etatach w takim sam sposób jak inni cywilni pracownicy MON (i to oni właśnie głównie idą "do odstrzału" w ramach obecnej redukcji). "Stare porządki" panują już w zasadzie tylko w obszarze wyższego dowództwa, wśród kapelanów najstarszych stopniem i wiekiem - ale i to stopniowo się skończy.
        Pozdrawiam
        • burlasino Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 12:24
          Po co w ogóle w wojsku jacyś księżą, skoro religia jest prywatną sprawą obywatela, a wszelkie władze publiczne - zgodnie z art.25 Konstytucji RP - mają obowiazek zachowywać bezstronność w sprawach światopoglądowych. Można jeszcze zrozumieć obecność księży na hipotetycznym polu walki, ale do tego wystarczy mobilizacja odpowiedniej liczby księży w przypadku konfliktu zbrojnego. W czasie pokoju zawodowa armia mieszka w swoicj domach, jak wszyscy obywatele i żołnierze, jak wszyscy obywatele, mogą modlić się gdzie chcą i ile chcą bez żadnych ograniczeń.
          • kapitan.kirk Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 19:19
            Po co w ogóle w wojsku jacyś księżą, skoro religia jest prywatną sprawą obywatela, a wszelkie władze publiczne - zgodnie z art.25 Konstytucji RP - mają obowiazek zachowywać bezstronność w sprawach światopoglądowych.

            Drogi mój; o pogwałceniu neutralności można by mówić, gdyby dla żołnierzy korzystanie z usług kapelanów, modlitwy, nabożeństwa etc. Były służbowym obowiązkiem, do którego byliby zmuszani bez względu na swój światopogląd. I rzeczywiście takie ekscesy się zdarzały, głównie w początku lat 90. – ale to już odległa przeszłość i dziś, zwłaszcza wobec uzawodowienia armii, nikt by sobie na coś takiego nie pozwolił. A jeśli przymusu nie ma, to zatrudnienie przez wojsko księdza jako członka personelu, pogwałceniem praw żołnierzy niekatolików w oczywisty sposób nie jest. Dokładnie na tej zasadzie, na jakiej zatrudnienie wojskowego dentysty nie jest pogwałceniem praw żołnierzy o zdrowych zębach, zakup przez kwatermistrzostwo mielonki tyrolskiej nie jest pogwałceniem praw żołnierzy-wegetarian, nabywanie książek do garnizonowej biblioteki nie jest pogwałceniem praw żołnierzy wolących oglądać telewizję, sprawowanie urzędu szefa MON przez polityka PO nie jest pogwałceniem praw żołnierzy głosujących na PiS etc.

            Można jeszcze zrozumieć obecność księży na hipotetycznym polu walki, ale do tego wystarczy mobilizacja odpowiedniej liczby księży w przypadku konfliktu zbrojnego.

            Bogowie; a jakiż to byłby na froncie pożytek z jakiegoś brzuchatego proboszcza, z dnia na dzień oderwanego od wiejskiej parafijki? Toć chłopina w kwadrans by skończył jak nieszczęsny ksiądz Skorupka… To przecież chyba oczywiste, że właśnie z punktu widzenia wojska korzystne jest, by kapelan był normalnym wyszkolonym żołnierzem, który potrafi nie tylko spowiadać i namaszczać, ale i zachować się pod ostrzałem, a w razie czego i z kałacha wygłosić parę kazań, i uzbrojoną pielgrzymkę po nocy na azymut poprowadzić ;-) Tak jest w każdym razie we wszystkich nowoczesnych armiach i temu właśnie służą ściśle określone standardy sprawności psychofizycznej i umiejętności profesjonalnych, które podlegają okresowemu sprawdzaniu i które spełniać muszą nie tylko żołnierze liniowi, ale i generałowie, wojskowi kucharze, puzoniści, kapelani, prokuratorzy, kierowcy etc.

            W czasie pokoju zawodowa armia mieszka w swoicj domach, jak wszyscy obywatele i żołnierze, jak wszyscy obywatele, mogą modlić się gdzie chcą i ile chcą bez żadnych ograniczeń.

            No więc właśnie armia zawodowa – chyba nawet bardziej niż każda inna – powinna jak najmniej siedzieć w domach, a jak najwięcej w koszarach, na poligonach i w misjach bojowych, bo za to się jej płaci. Co więcej, nawet owe „domy” to bardzo często zapadłe w lasach „miasteczka wojskowe”, bez cywilnej infrastruktury nie tylko kościelnej, ale w ogóle jakiejkolwiek. Wojsko ma własne sklepy, szkoły, osiedla, policję, sądy, przychodnie, szpitale – dlaczego akurat duchowieństwa nie miałoby mieć?

            Pozdrawiam
            • burlasino Re: Kościoły się nie obronią 11.02.12, 00:54
              kapitan.kirk napisał:
              > Drogi mój; o pogwałceniu neutralności można by mówić, gdyby dla żołnierzy korzy
              > stanie z usług kapelanów, modlitwy, nabożeństwa etc. Były służbowym obowiązkiem
              > , do którego byliby zmuszani bez względu na swój światopogląd. I rzeczywiście t
              > akie ekscesy się zdarzały, głównie w początku lat 90. – ale to już odległ
              > a przeszłość i dziś, zwłaszcza wobec uzawodowienia armii, nikt by sobie na coś
              > takiego nie pozwolił. A jeśli przymusu nie ma, to zatrudnienie przez wojsko ksi
              > ędza jako członka personelu, pogwałceniem praw żołnierzy niekatolików w oczywis
              > ty sposób nie jest. Dokładnie na tej zasadzie, na jakiej zatrudnienie wojskoweg
              > o dentysty nie jest pogwałceniem praw żołnierzy o zdrowych zębach, zakup przez
              > kwatermistrzostwo mielonki tyrolskiej nie jest pogwałceniem praw żołnierzy-wege
              > tarian, nabywanie książek do garnizonowej biblioteki nie jest pogwałceniem praw
              > żołnierzy wolących oglądać telewizję, sprawowanie urzędu szefa MON przez polit
              > yka PO nie jest pogwałceniem praw żołnierzy głosujących na PiS etc.

              Ciekawe jak długo potrafisz uprawiać tę sofistykę, podstawiając fałszywe założenia pod logiczny dowód? Religia nie jest wojsku, jako takiemu, niezbędna i nie można w żadnym razie porównywać jej z wyżywieniem, które jest konieczne do egzystencji. Indywidualne potrzeby religijne winny być zsapokajane również indywidualnie, podobnie jak potrzeba miłości czy posiadania rodziny. Religia to jedna z najbardziej intymnych emocji człowieka, a jej instytucjonalizacja to wręcz naruszenie tej intymności.
              • kapitan.kirk Re: Kościoły się nie obronią 16.02.12, 16:35
                burlasino napisał:
                >>>Ciekawe jak długo potrafisz uprawiać tę sofistykę, podstawiając fałszywe założenia pod logiczny dowód? Religia nie jest wojsku, jako takiemu, niezbędna i nie można w żadnym razie porównywać jej z wyżywieniem, które jest konieczne do egzystencji. Indywidualne potrzeby religijne winny być zsapokajane również indywidualnie, podobnie jak potrzeba miłości czy posiadania rodziny. Religia to jedna z najbardziej intymnych emocji człowieka, a jej instytucjonalizacja to wręcz naruszenie tej intymności.<<<

                „Sofistykę” – jak byłeś uprzejmy nazwać argumentację merytoryczną przeciwstawianą sloganom – zamierzam uprawiać tak długo, aż przyjmiesz do wiadomości (a niekoniecznie do akceptacji) mój pogląd na tę kwestię, podzielany nb. przez wojsko en masse. A pogląd ten jest taki, że usługi wojskowego kapelana świadczone potrzebującym ich żołnierzom nie różnią się merytorycznie absolutnie niczym od usług wojskowego psychologa, fryzjera, prokuratora czy kucharza; a wręcz w interesie wojska jest, by takie usługi zapewnić w każdych warunkach i w wykonaniu odpowiednio przeszkolonego personelu. I dopóki korzystanie z usług tegoż kapelana nie jest dla żołnierzy obowiązkowe, dopóty nie ma mowy o naruszaniu zasady neutralności światopoglądowej państwa – przeciwnie, można by się jej dopatrzeć raczej właśnie w sytuacji, gdyby wojsko z jakiegoś powodu uniemożliwiało żołnierzom korzystanie z posługi religijnej w przypadkach gdy nie mogą z niej korzystać na zewnątrz z powodów służbowych. I takie właśnie rozumowanie przyjęte jest praktycznie we wszystkich nowoczesnych armiach państw demokratycznych – a wbrew temu, co usiłujesz tu wciąż sugerować, to właśnie postulat całkowitego usunięcia służb duszpasterskich poza wojsko jest radykalnym ewenementem.
                Pozdrawiam
                • burlasino Re: Kościoły się nie obronią 17.02.12, 08:47
                  kapitan.kirk napisał:
                  > „Sofistykę” – jak byłeś uprzejmy nazwać argumentację merytoryczną przeciwstawianą
                  > sloganom – zamierzam uprawiać tak długo, aż przyjmiesz do wiadomości (a niekoniecznie
                  > do akceptacji) mój pogląd na tę kwestię, podzielany nb. przez wojsko en masse.

                  I to jest właśnie przykład tej sofistyki. Nie ma bowiem ani ćwierci dowodu na to, że "usługi religijne" są komukolwiek w wojsku potrzebne (nie wspominając nawet o "niezbędności"). Przeciwnie nawet, żołnierze wielokrotnie skarżyli się, że sa przymuszani przez dowódców do zbiorowych wymarszów (niekiedy nawet w tzw. szyku zwartym czyli np. czwórkami) na msze i nabożeństwa, w czasie przeznaczonym na wypoczynek i tzw. zajecia własne. Nie liczono się także zupełnie z poglądami na religię osób bezwyznaniowych oraganizując zbiorowe uczestnictwo wojska w rozmaitych imprezach wymagających klękania, śpiewania pieśni religijnych itp.
                  Oczywiście, były też przypadki aplauzu ze strony żołnierzy w stosunku do zajeć quasireligijnych, a konkretnie uczestnictwa w pielgrzymkach, ale wynikało to wyłącznie z faktu, że pielgrzymki te odbywały się w czasie "służbowym" czyli anulowały automatycznie wszelkie zajęcia (musztrę, ćwiczenia, naukę itp), nużące i meczące.
                  Twoje obszerne "wynurzenia" na temat "usług religijnych" w wojsku są więc czystą sofistyką, opartą na fałszywym założeniu, nie popartym żadnym dowodem, jakoby "usługi" te były w wojsku niezbędne. Porównywanie ich z usługami fryzjerskimi czy gastronomicznymi to czysty absurd i ordynarne nadużycie argumentacyjne, które byłoby może i nawet rozśmieszające, gdyby nie było stosowane przez Ciebie z uporem maniaka. W tej bowiem sytuacji musi już tylko budzić współczucie.
        • prezes_na_dopalaczach Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 17:24
          Drogi "kapitan.kirk".
          Czy moglbys mnie oswiecic, jakaz to wojskowa uczelnie ukonczyl general Glodz?????
          • kapitan.kirk Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 19:21
            O ile wiem to żadnej i dlatego m.in. jest już od dawna poza wojskiem. Jego następca śp. bp Płoski otrzymał stopień generalski już prawie normalnie, po ukończeniu studiów na Akademii Obrony Narodowej; zaś obecny bp polowy Guzdek w ogóle nie jest wojskowym.
            Pozdrawiam
            • sir_fred Re: Kościoły się nie obronią 12.02.12, 12:43
              No, ale czego się ksiądz mógł nauczyć na AON? Jak machać kropidłem pod ostrzałem? To jakaś fikcja, tak czy inaczej...
              • kapitan.kirk Re: Kościoły się nie obronią 16.02.12, 16:36
                Tego nie wiem, biogram podaje jedynie że skończył podyplomowe studia na Wydziale Operacyjno-Strategicznym. Jeśli sprawa Cię interesuję, to sugeruję zwrócić się do biblioteki AON o udostępnienie jego pracy (jeśli nie jest tajna ze względu na tematykę, co jednak poniżej szczebla doktorskiego prawie się nie zdarza).
                Pozdrawiam
      • koloratura1 Alż to proste 10.02.12, 11:38
        elemoretal napisał:

        > Kapelani nie mają wojskowej wiedzy to dlaczego mają,
        > dostają wojskowe stopnie?

        Żeby można ich było zaszeregować na odpowiednio wysokich pensjach.
        A po niedługim czasie - przyznać właściwe dla danej szarży emerytury.
    • robokopo Kościoły się nie obronią 10.02.12, 10:39
      Trzeba KK wypie...ć z wojska! Albo niech płacą sami za siebie.
      • kapitan.kirk Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 11:02
        robokopo napisał:

        > Trzeba KK wypie...ć z wojska! Albo niech płacą sami za siebie.

        Robogliniarzu, duchowieństwo wojskowe istnieje we wszystkich normalnych armiach (w tym nawet w państwach tak zlaicyzowanych jak Francja i Czechy) i nikomu o zdrowych zmysłach jak dotąd nie przyszło do głowy, by żołnierzy-duchownych wchodzących w jego skład nie wypłacać żołdu i kazać im utrzymywać się z datków. Mniej więcej na tej samej zasadzie na jakiej żołnierze-lekarze utrzymują się z żołdu anie z honorariów pobieranych od opatrywanych rannych, żołnierze-kierowcy utrzymują się z żołdu a nie z biletów sprzedawanych załogom transporterów opancerzonych, żołnierze-kucharze utrzymują się z żołdu a nie z rachunków i napiwków płaconych przez żołnierzy w stołówkach etc. To naprawdę proste ;-)
        Pozdrawiam
        • robokopo Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 11:40
          Wzruszające połajanko-wyjaśnienie... Tylko dla mnie jest ono funta kłaków niewarte. Ja nie daję na Kościół ani grosza, w ogóle tam nie łażę. Po co? Żeby wysłuchiwać tych wyjców? Takich banałów dla półgłówków? Takiego pustosłowia? Nie przekonuje mnie, że Kościół coś więcej wie o egzystencji od innych. Oni tak umiejętnie przeplatają te insynuacje, że niby coś wiedzą o sprawach dla człowieka nieweryfikowalnych, ale bardzo ważnych, żeby tylko kasę drzeć i robią to od tysięcy lat. Teraz nastał na nich kres. Coraz więcej Polaków nie będzie buliło na tych rozpasanych, bezczelnych darmozjadów.
          • kapitan.kirk Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 11:48
            Robokopie, chodzenie do kościoła ani wysłuchiwanie "wyjców" nie jest w najmniejszym stopniu obowiązkowe i nie ma nic wspólnego z tematem omawianego artykułu. Z Twojej wypowiedzi wywnioskowałem, że uważasz za stosowne by zlikwidować duchowieństwo wojskowe lub w każdym razie nie opłacać kapelanów wojskowych z budżetu publicznego - i z tym właśnie Twoim domniemanym poglądem polemizowałem. Myliłem się?
            Pzdr
          • koloratura1 Nikt Ciebie nie pyta o zdanie. 10.02.12, 12:01
            robokopo napisał:

            > Ja nie daję na Kościół ani grosza,

            Tylko, jeśli nie płacisz podatków.

            > w ogóle tam nie łażę.

            To nie ma żadnego znaczenia czy łazisz, czy nie.
            Jakaś część budżetu państwa (a powstaje on i z Twoich podatków) - w taki czy inny sposób - jest transferowana do kk.
          • androsak Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 23:32
            legendarny ksiądz Skorupka - bohater, skromny, ubogi bez stopnia wojskowego a teraz generałowie, pułkownicy , wysokie apanaże ?????
            • kapitan.kirk Re: Kościoły się nie obronią 16.02.12, 16:37
              Skorupka po prostu nie był żołnierzem, a jedynie kapelanem delegowanym do wojska jako cywil. Wojskowi kapelani w stopniach oficerskich (także wyższych) istnieli jednak w jego czasach jak najbardziej.
              Pzdr
        • burlasino Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 12:30
          A nie zechciałbyś przypadkiem spróbować uzasadnić racjonalnie potrzebę kapelanów w wojsku w czasie pokoju. POlecam tu swój własny post w tej sprawie forum.gazeta.pl/forum/w,904,133219908,133227247,Re_Koscioly_sie_nie_obronia.html
          (Pomijam już fakt, ze posługujesz się nieprawdziwym argumentem jakoby we wszystkich armiach świata byli kapelani; nie ma ich np. w armiach Japonii, Indonezji, Pakistanu, Indii, Kuby, Chin i wielu innych.)
          • kapitan.kirk Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 13:01
            burlasino napisał:

            > i wielu innych.

            Ponawiam prośbę o owe "wiele innych"; najlepiej nieco bardziej zbliżonych do Polski cywilizacyjnie i ustrojowo niż Japonia czy Chiny - z Europy, Ameryki, demokratyczne, może z NATO...? :-D

            Pzdr
            • burlasino Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 13:24
              kapitan.kirk napisał:
              > Ponawiam prośbę o owe "wiele innych"; najlepiej nieco bardziej zbliżonych do Po
              > lski cywilizacyjnie i ustrojowo niż Japonia czy Chiny - z Europy, Ameryki, demo
              > kratyczne, może z NATO...? :-D

              A co ma tu ustrój do rzeczy? Armia ma być sprawna i zwycieżać, a nie deliberować na tematy ustrojowe. Poza tym prosiłem o rzeczowe (racjonalne) uzasadnienie zatrudniania etatowych kapelanów w armii zawodowej w czasie pokoju, w kraju w którym władze mają konstytucyjny obowiązek neutralności światopoglądowej.
              • kapitan.kirk Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 19:22
                A co ma tu ustrój do rzeczy? Armia ma być sprawna i zwycieżać, a nie deliberować na tematy ustrojowe.

                Zgadza się. I pewnie nie uwierzysz, ale wewnątrz wojska sprawy wiary, niewiary, kapelanów, chodzenia do kościoła etc. praktycznie nie istnieją jako temat budzący jakiekolwiek kontrowersje czy emocje. Na całe szczęście bowiem, większość fanatyków – zarówno religijnych, jak i antyreligijnych – odsiewana jest już na etapie testów psychologicznych przy poborze :-)

                Poza tym prosiłem o rzeczowe (racjonalne) uzasadnienie zatrudniania etatowych kapelanów w armii zawodowej w czasie pokoju, w kraju w którym władze mają konstytucyjny obowiązek neutralności światopoglądowej.

                Pozwoliłem sobie dokonać go w jednym z powyższych postów.
                Pzdr
                • burlasino Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 23:22
                  Sprowadzając rzecz do kwestii czy religia jest w wojsku problemem czy nie, usiłujesz zbagatelizować sprawę. Tymczasem nie chodzi tu o detale lecz pryncypia - zasady konstytucyjne i ich obłudne notoryczne łamanie. (Oczywiście, w kwestii "detalicznej" też wiesz lepiej i nie możesz powstrzymać się od protekcjonalnego tonu).
                  Niestety, w żadnym z postów nie uzsadniłeś przekonująco potrzeby kapelanów w zawodowej armii czasu pokoju. Zapewne dlatego, że takiego dowodu przeprowadzić się nie da; ich obecność w armii jest sprzeczna z zasadą neutralenego światopoglądowo państwa, nie jest konieczna, gdyż żołnierze, jak wszyscy inni opbywatele, mają pełną możliwość zaspokajania swoich ewentualnych potrzeb religijnych w standardowy sposób i stanowi zbędny społecznie koszt.
                  • kapitan.kirk Re: Kościoły się nie obronią 16.02.12, 16:38
                    Patrz wyżej moja odpowiedź na post z godz. 16.35.
                    Pzdr
                    • burlasino Re: Kościoły się nie obronią 17.02.12, 08:50
                      Dziękuję za łaskawe odesłanie mnie do "słowa objawionego". Twoja pycha jest doprawdy rozbrajająca.
    • robokopo Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 10:41
      tomek_456 napisał:

      > Dobry kierunek zmian - redukcja wojska musi spowodowac redukcję kapelanów. To o
      > czywiste.
      >
      > A przy okazji, ciekawe, ile pod tym artykułem pojawi się wpisów frustratów atak
      > ujących KK

      Wzruszające, znowu ta wyższość moralna... Kto wam ją nadał? Ten, kto krytykuje tych darmozjadów, jest frustratem? A może jest inaczej, może, ten kto broni te podłe świnie?
      • sir_fred Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 11:46
        Nie przejmuj się, ten człowiek tak ma. Twardy i przekonany adwokat tej mafii...
    • armin1 Mundurówki out 10.02.12, 10:55
      A ja mam dość utrzymywania 30 paroletnich emerytów w mundurkach,których trzeba będzie utrzymywać średnio przez najbliższe 50 lat( statystycznie wojak,policmajster sobie śmiało pożyje do ok.80-85 latek w POlandii),żyjących jak paszowie i jeszcze szydzących i śmiejących się w kułak z pozostałych ludzików w republice bananowej.
    • jim19 Kościoły się nie obronią 10.02.12, 10:58
      Likwidacja parafii gdzie nie ma wojska to taka oczywistość, że niesmak ogarnia gdy tym się MON chwali.
      Zasadnym jest jednak pytanie dlaczego w ogóle parafie i księża obciążają budżet MON.
      Co ma wspólnego realizowanie swoich potrzeb religijnych przez żołnierzy z nowoczesnym wojskiem jako takim?
      Żołnierz, jeżeli odczuwa taka potrzebę to może udać się w zależności od praktykowanego wyznania do normalnej świątyni lub też dany kościół własnym sumptem może organizować parafie w pobliżu miejsc garnizonowania jednostek.
      • kapitan.kirk Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 11:11
        jim19 napisał:

        > Żołnierz, jeżeli odczuwa taka potrzebę to może udać się w zależności od praktyk
        > owanego wyznania do normalnej świątyni lub też dany kościół własnym sumptem mo
        > że organizować parafie w pobliżu miejsc garnizonowania jednostek.

        Jimie, równie dobrze można by zlikwidować kuchnie w garnizonach i na poligonach (bo przecież jak żołnierz jest głodny to sobie może iść do restauracji) czy lekarzy wojskowych (bo jak żołnierza postrzelą, to może sobie iść do przychodni rejonowej) etc. Otóż sęk właśnie w tym, że często nie może - bo jest na służbie, musi być w koszarach, jest na ćwiczeniach, walczy w kontyngencie zagranicznym, musi spowiadać się z rzeczy związanych z tajemnicami wojskowymi itd. Oczywiście to nie znaczy, że przy każdej kompanii musi być ksiądz i bardzo słusznie że ich liczbę redukuje się do rozsądnego poziomu w pobliżu średniej ogólnie przyjętej w NATO (1 kapelan na ok. 1000 żołnierzy) - ale całkowita likwidacja duchowieństwa wojskowego to naprawdę nie byłby dobry pomysł; i zresztą żadne z państw NATO, nawet z tych dużo bardziej zlaicyzowanych od Polski, nigdy tego nie zrobiło.
        Pozdrawiam
        • rockawy Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 12:40
          zwrocilem sie do kapitana zachecajac do lektury podanego linku na temat zlodziejskich metod i marnowania wielkich pieniedzy przez rzady polskie a tu zly adres .
          Sam kapitan to katabas /wojskowy?/i stad i obrona darmozjadow i oszustow KK.
          • kapitan.kirk Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 19:23
            zwrocilem sie do kapitana zachecajac do lektury podanego linku na temat zlodziejskich metod i marnowania wielkich pieniedzy przez rzady polskie a tu zly adres.

            Zdecydowanie zły – bo niniejsza rozmowa i komentowany artykuł są na temat ewentualnych korzyści z oszczędności dokonywanych w budżetach duszpasterstw wojskowych. Temat krwawej martyrologii jaką przechodzi Polska jęcząca pod mafijnym butem kościółkowych okupantów w osobach czarnosukienkowych pedofilów z watykanika (popraw mnie proszę, jeżeli pomyliłem się w którejś części zaklęcia ;-) niespecjalnie mnie zajmuje. A nawet gdyby zajmował, to obiektywnych informacji na ten temat nie szukałbym raczej w pierwszej kolejności na Racjonaliście (nie obrażając tego serwisu; po prostu tak samo najlepszego przepisu na schabowy nie ma co się spodziewać na stronach Stowarzyszenia Wegan).

            Sam kapitan to katabas /wojskowy?/i stad i obrona darmozjadow i oszustow KK.

            Tak z ciekawości – czy gdy na forum ktoś wypowiada się przeciwko segregacji rasowej, konsekwentnie podejrzewasz go o bycie zakamuflowanym Murzynem…? :-D
            Pozdrawiam
            • burlasino Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 23:11
              No, tak, twój polemista jest uprzedzony i kieruje się stereotypami (przeciwnika segregacji uważa za Murzyna) natomiast Ty jesteś daleki od takiego schematyzmu. Niemniej publikacji na racjonalista.pl nt. kościoła nie uważasz za wiarygodne, bo to jakby opinia wegana o schabowym.
              Czy Ty naprawdę nie zdajesz sobie sprawy ze swojej przewrotności czy tez uwazasz czytelników za głupców, którzy tej przewrotności nie widzą?
              • kapitan.kirk Re: Kościoły się nie obronią 16.02.12, 16:41
                burlasino napisał:
                >>>No, tak, twój polemista jest uprzedzony i kieruje się stereotypami (przeciwnika segregacji uważa za Murzyna) natomiast Ty jesteś daleki od takiego schematyzmu.<<<

                Owszem, takie mam często odczucie. Nieodmiennie śmieszą mnie bowiem sytuacje, w której rozmówca, nie mając sensownych merytorycznych argumentów, z rozpaczy odruchowo próbuje chociaż wykazać, że jego interlokutor nie jest w ogóle godzien uczestniczyć w dyskusji, gdyż na pewno jest w niej zaangażowany z pobudek osobistych :-)

                >>>Niemniej publikacji na racjonalista.pl nt. kościoła nie uważasz za wiarygodne, bo to jakby opinia wegana o schabowym. <<<

                Nie podważam ex definitione ich wiarygodności (zwłaszcza w sferze intencjonalnej), a jedynie ich obiektywizm. Co jest chyba oczywiste, bo strona aktywnie zaangażowana w jakiś głęboki spór z natury rzeczy nie może być postrzegana jak o obiektywna; i tak samo nie szukałbym obiektywnych informacji o historii ateizmu na stronicach np. „Rycerza Niepokalanej”.

                Pozdrawiam
                • burlasino Re: Kościoły się nie obronią 17.02.12, 08:52
                  Podważając nie podważasz. Jasne. Jak zwykle.
        • burlasino Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 12:51
          kapitan.kirk napisał:
          > Jimie, równie dobrze można by zlikwidować kuchnie w garnizonach i na poligonach
          > (bo przecież jak żołnierz jest głodny to sobie może iść do restauracji) czy le
          > karzy wojskowych (bo jak żołnierza postrzelą, to może sobie iść do przychodni r
          > ejonowej) etc. Otóż sęk właśnie w tym, że często nie może - bo jest na s
          > łużbie, musi być w koszarach, jest na ćwiczeniach, walczy w kontyngencie zagran
          > icznym, musi spowiadać się z rzeczy związanych z tajemnicami wojskowymi itd.

          Mieszanie smalcu z ideologią to twoja standardowa metoda "dyskusji". Byłoby dobrze, gdybyś zechciał odrózniać potrzeby obiektywne (jedzenie, lekarz, odzież, wyposażenie), które państwo ma obowiazek zaspokoić żołnierzowi, od potrzeb subiektywnych i względnych, takich jak religia, chodzenie do kina, hodowla kanarków, których państwo nie musi zapewniać, a w przypadku religii - zgodnie z art.25 Konstytucji RP - nawet nie powinno.
          • kapitan.kirk Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 19:24
            Byłoby dobrze, gdybyś zechciał odrózniać potrzeby obiektywne (jedzenie, lekarz, odzież, wyposażenie), które państwo ma obowiazek zaspokoić żołnierzowi, od potrzeb subiektywnych i względnych, takich jak religia, chodzenie do kina, hodowla kanarków, których państwo nie musi zapewniać, a w przypadku religii - zgodnie z art.25 Konstytucji RP - nawet nie powinno.

            Ten podział jest w oczywisty sposób bałamutny. Tak samo subiektywną potrzebą żołnierza, która państwo nie musi w ogóle obchodzić jest np. posiadanie dzieci (a istnieją wojskowe przedszkola), granie na trąbie (a istnieją wojskowe orkiestry), bycie jakiejś płci (a istnieją osobne mundury dla mężczyzn i kobiet) etc.; akurat wojskowe kina i domy kultury istnieją też przecież w najlepsze, acz oczywiście proporcjonalnie do losów analogicznych instytucji cywilnych ;-) Usługi wojskowego księdza niczym się na płaszczyźnie logicznej nie różnią od usług np. wojskowego psychologa, kucharza, kierowcy czy fryzjera; i art. 25 nie ma tu nic do rzeczy. Tak samo rzeczy się mają nawet w państwach dużo bardziej zlaicyzowanych niż w Polsce – jak np. Francja czy Czechy, w których mimo jeszcze dalece ściślejszego rozdziału państwa od Kościołów, duszpasterstwa wojskowe w ich zawodowych armiach mają się jak najlepiej.
            Pozdrawiam
            • burlasino Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 23:32
              Bałamutna jest twoja demagogia i sofistyczna argumentacja. Zgodnie z Konstytucją RP religia jest prywatną sprawą obywatela (państwo nie ma nawet prawa pytać obywatela o wyznanie lub bezwyznanioiwość), a zatem jej instytucjonalizacja w postaci wojskowych kapelanów jest contra lege. Bzdurne i naciągane "argumenty" o przedszkolach wojskowych (zresztą w likwidacji, podobnie jak cała "infrastruktura" cywilna MON - kina, teatry, zespoły artystyczne itp) orkiestrach budzą co najwyżej rozbawienie.
              • kapitan.kirk Re: Kościoły się nie obronią 16.02.12, 16:42
                Patrz wyżej moja odpowiedź na post z godziny 16.35.
                Pzdr
                • burlasino Re: Kościoły się nie obronią 17.02.12, 08:54
                  Znów odsyłacz do "słowa objawionego". Normalka. Zupełnie jak u Świadków Jehowy.
        • kolter Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 21:25
          kapitan.kirk napisał:

          ale całkowita likwidacja d
          > uchowieństwa wojskowego to naprawdę nie byłby dobry pomysł; i zresztą żadne z p
          > aństw NATO, nawet z tych dużo bardziej zlaicyzowanych od Polski, nigdy tego nie
          > zrobiło

          Kiedyś pokazywali naczelnego kapelana NATO w stopniu pułkownika, no a u nas klecha to dwugwiazdkowy generał był .
          • kapitan.kirk Re: Kościoły się nie obronią 16.02.12, 16:42
            Nie istnieje żaden „naczelny kapelan NATO”.
            Pzdr
    • keram01 Kościoły się nie obronią 10.02.12, 11:07
      Po co kapelanowi stopień pułkownika czy generała chyba żeby dawać szpan na paradach czy
      rautach. Czy wrazie śmierci wszystkich wyższych oficerów kapelan przejmnie dowodzenie?
      • kapitan.kirk Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 11:14
        keram01 napisał:

        > Czy wrazie śmierci wszystkich wyższych oficerów kapelan przejmnie dowo
        > dzenie?

        Owszem, jeżeli ma odpowiedni stopień i kwalifikacje. Obecnie coraz więcej duchownych wojskowych to normalni oficerowie po szkołach (głównie WSOWL, ale nie tylko).
        Pzdr
        • prezes_na_dopalaczach Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 17:35
          Drogi Kapitanie,
          Juz raz zapytalem, jaka to wojskowa szkole ukonczyl "general" Glodz?
          Czy ma wojskowa wiedze uprawniajaca go do przejecia dowodzenia wojskiem????
          • kapitan.kirk Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 19:24
            Odpisałem już wyżej.
            Pzdr
            • burlasino Re: Kościoły się nie obronią 10.02.12, 23:38
              Wiesz co, facet? Masz sporo różnych defektów, ale jeden całkowicie niewątpiliwy - organiczną niezdolność przyznania komukolwiek racji. I to w stopniu, który nadaje się chyba do leczenia. Zawsze, kiedy tylko brakuje ci argumentów, twierdzisz, że dowoiodłeś już czegoś wcześniej lub bagatelizujesz sprawę, ewentualnie pleciesz nie na temat pusząc się samą formą.
              • kapitan.kirk Re: Kościoły się nie obronią 16.02.12, 16:43
                Ot i przyganiała żyrafa żółwiowi, że za wysoki :-D
                Na ww. post przedmówcy odpowiedziałem już wyżej, w wypowiedzi z 10 lutego godz. 19.21 i nie miałem zamiaru się powtarzać, bo szkoda czasu i miejsca na serwerach GW.
                Pzdr
                • burlasino Re: Kościoły się nie obronią 17.02.12, 08:58
                  Problem polega na tym, że skoro raz stwierdzisz, że żółw wyższy od żyrafy, to trzymasz się tego jak pijany płotu i odsyłasz do swego bzdurnego twierdzenia jak do encyklopedii.
      • koloratura1 Powód jest prozaiczny i oczywisty 10.02.12, 11:48
        keram01 napisał:

        > Po co kapelanowi stopień pułkownika czy generała chyba żeby dawać szpan na
        > paradach czy rautach.

        Nie tylko i nie przede wszystkim.
        Głównie - żeby brać odpowiednio wysoką pensję, a po paru latach, hmmm..., służby - odpowiednio wysoką emeryturę.
        • zdybka Re: Powód jest prozaiczny i oczywisty 10.02.12, 16:58
          koloratura1 napisała:

          Nie tylko i nie przede wszystkim.
          Głównie - żeby brać odpowiednio wysoką pensję, a po paru latach, hmmm..., służb
          y - odpowiednio wysoką emeryturę.

          Jasne im wyzej stopniem ,tym wiecej pieter w jego domu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka