jendrek121 04.06.12, 08:27 jak wy w tej Wyborczej nienawidzicie słowa narodowy.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bzbz666 biało-czerwona 04.06.12, 09:42 jendrek121 napisał: jak wy w tej Wyborczej nienawidzicie słowa narodowy.... Masz rację, jendrek, wszak słowo "narodowy" kojarzy się z samymi miłymi i dobrymi rzeczami, np. z Narodowo-Socjalistyczna Niemiecka Partią Robotniczą (NSDAP) Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: biało-czerwona 04.06.12, 09:46 W zacytowanej przez Ciebie nazwie są jeszcze słowa "socjalistyczny", "robotnik", "partia" i "Niemcy" - czy w związku z tym są one wg Ciebie równie przeklęte i niewymawialne jak "narodowy"...? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
sagramor A kiedy nawet tęcza będzie biało-czerwona? 04.06.12, 09:46 Współczesnej sztuce narodowej, w domyśle afirmującej wartości bliskie polskiej prawicy aniżeli lewicy, w rzeczy samej bliżej do sztuki ludowej. Nasycenie prostych emocji w połączeniu z estetyką jarmarku jest znakiem rozpoznawczym sztuki, której przykładów można szukać w ramach chociażby posiadającej gęstą reprezentację "sztuki posmoleńskiej"... popularny na wszelkiego rodzaju "wrzutach" "Hołd smoleński", wspomniany dantejski "Smoleńsk" czy intrygująca "Pieta smoleńska" z "Matkoboskoczęstochosko" trzymającą na kolanach postrzelonego w pierś niemowlaka z głową Lecha (sic!).... Odpowiedz Link Zgłoś
jendrek121 Re: A kiedy nawet tęcza będzie biało-czerwona? 04.06.12, 11:32 1. Jeśli już nazywamy: "Nasycenie prostych emocji w połączeniu z estetyką jarmarku" - toż to sztuka naiwna, którą fascynują się artyści. Są to mniejsi i więksi Nikoforzy. 2. Jeśli już opisujemy: Wplatając w tą sztukę wątek polityczny bardzo się chce są zdeprecjonować (to dzieciątko z twarzą Lecha) - taki zabieg socjotechniczny 3. Jeśli już wartościujemy: Czy muzyka industrialna jest lepsza od popu? Czy performance jest lepszy od naiv yart? 4. Jeśli już odmierzamy: Jak dla mnie ilość kiczu w sztuce narodowej nie ustępuje ilości kiczu twórców z drugiej strony, szczególnie gejów i transów zrównywanie postaw narodowych do kibolstwa jest jest znak równości między gejem a pedofilem, nie ma w tym w żadnym razie szacunku dla czyiś poglądów. Przyklejamy łątkę, dorabiamy gębę i mamy gotowy zaczyn do wstydzenia się za własną tożsamość. Postawy nagminne u przyjezdnych do Warszawy - najlepszy start do asymilacji to wg. nich wyparcie ze świadomości swego miejsca urodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
peergynt44 Re: A kiedy nawet tęcza będzie biało-czerwona? 04.06.12, 11:40 Bardzo uczenie i inteligentnie. Tylko to "czyiś" - może lepiej byłoby przyswoić sobie ortografię? Odpowiedz Link Zgłoś
jendrek121 Re: A kiedy nawet tęcza będzie biało-czerwona? 04.06.12, 11:49 a co to wnosi do dyskusji? Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: A kiedy nawet tęcza będzie biało-czerwona? 04.06.12, 16:03 Określa znajomość ortografii jednego z dyskutantów. Odpowiedz Link Zgłoś
jendrek121 Re: A kiedy nawet tęcza będzie biało-czerwona? 04.06.12, 18:21 no i co z tego? Odpowiedz Link Zgłoś
sagramor Re: A kiedy nawet tęcza będzie biało-czerwona? 04.06.12, 12:18 Po pierwsze, zachwyt nad sztuką naiwną dokonywany z pozycji sztuki wysokiej zawsze wyrażany będzie z mniej lub lepiej zakamuflowanym poczuciem wyższości. Nazwanie kogoś Nikiforem sztuki współczesnej jest nobilitujące o tyle o ile artysta nie jest do końca samoświadomy w swojej twórczości. Polska sztuka narodowa brzmi dumnie o ile wchodzi na salony. Jej żywa obecność na kościelnych ołtarzach, "miesięcznicach" smoleńskich czy w innych narodowo-katolickich kontekstach tym bardziej więc świadczy o jej ludycznym charakterze i intencji zaspokojenia elementarnych potrzeb duchowych prostego ludu z taką sztuką obcującego. Po drugie, przemieszanie wątków politycznych z odniesieniami narodowo-chrześcijańskimi jest dla takiej sztuki symptomatyczne. Obraz z dzieciątkiem Lechem pogłębia tylko wrażenie, że taką sztukę należy postrzegać w zasadzie wyłącznie kategoriach antropologiczno-socjologicznych, bo żaden poważny historyk sztuki nie odważy się o takim obrazie dyskutować w sposób w jaki rozpatruje się dzieła posiadające jakąkolwiek wartość artystyczną. I w końcu po trzecie, nie wiem co konkretnie masz na myśli pisząc o sztuce gejowskiej czy trans, domyślam się tylko, że bardziej tu chodzi o estetyczny wymiar organizowanych przez te środowiska parad równości. Cóż, sztuka obok pojęcia kiczu (naiwnego i dosłownego postrzegania świata) oraz transgresji (sztuka świadomego dystansu do pewnego wycinka rzeczywistości) zna również pojęcie kampu, czyli mniej lub bardziej świadomej zabawy pewnymi społecznymi konwencjami (zwykle sprowadzonej do zabawy w przebieranie się mężczyzny za kobietę, na polu wizualnym polegającym na uwydatnieniu, a czasem i wulgaryzacji cech damskich i męskich). Odpowiedz Link Zgłoś
jendrek121 Re: A kiedy nawet tęcza będzie biało-czerwona? 04.06.12, 13:22 żyjemy w kraju gdzie bunt ludzi prostych zmienił system więc nie widzę powodu by prostotę traktować protekcjonalnie. Jeśli wziąć pod uwagę umiejętność tworzenia więzi społecznych to prości ludzie biją na głowę zindywidualizowanych i wyemancypowanych intelektualistów. Prostota w sztuce i myśleniu prowadzi do prymitywnego deprecjonowania ich twórców również z racji łatwości w manipulowaniu tymiż. Cóż jeśli chodzi o mieszanie wątków - włąśnie ta wybiórczość drażni Co do przykładów kiczu strony lewej zawsze można wrócić do sztuki socrelnej a współcześnie , hm, np. Freddy Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: A kiedy nawet tęcza będzie biało-czerwona? 04.06.12, 16:08 "Bunt ludzi prostych" to się w tym kraju kończył czerwcem'56 czy grudniem'70 i masakrą. A system zmieniła umowa elit - rządzącej z opozycyjną, dzięki czemu "ludzie prości" mogli iść do urn wyborczych i wziąć udział w częściowo wolnych wyborach. Znacząca część tych "ludzi prostych" w wyborach zresztą udziału nie wzięła, o czym świadczy frekwencja, znacznie niższa niż podczas wielu poprzednich wyborów, które nie były wolne w najmniejszym stopniu. Tak to "człowiek prosty" cenił sobie tę wolność. Odpowiedz Link Zgłoś
jendrek121 Re: A kiedy nawet tęcza będzie biało-czerwona? 04.06.12, 17:44 miałem na myśli NSZZ Solidarność, to że potem szczegóły obgadywały elity było możliwe dzięki prostym ludziom czy innymi słowy robotnikom. Bez masowego ruchu nie ma ruchu. A masowy ruch tworzą Ci, że tak to ujmę modele Dudy-Gracza. No chyba, że uważasz - trzymając się tematu - że przemiany zostały zapoczątkowane przez wykładowców ASP... Również dzięki masowym protestom przeciętniaków elity zajęły się ACTA. Wcześniej nic się w tej sprawie nie ruszało. Żeby był większy ROFL nie kto inny jak minister kultury pan Zdrojewski chciał nas wpakować w jeszcze większe bagno niż sama ACTA. Nie chcę wywoływać wojenki. Po prostu uważam, że jesteśmy wzajemnie zależni i szacunek należy się zarówno tej kiczowatej sztuce jak i tej wyższej. Zarówno prości ludzie jak i Ci wykształceni są jednakowi. Generalnie fajnie, że taka wystawa powstała. Nie potrzebnie tylko Wyborcza ręką Jareckiej odreagowuje swoje natręctwa i fobie w stylu: "Można zapytać, dlaczego w Warszawie musiał powstać stadion z elewacją w kolorystyce polskiej flagi. Czy manifestacje patriotyzmu są dzisiaj aż tak tłumione, że polskość trzeba było przemycać w taki sposób? Dlaczego nowoczesną myśl o pejzażu i architekturze oddano walkowerem na rzecz tak tandetnego hurrapatriotyzmu? Jeszcze krok dalej i dzięki postępowi technicznemu po deszczu nad Stadionem będzie wykwitać również biało-czerwona tęcza" Wystarczy ten fragment wyciąć i mamy fajny artykuł bez wrzutki w stylu Trybuny Ludów Odpowiedz Link Zgłoś