Dodaj do ulubionych

Sezonowe podkładanie świni

18.07.12, 11:48
Same Agnieszki i Eweliny pracują sezonowo?
Obserwuj wątek
    • misiekfm Sezonowe podkładanie świni 18.07.12, 11:57
      Tez kiedys jako student imałem się różnych fuszek. Często było tak, że pracownicy 'na stałe' próbowali rumakować. Jednak po pierwsze:

      1. Jestem wyluzowany - mialem te prace zawsze bardziej w dupie niż ustawa przewidywala. Interesowalo mnie tylko, zeby, jezeli jest taka mozliwosc, czegos sie nauczyc i wydobyc jak najwiecej kasy, jak najmniejszym wysilkiem/
      2. Jak ktos sie pruł (nie przełożony) to go olewałem, tu trzeba być zgodnie z nowomową SMART. Musisz szybko obczaić o co kaman i wyglądać na zawsze zapracowanego.
      3. Jestem inteligentny, asertywny i silny psychicznie do tego punkt 1. Jak coś trzeba było naprawde zrobić i wykazać efekt nikt nie mógł nic zarzucić.
      4. Jestem duży i silny - nikt nie ryzykowawał konfrontacji, maks to były pyskówki. Czasem jak nie chciało mi się pyskować to na osobności mówilem gosciowi, zeby sie uspokoil, bo go ręcznie uspokoje.

      Czasem sobie pomyślałem jak przewalone mają ludzie, którzy chcieliby/musieli zostać na stałe z takimi gó...akami. Przecież to albo by się skonczylo depresją albo jakby ktoś był taki gruboskórny jak ja to by zajechał przeciwnika.
    • ktosmadrzejszy szefowa ze Stanow... 18.07.12, 13:11
      to ma telefon do szefa polskiej filii w corporate directory a nie dzwoni na recepcje matoly malorolne!!!

      Jeszcze tego brakuje w firmie zeby recepcjonistka podawala telefon do szefa kazdej pani ktora dzwoniac podaje sie za ministra, szefowa z USA itp.

      Co do reszty biurowych zachowac - to taka recepcjonistke, ktora dzieli pracownikow na 'prawdziwych' i 'nieprawdziwych' od razu kopnalbym w dupsko - w firmie kazdy kto pracuje jest cennym elementem calosci i zadne gowno nie ma prawa dyskryminowac innych wedlug swojego widzi mi sie!
      • walonki_putina Re: szefowa ze Stanow... 18.07.12, 14:47
        > to ma telefon do szefa polskiej filii w corporate directory a nie dzwoni na rec
        > epcje matoly malorolne!!!

        Może i tak powinno być, ale nie zawsze tak moze być.
        Szefowie mają swoją mentalność i wydaje im się, że każdy ich zna.
        Procedury mają dla pracowników, a sami - jak im się spodoba
        i jeszcze pracowników opierniczają za przestrzeganie procedur, bo
        oni czegoś zapomnieli i zachowali się niezgodnei z procedurami.

        Nie wiadomo kiedy dzwoniła, czy czegoś nie zgubiła albo jej się nie popsuło,
        albo czy nie dzwoniła po jakiejs nawałnicy, kidy wcałej okolicy nie było pradu.

        Gdy ktoś dzwoni z wewnętrznego numeru dużej firmy to na Caller ID odbierjącego
        może wyświetlić się numer na recepcję, a nie numer na biurko dzwoniącego.

        Może ona miała taki numer wsród odebranych połączeń w swoim telefonie - i juz.

        > Co do reszty biurowych zachowac - to taka recepcjonistke, ktora dzieli pracowni
        > kow na 'prawdziwych' i 'nieprawdziwych' od razu kopnalbym w dupsko - w firmie k
        > azdy kto pracuje jest cennym elementem calosci i zadne gowno nie ma prawa dyskr
        > yminowac innych wedlug swojego widzi mi sie!

        Żeby podejmować takie decyzje trzeba by miec wiedzę totalną, co kto robi i mówi.
        A tak nie ma. Ktoś tam sobie coś kręci i pozostaje to poza percepcją współpracowników
        i szefów.

        Każdy oprócz spraw firmowych xałatwia sobie jakieś małe prywatne gierki, licząc albo na to, że firma będzie działała wiecznie bez względu na to co się w niej dzieje albo, że on sobie i tak
        pójdzie gdzie indziej.
        Nie rozumie, że suma takich zachowań jak jego powielona w milionach powoduje, że
        wracają one do niego bumerangiem i, że on sam może kiedyś w takim samym miejscu skończyć.

        Wtedy uruchomi inny mechanizm psychologiczny - będzie widział to co inni jemu robią
        źle a zapomni to co on innym robił.

        Takich Kalich można tłumy zaobserwować na forum.
        Żalą się - w nieskończoność. Tylko swoje krzywdy widzą.

        Działają odruchowo, bezrefleksyjnie, nie myślą.

        Racjonalizują, post factum, swoje postepowanie i nazywają to "myśleniem".

        W każdym tkwi taka wredna żyłka, która może uruchomić się przy sposobnej okazji.
        • ktosmadrzejszy Re: szefowa ze Stanow... 19.07.12, 01:20
          co do tego ze trzeba by miec wiedze totalna by wylapac takie zachowania - masz racje - jest to bardzo trudne dla osoby w pozycji zarzadzajacego...

          Co do tego ze dzwoni szefowa z USA i lamie procedury - to jest SF - jesli myslisz ze jest to mozliwe to znaczy ze nigdy nie pracowales dla amerykanskiej corpo... BTW niektore korporacje maja juz aplikacje na iphone'a zawierajace corporate directory.
    • iskram Sezonowe podkładanie świni 18.07.12, 14:21
      bo takie jest życie ze z ludżmi trzeba postępować jak na "wojnie ", a po za tym nie przywiązuj się człowieku na tej ziemi do niczego ,czego nie byłbyś w stanie opuścić w ciągu pół minuty gdy zrobi się gorąco!!!!!!! pozdrawiam - najprawdziwsze bo sprawdzone przeze mnie!!!!!!!
      • walonki_putina Re: Sezonowe podkładanie świni 18.07.12, 15:22
        "Dlaczego nie powie tego wszystkiego szefowi? - Nie chcę, żeby pomyślał, że sobie nie radzę - odpowiada."

        Typowe zachowanie wojskowego trepa - niech się koty i "dziadki" żrą między sobą,
        byle on miał spokój.

        Ludzi nielojalnych i skłonnychdo kablowania z powodów niemerytorcznych, należy uważnie obserwować, i zanotować sobie ich modus operandi, by wiedzieć czego się po nich spodziewać.

        Należy unikać kontaktu z nimi, gdy tylko zniknie taka konieczność i nigdy tym pajacom nie mówić dlaczego. Bo będą się uczyć i doskonalić swoje metody.
    • greges58 Sezonowe podkładanie świni 18.07.12, 14:43
      Recepcjonistka jest WIZYTÓWKĄ Firmy !!!
      Pierwsze wrażenie...

      Nie może więc łazić w jakiś " klapkach " !!!
      proste ???

      Pozdrawiam ^^
      • kubissimo Re: Sezonowe podkładanie świni 18.07.12, 15:29
        @ greges

        Firma firmie nierowna. jezeli faktycznie 3/4 firmy łazi w klapkach i rozciagnietych tiszertach, znaczy sie nie jest to bank, ani firma ubezpieczeniowa, więc po cholere wbijac recepcjonistke w garsonke i pantofle?
    • sceptyq Sezonowe podkładanie świni 18.07.12, 14:49
      Lemingom to nikt nie dogodzi. Co za typy.
      • walonki_putina Wsadź sobie w ... 18.07.12, 15:11
        dupę swojego "leminga" - żałosny idioto.

