Dodaj do ulubionych

Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan na...

15.06.12, 14:37
Całym serem za każdym słowem pisarza.

Wiem, ile zarabiała moja babka nauczycielka, ile moja matka, również nauczycielka, a ile moja siostra - już była (z powodów jak w liście P.H.) nauczycielka.
Boję się, że jednak głos P.H., to głos wołającego na puszczy.
Czy potrzebna jest nowa KEN?
Tak. Światła i skoncentrowana na PRAWDZIWYCH problemach edukacji.
Ale nie temu rządowi i nie tym posłom.
Obserwuj wątek
    • ar.co Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan na... 15.06.12, 14:43
      Szkoda, że rodzice nie powiedzieli panu Huelle, jak łatwo przed wojną było nauczyciela zwolnić z pracy, ile tysięcy nauczycieli było bez pracy (w sytuacji, kiedy na studia szło nie kilkadziesiąt procent młodzieży, a kilka), jak mało było szkół państwowych (w takim np. Lwowie - żeńskie państwowe gimnazjum było jedno - na 300 tys. mieszkańców) i jak drogie były szkoły prywatne. I jeszcze o tym, jak władze państwowe wymuszały na nauczycielach - pod groźbą zwolnienia - pisemne zobowiązania do jawnego głosowania w wyborach parlamentarnych (jawnego - czyli na BBWR czy OZN). I jak wyglądały warunki pracy nauczycieli na wsi, gdzie np. lekcje odbywały się tylko do zmroku - bo prądu wewsi nie było, a na świece czy naftę dla szkoły chłopa nie było stać; no i wreszcie o tych milionach dzieci, które do szkoły nigdy nie chodziły (mimo formalnie istniejącego obowiązku), bo rodziców nie było stać nie tylko na podręczniki, ale na zeszyt czy buty, albo owszem, chodziły, i to nawet przez 6 lat - ale do tej samej klasy, ucząc się 6 razy tego samego. O tym wszystkim jakoś pan Huelle nie wspomina, pamięta tylko o pensji swojego dziadka rektora.
      Nie mówiąc o tym, że porównywanie płacy rektora Politechniki z płacą nauczyciela jest co najmniej śmieszne.
      • euzebiusz_w Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 14:50
        Masz sporo racji, ale sens był chyba trochę inny. Chodziło o prestiż, w tym relację wynagrodzenia nauczyciela do wynagrodzenia np. dorożkarza (taksówkarza).

        Wszędzie w Europie zmienił się odsetek dzieci, które noszą buty, a jednak nie wszędzie sprowadzono nauczycieli do takiego poziomu jak u nas.

        Anegdota - mój ojciec udzielał korepetycji i, kiedy powiedział zdziwionemu rodzicowi potencjalnego ucznia, jakiej stawki oczekuje za godzinę lekcji, usłyszał: "to pan chce zarabiać tyle, co ja?". Zgadnij, czym zajmował się ten rodzic (wskazówka na początku).
        • tanczacy.z.myslami Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 15:11
          euzebiusz_w napisał:

          > Zgadnij, czym zajmował się ten rodzic (wskazówka na początku).

          Dorożkarz? :)
          • euzebiusz_w Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 15:28
            tanczacy.z.myslami napisał:

            > euzebiusz_w napisał:
            >
            > > Zgadnij, czym zajmował się ten rodzic (wskazówka na początku).
            >
            > Dorożkarz? :)
            >

            Tak, współczesny.
      • pawelekok Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 14:56
        Jak na razie jedyny głos dyskutujący z PH. Gdzie był Paweł Huelle, gdy na początku lat 90-tych zabijano w Polsce przemysł włókienniczy, czy ujmował się za łódzkimi prządkami? Albo za pielęgniarkami? Jakoś nikt wtedy nie protestował - prócz samych zainteresowanych. Czy nauczyciele organizowali protesty w ich obronie? Wypowiedź Pawła Huelle świadczy tylko o jednym: wszyscy Polacy są za likwidacją różnych przywilejów - ale innym, naszych nie ruszać. Dziś po prostu nie potrzebujemy tylu nauczycieli bo mamy potężny niż demograficzny. A może ma być tak jak do niedawna było w Grecji, gdzie zdarzały się szkoły, w których na 10 uczniów przypada 40 nauczycieli, bo tych nie możnba było ruszyć.
        • euzebiusz_w Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 15:06
          pawelekok napisał:

          > Jak na razie jedyny głos dyskutujący z PH. Gdzie był Paweł Huelle, gdy na począ
          > tku lat 90-tych zabijano w Polsce przemysł włókienniczy, czy ujmował się za łód
          > zkimi prządkami? Albo za pielęgniarkami? Jakoś nikt wtedy nie protestował - pró
          > cz samych zainteresowanych. Czy nauczyciele organizowali protesty w ich obronie
          > ? Wypowiedź Pawła Huelle świadczy tylko o jednym: wszyscy Polacy są za likwidac
          > ją różnych przywilejów - ale innym, naszych nie ruszać. Dziś po prostu nie potr
          > zebujemy tylu nauczycieli bo mamy potężny niż demograficzny. A może ma być tak
          > jak do niedawna było w Grecji, gdzie zdarzały się szkoły, w których na 10 uczni
          > ów przypada 40 nauczycieli, bo tych nie możnba było ruszyć.

          Nie bronię bezsensownych przywilejów (np. rocznego urlopu trzy razy w ciągu kariery), ale nie zapominaj, że uczenie klasy złożonej z 35 uczniów jest bez sensu. Sam jestem z wyżu i właśnie tym tłumaczono nam zbyt liczne klasy. Teraz, kiedy uczniowie z niżu mogliby mieć nieporównanie lepsze warunki, samorządy tną koszty, równają właśnie do tych fatalnych wzorców. Trzeba też pamiętać, że jak przyjdzie nowy wyż, otwieranie nowych szkół i szukanie nauczycieli będzie dość kłopotliwe (może wtedy warto pomyśleć o klasach 50-osobowych).
          • bosman_plama Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 16:27
            euzebiusz_w napisał:
            Trzeba też pamiętać, że jak prz
            > yjdzie nowy wyż, otwieranie nowych szkół i szukanie nauczycieli będzie dość kło
            > potliwe (może wtedy warto pomyśleć o klasach 50-osobowych).

            Mam wrażenie, że jednak taniej wyjdzie otworzyć nową szkołę/ zatrudnić nowych nauczycieli, niż przez dekadę utrzymywać nauczycieli, którzy nie mają kogo uczyć.
            Przy okazji uczelnie mogłyby dać sobie np. na dwa lata spokój z przyjmowaniem studentów na kierunki nauczycielskie, bo nauczycieli - proporcjonalnie - przybywa pewnie każdego roku więcej niż uczniów.
            • tanczacy.z.myslami Nieprzyjmowanie studentów = plajta uczelni 15.06.12, 17:07
              bosman_plama napisał:

              > Przy okazji uczelnie mogłyby dać sobie np. na dwa lata spokój z przyjmowaniem
              > studentów na kierunki nauczycielskie, bo nauczycieli - proporcjonalnie - przybywa
              > pewnie każdego roku więcej niż uczniów.

              Teoretycznie tak. Tylko że w takim przypadku natychmiast usłyszelibyśmy o upadających uczelniach i tracących pracę nauczycielach akademickich. Czyli nauczycielskie bezrobocie po prostu przesunęłoby się "wyżej". :)
            • k_r_m Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 17.06.12, 21:47
              > Mam wrażenie, że jednak taniej wyjdzie otworzyć nową szkołę/ zatrudnić nowych n
              > auczycieli, niż przez dekadę utrzymywać nauczycieli, którzy nie mają kogo uczyć
              > .

              Może i taniej, tylko kto rozsądny zatrudni się wtedy w tym zawodzie wiedząc, że za kilka, góra kilkanaście lat znowu straci prace i kariery wielkiej w tym zawodzie nie zrobi. Nauczyciel tracący prace nieraz ma problem spowodowany stosunkiem społeczeństwa do tego zawodu. A nastawienie to wymusili politycy przy współudziale niektórych dziennikarzy, którzy jako główne cel umyślili sobie upodlenie nauczycieli, jak grabek czy radwan. Są kraje jak Finlandia czy Japonia gdzie bycie nauczycielem jest wielkim prestiżem jak u nas lekarz czy adwokat. Tam do pracy idą najlepsi. Co u nas się robi w tym kierunku?
              U nas nie ważne czy nauczyciel sobie bimba na wszystko czy się zapracowuje wynagrodzenie ma takie same. I co ciekawe często ci aktywni mają szansę stracić prace jako pierwsi bo ciągle się o coś upominają i stawiają wymagania. Bimbający są nieszkodliwi.
          • pandzik Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 22:31
            Moja klasa w podstawówce liczyła 34 osoby, w liceum 29. Skończyłam dobre studia i mam bardzo dobrą pracę.
            Albo się komuś chce uczyć, albo nie. A złej baletnicy... znasz takie przysłowie? Leniwy nauczyciel nawet 2 uczniów niczego nie nauczy.
            • ford.ka Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 16.06.12, 07:42
              A gdybyś miała w klasie 18 osób, może jeszcze nauczyli by Cię myśleć i nie wypisywałabyś głupot.
              • entres Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 16.06.12, 08:46
                ford.ka napisał:
                > A gdybyś miała w klasie 18 osób, może jeszcze nauczyli by Cię myśleć i nie wypisywałabyś
                > głupot

                touche :)
                • w_goroncej_wodzie_company Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 16.06.12, 12:56
                  by utrzymać poziom merytoryczności twojej i twego poprzednika odpowiedzi napiszę krótko - głupiś...
              • pandzik Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 16.06.12, 11:44
                Z pewnością. Dzisiejsze studentki z mniejszych liczebnie klas całkiem nieźle myślą i korzystają z dobrodziejstw sponsoringu albo wykorzystują nieświadome niczego babcie do fałszowania oświadczeń dla ZUS i pobierania nienależnych świadczeń.
                Są też takie, które całymi latami przeciągają studia, żyjąc na koszt rodziców, bo im tak wygodnie, i takie, które ich nie kończą, bo uważają, że są im do niczego niepotrzebne - pracę znajdą po znajomości przez dzianego "wujka" i utrzymają się na stanowisku z powodu innych walorów niż edukacja.
                Za to brylują na fejsie jako "fashionetki", zamieszczając "słitaśne focie" i równie "słitaśne" komenty.
                Ach, ach, jak mi żal, że ja tak nie mogę...
        • tanczacy.z.myslami Niż demograficzny - żle, wyż - też źle 15.06.12, 15:16
          pawelekok napisał:

          > A może ma być tak
          > jak do niedawna było w Grecji, gdzie zdarzały się szkoły, w których na 10
          > uczniów przypada 40 nauczycieli, bo tych nie możnba było ruszyć.

          To oczywiste przegięcie. Ale pamiętam moje chodzenie do podstawówki i LO. Pierwszą klasę podstawówki zaczynałem w klasie 43! uczniów, w liceum w klasie było nas 30. Do tego dążymy? Bo tak będzie taniej? A żeby było jeszcze taniej, to zwolnić nauczycieli dyplomowanych i mianowanych a zostawić / zatrudnić stażystów i kontraktowych?
          • trzy.14 Re: Niż demograficzny - żle, wyż - też źle 15.06.12, 21:51
            A jacy byli nauczyciele? Czy można było ich zwolnic, jeśli niczego nie chcieli nauczyć?
            • tanczacy.z.myslami Re: Niż demograficzny - żle, wyż - też źle 18.06.12, 10:15
              trzy.14 napisał:

              > A jacy byli nauczyciele? Czy można było ich zwolnic, jeśli niczego nie chcieli
              > nauczyć?

              Właściwie w klasach był taki tłok, że nie można było odróżnić nauczycieli, którym nie chciało się uczyć od takich, którzy chcieli nauczyć ale w klasie pond 40-osobowej nie mieli szans. :)

              Wiem z tamtych czasów jedno: nie pomoże najlepszy nauczyciel jeżeli uczeń nie chce się (na)uczyć.
        • axxon.n Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 18:39
          Jak zwykle kompletnie nic nie rozumiesz, zresztą tak samo jak twój mentor. Nie chodzi o to aby było 10 uczniów i 40 nauczycieli, chodzi o hipotezę, że mniejsza ilość uczniów jest korzystniejsza dla procesu kształcenia. W praktyce łączenie klas powoduje, że jeden nauczyciel może mieć nawet 35 uczniów a boję się, że może być jeszcze gorzej a nasz kraj to nie ChRL gdzie 50 uczniów może ogarnąć jeden nauczyciel - chyba, że chcesz aby powstały u nas poprawczaki takie jak za czasów Margot Honecker. Reforma edukacji - taka która uzdrowi system - jest potrzebna od początku transformacji jednak kolejne rządy psują oświatę w tak ordynarnie głupi sposób, że lękam się o przyszłość tego kraju. Balcerowicz i jemu podobni wykazują się tak wysokim stopniem naukowej ignorancji i głoszą tak absurdalne herezje, że nie sposób z tym polemizować aczkolwiek na szczęście pojawiają się w tej debacie - o ile to debatą można nazwać (odpowiem - zdecydowanie nie można) głosy, które w dobitny sposób wskazują na błędy w rozumowaniu ekonomistów. Po pierwsze oszczędzanie na edukacji jest w szerszej perspektywie niekorzystne, gdyż rodzi specyficzny deficyt, który odbija swoje piętno na prawie każdej dziedzinie życia społeczeństwa a po drugie podchodzenie do zagadnienia edukacji w czysty rachunkowy sposób zaprawiany wręcz ordynarnym populizmem jest kompletną pomyłką. Naprawdę coraz bardziej wierzę w tezę, że Balcerowicz i jego fani marzą o podziale na rasę panów i poddanych. Inaczej tego nie można tłumaczyć. Jedynie społeczeństwo, dla którego edukacja - powszechna edukacja - jest kreowana tak, że średnia jest wysoka i rozkłada się w miarę równomiernie, może liczyć na miano społeczeństwa świadomego a co za tym idzie wolnego od groźby bycia ciemną, łatwa do manipulowania masą. Jednak Balcerowicz marzy raczej o państwie gdzie ciemnota będzie się mnożyć i szerzyć bez opamiętania w myśl badań stwierdzających, że dobrobyt i dobre wykształcenie nie wpływa pozytywnie na przyrost naturalny. A więc bądźcie tępi i rozmnażajcie się. Bądźcie biedni ale niech was będzie dużo... wtedy będzie dużo niewolników do niewolniczej pracy a Ci co mają produkować tą masę też muszą być słabi i podatni na dyrektywy centralnej jednostki aby przypadkiem nie uczyć mądrości bo taka nie jest wskazana gdy chce się dorównać ideałowi ChRL gdzie pracownik nie ma żadnych praw. Jeśli by przyjąć właśnie te założenia to wtedy to co głosicie ma sens. Druga opcja: przepaliły się wam bioprocesory w mózgach.
          • iwonaa1982 Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 22:39
            Nikt nie wątpi w to że mniejsza liczba uczniów w klasach jest korzystna dla procesu nauczania. Gdyby Polska była krajem mlekiem i miodem plynącym to nikt nie miałby problemu z podwyżkami dla nauczycieli i innymi przywilejami. Ale niestety, kryzys daje się odczuć każdemu, koszty życia idą w górę a dochody społeczeństwa zatrudnionego w sektorze prywatnym nie. A to własnie sektor prywatny jest motorem napędzającym gospodarkę. Dlatego utrzymywanie na siłę przywilejów jakimi cieszą się nauczyciele jest po prostu niesprawiedliwe.
            Poza tym myśle że większa konkurencyjność "usług edukacyjnych" byłaby korzystna dla uczniów i rodziców bo zmuszałaby szkoły do usuwania nauczycieli którzy nauczycielami absolutnie być nie powinni!!! W chwili obecnej chyba nikt nie weryfikuje ich wiedzy i podejścia pedagogicznego do uczniów. Na podstawie doświadczeń swoich i swoich najbliższych mogę powiedzieć że jakieś 60% nauczycieli powinno być usuniętych ze szkół bo się do tego po prostu nie nadają!
            • normalny8 Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 17.06.12, 09:58
              iwonaa1982 napisała:

              ..." Na podstawie doświadczeń swoich i swoich najbliższych mogę powiedzieć że jakieś 60% nauczycieli powinn o być usuniętych ze szkół bo się do tego po prostu nie nadają!"
              ---------
              Rozumiem, że jesteś za tym aby uzyskane środki finansowe uzyskane na zwolnionych nauczycielach przeznaczyć dla pozostałych nauczycieli. Bo inaczej nikt do tego zawodu nie pójdzie, chyba, że sami nieudacznicy.
              • trzy.14 Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 18.06.12, 09:34
                Odnośnie pensji w naszym kraju mentalnie przywiślańskim:
                "Smuda przez 30 miesięcy pracy w PZPN zarabiał miesięcznie 120 tysięcy złotych. Plus premie, wpływy z reklamy - w sumie zarobił około 5 mln zł! Za nic, za to, że nie wygrał żadnego meczu przez trzy lata z dobrym rywalem. Najbardziej zmarnowane pieniadze w naszym futbolu. W kraju, gdzie pielęgniarki, czy nauczycielki zarabiają po 1500 zł za ciężką harówę, niedouczonemu trenerowi bez matury (minister Łybacka warunkowo dopuściła go do egzaminu) płaci się 5 mln zł za nic."
          • computerro Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 18.06.12, 10:25
            Tak trafiony komentarz, że powinien być opublikowany jako artykuł do komentowania a nie tylko jako komentarz.

            Warto, aby ludzie dostrzegający zagrożenie wypowiadali się nie tylko pojedyńczo ale aby stworzyli mocną intelektualną grupę protestacyjną, która mogłaby coś zdziałać zanim obudzimy się z ręką w nocniku. Bierność i wydziwianie na ignorancję Balcerowicza to może być za mało.

            Rasistowskie tezy Hitlera wydawały się z początku zbyt absurdalne, żeby na ich podstawach stworzyć system a potem doszło do produkcji mydła z ludzi.

            Tym razem bądźmy czujniejsi.

            Rasizm raczej nam nie zagraża ale zagraża dyskryminacja ze względu na biedę i gorsze wykształcenie. Rasa panów i rasa niewolników. Czy takiej Polski chcemy?

            To już się dzieje: lekcje fizyki, chemii - przedmiotów ścisłych - są tylko raz w tygodniu. Za mało, żeby zrozumieć i się nauczyć!
      • humanista123 Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 15:34
        szkoda, że ar.co. nie doczytał jak bardzo prestiżowy był zawód nauczyciela przed wojną i jak w magiczny sposób po kilku dekadach dobrej władzy ludowej stał się on jednym z najbardziej lekceważonych... jak pojawiły się gromady "nauczycieli" po rozmaitych SN-ach, jak stopniowo obniżano poziom... Kto temu winien ? Ciekawe...

        No i szkoda, że ar. co. nie pamięta jak zideologizowano zawód nauczyciela (pamieta ar. co akademie "z okazji"...?)... Szkoda...
        No i szkoda że ar. co nie ma świadomości, że tym pogardzanym przez niego nauczycielom z czasów zaborów i międzywojnia Polska zawdzięcza praktyczną likwidację analfabetyzmu w wielu regionach kraju (a PRL -owscy podszywacze mogli popracować nad likwidacją resztek analfabetyzmu i złodziejsko przypisać sobie cały sukces kilku pokoleń idealistów...).
        • bosman_plama Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 16:29
          On, mam wrażenie, wyrażał pogardę nie dla międzywojennych nauczycieli, ale dla utopijnych wizji Huelle.
        • white_lake Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 17:26
          humanista123 napisał:

          > szkoda, że ar.co. nie doczytał jak bardzo prestiżowy był zawód nauczyciela prze
          > d wojną i jak w magiczny sposób po kilku dekadach dobrej władzy ludowej stał si
          > ę on jednym z najbardziej lekceważonych... jak pojawiły się gromady "nauczyciel
          > i" po rozmaitych SN-ach, jak stopniowo obniżano poziom... Kto temu winien ? Cie
          > kawe...
          >

          przepraszam bardzo, moja mama po SN-nie była znakomitą nauczycielką, miała dobre wyniki nauczania, szacunek uczniów, olimpijczyków ze swojego przedmiotu, dopiero po latach pracy w zawodzie rówolegle skończyła studia magisterskie, ale solidne podstawy zawodu wyniosła z liceum pedagogicznego i właśnie SN
          zgadzam się, że w PRL można było zaobserwować upadek prestiżu nauczyciela, ale nie wiązałabym tego z "jakością" nauczycieli, raczej to kwestia statusu materialnego i ideologii - wiadomo, na topie górnik i robotnik, pracę intelektualną lekceważono,
          poza tym nastąpiła wyraźna zmiana mentalności, kiedyś ludzie czuli się bardziej częścią społeczeństwa, każdy znał swoje miejsce i w sprawie dzieci też się nie napinał specjalnie, teraz każde dziecko jest dla rodzica pępkiem świata i chodzącym ideałem, więc roszczeniowi i agresywni rodzice są skorzy do pomiatania nauczycielami
          • maly_zlosliwiec Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 17:37
            Droga Pani !
            Jestem córką górnika, wnuczką chłopów z zapadłych wsi.
            Jak to jest, że potrafię sklecić poprawne zdanie.
            Pani (córka nauczycielki) nie potrafi.
            Nie mam zamiaru Pani obrażać.
            Ale .. w domu moich dziadków, dzień bez książki lub gazety był nie do pomyślenia. Krowy pasało się, czytając Sienkiewicza.
            To sami nauczyciele zrujnowali swój obraz w społeczeństwie.
            • kesler6 Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 18:31
              Swój obraz w społeczeństwie?? Znaczy wizerunek ?? Faktycznie bardzo poprawnie Pani skleca.
              • maly_zlosliwiec Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 18:38
                Proponuję przejrzeć słownik synonimów.
                Jeśli nie podoba się moja wypowiedź, to jak ocenimy poprzednika ?
                Zresztą moja złośliwość będzie dalej posunięta. Czego się można spodziewać po osobie, która miała kiepskich polonistów ? Chyba mogę robić błędy ?
                Na codzień używam kilku innych języków. Ale sądzę, że z moim polskim nie jest najgorzej.
                • lilu71 Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 22:06
                  Z powodu braku rzeczowych argumentów najlepiej sięgnąć po argument ad personam. Styl to nie tylko pisownia. To także sposób prowadzenia dyskusji.
                  • maly_zlosliwiec Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 23:04
                    Proszę mi wybaczyć, ale nie zrozumiałam.
                    Czy napisałam coś niestosownego ?
            • white_lake Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 16.06.12, 00:40
              maly_zlosliwiec napisała:

              > Droga Pani !
              > Jestem córką górnika, wnuczką chłopów z zapadłych wsi.
              > Jak to jest, że potrafię sklecić poprawne zdanie.
              > Pani (córka nauczycielki) nie potrafi.
              Szanowna córo górnika, a o które zdanie konkretnie ci chodzi?

              > Nie mam zamiaru Pani obrażać.
              to mi ulżyło

              > Ale .. w domu moich dziadków, dzień bez książki lub gazety był nie do pomyśleni
              > a. Krowy pasało się, czytając Sienkiewicza.
              ale ktoś tych dziadków najpierw nauczył literek, żeby tego Sienkiewicza mogli czytać, nieprawdaż?

              > To sami nauczyciele zrujnowali swój obraz w społeczeństwie.
              a w jaki sposób? proszę mnie oświecić

              • maly_zlosliwiec Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 16.06.12, 01:01
                O mój Boże...
                To było zdanie ?

                To ja wracam do pasania.
                • entres Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 16.06.12, 08:49
                  Szkoła okazała się za trudna?
            • k_r_m Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 17.06.12, 23:15
              > Droga Pani !
              > Jestem córką górnika, wnuczką chłopów z zapadłych wsi.
              > Jak to jest, że potrafię sklecić poprawne zdanie.

              Nie posądzam o to wpływu górnika ani tym bardziej chłopów z zapadłej wsi.
              jest to Pani zasługa i nauczycieli, których miała Pani na swojej drodze szczęście spotkać.
              Gdyby Pani została na zapadłej wsi mówiłaby pani teraz prawdopodobnie gwara i miałaby Pani te problemy. Zresztą wystarczy pojechać na zapadłą wieś i porozmawiać z dowolnym chłopem. Tylko proszę mnie nie posądzać, że obrażam chłopów, są oni tak samo inteligentni jak miastowi ale posługują się trochę jednak innym językiem.
        • mandolinka.bramborova Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 17:30
          Mało kto z żyjących chodził do szkoły w okresie międzywojnia. A z tych niewielu żyjących raczej nikły odsetek udziela się na forum gazeta - publicystyka. Dla większości stereotypowy nauczyciel to albo zideologizowana za komuny masa, albo frustraci, którym nic się nie chce. Czasem się zdarzają jeszcze fajtłapy-pośmiewiska, którzy nie potrafili zaprowadzić dyscypliny. Ja swojej karierze spotkałam 2 porządnych nauczycieli w podstawówce i 2 w LO. Tyle. Reszta wpisywała się w stereotyp. Więc co ma do tej dyskusji prestiż przedwojennego nauczyciela? Przedwojenny nauczyciel to zawód wymarły, jak cyrulik czy inny flisak.
      • thetaa Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 15:39
        Moi dziadkowie byli przed wojną nauczycielami wiejskimi;
        z opowiadań ich dzieci wynika, że powodziło sie im dobrze, nawet b.dobrze, a do tego cieszyli się poważaniem, byli członkami miejscowej elity.
        Nic nie wiem o 'środkach przymusu', wiem natomiast, że po wojnie wiodło się im znacznie gorzej, mimo że dziadek był kierownikiem szkoły, jedynym zresztą bezpartyjnym w mieście!
        • tacx Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 18:21
          Mój dziadek przed wojną i w czasie wojny był nauczycielem w gimnazjum gdzie uczył się na przykład Rydz-Śmigły i parę innych znanych osób. Po wojnie pasł krowy bo nie chciał dzieciakom wody z mózgu robić socrealistyczną papką.
          Nauczyciele wcale nie mają jeszcze źle. Spróbowałby pan Huelle zostac drobnym przedsiębiorcą. Stawiam dolary przeciw orzechom że po pół roku pracy wrócilby z błagalną petycją do poprzedniego budżetowego pracodawcy i nie marudził że musi pracować z psychologami, organizować wywiadówki majac prawo do urlopu i uczniowskie wakacje. Zarabia się mało ale i zakres obowiązków raczej nie powala na nogi.
          A co do Balcerowicza to pełna zgoda. profesor stracił kontakt z rzeczywistoscią. Warto czasem wyjść zza słupków i uczonych kajetów i spojrzeć jak się ludziom żyje bo Balcerowicz wzorem komunistycznych watażków zdaje się przyjmować założenie że nie system dla człowieka człowiek dla systemu. W tym wypadku socjalizm zastąpiony został kapitalizmem bardzo swoistego rodzaju.
          • letofon Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 18:51
            Po pierwsze nie profesor a doktor habilitowany,po wtóre doktryner i arogant nie zdolny do dostrzeżenia własnych błędów.Po trzecie czas aby przestał wypowiadać publicznie zważywszy na nie dające się ukryć fatalne błędy w czasie gdy realnie sprawował władzę. Po czwarte sam bez państwowego "koryta" jak widać, funkcjonować nie potrafi.
            • trzy.14 Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 23:07
              Czy to OK, że obecnie dobry i zły nauczyciel zarabiają tyle samo?
              Że tego złego nie można wyrzucić, o ile tylko przychodzi do szkoły trzeźwy, a trzeba mu płacić pensję? Skąd mają się brać podwyżki dla dobrych, zaangażowanych nauczycieli, skoro jednocześnie trzeba by było tak samo zacząć więcej płacić tym złym nauczycielom. Czy nie o tym pisze Balcerowicz?
      • 1bok1 Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 16:12
        tez zasuwaj boso do szkoly o czy m ty piszesz?
        • slav66 Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 16:23
          1bok1 napisał(a):

          > tez zasuwaj boso do szkoly o czy m ty piszesz?
          Sugerujesz, że w krajach w których status nauczyciela jest zdecydowanie wyższy dzieciaki też chodzą boso do szkoły? Ot, komusze pochodzenie.
        • humanista123 Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 23:06
          kolejny, który wierzy że buty ma dzięki światłemu i mądremu PRL...
      • grako17 Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 22:28
        Co to zmienia? Czy pan Huelle nie ma racji?
      • matatjahu Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 22:41
        a do czego chce doprowadzić obecny rząd pod pretekstem krytyki wykonanej przez pana balcerowicza (niszczyciela polskiej gospodarki i polskiej własności) ? chce aby szkoły działały jak firmy przynoszące zyski. jeżeli coś nie przekłada się na efekty (które w szkole nie mogą być do końca mierzalne) to należy to zlikwidować? pan balcerowicz chciałby aby szkoły były płatne i to od gimnazjum. wtedy byłoby dobrze. tania, glupia siła robocza. debile, które na fanaberie pracodawcy będą reagowali całowaniem po rękach i klęczeniem. panu balcerowiczowi marzą się czasy burżuazji z której sam się wywodzi?
      • ajsrod A się Huelle nakłamał i nabzdurzył! 17.06.12, 18:11
        W rzeczywistości sytuacja finansowa zwykłego nauczyciela w Polsce jest nieporównywalnie lepsza niż np. zwykłego urzędnika:

        "debaty na temat edukacji w naszym kraju. Jeżeli zajmuję głos w tej sprawie - mam do tego co najmniej równe prawo jak Pan - prawie piętnaście lat pracowałem w systemie oświaty"

        To, że Huelle był nauczycielem nie czyni z niego uprawnionego, tylko stronniczego, co pięknie widać po reszcie tekstu:


        "Zapewniam Pana, że nie żyliśmy ani rozrzutnie, ani na kredyt. Nie byliśmy - jak Pan to lubi ujmować - roszczeniowcami."

        Ale teraz jesteś nauczycielskim roszczeniowcem. Tearz czyli po (relatywnie) ogromnych PO-wskich podwyzkach dla nauczycieli, gdy reszta sfery budżetowej (poza mundurówką) ma zamrożone płace już 4 lata! Gdy pensja przecietnego zwykłego nauczyciela jest nieporównywalnie wyższa od pensji np. zwykłego urzędnika i jest wyższa od średniej krajowej!


        "miałem w ramach etatu owych osławionych osiemnaście godzin w tygodniu. Ale - czy Pan zdaje sobie sprawę, że do tych osiemnastu godzin dydaktycznych - dochodziło co najmniej drugie tyle - na poprawianie klasówek i wypracowań."

        Czyli nadal nie 40 godzin jak każdy uczciwy, na etacie! Nie wspominając o feriach i dłuuugich wakacjach. Co to za brednie o nocnym sprawdzaniu klasówek?!

        "To oburzające: Was, ekonomistów, nikt nigdy nie rozlicza ze skutków waszych mylnych prognoz..."

        Ha, ha, że niby nauczyciele z wyników swojej pracy są rozliczani?! Co za bezczelnosć! Sztywne pensje, ochrona (Karta Nauczyciela) chyba najsilniejsza w budżetówce, itd. Praktycznie żadnego przełożenia jakości (dennej zresztą) nauczania na wynagrodzenie.

        "Nauczyciel w Drugiej Rzeczypospolitej - czy to w szkole podstawowej, czy w średniej (nie mówiąc o wyższej) zarabiał tyle, że mógł ze swojej pensji utrzymać czteroosobową rodzinę z jednej pensji."

        Podobnie jak urzędnik przed wojną. A teraz nauczyciel ma lepiej niż urzędas, więc to zdupny argument.


        "przeciętna polska nauczycielka - bardzo ciężko pracująca, po wielu latach pracy, staży, szkoleń - dostaje na rękę maksymalnie dwa tysiące czterysta złotych?"

        A TO JUŻ JEST ORDYNARNE ŁGARSTWO! Nie maksymalnie, prędzej minimalnie!

        Prawie wszyscy nauczyciele są w dwóch najwyższych grupach (mianowany i dyplomowany). A połowa w najwyższym. Już w 2008 było to odpowiednio: 80 i 40 procent:
        praca.gazetaprawna.pl/artykuly/99817,40_proc_nauczycieli_nie_moze_juz_awansowac.html
        To wynik kolejnego idiotycznego (ale jakże korzystnego dla nauczycieli!) systemu awansów, polegajacego na: czy się stoi czy się leży, po paru latkach awans się należy (opisane też w powyższym linku).

        A średnie płace w tych grupach (od 1 września), to:
        - mianowany: 3913,33 zł (co daje 2793 netto),
        - dyplomowany: 5000,31 (czyli 3551 netto!).
        Do tego dochodzą rozliczne dodatki. Oraz łatwa możliwość dorabiania (korepetycje), których porównywalny urzędnik nie ma.

        Czyli biorąc pod uwagę zwykłego nauczyciela (prawie wszystkich!), średnio zarabia on nie tylko więcej niż zwykły urzędnik (przytłaczajaca większość) ale również więcej niż średnia pensja w Polsce!

        Tutaj o (już wydanym) odpowiednim rozporzadzeniu:
        praca.wp.pl/title,Podwyzki-dla-nauczyciel-o-83-114-zl-zwiazki-chca-rozmawiac-o-2013-r,wid,14382108,wiadomosc.html?ticaid=1ea59&_ticrsn=5
        I takimi kwotami (średnimi) należy się posługiwać a nie pitolić o najniższej możliwej (jak Huelle) - i tak ponad dwukrotnie wyższej od najniższej pensji w Polsce.
        • prawie_bezrobotny Re: A się Huelle nakłamał i nabzdurzył! 17.06.12, 19:07
          Do Ajsroda/y
          Ani nie nakłamał, ani nie nabzdurzył.
          Podał pewne dane. Wybiórczo, owszem.
          Ale Ty też powybierałeś - inne dane - i też stronniczo.
          Nie zająknąłeś się bowiem ani słowem o tym, jakimi przywilejami i możliwościami "dorabiania" dysponują pozostali pracownicy budżetówki, czyli urzędnicy państwowi.
          Co to np. za ogromne podwyżki, skoro ledwie zbliżają się do średniej krajowej?
          Jakim prawem - tj. w myśl jakiej hierarchii wartości - porównujesz zarobki nauczycieli do pensji minimalnej?
          Wiem, jakim prawem.
          Takim, że masz nas - jako grupę zawodową - w najgłębszym lekceważeniu.
          Bo spotkałeś kilku, może nawet wielu, słabych, wręcz "dennych" pretendentów do zaszczytnego tytułu zawodowego nauczyciela.
          Niestety, nie nauczono Cię unikania pochopnych uogólnień.
          Typu: "jak każdy uczciwy na etacie". Czy - twoim zdaniem - istotnie każdy na etacie jest uczciwy, za wyjątkiem nauczyciela?
          • ajsrod mylisz się, nakłamał, ty też: 17.06.12, 23:48
            "Ani nie nakłamał, ani nie nabzdurzył.
            Podał pewne dane."


            Podał tylko jedną ZAKŁAMANĄ daną, którą można zweryfikować (niby maksymalne(!) zarobki nauczyciela - co też uczyniłem i pokazałem, ze manipuluje/kłamie.

            "Ale Ty też powybierałeś - inne dane - i też stronniczo."

            Dane o zarobkach nauczycieli podparłem linkami. Oczywiście nie jesteś w stanie wskazać ich błędności...

            "Nie zająknąłeś się bowiem ani słowem o tym, jakimi przywilejami i możliwościami
            "dorabiania" dysponują pozostali pracownicy budżetówki, czyli urzędnicy państw
            owi."


            Zwykli urzędnicy nie mają ŻADNYCH szans na dorabianie (związane bezpośrednio z pracą, takie możliwości zaczynają się dopiero od "organów" czyli wyższych urzędników, coś jak dyrektorzy szkół a nie o nich jest tekst), podczas gdy niemal KAŻDY nauczyciel ma możliwość dorabiania zw. z zawodem (te korepetycje).

            "Co to np. za ogromne podwyżki, skoro ledwie zbliżają się do średniej krajowej?"

            Kłamiesz. Średnie pensje nauczycieli sa powyżej średniej krajowej, co masz w moim komentarzu i zamieszczonych w nim linkach.

            "Takim, że masz nas - jako grupę zawodową - w najgłębszym lekceważeniu."

            Wręcz przeciwnie, uważam, ze nie można lekceważyć grupy zawodowej, która jest uprzywilejowana wobec innych porównywalnych zawodów, bo stosunkowo jednocześnie za dużo zarabia / za mało pracuje. A w dodatku jest nastawiona wyjątkowo roszczeniowo.

            "Jakim prawem - tj. w myśl jakiej hierarchii wartości - porównujesz zarobki nauc
            zycieli do pensji minimalnej?"


            Takim, że jak Huelle pisze, jak źle jest nauczycielom, to pokazuję, ze innym (w tym "umysłowym") jest gorzej.
            Ale ja POKAZAŁEM, ŻE NAUCZYCIELOM JEST LEPIEJ nie tylko od najniższej ale też od średniej!

            "Niestety, nie nauczono Cię unikania pochopnych uogólnień."

            Niestety, nie nauczono cię czytać ze zrozumieniem. Np.:

            "Typu: "jak każdy uczciwy na etacie". Czy - twoim zdaniem - istotnie każdy na et
            acie jest uczciwy, za wyjątkiem nauczyciela?"


            Odnosiłem się do czasu pracy a nie do "uczciwości" w ogóle: jeśli normą jest etat 40-godzinny, to gdy pewna grupa zawodowa pracuje sobie znacznie mniej godzin (co wykazałem w moim komentarzu), to jest to NIEUCZCIWE (wobec tych wszystkich innych).

            Co do czasu pracy nauczycieli (NIEUCZCIWOŚCI):
            "Polscy nauczyciele pracują najkrócej na świecie. Rocznie spędzają przy tablicy 489 godzin. Daje to dziennie zegarowo dwie godziny i 42 minuty, czyli trzy i pół godziny lekcyjne. Średnia dla krajów UE to 779 godzin, czyli blisko pięć godzin dziennie."
            praca.gazetaprawna.pl/artykuly/549621,polski_nauczyciel_pracuje_tylko_trzy_godziny_dziennie.html
            I niestety, nie odnosisz się do moich danych a wypisujesz coś o jakichś "uogólnieniach".
        • akia_k Re: A się Huelle nakłamał i nabzdurzył! 17.06.12, 23:52
          ajsrod napisała:
          > A średnie płace w tych grupach (od 1 września), to:
          > - mianowany: 3913,33 zł (co daje 2793 netto),
          > Do tego dochodzą rozliczne dodatki.

          a to bardzo ciekawe, właśnie przeglądam swoją czerwcową fiszkę... i co na niej widzę?
          - "pensja podstawowa (wg tabeli) 2.550,00 !!!!! - mam 16 letni staż, kończyłam WSP i jestem nauczycielem mianowanym
          Oczywiście są dodatki, a jakże... premia motywacyjna, wysługa lat... ale kwoty tak powalające, że po odliczeniu podatku i wszelkich składek DO WYPŁATY - 2076,87zł, ale szaleństwo, co miesiąc się zastanawiam co ja mam zrobić z tak olbrzymią sumą ;)))

          pozostałych Twoich wypowiedzi nie skomentuję, bo nie wiesz o czym mówisz człowieczku, popracowałbyś trochę w szkole, to zmieniłbyś zdanie szybciutko :P
        • laptokowiec Re: A się Huelle nakłamał i nabzdurzył! 18.06.12, 16:32
          Z tymi 5000 zł dla nauczycieli dyplomowanycj jest tak samo jak ze średnią płacą w gospodarce -3600 brutto, tylko, że 2/3 na oczy nie widziały takich pieniędzy.
      • r.maszkowski ile godzin pracy przed wojną? 18.06.12, 14:21
        Z uczęszczaniem do szkoły nie było tak źle, analfabetyzm przed wojną szybko się zmniejszał. Ale bieda rzeczywiście była straszliwa.

        Huelle demagogicznie dał rządzącym za wzór dobre pensje nauczycieli przedwojennych, broniąc równocześnie 18-godzinnego pensum. A ile godzin w tygodniu pracowali nauczyciele przed wojną? Przypuszczam, że znacznie więcej. Więc albo - albo...
    • easy.przemo ciekawe, że nikt nie zapyta 15.06.12, 14:46
      Dlaczego byle poseł po maturze może mieć dużo większe przywileje niż nauczyciel i np bezkarnie może łamać przepisy drogowe?
      Że nie wspomnę o 22 letnich siuśmajtkach w ministerstwach pełniących role doradców za kwoty 7-8 tysięcy miesięcznie!

      Jak to się mówiło? Co nie wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie?
      • mandolinka.bramborova Re: ciekawe, że nikt nie zapyta 15.06.12, 17:32
        ekhem, "co wolno wojewodzie...", bez pierwszego przeczenia.
        • easy.przemo fakt ;) 15.06.12, 19:15
          przepraszam za pomyłkę
      • w_goroncej_wodzie_company Re: ciekawe, że nikt nie zapyta 16.06.12, 13:05
        najbardziej elegancka wersja to - "co wolno wojewodzie, to nie tobie - kasztelanie!"
    • nwowatch Logika LB jest taka że nie ma za co tu płacić 15.06.12, 14:48
      Po przejściu przez cały system edukacji osobnik jest zaledwie kandydatem na ćwierćprodukt. To co mu kładziono przez ileś lat do głowy jest kompletnie niepotrzebne i nieistotne. Do pracy na kasie, w montowni czy telemarketingu osobnika trzeba dopiero przeszkolić zatem każda złotówka nauczycielskiej pensji ponad pensję minimalną (ktoś jednak musi te grupy zajęciowe prowadzić) jest zbędna.
      • rraleighh Re: Logika LB jest taka że nie ma za co tu płacić 15.06.12, 15:39
        celna uwaga, trollu :) tylko jak odróżnić między 7-letnim kasjerem i Einsteinem?

        Aha, uprzedzając glupawe uwagi, wbrew obiegowym opiniom Einstein uczył się dobrze, szczególnie po wyprowadzce z Niemiec do Szwajcarii, gdzie model edukacji był jak na owe czasy dość otwarty. Słabo mu szło z francuskiego :)
        • rraleighh Re: Logika LB jest taka że nie ma za co tu płacić 15.06.12, 15:40
          Z opoznieniem dostrzeglem sarkazm :)
      • k_r_m Re: Logika LB jest taka że nie ma za co tu płacić 17.06.12, 23:24
        nwowatch napisał:

        > Po przejściu przez cały system edukacji osobnik jest zaledwie kandydatem na ćwi
        > erćprodukt. To co mu kładziono przez ileś lat do głowy jest kompletnie niepotrz
        > ebne i nieistotne.

        niepotrzebna była nauka czytania
        niepotrzebna była nauka liczenia
        niepotrzebna była nauka języków
        itd., itp.

        przecież po miesięcznym szkoleniu w firmie by to wszystko umiał, przecież tego trzeba było go uczyć od początku, czy tak?
    • 1anka Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 14:49
      Dziękuję Panie Pawle! Nareszcie ktoś się ujął, także za mną. Jestem nauczycielką od 25 lat. Kocham moją pracę i uczniów. Uważam, ze jestem bardzo dobrym nauczycielem - kompetentnym pod każdym względem. Oczywiście mam poczucie własnych słabości, uczę się całe życie od fachowców, ale także od moich dzieciaków. Wiem, ze robię coś ważnego. Jestem zawsze z moimi uczniami, gdy odnoszą sukcesy, gdy się potykają. Mam ogromną nadzieję, że nikogo nie skrzywidziłam. I wcale nie czuję się gorsza od profesora Balcerowicza. Chociaż nie jestem pewna, jak poradziłby sobie Pan w takich warunkach, w jakich niejednokrotnie polski nauczyciel musi pracować. A pan Profesorze nam , nauczycielom ubliża. Ale jako belfer jestem pobłażliwa na Pańsdkich słabości. zawsze byłam przekonana, ze są tacy ludzie jak pan Paweł Hulle, którzy wierzą zrozumieją sens pracy nauczyciela. Czy do tego trzeba być humanistą? Dziękuję jeszce raz!
      • uutek Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 16:21
        Ależ nie chodzi o atak na nauczycieli tylko likwidację tej chorej karty, co postulują także niektórzy nauczyciele. Należy zmienić także system szkolenia nauczycieli i warunki ich pracy. Wiele (najwięcej?) zależy od samorządów i mieszkańców.
    • olias Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 14:50
      i nie temu narodowi. Nie lemingom. leming nie potrzebuje szkoły. Lemingowi tv powie co dobre a co złe. I jak leming ma postępować.
      Zresztą w czym problem? 2400 zł to naprawdę bardzo dużo. Poza Warszawą i paroma miastami które są w Unii Europejskiej rozciąga się las. Puszcza. nędza, gdzie 2400 zł w kieszeni to bardzo dobra płaca.
      RP III już dawno przestała być państwem. Może nigdy nim nie była.
    • needmoney Czemu o mundurowych i ubekach milczy ? 15.06.12, 14:56
      Szkoda że "naczelny autorytet ekonomiczny" nie jest taki odważny w stosunku
      do ubeków i mundurowych ... albo gigantycznej administracji wszelkiego szczebla i rodzaju ...
      Dane GUS pokazują patologiczną skalę zjawiska. 6,5 tys. mundurowych emerytów nie skończyło nawet 39 lat. A z 240 tys. emerytowanych żołnierzy i funkcjonariuszy 44 tys. nie ma 50 lat. Jak ustaliliśmy, na przykład w MON w 2010 roku średni wiek osoby, która odeszła na emeryturę, wyniósł 41,2 roku.

      Co więcej, świadczenia mundurowych są wyższe niż w ZUS czy KRUS. Po krótkiej, 15-letniej służbie wynoszą około 2 tys. zł, średnio – 2,9 tys. zł. Dla porównania średnia cywilna emerytura po 30 latach pracy to 1,8 tys. zł.
      To są częściowe dane z 2010 r. (są służby tajne) a co jest aktualnie przy obecnym „pożarze w burdelu” ? Pewnie boją się tego liczyć ...
      Nie wspominając o "służbach" niemundurowych gdzie czterdziestoparoletni prokurator w stanie spoczynku dostaje 14 tys. zł na łapę ...

      Ale oczywiście "jedynym" problemem ekonomicznym tego kraju są nauczyciele i pielęgniarki oraz frajerzy pracujący do 67 roku życia ...
      • tanczacy.z.myslami Re: Czemu o mundurowych i ubekach milczy ? 15.06.12, 15:09
        needmoney napisał:

        > Ale oczywiście "jedynym" problemem ekonomicznym tego kraju są nauczyciele i
        > pielęgniarki oraz frajerzy pracujący do 67 roku życia ...

        Bo protesty nauczycieli i pielęgniarek rzadko mają formę walenia kilofami i kaskami w karoserie mijanych samochodów albo próby podpalenia kancelarii premiera po uprzednim obrzuceniu jej zbukami i farbą abo zablokowania centrum sporego miasta traktorami...
      • js44 Re: Czemu o mundurowych i ubekach milczy ? 15.06.12, 15:20
        Pewnie ma w tym swój cel, może posiada takowych w rodzinie, albo wśród szerokiego grona znajomych, na których ma czas i pieniądze, bo ja będąc nauczycielką nie za bardzo mogę przyjmować gości , bo mnie na to nie stać. O wyjazdach na wakacje dawno już zapomniałam, chociaż mam skończone dwa fakultety i kilka studiów podyplomowych, to i tak ciągle mnie na nic nie stać, po zapłaceniu kredytu itp. Dodam też,że nie siedzę z założonymi rękami, a do domu wracam o 17 godzinie codziennie.
      • uutek Re: Czemu o mundurowych i ubekach milczy ? 15.06.12, 16:23
        OK Zdobądź władzę i zmień przepisy emerytalne.
    • tanczacy.z.myslami Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan na... 15.06.12, 15:05
      Zgadzam się z Panem Pawłem całkowicie, jako mąż nauczycielki i ojciec uczennicy.

      Tak na marginesie:
      "nie mogłem z jednej, uczciwie zapracowanej pensji - utrzymać rosnących kosztów utrzymania rodziny."

      Albo "pokrywać koszty" albo "utrzymywać rodzinę". Ale "Utrzymywać kosztów utrzymania" nie można bo to brzmi jak "drogie ceny". :)

      A koszty te oprócz standardowych czynszów, energii itp. obejmują również np. zakup książek koniecznych do dokształcania oraz tusz i papier do domowej drukarki, na której trzeba wydrukować czy powielić klasówki czy testy, bo na kserowanie w szkole trzeba się zapisać z kilkudniowym wyprzedzeniem (o ile w ogóle jest papier czy toner...).
    • biorytmix a w Meksyku nauczyciele zarabiają kilka średnich 15.06.12, 15:05
      ale matołkowatych utracjuszy z dawnej "Solidarności" stać na inwestowanie w bzdety i wyprz Polski a na potrzebną oświatę już nie ma pieniędzy. Koziołek Matołek się kłania, ten sam "Soli-koziołeczek co wywalczeł wolmność" w którego uwierzył Paweł Huelle i reszta społeczeństwa
    • chocapic.duo Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan na... 15.06.12, 15:09
      Szanowny Panie Huelle,
      jakkolwiek ma Pan rację w przedstawionych tezach i dowodach, to proszę na przyszłość o baczniejsze zwrócenie uwagi na interpunkcję.
      Pozdrawiam,
      polonistka, ale nie nauczycielka.
      • 1bok1 Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 16:38
        chocapic.duo napisała:

        > Szanowny Panie Huelle,
        > jakkolwiek ma Pan rację w przedstawionych tezach i dowodach, to proszę na przys
        > złość o baczniejsze zwrócenie uwagi na interpunkcję.
        > Pozdrawiam,
        > polonistka, ale nie nauczycielka.
        za 50 lat beda sie smiali z nas glupoli i z ortografi i iterpunkci troszke rozumu zycze ani orto ani iterpu nie jest merytoryczna
        • w_goroncej_wodzie_company Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 16.06.12, 13:22
          1bok1 napisał(a):
          > za 50 lat beda sie smiali z nas glupoli i z ortografi i iterpunkci troszke roz
          > umu zycze ani orto ani iterpu nie jest merytoryczna


          Prostacka argumentacja! Jestem pewien, że kiedyś szczególnie interpunkcja merytorycznie cię zaskoczy...

          I jeszcze generalna uwaga: ortografii i interpunkcji uczymy się najsprawniej poprzez czytanie, bo w zdecydowanej większości jesteśmy wzrokowcami. Można więc zakładać, że ktoś, kto ma z nimi kłopoty za mało czyta(ł) konsekwencją czego jest po prostu słabszy rozwój intelektualny, itd...
          Oczywiście bywają wyjątki, ale one tylko potwierdzają regułę...


      • absurd Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 17:37
        chocapic.duo napisała:

        > Szanowny Panie Huelle,
        > jakkolwiek ma Pan rację w przedstawionych tezach i dowodach, to proszę na przys
        > złość o baczniejsze zwrócenie uwagi na interpunkcję.
        > Pozdrawiam,
        > polonistka, ale nie nauczycielka.

        Szanowna Pani chocapic.duo, polonistko, ale nie nauczycielko,

        proszę na przyszłość o baczniejsze zwrócenie uwagi na zasady pisowni polskiej. W polszczyźnie zwracanie się do kogoś po nazwisku uchodzi za całkowicie bezzasadne i bezmyślne kopiowanie wzorów pisowni niemieckiej, a czasem wręcz za przejaw prostactwa charakteryzującego tzw. inteligencję w pierwszym pokoleniu vel ćwierćinteligencję. Proszę też o wzięcie pod uwagę możliwości zmiany zawodu z polonistki na księgową. Myślę, że do tego zawodu ma Pani znacznie większe predyspozycje.
        Pozdrawiam,
        między innymi polonista
        • ryzamaupa Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 22:16
          ok, ale co to wnosi do tematu? Klepać w klawiaturę bez sensu? Straciłem tylko czas czytając te bzdury.
    • czarnyhs Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan na... 15.06.12, 15:12
      moja była małżonka była i jest nauczycielem. Nie wiem jak teraz - nie mam z nią kontaktów. Ale za czasów tzw. małżeństwa szlag mnie trafiał, kiedy w ciągu roku szkolnego, świątek, piątek niedziela - jak nie narady w szkole, to spotkania z rodzicami, jak nie spotkania z rodzicami to jakieś inne "godzinki", szkolenia, kursy, itp. W domu była gościem, a jak już była - to wieczorowo-nocne "nasiadówki" nad klasówkami, sprawdzianami, kartkówkami, wizyty uczniów którzy nie rozumieli tematu, a chcieli zrozumieć, więc w międzyczasie BEZPŁATNA ( NIE KOREPETYCJE) pomoc tym uczniom którzy CHCIELI UMIEĆ, w weekendy nie było na nic czasu - bo sprawdzania, sprawozdania, zestawienia, itp, już pod koniec roku - wypisywanie świadectw, itp. Kiedyś - po kryjomu - dla własnej wiedzy zacząłem spisywać jej czas pracy. I wyszło, że przez 6 miesięcy ( później już machnąłem na to ręką, wiedząc, że i tak nic nie zmienię... ) pracowała od 217 do 265 godzin MIESIĘCZNIE. I to za te grosze!!!! Nie chciała zmienić pracy - bo była ( i mam nadzieję, że jest nadal ) nauczycielem z powołania - i to było przyczyną wiwlu konfliktów w domu, które tak się skończyły, jak się skończyły... .A jak zaczęła mieć problemy zdrowotne i chciała iść na roczny urlop w celu podratowania zdrowia, to usłyszała, że jest oszustką i naciągaczką, no i że po urlopie może... nie mieć pracy!!!!! Politykom przy korycie wydaje się, że są przysłowiową "alfą i omegą", że mają monopol na rację, wiedzę i nieomylność. ŁATWO JEST SZAFOWAĆ SLOGANAMI ZARABIAJĄC PO KILKANAŚCIE, CZY KILKADZIESIĄT TYSIĘCY MIESIĘCZNIE!!!!!!!! A nauczyciel ma do wyboru - albo "odbębnić pracę" i szukać dodatkowych źródeł utrzymania, albo być NAUCZYCIELEM - i wówczas wegetować za grosze, za jałmużnę ( zbierając na okrągło "na garb" wszelkie nagonki, kopniaki itp) ale z pełnym poświęceniem wykonywać to powołanie!!! Jestem ciekaw z czyjej inspiracji "pan balcerowicz" ( piszę z małej litery, celowo - "0" szacunku) od 23 lat systematycznie robi wszystko, aby tę nasza Ojczyznę rozwalić, wydać w ręce prywatnego, nierzadko obcego kapitału i kto mu za to płaci!!!!!!!!!
    • kgbajcik Dobrzy nauczyciele powinni poprzeć Balcerowicza 15.06.12, 15:13
      Nie powiedział on że nauczyciel powinien żyć w biedzie, tylko że "Karta Nauczyciela" jest tworem zbędnym.

    • js44 Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan na... 15.06.12, 15:14
      Bardzo dziękuję panu Pawłowi Huelle za to, że wstawił się za polskimi nauczycielami. W tej koszmarnej nagonce na nas jest to jeden z nielicznych gestów dobrej woli (ze strony osoby publicznej, będącej autorytetem) wobec poniewieranych na wszystkie możliwe sposoby nauczycieli. Najbardziej w gąszczu bredni i kalumni, które codziennie czytam, boli fakt, że osoby, które powinny zabrać się do pracy (np. samorządowcy niektórych gmin, w których kwitnie na szeroką skalę nepotyzm i korupcja, czy też nieorientujący się w realiach szkoły w ogóle ,nie tylko polskiej urzędnicy i ministrowie w tym i poprzednich rządach) krytykują nie znając realiów. Często ludzie kompletnie niewykształceni, żeby nie powiedzieć ignoranci dostają, się do samorządów i władzy, nie wspomnę już nieszczęsnego pana Balcerowicza, który, jak na ekonomistę, pokazuje ogromne, negatywne emocje mówiąc o nauczycielach. Drogi panie poprosimy o więcej profesjonalizmu, a najlepiej będzie, jeżeli zajmie się pan tym na czym pan myśli, że się zna.
    • aeromonas Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan na... 15.06.12, 15:15
      Paweł Huelle ma 100% racji. W Polsce edukacja marnieje z powodu iditycznych "reform", których sednem jest to, że ma być tania. Nagonka na nauczycieli to zwykłe świństwo, bo to jest ciężka i odpowiedzialna praca, która wymaga wysokich kwalifikacji, psychicznych predyspozycji i twórczego otwartego umysłu. Zawód ten niestety pozbawiono prestiżu, obawiam się, że nieodwracalnie. Państwo, które oszczędza na edukacji nie ma szans na rozwój. Pomimo naiwnych ambicji i hurraoptymizmu na zawsze pozostaniemy krajem trzeciego świata, taniej siły roboczej.
    • venediger Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan na... 15.06.12, 15:28
      Cóż dla technokraty znaczy "Sokrates"? Puste słowo, nie brzęczące monetą...
    • stok-1 Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan na... 15.06.12, 15:29
      Prof. Balcerowicz działa na szkodę uczniów, następnych pokoleń i Polski. Negatywna selekcja nauczycieli i ograniczenia w nauczaniu fizyki, biologii oraz chemii przyniosą następnym pokoleniom biedę i poniżenie. Czy L. Balcerowiczowi nie przeszkadzają ogromne pieniądze przeznaczane przez rząd na tak zwaną katechezę?
    • easy.przemo tu chodzi tylko o to aby Tusk oszczędził 15.06.12, 15:29
      kasy na nauczycielach, bo poziom nauczania się nie zmieni, chyba, że na gorsze.

      Ale ludzie to w większości debile, wystarczy spojrzeć na ile rocznie strzyżeni są rodzice przez wydawców podręczników. A potem tacy się cieszą, bo państwo łaskawie sypnęło drobniakami na wyprawki. ;)
      • nomina Poprawka 15.06.12, 23:18
        easy.przemo napisał:


        > Ale ludzie to w większości debile, wystarczy spojrzeć na ile rocznie strzyżeni
        > są rodzice przez wydawców podręczników.

        Poprawka. Ceny książek są tak wysokie, bo dystrybutor bierze 50% ceny okładkowej, przy czym VAT wydawca pokrywa ze swojej części. Wydawca, żeby wejść do księgarni typu empik, musi wykupić "stół", czyli ekspozycję w księgarni - w epiku w zeszłym roku to było, jak donoszą korzystający, 20.000 + VAT za dwa tygodnie. Poza tym dystrybutorzy często odmawiają przyjęcia książek, jeśli wydawca nie zapisze prawa zwrotu zniszczonego (np. przeczytanego w księgarni) egzemplarza. Uprzedzam kontry - poza "wielką piątką" dystrybutorów duże sieci i księgarnie nie biorą książek od nikogo, więc wydawca nie może wstawić bezpośrednio do księgarni, a często musi przejść przez dwóch dystrybutorów.

        Pozdrawiam dyskutantów

        Była nauczycielka, ciągle polonistka, jeszcze wydawca i autorka.
    • babariba-babariba w moim miasteczku są... 15.06.12, 15:34
      ...dwa gimnazja. W obu od roku 1999 ub. wieku liczba uczniów zmniejszyła się do 30% ówczesnego stanu. Liczba nauczycieli nie.
      Koszt rocznego nauczania jednego ucznia w miasteczku wynosi ok. 11 tys. zł rocznie. W szkołach wiejskich ok. 18 tys./rocznie.
      W kilku szkołach wiejskich jest więcej nauczycieli, niż uczniów.
      Niech żyje Karta Nauczyciela!!!
      • molto_bene Re: w moim miasteczku są... 15.06.12, 16:08
        Karta Nauczyciela nie ma z tym nic wspólnego. Zamiast się unosić, proponuję jednak najpierw zapoznać się z dokumentem i z tym czego on dotyczy.
      • 1bok1 Re: w moim miasteczku są... 15.06.12, 16:34
        babariba-babariba napisała:

        > ...dwa gimnazja. W obu od roku 1999 ub. wieku liczba uczniów zmniejszyła się do
        > 30% ówczesnego stanu. Liczba nauczycieli nie.
        > Koszt rocznego nauczania jednego ucznia w miasteczku wynosi ok. 11 tys. zł rocz
        > nie. W szkołach wiejskich ok. 18 tys./rocznie.
        > W kilku szkołach wiejskich jest więcej nauczycieli, niż uczniów.
        > Niech żyje Karta Nauczyciela!!!
        to jak to sie dzeje ze likwiduja szkoly na wsi moze za wolno co////?
      • noup Re: w moim miasteczku są... 15.06.12, 19:34
        babariba-babariba napisała:

        > ...dwa gimnazja. W obu od roku 1999 ub. wieku liczba uczniów zmniejszyła się do
        > 30% ówczesnego stanu. Liczba nauczycieli nie.

        babariba nie ma pojęcia o tym, że w szkołach wprowadzono klasy integracyjne, w których jest dodatkowy nauczyciel tzw. wspomagający. Jego zadaniem jest wspomaganie uczniów o specjalnych potrzebach edukacyjnych. I już wiadomo dlaczego liczba uczniów zmniejszyła się, a liczba nauczycieli nie. Taki 'ekspert oświatowy' jak babariba tego nie wie - to wstyd.
    • maly_zlosliwiec Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan na... 15.06.12, 15:35
      A ja wybaczę Balcerowiczowi wszystko, jeśli spotkał na swojej drodze moich nauczycieli.

      Jak to jest ? Spotkałam ludzi, którzy mieli bez przerwy pretensje o zarobki.
      Zamiast nauki , trzeba było słuchać tyrady o nieszczęsnym życiu nauczyciela.
      Jak już apelujecie o uczciwe zarobki, to chociaż zatrudniajmy ludzi z wiedzą, a nie znajomych królika, którzy się do niczego nie nadają.
      Bo jak czytam milionowy raz artykuł o oświacie, to mi niedobrze.
      Miałam polonistkę, do której chodziło się ZE SŁOWNIKIEM ORTOGRAFICZNYM, bo kobieta umiejętności pisania bez błędów nie nabyła.
      Czy ktoś mi może wytłumaczyć, jak takie orły przechodzą niezauważone przez sito długoletniej nauki w szkole ?
      O innych geniuszach nie wspomnę. Choć matematyk bez żenady oświadczył na pierwszych zajęciach, że nas niczego nie nauczy, bo mu się to nie opłaca.

      Traumę z polskiej szkoły niosę cały czas. A inni, którzy bardziej w kość dostali mają naprawdę zniszczone życie.
      • euzebiusz_w Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 15:40
        maly_zlosliwiec napisała:

        > A ja wybaczę Balcerowiczowi wszystko, jeśli spotkał na swojej drodze moich nauc
        > zycieli.
        >
        > Jak to jest ? Spotkałam ludzi, którzy mieli bez przerwy pretensje o zarobki.
        > Zamiast nauki , trzeba było słuchać tyrady o nieszczęsnym życiu nauczyciela.
        > Jak już apelujecie o uczciwe zarobki, to chociaż zatrudniajmy ludzi z wiedzą, a
        > nie znajomych królika, którzy się do niczego nie nadają.
        > Bo jak czytam milionowy raz artykuł o oświacie, to mi niedobrze.
        > Miałam polonistkę, do której chodziło się ZE SŁOWNIKIEM ORTOGRAFICZNYM, bo kobi
        > eta umiejętności pisania bez błędów nie nabyła.
        > Czy ktoś mi może wytłumaczyć, jak takie orły przechodzą niezauważone przez sito
        > długoletniej nauki w szkole ?
        > O innych geniuszach nie wspomnę. Choć matematyk bez żenady oświadczył na pierws
        > zych zajęciach, że nas niczego nie nauczy, bo mu się to nie opłaca.
        >
        > Traumę z polskiej szkoły niosę cały czas. A inni, którzy bardziej w kość dostal
        > i mają naprawdę zniszczone życie.

        Mało prawdopodobne, że został profesorem, skoro trafiał tylko na takich nauczycieli jak Ty. No chyba że - podobnie jak Ty - wszystkiego nauczył się sam. Szacunek.

        Ja nie byłem na tyle bystry, ale miałem więcej szczęścia i trafiło mi się paru świetnych nauczycieli (może połowa).
        • maly_zlosliwiec Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 15:52
          Mialam gigantyczne szczescie. Wybitna matke, ktora zrozumiala, ze w takiej konfiguracji to moge co najwyzej zostac sprzataczka. Mialam korepetycje itp. Niestety, kolezanki i koledzy takiego szczescia nie mieli. Teraz oni sa rodzicami i... majac takie braki w edukacji, co moga przekazac dzieciom ?
          • euzebiusz_w Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 15:59
            maly_zlosliwiec napisała:

            > Mialam gigantyczne szczescie. Wybitna matke, ktora zrozumiala, ze w takiej konf
            > iguracji to moge co najwyzej zostac sprzataczka. Mialam korepetycje itp. Nieste
            > ty, kolezanki i koledzy takiego szczescia nie mieli. Teraz oni sa rodzicami i..
            > . majac takie braki w edukacji, co moga przekazac dzieciom ?

            No dobrze, w takim razie gratuluje matki. Ale czy postulowana przez LB prywatyzacja szkół cokolwiek by zmieniła? Przeciętne prywatne szkoły (na pewno będzie istniała garstka elitarnych) będą dobierały kadrę wyłącznie według klucza finansowego. Czyli młodych nauczycieli, którzy z różnych względów nie będą mieli szans na inne zajęcie. Poza tym nie jest możliwe uczenie przy tablicy 40h/tydzień (ani nawet 30h/tydzień) z zachowaniem odpowiedniej jakości i przy 30+ uczniach w sali.
            Cenię LB i zawsze go broniłem, ale w tej sprawie kompletnie nie ma racji.
            • maly_zlosliwiec Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 16:08
              Nie mam pojecia, co byloby najlepsze. Ogladam amerykanski pomysl na dobre szkoly.
              Mieli podobne problemy, rozwiazali je finansowo. Ale teraz wszystko sie zepsulo i tez przegieli.

              Ludzie z oswiaty nie maja pojecia o normalnym zyciu. Po jakiego ... szkolom potrzebne sa np. sztandary ? Pieniadze sa, tylko wydawane na bzdety.
              Dzieki za podjecie dyskusji. Ale musimy wypracowac wlasny pomysl, bo powielanie cudzych jest najgorsze. Zycze wszystkiego dobrego i wracam do pracy ).
              • kreweetka Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 18:44
                No faktycznie w szkołach pieniądze są czasem wydawane niepotrzebnie, ale akurat sztandar to jednorazowy wydatek, w dodatku często sponsorowany przez prywatne osoby i instytucje, absolwentów.

                Chciałam napisać na co pieniądze były marnowane w mojej szkole, ale uświadomiłam sobie że chyba musiał być bardzo mały budżet, bo nie przypominam sobie żadnych głupich zakupów. Trochę swobodniej gospodarowano kasą z projektów unijnych, ale tam zdaję się ta kasa musiała być wydana na jakieś konkretne rzeczy.
      • 1bok1 Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 17:21
        maly_zlosliwiec napisała:

        > A ja wybaczę Balcerowiczowi wszystko, jeśli spotkał na swojej drodze moich nauc
        > zycieli.
        >
        > Jak to jest ? Spotkałam ludzi, którzy mieli bez przerwy pretensje o zarobki.
        > Zamiast nauki , trzeba było słuchać tyrady o nieszczęsnym życiu nauczyciela.
        > Jak już apelujecie o uczciwe zarobki, to chociaż zatrudniajmy ludzi z wiedzą, a
        > nie znajomych królika, którzy się do niczego nie nadają.
        > Bo jak czytam milionowy raz artykuł o oświacie, to mi niedobrze.
        > Miałam polonistkę, do której chodziło się ZE SŁOWNIKIEM ORTOGRAFICZNYM, bo kobi
        > eta umiejętności pisania bez błędów nie nabyła.
        > Czy ktoś mi może wytłumaczyć, jak takie orły przechodzą niezauważone przez sito
        > długoletniej nauki w szkole ?
        > O innych geniuszach nie wspomnę. Choć matematyk bez żenady oświadczył na pierws
        > zych zajęciach, że nas niczego nie nauczy, bo mu się to nie opłaca.
        >
        > Traumę z polskiej szkoły niosę cały czas. A inni, którzy bardziej w kość dostal
        > i mają naprawdę zniszczone życie.
        niestety to tez prawda samo zycie wszedzie sa idioci ale dzis mozna ih nagrywac na komureczki i do kuratorium wyppirdalac hwasty innej metody nie ma gdybys widzial film z lekcji matmy mojej curki -smierc masakra liceum ito teraz procentuje ale hyba nie hodzi nam by zarznac edukacje zdrowy rozsadek sie klania metodycznie eliminowac zlo karta nie z tym nic wspulnego pa
      • myslacyszaryczlowiek1 Myślenie nie boli 16.06.12, 14:10
        maly_zlosliwiec napisała:

        > A ja wybaczę Balcerowiczowi wszystko, jeśli spotkał na swojej drodze moich nauc
        > zycieli......
        I jak myślisz, dzięki propozycjom Balcerowicza, nauczyciele będą lepsi. Czy człowiek któremu obniża się pensję, zwiększa się ilość pracy będzie bardziej się przykładał do pracy, czy mniej.
        Czy w liczniejszych klasach edukacja będzie lepsza czy gorsza?
        Czy, dzięki temu że zabiorą oświacie to tobie przybędzie, np. obniżą podatki. Bo doświadczenie pokazuje, że wręcz jest odwrotnie. Np.ograniczenie zasiłków pogrzebowych nie przyniosła nic szaremu zjadaczowi chleba, oprócz troski, że w razie śmierci członka rodziny trzeba się liczyć z ekstra wydatkami, a podatki jeszcze podniesiono.
        Czy dzięki propozycjom Balcerowicza twoje dzieci będą lepiej kształcone, czy gorzej?
    • kitikitik Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan na... 15.06.12, 15:38
      Ekonomiści to przecież największe nieuki. Balcerowicz to tylko jeden z nich. Oni nawet nie wiedzą, że niby kapitalizm, to tylko walka o zysk. System ten nie ma nic wspólnego z jakością produkcji i troski o konsumenta, nie mówiąc nawet o pracownikach. Chyba Marks był od nich mądrzejszy, bo przewidział nawet te kryzysy finansjery bankowej, czyli mafii międzynarodowych i rządowych.
      Dam tylko przykład zarobków przed wojną mojej rodziny. Mój stryj, prawnik po Uniwersytecie Jagiellońskim zarabiał miesięcznie tyle, że jego brat, a mój ojciec musiałby sprzedać 6 krów. Teraz było by to między (30 - 40) tys. zł/miesiąc.
      • mandolinka.bramborova Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 17:42
        Mój stryj, prawnik po Un
        > iwersytecie Jagiellońskim zarabiał miesięcznie tyle, że jego brat, a mój ojciec
        > musiałby sprzedać 6 krów. Teraz było by to między (30 - 40) tys. zł/miesiąc.

        A myślisz, że dzisiaj porządni prawnicy z doświadczeniem ile zarabiają? U mnie w firmie, kobiety trzydziestoparoletnie właśnie tyle. A nie są to adwokatki ani notariuszki z własną kancelarią.
    • blust Balcerowicz to dogmatyk 15.06.12, 15:38

      Noblista Krugman dzis pisze o Romney'u ze wyznaje zasade "we don't need no education".
      www.nytimes.com/2012/06/15/opinion/krugman-we-dont-need-no-education.html?partner=rssnyt&emc=rss
      Mozna pozamieniac "Romney" na "Balcerowicz" i tez bedzie pasowac.

      Ekonomia neoliberalna to dogmatyzm w postaci czystej, jest zuplenie oderwana od rzeczywistosci a podstawy logiczne jej modeli zostaly pokazane jako wewnetrznie sprzeczne, co ekonomisci neoliberalni... zignorowali. Te ciule nie maja prawa wypowiadac sie z pozycji autorytetu na zaden temat spoleczny.
      www.debtdeflation.com/blogs/2009/02/20/neoliberalism-and-economic-breakdown/
      debunkingeconomics.com/

      Ich religia jest rynek, ktory *z zalozenia* jest idealny. Reszta przewidywan teorii neoklasycznej jest *efektem* tego zalozenia, i dlatego najczesciej jest bledna.

      Balcerowicz ani nie przewidzial kryzysu Euro , ani kryzysu z 2008r (zaden neoklasyczny ekonomista ich nie przewidzial), wychwalal bezsensownie "Baltyckie Tygrysy" (ktore do dzis nie osiagnaly poziomu PKB z 2007r), skompromitowal sie jako ekonomista, wiec bierze sie za slabszych: nauczycieli.

      Kazdy kto ma inne poglady jest "roszczeniowcem". Ciekawe notabene jak Balcerowicz ocenia pracodowacow i korporacje ktorzy swietnie bronia swoich interesow agresywnie i skutecznie lobbujac parlamenty, przy nich sila nauczycieli to pikus.
    • bidzejkej Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan na... 15.06.12, 15:39
      Panie Huelle, z całym szacunkiem, od pisarza i wieloletniego nauczyciela, również akademickiego, oczekiwałbym lżejszej frazy...
    • sasquatch-junior Balcerowicz to polski "Chicago Boy" 15.06.12, 15:46
      Małpa z brzytwą. Facet wydaje sie byc pozbawiony wszelkich uczuć. Jak ktoś taki może być w ogóle dopuszczany do głosu ? Nie damy zrobić z siebie niewolników korporacji panie Balcerowicz ! Leć pan na grób swojego guru Miltona Friedmana i tam sie pożal. TFU !!!!!! Myśli, że kieruje stadem niemyslacego bydła.
      • grenlandzki-opos Re: Balcerowicz to polski "Chicago Boy" 15.06.12, 16:05
        Ciekawe, wielu nauczycieli wybrało robotę u prywaciarza bo ten daje więcej.
        • kotek.filemon Re: Balcerowicz to polski "Chicago Boy" 15.06.12, 16:12
          grenlandzki-opos napisał:

          > Ciekawe, wielu nauczycieli wybrało robotę u prywaciarza bo ten daje więcej.

          Masz nieaktualne info, to nie lata 90. Obecnie wielu nauczycieli wybrało robotę u prywaciarza, bo nie ma innej.
          • grenlandzki-opos Re: Balcerowicz to polski "Chicago Boy" 15.06.12, 16:17
            Owszem, tak też bywa. Ja mówię o przypadku w którym stanowisko pozostaje, a dobry nauczyciel idzie pracować w prywatnej szkole albo prowadzi szkolenia.
          • amsti tzn. 15.06.12, 16:24
            ktoś pracuje w prywatnej szkole, bo nie może dostać etatu w normalnej, czy tak?

            I zarobki tam są jeszcze niższe?
            • kotek.filemon Re: tzn. 15.06.12, 19:15
              Niby niewiarygodne a jednak. Zarobki niższe, przy czym praca oczywiście nie z Kodeksu Pracy, bo to przecież polaczkowo a nie kraj cywilizowany, więc normą są jak w każdej innej branży lewe umowy cywilnoprawne...
    • znj2 Re: Paweł Huelle do Balcerowicza: Uwziął się pan 15.06.12, 15:57
      Pan Balcerowicz i jego zgraja okradła Polaków pod hasłem: Robim reformy! A, teraz to nich stuli gębę.
    • johanek4e Lobbysta Leszek B. eks-polityk.... 15.06.12, 16:08
      Twórca republiki bananowej nad Wisłą Leszek B. odświeżył XIX-wieczny neoliberalny kotlet tylko zabrakło mu wyobraźni (albo wrażliwości), czym ta "nowa" doktryna społ-ekonom. zaowocuje?Utopia neoliberalna jest tylko z pozoru naiwna - ta forma eksploatacji sił wytwórczych w tzw. demokracji w szybkim tempie zbliża się do totalitaryzmu-przynajmniej w wydaniu tego Pana i nie ma nic wspólnego ze społeczną gospodarką rynkową prócz deklaracji bez pokrycia.Ten Pan ostatnio się miota jak "Żyd po pustym sklepie",który przehandlował.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka