maura4
21.02.12, 20:33
Lustrem, w którym powinien przejrzeć się KK jest Irlandia. Tam jest KK w pigułce. Nie wiem czy jest jeszcze w Europie jakieś państwo, gdzie sprzężenie władzy świeckiej i KK byłoby tak mocne. W Irlandii nie można było powołać premiera bez poparcia biskupów, ani obsadzić żadnego innego, ważnego stanowiska państwowego. W terenie bez poparcia proboszczów. I te wybierane przez KK władze świeckie wspólnie z katolickimi księżmi, zakonnikami i zakonnicami urządzili dzieciom piekło na ziemi, a dorosłych tak sterroryzowali, że bali się bronić swoje dzieci. Starsi Irlandczycy mówili, że wiedzieli lub się domyślali, co działo się w kościelnych szkołach i sierocińcach, ale bali się reagować. I nie o pedofilię tylko chodzi, ale o chyba wszelkie możliwe przestępstwa wobec dzieci, z pozbawieniem życia włącznie. Zmuszali dzieci do cięzkiej , nieodpłatnej czyli niewolniczej pracy przy produkcji różańców, ze sprzedaży których czerpali zyski. Dzieci miały narzucone wyśrubowane normy, a te które nie dawały rady były bite i głodzone. Dziewczyny pracowały niewolniczo w pralniach prowadzonych przez okrutne zakonnice. Przecież oni sprzedawali nawet dzieci pedofilom z zewnątrz. Nie dość, że sami dzieci gwałcili, to czerpali jeszcze z tego korzyści finansowe. Naprawdę nie dziwi mnie, że Irlandia zerwala stosunki dyplomatyczne z Watykanem. Chora jestem, kiedy to piszę, ale ten wywiad zabrzmiał dla mnie jak- o jacy my nieszczęśliwi. Niesłusznie tak bardzo oskarżani, bo przypadków pedofilii poza kościołem jest znacznie więcej. Dzieci wołają za księdzem pedofil. Mamy tylko cztery tysiące zgłoszeń z całego świata. W samej Irlandii było badane 2000 przypadków. A ile nie było badanych ? Ile dzieci popełniło sambójstwa ? Ile nawet w takiej sytuacji się nie zgłosiło ? Czarno widzę to rozliczanie. Za dużo bólu jest po stronie duchownych. Za mało po stronie ofiar.