        Lemingiem jest ten, kto robi coś bezmyślnie, tak jak robią to stada innych.
        Ty bezmyślnie, jak papuga, powtarzasz tekst o "lemingach".
    • antropoid Skoro przez 23 lata przeróżni nieudacznicy 18.07.12, 15:26
      ... lub złodzieje (albo jedno i drugie) stworzyli państwo, w którym praca i w miarę godziwy zarobek jest przywilejem dla wybranych, to nie ma się co dziwić, że ludzie skaczą sobie do oczu i chcą się pozagryzać.
      • ubiquitousghost88 Te skur.wysyny po to klasę robotniczą zlikwidowały 18.07.12, 17:10
        ...(poprzez likwidację przemysłu ciężkiego), aby móc naród sprowadzić do roli sługusów i służących, którzy się teraz wzajemnie zagryzają w wyścigu szczurów.
        A "szefowie" rządzą (ze Stanów)...


        antropoid napisał:

        > ... lub złodzieje (albo jedno i drugie) stworzyli państwo, w którym praca i w m
        > iarę godziwy zarobek jest przywilejem dla wybranych, to nie ma się co dziwić,
        > że ludzie skaczą sobie do oczu i chcą się pozagryzać.
        • sselrats Te skur.wysyny po to inteligencje zlikwidowali 18.07.12, 18:28
          zeby cholopsko robotnicze chamstwo moglo sie panoszyc przez 45 lat. Dosc tego!
      • sselrats Praca i godziwy zarobek zawsze byly przywilejem 18.07.12, 17:58
        Tylko za komuny zostaly zgnojone.
        • antropoid Re: Praca i godziwy zarobek zawsze byly przywilej 18.07.12, 18:47
          Rzeczywiście.
          "Demokracja" to dopiero zmieniła... :)
          • sselrats Re: Praca i godziwy zarobek zawsze byly przywilej 18.07.12, 19:43
            Demokracja byla przed wojna.
            Za komuny tatalny dewaluacja wartosci pracy: czy sie stoi czy sie lezy dwa tysiace sie nalezy.
            Teraz wraca do normy.
            • ubiquitousghost88 sselrats - tatalny dewaluacja wartosci tj. kretyn 18.07.12, 21:13



              sselrats napisał:

              > Demokracja byla przed wojna.
              > Za komuny tatalny dewaluacja wartosci pracy: czy sie stoi czy sie lezy dwa tysi
              > ace sie nalezy.
              > Teraz wraca do normy.
            • antropoid Re: Praca i godziwy zarobek zawsze byly przywilej 19.07.12, 09:44
              Do czego wraca?
    • greges58 Sezonowe podkładanie świni 18.07.12, 15:28
      Może jeszcze napisz BTW lub IMHO, kretyński Analfabeto !!!
      cholerny bełkot...

      co to jest lemingi ???
      czy to jest może zaraźliwe ?

      ;)
    • walonki_putina Re: Sezonowe podkładanie świni 18.07.12, 15:30
      "To skuteczny system pozbywania się nowych. Przecież niezadowolony klient nie pójdzie do kuchni, tylko wyładuje emocje na kelnerce albo poskarży się menedżerowi - tłumaczy Agnieszka."

      Przyzwoity menadżer powinien znać takie mechanizmy i wiedzieć o co chodzi, a jeśli nie wie
      to się dowiedzieć.
      Jeśli kogoś zatrudnił to go potrzebował i nie jego podwładni powinni mu dyktowac co ma robić.

      Jeśli coś powtarza się regularnie to nie przez przypadek.

    • sselrats Przeciez to tylko fala - polska tradycja z wojska 18.07.12, 16:50
      ...
    • sselrats Haha ale folwark - nic dziwnego, ze taki feudalizm 18.07.12, 17:01
      "W firmie każdy dostaje bony na jedzenie"
      "kluczyk do szafki z darmową kawą i herbatą dla pracowników"
    • sselrats Ze jeden instruktor krzyczy na drugiego? To tylko 18.07.12, 17:05
      tradycyjne polskie chamstwo. Wierzcie albo nie ale sa kraje gdzie bycie uprzejmym i przyjemnym w obejsciu nalezy do normy. Ale dla Polakow ludzie z tamtych krajow uchodza za durnych.
      • bool_a RE: chamstwo? 19.07.12, 09:19
        sselrats napisał:

        > tradycyjne polskie chamstwo. Wierzcie albo nie ale sa kraje gdzie bycie uprzejm
        > ym i przyjemnym w obejsciu nalezy do normy. Ale dla Polakow ludzie z tamtych kr
        > ajow uchodza za durnych.

        Nie wiem dlaczego czerpiesz przyjemność w obrażaniu Polaków. W sytuacji zagrożenia ludzie na całym świecie zachowują się tak samo.
        Są kraje „gdzie bycie uprzejmym i przyjemnym w obejściu należy do normy” , a norma zapisana jest w regulaminach/ obowiązkach pracownika.
        W Polsce też mamy tego przykłady w telekomunikacji, bankach... Tam ludzie są uprzejmi do bólu, ale co z tego wynika, bo jak się kończy to wiadomo.
        www.wykop.pl/link/1174047/fala-samobojstw-w-orange-zabila-sie-nawet-ciezarna/
        www.sfora.pl/Strajk-w-fabryce-Xboksow-300-osob-zagrozilo-masowym-samobojstwem-a39467
        www.sfora.biz/W-tej-fabryce-ludzie-musza-obiecac-ze-sie-nie-zabija-a31868
        Źródłem opisanych „świńskich” działań są warunki pracy, a zwłaszcza nie respektowanie prawa pracy przez kierowników/ menadżerów, którzy bardzo rzadko sprawdzają zarzuty, a nigdy w stosunku do osób które im osobiście zagrażają. W takich sytuacjach jedyną skuteczną drogą są Sądy Pracy, ale często z punktu widzenia pracownika jest to tylko sztuka dla sztuki. Wyrok Sądu Pracy jest za to zawsze skuteczną nauką dla kierowników/menadżerów/pracodawców.
        • sselrats Zrodlem opisanych swinskich warunkow pracy 19.07.12, 15:58
          sa wszyscy. Chamstwo i zlosliwosc wspolparcownikow powoduja tworzenie sie sytuacji owocujacych zarzutami, o ktorych niedostateczny sprawdzaniu wlasnie piszesz. Ale zastanow sie gdzie jest zrodlo? Sytuacje prowadzace do zarzutow czy kierownicy? A jesli sytuacje - to co je powoduje? Chamstwo i zlosliwosc.
          • bool_a Re: Zrodlem opisanych swinskich warunkow pracy 20.07.12, 09:28
            sselrats napisał:

            > sa wszyscy. Chamstwo i zlosliwosc wspolparcownikow powoduja tworzenie sie sytua
            > cji owocujacych zarzutami, o ktorych niedostateczny sprawdzaniu wlasnie piszesz
            > . Ale zastanow sie gdzie jest zrodlo? Sytuacje prowadzace do zarzutow czy kiero
            > wnicy? A jesli sytuacje - to co je powoduje? Chamstwo i zlosliwosc.

            Ani chamstwo, ani złośliwość nie są wrodzonymi cechami charakteru. Każdy człowiek urodził się z naturalną skłonnością do dobra. Zły (chamski, złośliwy) staje się pod wpływem doświadczeń. W opisywanych przypadkach złego traktowania osób na umowach śmieciowych zawsze można znaleźć przyczynę wynikającą z niskich pobudek. Taki „cham” czy „złośliwiec” dokopując słabszemu podwyższa swoje „ego” a równocześnie stwarza sobie bezpieczny azyl, bo wzbudza strach. Jeżeli takie zachowanie nie spotyka się z dezaprobatą współpracowników i przełożonych, a co więcej często też (w naszych warunkach) nagradzane jest awansem to staje się obowiązującym wzorcem „pracownika najemnego”.
    • sselrats Za to w restauracjach mamy postep: nie ma juz 18.07.12, 17:09
      kierownikow tylko sa menedzerowie.
    • ubiquitousghost88 Dziadzio kierownik w stoczniach statki budował... 18.07.12, 17:18
      ...Przyszedł synuś Nobelektryk,
      a po nim wnusie menadżerowie.
      Statki potopili, stocznie rozpier.dolili
      i do Londynu na zmywak wybyli...
      • sselrats Jak byl kierownikiem to nie budowal tylko 18.07.12, 17:59
        pierdzial w stolek.
        • ubiquitousghost88 Pierdź tu dalej, może Nobla dostaniesz... 18.07.12, 18:52
          sselrats napisał:

          > pierdzial w stolek.
          • sselrats Lumpenproletariatowi wskazano jego miejsce 18.07.12, 19:40
            ...
            • ubiquitousghost88 Kitajcy przepadają za pieskami karmionymi sselrats 18.07.12, 20:52
              sselrats napisał:

              > ...
    • bool_a Sezonowe podkładanie świni 19.07.12, 09:20
      Źródłem opisanych „świńskich” działań są warunki pracy, a zwłaszcza nie respektowanie prawa pracy przez kierowników/ menadżerów, którzy bardzo rzadko sprawdzają zarzuty, a nigdy w stosunku do osób które im osobiście zagrażają. W takich sytuacjach jedyną skuteczną drogą są Sądy Pracy, ale często z punktu widzenia pracownika jest to tylko sztuka dla sztuki. Wyrok Sądu Pracy jest za to zawsze skuteczną nauką dla kierowników/menadżerów/pracodawców.
      • sselrats Zrodlem opisanych "swinskich" warunkow pracy 19.07.12, 17:08
        sa wszyscy. Chamstwo i zlosliwosc wspolparcownikow powoduja tworzenie sie sytuacji owocujacych zarzutami, o ktorych niedostateczny sprawdzaniu wlasnie piszesz. Ale zastanow sie gdzie jest zrodlo? Sytuacje prowadzace do zarzutow czy kierownicy? A jesli sytuacje - to co je powoduje? Chamstwo i zlosliwosc.
        • bool_a Re: Zrodlem opisanych "swinskich" warunkow pracy 20.07.12, 09:30
          sselrats napisał:
          Zrodlem opisanych swinskich warunkow pracy
          > sa wszyscy.
          Wygodnie jest żyć z taką świadomością. Wtedy można usprawiedliwić wszelkie zło tego świata. Za „świńskie” warunki pracy odpowiadaja pracodawca i tylko pracodawca.
          > Chamstwo i zlosliwosc wspolparcownikow powoduja tworzenie sie sytua
          > cji owocujacych zarzutami, o ktorych niedostateczny sprawdzaniu wlasnie piszesz
          > . Ale zastanow sie gdzie jest zrodlo? Sytuacje prowadzace do zarzutow czy kiero
          > wnicy? A jesli sytuacje - to co je powoduje? Chamstwo i zlosliwosc.
          Za warunki pracy odpowiada pracodawca. Jeśli przez przypadek zatrudnił chama albo złośliwca (są to jednak zawsze cechy nabyte) to przecież ma narzędzia sprowadzenia go do pionu. Pracodawca/przełożony ma obowiązek nadzorować pracę i oceniać pracowników. Jeżeli przełożony stosuje nadzór przez zbieranie informacji w postaci donosów to przecież normalne, że znajdą się donosiciele. Ponadto jeżeli taki szef nie weryfikuje „donoszonych” informacji i na ich podstawie ocenia pracę podwładnych, to wtedy już wszyscy mają prawo czuć się zagrożeni, a to po prostu wyzwala negatywne zachowania. Wielu przełożonym żyje się z tym wygodnie i przede wszystkim bezpiecznie.
    • sselrats A jakie czasami sa przekrety przy obsludze teleksu 19.07.12, 18:19
      - o tym nic nie napisali. Albo jak podmieniaja sekretarce tasme w maszynie do pisania na taka co juz nie pisze...
      • bool_a Re: A jakie czasami sa przekrety przy obsludze te 20.07.12, 09:32
        sselrats napisał:

        > - o tym nic nie napisali. Albo jak podmieniaja sekretarce tasme w maszynie do
        > pisania na taka co juz nie pisze...
        Może dlatego nie napisali, bo takie coś kiedyś nazywało się szkodnictwem i podlegało niebagatelnej karze (u Stalina była to kara śmierci)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka