kukorax
24.03.12, 18:33
Strzał w głowę jest najbardziej bezbolesnym i bezstresowym sposobem na pozbawienie skazańca życia. Nie rozumiem wyjątku dla kobiet, ale to już jakaś groteska, nie ma więc co dyskutować. Jestem przeciwnikiem kary śmierci, bo zawsze może dojść do pomyłki, ale bardziej humanitarnym wyrokiem jest śmierć niż dożywocie.
Znam ludzi, którzy skrzywdzili mnie w taki sposób, że chciałbym ich odizolować za wszelką cenę od swojego życia, o zemście już nie wspominając (nie każdy może to zrozumieć, wyłączni ci, którzy zostali potraktowani bestialsko bez dania żadnej racji). W sumie, to jedyną osobą, która może bez wątpliwości wydać wyrok, jestem ja, bo nie mam żadnych dowodów. Nie jestem osobą wiarygodną, ale skazywano ludzi za mniejsze przewinienia również bez dowodów, opierając się wyłącznie na zeznaniach świadków.
Gdybym 10 lat temu wiedział, co mnie będzie czekać, wolałbym kulę w łeb.