Dodaj do ulubionych

Ateista chodził na religię i prowokował dyskusj...

30.08.12, 12:58
"Otrzymał dar wiary" - a czy nie można powiedzieć po ludzku że zaczął wierzyć w Boga? Czemu wierzący muszą wszystko mówić z takim zadęciem? Czy jak ktoś uwierzy w Boga, to ja jako niewierzący mówię o nim: "stracił dar racjonalności"? Nie! I tego samego oczekuje od wierzących - że nie będą epatować swoim światopoglądem.

Kiedy rozmawiamy publicznie, to nazywajmy rzeczy normalnie, po imieniu. Dopiero w zamkniętym gronie, jeżeli ktoś naprawdę musi, to może wraz z podobnie myślącymi indywiduami pałować się zwrotami takimi jak "z łaski Pańskiej otrzymał dar wiary" albo "dokonał nieuprawnionego skoku we wnioskowaniu o istnieniu siły wyższej". W każdej innej sytuacji jest to niekulturalne.
Obserwuj wątek
    • saint_just "Otrzymał dar od Boga" 30.08.12, 13:31
      Obywatel katecheta wie, bo otrzymał w tej sprawie od boga mesedź rurami wodno-kan.
    • dio62 ten katecheta otrzymał dar ciemnoty 30.08.12, 13:33
      z człowieka dał się przerobić na barana
    • oszolom-z-radia-maryja ateiści przenikają w nasz szeregi i sieją zamęt 30.08.12, 13:34
      to robota w stylu IV departamentu komunistycznego MSW!
      • 6burakow Re: ateiści przenikają w nasz szeregi i sieją zam 30.08.12, 13:54
        Wiesz co naprawde sie dzieje, osiol? Nawet umysl zaczadzony religia potrafi sie obudzic i stwierdzic ze byl oczadzony. Stad sie biora apostaci.
      • saint_just Re: ateiści przenikają w nasz szeregi i sieją zam 30.08.12, 14:18
        oszolom-z-radia-maryja napisał:

        > to robota w stylu IV departamentu komunistycznego MSW!
        ______________________
        Koloryzujesz. Ateiści mają was tylko w d.u.p.i.e. Ale jeśli bedziecie pchać nosa w ich życie, to dostaniecie kopa w d.u.p.ę. Nic wielkiego.
    • kylafire No kaman... 30.08.12, 13:35
      ...przecież on nie otrzymał żadnego "daru wiary" tylko wziął bierzmowanie i ślub kościelny bo jego narzeczona chciała przed ołtarzem w białej sukience stanąć. Rzadko tak się zdarza?
    • saint_just Re: Ateista chodził na religię i prowokował dysku 30.08.12, 14:03
      normalniejszy2 napisał:

      > "Otrzymał dar wiary" - a czy nie można powiedzieć po ludzku że zaczął wierzyć
      > w Boga? Czemu wierzący muszą wszystko mówić z takim zadęciem? Czy jak ktoś uwie
      > rzy w Boga, to ja jako niewierzący mówię o nim: "stracił dar racjonalności"? Ni
      > e! I tego samego oczekuje od wierzących - że nie będą epatować swoim światopogl
      > ądem.
      >
      ____________________________________
      To tylko życzeniowe pokrywanie bezradności formą symbolicznej, wcale zresztą nie mniej przez to agresorskiej przemocy symbolicznej zajmującej niejako podstępem przyczółki prozelicko-propagandowe.....sikający w terenie pies dokonuje tego samego aktu.Nic nowego nie mówię , ale od zwierząt dzieli nas dużo mniej ,niż się wydaje.


      Podstawowym elementem manipulacji wszelkich dyskusji na te tematy - i co jest żródłem większości nieporozumień oraz konliktów - to właśnie rozmyślne zacieranie róznicy między samą wiarą a jej propagandą. Jako niezidoktrynowany i "nie swój" z definicji nie jesteś partnerem dialogu, równej wymiany poglądów, lecz obiektem , targetem takim samym, jak dla komiwojażera z jego tandetnym odkurzaczem, albo np dla heroinisty , który chce cię wciągnąć w swój nałóg, upadek i poniżenie obiecując raj po strzeleniu działki w zyłę. To te same rejony nikczemności, co religijność, lecz religijnośc jest szczególnie podła, bo naklada takie a nie inne maski instytucji , ruchów, kościołów itd, nie mające nic wspólnego z ukrytą pod nimi rzeczywistością.
      Religie są złem. Lecz nie na tyle ważnym ,żeby sobie takimi pierdołami głowę zawracać i z walki czynić cel życiowy, bo w ten sposób się tylko te bdury i tych mataczy w sutannach nobilituje.Najlepszą bronia jest obojętny dystans i zdrowy śmiech prosto w twarz. Dla nich nie ma dotlkliwszego ciosu, niż nietraktowanie ich serio. :-D
      • saint_just Re: Ateista chodził na religię i prowokował dysku 30.08.12, 14:08
        sorry.."maślane " niedopaotrzenie w pierwszym akapicie "symboliczna przemoc symboliczna" ...:-D
    • tow_rydzyk Bezcenne: "gdzieś wyczytane poglądy..." 30.08.12, 14:09
      Skandal..."wyczytane" ....jakze nienaturalny sposob zdobywania wiedzy i ksztaltowania zyciowych pogladow .
      Jeszcze jedno panie Katecheto...proponuje pozostawic Panu okreslenie FILOZOFIA bez przymiotnikow...przerabialismy to przed 1989.

      Proponuje Panu przeczytanie satyrycznego tekstu zawierajacego spora doze czarnego , bardzo czarnego humoru... nie Pan strzeli sobie setke zanim Pan go przeczyta... pozwalam Panu wykorzystac ten tekst w celach dydaktycznych Tekst linka na zajeciach z religii w klasach maturalnych.... frekwencja i dyskusja zapewniona...
      • q-ku a gdzie wyczytał swoje pan katecheta? 30.08.12, 14:17
        ps. uczeń zaangażowany w lekcje szkolne, biorący w nich czynny udział nie powinien dostać trójki - pan "nauczyciel" złamał prawo moim zdaniem
        • saint_just Re: a gdzie wyczytał swoje pan katecheta? 30.08.12, 14:22
          q-ku napisał:

          > ps. uczeń zaangażowany w lekcje szkolne, biorący w nich czynny udział nie powin
          > ien dostać trójki - pan "nauczyciel" złamał prawo moim zdaniem
          ___________________________
          Nie , no nie stawiaj im takich wyśrubowanych wymagań. Jak na ich jaskiniowe "standardy" to wersal.
    • bromba_bez_glusia Re: Ateista chodził na religię i prowokował dysku 30.08.12, 14:22
      Zawsze mnie to stwierdzenie o łasce boskiej zastanawiało. No bo skoro to bóg te łaski rozdaje, to trudno ateistę obwiniać o niewiarę. No widocznie bóg pominął go w łaski rozdawaniu. A skoro pominął go bóg wszechmocny i wszechwiedzący, to widocznie chciał żeby był on ateistą. Więc potępienie ateistów przez kler jest de facto bluźnieniem przeciwko bogu i jego woli.
      Ot zawiłe meandry bredni katolskich;)
    • stalkerama ...pozwalałem mu głosić jego wyczytane poglądy ... 30.08.12, 15:23
      ale żenujący "list"
    • blackpieter WIARA 30.08.12, 15:37
      Wszystko sprowadza sie do jednego slowa - WIARA - i z tym nie mozna polemizowac, bo na nic tu nie zdadza sie, zadne racjonalne argumenty.
      Pytanie tylko zachodzi, dlaczego ktos zmusza innych do swojej wiary, co do ktorej nie ma zadnych innych argumentow, niz swoje, wlasne przekonania.
      Dlaczego ten ktos nie przyjmuje argumentu, ze wszechmogacy Bog mogl kogos obdarzyc darem NIEwiary?
    • nie.strzelac.towarzysze Re: Ateista chodził na religię i prowokował dysku 30.08.12, 15:47
      Chciałem poinformować autora listu, że koniec końców, razem z innymi katechetami (i nie tylko), zapłaci za kpiny z edukacji i robienie ze szkoły cyrku. Nie dziś, nie jutro, ale zapłaci.
    • aaaaaaa_wolny_nick Ateista chodził na religię i prowokował dyskusj... 30.08.12, 16:58
      "Pozwalałem mu głosić jego wyczytane poglądy"
      Szanowny Panie,
      Mam odczucie,że tym zdaniem negatywnie ocenia Pan poglądy tego młodzieńca, bo były tylko gdzieś "wyczytane". Jeżeli się mylę, to przepraszam i pozwolę powiedzieć, że to, czego Pan uczył, też Pan gdzieś "wyczytał".

      W sumie jak ktoś głosi ewangelię to też ją gdzieś wyczytał. A jak próbuje głosić ewangelię niezgodną z przyjętym standardem to jest nazywany chyba heretykiem.

      • wenzel2 Re: Ateista chodził na religię i prowokował dysku 30.08.12, 23:08
        No właśnie protekcjonalny ton i ledwie skrywana pogarda dla "wyczytanych pogladów" biorą się stąd, że własne poglądy uważa za obiektywnie "objawione".
    • susenka Szanowny Panie Katecheto 30.08.12, 19:31
      O skuteczności nauczania religii przez katechetów świadczy przypadek w liceum mojego syna. Katecheta był beznadziejny. Jego spotkanie z rodzicami, na którym apelował o większe zaangażowanie młodzieży na lekcjach religii to istna tragedia. Kuria warszawska była głucha na prośby młodzieży i dyrekcji szkoły o jego zmianę. Skutek - w szkole liczącej ponad 400 uczniów na rekolekcje chodziło 29 (słownie dwudziestu dziewięciu) uczniów.
    • prezi777 Ateista chodził na religię i prowokował dyskusj... 30.08.12, 21:22
      Był jedyny, "biedny". Miałeś przed sobą klasę konformistów i cyników. Tak, oni nie byli "biedni". A ty oczywiście nie jesteś głupi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka