belferxxx 06.03.12, 19:45 A Dominisia W.dalej manipuluje! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
belferxxx Same kłamstwa i manipuacje=tekst"sponsorowany";-) 06.03.12, 19:57 Tylko szkoda, że p.Dominisia i GW tego nie zaznaczyły!!!:-( 1.W Finlandii i Szwecji(krajach przodujących(zwłaszcza Finlandii!)) w europejskiej i światowej edukacji do szkoły nadal idą 7-latki.A oni mogliby swobodnie, biorąc pod uwagę bazę i kadrę, posłać do szkoły 6-latki.Jakoś tego nie robią...;-) Czy pani Dominisia o tym wie? Raczej tak, więc czemu manipuluje??? 2.Wcześniejszy udział dzieci w zbiorowej edukacji publicznej (i w szkole i w przedszkolu!) ma znacznie pozytywne kiedy to się dzieje w dobrych warunkach.Same naciągane statystyki szans nie wyrównują...;-) Czy pani Dominisia to rozumie??? W latach 70-tych i 80-tych w światowych statystykach Korea Północna miała już 100% obywateli w szkołach średnich. Ta "szkoła średnia" to były jednak w praktyce 3-4 klasy podstawówki + myśli Kim Ir Sena+ szkolenie wojskowe+praca przymusowa. Czy poziom umysłowy Koreańczyków od tego wzrósł??? 3.Ciekawe w jakim lukratywnym projekcie unijnym MEN w nagrodę za takie pisanie jest p.Dominisia...;-) Odpowiedz Link Zgłoś
jazg1 Każdy knot MEN ma wyrównywać szanse 08.03.12, 13:52 Gimnazja miały wyrównywać szanse, a są wylęgarnią bandytyzmu. Przymus przedszkolny ma wyrównywać szanse, a zmusza maluchy do pokonywania kilometrów w okolicach wiejskich i podmiejskich. 6-latki w szkole wyrównują szanse, nie wiadomo tylko w jaki sposób, za to znajdują się w warunkach, w których absolutnie i pod żadnym pozorem nie powinny się znaleźć. Jedyne miejsce, które jest przyjazne i bezpieczne dla 6-latków, to przedszkola. Nie ma sensu przerabianie szkół na przedszkola, bo ponosimy nieuzasadnione koszty. To samo za darmo mamy od dawna. Jeżeli MEN chce realizować nowy program dla 6-latków, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby się to działo w przedszkolach. Odpowiedz Link Zgłoś
kajolka Re: Same kłamstwa i manipuacje=tekst"sponsorowany 08.03.12, 19:31 A to może pani zasponsoruje wyposażenie klasy w wiejskiej szkółce ( po-PGRowskiej), w której jest bieda z nędzą , a rodzice mają w nosie wykształcenie dzieci. Ruszyła pani kiedyś warszawski tyłek na taką wieś? Jeśli nie, to proszę nie zabierać głosu na tematy, których pani nie zna. A czy pani wie, że nauczyciel, zgodnie ze znienawidzoną przez panią Kartą Nauczyciela, musi odpracować za darmo 2 godziny tygodniowo? A wielu nauczycieli odpracowuje 3 lub 4 godziny ( za darmo), bo taka jest potrzeba.A wie pani może ile godzin dłużej dzieciaki siedzą w szkole przez te dodatkowe lekcje?I to bez obiadu, bo nie ma stołówki, a na śniadanie ( z pieniędzy MOPSu) pół szkoły dostało bułkę z czymś tam i co drugi dzień jogurt do tego. A czy dociera do pani wykształconej główki to, że nauczyciel po kilku latach pracy może mieć problemy z gardłem i wtedy tylko roczny urlop może podratować zdrowie? Może się zajmie pani swoim dzieckiem i garami, bo bycie redaktorką najwyraźniej pani nie wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
klara551 Re: Same kłamstwa i manipuacje=tekst"sponsorowany 09.03.12, 12:25 Nauczyciel aż dwie godziny pracuje za darmo????????????? Nauczyciel ma pracować tygodniowo tyle ile my wszyscy a w tym 18 godzin lekcyjnych. Nauczyciel dostaje pensję za 8godzin pracy dziennie x 5 dni roboczych a w tym ma 18 godzin pracy z dziećmi. Resztę czasu ma spędzić na przygotowywaniu planów lekcji,sprawdzaniu prac uczniów,douczaniu się. Jeżeli MOPS nie będzie utrzymywał rodziców dzieci,to będzie miał na dożywianie dzieci. Niestety zdążamy do systemu afrykańskiego w którym wikt jest systematycznie dostarczany przez resztę świata,a praca ? A we wsiach popegeerowskich każdy może mieć i kiedyś miał ogród w którym były warzywa,komórkę ze świnią,kurami,królikami. A teraz leci się do MOPS i dostaje wikt i jak na razie bez opierunku. Szkoły wiejskie często jak chce się chcieć są o niebo lepiej zorganizowane niż miejskie. Nauczyciel ma co roku ponad 3 miesiące na kurowanie nadwyrężonych strun głosowych,bo nie tyle czasu nie pracuje z dziećmi i jest to luksus niedostępny w innych zawodach. I jeszcze jedno,czy winą państwa jest to ,że wsie popegeerowskie jedno co potrafią to płodzić dzieci ,a utrzymaniem ,wychowaniem ma zajmować się państwo? Coś ci się popultało. Odpowiedz Link Zgłoś
kajolka Re: Same kłamstwa i manipuacje=tekst"sponsorowany 13.03.12, 21:19 Do Klara - Pani ma do mnie pretensje o funkcjonowanie MOPSów i płodzenie dzieci przez nieodpowiedzialnych rodziców? Pracuję w szkole ponad 20 lat i jeszcze nie byłam na urlopie zdrowotnym, a więc nie wszyscy biorą pieniądze za nic.Pracujemy 18 + ileś tam "karcianych " godzin tygodniowo i mnóstwo czasu na całej reszcie obowiązków, w tym pisaniu ton głupich dokumentów.To nie ja uważam, że nauczyciel pracuje za mało , tylko Pani redaktor .A popultało się chyba Pani Klarze. Odpowiedz Link Zgłoś
belferxxx Oszczędzanie na urzędasach byłoby efektywniejsze! 06.03.12, 20:00 W Polsce po 89 roku liczba urzędasów wzrosła 3-krotnie.Interesy tego aparatu blokują rozwój kraju na wszystkich polach, w tym edukacji. Czy, wbrew twierdzeniom wynajętej Dominisi W., nie lepiej oszczędzać na urzędasach???Bo jest na czym! Przy okazji: wyborcza.pl/1,75248,11293670,Dyrektor_wykreca_zarowki__uczniowie_przynosza_latarki_.html Odpowiedz Link Zgłoś
becik_25 Re: Oszczędzanie na urzędasach byłoby efektywniej 08.03.12, 19:04 A może rodzic ma jeszcze sponsorować wakacje dla kadry nauczycielskiej, bo mydło, papier, ręczniki, papier ksero, farby są już na porządku dziennym!!!!!!! Jak ta Pani taka mądra, to niech za wszystko płaci w szkole i pośle tam już roczne dziecko!!! A swoją drogą to niby na czym ma polegać ta lepsza edukacja, skoro zabiera się dzieciom rok nauki, bo reforma tylko obniża wiek, ale lat nauki nie dodaje? Głupi się nie domyśli, że znaleźli sposób na łatanie sypiącego się systemu emerytalnego, bo skoro wcześniej skończy szkołę to wcześniej pójdzie do roboty. Współczuję dzieciom, których rodzice wysyłają jako 6-latki, żeby im było lepiej. Ja bym tego w życiu dziecku nie zrobiła. Odpowiedz Link Zgłoś
awitold Trafiony Kartą Sześciolatek 06.03.12, 20:11 Jak dzieci szły do szkoły od 7 lat, ale podstawówki były 8-letnie, potem technika albo licea albo zawodówki, to poziom wiedzy w społeczeństwie był dużo wyższy niż dzisiaj. Nie oszukujmy się, obniżenie wieku szkolnego plus podwyższenie wieku emerytalnego to dalsze oszukiwanie społeczeństwa, bydło ma pracować od wczesnego dzieciństwa do późnej starości, reszta to mtylko czcze gadanie... Odpowiedz Link Zgłoś
alakyr To najpierw zlikwidujcie a potem reformujcie. 06.03.12, 21:18 ...Jedynym źródłem oszczędności może być likwidacja Karty nauczyciela, bo dzięki temu samorząd nie będzie opłacał bezsensownych przywilejów. np. rocznego płatnego urlopu na poratowanie zdrowia trzydziestokilkuletniego pedagoga.... OK, to jedna z możliwości ale nie jedyna. Tyle że wprowadzając jedne reformy najpierw przeprowadza się inne, umożliwiające wprowadzenie tej nadrzębnej. To co robi rząd to kolejny raz zrzucenie na barki obywateli skutków swoich zaniechań. Niech oni się martwią, samorządy niech likwidują szkoły, przedszkola , szpitale bo rząd nie zrobił porządnego biznes planu ani analizy ryzyka dla swoich wspaniałych reform. No chyba że zrobił ale są głęboko tajne. Odpowiedz Link Zgłoś
aw34 Re: To najpierw zlikwidujcie a potem reformujcie. 06.03.12, 22:11 Dlaczego to niby kiepsko opłacany nauczyciel ma zapłacić za reformy. I to reformy słabo przygotowane i słabo uzasadnione. Już kiedyś pisałam - jeśli p.red. zależałoby na autentycznej walce o jakosć edukacji to by się przygotowała i nie podawała faktów wybiórczo albo wręcz kłamała. Nie wszędzie w Europie posyła się dzieci wczesniej do szkoły,są badania, które przeczą tym rzekomym korzyściom wczesnej edukacji (występują one jedynie wtedy gdy dziecko pochodzi z bardzo zaniedbanego środowiska a grupa liczy 5 dzieci na jednego opiekuna) nie jest prawdą, ze pensum polskiego nauczyciela jest najniższe na świecie, jest z tym bardzo różnie. Ale moze sznowna pani porówna dodatkowe obowiązki nauczycieli, nie związane bezpośrednio z nauczaniem, w różnych krajach. Zaręczam, że szanowna pani się zdziwi. No ale to już nie będzie pasować do pani teorii. Moze też poszukać czy prawdą jest, że nauczyciele mają przywileje jedynie w Polsce (zapewniam, że nie). Nie wolno zlikwidować karty nauczyciela. Nauczyciel musi być niezalezny od samorządów bo co te samorządy już wyprawiają to widać. Jeśli zniesiemy tę ochronę zawodu to już będzie masakra a nie oczekiwane przez pania red Eldorado. Fajnie jest pisać o tym, że leniwemu nauczycielowi nie będzie się chciało wyjść na dwór jak się ma 2 dzieci. Proszę przyjśc do szkoły i samemu przygotować klasę 28 sześciolatków do wyjścia na dwór. Szaściolatków, które nie potrafią się ubrać, zasznurować butów. Jak już się wszystkie ubierze (zimą część już się spoci) to trzeba będzie wracać. W przedszkolu obsada jest wieksza są pracownicy do pomocy, w szkole nauczyciel ma sobie poradzić sam. No i oczywiście ma pracować przy tablicy 40 godzin. To by był ideał i z pewnością jakość jego pracy się wtedy podniesie. Juz nie mam siły do tych bzdur. Niech już te cudowne paniusie redaktorki znające się na wszystkim, o miernym warsztacie przestaną się wymądrzac na temat szkoły, nauczycieli i KN. Zreszta nic o tej karcie nie wiedzą bo jej nie czytały, nie wiedzą kiedy i po co powstała, jakie daje przywileje i jakie obowiazki. Ktoś im nawkładał do głowy, że trzeba zlikwidować bo to komunistyczny spadek (guzik prawda), bo dlaczego nauczyciele mają mieć jakieś przywileje. Nie wykonają najmniejszej pracy intelektualnej tylko piszą idiotyzmy. Sześciolatkom w szkole się polepszy jak zniesiemy kartę, niczego więcej ta pani nie dostrzega, zadnych innych problemów. No i świetny pomysł , niech rodzice się zrzucają a ci bogatsi bardziej. A co jak szkoła jest w środowisku biednym i nie ma tych bogatszych. Rodzice proszę pani nie płacą już nic na tzw komitet rodzicielski choć sami mają decydować na jakie potrzeby dzieci te pieniądze pójdą. W tym roku w mojej szkole nie będzie nagród dla dobrych uczniów bo nie ma ich za co kupić (rada rodziców nie ma nic na koncie). Pani red żyje niestety w nieco innym świecie niż reszta społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
aw34 Re: To najpierw zlikwidujcie a potem reformujcie. 06.03.12, 22:14 Co do analiz to w Warszawie ratusz zlecał analizy, między innymi oświatowe. Kupę kasy na to poszło do dziś nie wiadomo po co były te analizy i kto je robił bo ratusz nie chce się przyznać. Tak to jest z tymi analizami. Odpowiedz Link Zgłoś
es_zet_pe Bardzo tendencyjny tekst 06.03.12, 23:53 Wg pani redaktor Wielowieyskiej wszystko jest super: ministra Hall jest super, rząd jest super, posłanie sześciolatków do szkół jest super, wszystko jest super a raczej byłoby, gdyby nie ta paskudna Karta Nauczyciela. Innymi słowy: pani Wielowieyska podsuwa pomysł jak ciężar reformy przerzucić na i tak już dociążoną grupę zawodową. Odpowiedz Link Zgłoś
klara8888 Trafiony Kartą Sześciolatek 07.03.12, 00:38 Słabe, słabe, słabe....., brak znajomości tematu, problemów związanych z wprowadzaniem nieprzygotowanej reformy poraża. Nauczycielki ratują tę nieszczęsną reformę, ale najbardziej żal dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
goral27 Obniżmy wiek szkolny do 2 lat! 07.03.12, 10:10 Dopiero wtedy dzieci naprawdę będą miały równy start oraz równe szanse na rynku pracy! No bo czy jest na tym świecie coś ważniejszego niż równy start? Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Trafiony Kartą Sześciolatek 07.03.12, 10:25 Po (nieudanej) ustawce na lekarzy i farmaceutów teraz pora na ustawkę na nauczycieli. Ciemny lud niestety nadal wini za burdel w służbie zdrowia różnych takich tam kopaczy, a nie tych wrednych konowałów. Może za to da się chociaż przekonać, że winni burdelu w oświacie są nauczyciele, a nie ministra Kasia "jakie szczęście, że mój mąż tam nie jechał" Hall. Odpowiedz Link Zgłoś
beasol23 Trafiony Kartą Sześciolatek 08.03.12, 16:16 Śledzę od pewnego czasu artykuły pani Dominiki Wielowiejskiej dotyczące reformy oświaty i jej polemikę z rodzicami "Ratującymi maluchy". Niestety nie mogę oprzeć się wrażeniu, że pani Wielowiejska albo nie zna Karty Nauczyciela, albo reprezentuje lobby na rzecz jej likwidacji posługując się metodą podawania półprawdy. Karta Nauczyciela to nie tylko prawa i przywileje, ale także obowiązki nauczycieli.Dlaczego pisze o 18 godzinach pensum, a nie wspomina ani słowem o dodatkowych 2 godzinach tygodniowo pracy z uczniem nałożonych przez KN ( bez dodatkowego wynagrodzenia). Czy sugeruje również, że nauczyciele korzystają z rocznych urlopów ot tak sobie, bez wskazań medycznych? Oznaczałoby to, że lekarze wypisują "lewe" wskazania do urlopu dla poratowania zdrowia.Ale zostawmy to. Czy koszty reformy powinni ponosić nauczyciele? Czy to ich wynagrodzenia przeszkadzają we wprowadzeniu reformy?A zatem mamy receptę na wszystkie braki w budżecie. Zacznijmy pracować jako wolontariusze, uzdrowimy szkolnictwo, służbę zdrowia, kolej i i wiele innych dziedzin. Pani Wielowiejska nie zna realiów pracy szkoły, a wypowiada się na temat. Przecież szkoła to nie tylko praca przy tablicy. Są w szkołach koła zaineresowań , konkursy, wycieczki, przedstawienia, spotkania i konsultacje z rodzicami,szkolenia, rady pedagogiczne. Poza tym MEN wprowadzając tzw. nauczanie włączające nałożył na nauczycieli nowe obowiązki dokonywania rozpoznawania potrzeb edukacyjnych uczniów ze szczególnymi potrzebami oraz opracowania i wdrażania zindywidualizowanych programów nauczania. Czy te wszystkie obowiązki zdaniem pani Wielowiejskiej nie wymagają czasu? W szkołach nauczyciele maja powtarzane od dawna, że tydzień pracy trwa 40 godzin i tyle wszyscy pracują, chociaż nie stoją przy tablicy.Z poważaniem, nauczyciel z 20- letnim stażem i bez żadnego rocznego urlopu. Odpowiedz Link Zgłoś
lucknow Re: Trafiony Kartą Sześciolatek 09.03.12, 10:51 BEasol napisałą: "Przecież szkoła to nie tylko praca przy tablicy. Są w szkołach koła zaineresowań , konkursy, wycieczki, przedstawienia, spotkania i konsultacje z rodzicami,szkolenia, rady pedagogiczne. Poza tym MEN wprowadzając tzw. nauczanie włączające nałożył na nauczycieli nowe obowiązki dokonywania rozpoznawania potrzeb edukacyjnych uczniów ze szczególnymi potrzebami oraz opracowania i wdrażania zindywidualizowanych programów nauczania." No więc u mojego dziecka w publicznej szkole w powarszawskiej miejscowości nauczyciele zarządzali za wycieczki i zielone szkoły wypłacenia nadgodzin. Gmina odmówiła, więc wszystkie zielone szkoły są odwołane. Kiedy w szkole odbywa się rada pedagogiczna, lekcje są skrócone o 10-15 min. Szkoła nie ma gdzie organizować zajęć w ramach dodatkowych dwóch godzin, bo dzieci uczą się na dwie zmiany i klasy są ogólnie zajęte. Do tego dni nauczyciela, ferie, jakieś egzaminy starszych klas, jakieś zebrania rady i in. - co chwila w dzienniczku adnotacja, że lekcje skrócone, odwołane, że jest ich mniej. Ludzie - czy to możliwe, żeby nauczyciel przygotowywał jakąś lekcję dłużej niż ją potem prowadził w klasie? 20 godzin pensum (godzin lekcyjnych, a więc 15 godzin zegarowych tygodniowo) + 20 godzin zegarowych tygodniowo przygotowań? Co to jest do diabła ciężkiego? I wiecie - jakoś nie widzę po klasie swojego dziecka żadnych skutków rozpoznawania tych szczególnych potrzeb uczniów, cokolwiek miałoby to oznaczać, a zwłaszcza brak zindywidualizowanych programów nauczania i ich realizacji. Takie są realia szkoły. I tak uczy się większość dzieciaków w szkołach molochach, w których tak jak u mnie - uczy się około 1000 dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
aw34 Re: Trafiony Kartą Sześciolatek 11.03.12, 18:36 Trzeba było poszukać mniejszej szkoły. Niestety takie molochy mają wiele wad i bardzo trudno w nich o indywidualne podejście. W mojej szkole (550 dzieci) nie skracamy lekcji rady (przynajmniej 1 w miesiącu zaczynamy po lekcjach). Ale jak piszesz w twojej szkole dzieci uczą sie na dwie zmiany więc kiedy u licha ci nauczyciele mają obradować? W nocy, w niedzielę po sumie czy jak to sobie wyobrażasz. Uważam za skandaliczne, że nauczyciel ma niepłacone za cały czas spędzony na wycieczce. To nie jest praca kilka godzin to 24/24 no z 4 godzinami snu. Pojedź na wycieczkę z gromadą nastolatków. U mnie nauczyciele jeżdzą i na wycieczki i na białe czy zielone szkoły. Ale są to godziny dodatkowej pracy. Takich pokrętnych sytuacji jest w szkolnictwie wiele. Np nauczyciel w bibliotece dostaje pod opiekę klasę bo inny nauczyciel jest nieobecny np jest na wycieczce. Zeby nauczycielowi w bibliotece nie zapłacić pisze sie, że to była opieka. Oczywiście każdy wie, że to nie jest tylko opieka, że dzieciakom ten czas trzeba zorganizować bo sobie łby pourywaja. W tym czasie praca bibliotelarza leży odłogiem, robi ja często po godzinach i nikt mu nie płaci. Uważasz, że to w porządku? Są szkoły w których nauczyciel bibliotekarz w swoim miejscu pracy jest gosciem bo ma 4 - 5 zastępstw w ciagu dnia (oczywiście darmowych) a potem słyszy pretensje, ze biblioteka stale zamknięta. Ta moda niepłatnych zastepstw przeszła juz na dydaktyków. Co do dodatkowych programów nauczania są one wprowadzane. Cały szkopuł w tym, że nie ma w szkołach odpowiednich specjalistów. I tak np. koleżanka dodatkowo pracuje z uczniem z poważnie zaburzonym słuchem (nie jest to niedosłuch tylko coś bardzo skomplikowanego neurologicznie). Robi co może ale jest to troche pic na wode bo nikt z nas nie wie jak w takim przypadku postępować. Pracujemy z dzieckiem z syndromem alkoholowym ale tak naprawdę nie potrafimy mu pomóc, juz dawno powinno sie znaleźć w specjalistycznym ośrodku. Ale oszczędności spowodowały traktowanie nauczyciela jak alfę i omege. Jak myślisz ile nauczyciele pracujący z takimi dziećmi spedzaja czasu na zdobycie wiedzy jak dziecku pomóc, ile czasu do takich zajęć się przygotowuja. Jednocześnie kształcą się specjaliści, którzy mogliby pomóc ale ich sie nie zatrudnia. Tnie się etaty psychologów, logopedów, reedukatorów itp itd. A potem huzia na szkołę, że nie potrafi, ze nie pomaga a wszystkiemu winna karta. Odpowiedz Link Zgłoś
666dup Trafiony Kartą Sześciolatek 08.03.12, 20:09 Ktoś się kiedyś wkurzy i znajdue się kij na dominisi ryj Odpowiedz Link Zgłoś
barakudaa Re: Trafiony Kartą Sześciolatek 08.03.12, 20:36 O bzdetności artykułu którego nie powinna pisac ta pan,która ma małe pojęcie o nauczaniu sześciolatków świadczy już chociaż by to,że nie zna pensum nauczyciela zerówki a nie wynosi ono 18 godzin tylko wiecej i tak to amatorzy szerzą propagandę jak za komuny.....ja tam z pani Dominisi rzetelnosci dziennikarskiej śmieję się w głos HA HA HA.... Odpowiedz Link Zgłoś
5iluzja Re: Trafiony Kartą Sześciolatek 09.03.12, 09:47 "Dobrze, że sześciolatki muszą iść do pierwszej klasy, a pięciolatki - do zerówki. To wyrównuje szanse dzieci pochodzących z rodzin, w których do edukacji nie przywiązuje się zbytniej wagi." - a przepraszam, czy nie lepiej wyrównywać szanse posyłając 7-latki do szkoły, 6-latki do zerówki, a 5-latki do przedszkola? Może pani Dominika wyjaśni, co zyskują dzieci na skróceniu nauki, bo przecież w myśl nowego programu obecna klasa pierwsza "robi" to samo, co dawna zerówka. A skoro liczba lat w szkole nie została wydłużona, to albo program trzeba w późniejszych latach "przerobić" szybciej, albo skrócić. Różne rzeczy mnie denerwują, ale zachowanie minister Szumilas odbieram już jako osobistą zniewagę, kompletne ignorowanie tak dużej grupy rodziców, jaką są osoby związane z Ratuj Maluchy to już naprawdę bezczelność. Odpowiedz Link Zgłoś
rum11 Trafiony Kartą Sześciolatek 10.03.12, 13:31 Pani Dominika Wielowieyska myli się.Taką metodą można lansować pójście do szkołu już 4 latków a najlepiej 3 latków.W naszych realiach glupota goni głupotę.Najpierw jeżeli już chcemy posyłać 6 latki do 1 klasy podstawówki trzeba w sposób bezwzględny przygotować dla nich otoczke w postaci odpowiedniej infrastruktru szkolnej a nie tak jak to zrobiono na dziko,bez przygotowania.Jedna szkoła coś tam zrobiła inna nic. Niech Pani redaktor wejdzie do pierwszej z brzegu szkoły i zobaczy co tam sie dzieje podczas przerw lekcyjnych,jak zastrachane maluszki kulą sie w kątach i pod ścianami zeby nie zstać stratowanymi przez rozwydrzonych starszaków którzy rzucają plecakami,wariują w sposób szalony i niekontrolowany.Pisać można wszystko,ale najlepiej poznać trochę te realia.A tak przy okazji warto sie zastanowić czy model funkcjonujący za komuny akurat nie był w miare poprawny,tj. 7 lat podstawówka 4 lata liceum a potem jeśli ktoś chciał studia,czy ewentualnie po podstawówce zawodówka,po niej 2 lub 3 lata technikum a następnie w/g zdolności studia.Czy pokolenie w tym trybie kształcone wyrosło na idiotów pytam,no chyba nie.To co dobre nawet z tej podłej komuny warto akurat tu wykorzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
marik1973 Trafiony Kartą Sześciolatek 10.03.12, 18:33 Pisze Pani, że"Dzieci zyskują szansę na opanowanie wielu umiejętności we wczesnym wieku" jest to totalna bzdura, jest wręcz odwrotnie, kiedyś jak dziecko szło do 1 klasy umiało czytać i liczyć tego wymagała podstawa programowa i dziecko mogło się uczyć przez 6 lat kolejnych umiejętności, jeszcze wcześniej miało na to 8 lat. Teraz zanim opanuje te podstawowe umiejętności pisania i czytania mija jeden rok szkoły, więc na naukę kolejnych rzeczy pozostaje już tylko 5 lat. Więc nie opanuje nic więcej wręcz mniej. Później 3 lata gimnazjum, czyli na początku powtórki z podstawówki, trochę rozszerzenia w każdym przedmiocie ( humanistyka te same rzeczy lekko rozszerzone, ) jest na to 2 lata ponieważ prawie cały 3 rok jest przygotowywaniem do testu na zakończenie szkoły. W liceum to samo co w gimnazjum, a później wyniki matur koszmarne, więc się obniża wymagania, teraz już wystarczy uzyskać poniżej 50% punktów żeby ją zdać. I jak młodzież idzie na studia to wiedza gorzej niż fatalna. Jedyne z czym się zgadzam to ilość godzin dla nauczycieli, to jest po prostu skandal, że pracuje się 18 godzin z dziećmi, a pensja ok 2500 na rękę. Odpowiedz Link Zgłoś
aw34 Re: Trafiony Kartą Sześciolatek 11.03.12, 18:07 No to przyjdź mój drogi skandalisto i popracuj te 18 (teraz 20) godzin z klasą 28 sześciolatków albo 30 nastolatków. Popracuj a potem pisz co jest skandalem. Nie na darmo w cywilizowanym świecie nauczyciel nie stoi przy tablicy 40 godzin. I nikt w tych krajach nie nazywa z tego powodu nauczyciela obibokiem i nie krzyczy, ze to skandal. Polacy niestety znają się na wszystkim, wszystkim zazdroszczą nawet jeśli nie bardzo wiedza czego i wszystkim życza by mieli jak najgorzej. No i bardzo łatwo dają sobą manipulować dziennikarzom. Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Re: Trafiony Kartą Sześciolatek 11.03.12, 19:01 belferxxx napisał: > A Dominisia W.dalej manipuluje! ???- Czyli chciałbyś lekcje "religii" w przedszkolu jak najdłużej....? A rozpieszczeni "pedagodzy" podnoszą wrzask o Kartę Nauczyciela czyli "zbiór przywilejów szlacheckich". A rozpuszczone przez rodziców bachory pogonić do szkoły najwcześniej jak się da, bo rodzice i tak są w ich oczach "analfabetami internetowymi" którzy nic nie wiedzą, bo się boją komputera.. Odpowiedz Link Zgłoś