gacus 10.01.06, 21:41 brr- nie przepadam- a nocki mam od wczoraj do końca miesiąca od pon do piatku. Rozwala mi to dzień kompletnie bo do 14:30 śpię. A potem jest ciemno- i tak prawie miesiąc nie ujrzę prawie światła dziennego ech ;-//// Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
magosiaa Re: Nocna zmiana 10.01.06, 21:55 O, to marnie. Ja pracowałam na zmiany ponad 10 lat, teraz na 8 godz. i wcale a wcale nie żal mi tych dyżurów. Odpowiedz Link
gacus Re: Nocna zmiana 10.01.06, 23:53 tu niby też 8 godzin, ale wyspać sie idę do mamusi (mieszkam sam) bo tma jest cicho a u mnei ciagle mnie coś budzi, od dzwoniacych na ulicy komórek, po śmieciarki, dozorcę, głosy. Nic to pora pozasuwać Od 3 do 5 nie dzieje sie nic i można się kimnąć. Odpowiedz Link
jackussi Re: Nocna zmiana 11.01.06, 00:31 Ja mam noce sporadycznie.Mam jeszcze 4 przed sobą.Dzisiaj jestem w kipskiej formie - spałem 2,5 godz. Odpowiedz Link
tradycja1 Re: Nocna zmiana 10.01.06, 21:58 Wspolczuje faktycznie, i jeszcze spac w dzien to juz w ogole. Chyba ze czlowiek jest autentycznie bardzo zmeczony. Odpowiedz Link
tomek854 Re: Nocna zmiana 11.01.06, 08:06 A mi by sie podobało Spać mogę w hałasie, a za to w nocy cisza, spokój, nikt nie przeszkadza - można popracować. Tylko jeszcze zależy jaka to robota. Odpowiedz Link
frida2 Re: Nocna zmiana 11.01.06, 16:41 tomek854 napisał: > A mi by sie podobało Jeśli o naukę chodzi, to najwygodniej własnie jest mi zakuwać w nocy. Odpowiedz Link
gacus Re: Nocna zmiana 11.01.06, 18:49 > Tylko jeszcze zależy jaka to robota. O dyspozytorze w kolejnictwie mówi sie ze jest dyrektorem nocnym Jestem dyspozytorem taborowym i pilnuję aby ładnie pociagi jeździły Odpowiedz Link
gacus Re: Nocna zmiana 11.01.06, 22:01 BTW witam wszystkich na kolejnej nocce ZOmbie, ZOmbie Odpowiedz Link
adhamah Re: Nocna zmiana 11.01.06, 22:46 w nocy nie mógłbym się uczyć, moja wydolność spada już ok.19 Odpowiedz Link
frida2 Re: Nocna zmiana 11.01.06, 22:55 Ratuję się kawą. Do nauki potrzebuję absolutnej ciszy, która u mnie w domu występuje w nocy Odpowiedz Link
jackussi Re: Nocna zmiana 11.01.06, 23:00 Nocna zmina wita Kiedyś dużo pracowałem w nocy - lubiłem to. Pracy tyle samo ale jakoś spokojniej było. Odpowiedz Link
frida2 Re: Nocna zmiana 11.01.06, 23:09 W sumie powinnam tą moją zmianę już zakończyć bo o 5:40 pobudka, ale trochę jeszcze jest do zrobienia. Odpowiedz Link
skiela1 Re: Nocna zmiana 12.01.06, 02:05 sloggi napisał: > Popijam mineralkę i robię tabelkę. tabelke? Odpowiedz Link
gacus Re: Nocna zmiana 12.01.06, 12:23 jestem bardzo zadowolony- dziś wstałem normalnie i jest jasno Odpowiedz Link
gacus Re: Nocna zmiana 12.01.06, 23:21 wiecie co? to wstyd zaspać na 22 do pracy! Tak sie cieszyłem jasnością dzisiaj- nie dospałem ostatniej nocy, położyłem sie spać o 18 na chwilę- obudziłem sie o 21:50. W samochód i wpracy byłem 22:08.. No ale jestem Odpowiedz Link
jackussi Re: Nocna zmiana 12.01.06, 23:50 ja śpię krótko - inaczej to się źle kończy - ból głowy i całkowite rozwalenie dnia.Kładę się przed 9:00, wstaję po 13 Odpowiedz Link
gacus Re: Nocna zmiana 14.01.06, 11:03 a ja miałem wolne. kolejna nocna zmiana w niedzielę Odpowiedz Link
skiela1 Re: Nocna zmiana 16.01.06, 00:40 gacus napisał: > a ja miałem wolne. kolejna nocna zmiana w niedzielę > CZyzbys znow zaspal? Odpowiedz Link
gacus Re: Nocna zmiana 16.01.06, 10:47 piatkowe i sobotnie noce mam wolne a dzisiaj położyłem sie o 6:15 i wstałem teraz... ale jest jasno! Odpowiedz Link
pieregierulka Re: Nocna zmiana 19.01.06, 16:58 czołem nocniki, pierwszy raz tu jestem, więc wypada sie przywitać :o)), dziś na II Odpowiedz Link
gacus Re: Nocna zmiana 19.01.06, 18:35 ja po zmianie C znów dizś na zmianę C. Pomysleć że jak idę do rpacy w niedzielę to będzie -27...brrr Odpowiedz Link
gacus Re: Nocna zmiana 22.01.06, 22:16 witam serdecznie. Bogu dizęki wyzwoliłem sie z zimnej chałupy i jestem w ciepłej pracy Odpowiedz Link
squirrel9 Re: Nocna zmiana 27.01.06, 17:10 Oj, pracowałam na zmiany- tydzien rannej zmiany, tydzień popołudniowej, tydzień nocnej a potem tydzień wolny (teoretycznie). W sobotę i niedzielę gdy wypadały - 12 godzin. Nadgodzin miałam ogromną ilość i trochę wypadłam z życia towarzyskiego. Po awansie wpadam na zmiany sporadycznie, gdy pracowników mam za mało i mają już nieprzyzwoitą liczbę nadgodzin. Postanowiłam sama odbierać wolne za nadgodziny ale nie udaje mi się to. Nocnych zmian też nie lubiłam. W pierwszy, drugi dzień po nocnych zmianach przesypiałam 2-4 godziny i funkcjonowałam dobrze, w czwartki już tak jak ty potrafiłam zaspać na nocną zmianę. No i właściwie w trakcie nocnych zmian jadłąm tylko raz na dzień - obiad. Po pracy nie będę jadła przed snem, wieczorem nie będę jadła na noc. Pozdrawiam wszystkich "nocników" ))) Odpowiedz Link
frida2 Re: Nocna zmiana 31.01.06, 21:48 Od dziś przechodzę na tryb ewidentnie nocny - wkuwanie. Odpowiedz Link
danway1 Re: Nocna zmiana 31.01.06, 23:16 A może zamienić wątek na nocny. Jak tak to się wpisze Odpowiedz Link
gacus Re: Nocna zmiana bluesa 05.02.06, 23:28 witam serdecznie nocników! Tu gacław dyspozytor 3 zmiany! Odpowiedz Link
frida2 Re: Nocna zmiana bluesa 05.02.06, 23:36 Dziś mam nocną zmianę. Przygotowuje własnie wspomaganie Odpowiedz Link