eisai Od Calineczki do rozwodu 13.03.12, 16:05 może i mówi to socjolożka - ideolożka feministka, ale nie socjolog całe szczęście, że nauka nie jest wrażliwa na parytety Ta Pani prawi głupoty w imię ideologii i sprzeniewierza się nauce, którą chciałaby reprezentować Odpowiedz Link Zgłoś
fisiamisiaponczoszanka Od Calineczki do rozwodu 13.03.12, 16:05 Nie jest bzdurą dobry dziecku przekaz, a jak potrzeba to i dorosłemu, choć może i to nie pomoże na pewne zatwardziale członki tego społeczeństwa! Śpiące Królewny itp rozwijają w dziewczynkach poczucie estetyki właśnie, pouczają przed niebezpieczeństwami, może i nawet przed nieudacznymi facetami, pozwalają marzyc, dzięki temu dziś są piękne, przedsiębiorcze, "rozważne i romantyczne"... Czytajcie i uczcie sie; cieszmy się ze dziś możemy wszystko czytać i pisać, bo już niedługo nawet Internecie nie wszystko będzie dostępne. Zatem mężczyźni i kobiety nie bądźmy sobie wrogami, tyle zła jest na świecie, niech jego koniec będzie dla nas przyjemniejszy. Powtórzę tu za Mickiewiczem (ponoć szowinista, ale): KOCHAJMY SIĘ!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kobo18 Od Calineczki do rozwodu 13.03.12, 17:44 Co za brednie! No cóż, tyle warte są te "gender study" - znaczy się warte funta kłaków... Odpowiedz Link Zgłoś
mr_flash Od Calineczki do rozwodu 14.03.12, 19:34 Pani psycholog pominęła coś takiego jak płeć mózgu. To taka drobnostka. Aczkolwiek dosyć istotna. Ciekawe czy ma własne dzieci i może obserwować je na bieżąco. Najlepiej dziewczynkę i chłopca. Ja to mam i widzę że dzieci same chcą oglądać bajki - inne chłopczyk a inne dziewczynka. Choć oczywiście muszą oglądać i te zorientowane dla dziewczynek i te dla chłopców. Z moich obserwacji wynika że wiele bajek dla dziewczynek podkreśla ich mądrość. Ale miałbym problem gdyby moje dzieci nie wiedziały kim są - oczywiście znam przykłady że dziewczynka wyrastała w środowisku męskim. I przejęła pewne męskie zwyczaje - co nie zawsze się później sprawdza w życiu. Bo w sumie nie chodzi o to żeby postawić na swoim a o to żeby być szczęśliwym. Żeby się odnaleźć w realnym świecie. Co nie przeszkadza w tym żeby związki traktować po partnersku. Znam przykłady kiedy to kobieta nosi spodnie - czasem są szczęśliwe czasem nie - bo niektóre kobiety chciały by żeby w niektórych sytuacjach to facet za nie podejmował decyzje. I nie są zadowolone kiedy tak nie jest. I pewnie wcale nie wynika to z wychowania. Większość kobiet lubi być zdobywana. Lubi jak partner się o nią troszczy. Choć te które zdobywają same nie zawsze chcą się zdecydować na stały związek. Ciekawe dlaczego moja córka bardziej woli bajki dla dziewczynek i lubi kobiece stroje mimo że ogląda także bajki dla chłopców i czasem się buntuje przeciw temu. Odpowiedz Link Zgłoś
takisobienik Ale się samczyki rzuciły do obrony status quo :D 15.03.12, 10:12 -- Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Ale się samczyki rzuciły do obrony status quo 21.03.12, 19:55 W tekscie pada pytanie, na ktore nie pada odpowiedz - jak to jest, że współczesnym kobietom to przeszkadza, a mężczyznom nie? Kobietom to nie pasuje, bo maja dzis do odrabania dwa trzy etaty w efekcie, to chyba jasne ze im nie pasuje? Pasuje za to mezczyznie, nic dziwnego. I w innych sprawach analogicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
bye.bye.kitty Królewna Foka 24.04.12, 16:15 moja ulubiona baśń ma różniące się detalami wersje. fabuła w skrócie: foki raz w roku zrzucają focze skóry i tańczą jako nadzy, bardzo ładni ludzie. Kiedyś podejrzał je pewien rybak. schował jedną ze skór. Foka- dziewczyna nie mogąc znaleźc skóry musi odnaleźć się w świecie ludzi, rybak deklaruje jej pomoc i opiekę, uwodzi ją, fałszywie współczuje. Dziewczyna żyje z nim ileś lat, ma dzieci, zajmuje się chatą, dba o rybaka, nie ma juz pływania, zabaw w morzu, śpiewów w nocy z innymi fokami. Pewnego dnia w czasie burzy zza obluzowanej framugi w chatce wypada focza skóra. Dziewczyna-foka rozumie teraz, że jej kochanek i "opiekun" jest twórcą całej sytuacji, kłamcą. Biegnie do brzegu morza i tam zakłada foczą skórę, wolna. Raz do roku przychodzi śpiewać i opowiadać swoim ludzkim dzieciom. Uwielbiałam tą bajkę jako dziecko. Ta kobieta-foka nie jest specjalnie dzielna czy wyjątkowo twarda, ale według mnie to jest niesłychanie emancypacyjna bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
bye.bye.kitty Re: Królewna Foka 24.04.12, 16:17 słabsza (w sensie przekazu , nie urody) wersja tej bajki jest w "Biegnącej z wilkami" hardkorowa w zbiorze "Bajarka opowiada" Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio Żenująca przepaść ignorancji 11.06.12, 08:36 Rozumiem że to wywiad dla tygodnika, z zamierenia leciukt lekturka na weekend, ale między tym co o bajkach napisał Bettelheim a tym do zaserowała w wywiadzie Mizielińska zieje przepaść. Pani doktor wygląda na ignorantkę, która albo nie czytała albo nie zrozumiala Bettelheima. Wg Bettelheima bajki służą dzieciom do integracji aspektów osobowości, radzenie sobie z napięciami własnej rodzącej się Psyche, możliwością projekcji i adaptacji trudnych uczuć. To co pisze Mizielińska jest wyjątkowo płytkie i upraszczające. Nie tylko wnosi to falszywy obraz bajek ale okrada z bogactwa i głębi którą nieswiadomie odczuwa dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś