Dodaj do ulubionych

Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się nie ...

30.08.12, 07:24
Zastanawiam sie do czego ma sluzyc ten caly cykla artykulow podkreslajacych ...nizsza mobilnosc polskich mezczyzn w relacjach z kobietami za granica Polski.
A moze by tak laskawie GW zajela sie problemem dlaczego Polacy, a szczegolnie polskie kobiety nie chca rodzic dzieci w naszym kraju?
Jakie sa tego prawdziwe przyczyny, i jak zmusic wladcow BOLANDU by przejrzeli na oczy i zajeli sie wreszcie problemem zanikajacej prokreacji w naszym kraju.
Obserwuj wątek
    • 123jna Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się nie ... 30.08.12, 07:42
      Zgadam sie calkowicie z wynikami badan, mam takie same odczucia jesli chodzi o Skandynawie.
      Polacy nie lubia sie uczyc, nawet polscy profesorowie NIE DOKSZTALCAJA sie, ktory z nich uzywa komputera czy zna choc jeden jezyk obcy? Prawie nikt. Przy tym maja okropnie przesta-rzale poglady przy ktorych bunczucznie obstaja - agresje w sposobie bycia, brak znajomosc norm zachowan na swiecie (w Polsce tez) - nie dziwie sie, ze nie sa atrakcyjni, pomijajac ich nieciekawa fizycznosc, nawet juz dla Polek w kraju. Nie dziwmy sie, ze nasi ksieza sa tacy zacofani, ze Polacy tak bardzo chca utrzymac sobie jedynie znajome "wartosci" a wiec patrairchat i nasza glupote.
      • rivermaze Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 30.08.12, 10:29
        Popieram koleżankę. Myślę, że polscy mężczyźni mają sporo do nadrobienia :) Na marginesie, mam wrażenie, że takich problemów nie napotykali przedstawiciele poprzednich fal emigracji.

        A wracając do artykułu, chociaż bardzo cenię sobie profesor Grzymałę i jej opinie, to chciałbym się dowiedzieć czegoś więcej o badaniach prowadzonych odnośnie emigracji w tej kwestii. Liczby i fakty dają solidniejsze podstawy do dyskusji.
        • bzbz666 Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 30.08.12, 11:41
          Po pierwsze nie wierzę Dominice Pszczółkowskiej, bo już nieraz znajdowałem w jej tekstach bzdury. Gdzie te liczby? No gdzie?

          Po drugie - to nie tylko polscy mężczyźni są niedouczeni. Polskie kobiety także - w porównaniu z resztą Europy. Polskie kobiety są po prostu troszkę mniej niedouczone niż polscy mężczyźni. W statystykach wykształcenia i pod względem umiejętności radzenia sobie z informacją, wciąż Polska jest na szarym końcu w Europie - o czym świadczy m.in. ignorancja Polaków i Polek w kwestii antykoncepcji. W Polsce i między Polakami jest zwyczajną, codzienną sprawą, że małżeństwo jest skutkiem "wpadki" czyli mówiąc jasno - przypadkowej, nieplanowanej ciąży, wynikającej z ciemnoty Polaków, nie stosujących antykoncepcji.

          W Wielkiej Brytanii kobiety i mężczyźni tak samo ochoczo eksperymentują seksualnie z kim popadnie po paru kuflach piwa, z tą różnicą, że ludzie z Europy Zachodniej częściej stosują prezerwatywy - m.in. ze strachu przez AIDS. Polskie kobity z wierzchu są wymalowane, popsiukane dezodorantem, ale w środku ciągle tkwi katolicka ciemnota. Tamte kolorowe dzieci Polek z Wysp są ubocznym skutkiem nieuctwa i katolickiego wychowania - tak samo jak w Polsce, tylko że w Polsce takie przypadkowo zrobione dzieci są białe.


          • kotek.filemon Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 30.08.12, 11:54
            bzbz666 napisał:

            > Po drugie - to nie tylko polscy mężczyźni są niedouczeni. Polskie kobiety także
            > - w porównaniu z resztą Europy. Polskie kobiety są po prostu troszkę mniej nie
            > douczone niż polscy mężczyźni. W statystykach wykształcenia i pod względem umie
            > jętności radzenia sobie z informacją, wciąż Polska jest na szarym końcu w Europ
            > ie - o czym świadczy m.in. ignorancja Polaków i Polek w kwestii antykonc
            > epcji. W Polsce i między Polakami jest zwyczajną, codzienną sprawą, że małżeńst
            > wo jest skutkiem "wpadki" czyli mówiąc jasno - przypadkowej, nieplanowan
            > ej ciąży, wynikającej z ciemnoty Polaków, nie stosujących antykoncepcji.
            >
            > W Wielkiej Brytanii kobiety i mężczyźni tak samo ochoczo eksperymentują seksual
            > nie z kim popadnie po paru kuflach piwa, z tą różnicą, że ludzie z Europy Zacho
            > dniej częściej stosują prezerwatywy - m.in. ze strachu przez AIDS. Polsk
            > ie kobity z wierzchu są wymalowane, popsiukane dezodorantem, ale w środku ciągl
            > e tkwi katolicka ciemnota. Tamte kolorowe dzieci Polek z Wysp są ubocznym skutk
            > iem nieuctwa i katolickiego wychowania - tak samo jak w Polsce, tylko że
            > w Polsce takie przypadkowo zrobione dzieci są białe.

            Dobrze gada, dać mu wódki!
            • wymiatator1 Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 10:17
              Wszystkie posty z ostatnich 15 minut znikły - cenzura gazetowa już działa? Komentarze niezgodne z linią propagandową gazety?
              • observer_observer Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 10:53
                Co wy ludzie tutaj opowiadacie (mowie jako facet)

                1. Kolejny artykul jest na ten temat bo jest on bardzo lotny i wiele klikniec na artykul bylo to trzeba napisac kolejny zeby sie biznes portalowy krecil. Nie ma to nic wspolnego z merytorycznym podejsciem do porownywania emigrantow z emigrantkami.

                2. W moim otoczeniu to raczej kobiety slabo wypadaja zarowno pod wzgledem znajomosci jezyka lokalnego, ilosci osob na doktoratach, zarobkow, odpowiedzialnosci w pracy.

                3. Jakas autorka artykulu chce sie dowartosciowac i pisze te dyrdymaly.

                4. Fakt ze wiecej Polek jest w biurach ale to dlatego ze mlode fajne kobiety ciesza oko wiec lepiej taka jako sekretarke czy tam junior specjaliste - pozniej to juz sila rozpedu jakies mikro awanse i tak tworzy sie pozniej swiatopoglad ze kobiety wiecej sie ucza rozwijaja etc.

                5. Gdybym ja byl z zachodniej europy to bym w zyciu nie wzial laski z europy wschodniej, po co. Wzialbym sobie lokalna a nie importowany wybrakowany towar. Ktory z was wzialby w Polsce Rumunke - problemy z jezykiem, brak wlasnych znajomych, dziadkowie rumunki daleko, jeszcze nie wiadomo jak wychowa mi dzieci bo roznice kulturowe. Tesciowie ani mru mru w moim jezyku. Wiekszosc angoli czy irysow ktorzy biora polki to lokalni wiesniacy i lajzy ktorzy sa za slabi zeby znalezc sobie lokalna fajna laske (jest wiele niezlych brytyjek ale trzeba chodzic w odpowiednie miejsca - wiekszosc emigrantow z PL nie stac na nie to tak jak w Wawie chodzic do barow z browarem powyzej 12 PLN, ktory ukrainski emigrant tam chodzi?). Biora wiec Tajlandke badz polke.
                Polki ze wzgledu ze zbiednego kraju to sa w miare wychudzone i to oko cieszy.

                Ilu z was Polki / Polacy wzieloby w Polsce Ryumuna / Rumunke?

                Domyslam sie ze moze co ktorys facet powie - jakby byla niezla laska to bym sie zastanowil. Jest to jedyna karta przetargowa dla rumunki, reszta z was nie bedzie sie klopotala bo za duzo inwestowania czasu w taka osobe.
                • baladyna Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 11:28
                  W Niemczech, Holandii, GB, Szwecji a w szczególności w Szwajcarii i Finlandii Norwegii laski są tak brzydkie ze wolałbym żyć na kocią łapę ze swoim psem niż się żenić. Mimo swojej genetycznej paskudności uważają się za księżniczki! Pytam retorycznie: jaki średnio przytomny chłopak z Polski wyjdzie za coś takiego "kobietopodobnego" skoro w kraju może przebierać pięknookich białogłowach które nie przypalają wody na herbatę i wiedzą że pralka nie gryzie.
                  Polski facet może nie Stephen Hawking, czasoprzestrzeni nie zakrzywi ale wie na co go stać.

                  • babaqba Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 11:38
                    Widzę, że mity o niebywałej urodzie Polek ciągle funkcjonują. Wiem nawet skąd się biorą: z gustu naszych panow, bardzo niewysokiego lotu. Uwielbiamy blachary, spalone na solarce, z tipsami i pasemkami. Nie potrafimy docenić smaku i wyrafinowania europejek, niestety. Zaletą Polki jest to, że "wiedzą że pralka nie gryzie" - znakomity materiał na posłuszną kuchtę! Co za rekomendacja! Z polskimi panami jest jeszcze gorzej - slabo wymyci, wykształceni, pękaci, brzuchaci, gruboszyjni. Czasoprzestrzeni nie zakrzywiają, ale nos potrafią wykręcić.
                    • baladyna Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 12:07
                      Przykro że musisz żyć z takimi przekonaniami, tym bardziej współczuję doświadczeń z mężczyznami.
                      Osobiście uważam że nie wykształcenie a fantazja świadczą o osobie, mając najlepsze nawet wykształcenie można być naprawdę nudnym człowiekiem, ale przez internet tego nie widać :)
                  • kosmiczny_swir Szwedki paskudne? 31.08.12, 12:21
                    Szwedki paskudne? Nie podobaja ci sie wysportowane cycate blondynki?
                    • isanaltd Re: Szwedki paskudne? 31.08.12, 14:02
                      Jemu podobaja sie takie przasne, ksiezycogebe Polki w stylu Figury czy Malgorzaty Sochy.Na kazde inne powie, ze maja konskie twarze.
                      Sam przasnie wyglada -tlusty, niskie czolo , nalany ryjek, spod pogniecionej marynarki wystaja tluste paluchy.
                      A tymczasem Angielki to bardzo ladne kobiety, oczywiscie nie te z council flatow, gdzie mieszkaja doktorzy robole mgr hab (dodac troche tych tytulow , bo polak myli zdolnosc uczenia sie i wyciagania wnioskow z wyrabianiem papierkow)z Polski, niemoty umyslowe tak rzekomo zle potraktowane przez los.
                      W dzielnicy Kensington w Londynie sa przepiekni Anglicy i Angielki. Ale przecietny polaczek tam nie pojedzie , bo to nie jest miejsce dla nich . Niedomyty polski "inteligent" pobrata sie w murzynskiej dzielnicy z polskiem robolem (bo to jest wlasciwy poziom intelektualny polskiej "inteligencji) i razem beda belkotac przy wodce "gdyby nie Jalta, gdyby nie wojna , gdyby nie ci pier.doleni Anglicy, gdyby nie te angielskie (?) pasztety co mnie nie chca, gdyby nie cos tam cos tam, gdyby nie caly swiat.........to ja bym ku.rwa Polak i Polska byli wielcy".I to jest poziom intelektualny tego narcyza, co na kobiety mowi laski, jest tak tepy , ze nie potrafi obsluzyc pralki.
                      A chcialby porownywac sie Hawkingsem ( na kilogram ambicji, ani grama amunicji, typowe dla polskiego narodu). Ale dlaczego nie z Newtonem, Faraday'em, jak juz tak odplywa. Bo wtedy polski "inteligent" musialby siegnac do ksiazek, zobaczyc czym oni sie zajmowali, malo tego on musiaby tych informacji samodzielnie bez profesorzyn poszukac, a tego to on juz nie potrafi i nie lubi.
                      Dlatego polski inteligent z przetluszczonymi wlosami co tydzien podrepcze po czasopismo typu Polityka, Wprost, stamtad "prawdy " sie dowie i skoro tam pisza , ze pop-profesor Hawkings to najmadzejsza persona, to znaczy , ze to prawda.Polski mezczyzna lubi politykowac, mundrzyc sie , a jest tak glupi , ze nie zauwaza jet tylo pionkiem podlegajacym manipulacji, oni nie rozumieja nawet pojecia "opozycja kontrolowana".
                      Ale czy on tak po prostu usiadzie przemysli swoje postepowanie, co robi zle . NIE
                      A w ogole dla polskiego prof, dr hab (polaczek lubi jak Arab wyrobic duzo papierkow i tytulow,mysli ze to odwroci uwage od jego ogolnego prostactwa) swiat jest do du.py , bo to nieprawda, ze on jest brudny,brzydki, nieobyty, otyly , niedoksztalcony i tepy.
                      A juz w ogole pier.doli te szwedzkie, angielskie paszczury, ktore nie chcialy polskiego narcyza, kiedy im remotowal domek (oczywiscie w polsce powiedzial, ze jezdzi na sympozjum, lub kontrakt managerski)
                      I to jest obraz typowego Polaka (robol, "inteligencja"- to nie ma znaczenia , te samo zalosne podejscie do zycia i ludzi, brak jakiejkolwiek samokrytyki i pokory). Polki wcale nie sa lepsze, tylko one w odroznieniu od polskich mezczyzn, nie mysla , ze sa najmadrzejsze. Nie, one mysla , ze sa najpiekiekniejsze, a te kobiety na Zachodzie to przeciez sa takie chlodne, bo nie sa takimi barchanowymi mamusiami jak one.
                      Holendrzy mowia o Polakach- biali Arabowie.Tak,tak, to jest dobre okreslenie. Chociaz na zewnatrz biali, to w srodku mentalnosc narcystycznego,kolorowego dzikusa.Niezdolni do myslenia abstrakcyjnego , sa jak swinie z ryjem w blocie, ktore nie wiedza , ze jest niebo.

                      P. S. Polacy badzcie tak mili i wyniescie sie z Wielkiej Brytanii, to nie jest miejsce dla waszej narcystycznej , wiejskiej mentalnosci. Wynocha.
                      • reuyt Re: Szwedki paskudne? 01.09.12, 21:58
                        Jestes inteligentny, ale zastanawiam sie skad w Tobie tyle goryczy i bezinteresownej nienawisci? Czy moze obecnosc Twych rodakow dotknela Cie w jakis szczegolny sposob? Wlasnie obrazasz tych wszystkich, ktorzy nie pasuja do Twojego "stereotypu", a jest ich sporo, musze Ci powiedziec. Anglicy maja nas za malkontentow, "narzekaczy", mowia ze jestesmy "grumpy", a Ty wlasnie taki jestes. Moze wiec jako typowy Polak Ty pierwszy stad wyjedz? Ale chyba wszystkim bedzie lzej jesli wyjedziesz na jakas bezludna wyspe, moze na Senkaku (i powiedz ze nalezy do Polski ;D). Wiecej luzu, oki?
                • quri3 Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 11:28
                  Masz rację. Pominięto sporo czynników wpływających na to zjawisko. Pierwszy z nich, aż do bólu oczywisty: bo są kobietami. Komu łatwiej się wkręcić do towarzystwa? Jeżeli laska jest w miarę ładna, to faceci sami je zaczepiają, bo to zazwyczaj oni są inicjatorami spotkań. Itd. itp. To nie różnica w wykształceniu, tylko płci. Inne oczekiwania są wobec kobiet, inne wobec mężczyzn. Emigrant - mężczyzna ląduje na samym dole drabiny społecznej i trudno mu zaimponować lokalnej piękności. Emigrant - kobieta, jak jest ładna zwróci na siebie uwagę; nie kompetencją a kształtnym tyłkiem. To wystarczy do awansu.
                  • easa-phone Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 11:49
                    100% racji. A w artykule jakieś rozważania pseudosocjologiczne.
                  • ar.co Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 11:53
                    Zapomniałeś dodać, że Polak jeszcze musiałby nauczyć się myć - dla większości wychodźców z Wolski codzienna toaleta jest zjawiskiem nieznanym. Smród, jaki ciągnie się za "prawdziwym Polakiem katolikiem" potrafi zniechęcić najbardziej zdesperowane panie z Europy Zachodniej.
                    Polki (w większości) nauczyły się już, że można - bez narażania życia - wziąć prysznic codziennie, a nie tylko przed niedzielną mszą. Chociaż statystyki zużycia wody (w soboty kilkakrotnie większe niż w inne dni tygodnia) pokazują, że średnia nie jest najlepsza.
                    • easa-phone Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 12:05
                      Zdarzają się i tacy niehigieniczni, ale przynajmniej w Warszawie jest mało takich, no może po za bezdomnymi lumpami. Nie wiem jak jest z Polakami w UK, ale podejrzewam, że pochodzą z polskiej prowincji. Wiadomo, że wielu robotników budowlanych w Polsce i zapewne w UK pochodzi zazwyczaj z małych miast i wsi, a tam nie mają w zwyczaju codziennej kąpieli rano i wieczorem, a w upalne dni mogliby częściej. Często bywa, że nie zmieniają codziennie koszul, a o bieliźnie się nie wypowiem, bo nie zaglądam pod spodnie. Zauważyłem, że młodzi zazwyczaj dbają o higienę, ale panowie 50+ mają z tym problem.
                      • konskipsiinteres Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 12:32
                        Powtórzę, że znowu powinniśmy raczej mówić o klasie społecznej, a nie o pochodzeniu z miasta małego, dużego, czy ze wsi. Lump warszawski nie pachnie ładniej od lumpa spopod Rzeszowa, a profesor UW bierze prysznic równie często, co profesor UMCS.

                        Higiena to stereotyp i temat zastępczy. Znowu w temacie, jake to Polki fajniejsze od Polaków porównujemy profesorską córę z siódmym dzieckiem stróża.
                  • dyfly Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 15:56
                    Nic dodac nic ujac.
                • baladyna Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 12:16
                  Rumuni to wspaniały uśmiechnięty naród od którego pogody ducha Polacy mogą się tylko uczyć.
                  Juergen Stropp cenił polska husarię i ptasią naturę narodu , ale jaki to ptak który sra do swego gniazda?
              • bujna_kempa_lonowa Polki myślą dupami a Polacy głowami i dlatego jest 31.08.12, 10:53
                problem z naszymi rodakami.
            • gupek70 Nie zgadzam sie z artykulem. 31.08.12, 10:17
              Mam 30 kilka lat, jestem facetem po przejsciach, skonczylem w pewnym momencie z niczym. Dalej jestem i zyje. Nie zgadzam sie z artykulem. Nie umawiam sie z polkami od dobrych kilku lat, z krotka przerwa na pobyt w polsce.
              Polki maja w uk opinie bardziej obrazalskich niz angielki. Ale sa ladne i inne. Przez dlugi czas bylem w zwiazku z angielka, dlugi czas bawilem na rynku singli i moge cos powiedziec, bo kilka dziewuch poznalem. Angielki nas lubia, szczegolnie te starsze. RAz ze maja dosc brytyjczykow, 2 ze mamy opinie gentelmanow. Duzo bardziej wole angielki, bardziej mi sie podobaja, sa luzniejsze, nie patrza na kase, sa bardziej opiekuncze. Latwiej sie je podrywa i latwiej nawiazuje z nimi kontakty. Nie prawda jest teza, ze mamy kiepkie prace etc. Skonczylem z niczym i pomogly mi dziewczyny i przyjaciele. Dziewczyny z ktorymi wczesniej randkowalem. Byc moze inni maja problem z jezykiem i dlatego nie umawiaja sie z angielkami... nie wiem.
              Nie zwiazal bym sie z polka. Nie lubie ksiezniczkowania. Wsrod brytyjek jest go znacznie mniej. Dodam, ze ni3 jestem specjalnie urodziwy, ale to nie ma dla nich znaczenia. Glowna roznica miedzy polka a angielka- angielka szuka kogos do zabawy albo do zycia. Polka kogos kto za to zaplaci. Nie mowie, ze kazda, ale niestety polski rynek singli to hardcore, brytyjski jest bardziej wyluzowany. Praca jaka sie wykonuje nie ma znaczenia, chociaz dobrze miec jaka kolwiek.
              Chociaz od jakiegos czasu tak sobie mysle- jestem brytofilem i moge miec inne spojrzenie na sprawe. Co nie zmienia faktu, ze uwielbiam brytyjki nad inne nacje. Dziewczyny do rany przyloz.
            • wymiatator1 Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 10:22
              Mój wpis o cenzurze zniknął po 2 minutach. Brawo.
              • bujna_kempa_lonowa Jebani gazeciarze. Cenzurrraaa!!!??? 31.08.12, 10:52
                .
          • andrzejto1 Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 09:29
            bzbz666 napisał:

            > Po pierwsze nie wierzę Dominice Pszczółkowskiej, bo już nieraz znajdowałem w je
            > j tekstach bzdury. Gdzie te liczby? No gdzie?

            To fakt niezaprzeczalny

            > Po drugie - to nie tylko polscy mężczyźni są niedouczeni. Polskie kobiety także
            > - w porównaniu z resztą Europy. Polskie kobiety są po prostu troszkę mniej nie
            > douczone niż polscy mężczyźni. W statystykach wykształcenia i pod względem umie
            > jętności radzenia sobie z informacją, wciąż Polska jest na szarym końcu w Europ
            > ie - o czym świadczy m.in. ignorancja Polaków i Polek w kwestii antykonc
            > epcji. W Polsce i między Polakami jest zwyczajną, codzienną sprawą, że małżeńst
            > wo jest skutkiem "wpadki" czyli mówiąc jasno - przypadkowej, nieplanowan
            > ej ciąży, wynikającej z ciemnoty Polaków, nie stosujących antykoncepcji.

            Tu akurat się z przedmówcą nie zgadzam. Wiedza o antykoncepcji jest. Problem jest w jej stosowaniu. Jak z wieloma innymi rzeczami. Wszyscy wiedzą, że palenie szkodzi, a palą. Wszyscy wiedzą, że narkotyki to szajs, ale biorą itp.
            Po prostu nie uczy się ludzi odpowiedzialności za siebie. Zresztą dokładnie pokazuje to przykład Wielkiej Brytanii, gdzie jest pełnia wiedzy o antykoncepcji i dostęp jest szeroki. A jednak mimo tego jest najwyższy odsetek aborcji wśród nastolatek. Jeszcze raz podkreślam. W mojej ocenie problemem jest odpowiedzialność a nie brak wiedzy. Poza tym proszę o liczby, ile małżeństw to wynik wpadki?


            > W Wielkiej Brytanii kobiety i mężczyźni tak samo ochoczo eksperymentują seksual
            > nie z kim popadnie po paru kuflach piwa, z tą różnicą, że ludzie z Europy Zacho
            > dniej częściej stosują prezerwatywy - m.in. ze strachu przez AIDS. Polsk
            > ie kobity z wierzchu są wymalowane, popsiukane dezodorantem, ale w środku ciągl
            > e tkwi katolicka ciemnota. Tamte kolorowe dzieci Polek z Wysp są ubocznym skutk
            > iem nieuctwa i katolickiego wychowania - tak samo jak w Polsce, tylko że
            > w Polsce takie przypadkowo zrobione dzieci są białe.

            I tu niestety drugie przekłamanie. Co 4 brytyjka a mówię o kobietach dojrzałych nie stosuje żadnej antykoncepcji nawet przy przypadkowych kontaktach seksualnych. Kolorowe dzieci są wynikiem poszukiwania egzotyki i głupoty.
            Mam dziwne wrażenie, że szanowny Pan myli kilka pojęć ze sobą. O ciemnocie i niewiedzy można było mówić 100 lat temu. Ale w czasach googla te teksty są po prostu śmieszne.
            Więc proponuję, aby szanowny Pan nieco pogrzebał w statstykach dotyczących WB, to może zmieni zdanie w kilku kwestiach.
            >
            • bzbz666 Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 11:52
              andrzejto1
              napisał:

              "Co 4 brytyjka a mówię o kobietach dojrzałych nie stosuje żadnej antykoncepcji nawet przy przypadkowych kontaktach seksualnych"

              "Mam dziwne wrażenie, że szanowny Pan myli kilka pojęć ze sobą. O ciemnocie i niewiedzy można było mówić 100 lat temu. Ale w czasach googla te teksty są po prostu śmieszne"

              Proszę bardzo - w Polsce około 40% kobiet czynnych seksualnie nie stosuje żadnych metod antykoncepcji. A z tych pozostałych 20-30% (tu dane z badań się różnią) deklaruje że stosuje stosunek przerywany, który jest równie nieskuteczny jak modlitwa. To znaczy że w sumie dwie trzecie polskich kobiet nie stosuje żadnej porządnej metody antykoncepcji, a przede wszystkim nie stosuje prezerwatyw, które chronią nie tylko przed ciążą, ale także przed chorobami wenerycznymi.

              Ja to nazywam ciemnotą.
              I sam sobie tego nie wymyśliłem, bo mam w rodzinie ginekologa, który po powrocie z Afryki stwierdził, że polskie kobiety wiedzą o antykoncepcji mniej, niż kobiety w wielu krajach afrykańskich. Nie znaczy to wcale, że polskie kobiety są głupsze od afrykańskich. Ta ignorancja wynika z braku dostępu do rzetelnej informacji, bo w wielu krajach afrykańskich rządy od kilkudziesięciu lat prowadzą powszechne i dobrze zorganizowane programy informacyjne (połączone z pomocą w doborze skutecznej metody antykoncepcji) , natomiast u nas katolicka obłuda jak na razie wygrywa.

              A dostęp do googla ciemnoty nie zmniejsza.
              Obawiam się, że raczej zwiększa, bo masy nie szukają w sieci nauki i mądrości, tylko najnowszych plotek o majtkach Dody.

              • andrzejto1 Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 12:12
                bzbz666 napisał:

                > andrzejto1
                > napisał:
                >
                > "Co 4 brytyjka a mówię o kobietach dojrzałych nie stosuje żadnej antykoncep
                > cji nawet przy przypadkowych kontaktach seksualnych
                "
                >
                > "Mam dziwne wrażenie, że szanowny Pan myli kilka pojęć ze sobą. O ciemnocie
                > i niewiedzy można było mówić 100 lat temu. Ale w czasach googla te teksty są po
                > prostu śmieszne
                "
                >
                > Proszę bardzo - w Polsce około 40% kobiet czynnych seksualnie nie stosuje ża
                > dnych
                metod antykoncepcji. A z tych pozostałych 20-30% (tu dane z badań
                > się różnią
                ) deklaruje że stosuje stosunek przerywany, który jest równie ni
                > eskuteczny jak modlitwa. To znaczy że w sumie dwie trzecie polskich kobi
                > et nie stosuje żadnej porządnej metody antykoncepcji, a przede wszystkim
                > nie stosuje prezerwatyw, które chronią nie tylko przed ciążą, ale także przed
                > chorobami wenerycznymi.

                Po pierwsze prezerwatywa co najwyżej zmniejsza ryzyko zajścia w ciążę i zachorowaniem na chorobę weneryczną. To nie jest to samo. Poza tym wracając do WB to jeśli jest tam więcej aborcji niż w Polsce, to znaczy, że ich metody są mniej skuteczne. Badania mają to do siebie, że często ich wynik zależy od badającego. Liczy się skutek. Czyli ilość urodzeń lub przerwać ciąży. To są twarde liczby weryfikujące różne badania.

                > Ja to nazywam ciemnotą.
                > I sam sobie tego nie wymyśliłem, bo mam w rodzinie ginekologa, który po powroci
                > e z Afryki stwierdził, że polskie kobiety wiedzą o antykoncepcji mniej, niż kob
                > iety w wielu krajach afrykańskich. Nie znaczy to wcale, że polskie kobiety są g
                > łupsze od afrykańskich. Ta ignorancja wynika z braku dostępu do rzetelnej infor
                > macji, bo w wielu krajach afrykańskich rządy od kilkudziesięciu lat prowadzą po
                > wszechne i dobrze zorganizowane programy informacyjne (połączone z pomocą w
                > doborze skutecznej metody antykoncepcji
                ) , natomiast u nas katolicka obłuda
                > jak na razie wygrywa.

                T ciekawe, bo dostęp do wiedzy jest. W aptekach, u lekarzy, są podręczniki. Jest też internet. Katolicyzm nie ma z tym nic wspólnego. Co najwyżej lenistwo.
                Poza tym jeszcze raz mówię: Liczby. Liczby bezwzględne mówią, że nie jest z tym tak źle. Poza tym, jeśli w Afryce jest tak pięknie z antykoncepcją, to dlaczego tak się mnożą? Dlaczego mamy do czynienia z epidemią AIDS w Afryce??
                Mówmy o wartościach bezwzględnych. A to są fakty nie budzące jak sądzę Pańskich wątpliwości??

                > A dostęp do googla ciemnoty nie zmniejsza.
                > Obawiam się, że raczej zwiększa, bo masy nie szukają w sieci nauki i mądrości,
                > tylko najnowszych plotek o majtkach Dody.
                >
                A ma Pan jakieś statystyki??
                2 miliony wyników w google na zapytanie o antykoncepcję, majtki Dody tylko 173 tys.
                • ilonka45 Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 14:21
                  @andrzejto1 napisał:
                  " To nie jest to samo. Poza tym wracając do WB to jeśli jest tam więcej aborcji niż w Polsce, to znaczy, że ich metody są mniej skuteczne"

                  A wiesz moze kto podnosi statystyke oborcyjna? Ja wiem (pracowalm jako tlumacz), najliczniejsza grupe stanowia Polki wlasnie....
          • gs.x Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 10:08
            nie chcialbys wiedziec ile bialych angielek ma czarne dzieci
          • gonebosco Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 12:31
            dodam troche od siebie ..... polscy mezczyzni sa duzo bardziej racionalni. Ucza sie i to bardzo chetnie ale głownie mlodzi w wieku powiedzmy 25-40 lat. Mezczyzniktorzy maja za soba nieco dluzsza edukacje niz podstawowka, zawodowk, technikum czy chociazby liceum. Szczegolnie w Londynie. POdnosza kwalifikacje zawodowe. zdobywaja nowe. Nie prawda jest ze nie dbaja o siebie wszyscy polacy. Jest weilu panow ktorzy osiagneli sukces zawodowy wylacznie przez nauke podnoszenie wiedzy i ciezka prace. A czmu nie interesuja sie kobietami innych nacji??? Owszem ze sie interesuja ale za partnerki zyciowe wybieraja Polki ze wzgledow kulturowych m.in. duzo latwiej zalozyc rodzine z partnerka z tego samego kregu kulturowego. Chocby zze wzgledu na przywiazanie do tradycji swiat bozego narodzenia czy wielkiej nocy. Poza tym majac rodzine w polsce ciezko bylo by organizowac spotkania z czlonkami rodziny ktorzy nie potrafia sie porozumiec ze wzgledu na nieznajomosc jezyka. To sa podstawowe praktyczne powody dla ktorych panowie na emigracji wybieraja Polki za swoje partnerki. Jest to w pewnym sensie uproszczenie po powodow jest znacznie wiecej.
        • andrzejto1 A kto ich tak wychował?? 31.08.12, 09:32
          rivermaze napisał(a):

          > Popieram koleżankę. Myślę, że polscy mężczyźni mają sporo do nadrobienia :) Na
          > marginesie, mam wrażenie, że takich problemów nie napotykali przedstawiciele po
          > przednich fal emigracji.
          >
          > A wracając do artykułu, chociaż bardzo cenię sobie profesor Grzymałę i jej opin
          > ie, to chciałbym się dowiedzieć czegoś więcej o badaniach prowadzonych odnośni
          > e emigracji w tej kwestii. Liczby i fakty dają solidniejsze podstawy do dyskusj
          > i.

          A ja mam taką drobną uwagę do Pań. Stuknijcie się w piersi i zastanówcie dlaczego ci mężczyźni tacy są?? Kto ich tak wychował? Nie przypadkiem ich mamusie? A jak wy wychowujecie swoich synów??
          Powiem dosyć brutalnie: W swojej "matkopolskości" robicie z własnych dzieci kaleki. Tak intelektualne jak i fizyczne. Takie drobiazgi, jak odrabianie lekcji za synusia, zwolnienie z wf-u, czy noszenie kanapeczek do szkółki. Do tego dochodzi odprowadzanie i przyprowadzanie ze szkółki. Można by długo pisać
          • kuklaki Re: A kto ich tak wychował?? 31.08.12, 09:59
            te"mamusie"wychowaly tez corki....
            • andrzejto1 Re: A kto ich tak wychował?? 31.08.12, 12:12
              kuklaki napisała:

              > te"mamusie"wychowaly tez corki....

              Widocznie innaczej
      • tinley Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 09:36
        nie
        > dziwie sie, ze nie sa atrakcyjni, pomijajac ich nieciekawa fizycznosc, nawet ju
        > z dla Polek w kraju.

        Uhu... Za to o naszych łaniach na wyraju w UK to można powiedziec że są atrakcyjne. Zęby leczą (jeśli w ogóle ) raz do roku w krju i ginekolog w przerwach miedzy wojażami po Europie. Puste zwykle jak bębny Rolling Stonesów. Za kilka funtów wiecej gotowe zostawić każdego. Znam takie artystki co to ledwo wyjechały a już z kolorowym przychówkiem przyjeżdżają . ściągają tam mamę, tatę ktorzy potem bajki opowiadają gdzie to oni pracują i na jakim stanowisku podczas gdy tak naprawdę to zwykli robole. jedynym atutem Polek jest uroda. i tak zwykle przeceniona bo normalny facet nigdy nie zwiąże się z kobieta tylko dlatego ze jest ładna. Za wyj kolesi z Afryki, Pakistanu i tego typu wynalazkow którzy mają ciut inne spojrzenie na rolę kobiety w życiu.
        • megasceptyk zgadza się, wszystko to fakt 31.08.12, 09:47
          i jeszcze wynoszą cukier z kawiarni,
          to już jest żenujące.
      • talbor73 Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 12:13
        Przy tym
        > maja okropnie przesta-rzale poglady przy ktorych bunczucznie obstaja - agresje
        > w sposobie bycia, brak znajomosc norm zachowan na swiecie (w Polsce tez) - nie
        > dziwie sie, ze nie sa atrakcyjni, pomijajac ich nieciekawa fizycznosc, nawet ju
        > z dla Polek w kraju.

        nie siedź w domu tylko wybierz się wieczorem do klubu, na imprezę to zobaczysz jak te wybredne Polki biegają za nieatrakcyjnymi Polakami, zwłaszcza te wykształcone, singielki koło trzydziechy mają największe parcie byleby upolować jelenia.

        Nie dziwmy sie, ze nasi ksieza sa tacy zacofani, ze Polacy
        > tak bardzo chca utrzymac sobie jedynie znajome "wartosci" a wiec patrairchat i
        > nasza glupote

        Nasi księża może i są zacofani ale jednocześnie bardzo sprawni w wyciąganiu kasy. A co by nie mówić nowoczesny świat kręci się wokół mamony.

        A wracając do Polek dających szybko za granicą komu popadnie. To zwykły syndrom wieśniary. Każdy kto studiował w dużym mieście wie, że studentki z prowincji dają każdemu, bez względu na atrakcyjność, byleby był tubylcem. Podświadomie dowartościowują siebie w ten sposób(kompleksy) i dzięki temu poprawiają swój status towarzyski. Nie muszą budować więzów towarzyskich od zera, co wymaga pewnych zdolności interpersonalnych, jako dziewczyna tubylca automatycznie włączona zostaje do kręgu znajomych.
      • lordshaper Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 13:04
        Miałaś kiepskich profesorów - to widać.
        • talbor73 Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 15:04
          wiem o tym, prace naukowe pisali jak nie o społeczności żydowskiej w Polsce to o kościele kat. Chcieli się przypodobać jednej z uprzywilejowanych grup. Na szczęście nie każdy profesor był prostytutką.

          Wracając do zacofania księży. Chyba jednak zacofani nie są. Oprócz umiejętności robienia kasy sporo wśród kleru atrybutów nowoczesnej rzeczywistości jak homoseksualizm czy życie rodzinne poza obyczajowym gorsetem.
    • 123jna Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 30.08.12, 07:43
      michelange nie chca rodzic dla tych samych powodow - polscy mezczyzni sa juz "obciachem", jakie geny przekaza swym dzieciom? Marne.
      • herr7 coś mi się tak wydaje... 30.08.12, 10:56
        że spłodził Panią tatuś-Polak, który również miał te "obciachowe" geny, stąd też i taki komentarz.

        Wytłumaczenie tego zjawiska chyba trudne nie jest. Wielu Polaków pracuje na budowach, gdzie styka się z takimi samymi Polakami i ma niewielkie możliwości poprawienia angielskiego. Z drugiej strony, wiadomo od dawna że kobiety we wszystkich praktycznie kulturach wybierają mężczyzn którzy gwarantują przyszłym dzieciom lepsze szanse w życiu, czyli mówiąc prościej mężczyzn już jakoś w życiu ustawionych. Z kolei dla mężczyzn znacznie większe znaczenie ma seksapil, co sprawia że młoda, ładna Polka nawet jak pracuje za ladą czy zmywa naczynia ma większe szanse wyjść za mąż niż pracujący na budowie Polak się ożenić z Brytyjką. Zresztą charakter pracy kobiet sprzyja poprawie języka angielskiego i zawieraniu znajomości.
        • 123jna Re: coś mi się tak wydaje... 30.08.12, 14:13
          Mnie splodzil tatus Polak ale tzw. "starej daty", kawalerzysta o dobrych manierach i posturze. W tamtych czasach slowo "obciach" pewnie nie istnialo, z pewnoscia wsrod znajomych mego ojca.
          Ale i tak byl mniej inteligentny od matki, ktora musiala wtedy byc "kura domowa". Gdyby nie matka to nasza spora gromadka nie mialalby takiego dziecinstwa jak nalezy. Mimo, ze bylo biednie i za oknem "straszno" mam dobre wspomnienia z dziecinstwa. Dzieki Matce - Polce.
          Polacy mowia tak o wlasnej matce a nie o ojczyznie jak Rosjanie. Maja racje.
          • aelithe Re: coś mi się tak wydaje... 31.08.12, 09:03
            ale i tak miał obciachowe polskie geny - jak to Pani zdecydowała się zauważyć
            • afiag Re: coś mi się tak wydaje... 31.08.12, 10:17
              kawalerzysta ją spłodził - ze swoją kobyłką
          • polsz Re: coś mi się tak wydaje... 31.08.12, 10:13
            "Polacy mowia tak o wlasnej matce a nie o ojczyznie jak Rosjanie."
            Rosjanie mówią o Rosji "Matuszka Rossija". O ile się nie mylę nie znaczy to ojczyzna a właśnie Mateczka Rosja.
            Widocznie obciachowe geny kawalerzysty rzutują również na znajomość języków i kultur innych narodów
        • easa-phone Re: coś mi się tak wydaje... 31.08.12, 11:54
          100% racji.
      • damiann_38 Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 12:26
        123jna napisał:

        > michelange nie chca rodzic dla tych samych powodow - polscy mezczyzni sa juz "o
        > bciachem", jakie geny przekaza swym dzieciom? Marne.

        Może jakiś ekspert od genetyki mi wytłumaczy jak to możliwe, że tylko mężczyźni dziedziczą marne geny a kobiety nie, mając tych samych rodziców Polaków?
        • aardwolf_ge Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 13:11
          Teoretycznie jest to możliwe, jeżeli owe "marne geny" znajdują się na chromosomie Y, który przechodzi wyłacznie z ojca na syna.
    • costa3500 Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się nie ... 30.08.12, 08:25


      Polscy mężczyźni to nie głupcy angielskie baby przypominają polskie jałowe krowy.
      • aramba Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 30.08.12, 08:53
        Hehehe. Gratuluję dobrego samopoczucia.
        • nazikomunista_back Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 30.08.12, 16:43
          Spoko, ten świąd w kroczu daje się wyleczyć, jak i inne STD. Jak już to zrobisz, samo tylko dobre samopoczucie nie będzie już dla ciebie powodem, żeby innym aż gratulować. Głowa do góry!
      • runner_pl2 Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 09:43
        Brytyjki nie są ślepe, Polacy są naprawdę nieatrakcyjni fizycznie
    • xi0nc Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się nie ... 30.08.12, 09:52
      Co to za durna moda? Nie ma czegoś takiego jak socjolożka! Taka sama durnota jak psycholożka, prokuratorka, doktorka itp cuda wianki na kiju. Czy w redakcji istnieje jakakolwiek korekta? I wy chcecie żeby wam jeszcze płacić za to? Prędzej piekło zamarznie niż będe płacił za taki szajs co tu odwalacie.
      • wari Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 10:48
        xi0nc napisał:

        > Co to za durna moda? Nie ma czegoś takiego jak socjolożka! Taka sama durnota ja
        > k psycholożka, prokuratorka, doktorka itp cuda wianki na kiju.

        Nie wiem czy zauważyłeś, że czas płynie. Mam wrażenie, że nie.
    • tyberium11 baba zawsze znajdzie amatora 30.08.12, 10:06
      baba zawsze znajdzie amatora, gdyby Polki były w piekle to miałyby dzieci z diabłami a na Marsie z marsjanami :-)
      • aramba Re: baba zawsze znajdzie amatora 30.08.12, 10:14
        Z tego wynika, że i amator się zawsze znajdzie...
      • quri3 Re: baba zawsze znajdzie amatora 31.08.12, 11:36
        Samo życie.

        tyberium11 napisał:

        > baba zawsze znajdzie amatora, gdyby Polki były w piekle to miałyby dzieci z dia
        > błami a na Marsie z marsjanami :-)
    • tyberium11 każda potwora znajdzie amatora 30.08.12, 10:08
      jw
      • aramba Re: każda potwora znajdzie amatora 30.08.12, 10:15
        A każdy amator potwora. Skąd się takie żałosne indywiduua biorą jak ty?
    • tanebo 2+2=3? 30.08.12, 10:16
      Mnie zastanawia coś jeszcze. Zakładam że chłopców i dziewczynek rodzi się mniej więcej tyle samo. Proporcje są równe. Za granicą 1/4 kobiet wybiera za partnera nie polaka. Rodzi to pytania:
      - jakie są proporce płci wśród emigrantów? Czy mniej więcej po równo? Czy może kobiet jest 25% więcej?
      - jeśli odpowiedź na drugie pytanie jest twierdząca to jak radzi sobie 25% mężczyzn na emigracji? Żyje w celibacie, wybiera poliandrię czy też może korzysta z usług profesjonalistek?
      - jeśli odpowiedź na pytanie trzecie jest twierdząca to co z mężczyznami którzy nie wyemigrowali? Jak oni sobie radzą z deficytem partnerek?
      • 0icoztego Re: 2+2=3? 31.08.12, 09:01
        hmm, jak sobie radzą - nie radzą... :(
        • tanebo Re: 2+2=3? 31.08.12, 09:04
          To tak z doświadczenia piszesz?
      • aardwolf_ge Re: 2+2=3? 31.08.12, 09:38
        - jakie są proporce płci wśród emigrantów? Czy mniej więcej po równo? Czy może
        > kobiet jest 25% więcej?
        Nie wiem jakie są rzeczywiste proporcje płci wśród emigrantów.
        Tak na oko bym strzelił że na jedną kobietę przypada pewnie z 10 mężczyzn ale to wynika z tego, że pracuję w brażny zdominowanej przez mężczyzn. W każdym razie każda wolka POlka jaką widziałem, o ile tylko waży poniżej 90 kg to ciągnie za sobą wianuszek adoratorów.

        > - jeśli odpowiedź na drugie pytanie jest twierdząca to jak radzi sobie 25% mężc
        > zyzn na emigracji?

        Z moich obserwcji wynika, że jeżeli jakiś mężczyzna wyjechał za granicę sam to w 95% przypadków zostaje mu celibat. Na całe lata.
        Z rzadka zdarzają się związki Polak - Amerykanka, lub Polak - inna Polka którzy poznali sie za granicą. Nie znam ani jednego związku Polak - Europejka.
        Jedni sobie z tym jakoś radzą, inni nie. Alkoholizm i depresja to powszechna sprawa.
        • tanebo Re: 2+2=3? 31.08.12, 09:50
          Plus oddalenie od rodziny i przyjaciół. Z tego co wiem to życie większości polaków toczy się tam od weekendu do weekendu kiedy telefony do polski są tańsze. Myślę że można do depresji i alkoholizmu dodać choroby weneryczne. Nie wyłania się z tego pozytywny obraz przyszłości dla polaków.
        • 10danek Re: 2+2=3? 31.08.12, 11:32
          Wierz mi jest wielu Polakow ktorzy sobie na emigracji poradzili, asymilowali sie, sa w zwiazkach z nie Polkami i pracuja w swoich zawodach. Tylko ze ich nie widac tak jak wszystkich tych w roboczych kombinezonach idacych w kilku do sklepu, rozmawiajacych tylko po polsku i wyplakujacych sie na tym forum
          • aardwolf_ge Re: 2+2=3? 31.08.12, 12:27
            Nie wiem nic o tych w roboczych kombinezonach.
            Znam wyłącznie środowisko inżynierów którzy pod względem profesjonalnym jak najbardziej sobie poradzili i zarabiają znacznie więcej niż średnia pensja.

            Tyle że poradzenie sobie na polu profesjonalnym nie wpłynęło w najmniejszym stopniu na poradzenie sobie w życiu prywatnym.
            • voyshick Re: 2+2=3? 31.08.12, 13:18
              To masz jakichs czerstwych znajomych inzynierze panie. Z meskiej czesci mojej grupy znajomych mieszkajacych za granica, wszyscy ci, ktorzy chcieli, znalezli sobie kobiety i w wiekszosci przypadkow byly to raczej niepolki. I nie mialo to tak naprawde znaczenia skad one pochodzily, po prostu na naturalnej zasadzie, ze za granica jest wiecej dziewczat zza granicy, ma sie wieksze prawdopodobienstwo, ze znajdzie sie dziewczyne, ktora nie jest Polka... Proste, nie? :)

              Ten artykulik jest troche z kosmosu wziety, bo opisuje skrajne przypadki facetow, typu robol, ktory jest niezaciekawym przypadkiem jesli chodzi o tworzenie zwiazkow kulturowo mieszanych, bo taki przeciez zyje w swoim gettcie kulturowym. Ale przeciez jest za granica cala masa innych polskich facetow reprezentujacych inne grupy spoleczne, ktorzy to nie maja zadnych kompleksow i nie patrza na relacje miedzyludzkie pod pryzmatem narodowosci. Jak ktos sie zakocha, to jezyk nie gra wiekszej roli. Ale ta czesc facetow dla wiekszosci z was tu piszacych jest raczej niewidoczna, bo ona sie bardziej asymiluje i ma to, za przeproszeniem, w dupie, co sie wypisuje na polskich forach. Oni po prostu zyja za granica tak samo normalnie jak wy w Polsce.

              Sam mieszkam w Portugalii a moja dziewczyna pochodzi z Holandii.
    • tanczacy.z.myslami A potem czytamy w GW o skutkach: 30.08.12, 10:47
      Wśród polskiej emigracji w Austrii, którą zajmowałem się w 2010 r., kobiety prawie cztery razy częściej poślubiały Austriaków lub przedstawicieli innych narodowości niż mężczyźni (...) Polki często decydują się na małżeństwo z obcokrajowcem o niższej od nich pozycji społecznej, ale ustabilizowanej sytuacji materialnej, np. osoba po studiach wyższych wiąże się z kimś o niższym wykształceniu.

      A o skutkach możemy potem przeczytać w dziale sensacji, np. tutaj:

      czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,12373652,Dzieci_urodzily_sie_w_Austrii__niech_tam_wracaja_.html

      "Sąd rodzinny w Częstochowie nakazał Katarzynie K. niezwłocznie wydać dwójkę małych dzieci ojcu mieszkającemu w Austrii. Zasugerował, aby i ona tam wyjechała - bo zna niemiecki i mogłaby znaleźć pracę. Tak zareagował na argumenty kobiety, że ona nie ma po co tam wracać."
      • kotek.filemon Re: A potem czytamy w GW o skutkach: 30.08.12, 11:56
        tanczacy.z.myslami napisał:

        > A o skutkach możemy potem przeczytać w dziale sensacji, np. tutaj:

        Cóż, konwencja haska mówi wyraźnie, że dzieci powinny zostać w kraju urodzenia, gdyby opiekę powierzono jednemu z rodziców. BTW, to m.in. dlatego sporo Polek jeździ rodzić w PL (drugim powodem jest oczywiście nieznajomość języka lokalnego)
    • mol_chemiczny Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 30.08.12, 11:18
      > Zastanawiam sie do czego ma sluzyc ten caly cykla artykulow podkreslajacych ...
      > nizsza mobilnosc polskich mezczyzn w relacjach z kobietami za granica Polski.
      > A moze by tak laskawie GW zajela sie problemem dlaczego Polacy, a szczegolnie p
      > olskie kobiety nie chca rodzic dzieci w naszym kraju?

      A to mało o tym pisała i pisze? Jeden tekst jest o dzieciach, inny o motoryzacji.
    • shtorm Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się nie ... 30.08.12, 11:21
      wiec sprawa jest banalnie prosta panowie rodacy, do nauki.
      Kobiety poslubiaja Brytyjczkow bo ci to dopiero sa wyedukowani.
      Pisze to siedzac w kantynie na duzej londynskiej budowie . Przeczytalem ten artykul i przetlumaczylem bo wiekszosc z naszej firmy to wschodnioeuropejczycy (pl,ukr, blg, rum)
      kilku sie zainteresowalo min dr. biologi, mgr socjologi, nauk politycznych, inz informatyk, jak mozna by sie doksztalcic aby zyskac w oczach tzw wyedukowanej pci przeciwnej.
      Swoja droga to chyba bardzo pobierzne sa te wszystkie pseudosocjologiczne badania
      A w uk niektore badania ze wzgledow rasowych niepodaje sie np ile z tych szczesliwych ojcow polskich (w polowie) pociech ma inny niz bialy kolor skory.
      I jeszcze jedno pytanie o trwalosc takich zwiazkow.
      Pisze to wszystko z racji swoich i cudzych opini i obserwacjii w uk. Aby socjologow zaciekawic to podobny problem dotyczy rowniez innych wschodnioeuropejskich nacjii. Chcialbym sie mylic ale mam nieodparte wrazenie niestety ze za wszystkim stoii kasa , pseudostabilizacja lub ciemna karnacja skory .
      musze konczyc bo niestety niesiedze na uczelni tylko zaraz bede siedzial na wysokosci.
      • nazikomunista_back Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 30.08.12, 16:45
        10/10 :D
      • 0icoztego Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 09:03
        właśnie, cały ten artykuł to jakieś brednie, z polaków zrobiono niewolników, nie mają nic swojego więc kobiety się nimi nie interesują, włącznie z polkami dla których zachód lub ciemny kolor skóry to synonim szczęśliwości i bogactwa
        • tramp888 Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 11:46
          Ja tez nie zgadzam sie z tym artykulem. Sam jestem wyksztalconym czlowiekiem mam 36 lat i skonczylem dobre studia techniczne. Tutaj pracuje jako inzynier. Mam kilku kolegow, ktorzy rowniez sa tutaj i skonczyli dobre uczelnie techniczne.... wszyscy jestesmy sami.... wlasciwie juz sami... Co do Polek nie widzialem tutaj zbyt duzo wyksztalconych. Niestety podzielam opinie ze o naszym braku atrakcyjnosci dla Polek decyduje to ze urodzilismy sie Polakami. A dlaczego Polacy sie nie ucza w Wielkiej Brytanii ? A czy to jest takie latwe gdy ktos pracuje na budowie po 12 godzin ? Albo w warsztacie samochodowym czy na myjni ? Nie jest. Ci chlopcy nawet nie maja szans sie dobrze nauczyc angielskiego bo nie maja na to czasu ani sily.... A czesto tez maja dziewczyny (jeszcze) ktorym pomagaja sie utrzymac....wiec co to za dziwny artykul? Ja jestem tu prawie 7 lat wiec znam dosc dobrze jezyk i stosunki tutaj panujace....to ze polskie dziewczyny zachowuja sie czesto jak ksiezniczki i szukaja faceta z kasa to tez daleko od prawdy nie odbiega (oczywiscie nie wszystkie ale duzo)
      • olita.confused Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 31.08.12, 12:56
        Widzisz roznica jest taka ze mimo tych magistrow doktorow itp siedzisz na wysokosci za oknem zamiast na wysokosci w biurze na canary wharf.

        mam duzo znajomych polakow, 95% wlada zaawansowanym angielskim, rozklad kobiety mezczyzni jest 75% na 25%. nikt nie pracuje na budowie ani na zmywaku. sa w srod nich lekarz, pielegniarka, policjantka, nauczucielka, pare osob na menadzerskich stanowiskach w szeroko pojetym sektorze uslugowym, informatyk, radaktorka w gazecie itp. 80% ma wyzsze wyksztacenie. 3 osoby sa w zwiazkach z obcokrajowcami. wszystkie to kobiety. pare kobiet poznalo po wielu perypetiach mezow tutaj, polakow, wykszatlconych i myjacych sie dwa razy dziennie. moj narzeczony jest anglikiem. z wyzszym wyksztaceniem, z rodziny gdzie mama i tata sa nadal razem. moi rodzice mowia po angielsku, nie maja zadnych problemow zeby sie dogadac z przyszlymi tesciami, na dodatek planuja razem urlop w polskich gorach w przyszlym roku.
        a polaka bym chetnie poznala swojego czasu, probowalam przez 3 lata. jeden inteletualnie byl na moim poziomie i widzial co to ksiazka, sapkowski i piekara na polce a coelho dla ciemnoty. coz z tego skoro codziennie chcial miec obiad na godzine 6 na stole, wydawanie kasy na wysjcie na miasto na obiad to fanaberia a kino albo w czasie w pobytu w polsce albo piracony film. eh.

        i naprawde nie znam zadnej z tych polek co sie puszczaja na dyskotekach itp. znam dziewczyny ktore nie grzesza intelektem ale za to sa sliczne jak z obrazka. i w 99% ich partnerem jest misiu z silowni z lancuchem i autem z przyciemnianymi szybami z koziej wolki...
    • maski123 Re: Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się ni 30.08.12, 12:59
      uciekłeś od odpowiedzi tylko zastosowałeś zasadę"a oni biją Murzynów":PCienkie:P
    • ama_leta Ile mozna walkowac ten sam temat? 31.08.12, 09:06
      Juz przedwczoraj bylo..
    • sammler No proszę 31.08.12, 09:07
      Wśród polskiej emigracji w Austrii, którą zajmowałem się w 2010 r., kobiety prawie cztery razy częściej poślubiały Austriaków lub przedstawicieli innych narodowości niż mężczyźni.

      A przecież gejów miało być maks. kilka procent...

      S.
    • jkauf Czemu to kobietom płacą za seks, a nie mężczyzną? 31.08.12, 09:11
      Uczonych potrzebują, żeby zauważyć taką oczywistość. A uczeni pletą trzy po trzy.
      • ppo Pieniędzmi się płaci, a nie mężczyzną. 31.08.12, 11:41
        Ortografia panie. A co do tematu, to mężczyznom też płaci się za seks (hetero i homo).
        • oblomoff Kobieta sobą płaci 31.08.12, 12:52
          ppo napisał:

          > A co do tematu, to mężczyznom też płaci się za seks (hetero i homo)

          To jest jednak dużo rzadsze zjawisko niż odwrotne. Gość z pierwszego postu nie zna ortografii, ale dobrze kombinuje. Mimo wszelkie przemiany obyczajowe i społeczne, to wciąż raczej mężczyzna kupuje kobietę niż odwrotnie. Ujmując rzecz nieco trywialnie - Bryta częściej stać na kupno żony-Polki, niż Polaka na kupno żony Brytyjki.

          To zresztą nie odnosi się tylko do relacji polsko - brytyjskich. Autorka zamieściła w artykule ciekawą uwagę, która nie znalazła jednak potem rozwinięcia: Wszędzie na świecie to raczej kobiety z krajów uboższych znajdują sobie partnerów z krajów bogatszych. Ano, właśnie.
    • mg_40 Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się nie ... 31.08.12, 09:12
      Pani profesor odkrywa Amerykę.
      Taki a nie inny stan relacji damsko męskich pomiędzy Polakami, Polkami a innymi nacjami na emigracji jest wynikiem prymitywnych instynktów, które są rdzeniem życia homo sapiens.
      Po prostu samiec wybiera samicę, która mu się podoba i tyle. Patrzy głównie na urodę pomijając zupełnie inne aspekty stąd Polka na zmywaku o ile jest ładna może się wżenić nawet do zamożnej rodziny krajowców.
      W drugą stronę już tak łatwo nie jest. Samica ocenia kandydata po urodzie plus jednak liczy się pozycja społeczna, majątek i potencjalne dochody przyszłych okresów. Stąd dla samicy przeciętny Polak nawet przystojny nie będzie atrakcyjnym partnerem życiowym. Jest po prostu na dnie społecznej drabiny. Stąd ładna Polka wybierze krajowca, który coś już znaczy i ma potencjał na przyszłość a nie Polaka, który w nowym otoczeniu jest nikim i dopiero musi mozolnie kuć swój los.
      • boszlo1 100%! 31.08.12, 10:51
        Mieszkam w UK od 7 lat. Mialem tu wiele dziewczyn angielek i z zadna z nich nie bylem dluzej niz kilka dni. Jestem dosc przystojny, zabawny etc. , a Angielki lubia Polakow i do krotkiej przygody sa bardzo chetne. Jednak zwiazek czy malzenstwo ze mna, dla jakiejs rezolutnej dziewczyny, nie jest juz tak ciekawym prospektem, bo nie mam wyrobonej pozycji spolecznej, szerokiego kregu znajomych (wsrod miejscowych), czy grubego portfela. Latwo mi za to znalezc dziewczyne wsrod Polek, gdzie oprocz innych walorow, postrzegaja mnie jako kogos kto dobrze zarabia i pracuje w ciekawym zawodzie w Londynie.

        Ciekawia tez mnie te statystyki o uczacych sie Polkach. Ja skonczylem tu studia podyplomowe i poznalem kilku studiujacych Polakow, w tym tylko dwie dziewczyny. Wiec moje obserwacje sa troche inne.
    • partia_niewidzialnych z Afryki, Azji i innych nowych krajów Unii Europej 31.08.12, 09:22
      To się nazywa IMPERIALNE AMBICJE. Czemu nie.
    • szalonymag Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się nie ... 31.08.12, 09:32
      Polacy nie znajdują żon....na wyspach...o jejku la boga straszne.
      To taki wielki problem ze trzeba już chyba 5 artykuł poświęcić na ten temat,może granty z UE panie badaczki dostały i tylko takie tematy mogą badać.
      Wystarczy porozmawiać z ludźmi wracającymi z WB,mężczyźni pracują tam na budowach,magazynach itp.....tam gdzie kobiet Brytyjek raczej niema,poruszają się w środowisku polskojęzycznym,a po robocie są zmęczeni i nie mają chęci i motywacji do uczenia języka.
      Polki kobiety pracują częściej jako sprzedawczynie ,kelnerki itp...mają styk z klientem/tką mówiącym/ą w innym języku niekoniecznie angielskim i tyle....
      Zaś pracująca w takim otoczeniu Polka często bardziej atrakcyjna od swoich tubylczych towarzyszek zawsze przyciągnie męskie oko...nie tylko polskie...najczęściej...
      Pomijam fakt prowadzenia się Polek i ich łatwości z jaką rozkładają nogi dla korzyści materialnych i nie tylko.
      W latach 89/90 w Turcji handlarze na targach mówili wprost między sobą ...za kożuszek ,bluzeczkę Polka da d...i l..a zrobi...a jak na suk przyjechał polski autokar to wróble ćwierkały na dachu że dupodajki z Polski przyjechały...
      Jaka matka taka córka......wymiana pokoleniowa trwa...
    • halinka_kiepska W sumie to sie nie dziwie 31.08.12, 09:33
      bo miałam okazję mieszkać w Belgii i Holandii. Z całym szacunkiem, ale tamtejsze kobiety są po prostu brzydkie i znacznie odstają od naszego wzorca. Sama jestem kobietą, ale z przykrością musze stwierdzić ze Polki wcale nie szukają wykształconych i obytych mężczyzn. Moim zdaniem zrobią wszystko dla kasy..
      • wari Re: W sumie to sie nie dziwie 31.08.12, 10:51
        halinka_kiepska napisał(a):

        > bo miałam okazję mieszkać w Belgii i Holandii. Z całym szacunkiem, ale tamtejsz
        > e kobiety są po prostu brzydkie i znacznie odstają od naszego wzorca.

        Jakiego wzorca? Co za mity! Wystarczy wyjść na ulice, żeby sobie popatrzeć na te polskie pasztety.
        • halinka_kiepska Re: W sumie to sie nie dziwie 31.08.12, 12:03
          very funny:)) Rozumiem, że pod tym nickiem ukrywa sie Brad Pitt lub Collin Farell??? A tak sie składa ze pracuje w międzynarodowej firmie i jest to opinia moich kolegów i dostawców z innych krajów Europy. Nie wiem skąd jesteś, ale na południu Polski dziewczyny są śliczne. I weź pod uwage fakt, że przeciętna Polka wydaje na siebie miesięcznie śmieszne sumy w porównaniu z koleżanką z Europy Zachodniej. I wygląda o niebo lepiej. Szacun dla naszych dziewczyn.
    • dzwonniczy Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się nie ... 31.08.12, 09:34
      Normalne zjawisko, facet z lepszej grupy bez problemu sięgnie po żonę z gorszej, ale facet z gorszej rzadko ma żonę z grupy lepszej. Dużo więcej jest małżeństw Polka-Niemiec niż odwrotnie a z kolei w relacjach posko-wietnamskich dominnuje model Polak-Wietnamka. To jakiś ogólnie prawdziwy model, (panicz weźmie żonę z gminu, ale szlachcianka nie wyjdzie za chłopa) nie związany konkretnie z sytuacją w Anglii.
    • barbapapa2000 Badzmy szczerzy... 31.08.12, 09:38
      Polacy nie uchodza ani za atrakcyjnych, ani za zadbanych, ani za inteligentnych mezczyzn. Tak ogolnie. Choc oczywiscie zdarzaja sie wyjatki. Moi znajomi, ktorzy przyjezdzaja do Polski, pytaja sie zawsze jak to jest, ze takie ladne i zadbane kobiety maja takich niezadbanych, prostakich facetow.. zreszta glownie takich na ulicach widac. Bo jak zadbany, to z cla pewnoscie gej bedzie. Wiec najlepiej zalozyc byle co i wloski na 2 mm. Wtedy macho..
      I wlasnie tacy macho wyjechali za granice.. Jaka Angielka, czy Wloszka, wyjdzie za zaniedbanego buraka z Polski? Polski za to potrafia o siebie zadbac, ubrac i w sa atrakcyjne. Wiec co sie dziwic...
      • wymiatator1 Re: Badzmy szczerzy... 31.08.12, 09:45
        >Polacy nie uchodza ani za atrakcyjnych, ani za zadbanych, ani za inteligentnych mezczyzn

        Chyba lepsze to niż bycie synonimem prostytutki.
      • alcabin Re: Badzmy szczerzy... 31.08.12, 11:10
        > Jaka Angielka, czy Wloszka, wyjdzie za zaniedbanego buraka z Polski?

        Nie wyjdzie tylko ma dzieci.
        Przecież to badani o posiadaniu dzieci.
        Możliwe, że 1/4 tych polaków po prostu nawet nie wie, że ma dzieci. Może po prostu Polki celowo zaliczają wpadki z nadzieją na ślub. A może...
        Badania mówią tak niewiele, że nie ma sensu o tym dyskutować.
        • moja_sprawa3 Re: Badzmy szczerzy... 01.09.12, 17:59
          Jasne, jak coś nie pomyśli kobiety to nie można o tym dyskutować. Jednak panie to mogą obgadywać wszystko i wszystkich. Cenzura feministek czy co...?
      • ppo Po prostu najtaniej jest się samemu opie...ć 01.09.12, 09:15
        maszynką raz na miesiąc. Nie trzeba "marnować pieniędzy" na fryzjera, "jak cioty". Zwłaszcza za granicą. Polacy to mruki, bo tego od nich oczekują kobiety. Facet ma być poważny i szanowany (w prymitywniejszej wersji: mają się go ludzie bać), a uśmiecha się tylko głupek. Tak tovjuż jest wśród Polaków- narodu geniuszy.
    • dorismar Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się nie ... 31.08.12, 09:45
      faceci tu ciagle pisza o młodych polkacha, a ja kobieta 50 letnia ma non stop adratorów, w Polsce facet w moim wieku najczesciej ma dwa zeby ...i sflaczałe cuało, a tu faceci cwicza ...
    • dorismar Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się nie ... 31.08.12, 09:45
      faceci tu ciągle piszą o młodych polkach, a ja kobieta 50 letnia ma non stop adoratorów, w Polsce facet w moim wieku najczęściej ma dwa zeby ...i sflaczałe ciało, a tu faceci ćwiczą ...
    • net_friend Polak wie co dobre, Polka chce odmiany 31.08.12, 09:54
    • komarrek Polacy na Wyspach nie znajdują żon, bo się nie ... 31.08.12, 09:56
      Wyjazd na wyspy w celu szukania żony byłby trochę dziwnym pomysłem. W końcu to do nas przyjeżdżają szukać sobie żon. Wozić drzewo do lasu?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka