6.smiech 11.03.12, 13:52 Brawo ! Brawo ! i jeszcze raz Brawo ! Przeciac ta zakazona pepowine ! Rozwiazac konkordat ! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
6.smiech Manifa: 'Nie igrzysk nam trzeba lecz żłobków i ... 11.03.12, 13:54 Tak samo brawo do 'Nie igrzysk nam trzeba lecz żłobków i chleba' Odpowiedz Link Zgłoś
ju-li1 Re: Manifa: 'Nie igrzysk nam trzeba lecz żłobków 11.03.12, 14:02 6.smiech napisał: > Tak samo brawo do 'Nie igrzysk nam trzeba lecz żłobków i chleba' I brawo dla "ważniejsza matka niż koloratka"! Zaznaczam, że jestem osobą wierzącą, katoliczką, ale gdybym mieszkała w Warszawie, wzięłabym udział w tej manifie. Popieram we wszystkich punktach! Odpowiedz Link Zgłoś
zdybka Re: Manifa: 'Nie igrzysk nam trzeba lecz żłobków 11.03.12, 14:49 W Polsce osoba wierzaca czy nie, musi placic na kosciol. Tak wiec uwazam ,ze kazdy ma prawo sie wypowiadac w tej kwesti .Kobiety ,matki zaprotestowaly i tego raczej zadna sila nie zatrzyma. Dzisiaj jest nas niewiele ale jutro czy pojutrze ,oj bedzie sie dzialo. Odpowiedz Link Zgłoś
rodzaj_konta Re: Manifa: 'Nie igrzysk nam trzeba lecz żłobków 11.03.12, 21:24 zdybka napisała: > W Polsce osoba wierzaca czy nie, musi placic na kosciol. > Tak wiec uwazam ,ze kazdy ma prawo sie wypowiadac > w tej kwesti .Kobiety ,matki zaprotestowaly i tego raczej > zadna sila nie zatrzyma. > Dzisiaj jest nas niewiele ale jutro czy pojutrze ,oj bedzie > sie dzialo. zdybka napisała: W Polsce osoba wierzaca czy nie, musi placic na Krytykę Polityczną. Tak wiec uwazam ,ze kazdy ma prawo sie wypowiadac w tej kwesti .Kobiety ,matki zaprotestowaly i tego raczej zadna sila nie zatrzyma. Dzisiaj jest nas niewiele ale jutro czy pojutrze ,oj bedzie sie dzialo. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Manifa: 'Nie igrzysk nam trzeba lecz żłobków 12.03.12, 19:20 osoba mająca dzieci czy nie, musi płacić na szkoły i przedszkola. popełniająca przestępstwa czy nie, musi płacić na aparat ścigania. chodząca do kina czy nie, musi płacić na bandę amatorów bawiącą się w robienie filmów. jeżdżąca samochodem czy nie, musi płacić na budowę i utrzymanie dróg. zamierzająca żyć długo czy nie, musi płacić na emeryturę. pijąca czy nie, musi płacić na agencję rozwiązywania problemów alkoholowych. czytająca książki czy nie, musi płacić na biblioteki. i można by tak jeszcze długo, więc się dziecko weź obudź: właśnie tak działają podatki i inne daniny publiczne.. Odpowiedz Link Zgłoś
luuuk11 kto sie ma skladac na nieudaczniczki? 11.03.12, 14:03 Kobiety z ktorymi wchodze w kontakty biznesowe sa matkami, wlascicielkami firm i nie maja czasu na protesty o 'etaty'. Kto ma dac etaty? Jak ktos nie reprezentuje soba zadnej wartosci, nie umie zalozyc firmy moze tylko protestowac. Akurat w tym kraju jest wiele mozliwosci bo wiele nisz jest jeszcze niezagospodarowanych. Kto tam protestuje? Bieda, niziny spoleczne sterowana przez lewicujace srodowiska, ktore same sa na kroplowce rzadu (krytyka polityczna). Co znaczy lepsza polityka socjalna? Pieniadze sa najlepsza droga do dobrobytu dla kazdego niezaleznie od plci czy rasy, ja nie mam zamiaru doplacac do nieudacznikow Odpowiedz Link Zgłoś
maciekz70 Re: kto sie ma skladac na nieudaczniczki? 11.03.12, 14:41 Pieniądze trzeba najpierw mieć.A przy płacach jakie oferujecie macie je tylko wy.jeśli dla ciebie oznaką wartości jest posiadanie własnej firmy,to nie mamy o czym rozmawiać.Ktoś w tych waszych firmach musi pracować za te wasze jałmużny,bo przecież pan właściciel pracą się nie splami.To właśnie wy,nowobogacka hołota,jesteście zarazą niszczącą społeczeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
greges58 Re: kto sie ma skladac na nieudaczniczki? 11.03.12, 14:57 Chłopie !!! Też prowadzę Business ;) Pensja, na starcie - po stażu, dla absolwenta n o r m a l n e j * uczelni zaczyna się u mnie i moich Przyjaciół od 4500 zł. Przysłowiowe 1000 euro. Mniej nie zaproponujesz, bo się obrażą ! Czy to naprawdę jest mało ??? Nie żartuj ^^ Pozdrawiam ! * Finanse na UE * Prawo * Informatyka po Politechnice Odpowiedz Link Zgłoś
maciekz70 Re: kto sie ma skladac na nieudaczniczki? 11.03.12, 15:15 Tylko,że ty jesteś wyjątkiem.A większość pracodawców najszczęśliwsza by była gdyby wprowadzono przymus darmowej pracy,albo jeszcze lepiej gdyby to pracownik musiał mu płacić. Odpowiedz Link Zgłoś
alakyr Re: kto sie ma skladac na nieudaczniczki? 11.03.12, 15:17 Zapomniałeś dodać ilu stale na tych stażach zatrudnisz, ilu potem przyjmujesz na etat. Znam takich, u których 50% "produkcji" wyrabiają stażyści co pół roku wymieniani na nowych. A na stażu dostają 1400,-. Po drugie, kwestie regionalne, zgoda w warszawce nawet sprzątaczki mają po 2,500 na rękę, ale już w takich Siedlcach płacą połowę tego co u Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: kto sie ma skladac na nieudaczniczki? 11.03.12, 18:12 Ale on ma rację w tym, że ludzie, którzy rzeczywiście coś sobą reprezentują, to większych problemów ze znalezieniem pracy nie mają. I wcale to nie są prace za 1200 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
sangay Re: kto sie ma skladac na nieudaczniczki? 11.03.12, 16:01 maciekz70 napisał: > Pieniądze trzeba najpierw mieć.A przy płacach jakie oferujecie macie je tylko w > y.jeśli dla ciebie oznaką wartości jest posiadanie własnej firmy,to nie mamy o > czym rozmawiać.Ktoś w tych waszych firmach musi pracować za te wasze jałmużny,b > o przecież pan właściciel pracą się nie splami.To właśnie wy,nowobogacka hołota > ,jesteście zarazą niszczącą społeczeństwo. Odwazne, lecz nic dodac, nic ujac! Przy trych dysproporcjach w dochodach bogatych i biednych, przy tym rozdawnictwie srodkow dla kosciola, przy tej paplaninie niektorych politykow predzej mowiacych niz myslacych, przy tym bezsensownym, nieprzemyslanym wydawaniu pieniedzy, przy ... cierpliwosc narodu wreszcie sie skonczy i ... historia sie powtorzy. ,,I zstapil duch, i odmienil oblicze Ziemi, tej Ziemi''. ,,Sredniowiecze na stos!'' Wlasnie piszac slucham te slowa slucham Nabucco, piesn ,,Marsz niewolnikow''. Koniec czarnych bliski! Odpowiedz Link Zgłoś
bezspokoju Re: kto sie ma skladac na nieudaczniczki? 11.03.12, 16:57 @maciek70, załóż sobie firmę i skończ biadolić. Odpowiedz Link Zgłoś
maciekz70 Re: kto sie ma skladac na nieudaczniczki? 11.03.12, 17:11 Jak wszyscy założą firmy,to kto będzie na was pracował nieroby. Odpowiedz Link Zgłoś
wujekzielarz Re: kto sie ma skladac na nieudaczniczki? 11.03.12, 19:17 Ja mam firmę. Składa się ona ze mnie, laptopa, aparatu fotograficznego i dyktafonu cyfrowego. Zasuwam ile mogę lub ile chcę. Czy jestem nierobem? Odpowiedz Link Zgłoś
maciekz70 Re: kto sie ma skladac na nieudaczniczki? 11.03.12, 19:41 Nierobami nazywam jaśnie panów pracodawców,gardzących swoimi pracownikami,którzy do podtarcia dupy potrzebują służącego. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: kto sie ma skladac na nieudaczniczki? 11.03.12, 19:59 "Ja mam firmę. Składa się ona ze mnie, laptopa, aparatu fotograficznego i dyktafonu cyfrowego. Zasuwam ile mogę lub ile chcę. Czy jestem nierobem?" Czyli prowadzisz jednoosobową działalność, a więc nie zatrudniasz ludzi, więc nie bardzo widzę związek z tematem. Odpowiedz Link Zgłoś
orlea-nski Re: kto sie ma skladac na nieudaczniczki? 11.03.12, 17:01 dokladnie tak. Nowobogacka holota i krajowe oraz globalne mafie doprowadzily Polakow do nedzy i niewolnictwa. Ale tego o tym zadna manifowa feministka nie pisnie. Odpowiedz Link Zgłoś
6.smiech Re: kto sie ma skladac na nieudaczniczki? 11.03.12, 14:41 A na nieudaczny kosciolek to sie skladasz, no nie ? Odpowiedz Link Zgłoś
zdybka Re: kto sie ma skladac na nieudaczniczki? 11.03.12, 14:57 Problem w tym ,ze jak odmawiamy im placenia na nich ,to zaczynaja nam grozic ,wyzywaja , tylko kto sie takimi przejmuje ? Nie chca nas w kosciele ? Ok, pomodlic mozna sie w domu , ale jak juz przejeli sobie kosciol na wlasnosc ,to niech go sami utrzymuja. Odpowiedz Link Zgłoś
apas13 Re: kto sie ma skladac na nieudaczniczki? 11.03.12, 17:26 uuuk11 napisał: > Kobiety z ktorymi wchodze w kontakty biznesowe sa matkami, wlascicielkami firm > i nie maja czasu na protesty o 'etaty'. Kto ma dac etaty? Jak ktos nie reprezen > tuje soba zadnej wartosci, nie umie zalozyc firmy moze tylko protestowac. Jeśli uważasz, że jakąkolwiek wartość prezentują sobą tylko ci ludzie, którzy potrafią założyć własną firmę, to się głęboko mylisz i brak ci wiedzy o rzeczywistości społecznej. Wyobraź sobie, że w większości NORMALNYCH społeczeństw ELITY są opłacane przez pracodawców (często zatrudnia ich państwo): lekarze, nauczyciele, naukowcy. Państwo jest tworem bardzo starym i dobrze się sprawdzajacym, zaś praca najemna jest motorem gospodarki. I nic tego nie zmieni, choć paru krętaczy ze szkoły chicagowskiej pod wodza Friedmana wmówiło kiedyś światu, że rynki mogą zastąpić państwo. Dziś za te brednie płacimy. Bez pracy najemnej świat składał by się z jednostek prowadzących działalność gospodarczą, naukowcy nie udoskonalali by życia bo musieli by znaleźć niszę na rynku by zarobic na rachunki. Pokaż mi proszę jakiekolwiek przedsięwzięcie biznesowe na skalę globalną, które udało się BEZ udziału pracowników najemnych. Odpowiem - poza paroma piramidami finansowymi budowanymi przez cwaniaczków z koneksjami i tzw. "nazwiskiem"- nie znajdziesz NIC. Zatem więcej szacunku, bo wprawdzie ty tworząc biznes dajesz pracę, ale nie dając jej nie miał byś biznesu. Można podziwiać lwa i gardzić zebrami, ale bez nich padline lwa pożrą szakale. Stara mądrość afrykańska... Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: kto sie ma skladac na nieudaczniczki? 11.03.12, 18:23 luuuk11 napisał: " Kobiety z ktorymi wchodze w kontakty biznesowe sa matkami, wlascicielkami firm i nie maja czasu na protesty o 'etaty'. Kto ma dac etaty? Jak ktos nie reprezentuje soba zadnej wartosci, nie umie zalozyc firmy moze tylko protestowac. Akurat w tym kraju jest wiele mozliwosci bo wiele nisz jest jeszcze niezagospodarowanych. " Nie każdy nadaje się do prowadzenia własnej firmy. Założyć firmę to nie sztuka, sztuka to utrzymać w niej rentorwność. Poza tym, wyrażasz się z pogardą o etatach, a powinieneś zdawac sobie sprawę, że twój biznes również może zbankrutować i wówczas jedynym wyjściem dla ciebie będzie własnie walka o etat. Dwa, nie wiem gdzie ty wyczytałeś, że manifa walczy o etaty? Bo w artykule wyraźnie jest napisane, że protest jest skierowany przeciw finansowaniu kościoła przez państwo oraz organizowaniu drogich imprez kiedy jednocześnie tnie się wydatki socjalne. "Kto tam protestuje? Bieda, niziny spoleczne sterowana przez lewicujace sr> odowiska, ktore same sa na kroplowce rzadu (krytyka polityczna). Co znaczy lepsza polityka socjalna? Pieniadze sa najlepsza droga do dobrobytu dla kazdego niezaleznie od plci czy rasy, ja nie mam zamiaru doplacac do nieudacznikow." A kto mam wg ciebie protestować? "Wyżyny społeczne" oraz ci, którym dobrze się powodzi jakoś nie mają ku temu powodów. Logiczne przecież, czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
forsch Re: kto sie ma skladac na nieudaczniczki? 12.03.12, 01:10 Kurcze, co za snob do potegi. On wchodzi w kontakty z kobietami biznesmenkami. Niesamowite jaki jestes cudowny ze az na wymioty bierze. Cala Polska to jedna wielka nizina spoleczna jezeli juz chcesz wiedziec. Niczym sie ty i te twoje biznesmenki nie roznicie od tej normalnej, przecietnej Polki, ktora uczciwie pracuje i wychowuje dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
elkate-2 Manifa to czarna zadra ruchu kobiet 11.03.12, 16:15 Taka manifa i podobne imprezy oraz sposób życia tych "zmodernizowanych" kobiet to tylko świadectwo niewiary kobiet w kobiecość. To świadectwo kompleksu niższości kobiet, które za wszelką cenę chcą się upodobnić do mężczyzn, przejmując ich defekty, a nawet złe przywary - do kwadratu: agresywnośc w życiu politycznym, pogarda dla macierzyństwa, deprecjacja zycia rodzinnego... To wszystko naprawdę szkodzi wszelkim dążeniom rozumnych kobiet do uporządkowania życia społecznego w otoczeniu kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
zdybka Re: Manifa to czarna zadra ruchu kobiet 11.03.12, 16:26 elkate-2 napisał: To wszystko naprawdę szkodzi wszelkim dążeniom rozumnych kobiet do uporządkowan > ia życia społecznego w otoczeniu kobiet. Kobieta wykorzystuje rozum, by znalesc potwierdzenie dla swojej intuicji. Ganisz je za to ,ze bronia sie przed wyzyskiem ? One robia to dla swoim dzieci ,rodzin ,nie dla kariery politycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
vitek_1 Re: Manifa to czarna zadra ruchu kobiet 11.03.12, 17:13 Gdy czytam twojego posta, przypomina mi się taki wierszyk: Stawiał spację przed przecinkiem bo był głupim sk...synkiem Odpowiedz Link Zgłoś
zdybka Re: Manifa to czarna zadra ruchu kobiet 11.03.12, 17:56 vitek_1 napisał: > Gdy czytam twojego posta, przypomina mi się taki wierszyk: > > Stawiał spację przed przecinkiem > bo był głupim sk...synkiem Nie wiem jak ty ,ale ja p.....le przecinki . Odpowiedz Link Zgłoś
6.smiech Re: Manifa to czarna zadra ruchu kobiet 11.03.12, 20:34 vitek_1 napisał: > Gdy czytam twojego posta, przypomina mi się taki wierszyk: > Stawiał spację przed przecinkiem > bo był głupim sk...synkiem I jaka to w tym wpisie ma byc madrosc ? Odpowiedz Link Zgłoś
rum11 Manifa: 'Nie igrzysk nam trzeba lecz żłobków i ... 11.03.12, 16:53 Tym biednym kobietom pomieszało sie w glowach.Mieszają dobro ze złem,to stara komunistyczna metoda mącenia ludziom w głowach na zasadzie co innego mówić co innego robić.Jeśli chodzi o przedszkola ,szkoły,złobki to zgoda,tylko dlaczego twierdzi się,że winni tego stanu rzeczy są księża i kościół.Mocno przekierowano tym kobietom racjonalne i uczciwe myślenie. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Manifa: 'Nie igrzysk nam trzeba lecz żłobków 11.03.12, 18:26 Chodzi o to, że tnie się wydatki socjalne jednocześnie wydając miliony na kościół. A kościół ze swojej strony w ogóle nie protestuje. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Manifa: 'Nie igrzysk nam trzeba lecz żłobków 11.03.12, 23:20 najlepszygeorge napisał: > Chodzi o to, że tnie się wydatki socjalne jednocześnie wydając miliony na kości > ół. A kościół ze swojej strony w ogóle nie protestuje. Kosciol wyciagnal nie miliony ale miliardy. I protestuje bo chce wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
orlea-nski Niestety te feministki są dość głupie 11.03.12, 16:56 Wyraźnie działaja na zlecenie globalnych mafii, których celem jest zniewolenie Polaków i depopulacja Polski. Nie wiem, czy księża sa opłacami ze skarbu państwa, ale wiem, że wykonują wiele prac niezbędnych dla życia Polaków. Odprawiają pogrzeby, chrzty i komunie dla ludzie wierzących. Prowadzą dla wszystkich, którzy chca korzystac darmowe lekcje etyki i psychoterapie. Koscioly są też często jedynymi muzeami, w ktorych biedni moga obcowac ze sztuką, odprężyc się, pomedytować. Księża razem z zakonnicami prowadzą domy opieki społecznej, szpitale, dokarmiają i opiekuja się sierotami społecznymi, dziećmi wykolejonymi i nędzarzami wykreowanymi po 1989 r. przez mafijny system zwany dla smiechu demokarcja. Dlaczego te feministki nie atakują tych, którzy stworzyli kryminalny system legalnego zlodziejstwa, przekretów i wyzysku w Polsce i uwłąsczyli sie majatkiem Polaków? Gdyby złodzejom oliogarchom oraz rozdetym politykom i biurokratom odebrac ukradziona POakom kase, starczyloby na wszystko. Zniszczenie KK, czego zadaja te feministki, wcale nie poprawi statusu socjalnego Polaków, tylko go znacznie pogorszy, bo ukradziona kosciolowi kasa wyladuje na zagracznych kontach mafii. Nedzarzy wowczas nikt nie będzie już dokarmiał i ubierał, osób samotnych i nieszczesliwych nikt wówczas nie podtrzyma na duchu, i dramatycznie wzrosnie wowczas w Polsce przestepczosc, bo tak sie dzieje WSZEDZIE, gdzie wladza niszczy religie. O zlobki, przedszkola, opieke zdrowotna, edukacje dla dzieci i inne spoleczne uslugi trzeba walczyc z rzadzacymi Polska mafiami, a nie z kosciolem, ktory przez tysiac lat był spoiwem dla Polskiego Narodu. Dlaczego te feministki są takie aroganckie, głupie i zaslepione, że tego rozumieją? Niby są wyksztalcone. Jesli one wykonują zlecenia globalnych mafii, wowczas wszystko jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
vitek_1 Re: Niestety te feministki są dość głupie 11.03.12, 17:18 "przez tysiąc lat był spoiwem dla Polskiego Narodu" - szkoda że teraz, w wyniku swojej pychy i pazerności, stał się tego Narodu kolcem w d.pie Odpowiedz Link Zgłoś
orlea-nski Re: Niestety te feministki są dość głupie 11.03.12, 17:33 wiem na pewno, ze KK wiecej robi dobrego dla Polakow, niż rezim, ktory tylko okrada i terroryzuje obywateli. Gdyby obalic rzad centralny i zlikwidowac tysiace pasozytniczych synekur takze w sejmie, oraz odebrac kradziona kase oligarchom, Polska bylaby zamoznym krajem. To nie KK rujnuje Polske, tylko rzadzace Polska mafie. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Wespół w zespół 11.03.12, 18:55 orlea-nski napisała: > wiem na pewno, ze KK wiecej robi dobrego dla Polakow, Na przykład...? > To nie KK rujnuje Polske, tylko rzadzace Polska mafie. Przecież największą i najpotęzniejszą z nich jest czarna mafia kieckowa, od dwudziestu lat rządząca Polską z tylnego siedzenia, w charakterze szarych eminencji. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Niestety te feministki są dość głupie 12.03.12, 04:44 orlea-nski napisała: > rezim tylko ok > rada i terroryzuje obywateli. Gdyby obalic rzad centralny i zlikwidowac tysiac > e pasozytniczych synekur takze w sejmie, oraz odebrac kradziona kase oligarchom > , Polska bylaby zamoznym krajem. Skad sie u Ciebie biora takie paranoiczne poglady? nie ma tysiecy synekur. PO nie jest grupa geniuszy ale opozycja to banda oszolomow. Powodem dla jakiego Polska nie jest zamoznym krajem (jeszcze) sa tacy jak Ty ktorzy nie pracuja, nie mysla jak i gdzie pracowac i nie dbaja o wspolne dobro. Odpowiedz Link Zgłoś
lechujarek_wolski Re: Niestety te feministki są dość głupie 11.03.12, 17:52 orlea-nski napisała: > Nie wiem, czy księża sa opłacami ze skarbu państwa ... To stwierdzenie w zasadzie eliminuje Cie jako osobę, z która warto podejmować dyskusję na ten temat ... żałosne! Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Niestety te feministki są dość głupie 11.03.12, 19:48 > przez tysiac lat był spoiwem dla Polskiego Narodu Naród to pojęcie rodem z XVIII wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
votano Re: Niestety te feministki są dość głupie 11.03.12, 22:02 Mieliśmy Kraków...fragment t.Jarosława Rudzkiego „Mieliśmy Kraków” obrazujący grabież dokonaną przez Komisję Majątkową na zabytkowym i nie tylko zabytkowym Krakowie. Wartość tego majątku jest niewyobrażalna. No bo jak wycenić Wawel ? Gigantyczny majątek, o obszarze przekraczającym dwudziestodwukrotnie ( 20 razy ! ) wielkość Watykanu, wart kilka miliardów złotych sprezentowało państwo Kościołowi krakowskiemu po 1989 r. Na ekskluzywnych kamienicach i działkach komercyjnych kler zbija kolejne złote fortuny. Ustawa o stosunku państwa do Kościoła z 1989 r. otwarła duchowieństwu wrota do ziemskiego raju przepychu i bogactwa. Dzięki niej kler rzymskokatolicki ( a de facto państwo Watykan ) stał się najbogatszym właścicielem w Polsce. Różnymi drogami do jego przepastnych kas wciąż płyną gigantyczne majątki warte dziesiątki miliardów złotych, nowych złotych. Komisja Majątkowa, władze miast i województw rozdają polską ziemię. Ciągle nowe przywileje, ulgi i darowizny pompują kiesę finansowego olbrzyma. Patrzy na to wszystko biedny Polak... Jak Polska kocha Kościół – a Kościół pieniądze, najwyraźniej widać w stolicy sutannowego biznesu, czyli w Krakowie. Nie na próżno mówi się o nim „mały Rzym”, czy „Świętogród”. To najgęściej zaludnione księżmi i zakonnikami miasto w kraju. Bo też najwięcej jest tu kościołów i zakonów, w przeliczeniu na jednego podatnika... tj. katolika Po prostu – polski Watykan. Jakby tego było mało, po 1989 r. krakowskim przewielebnym spadła manna z nieba w postaci ponad 1000 ha nieruchomości ( 10 km2, czyli terenu ponad 20 – krotnie większego niż państwo papieskie ). Prawie wszystko położone w centralnych dzielnicach miasta. Sami duchowni uzyskany majątek szacują na kilka miliardów nowych złotych. Dla przykładu norbertanki żądają 25 mln zł za 5 ha należnych im rzekomo gruntów. Proboszcz parafii Mariackiej wycenił „swoje” 20 ha na 50 mln zł. Wytyczne, jak ustalić koszt odszkodowania w wypadku działki zamiennej gratyfikacji finansowej dla Kk, podaje wewnętrzny protokół Komisji Wspólnej Przedstawicieli Rządu RP i Konferencji Episkopatu Polski podpisany 22 czerwca 2001 r. przez Longina Komołowskiego – byłego wiceprezesa Rady Ministrów i arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego. Kościół krakowski bezustannie otrzymuje lukratywne kamienice, gdzie mieszczą się sklepy, siedziby firm, lokale mieszkaniowe, domy opieki społecznej, państwowe szkoły, przedszkola czy inne instytucje. Słone interesy robi też na uzyskanych komercyjnych działkach w centrum miasta przeznaczonych na budownictwo, handel czy inwestycje komunikacyjne. Najczęściej są one natychmiast sprzedawane bądź wynajmowane za niebotyczne stawki ( w Krakowie są najwyższe w Polsce stawki za kupno lub wynajem 1 m2 powierzchni zabudowy – ( podać maksymalne stawki za wynajem pow. biurowej w centrum Krakowa – RK ). Dla zabicia nudy przy liczeniu kasy kler kopie piłkę na zagarniętych boiskach sportowych, przechadza się po watykańskich ogrodach, parkach i lasach. Hierarchia krakowska ukrywa przed opinią publiczną niebotyczne fortuny, które zbija na otrzymanych majątkach, między innymi od komisji wspólnej rządu i episkopatu w ramach swoich roszczeń. Dotarcie do odnośnych dokumentów nie było łatwe, bo w Krakowie czarny kolor zdominował również polskie urzędy. Oto nieruchomości polskiego Watykanu, które dostał on za Bóg zapłać po 1989 r. Do najbogatszych i najbardziej łasych należy parafia Mariacka, znana m.in. z hejnału i dyskusyjnej reklamy towarzystwa ubezpieczeniowego na wieży. Choć zbija już od wielu lat niesamowite krocie na różnych interesach, w tym odzyskanych kilku kamienicach przy Rynku Głównym, gdzie mieszczą się : ekskluzywny hotel Wit Stwosz, kawiarnia, sklepy i najbogatsze firmy, wciąż czatuje na złote jajo, jakim są tereny w Krakowie Bronowicach. Walczy o nie uparcie megabiznesmen, proboszcz, archibrezbiter, ks. infułat Bronisław Fidelus. Niczym lew czyha na 21 ha w rozbudowującej się dzielnicy. Trzy ogrody działkowe : „Złoty Róg”, „Piast”, „Widok” oraz tereny Zakładów Nasienniczych „Polan” i tereny miejskie kapłan wycenił na 50mln zł. Już znalazł chętnych do wielkich przedsięwzięć. Sprawa czeka obecnie w Komisji Majątkowej. Ksiądz Fidelus potrafi czekać, odrzuca kolejne oferty zamiennych działek – albo wielka kasa, albo zwrot w naturze. Krakowskie Centrum Inwestycyjne, z którym doszedł do porozumienia, chciałoby zbudować w Bronowicach hotele bądź centrum targowe. Co będzie z dotychczasowymi użytkownikami – księdza nie interesuje. Jezuici wypędzili ze swoich siedzib dwie kliniki : Toksylogii i Chirurgii Szczękowo –Twarzowej. W ogromnych budynkach zainstalowali własną Wyższą Szkołę Filozoficzno –Pedagogiczną „Ignatianum” i centrum wydawnicze. Największe interesy w mieście robią augustianie. Zakon skasowany w 1950 r. przez kard. Sapiehę, powrócił do Krakowa za zgodą kard. Macharskiego w 1989 r. ( nie bez powodu w tym właśnie roku ! ). Pięciu ( ! ) mnichów najpierw oczyściło gotycki klasztor przy ul. św. Katarzyny z niechcianych lokatorów – Wydziału Architektury UJ oraz kilku rodzin. Od kilku lat przejmują nowe komercyjne działki w Prokocimiu, po obu stronach ul. Wielickiej. Począwszy od 1993 r. otrzymują tereny wraz z zabudowaniami mieszkalnymi. Przejęli między innymi dom dziecka usytuowany w zespole pałacowym przy ul. Górników, Klub Sportowy „Kolejarz” i część Parku hrabiego Jerzmanowskiego. Wciąż o swój los boi się 11 rodzin z pobliskich domów. Pazerni augustianie zgarnęli już kasę za działkę pod hipermarket HIT. Z obawy przed publicznym zlinczowaniem zostawili ( na razie ) prokocimskie szpitale. Mimo otrzymanych 30 ha ciągle im mało. Do najbogatszych krakowskich zakonów żeńskich i jednocześnie najbardziej znienawidzonych za swoją pazerność należą norbertanki. Jako jedne z pierwszych, bo już w 1991 r. otrzymały prawie 9 ha nieruchomości w Krakowie Zwierzyńcu, użytkowane wówczas przez Akademię Rolniczą. Rok później na terenach Huty im. T. Sendzimira w Krakowie Luboczy dostały 6 działek o łącznej pow. 50 ha. Jakby tego mało, obecnie sądzą się z gminą Kraków oraz Skarbem Państwa o 6 ha nieruchomości w Śródmieściu. Spór dotyczy terenów Klubu Sportowego Cracovia i orbisowskiego hotelu. Wkrótce wyrok ma wydać Sąd Apelacyjny w Krakowie. Norbertankom marzy się również rozbudowany i odrestaurowany gmach nadleśnictwa w Zabierzowie – 76 arów. Dobrym interesom nie popuszcza krakowska kuria, która w 1994 r. w Witkowicach dostała 50,9711 ha nieruchomości oraz 52 ha w tzw. drogowym Węźle Opatkowice – kilkanaście działek przy autostradzie. Z kamienic przy ul. Kanoniczej, gdzie mieści się Muzeum Archidiecezjalne, wylecieli mieszkańcy. Kamienice z domami pomocy społecznej przejmuje Caritas. W 1994 r. przejęła budynek przy ul. Mikołajskiej 30, zaś w 1998 r. Dom Pomocy Społecznej przy ul. Radziwiłowskiej 8. W Śródmieściu tego samego roku dostała kilka działek – 3836 m2 przy Skawińskiej 4 i Krakowskiej 47. W 2000 r. w Bronowicach księżom z Caritasu sprezentowano 12,7411 ha. Największe społeczne protesty towarzyszyły przejęciu Domu Pomocy Społecznej. Po listach otwartych, mediacjach różnych osobistości udało się tylko zastrzec, że Kościół nie może wyrzucić pensjonariuszy do 2014 r., choć chciał to uczynić natychmiast ! Oprócz interesów robionych na kamienicach przy ul. Siennej i Stolarskiej dominikanie wciąż poszerzają swoje horyzonty biznesowe. W 1993 r. na Prądniku Czerwonym otrzymali 6 ha nieruchomości, w 1997 r. – 9,5 ha w Nowej Hucie i w 1999 r. ponad 20 ha na polach PGR Dziekanowice. Akademii Muzycznej i PWST „do widzenia !” powiedziały urszulanki. Od Komisji Majątkowej wyłudziły w latach 1996-1999 łącznie 82 ha na Prądniku Czerw. i koło Krzeszowic. Większość z tych terenów mają sprzedać pod osiedla mieszkaniowe. Chciwi michaelici, choć dostali ponad 50 ha w Pawlikowicach, Odpowiedz Link Zgłoś
votano Re: Niestety te feministki są dość głupie 11.03.12, 22:19 Mieliśmy Kraków...fragment t.Jarosława Rudzkiego „Mieliśmy Kraków” obrazujący grabież dokonaną przez Komisję Majątkową na zabytkowym i nie tylko zabytkowym Krakowie. Wartość tego majątku jest niewyobrażalna. No bo jak wycenić Wawel ? cdn Chciwi michaelici, choć dostali ponad 50 ha w Pawlikowicach, po zagarnięciu domu pomocy społecznej przez 3 lata zarzynali go czynszem, aż padł. Na jego gruzach utworzyli zakonny Dom Dziecka, na który doją pieniądze z miasta i Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. W kamienicy misjonarzy na ul. Floriańskiej mieści się McDonald’s, zaś na Placu Wszystkich Świętych misjonarska restauracja, gdzie stołują się krakowscy rajcy. Misjonarze, choć zgarnęli kasę za szpital kolejowy przy ul. Lea 44, wyceniony w 1995 r. na 1,1 mln zł, ponad 20 ha lasów, pól i zabudowań mieszkalnych na dokładkę, teraz żądają przed sądem przejęcia komercyjnych działek przy ul. Kawiory, w pobliżu miasteczka studenckiego. Spór dotyczy także kamienic mieszkalnych przy ul. Czarnowiejskiej 101 i 103 oraz szkoły podstawowej. Roszczenia mnichów dotyczą dwóch największych uczelni krakowskich UJ i AGH. Sąd zawiesił tymczasowo sprawę. Jak się dowiedzieliśmy, dotychczas toczyła się wyjątkowo stronniczo na korzyść Kościoła. Innym bulwersującym żądaniem jest przejęcie gmachu Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej przy ul. Warszawskiej 5 przez Stowarzyszenie Miłosierdzia Wincentego a Paulo. Jak wynika z toczącej się sprawy przed Komisją Majątkową – na razie istnieje niewystarczająca prawna zasadność występowania stowarzyszenia o przejęcie budynku. Salwatorianom śnią się 2 hektary w samym centrum miasta przy ul. Szlak 73 a, gdzie mieści się Małopolski Instytut Samorządu Terytorialnego i Administracji oraz Park Miejski Jalu Kurka. Ewentualnie w zamian żądają 5 mln zł, co jest nie do przyjęcia nawet przez tak święte miasto. Być może więc park pójdzie pod wycinkę... Pazerni zakonnicy nie chcą słyszeć o gruntach zamiennych, chyba że też w centrum. Szarytki miały duży kłopot z wyrzuceniem ludzi z mieszkań przy ul. Filipa 15. W końcu udało się. Z marszu przejęły też policyjny pensjonat w Krynicy. Jak dobrze powodzi się klerowi w Krakowie mogą poświadczyć Córki Bożej Miłości. Po otrzymaniu ponad 40 ha nieruchomości władze Krakowa szukają im dalszych terenów zamiennych za nieruchomości na Śląsku, w Jastrzębiu Zdroju – 3 ha, bo jak mówią mniszki : „lepiej dogadują się w świętym Krakowie”. Większość nieruchomości przezorne zakonnice już zbyły. Na pewno nie za przysłowiową złotówkę. Bonifratrzy przejęli najstarszy w mieście szpital przy ul. Trynitarskiej i dostali ponad 30 ha w Mogilanach. Karmelici bosi „na Piasku” stali się właścicielami części jednego z najsłynniejszych traktów handlowych przy ul. Karmelickiej. Zdarzało się przed Komisją Majątkową wiele groteskowych sytuacji. Np. ksiądz Janusz Bielański, proboszcz wawelskiej parafii, występował jednocześnie w imieniu własnej parafii oraz Kapituły Metropolitalnej, co dopiero po dłuższym czasie udało się ustalić przedstawicielom rządu i episkopatu. Popyt na majątki za friko jest tak duży, że do tych samych nieruchomości startowała parafia św. Krzyża i Matki Kościoła. Kiedy przejętych kamienic nie zdążyło wyremontować miasto lub sponsor, z pomocą przychodził Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa ( SKOZK ). W jego składzie są... krakowscy hierarchowie z kard. Franciszkiem Macharskim na czele. Nie dziwi więc fakt, iż prawie połowę pieniędzy z narodowego funduszu przeznacza się na obiekty kościelne, w tym także na „najbiedniejsze” norbertanki i augustianów. 13 lat po Ustawie o stosunkach państwo – Kościół wiele uzyskanych tą drogą majątków zostało sprzedanych lub wydzierżawionych. Powód jest prosty : zakonni i diecezjalni właściciele nie chcą tyrać na polu, tylko zarabiać pieniądze ! Nieoceniona pomoc KK w prowadzeniu Domów dziecka, Domów Opieki Społecznej, Szkół, obiektów zabytkowych, a wszystko to za nasze pieniądze. Jakie te Polskie baby są głupie. Ot, feministki, nieprawdaż??????? Odpowiedz Link Zgłoś
hefajstos-q Manifa: 'Nie igrzysk nam trzeba lecz żłobków i ... 11.03.12, 16:58 Pozdrawiam wolne kobiety. Tak trzymać. Chciałbym być kobietą (jak Kopernik), pod warunkiem, że był(a)bym młoda, piękna, wykształcona, bogata i szczęśliwa. Czego i wam życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
orlea-nski Re: Manifa: 'Nie igrzysk nam trzeba lecz żłobków 11.03.12, 17:05 po reinkarnacji mozesz tac sie kobieta, albo tasiemcem z jelitach kobiety;-). Wszystko przed toba. Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Wolne żarty! Jak przetniecie to Sejm kojfnie!... 11.03.12, 17:09 ...Przecież on bez mamusi dwóch kroczków nie zrobi! Odpowiedz Link Zgłoś
starblast Manifa: 'Nie igrzysk nam trzeba lecz żłobków i ... 11.03.12, 17:24 Popieram wszystkie hasła, chociaż jestem facetem. Nie lubię piłki. Piłka to drogi sport. Lepsze jest kolarstwo, bo tu torów nie trzeba w zasadzie budować - Tour de France, Polonge odbywa się na zwykłych drogach; kolarstwo górskie w terenie - praktycznie nie trzeba nic przekształcać. Stadiony na Euro 2012 powstały kosztem części społeczeństwa, bo trzeba było przesunąć środki na ich realizację. W budżecie na 2011 i 2012 ścięto wydatki na bezrobotnych, sprawy socjalne a na Fundusz Kościelny zwiększono. W expose premier zapowiedział likwidację tego tworu, ale nie dokonał tego w 2011 r., więc w tym roku kler nadal będzie żył na naszym garnuszku (kwota dodatkowo zasilona o ok. 5-6 mln złotych). W Warszawie kuria będzie budowała jakiś biurowiec, a podobno kler ma niskie zarobki i emerytury... Odpowiedz Link Zgłoś
orlea-nski Re: Manifa: 'Nie igrzysk nam trzeba lecz żłobków 11.03.12, 17:29 a policzyles ile biurowców i pałacow wybudowała sobie za publiczna kase wadza i pasozyci biurokraci? Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Manifa: 'Nie igrzysk nam trzeba lecz żłobków 11.03.12, 19:49 starblast napisał: > Popieram wszystkie hasła, chociaż jestem facetem. Nie lubię piłki. Piłka to dro > gi sport. Lepsze jest kolarstwo, bo tu torów nie trzeba w zasadzie budować - To > ur de France, Polonge odbywa się na zwykłych drogach; kolarstwo górskie w teren > ie - praktycznie nie trzeba nic przekształcać. A pamiętasz najnowocześniejszy tor do kolarstwa torowego, wybudowany całkiem niedawno za horrendalne pieniądze? Taki miś na miarę naszych czasów. Odpowiedz Link Zgłoś
starblast Re: Manifa: 'Nie igrzysk nam trzeba lecz żłobków 11.03.12, 20:23 Nie. Nie wiedziałem, że jakiś tor do kolarstwa torowego powstał ostatnio w PL (podaj linka jeśli możesz). Celowo nie pisałem o kolarstwie torowym, bo ono wymaga budowania torów, a więc generuje duże koszty. Posiadam rower "torowy" tzw. ostre koło i jeżdżę w normalnym ruchu miejskim. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Manifa: 'Nie igrzysk nam trzeba lecz żłobków 12.03.12, 13:43 starblast napisał: > Nie. Nie wiedziałem, że jakiś tor do kolarstwa torowego powstał ostatnio w PL ( > podaj linka jeśli możesz). natemat.pl/2983,afera-w-pruszkowie-ministerstwo-sportu-straci-obiekt-na-ktory-wydalo-100-mln-zlotych Pierwszy z brzegu, ale na gazeta.pl też było... Odpowiedz Link Zgłoś
ttdkn Dlaczego takie brzydkie słowa? 11.03.12, 17:26 Po co od razu używać takich brzydkich słów jak "żłobek"? Przecież to określenie wymyślił ten wstrętny Kościół, odnosząc się przy tym do żłobka betlejemskiego. Zresztą nie tylko samo słowo wymyślili ci bezwstydnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
wujaszek_joe Re: Dlaczego takie brzydkie słowa? 11.03.12, 18:02 obecnie czarni skoncentrowali się na żłobie Odpowiedz Link Zgłoś
sigm_0 Manifa: 'Nie igrzysk nam trzeba lecz żłobków i ... 11.03.12, 17:54 jest problem jak rozumieć to, bo żłobki i chleb w sferze prywatnej działalności są.......... a kościół daje etaty właśnie kobietom, jeśli katechetki z wykształcenia ale tylko takie z dodatkowym fakultetem, polecam studia filozoficzne jak u Jana Pawła II, ot. Odpowiedz Link Zgłoś
sigm_0 Manifa: 'Nie igrzysk nam trzeba lecz żłobków i ... 11.03.12, 18:28 biedne zmęczone robotnice, ot Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Brawo dziewczyny! Serce rosnie :O) 11.03.12, 19:14 Nareszcie dotarlo do naszych feministek, to co powtarzam im od lat dwudziestu: najwiekszym wrogiem polskich kobiet jest katolicki kler, ktory - za co by sie nie wziac - stoi za wszystkim. A wystarczy jedynie troche pokopac, by sie o tym przekonac. Wkrotce bedzie was wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
ejmarczak31 Polska zaistniała w Europie dzięki Kościołowi! 11.03.12, 19:59 Kościół był i jest w Polsce, tak jak w całej Europie) odpowiedzialny za rozwój administracji (alfabet łaciński, nauka pisania i czytania, dokumenty państwoe), nauki (pierwsze uniwersytety), opiekę zdrowotną (pierwsze szpitale w średniowieczu zakładali i prowadzili zakonnicy), edukacji (pierwsze szkoły w średniowieczu), pomoc socjalną (niezliczone organizacje charytatywne, typu Caritas, hospicja, domy pomocy społecznej). Feministki to wszystko podważając, domagając się rzeczy sprzeciwiających się czystej nauce (np. że płeć człowieka nie jest sprawą uwarunkowaną bioloicznie, że człowiek nie jest człowiekiem od połączenia się dwóch komórek rozrodczych-kobiecej i męskiej, że homoseksualizm nie jest czymś normalnym, bo dwóch mężćzyzn nie ma warunków fizycznych doi odbycia stosunku, i to poczęcia dziecka) i zdrowemu rozsądkowi. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Polska zaistniała w Europie dzięki Kościołowi 11.03.12, 20:05 ejmarczak31 napisała: "Kościół był i jest w Polsce, tak jak w całej Europie) odpowiedzialny za rozwój administracji (alfabet łaciński, nauka pisania i czytania, dokumenty państwoe), nauki (pierwsze uniwersytety), opiekę zdrowotną (pierwsze szpitale w średniowieczu zakładali i prowadzili zakonnicy), edukacji (pierwsze szkoły w średniowieczu), pomoc socjalną (niezliczone organizacje charytatywne, typu Caritas, hospicja, domy pomocy społecznej)." Tylko, że od średniowiecza warunki społeczne się zmieniły i od dawna kościół nie jest jedynym powiernikiem edukacji ani służby zdrowie. Obecnie mamy chora sytuację, bo korzyści społeczne z działalności kościoła w żadnym stopniu nie uzasadniają kosztów jakie ponoszą podatnicy płacąc daninę. " Feministki to wszystko podważając, domagając się rzeczy sprzeciwiających się czystej nauce (np. że płeć człowieka nie jest sprawą uwarunkowaną bioloicznie, że człowiek nie jest człowiekiem od połączenia się dwóch komórek rozrodczych-kobiecej i męskiej, że homoseksualizm nie jest czymś normalnym, bo dwóch mężćzyzn nie ma warunków fizycznych doi odbycia stosunku, i to poczęcia dziecka) i zdrowemu rozsądkowi." Jeżeli to ma być 'czysta nauka' to wstrzymuję sie od dalszego komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
votano Re: Polska zaistniała w Europie dzięki Kościołowi 11.03.12, 21:22 Ile nas kosztuje Kościół ? Autor tekstu : Teresa Jakubowska Nikt nie zna precyzyjnej odpowiedzi na to pytanie. Pozostają szacunki. Tym bardziej oburzył mnie artykuł z 21 października 2011 na portalu Money.pl „Policzyliśmy ile zarabia Kościół" mający pretensje do kompletności. Autor Andrzej Zwoliński podliczył i podał we wprowadzającym w błąd tytule – 3 mld zł. rocznie, w tym 1,22 mld z tacy ! Niemal grosze. Nie tylko kościół ale kolejne rządy, samorządy, a nawet spółki z udziałem skarbu państwa świadczące różne daniny i usługi na rzecz kościoła nie są zainteresowane w ujawnianiu kosztów ponoszonych w rezultacie przez podatników. Drobny przykład: jak wyliczyć koszt elektryczności zużytej przez niektóre budynki kościelne, skoro nie mają one liczników, są podłączone do sieci oświetlenia ulic i są opłacane przez samorządy z naszych podatków ? Podobnie jest z ogrzewaniem czy innymi usługami „utopionymi" w budżetach samorządu terytorialnego, albo świadczonymi po preferencyjnych stawkach. Licząc osoby duchowne w Polsce Andrzej Zwoliński nie uwzględnił 23 tys. zakonnic, razem to ok. 52 tys. osób i ok. 2000 misjonarzy za granicą również na utrzymaniu polskiego podatnika. Co do liczebności wiernych – GUS zrobił wszystko, żeby w czasie ostatniego spisu ludności nie zdobyć danych zbliżonych do rzeczywistości. Zapytano o wyznanie tylko niewielki procent obywateli. Ogromna liczba wiernych jest oparta na liczbie ochrzczonych niemowląt. Tymczasem według tej zawyżonej liczby katolików rząd przekazuje kościołowi „na utrzymanie" co roku kilkaset milionów z PIT nawet bez informowania o tym podatników. Zgodnie z pismem Min. Finansów z dnia 10.11.2006 r. znak FB5/LT-0353/DD3/640/06 w budżecie państwa na rok 2006 planowano przekazać wszystkim kościołom 1,04 % kwoty PIT. Gdyby przyjąć ten sam procent, to w tym roku kwota przeznaczona dla kościoła wyniesie minimum 300 mln zł. Nie ma to nic wspólnego z 1 % podatku PIT dobrowolnie przeznaczanego przez podatników na organizacje pożytku publicznego, z którego organizacje kościelne również otrzymały ok. 300 mln za 2010 rok. Uzyskanie oficjalnie kwot wydawanych na kościół, biorąc pod uwagę różnorodność dysponentów funduszy jest prawie niemożliwe, co przyznaje Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na interpelację nr 11150 posła S. Kopycińskiego z 25 sierpnia 2009 r. W budżecie państwa tylko cztery pozycje figurują jako kościelne : 1. w części 24 – w gestii Min. Kultury dotacje na remonty zabytków kościelnych, 2. w części 29 – w gestii MON - ordynariaty katolicki, prawosławny i ewangelicki, 3. w części 38 – w gestii Min. Nauki i Szkolnictwa Wyższego – finansowanie pięciu uczelni katolickich, 4. w części 43 – w gestii MSWiA — Fundusz Kościelny – kwota poniżej 100 mln zł. Część wydatków na kościół rzymsko-katolicki ukryta jest w wydatkach różnych resortów, a lwia część w wydatkach samorządu terytorialnego. Wydaje się, że nie ma resortu, który nie ponosiłby wydatków na kościół w jakiejkolwiek formie. Min. Zdrowia finansuje tysiące kapelanów i setki kaplic w szpitalach. Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego finansuje wydziały teologiczne na świeckich uczelniach państwowych a nawet duchownych zatrudnionych na wydziałach jak najbardziej świeckich ( np. Akademia Podlaska w Siedlcach ), itd. itd. MSWiA finansuje kapelanów służb mundurowych, kaplice policyjne itd. MON poza kapelanami finansuje parafie garnizonowe nawet takie, w których już dawno nie ma żołnierzy. Bardzo zachęcam do przeczytania publikacji Seweryna Mosza – „Kasa Pana Boga". Oto fragment: "Jedną złotówkę dziennie od każdego z Polaków, od niemowlęcia do najstarszego, dostaje Kościół katolicki bezpośrednio ze środków publicznych, ulg i przywilejów oraz bezpośrednich datków i opłat wiernych. Przekazujemy naszym Czytelnikom książkę szczególną — raport ze śledztwa w sprawie majątku Kościoła katolickiego w Polsce. Jest to jedyny taki raport, jaki w tej bulwersującej sprawie opracowany został nie tylko w ostatnim czasie w związku z toczącą się dyskusją wokół Komisji Majątkowej, ale i kiedykolwiek w przeszłości w naszym kraju... Dobitnie wykażemy w nim, że dane, którymi epatowano opinię publiczną i które tak ją bulwersowały, to tylko wierzchołek góry lodowej. Udowodnimy, że instytucje państwa polskiego w ogóle nie panują nad sytuacją, a w majestacie prawa odbywa się niekontrolowany proces rozdawnictwa, w którym nie liczą się fakty, a spryt i zuchwałość nie tylko wielu instytucji kościelnych, ale przede wszystkim sporej grupy osób, które zwietrzyły znakomitą okazję łatwego dorobienia się na oddawanym Kościołowi majątku." Ta jedna złotówka dziennie to ok. 14 mld zł rocznie, a nie 3 mld jak pisze Andrzej Zwoliński. Na jedną „duchowną" głowę to ponad 250.000 zł rocznie. Jest oczywiste, że taka góra pieniędzy nie pozostaje w całości w kraju, ale jest transferowana do Watykanu. Na tę kwotę składają się wszelkie zwolnienia z podatków, danin, opłat licencyjnych np. telewizyjnych łamiących w dodatku unijną zasadę wolnej konkurencji, nieopodatkowane darowizny na rzecz kościoła o nieograniczonej wysokości ( w przeciwieństwie do limitowanych darowizn na rzecz instytucji świeckich ) – prawdopodobnie w części to ukrywany dochód darczyńców. Następnie wliczamy takie pozycje jak nauka religii w szkołach i przedszkolach ok.1,5 mld ; biznes cmentarny, chrzty, śluby i pierwsze komunie, zbiórki pieniężne na najróżniejsze cele, bezpłatna praca parafian, pokropki, taca, kolęda, intencje mszalne, unijne dopłaty rolne, dotacje unijne… i wiele innych. A propos funduszy unijnych, to mam przed sobą listę ponad 3000 aplikacji o granty z Funduszu Inicjatyw Obywatelskich FIO na rok 2011. Największa grupa aplikacji to instytucje kościelne i parakościelne z Caritasami na czele. Swego czasu prof. Balcerowicz w NBP kształcił księży – na koszt podatnika – w zdobywaniu funduszy unijnych. Wiadomo, że fundusze te nie są z gumy i jak dostanie je kościół to nie świeccy. Co do działalności charytatywnej kościoła, to zarówno Caritas, domy opieki czy sierocińce prowadzone przez zakony czy inne instytucje kościelne są finansowane z naszych podatków. Przy tym tak się składa, że utrzymanie jednego dziecka kosztuje w nich do 6500 zł miesięcznie podczas gdy w sierocińcach świeckich średnio 2500 zł Do tych 14 mld zł rocznie trzeba doliczyć nieruchomości przejęte w wyniku działalności Komisji Majątkowej oraz nieruchomości przekazywane przez samorządy za darmo lub prawie za darmo, najczęściej remontowane przedtem również na koszt podatnika. Nieruchomości – głównie gruntowe – przyznane często bezprawnie bywają natychmiast sprzedane po cenach rynkowych z ogromnym zyskiem albo przynoszą dochody z najmu. Wg raportu Seweryna Mosza i jego ekipy kościelny majątek nieruchomy można oszacować na minimum 200 mld zł. Przywracanie potęgi majątkowej kościoła watykańskiego zaczęło się w epoce komuny, która tak prześladowała kościół. Już Edward Gierek przekazał mu w posiadanie położone głównie na Ziemiach Odzyskanych najpierw 4.800 świątyń, 1.500 innych budynków oraz 900 ha gruntów rolnych, a następnie 662 obiekty różne, w tym cmentarze. Już w roku 1970 kościół zarządzał 6.531 cmentarzami tzn 3 całej liczby cmentarzy w Polsce. Po transformacji największym skandalem jest niewątpliwie Komisja Majątkowa, która miała działać 6 miesięcy a działała 21 lat. Niektórzy nazywają tę działalność czwartym rozbiorem Polski. Nie przerwało tego procederu nawet orzeczenie Trybunału w Strasburgu z dnia 21 września 2004 w sprawie skargi nr 42049/98 – Związek Nauczycielstwa Polskiego przeciwko Polsce. Orzeczenie stwierdza naruszenie art.6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności przez art. 60-70a Ustawy z dnia 17 maja 1989. Wynika z tego, że cała działalność tej komisji powinna być uznana za bezprawie a jej decyzje w całości anulowane. Poszkodowane g Odpowiedz Link Zgłoś
votano Re: Polska zaistniała w Europie dzięki Kościołowi 11.03.12, 21:33 Ile nas kosztuje Kościół ? Autor tekstu : Teresa Jakubowska cdn Przekazany posłowi Sławomirowi Kopycińskiemu przez Komisję Wykaz załatwionych wniosków został nagłośniony przez media, które miały prawo sądzić, że ten wykaz 3063 wniosków jest wiarogodny. W podliczeniu umieszczono wartość tego majątku w wys. ok. 24 mld zł. Tymczasem ten wykaz to mistyfikacja. Nie ma w nim nawet wniosków, które stały się przedmiotem doniesień do prokuratury jak np. słynne 47 ha warszawskiej Białołęki, w którym różnica wyceny kościelnej – 30 mln była wg eksperta powołanego przez Urząd m.st. Warszawy 8-krotnie zaniżona i pozbawiła nową wielką dzielnicę mieszkaniową terenu przeznaczonego na infrastrukturę szkolną, sportową i handlową. Takich przypadków jest wiele m.in. sprawa Świerklańca, gdzie wycena gruntu w rekompensacie była zaniżona 15 – krotnie czy skandaliczna sprawa Wieprza. Prawdopodobnie brak w wykazie kilkuset nieruchomości przyznanych kościołowi w latach 2006 – 2010. Według wykazu w ciągu tych 5 lat Komisja załatwiała średnio tylko jeden wniosek miesięcznie co jest nieprawdopodobne – wobec załatwiania w pozostałych latach ok. 200 decyzji rocznie. Ponieważ strona rządowa nie weryfikowała wyceny przedstawianej przez stronę kościelną, można bez większego błędu przyjąć, że wartość lwiej części majątku przekazanego jako rekompensata za inne nieruchomości została wartościowo średnio 10 – krotnie zaniżona. Logicznie rzecz biorąc należałoby więc przyjąć wartość w podsumowaniu nie 24 mld zł, ale raczej 240 mld złotych w ciągu 21 lat. Dlatego też bez zdziwienia stwierdziłam, że Wykaz nieruchomości przekazanych przez Komisję Majątkową zawiera 41 nieruchomości w całej Warszawie podczas gdy będący w moim posiadaniu urzędowy Wykaz wniosków reprywatyzacyjnych ( tylko ) Śródmieścia Warszawy zawiera 45 nieruchomości przekazanych Kościołowi katolickiemu położonych na najdroższych ulicach w Polsce ciągle w ramach decyzji Komisji Majątkowej. Większość tych budynków o historycznej wartości była ruiną po wojnie i została odbudowana ogromnym wysiłkiem całego społeczeństwa. Jedną ze spornych decyzji jest np. nowy biurowiec wciśnięty w róg Jasnej i Świętokrzyskiej wynajmowany za ok.100.000 zł miesięcznie. Urząd m.st. Warszawy twierdzi, że teren oddano kościołowi bezprawnie. Jeżeli do tego dodamy trudny do oszacowania ogromny majątek nieruchomy oddany Kościołowi katolickiemu tylko na wniosek miejscowego kleru przez władze samorządowe 2500 polskich gmin — niektóre z nich przekazały wiele nieruchomości – to przybliżona kwota 25 mld rocznie jako ogólny koszt utrzymania kościoła jest wartością raczej zaniżoną. Moglibyśmy przejść nad tymi liczbami do porządku dziennego, gdyby nie to, że mamy ok. 10 mln mieszkańców żyjących poniżej minimum socjalnego ustalonego w Polsce bardzo nisko ( w tym 2,8 mln na granicy minimum egzystencji ). Niedawno telewizja pokazała wstrząsający film dokumentalny o polskiej wiejskiej kobiecie mającej trzynaścioro dzieci. Głównym pożywieniem tej 14 – osobowej rodziny jest 30 bochenków chleba kupowane co 2 dni, nieraz na „zeszytowy" kredyt. Chleb popija się wodą z wiadra. Prawie nie ma gminy, która nie miałaby kolejki oczekujących latami na mieszkanie komunalne obdarowującej jednocześnie kościół, który żąda kolejnych nieruchomości. Budownictwo komunalne w wielu gminach praktycznie nie istnieje. Zaczęto tworzyć dla eksmitowanych biedaków nawet osiedla kontenerów, których ogrzanie zimą ( wyłącznie elektryczne ) jest praktycznie niemożliwe. Stąd używanie zabronionego w nich gazu i już pierwsze pożary likwidujące rzędy kontenerów. Jest oczywiste, że nasz dług publiczny, który właśnie mocno przekroczył 815 mld złotych, byłby zdecydowanie niższy gdyby nie akumulacja poważnej części majątku narodowego przez Kościół. W świetle powyższego za naigrawanie się z Polaków należy uznać zaplanowane w projekcie budżetu na rok 2012 zmniejszenie tylko o parę milionów złotych Funduszu Kościelnego ( składka ZUS za księży ) zamiast całkowitej likwidacji finansowania kościoła katolickiego z budżetu państwa i samorządów z równoczesnym zakazem przekazywania Kościołowi wszelkich nieruchomości. Darowizny pieniężne powinny być limitowane i opodatkowane jak dla instytucji świeckich. Majątek Kościoła to temat rzeka. Parę osób pokusiło się o przebadanie niektórych fragmentów zagadnienia. Mogę polecić artykuł z 2002 roku Jarosława Rudzkiego „Mieliśmy Kraków” obrazujący grabież dokonaną przez Komisję Majątkową na zabytkowym i nie tylko zabytkowym Krakowie. Wartość tego majątku jest niewyobrażalna. No bo jak wycenić Wawel ? Wygląda na to, że zasługi KK dla Polski są wyjątkowo "bezcenne" . A to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Polskie kobiety maja rację. Tylko gdzie tu feminizm? Chleb, żłobek, przedszkole dla dziecka, to feminizm? Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Czyli jednak doja Polske na ok. 5 mld. dolarow :O) 12.03.12, 00:31 rocznie - co od lat glosze na forach. Od razu zauwazylem, ze w krytykowanej wyliczance nie bylo prezentow od samorzadow, zwolnien podatkowych i celnych, czy zyskow z szarej strefy - mozliwych wlasnie dzieki wspomnianym zwolnieniom. Do tego wszystkiego zazwyczaj nie sa kwestionowane wydatki ze skarbu panstwa na utrzymywanie tzw. "dobr kultury" bedacych w posiadaniu kk. Bo jesli podatnik lozy na utrzymanie np. Kosciola Mariackiego, no bo obiekt niezwykle wazny dla calej kultury itede., to niemniej chocby zyski z tacy - mozliwe dzieki utrzymywaniu swiatyni przy zyciu, przez podatnika! - trafiaja do kieszeni katabasow. I jakos nikt tego nie podnosi.... Odpowiedz Link Zgłoś
votano Re: Polska zaistniała w Europie dzięki Kościołowi 11.03.12, 21:41 Ile nas kosztuje Kościół ? Autor tekstu : Teresa Jakubowska cz. I Nikt nie zna precyzyjnej odpowiedzi na to pytanie. Pozostają szacunki. Tym bardziej oburzył mnie artykuł z 21 października 2011 na portalu Money.pl „Policzyliśmy ile zarabia Kościół" mający pretensje do kompletności. Autor Andrzej Zwoliński podliczył i podał we wprowadzającym w błąd tytule – 3 mld zł. rocznie, w tym 1,22 mld z tacy ! Niemal grosze. Nie tylko kościół ale kolejne rządy, samorządy, a nawet spółki z udziałem skarbu państwa świadczące różne daniny i usługi na rzecz kościoła nie są zainteresowane w ujawnianiu kosztów ponoszonych w rezultacie przez podatników. Drobny przykład: jak wyliczyć koszt elektryczności zużytej przez niektóre budynki kościelne, skoro nie mają one liczników, są podłączone do sieci oświetlenia ulic i są opłacane przez samorządy z naszych podatków ? Podobnie jest z ogrzewaniem czy innymi usługami „utopionymi" w budżetach samorządu terytorialnego, albo świadczonymi po preferencyjnych stawkach. Licząc osoby duchowne w Polsce Andrzej Zwoliński nie uwzględnił 23 tys. zakonnic, razem to ok. 52 tys. osób i ok. 2000 misjonarzy za granicą również na utrzymaniu polskiego podatnika. Co do liczebności wiernych – GUS zrobił wszystko, żeby w czasie ostatniego spisu ludności nie zdobyć danych zbliżonych do rzeczywistości. Zapytano o wyznanie tylko niewielki procent obywateli. Ogromna liczba wiernych jest oparta na liczbie ochrzczonych niemowląt. Tymczasem według tej zawyżonej liczby katolików rząd przekazuje kościołowi „na utrzymanie" co roku kilkaset milionów z PIT nawet bez informowania o tym podatników. Zgodnie z pismem Min. Finansów z dnia 10.11.2006 r. znak FB5/LT-0353/DD3/640/06 w budżecie państwa na rok 2006 planowano przekazać wszystkim kościołom 1,04 % kwoty PIT. Gdyby przyjąć ten sam procent, to w tym roku kwota przeznaczona dla kościoła wyniesie minimum 300 mln zł. Nie ma to nic wspólnego z 1 % podatku PIT dobrowolnie przeznaczanego przez podatników na organizacje pożytku publicznego, z którego organizacje kościelne również otrzymały ok. 300 mln za 2010 rok. Uzyskanie oficjalnie kwot wydawanych na kościół, biorąc pod uwagę różnorodność dysponentów funduszy jest prawie niemożliwe, co przyznaje Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na interpelację nr 11150 posła S. Kopycińskiego z 25 sierpnia 2009 r. W budżecie państwa tylko cztery pozycje figurują jako kościelne : 1. w części 24 – w gestii Min. Kultury dotacje na remonty zabytków kościelnych, 2. w części 29 – w gestii MON - ordynariaty katolicki, prawosławny i ewangelicki, 3. w części 38 – w gestii Min. Nauki i Szkolnictwa Wyższego – finansowanie pięciu uczelni katolickich, 4. w części 43 – w gestii MSWiA — Fundusz Kościelny – kwota poniżej 100 mln zł. Część wydatków na kościół rzymsko-katolicki ukryta jest w wydatkach różnych resortów, a lwia część w wydatkach samorządu terytorialnego. Wydaje się, że nie ma resortu, który nie ponosiłby wydatków na kościół w jakiejkolwiek formie. Min. Zdrowia finansuje tysiące kapelanów i setki kaplic w szpitalach. Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego finansuje wydziały teologiczne na świeckich uczelniach państwowych a nawet duchownych zatrudnionych na wydziałach jak najbardziej świeckich ( np. Akademia Podlaska w Siedlcach ), itd. itd. MSWiA finansuje kapelanów służb mundurowych, kaplice policyjne itd. MON poza kapelanami finansuje parafie garnizonowe nawet takie, w których już dawno nie ma żołnierzy. Bardzo zachęcam do przeczytania publikacji Seweryna Mosza – „Kasa Pana Boga". Oto fragment: "Jedną złotówkę dziennie od każdego z Polaków, od niemowlęcia do najstarszego, dostaje Kościół katolicki bezpośrednio ze środków publicznych, ulg i przywilejów oraz bezpośrednich datków i opłat wiernych. Przekazujemy naszym Czytelnikom książkę szczególną — raport ze śledztwa w sprawie majątku Kościoła katolickiego w Polsce. Jest to jedyny taki raport, jaki w tej bulwersującej sprawie opracowany został nie tylko w ostatnim czasie w związku z toczącą się dyskusją wokół Komisji Majątkowej, ale i kiedykolwiek w przeszłości w naszym kraju... Dobitnie wykażemy w nim, że dane, którymi epatowano opinię publiczną i które tak ją bulwersowały, to tylko wierzchołek góry lodowej. Udowodnimy, że instytucje państwa polskiego w ogóle nie panują nad sytuacją, a w majestacie prawa odbywa się niekontrolowany proces rozdawnictwa, w którym nie liczą się fakty, a spryt i zuchwałość nie tylko wielu instytucji kościelnych, ale przede wszystkim sporej grupy osób, które zwietrzyły znakomitą okazję łatwego dorobienia się na oddawanym Kościołowi majątku." Ta jedna złotówka dziennie to ok. 14 mld zł rocznie, a nie 3 mld jak pisze Andrzej Zwoliński. Na jedną „duchowną" głowę to ponad 250.000 zł rocznie. Jest oczywiste, że taka góra pieniędzy nie pozostaje w całości w kraju, ale jest transferowana do Watykanu. Na tę kwotę składają się wszelkie zwolnienia z podatków, danin, opłat licencyjnych np. telewizyjnych łamiących w dodatku unijną zasadę wolnej konkurencji, nieopodatkowane darowizny na rzecz kościoła o nieograniczonej wysokości ( w przeciwieństwie do limitowanych darowizn na rzecz instytucji świeckich ) – prawdopodobnie w części to ukrywany dochód darczyńców. Następnie wliczamy takie pozycje jak nauka religii w szkołach i przedszkolach ok.1,5 mld ; biznes cmentarny, chrzty, śluby i pierwsze komunie, zbiórki pieniężne na najróżniejsze cele, bezpłatna praca parafian, pokropki, taca, kolęda, intencje mszalne, unijne dopłaty rolne, dotacje unijne… i wiele innych. A propos funduszy unijnych, to mam przed sobą listę ponad 3000 aplikacji o granty z Funduszu Inicjatyw Obywatelskich FIO na rok 2011. Największa grupa aplikacji to instytucje kościelne i parakościelne z Caritasami na czele. Swego czasu prof. Balcerowicz w NBP kształcił księży – na koszt podatnika – w zdobywaniu funduszy unijnych. Wiadomo, że fundusze te nie są z gumy i jak dostanie je kościół to nie świeccy. Co do działalności charytatywnej kościoła, to zarówno Caritas, domy opieki czy sierocińce prowadzone przez zakony czy inne instytucje kościelne są finansowane z naszych podatków. Przy tym tak się składa, że utrzymanie jednego dziecka kosztuje w nich do 6500 zł miesięcznie podczas gdy w sierocińcach świeckich średnio 2500 zł. Do tych 14 mld zł rocznie trzeba doliczyć nieruchomości przejęte w wyniku działalności Komisji Majątkowej oraz nieruchomości przekazywane przez samorządy za darmo lub prawie za darmo, najczęściej remontowane przedtem również na koszt podatnika. Nieruchomości – głównie gruntowe – przyznane często bezprawnie bywają natychmiast sprzedane po cenach rynkowych z ogromnym zyskiem albo przynoszą dochody z najmu. Wg raportu Seweryna Mosza i jego ekipy kościelny majątek nieruchomy można oszacować na minimum 200 mld zł. Przywracanie potęgi majątkowej kościoła watykańskiego zaczęło się w epoce komuny, która tak prześladowała kościół. Już Edward Gierek przekazał mu w posiadanie położone głównie na Ziemiach Odzyskanych najpierw 4.800 świątyń, 1.500 innych budynków oraz 900 ha gruntów rolnych, a następnie 662 obiekty różne, w tym cmentarze. Już w roku 1970 kościół zarządzał 6.531 cmentarzami tzn 3 całej liczby cmentarzy w Polsce. Po transformacji największym skandalem jest niewątpliwie Komisja Majątkowa, która miała działać 6 miesięcy a działała 21 lat. Niektórzy nazywają tę działalność czwartym rozbiorem Polski. Nie przerwało tego procederu nawet orzeczenie Trybunału w Strasburgu z dnia 21 września 2004 w sprawie skargi nr 42049/98 – Związek Nauczycielstwa Polskiego przeciwko Polsce. Orzeczenie stwierdza naruszenie art.6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Wynika z tego, że cała działalność tej komisji powinna być uznana za bezprawie a jej decyzje w całości anulowane Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Peany nt. tego zlodziejskiego kosciolka piac :O) 12.03.12, 00:20 mozesz sobie na forum Goscia Niedzielnego. Czyli te madrosci nt. zaslug kk mozesz sobie wetknac, w obliczu aktualnego grabienia Polski przez Twoich pobratymcow. Odpowiedz Link Zgłoś
big.stach Feministki - awangarda neohitleryzmu? 11.03.12, 21:22 Feministki - awangarda neohitleryzmu? - doc. Józef Kossecki vimeo.com/37527212 Odpowiedz Link Zgłoś
wikonwi Manifa: 'Nie igrzysk nam trzeba lecz żłobk... 11.03.12, 21:23 Szkoda że do szczytnych haseł dołączyło to z pogranicza populizmu.Przedszkola żłobki są konieczne ale stadiony też. Odpowiedz Link Zgłoś
pal666 Chłopa wam trzeba babiszony 11.03.12, 21:30 tylko jest jedno pytanie : co na to te chłopy ? Oni chyba wolą normalne kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
rozumkrytyczny Re: Chłopa wam trzeba babiszony 11.03.12, 23:06 A jakie to są normalne? Odpowiedz Link Zgłoś
forsch Re: Chłopa wam trzeba babiszony 12.03.12, 01:39 To sa wlasnie normalne kobiety!!! Takie, ktore cicho siedza, przynosza kapcie, gotuja obiadki i daja zawsze gdy pan i wladca ma na to ochote - sa nienormalne! Odpowiedz Link Zgłoś
pal666 Re: Chłopa wam trzeba babiszony 12.03.12, 06:56 te, o których piszesz, też nie są normalne. Odpowiedz Link Zgłoś
didimos68 Żałosna G.W 11.03.12, 23:58 Żałosna G.W 1,5 tyś uczestników, a tyle poświęconej uwagi. Gdyby tam było 5 tysięcy moherów nawet nie byli by zauważeni. Odpowiedz Link Zgłoś
zawilec4 o chleb i zlobki trzeba walczyc z mafapitalizmem 12.03.12, 00:08 a nie z kosciolem, ktory nierzadko utrzymuje glodnych i bezdomnych przy zyciu. bez religii spoleczenstwa staja sie bestializuja; wtedy feministki nawet nie wyjda na ulice ze strachu przed atakmi i gwaltami i wszystkie zostana zamienione w niewolnice. Odpowiedz Link Zgłoś
forsch Re: o chleb i zlobki trzeba walczyc z mafapitaliz 12.03.12, 01:29 Jesli chodzi o religie to oprocz katolickiej jest masa innach religii, ktore znacznie lepiej spelniaja swoj obowiazek. Np. Ewangelisci. Swietna alternatywa dla religii katolickiej - sa uczciwi, w Niemczech dofinansowuja szpitale, prowadze i finansuja zlobki, angazuja sie spolecznie np. na kazdym niemieckim kampusie jest pastor ewangelicki, ktory wraz z innymi chetnymi organizuje mase roznych kol dla studentow (sama bralam w czyms takim udzial). Wszystko finansowane z podatkow na kosciol. A kosciol katolicki? Jeszcze nigdy nie slyszalam, zeby organizowal cos dla swoich wiernych w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
zawilec4 ta manifa odbywa sie pod znakiem krzyza... 12.03.12, 00:12 popatrzcie na zdjecie, na ktorym latarnia wyglada jak krzyz. to znamienne i symboliczne. feministki po cichu identyfikuja sie z krzyzem? haha Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 gó... prawda. 12.03.12, 19:15 w obecnym systemie - igrzyska są tak samo potrzebne jak żłobki. w niektórych dawnych systemach, gdzie ucisk ekonomiczny był słabszy, żłobki były zbędne, a igrzyska potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś