Dodaj do ulubionych

Odszczepieńcy

06.09.12, 01:19
Albo wolny obywatel, albo część bydlęcego stada. Tertium non datur.
Obserwuj wątek
    • komcionauta Czyja jest ta ilustracja??? 06.09.12, 03:12
      To najfajniejsza rzecz, jaką na tym portalu widziałem od miesięcy.
      • rikol Re: Czyja jest ta ilustracja??? 06.09.12, 13:37
        Ciekawe, ze nikt nie protestuje przeciwko obowiazkowi szczepienia psow przeciwko wsciekliznie. A jesli szczepionki nie dzialaja, to powinno byc pelno przypadkow wscieklizny dookola. Jakos nie ma, od kiedy szczepi sie psy i lisy. ciekawe, prawda?

        Szczepienia praktycznie wyeliminowaly polio, ale jeszcze w kilku krajach polio wystepuje, bo... oszolomy religijne wymyslily, ze szczepionki powoduja nieplodnosc dziewczynek. Oszolomy ma bzika nie tylko na punkcie nauki, ale takze kobiecej seksualnosci. Dziwnie to jakos czesto razem wystepuje.
        • jazmig Odra nie jest groźna 06.09.12, 15:27
          jest to łatwo uleczalna choroba. Po co szczepią przeciwko tężcowi, który zdarza się niezmiernie rzadko i nie jest zakaźny? Jest wiele niepotrzebnych szczepień, a każda szczepionka jest zagrożeniem dla zdrowia dziecka. Nie ma niegroźnych ingerencji w organizm.
          • pepe310 Re: Odra nie jest groźna 06.09.12, 15:57
            jazmig napisał:

            > jest to łatwo uleczalna choroba. Po co szczepią przeciwko tężcowi, który zdarz
            > a się niezmiernie rzadko
            zdarza się niezmiernie rzadko właśnie dzięki szczepieniom
            > ń, a każda szczepionka jest zagrożeniem dla zdrowia dziecka. Nie ma niegroźnych
            > ingerencji w organizm.
            Może i są groźne dla zdrowia (stan podgorączkowy przez kilka dni, złe samopoczucie) ale te choroby, przeciwko którym się szczepi to są groźne dla ŻYCIA.
            Więc wolę wybrać mniejsze zło (jesli wogóle tak mozna powiedzieć)


          • tpepe Re: Odra nie jest groźna 06.09.12, 17:50
            No cóż, jeśli mówisz, że odra jest łatwo uleczalna to wystawiasz sobie świadectwo kompletnej niewiedzy. Odra jest chorobą wirusową i nie leczy się jej wcale. Leczy (a raczej łagodzi) się tylko jej objawy. Zazwyczaj przechodzi sama, chyba że pacjent nie ma szczęścia i rozwinie się u niego "podostre stwardniające zapalenie mózgu". Wtedy zazwyczaj umiera w ciągu dwóch lat i nie jest to śmierć ani lekka ani ładna. W dodatku odra jest chorobą bardzo zakaźną i zdarzały się epidemie w których chorowało ponad 90% zaatakowanej społeczności. Właśnie dlatego odrę się szczepi.
            Oczywiście, można by powiedzieć, a niech sobie nie szczepią, niech ich dzieci płacą za głupotę rodziców. Problem polega na tym, że "odszczepieńcy" tworzą rezerwuar w którym choroby mogą przetrwać. A czarna ospa jest przykładem, że bezwzględne szczepienie pozwala całkowicie wyeliminować śmiertelną chorobę z populacji.
          • zarembiasz Re: Odra nie jest groźna 05.10.12, 15:56
            zgodnie z tym co napisałeś, żadna choroba nie jest groźna, ludzie zatem pewnie umierają na głupotę?
            • tymon99 Re: Odra nie jest groźna 23.10.12, 15:37
              źle przeczytałeś może. albo kwantyfikatorów nie odróżniasz, czy coś.
    • pak4 Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 05:07
      Powiedziałbym, że bydlę oddzielone od stada bydlęciem pozostaje, a nie obywatelem.
      • nerwus0 Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 11:54
        Strzał w dziesiątkę. Ale bydlę nie rozumie, że dalej jest bydłem.
        • andrzejto1 Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 13:23
          nerwus0 napisał:

          > Strzał w dziesiątkę. Ale bydlę nie rozumie, że dalej jest bydłem.

          Ale przynajmniej samo decyduje o sobie. A nie robi tego za niego bydło, któremu się wydaje, że jest najmundżejsze zez cały wsi.
          • rikol Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 13:40
            Nie no jasne, na pewno jestes madrzejszy od wszystkich noblistow, lekarzy i innych naukowcow razem wzietych. ciekawe, ze w XIXw. dlugosc zycia wynosila jakies 26 lat (i dalej tyle wynosi w niektorych krajach Afryki), a dzis wynosi jakies 80 lat. W miedzyczasie wynaleziono mnostwo lekow i wprowadzono szczepienia. Co ciekawe, w krajach, gdzie nie ma szczepien, dlugosc zycia to wlasnie jakies 30 lat. No ale najlepiej pisac glupoty, jak to szczepionki szkodza, leki szkodza itd.
            • ostap.bender Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 16:49
              ci od szczepionek to faktycznie oszolomy, ale nie odstajesz specjalnie na plus: gdziezes wyczytal, ze w XIX wieku dlugosc zycia wynosila 26 lat???
    • kerrville Odszczepieńcy? a moze rozsadni? 06.09.12, 06:17
      Rodzice nie ryzykuja zdrowiem dzieci, czesto wlasnie w ten sposob je chronia.
      Nikt nie ma wplywu na koncerny farmaceutyczne, a te pakuja do szczepionek rozne bardzo niebezpieczne dla zycia skladniki, jak np. rtec, glikol etylenowy (plyn antyfryz), formaldehydy, fenol czy aluminium.
      Pakuja to do szczepionek, nie podaja ich skladu, a dzieci maja byc krolikami doswiadczalnymi?
      • grundol1 Re: Odszczepieńcy? a moze rozsadni? 06.09.12, 06:18
        Bzdura. Takim rodzicom powinno się odbierać dzieci.
        • koloratura1 Biedne dzieci... 06.09.12, 07:52
          grundol1 napisał:

          > Bzdura. Takim rodzicom powinno się odbierać dzieci.

          Wystarczyłoby takich wysyłać na jakąś bezludną wyspę.
          Razem z dziećmi...
          • polon78 [...] 06.09.12, 09:37
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • lifeiseasy Re: Biedne dzieci... 06.09.12, 09:52
            Bardzo chętnie. Byle nie żyć wśród faszystów. A może samodzielnie myślących ludzi od razu do gazu? Zaszczepiony na wszystko? Twoje dzieci też? to czego się boisz? Co cię obchodzą cudze dzieci? A może ty altruista jesteś? Taki altruistyczny inaczej...
            • zdybka Re: Biedne dzieci... 06.09.12, 12:07
              Co sie tak podniecasz !?
              Przynam jednak ,ze fantazje (" gaz ") ,to ty masz przerazajaca .
            • nerwus0 Re: Biedne dzieci... 06.09.12, 12:10
              Następny cymbał. Skąd tacy się biorą?
              Swoje dzieci możesz i zarazić wścieklizną, tylko
              nie posyłaj ich do przedszkola czy szkoły , do których chodzą
              moje dzieci. Capito? Altruistyczna przedstawicielko zwierzęcia
              pociągowego (Equus africanus).
              • kalamazoo2000 Re: Biedne dzieci... 06.09.12, 13:04
                Ale w czym problem, jeśli zaszczepiłeś dzieci to chyba nie masz się czego obawiać.
                • nerwus0 Re: Biedne dzieci... 06.09.12, 13:16
                  Wiedziałem, że to napiszesz dla przekory.
                  Polak bez dowalenia innemu Polakow,i nigdy nie będzie Polakiem.
                  Tym razem pudło. Ja to mam w d....
                  • kalamazoo2000 Re: Biedne dzieci... 06.09.12, 13:18
                    Chyba jednak nie masz w d..., bo za duzo tu Twoich wypowiedzi. Osoby, ktorym cos zwisa tak sie nie rozpisuja.
                    • nerwus0 Re: Biedne dzieci... 06.09.12, 15:57
                      Cóż, kretynom trzeba po kilkanście razy tłuc do głowy.
                      Z reguły to daremny trud. Bacznie obserwujesz moje wpisy.
                      Szkoda, że nic nie rozumiesz.
                      Powiedz mi, w którym miejscu nie mam racji?
                • rikol Re: Biedne dzieci... 06.09.12, 13:52
                  Przenies sie do Afryki, tam sie dzieci nie leczy i nie szczepi (doroslych tez nie). Bedziesz szczesliwy. Tylko wez od razu ze soba trumne, bo smiertelnosc dzieci i doroslych jest tam bardzo wysoka.
                  • liv.live Re: Biedne dzieci... 06.09.12, 19:52
                    tam własnie szczepi się "najlepszymi" szczepionkami ... i jeszcze wciska mm matkom ,szczegół że woda skażona,nie?
            • kotek.filemon Re: Biedne dzieci... 06.09.12, 12:11
              lifeiseasy napisała:

              > A może samodzielnie myślących ludzi od razu do gazu?

              Nie wiem, gdzie tu najlepiej użyć cudzysłowu. "Samodzielnie" czy "myślących"...
            • mapokl Walcz z faszyzmem! 06.09.12, 12:13
              Ja w imię walki z faszyzmem i o wolność współobywateli proponuję następująco:

              1) Znieść obowiązek posiadana prawa jazdy i wymagań wiekowych dla kierowców pojazdów.
              Uzasadnienie: Mój znajomy spełniał wymagania i miał prawko, a i tak rozwalił samochód na drzewie. Kierowca tramwaju też miał uprawnienia a tramwaj i tak się wykoleił. Wniosek - zdawanie prawka nie zapobiega wypadkom.

              2) Znieść zakaz prowadzenia samochodu (i innych pojazdów) przez osoby nietrzeźwe czy pod wpływem narkotyków. Uzasadnienie i wniosek jak wyżej. Mój znajomy był wtedy trzeźwy

              3) Znieść wszystkie przepisy przeciwpożarowe. Firma w której pracowała przyjaciółka żony mojego znajomego stosowała wszystkie przepisy a i tak spłonął im magazyn.

              4) Zezwolić na wysypywanie śmieci do lasów. Dziadek żony znajomego córki mojego wuja płaci za wywóz i utylizacje śmieci a i tak jak pójdzie do lasu to śmieci tam są. Dowodzi to, że nie ma związku pomiędzy poprawną utylizacją śmieci a wywożeniem śmieci do lasu bo dziadek żony znajomego córki mojego wuja nie zauważył różnicy w zaśmieceniu lasu

              cdn.
              • nerwus0 Re: Walcz z faszyzmem! 06.09.12, 12:28
                Sorki. Wiesz ile kosztuje klawiatura do laptopa?
                Cała kawa poleciała na klawisze. Uprzedzaj, że
                piszesz taki tekst.
            • rikol Re: Biedne dzieci... 06.09.12, 13:24
              Jakies 20% osob nie ma odpornosci, mimo szczepien. Zeby szczepienia byly skuteczne, musza byc zaszczepieni wszyscy.
              • lukask73 muszą wszyscy 06.09.12, 13:31
                > Jakies 20% osob nie ma odpornosci, mimo szczepien. Zeby szczepienia byly skutec
                > zne, musza byc zaszczepieni wszyscy.

                Co jeden (jedna?) to większy logik. To znaczy, że jeśli ja się zaszczepię, to zwiększy się twoja odporność, która nie zwiększyła się mimo twojego szczepienia?

                Zaczyna się od absurdów polegających na tym, że zaszczepieni boją się zachorować mimo szczepienia i wymagają od innych, żeby też się szczepili. Jeśli te szczepienia nie dają odporności, to po co zmuszać tych, którzy nie chcą? Gdzie jest koniec tych paranoicznych tez?
                • rikol Re: muszą wszyscy 06.09.12, 13:46
                  Chodzi o postep choroby. Jesli powiedzmy jest niezaszczepiona jedna osoba, to ona zachoruje ityle. Jesli jest niezaszczepionych 10 osob, to te osoby beda roznosic chorobe i zarazac wszystkich o slabszej odpornosci: dzieci, osoby starsze, osoby chore. Jak myslisz, czemu w ostatnich latach powrocila do Anglii odra i jej powazne powiklania? Bo rodzice boja sie szczepien. No ale jak im dziecko umrze, bo moze pojda po rozum do glowy.

                  Epidemiolodzy dwoja sie i troja, zeby sprawdzic modele roznoszenia sie chorob, ale ty jestes madrzejszy oczywiscie. Moze sie pochwal, jakie sa twoje dokonania w tej dziedzinie. Jakies badania? Np. ostatnio opracowywano model rozprzestrzeniania sie choroby zakaznej w zwiazku z olimpiada, kiedy to do Londynu przyjechaly miliony ludzi z calego swiata. Kazdy moze miec jakiegos wirusa czy bakterie, ktora rozniesie i spowoduje epidemie.

                  W 1348 r. epidemia dzumy pochlonela 1/3 populacji Europy. Nie bylo wtedy szczepien. to czemu w takim razie umarli?

                  dzieki szczepieniom wyeliminowano ospe. Polio jest jeszcze w kilku krajach, gdzie nie szczepi sie wszystkich. Moze jak twoje dziecko tam pojedzie i wroci sparalizowane, to zrozumiesz.

                  Z logika to ty masz problemy. O wiedzy nie wspominajac.
                • paunitka Re: muszą wszyscy 06.09.12, 15:18
                  To nie paranoja, to taka teoria naukowa. Poczytaj sobie o odporności populacyjnej.

                  lukask73 napisał:

                  > > Jakies 20% osob nie ma odpornosci, mimo szczepien. Zeby szczepienia byly
                  > skutec
                  > > zne, musza byc zaszczepieni wszyscy.
                  >
                  > Co jeden (jedna?) to większy logik. To znaczy, że jeśli ja się zaszczepię, to z
                  > większy się twoja odporność...
                  • liv.live Re: muszą wszyscy 06.09.12, 19:56
                    jesli chcesz chcesz ryzykowac zyciem lub zdrowiem swojego dziecka w imie wyswiechtanego frazesu "dobro populacji"... to moje gratulacje
              • nerwus0 Re: Biedne dzieci... 06.09.12, 16:02
                Nie rozumiem dlaczego masz migawy do mnie a sam sobie zaprzeczasz?
                Mnie wysyłasz do Afryki i za chwilę w innej wersji potwierdzasz moje zdanie.
                To zwyczajna obłuda polaczków.
            • koloratura1 Re: Biedne dzieci... 06.09.12, 19:03
              lifeiseasy napisała:

              > Bardzo chętnie. Byle nie żyć wśród faszystów.

              Próbuj - masz szansę; teraz świat stoi otworem.

              > A może samodzielnie myślących ludzi od razu do gazu?

              A gdzież oni? Bo chyba nie wśród bałwaństwa zwalczającego szczepienia.

              > Zaszczepiony na wszystko?

              Nie bardzo rozumiem to Twoje na wszystko.
              Ale - przeciw wszystkim chorobom epidemicznym, na które szczepionki istnieją

              > Twoje dzieci też?

              Też

              > to czego się boisz?

              Choroby własnej lub męża, nieszczepieni (z racji wieku).

              > Co cię obchodzą cudze dzieci? A może ty altruista jesteś?

              To też.

              > Taki altruistyczny inaczej...

              Co przez to rozumiesz?
          • andrzejto1 Re: Biedne dzieci... 06.09.12, 13:29
            koloratura1 napisała:

            > grundol1 napisał:
            >
            > > Bzdura. Takim rodzicom powinno się odbierać dzieci.
            >
            > Wystarczyłoby takich wysyłać na jakąś bezludną wyspę.
            > Razem z dziećmi...

            Raczej powinno się to zrobić z lewactwem, któremu się zdaje, że mają prawo decydować o życiu innych ludzi. Niech sobie tam wprowadzają swój "raj na ziemi". Wprawdzie nikomu się to nie udało, ale pewnie muszą to sprawdzić organoleptycznie.
            • nerwus0 Re: Biedne dzieci... 06.09.12, 16:05
              Tacy jak ty, nawet do g...wna dorobią ideologię.
          • rikol Re: Biedne dzieci... 06.09.12, 13:48
            Mnie ciekawi, po co w takim razie naukowcy pracuja nad szczepionka na AIDS, po co sie uzywa prezerwatyw itd. Przeciez kazdy jest wolny i ma prawo zarazac innych, prawda?
        • andrzejto1 Re: Odszczepieńcy? a moze rozsadni? 06.09.12, 13:27
          grundol1 napisał:

          > Bzdura. Takim rodzicom powinno się odbierać dzieci.

          Dzieci do momentu uzyskania przez nie pełnoletniości są własnością rodziców. I wynocha.
          • kotek.filemon Re: Odszczepieńcy? a moze rozsadni? 06.09.12, 13:31
            andrzejto1 napisał:

            > Dzieci do momentu uzyskania przez nie pełnoletniości są własnością rodziców.

            Żaden człowiek nie jest własnością drugiego człowieka.
            • rikol Re: Odszczepieńcy? a moze rozsadni? 06.09.12, 13:50
              no wlasnie, czemu handel dziecmi jest nielegalny? Cholera, jak to lewactwo sie panoszy, najpierw uwolnili Murzynow, potem kobiety, a teraz dzieci. Swiat stanal na glowie, panie...
              • kolter-xl Re: Odszczepieńcy? a moze rozsadni? 06.09.12, 13:52
                rikol napisała:

                > no wlasnie, czemu handel dziecmi jest nielegalny?

                Boli cię to ze za surykatkę legalnie robić nie możesz ??
                • sro_ka Re: Odszczepieńcy? a moze rozsadni? 06.09.12, 14:45
                  Surogatkę! Surykatka to taki zwierzak.
              • kotek.filemon Re: Odszczepieńcy? a moze rozsadni? 06.09.12, 13:53
                rikol napisała:

                > no wlasnie, czemu handel dziecmi jest nielegalny? Cholera, jak to lewactwo sie
                > panoszy, najpierw uwolnili Murzynow, potem kobiety, a teraz dzieci. Swiat stana
                > l na glowie, panie...

                No. Strach pomyśleć, że są takie lewackie kraje gdzie odbiera się dzieci rodzicom zanim wylądują na OIOM-ie ze wstrząśnieniem mózgu i zrostami po złamaniach kończyn.
                • tymon99 Re: Odszczepieńcy? a moze rozsadni? 11.09.12, 23:34
                  ale co właściwie postulujesz? profilaktyczne odbieranie rodzicom wszystkich dzieci, bo poza domem dziecka nie ma gwarancji, że otrzymają wszystkie szczepionki (w tym również te nieskuteczne oraz na niezbyt ciężkie choroby)?
          • unhappy Re: Odszczepieńcy? a moze rozsadni? 06.09.12, 13:34
            andrzejto1 napisał:

            > Dzieci do momentu uzyskania przez nie pełnoletniości są własnością rodziców. I
            > wynocha.

            Człowiek jako czyjaś własność? Hmm...
          • bromba_bez_glusia Re: Odszczepieńcy? a moze rozsadni? 06.09.12, 16:13
            Mam coraz głębsze przekonanie że ludzie o poglądach konseratywno-prawicowych mają jakieś problemy psychiczne.

            Dziecko nie jest niczyją własnością.
            To nie jest kuzwa jakaś rzecz, z którą możesz sobie robić co tylko ci się podoba. Nie możesz go bić, głodzić,molestować, katować, oraz uwaga, uwaga: narażać na choroby a może i śmierć, nie stosując szczepionek.

            Uważam że takim popapranym oszołomom pod wodzą Majewskiej powinny być ograniczane prawa rodzicielskie.
      • musa-kusa nie szczepić i nie karmić!!! 06.09.12, 07:05
        koncerny dodają do żarcia strychninę i cyjanek potasu i nie podają składu!!
      • koloratura1 Re: Odszczepieńcy? a moze rozsadni? 06.09.12, 07:55
        kerrville napisał:

        > Nikt nie ma wplywu na koncerny farmaceutyczne, a te pakuja do szczepionek rozne
        > bardzo niebezpieczne dla zycia skladniki

        Czyżby? A nie wystarczy przebadać szczepionkę przed zakupem?

        • rikol Re: Odszczepieńcy? a moze rozsadni? 06.09.12, 13:25
          Przeciez sa badane, bo takie jest prawo. Kazdy lek jest badany przed wprowadzeniem na rynek.
          • koloratura1 Re: Odszczepieńcy? a moze rozsadni? 06.09.12, 19:09
            rikol napisała:

            > Przeciez sa badane, bo takie jest prawo. Kazdy lek jest badany przed wprowadzen
            > iem na rynek.

            I co?
            Nie zauważa się tych rożnych bardzo niebezpiecznych dla życia składników, co to je koncerny farmaceutyczne tam pakują?
      • klara.zawada Re: Odszczepieńcy? a moze rozsadni? 06.09.12, 11:38
        Skąd wiesz co jest w szczepionce skoro nie podają składu?
        Składy szczepionek są w dokumentach dopuszczających dany preparat do obrotu handlowego.
        Narodowe agencje ds. leków oraz Europejska Agencja ds. Leków w Londynie (EMEA), dopuszczająca leki dla całego terytorium Wspólnoty w procedurze centralnej, są odpowiedzialne za zapewnienie zdrowia publicznego poprzez naukową ocenę jakości, bezpieczeństwa i skuteczności leków.
        Glikol propylenowy jest w każdym kremie. A czym chciałbyś zamordować grzyby i bakterie, które również mogą się pojawić w szczepieniu, podobnie jak w jedzeniu.
        • nerwus0 Re: Odszczepieńcy? a moze rozsadni? 06.09.12, 12:23
          Masz rację. Ja np. uważam, że najlepiej znają się
          na koniach ci, którzy go nie widzieli, czyli tutaj, przeciwnicy szczepień.
          Mnie też szczepiono i jakoś nic mi się nie stało, a mam już ho, ho,
          a może i więcej lat. Byś może bez szczepień pisałbym ten post
          z zaświatów.
      • rikol Re: Odszczepieńcy? a moze rozsadni? 06.09.12, 13:23
        Sklad jest podany na opakowaniu. A na jakiej podstawie myslisz, ze tam nie ma konserwantow? Musza byc.
    • mitofri Odszczepieńcy 06.09.12, 07:45
      Czasami już po prostu brakuje słów.
      Skoro rodzic decyduje się nie szczepić dziecka to jego sprawa. Decyzja taka powinna zostać uszanowana. Wcale nie wybuchnie żadna epidemia! W Niemczech nie ma obowiązku szczepień i jakoś nie słyszy się, że obywatele padają jak muchy, bo wracają choroby!
      Poza tym każdy sugeruje się STATYSTYKAMI na temat szczepionek i ich RZEKOMEGO BEZPIECZENSTWA a prawda jest taka, że takie dane są NIEPRAWDZIWE!!!! Lekarze nie zgłaszają NOPów. NOP mojego dziecka też nie zgłoszony! Ale jak ktoś chce ślepo wierzyć lekarzom to proszę bardzo!
      Każdy tylko krytykuje!
      często słyszę:
      " gdyby szczepionki były niebezpieczne to by ich nie stosowano" -bzdura. Co taki koncern farmaceutyczny obchodzi, że twoje dziecko ucierpi w wyniku powikłań poszczepiennych? - NIC!
      Dla nich chodzi o kasę.
      A dlaczego lekarze ukrywają, że sami nie szczepią dzieci? Nigdy Was to nie zastanowiło? Skoro szczepionki to taki cud, to dlaczego oni nie wykonują tego obowiązku jeśli chodzi o swoje pociechy? Ciekawe dlaczego o tym nie napisze GAZETA czy nie wspomną nic w TV?! ale co tu gadać, zyjemy w zakłamanym kraju!
      • koloratura1 Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 08:00
        mitofri napisała:

        > Czasami już po prostu brakuje słów.
        > Skoro rodzic decyduje się nie szczepić dziecka to jego sprawa.

        Owszem, pod jednym wszakże warunkiem: że wyjedzie z tym dzieckiem na jakąś bezludną wyspę i nie będzie miał szansy wzbudzić epidemii.
      • tanebo Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 09:05
        Podam ci przykład z życia. U mnie w pracy miesiąc temu jedna z pracownic źle się poczuła. Poszła od razu w pracy do lekarza zakładowego. Okazało się że ma ospę. Była szczepiona w dzieciństwie. Dzieci też zaszczepiła. Ale poszła do koleżanki która dzieci nie zaszczepiła ale poszła na ospa-party. A od tych dzieci zaraziła się koleżanka. Poszła na L4. To nie jest najgorsze. Okazało się 3 dni później że zachorowały jeszcze 3 osoby. 2 na ospę i 1 na pólpasiec. Podsumujmy - życie 4 osób zagrożone, ideologia jednej głupiej krowy niezagrożona!!!
        • racjonalistka73 Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 09:13
          No to faktycznie szczepionka działa jak cholera :-) Zaraziła się mimo że była szczepiona? To tylko potwierdza, że skuteczność szczepień nie jest zbyt dużo. To taki strzał w stopę :-)
          • tanebo Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 09:40
            Z wiekiem odporność spada. Nawet choroba nie daje 100 % odporności. Zresztą zadaniem szczepionki nie jest gwarantowanie ci że NIGDY nie zachorujesz. Szczepionka jest skuteczna gdy zaszczepi się cała populacja. Jeśli będą ogniska choroby to szczepienie nie ma sensu.
            • 1492007gazeta Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 10:24
              Czyli każesz innym nosić płaszcz, abyś sama nie zmokła. No tak, świetny pomysł! Że też sam na to nie wpadłem.
              • tanebo Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 10:26
                A gdybym był nosicielem HIV też uważałbyś że mam prawo nie stosować gumek podczas przypadkowego seksu z twoją córką?
              • zdzisiek66 Czysty faszyzm 06.09.12, 15:22
                Tak samo jest z wałami przeciwpowodziowymi. Przecież nie można zmuszać innych, żeby budowali wały, tylko dlatego, żeby powódź mojego domu nie zalała.
            • nerwus0 Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 12:52
              Ale co tam będziesz tłumaczyć cymbałom.
              Oni zawsze wiedzą lepiej. Potem po takich
              chorobach jak ospa, rodzą się takie cymbały.
            • walkaklas Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 14:01
              Szczepion
              > ka jest skuteczna gdy zaszczepi się cała populacja. Jeśli będą ogniska choroby
              > to szczepienie nie ma sensu.

              co za bzdury, czegoś się uczył w życiu ?
          • pak4 Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 09:44
            Skuteczność nie jest stuprocentowa
        • lifeiseasy Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 09:59
          Poziom twojej wiedzy też pozostanie nie zagrożony. Mój syn nie szczepiony nie chorował mimo kilku epidemii w przedszkolu. Skoro ty szczepisz z powodu jednej historyjki, to ja nie szczepię z powodu swojej. Prawdziwie racjonalne podejście. Ignorancja aż błyszczy.
          • tanebo Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 10:07
            Czyli mam się nie szczepić bo twój syn podobno nie zachorował? I to ma być racjonalne zachowanie? Tylko że poza szczepionką jest tylko jedno wyjście w przypadku epidemii - odseparować zarażonych. Czyli wracamy do lepozytoriów.
            • lukask73 Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 13:36
              > Czyli mam się nie szczepić bo twój syn podobno nie zachorował?

              Zakładając, że to wolny kraj, masz prawo wstrzyknąć sobie nawet zawartość termometru. Możesz iść do apteki i kupić wszystko, na co starczy ci pieniędzy i wszystko zjeść. Ale nie zmuszaj do tego innych.

              Jestem pewien, że właściciel apteki ufundowałby ci w podziękowaniu pozłacaną trumnę.
          • mapokl Kolejny Idiota 06.09.12, 11:29
            lifeiseasy napisała:

            > Poziom twojej wiedzy też pozostanie nie zagrożony. Mój syn nie szczepiony nie c
            > horował mimo kilku epidemii w przedszkolu.

            Epidemi czego? Gruźliczy czy Krztuśca?

            > Ignorancja aż błyszczy.
            No właśnie. Żeby czymś się zarazić to trzeba mieć do czynienia z wirusem/bakterią wywołującą daną chorobę. Nawet nieszczepione dziecko czy dorosły nigdy nie zachoruje jeżeli w jego otoczeniu nie znajdzie się chory/nosiciel. Do tego czasu możesz dowodzić, że twoje dziecko nie choruje, ale nie jest dowodem sukcesu twojej teorie ale dowodem działania szczepień które wyeliminowały chorobę z otoczenia twojego dziecka.

            Ps. Naprawdę polecam już parokrotnie linkowany artykuł:
            www.polityka.pl/nauka/zdrowie/1529867,1,polemika.read
          • uutek Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 12:24
            "Mój syn nie szczepiony nie chorował mimo kilku epidemii w przedszkolu." Gdyby to tak działało w całej populacji to nie mielibyśmy żadnych chorób.

            Brak szczepień będzie powodował powstawanie ognisk chorób, które do tej pory były rzadkością. Oczywiście w krótkim okresie osoby nieszczepione mogą nie zachorować.
          • nerwus0 Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 13:00
            Pani dochtór. Pewnie pani uważa, że L.Pasteur albo taki R.Koch
            byli idiotami.
          • allegropajew Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 14:50
            A taki jeden Ruski spadł bez spadochronu i tylko nogi se połamał. Film o tym był
        • finndar Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 15:12
          Myślę, że koleżanka, tak jak niegdyś wszyscy została w dzieciństwie zaszczepiona przeciwko ospie ( tzw. czarnej; Variola vera - jednej z największych plag w historii ludzkości ), a nie przeciwko ospie wietrznej ( której wirus w wieku dojrzałym może wywołać półpaśćca ).Ospę wietrzną najlepiej przechorować. Z drugiej strony - szczepionka przeciw ospie właściwej nie zapobiegła małej epidemii we Wrocławiu w 1963 roku, niemniej jednak z 99 osób, które zachorowało zmarło tylko 7, co biorąc nawet i ponad 70% skuteczność w przeszłości przy poziomie zachorowań 90% wydaje się niezłym potwierdzeniem zasadności stosowania szczepień.
      • nerwus0 Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 12:39
        mitofri napisała:

        > Czasami już po prostu brakuje słów.
        > Skoro rodzic decyduje się nie szczepić dziecka to jego sprawa. Decyzja taka pow
        > inna zostać uszanowana. Wcale nie wybuchnie żadna epidemia! W Niemczech nie ma
        > obowiązku szczepień i jakoś nie słyszy się, że obywatele padają jak muchy, bo w
        > racają choroby!
        > Poza tym każdy sugeruje się STATYSTYKAMI na temat szczepionek i ich RZEKOMEGO B
        > EZPIECZENSTWA a prawda jest taka, że takie dane są NIEPRAWDZIWE!!!! Lekarze nie
        > zgłaszają NOPów. NOP mojego dziecka też nie zgłoszony! Ale jak ktoś chce ślepo
        > wierzyć lekarzom to proszę bardzo!
        > Każdy tylko krytykuje!
        > często słyszę:
        > " gdyby szczepionki były niebezpieczne to by ich nie stosowano" -bzdura. Co tak
        > i koncern farmaceutyczny obchodzi, że twoje dziecko ucierpi w wyniku powikłań p
        > oszczepiennych? - NIC!
        > Dla nich chodzi o kasę.
        > A dlaczego lekarze ukrywają, że sami nie szczepią dzieci? Nigdy Was to nie zast
        > anowiło? Skoro szczepionki to taki cud, to dlaczego oni nie wykonują tego obowi
        > ązku jeśli chodzi o swoje pociechy? Ciekawe dlaczego o tym nie napisze GAZETA c
        > zy nie wspomną nic w TV?! ale co tu gadać, zyjemy w zakłamanym kraju!

        No i widzisz do czego prowdzi brak szczepień?
        Do zaniku myślenia. Możesz sobie swoich dzieci nie szczepić,
        tylko na Boga, nie cudzołóż!
        Już wyjaśniam nie cudzołóż to tyle co nie pier..l.
      • allegropajew Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 14:52
        Antybiotyki często też uczulają (potrafią nawet zabić). Dlatego należy zakazać ich stosowania. Takim, jak Ty, w pierwszej kolejności.

        Gościula
    • racjonalistka73 Odszczepieńcy 06.09.12, 08:09
      Mam dwóję dzieci - obaj chorzy na astmę, zapalenie atopowe skóry - mają przyjaciela nieszczepionego Lubora - okaz zdrowia. I kto tutaj naraża własne dzieci ja czy mama Lubora? Nagonka na rodziców nieszczepiących dzieci pokazuje prawdziwe o
      blicze tego procedru. Tak naprawdę zamiast wykorzystać okazję zeby to solidnie zbadać, robi sie z takich rodziców potencjalnych morderców. Moje dziecko jest dwa razy w roku w szpitalu bo ma tak silne ataki astmy a Lubor nie opuścł nawet jednego dnia w szkole. Pozostawiam do przemyśleń dla przyszłych rodziców
      • cmoscmos Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 08:19
        I Ty na poważnie występujesz pod nickiem "racjonalistka"? PROTESTUJĘ! To jest rozumowanie w stylu "Jeden mój znajomy przez całe życie palił jak smok i dożył dziewięćdziesiątki, a drugi nie wypalił ani jednego papierosa i zmarł jako niemowlę. Czyli palenie jest nieszkodliwe, a nawet zdrowe". Absolutnie podstawowy błąd poznawczy! To jest myślenie magiczne nie mające nic wspólnego z racjonalizmem! Zmień nicka, bo ten kłamie.
        • racjonalistka73 Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 08:34
          I oczywiście osobiste wycieczki - przecież napisłam że jest to dobra okazja żeby to zbadać - zeby sprawdzić kto ma rację a nie wciskać ludziom kit i powoływać się wicznie na jedno oszustwo - firmy farnaceutyczne oszukują cały czas a jakoś nikt o tym nie pamięta. Jak jakieś dziecko umrze na odrę (nieszczepione) to robią aferę na cały świat - a nikt nie sprawdza ile dzieci umiera na choroby, które mogą być skutkami szczepień - moje ZASZCZEPIONE dziecko zachorowało na krzsztusiec, który przy jego astmie wywołał takie skutki że wylądowaliśmy na dwa tygodnie w szpitalu. Mówię o moich indywidualny doświadczreniach bo lobby szczepionkowe zaprzecza lub manipuluje wynikami badań.
          • karmelka.4 Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 08:40
            Moim skromnym zdaniem jeden przykład nie jest podstawa do takiej tezy. Myślę również, że powinna być swoboda w szczepieniach ale tylko wtedy gdy rodzice wezmą całą odpowiedzialność za skutki na siebie. Ewentualne późniejsze leczenie powinno być dla nich płatne.
          • pak4 Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 09:48
            Badania muszą się opierać na dużych i dobrze dobranych grupach
            • lifeiseasy Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 10:07
              Nie znaleziono... Czyżby? a może nie szukano? Związek między szczepieniami a chorobami tak zwanymi cywilizacyjnymi czy autyzmem jest dobrze uzasadniony teoretycznie, ale trzeba troszkę poczytać. A istotnie statystyczne dane opracowane na podstawie długoletnich badań instytutu Kocha jednoznacznie wskazują na gromny wpływ szczepień na zdrowie dzieci, negatywny wpływ. Dzieci nie szczepione sa zdrowsze. Dbasz o to by twoje dziecko nie było narażone na zanieczyszczenia środowiska, żeby nie było biernym palaczem, żeby jego jedzenie było jaknajmniej zanieczyszczone ale zanim ukończy prerwszy rok życia pozwalasz na wsztrzykiwanie mu adjuwantów znacznie przekraczające dawki przewidziane dla dorosłego człowieka. No ale jak nie wiadomo, to nie wiadomo... Ty nie wiesz, ja wiem.
              • jan_poostelnik Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 10:26
                powiedz to tym dzieciom które nie były szczepione i walczą ze powikłaniami np po polio. Albo rodzicom dzieci które zmarły np na gruźlicę. Proszę bardzo, w imię wolności źle rozumianej odpowiedzialności naraźmy całą populację.
                • lukask73 Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 13:42
                  W dzisiejszych czasach masz kilka tysięcy większą szansę zginąć pod kołami niż załapać jedną z wielu tych sławnych chorób, na które szczepi się dzieci. Powiedz, czy - przez analogię - z taką samą determinacją zawalczysz o to, aby każdy Polak nie wychodził z domu?
                  • rikol Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 14:06
                    Gruzlica w Polsce sie odradza, z powodu biedy i niedozywienia. takze bardzo latwo gruzlice zlapac. W t ej chwili nie ma obowiazku leczenia gruzlicy (obowiazek byl w PRL), takze chorzy sobie roznosza chorobe. O polio tez nietrudno, wystarcza egzotyczne wakacje. a od polio sie umiera, w najlepszym razie czeka cie paraliz. Polio jest np. w modnych Indiach.
              • mol_chemiczny Może... dopóki nie zaczną tysiącami umierać 06.09.12, 10:27
                > A istotnie statystyczne dane opracowane na
                > podstawie długoletnich badań instytutu Kocha jednoznacznie wskazują na gromny
                > wpływ szczepień na zdrowie dzieci, negatywny wpływ. Dzieci nie szczepione sa zd
                > rowsze.

                Kiedyś też były zdrowsze - bo te mniej odporne po prostu masowo umierały. To, że Twoje nieszczepione nie zachoruje na to czy na tamto, będzie zasługą tego, że większość pozostałych jednak została zaszczepiona.
                • dust-on-the-wind Re: Może... dopóki nie zaczną tysiącami umierać 06.09.12, 13:55
                  zachorują. I mam nadzieję,że przeżyją głupotę debili - rodziców. Społeczeństwo teraz mobilne, przybywa sporo emigrantów z Azji czy Afryki. Przywloką zarazki. Resztę można sobie dośpiewać.
                  • rikol Re: Może... dopóki nie zaczną tysiącami umierać 06.09.12, 14:02
                    To prawda. Wedlug brytyjskich statystyk 20% imigrantow z indii ma gruzlice. Nie ma obowiazku leczenia tej choroby, co oznacza, ze ci ludzie roznosza gruzlice. A mozna byc nosicielem, zarazac i nie miec objawow. Objawy sa widoczne najbardziej u osob niedozywionych itp. To jest bomba zegarowa. Zreszta gruzlica uodparnia sie na kolejne antybiotyki, takze jedyna nadzieja w szczepionkach. Co gorsza, najbardziej oporne bakterie sa w indiach wlasnie. a bakterie moga wymieniac sie nawzajem roznymi pozytecznymi dla nich wlasciwosciami. Takze wystarczy niewielka liczba imigrantow z indii i moze sie okazac, ze nasze slabe bakterie nabiora opornosci na wszelkie mozliwe antybiotyki.
              • kotek.filemon Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 10:29
                lifeiseasy napisała:

                > Nie znaleziono... Czyżby? a może nie szukano? Związek między szczepieniami a ch
                > orobami tak zwanymi cywilizacyjnymi czy autyzmem jest dobrze uzasadniony teoret
                > ycznie, ale trzeba troszkę poczytać.

                Jak ktoś czyta głównie stronki www zachwalające brednie oszusta Wakefielda, to faktycznie głównie takich rzeczy może się dowiedzieć...
              • normalniejszy2 Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 10:42
                lifeiseasy napisała:

                > Nie znaleziono... Czyżby? a może nie szukano?

                Szukano, nie znaleziono.

                >A istotnie statystyczne dane opracowane na
                > podstawie długoletnich badań instytutu Kocha jednoznacznie wskazują na gromny
                > wpływ szczepień na zdrowie dzieci, negatywny wpływ.

                Instytut Kocha rekomenduje używanie nowszych szczepionek kojarzonych, zamiast przestarzałych szczepionek pojedynczych. Nie rekomenduje natomiast nie szczepić dzieci.

                >Ty nie wiesz, ja wiem.

                Chyba na odwrót :)




                Podsumowywując
              • nerwus0 Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 12:46
                W jakim mieście pani lekarzyca przyjmuje, żebym broń Boże nie trafił
                do koleżanki. Kto pani dał dyplom? Ile kosztował?
                • walkaklas Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 14:11
                  dobre pytania, też chciałbym wiedzieć, tym bardziej że sam znam paru "lekarzy" za "krówki i świnki" co nawet do ogólniaka nie powinni się byli dostać
          • cmoscmos Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 10:39
            "przecież napisłam że jest to dobra okazja żeby to zbadać - zeby sprawdzić kto ma rację a nie wciskać ludziom kit i powoływać się wicznie na jedno oszustwo"

            Przecież to dawno zbadane i ciągle badane nadal! Wystarczy sięgnąć do sieci, chociażby do Pubmedu i poczytać coś fachowego a nie powtarzać głupoty strojąc się w piórka "racjonalizmu". To, co robisz nie ma nic wspólnego z racjonalizmem. Może trzeba jeszcze sto razy zbadać czy Ziemia nie jest płaska i następny tysiąc razy że homeopatia nie działa?

            "Mówię o moich indywidualny doświadczreniach bo lobby szczepionkowe zaprzecza lub manipuluje wynikami badań."

            A może by tak chociaż podstawowy kurs statystyki przerobić, żeby nie mieszać jednostkowych doświadczeń z prawidłowościami statystycznymi? Bo potem wychodzi coś takiego jak napisałem o papierosach.
        • arylyn Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 11:32
          Wasz argument jest TAKI SAM - wszyscy sie szczepia i nikomu nic sie nigdy nie stalo... Rece opadaja. Nietolerancja, nienawisc, bezmyslnosci... W imie czego to. Korzysta na tym tylko producent, bo zarabia. W innych krajach nie ma obowiazku szczepien, wyszczepialnosc jest w granicach 50-80proc zalezy o ktorej szczepionce mowa i jakos epidemii nie ma... A wy w imie chorej ideologii zabralibyscie dzieci do doow dziecka i rodzicow wymordowali...
          • kotek.filemon Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 11:35
            arylyn napisała:

            > W innych krajach nie ma obowiazk
            > u szczepien, wyszczepialnosc jest w granicach 50-80proc zalezy o ktorej szczepi
            > once mowa i jakos epidemii nie ma...

            Wyszczepialność jest znacznie większa (na szczęście) niż 50-80% (może z wyjątkiem popiardółek typu grypy sezonowej), bo co prawda przymusu nie ma, ale nikt dziecka do szkoły/przedszkola nie przyjmie. Co prawda eko-oszołomstwo zwykle i tak stawia na home schooling, może i dobrze...
            • arylyn Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 12:24
              W Niemczech nie ma przymusu szczepien i nikt nie odmawia przyjecia takiego dziecka do szkoly. Ta praktyka nie przyjmowania jest w usa,
              • walkaklas Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 14:14
                Niemcy to mądry naród, dlaczego nie korzystamy z ich przemyśleń ?
      • kazet31 Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 08:33
        Nazywać się Racjonalistką przy takiej treści, i takim sposobem wyciągania wniosku to po prostu nadużycie. A może dlatego dzieci chorują, że jesteś Racjonalistko "ryżą" (przepraszam rudych) a Oni nie, a może masz niebieskie oczy, a Oni nie a może, A może Twoje dzieci urodziły się w czwartek, a one nie, itd. A może u Ciebie w domu pali sie papierosy a u nich nie. Prowadzę takiego samego rodzaju rozumowanie.. Skąd takie skojarzenia tylko ze szczepieniem?
        Podobne rozumowanie prowadzą zwolennicy homeopatii gdzie szczytem jest leczenie czystą wodą, czy cukrem chorób zakaźnych czy wyznawcy twierdzący, że ich bóg wyleczył ich z jakiejś choroby, czy mógł zabić a nie zabił.
      • koloratura1 Co ma piernik do wiatraka? 06.09.12, 08:38
        racjonalistka73 napisał(a):

        > Moje dziecko jest
        > dwa razy w roku w szpitalu bo ma tak silne ataki astmy a Lubor nie opuścł nawet
        > jednego dnia w szkole. Pozostawiam do przemyśleń dla przyszłych rodziców

        Czyżbyś to uważała za skutek szczepienie / nieszczepienia?
        • racjonalistka73 Re: Co ma piernik do wiatraka? 06.09.12, 08:57
          No właśnie - ja nie wiem - a chciałabym wiedzieć - ale nawet pytania na ten temat traktowane są jako objaw oszołomstwa i głupoty. Ja się pytam czy alergie i astma są chorobami mogącymi być skutkami szczepień - bo z jakiegoś powodu staje się to choroba cywilizacyjna. Ale nimi nikt sie nie zarazi tylko moje dziecko cierpi. Co do oświadczeń na temat zagrożeń ze strony dzieci nieszczepionych - może takie oświadczenie ze strony lekarzy - ze biora pełną odpowiedzialność za choroby poszczepienne mojego dziecka. A jak tak sie boicie chorob ze strony dzieci to może sami sie zaszczepcie - przecież to takie cudowne lekarstwo.
          • normalniejszy2 Re: Co ma piernik do wiatraka? 06.09.12, 10:37
            racjonalistka73 napisał(a):

            > No właśnie - ja nie wiem - a chciałabym wiedzieć - ale nawet pytania na ten tem
            > at traktowane są jako objaw oszołomstwa i głupoty. Ja się pytam czy alergie i a
            > stma są chorobami mogącymi być skutkami szczepień - bo z jakiegoś powodu staj
            > e się to choroba cywilizacyjna.

            Nie, nie są. Alergie i astma wynikają z trzech rzeczy:
            - z przerostu higieny domowej, a co za tym idzie coraz bardziej wyjałowionego środowiska, w którym wychowują się dzieci. Brak kontaktu z typowo niegroźnymi bakteriami w dzieciństwie zmienia mikroflorę bakteryjną człowieka na całe życie, obniżając jego odporność.
            - z miejskiego powietrza, pełnego kurzu i toksycznych związków
            - z coraz większego udziału sztucznych związków w spożywanym jedzeniu

            Nie wynikają natomiast ze szczepień. Takiego związku nie znaleziono.

            Skarży się Pani, że samo zadawanie pytań traktowane jest jak oszołomstwo. Otóż tak jest, i nie bez powodu. Żyjemy w świecie, gdzie informacje są powszechnie dostępne. Wiedza o kontrowersji wokół szczepionek jest powszechnie dostępna. Powszechnie wiadomo, że nie znaleziono związku między szczepionkami a to autyzmem, a to astmą, a to alergią. Więc jeżeli ktoś, tak jak Pani, "tylko zadaje pytania", a tak naprawdę nie szczepi dziecka w oparciu o mętne wywody, to jest oszołomem.
            • kindzie Re: Co ma piernik do wiatraka? 06.09.12, 21:15
              normalniejszy2 napisał:
              > Nie, nie są. Alergie i astma wynikają z trzech rzeczy:
              > - z przerostu higieny domowej, a co za tym idzie coraz bardziej wyjałowionego ś
              > rodowiska, w którym wychowują się dzieci. Brak kontaktu z typowo niegroźnymi ba
              > kteriami w dzieciństwie zmienia mikroflorę bakteryjną człowieka na całe życie,
              > obniżając jego odporność.
              > - z miejskiego powietrza, pełnego kurzu i toksycznych związków
              > - z coraz większego udziału sztucznych związków w spożywanym jedzeniu

              Po każdej szczepionce u naszego dziecka obserwowaliśmy rzut atopowego zapalenia skóry. Które w ogóle pojawiło się tuż po jednym ze szczepień. Nasza dermatolożka i alergolożka jak najbardziej potwierdziły możliwość związku pomiędzy szczepieniami a zaostrzeniem zmian skórnych. Zresztą w ogóle związek pomiędzy szczepieniami a chorobami autoimmunologicznymi jest uznawany jako prawdopodobny (nie jest potwierdzony, ale nie jest też wykluczony).

              Jak najbardziej doceniam zbawienną rolę szczepionek w zwalczeniu wielu chorób, które kiedyś dziesiątkowały ludzkość. Ale drażni mnie bezmyślne wyśmiewanie ludzi, którzy podnoszą całkiem racjonalne pytanie, czy w Polsce nie szczepi się dzieci zbyt wcześnie, w zbyt krótkim odstępie czasu i zbyt dużą ilością szczepionek. Albo którzy podnoszą kwestie możliwych powikłań poszczepiennych (np. chorób autoimmunologicznych).
              • pornofan-xxx Re: Co ma piernik do wiatraka? 08.09.12, 08:20
                kazdy lek moze miec skutek uboczny, ktorego wystapienie zalezy od wielu specyficznych okolicznosci, wystepujacych lacznie; prawktycznie zawsze prawdopodobienstwo jego wystpaienia w przypadku powszechnie stosowanych lekow, jest marginalne; nikt nie zprzecza, ze moze akurat u twojego dziecka, dajmy na to jako przypadku jednego na milion, stosowanie danego rodzaju szczepionki moze byc akurat niezalecane (i to powinien orzec lekarz, po konsultacji z tym drugim specjalista,ktory te niepozadane skutki obserwuje - oczywisice pod warunkiem, ze chodzi o cos wiecej, niz to ze wystepuje chwilowa przemijalna reakcja, objawiajaca sie czasawym zaczerwienieniem i swedzeniem i potem znika); ale znaczy to dokladnie tyle I NIC WIECEJ, ze niezalecane jest w przypadku Twojego dziecka
                nie ma zadnego znaczenia dla jakiegokolwiek innego przypadku, a juz w szczegolnosci nie moze miec zadnego znaczenia dla ogolnie stosowania lekow danego rodzaju
                ps. ludzie ktorzy mowia tu o jakims "ryzyokowaniu zycia wlasnych dzieci" trzeba powiedziec wprost zamiast mozgu (rozumianego jako jakakolwike wiedza o zwiazkach przycyznowaych, prawdopoodobienstwie, metodzie naukowej) maja galarete, objawiajaca sie mysleniem, ze jesli jakies zdarzenie wzieto pod uwage i np. wyliczono dla niego marginalne ryzyko wystapoenia, to znaczy ze to "moze sie wydarzyc albo niewydarzyc" (utozsamienie z prawdopodobienstwiem 50% lub wyzej)
          • unhappy Re: Co ma piernik do wiatraka? 06.09.12, 13:19
            racjonalistka73 napisał(a):

            > No właśnie - ja nie wiem - a chciałabym wiedzieć - ale nawet pytania na ten tem
            > at traktowane są jako objaw oszołomstwa i głupoty.

            Zapytałaś, uzyskałaś odpowiedź. Uzyskałaś ją od anonimów z Internetu. Dlatego zapytaj lekarza. To jest profesjonalista, który ma obowiązek udzielić ci odpowiedzi.

            > Co do oświadczeń na temat zagrożeń ze strony dzieci nieszczepionych -
            > może takie oświadczenie ze strony lekarzy - ze biora pełną odpowiedzialność za
            > choroby poszczepienne mojego dziecka.

            Żeby brać za coś odpowiedzialność należy udowodnić związek przyczynowo-skutkowy. Jestem za tym aby państwo ponosiło odpowiedzialność za NOP'y będące skutkiem szczepienia, tak jak kierowca-zabójca ponosi (za pośrednictwem swojego ubezpieczyciela) za skutki swoich zachowań.

            > A jak tak sie boicie chorob ze strony dzi
            > eci to może sami sie zaszczepcie - przecież to takie cudowne lekarstwo.

            Istotnie - szczepionki są jednym z najdonioślejszych wynalazków człowieka. Zaraz obok mydła :)
          • koloratura1 Re: Co ma piernik do wiatraka? 06.09.12, 19:17
            racjonalistka73 napisał(a):

            > No właśnie - ja nie wiem - a chciałabym wiedzieć - ale nawet pytania na ten temat
            > traktowane są jako objaw oszołomstwa i głupoty.

            I - raczej - nie bez powodu:

            > czy alergie i astma są chorobami mogącymi być skutkami szczepień

            > A jak tak sie boicie chorob ze strony dzieci
            > to może sami sie zaszczepcie - przecież to takie cudowne lekarstwo.

            Faktycznie, nie masz bladego pojęcia n/t szczepień, skoro nie wiesz nawet, że ich zdecydowana większość skutkuje, gdy jest podana w określonym wieku.
      • nerwus0 Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 13:10
        racjonalistka73 napisał(a):

        > Mam dwóję dzieci - obaj chorzy na astmę, zapalenie atopowe skóry - mają przyjac
        > iela nieszczepionego Lubora - okaz zdrowia. I kto tutaj naraża własne dzieci ja
        > czy mama Lubora? Nagonka na rodziców nieszczepiących dzieci pokazuje prawdziwe
        > o
        > blicze tego procedru. Tak naprawdę zamiast wykorzystać okazję zeby to solidnie
        > zbadać, robi sie z takich rodziców potencjalnych morderców. Moje dziecko jest d
        > wa razy w roku w szpitalu bo ma tak silne ataki astmy a Lubor nie opuścł nawet
        > jednego dnia w szkole. Pozostawiam do przemyśleń dla przyszłych rodziców

        Czy ty masz jakiś mózg? Nawet krowy są odporne na niektóre choroby.
        A tak w ogóle co to za imię? Lubor. Kolejna błazenada rodziców.
        A tobie radzę ciut pomyśleć. By nie okazało się, że syn czy córka są
        bezpłodni z powodu ospy czy innego cholerstwa.
        • cmoscmos Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 14:38
          "By nie okazało się, że syn czy córka są bezpłodni z powodu ospy czy innego cholerstwa."

          Albo nieszczepiona na różyczkę córka zarazi się od jakiegoś też nieszczepionego dziecka różyczką podczas ciąży. Poczytajcie sobie drodzy antyszczepionkowcy co się wtedy dzieje. Dopóki większość populacji się szczepi to taka sytuacja nie jest zbyt częsta, ale im więcej nie szczepionych tym będzie się cos takiego zdarzać częściej. Będziecie mieli te dzieci na sumieniu (oczywiście tylko jeżeli coś oprócz czubka własnego nosa was obchodzi).
    • zolinka2008 Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzieci? 06.09.12, 08:14
      Moje pierwsze dziecko było szczepione według kalendarza szczepień. Jego odporność w porównaniu z drugim dzieckiem jest niska. Nie mam również pewności (i nikt jej nie ma), że przy kontakcie z gruźlikiem nie zachoruje na gruźlicę ! Patrząc na odporność drugiego dziecka, o wiele łatwiej byłoby mu sobie poradzić z jakąkolwiek chorobą. Kwestia walki z chorobami nie jest kwestią podania szczepionki, czy też jej braku. Jest to element systemu odpornościowego każdego człowieka. Osobiście jako dziecko chorowałam na chorobę zakaźną, pomimo otrzymania wcześniej szczepionki. To nie szczepionki nas ratują, lecz nasza odporność. Od nas zależy jak ją budujemy – zdrowym stylem życia, dużym poziomem radości, czy dietą. Nie możemy sądzić, iż jakaś zewnętrzna substancja załatwi za nas to co najważniejsze. Ja podjęłam kroki zmierzające do zapewnienia mojej rodzinie zdrowego stylu życia ... i widzę tego efekty. Od kiedy zrezygnowaliśmy z leczenia antybiotykami, choroby nie nawracają się, ponieważ były zwalczone przez organizm – system immunologiczny nie został oszukany. Podobnie może być ze szczepionkami. Ale najważniejsze, abyśmy dbali o samych siebie na co dzień, aby w być w stanie się obronić przed chorobą. Medycyna jest fantastycznym rozwiązaniem, jeśli działa dla dobra człowieka, i jeśli wchodzi wtedy kiedy człowiek sam nie może sobie poradzić. Tak było na początku. Teraz nadużywamy jej, sądząc, że nas uratuje ... profilaktycznie. Znam dzieci, których życie zmieniło się na 2 tygodnie po szczepieniu. Dlaczego? Oczywiście prywatnie, nie będąc naukowcem nigdy nie doszukam się korelacji. Dlaczego natomiast mam być złym rodzicem? Czy tylko dlatego że nie chcę podać dziecku zastrzyku po którym nie będzie w stanie funkcjonować poprawnie? Czy to jest rodzic, którego trzeba karać i ścigać po sądach? A co z tymi co maltretują własne dzieci – fizycznie i psychicznie. Takie rodziny tez widzę. O czyje interesy tak naprawdę chodzi? Kto jest bardziej wpływowy? Przybywająca liczba 3 tysiące nieszczepionych dzieci co roku, czy miliardowe zyski firm farmaceutycznych. Mam tez osobiście znajomych pracujących w firmach farmaceutycznych, którzy wstydzą się, że muszą się zgadzać na pewne wewnętrzne praktyki, ale robią to dla utrzymania dobrze płatnej pracy. Jestem za wolnością wyboru. Jako człowiek mam prawo decydowania o sobie na tej planecie. Jeśli nie szkodzę innym, powinnam móc decydować. Nie szczepiąc się – nie szkodzę innym. Nie choruję, nie zarażam. Ale gdyby szczepionki były czyste chemicznie, tez byłoby inaczej. Możliwe, że rodziny nie ukrywałyby się przed systemem. A jedzenie, w którym jest cyjanek potasu ???? Ja takiego nie jadam, nie jadam przetworzonej żywności. I wszystkim też to radzę. Budujmy swoją odporność. To nasza największa broń. Pozdrawiam wszystkich i zyczę dużo zdrowia.
      • anmanika Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 08:23
        www.polityka.pl/nauka/zdrowie/1529867,1,polemika.read
        • anmanika Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 08:28
          pediatrics.aappublications.org/content/109/1/124.full.html
      • jan_poostelnik Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 10:11
        czytam i nie wierzę. Mam dwójkę dzieci i oboje szczepię preparatami obowiązkowymi i tymi zalecanymi (np. pneumokoki czy ospa). Zona jest lekarzem.
        czytam i nie wierzę w brak podstawowych informacji. po pierwsze primo szczepionka nie zabezpiecza w 100% przed zachorowaniem, ma jednakże zabezpieczyć przed powikłaniami. Z resztą sprawdziłem to na swoich dzieciach. Po szczepieniu na rota wirusy syn na nie zachorował. w wieku 7 miesięcy bez szczepienia trafilibyśmy do szpitala, ale po szczepionce nie było takiej potrzeby.
        zadajcie sobie pytanie: dlaczego w Polsce nie występują choroby zakaźne, które były powszechne w pokoleniu naszych rodziców np. Heinego - Medina, krztusiec? bo zostały wprowadzone obowiązkowe szczepienia. Obecnie na Ukrainie jest epidemia krztuśca jak myślicie kiedy do nas dotrze? niebawem. bo coraz więcej dzieci nie jest na nią zaszczepionych.
        Dawki specyfików przed którymi przestrzegają nas przeciwnicy szczepień nie są groźne dla organizmu, niepożądane skutki mogą wystąpić również po paracetamolu. Co jest natomiast ważniejsze zdrowie ogółu czy niesprawdzone teorie tworzone w imię wolności? co jest ważniejsze powrót niebezpiecznych chorób na które szczepimy czy też zdrowie nie tylko dzieci ale też osób starszych?
        Co jest tańsze - szczepionka nawet z ryzykiem powikłań czy leczenie chorób zakaźnych, z całym obciążeniem czyli jedna osoba zaraża następne, należy je izolować podawać drogie leki i co najważniejsze walczyć z powikłaniami tych chorób.
        Idąc tokiem rozumowania przeciwników szczepień należy zapytać dlaczego muszę zapinać pasy w samochodzie? dlaczego dzieci muszą być przewożone w fotelikach? przecież to ogranicza moją wolność!
        Uważam że osoby które nie szczepią dzieci powinny płacić za leczenie tych chorób i posiadać dodatkowo płatne ubezpieczenie, które pokryłoby ewentualne roszczenia osób które się szczepiły.
        • arylyn Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 11:43
          Zrob osobna skladke dla palaczy aby nie leczyc raka pluc z naszych pieniedzy, dla grubasow - na zawaly i miazdzyce, nadcisnienie i cukrzyce, dla alkoholikow aby leczyc watrobe itp dopiero potem zabieraj sie za dzieci
          • paunitka Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 13:27
            Dobry pomysł, ale jednak niezaszczepione dzieci mają pierwszeństwo. Od alkoholika nie zarażę się marskością wątroby, a już gruźlik może mi prątka sprzedać. Ostatnio prątki nabierają odporności na antybiotyki, więc w kwestii leczenia tej choroby wrócimy niedługo do punktu wyjścia. Fajnie, nie? ;P

            arylyn napisała:

            > Zrob osobna skladke dla palaczy aby nie leczyc raka pluc z naszych pieniedzy, d
            > la grubasow - na zawaly i miazdzyce, nadcisnienie i cukrzyce, dla alkoholikow a
            > by leczyc watrobe itp dopiero potem zabieraj sie za dzieci
            • arylyn Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 20:05
              Przypomne sprawe sprzed kilku lat, gdzie w przedszkolu wykryto gruzlice wsrod dzieci - opiekunka byla chora i pozarazala ZASZCZEPIONE dzieci. To nie dzieci zarazaja, tylko dorosli. A od doroslych nikt nie wymaga aktualnych szczepien mimo ze nalezy doszczepiac sie co kilka lat.
          • polsz Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 14:12
            palacze na swoje leczenie to akurat sami zbierają płacąc bajońską akcyzę
            • allegropajew Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 15:04
              Paląc codziennie paczkę palacz płaci 6zł. Na rok to niecałe 2000 zeta. Po pięćdziesięciu latach nazbiera się na by-passy, które są statystycznie pewne w takiej sytuacji (pod warunkiem, że CAŁA akcyza idzie na leczenie skutków palenia). A inne choroby, typu nowotwory płuc, generują wielokrotnie większe koszty leczenia niż operacja wszczepienia by-passów.

              A fakt, że dowolna inna przypadłość leczy się dłużej i gorzej?

              W dodatku przemysł tytoniowy nie jest podstawą naszego PKB. Co innego
              • polsz Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 15:32
                paczka najtańszych papieorsów kosztuje ok 10 zł a nie 6.
                Piszesz, że by-pasy są pewne. A niby czemu? By-pasy to serce, palacz niszczy sobie głównie płuca. Po za tym palacze żyją krócej.
                O wiele bardziej niebezpieczni dla budżetu są staruszkowie o "zrowych" nawykach. Dłużej pobierają emeryturę a w wieku starczy i tak chorują.
                I nie dokładają do budżetu akcyzy z używek.
                Badania na ten temat przeprowadzili holendrzy.
                W Polsce wpływy z akcyzy od wyrobów tytoniowych wynoszą rocznie 20 mld zł.
                Tymczasem na leczenie chorób "wywołanych" paleniem NFZ przeznacza rocznie 10 mld. Czyli pozostałe 10 mld od palaczy idzie gdzie? Na leczenie zdrowych niepalących?
      • paunitka Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 13:24
        Droga Zolinko, zapoznaj się, proszę, z mechanizmem działania szczepionki. Tu nie chodzi o zewnętrzną substancję, która ma zastąpić naturalny układ odpornościowy. Na nieszczęście dla AIDSowców takiej substancji nie znamy. Tutaj chodzi o stymulację układu odpornościowego poprzez kontakt z czynnikiem chorobotwórczym, zawartym w szczepionce. Czynnik ten jest osłabiony, tak że po zaszczepieniu nie zachorujesz, ale w Twoim organizmie wyrobi się nawyk walki z tym właśnie czynnikiem i będzie sobie lepiej radzić z potencjalną infekcją (lepiej nie znaczy bezwzględnie skutecznie). Czuję się zażenowana, że muszę Ci to tłumaczyć, ponieważ te wiadomości powinny być częścią programu nauczania biologii w szkole podstawowej.
        • rikol Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 13:34
          To jest w szkole podstawowej. No ale czego oczekiwac od nieukow...
      • rikol Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 13:56
        No popatrz, a ja znam przpadek ,gdzie dwojka dzieci byla szczepiona i jedno jest chorowite, a drugie nie. Moze mi to wyjasnisz?

        A co zrobisz, jesli cie ugryzie wsciekly pies? Bedzisz siedziec w domu i 'wzmacniac odpornosc' czy pobiegniesz do lekarza po szczepionke?
      • polsz też mam dwójkę 06.09.12, 14:10
        starszy dość chorowity, łapie co się da. Młodsza zdrowa jak przysłowiowy koń.
        Starszy przeszedł wszystkie szczepienia. Młodsza.... też wszystkie.
        I czego to dowodzi? Niczego
        Jak słyszę teksty nawiedzonych w stylu "nieszczepione dzieci są zdrowsze" to mam ochotę tłuc po pyskach.
        Szczepionki nie są po to by nie zarazić się chorobą ale po to by w organizmie wytworzyły się mechanizmy umożliwiające walkę z nią. Szczepionki budują i rozszerzają naturalną odporność
    • puuchatek Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzieci? 06.09.12, 08:40
      Abstrahuję od idiotycznych, pseudonaukowych argumentów o szkodliwości szczepień - bo to zupełnie oddzielna dyskusja. Chciałbym natomiast zwrócić uwagę na coś innego: na traktowanie odmowy szczepień jako przejaw wolności, a "zmuszania: do nich jako formy niemal totalitarnego zniewolenia.

      Proponuje mały eksperyment myślowy, oparty na prostym założeniu że wolność zakłada odpowiedzialność za skutki własnych wyborów.

      A zatem robimy tak:

      1. Dajemy rodzicom możliwość odmówienia szczepień swoich dzieci - rodzice podpisuję stosowne oświadczenie że się nie zgadzają, państwo to przyjmuje do wiadomości. Ale:

      2. Rodzice podpisują jednocześnie, że biorą PEŁNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ za skutki swojej decyzji. A to oznacza, że:

      - Jeśli dziecko zachoruje na chorobę przed którą miało chronić szczepienie, rodzice ponoszą pełne koszty leczenia, opieki, tudzież ewentualnej rehabilitacji etc.

      - Jeśli dziecko na skutek tej choroby zostanie inwalidą, rodzice ponoszą pełne związane z tym koszty ORAZ odpowiedzialność karna za dopuszczenie do takiej sytuacji.

      - Jeśli dziecko na skutek tej choroby umrze, rodzice ponoszą za to odpowiedzialność karną (zaniedbanie, które doprowadziło do śmierci dziecka pozostającego pod ich opieką).

      - Jeśli dziecko zarazi tą chorobą inne dzieci / inne osoby, rodzice ponoszę pełne koszty ich leczenia.

      Zgoda?

      Bardzo jestem ciekaw, ilu rodziców twardo odmówiłoby szczepień, gdyby wiązało się to z podpisaniem takiej deklaracji.

      Bo w "państwie opiekuńczym" taka deklaracja nic nie kosztuje.
      • lifeiseasy Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 10:13
        Kiepsko sobie radzisz z abstrakcją... Może lepiej do konkretów przejdźmy. Masz rozporządzenie ministra zdrowia o NOPach, to nie jest wymysł oszołomów. Weźmiesz odpowiedzialnośc za bezpieczeństwo mojego dziecka? Finansowa odpowiedzialnośc wobec uszkodzenia zdrowia na skutek NOPa? Jeśli chcesz poświęcac swoje dziecko na ołtarzu medycyny, racjonalizmu, dobra społecznego, prosze cie bardzo. Ja nie chcę. Żaden lekarz nie chce brać odpowiedzialności za to co stanie sie po wstrzyknięciu neurotoksyn do ciałka. Zaden! Tylko że ty łykasz bajke o braku związku szczepienia z NOPem a ja nie łykam, bo nie łykam gówna jaki farma nam serwuje wobec potrzeby utrzymywania klienta przy życiu i chorobie.
        • jan_poostelnik Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 10:23
          ja pytam co jest większym zagrożeniem: epidemia, powrót chorób zakaźnych, czy ewentualne NOP? to nie jest tak że koncerny wpychają nam szczepionkowy chłam. Porównaj zagrożenia niosące za sobą preparaty sprzed 20 lat a te dzisiejsze. które są bezpieczniejsze? a co dopiero szczepinia robione prze Pasteura....
          • havis12 Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 10:33
            oj nie miał Pan do czyniania z NOP u swojego dziecka dlatego wybaczam takie podejście i nie życzę, aby kiedyś musiał Pan zmienić zdanie.
            • rikol Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 14:10
              Alez nikt nie twierdzi, ze powiklania poszczepienne nie istnieja. natomiast pod uwage bierze sie statystyki. Powiklania sa malo prawdopodobne i mniej niebezpieczne niz ewentualna choroba. Dlatego sie szczepi. dlatego tez szczepionki opracowuje sie przeciw chorobom niebezpiecznym, a nie np. na katar. Chodzi o to, zeby korzysci przewazaly nad ryzykiem. I przewazaja.
          • lukask73 Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 13:52
            > ja pytam co jest większym zagrożeniem: epidemia, powrót chorób zakaźnych, czy e
            > wentualne NOP?

            Miałem do czynienia z dwoma NOP-ami w najbliższym otoczeniu. Jeden skończył się koniecznością co najmniej kilkutygodniowej rehabilitacji z powodu częściowego paraliżu kończyny. NOP-y to nie mit ani straszak, to rzeczywistość, tym bardziej niemiła, jeśli przydarza się twojemu dziecku. Ja to przeżyłem i więcej nie chcę.

            To prawda, że powikłania mogą nastąpić i po paracetamolu, ale do przyjmowania paracetamolu nie zmusza ani ustawa, ani krzyk ludu miast i wsi.
        • kotek.filemon Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 10:30
          lifeiseasy napisała:

          > Żaden lekarz nie chce brać odpowiedzialności za to co stanie sie po wst
          > rzyknięciu neurotoksyn do ciałka.

          Neurotoksyn? Ciekawych rzeczy się można dowiedzieć w internetach, pani kochana...
          • potwory.i.spolka Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 13:21
            No ona musiała niesłabą neurotoksynę zażywać i to w dużych ilościach. Może mam piła w ciąży?
    • karmelka.4 Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzieci? 06.09.12, 08:47
      To temat, który jak widać nie jest najłatwiejszy. Ja uważam jednak, że zaszczepieni w dzieciństwie rodzice, którzy są zdrowi narażają swoje dzieci. Ja nie chciałabym aby moje dziecko zachorowało na np. polio. Więc dla mnie to jest nie do przyjęcia.
      Być może sposobem jest rzeczywiście wolność wyboru ale tak jak wczesniej napisałam koszty ewentualnego późniejszego zachorowania dziecka i jego przypuszczalnej rekonwalenscencji i rehabilitacji powiini pokrywać podejmujący taką decyzję rodzice. Może ktoś wtedy by pomyślał. A może więcej szkoleń - np. w szkołach rodzenia. Edukacji nigdy za wiele.
      • lifeiseasy Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 10:17
        A ty te szczepionki dostajesz oczywiście za darmo, tak? A koszty leczenia dzieci uszkodzonych przez szczepionki kto poniesie?
    • havis12 Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzieci? 06.09.12, 08:59
      Ja niestety mam córeczkę u której wystąpił NOP, potwierdzone jest to pisemną opinią prof z IMiD w Warszawie. Po wizytach w CZD o IMiD wiem jaka jest skala problemu. Byliśmy u 4 immunologów i 3 z nich potwierdziło, że są przypadki NOP'ow poszczepiennych, np. wg CDC w 1988 roku było 1:10000 dzieci z autyzmem, na konferencji w 2005 roku ten sosunek wynosił już 1:166, a w 2011 roku 1:88 (oficjalne amerykańskie statystyki), Niemcy, Czesi, Szwedzi, Japończycy mają tzw racjonalną politykę szczepień a w Polsce jest głupi pościg, aby szczepić na wszystko.
      • evilkorniszon Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 10:11
        Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale podany przez Pana/Panią odsetek dotyczy odczynów poszczepiennych czy autyzmu? Chyba raczej chodziłoby o odczyn poszczepienny bo gdyby był to autyzm to byłoby bardzo dziwne. Warto tutaj dodać też to, że wzrastający odsetek odczynów poszczepiennych może mieć związek z wzrastającą podatnością społeczeństwa na alergie (odczyn poszczepienny należy do tej grupy chorób), a nie być winą samych szczepionek. Odczyny poszczepienne były zawsze, ale problem działań niepożądanych dotyczy w zasadzie wszystkich środków medycznych, dlatego też zamiast siać ogólną panikę warto by raczej wykonywać testy alergiczne.
        • lifeiseasy Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 10:19
          A alergie wymyslili kosmici...
        • havis12 Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 10:32
          o autyzm, choc nie twierdzę, że jest to spowodowane szczepionkami. U nas wystąpił NOP w postaci umiarkowanej encefalopatii (porażenie mózgowe), pomimo (mając teraz znacznie szerszą wiedzę o szczepionkach) to dzięki immunologom wiemy, że hasło "szczepionki" jest zbyt ogólne, co na tym forum utrudnia komunikcję, gdyż np. polio, krztusiec, WzW nikt chyba nie kwestionuje, ale np. MMR z różyczką podawaną chłopcom lub świnka podawana dziewczynkom woła o pomstę do nieba, na pytanie szczepionek nie ma odpowiedzi tylko TAK lub NIE, odpowiedź chyba jest "TO ZALEZY"
          • polsz Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 14:25
            czyli 1 na 88 szczepionych dzieci zapada na autyzm...
            Mam w rodzinnie kilku medyków i rehabilitantów. Chorzy na autyzm prędzej czy później trafiają do nich. W Polsce rocznie rodzi się ok 355 tys dzieci. 5 tys nie jest szczepione. Skoro 1 na 88 z powodu szczepionek zachorowało lub zachoruje na autyzm to rocznie przybywa nam prawie cztery tysiące autystycznych dzieci... Kogoś tu pop...ło.
            A swoją drogą: nigdy nie widziałeś chłopca chorego na różyczjkę? Myślisz, że nie chorują? Różyczka zarówno u chłopców jak i u dziewcząt może spowodować skażę krwotoczną, zapalenie stawów a nawet zapalenie opon mózgowych.
            Świnka może spowodować zapalenie opon mózgowych, zapalenie trzustki itp. To niegroźne dla dziewcząt?
    • rita.1 Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzieci? 06.09.12, 09:03
      Powinni wreszcie wymyślić szczepionkę przeciwko wszechogarniającej głupocie, bo to zaraza gorsza niż dżuma, cholera i koklusz razem wzięte.
      • racjonalistka73 Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 09:09
        Szczepionka na głupotę ? I jak tu dyskutować ? Po prostu ręce opadają - ja nie wyzywam nikogo od głupków a moje wątpliwości traktowane są jako głupota.
      • nazikomunista_back Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 11:37
        Już wymyślili, nazywała się ZyklonB.
        Z wielkim żalem zawiadamiam, że nadal ich nie lubimy, nie pamiętamy ich miło i nadal nie zgadzamy się z ich świetlaną wizją bardzo ucywilizowanego świata.
    • agoraj Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzieci? 06.09.12, 09:13
      Wśród internautów kilka powaznych błędów: po pierwsze, szczepionka nie jest gwarancją, że się nie zachoruje. Szczególnie w przypadku gruźlicy. Ale jeśli jednak się zachoruje, przechodzi się chorobę lżej, mniejsze jest ryzyko powikłań. Ci, którzy nie szczepią dzieci, narażają je na większe ryzyko (ciężkiej choroby i powikłań) niż ryzyko związane ze szczepieniem (odczyn poszczepienny). Dodatkowo narażają społeczeństwo i inne dzieci, także te szczepione, bo mogą one zachorować wskutek cudzej głupoty. Tam, gdzie spada liczba szczepień, pojawiają się lokalne ogniska epidemii, np. ostatnio krztuśća. Trochę już zapomnieliśmy, jak wyglądają takie choroby jak polio na przykład (choroba Heinego-Medina), wydaje nam się, że nie ma ryzyka zachorowania, a ono jest i to całkiem realne. Zdarza się, że nieszczepione dzieci umierają na choroby, na które rodzice ich nie zaszczepili - ciekawe, co ci ludzie czują do końca swoich dhi. Także gdy nieszczepione dziecko cierpi z powodu powikłań po chorobie. Na razie nieszczepiący mają się nieźle kosztem szczepiących, ale gdy odsetek nieszczepionych wzrośnie, może być naprawdę źle - pytanie do nieszczepiących rodziców: naprawdę chcecie, by wybuchła epidemia polio albo błonicy? Naprawdę chcecie, by Wasze dziecko zachorowało na polio? I by zaraziło inne dzieci?
      • arylyn Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 11:51
        Powiedz to samo Kubusiowi, ktory zmarl na gruźlicze zapalenie opon mózgowych po szczepionce BCG podanej w szpitalu. Powiedz to Tomkowi, ktory zmarl po szczepionce na blonice-tezec. Powiedz to wszystkim inny ofiarom szczepionek, ze ich cierpienie jest dla dobra ludzkosci...
        • paunitka Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 14:56
          A bez zaszczepienia ich organizmy niby lepiej poradziłyby sobie z infekcją?

          arylyn napisała:

          > Powiedz to samo Kubusiowi, ktory zmarl na gruźlicze zapalenie opon mózgowych po
          > szczepionce BCG podanej w szpitalu. Powiedz to Tomkowi, ktory zmarl po szczepi
          > once na blonice-tezec. Powiedz to wszystkim inny ofiarom szczepionek, ze ich ci
          > erpienie jest dla dobra ludzkosci...
          • arylyn Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 20:06
            Gdyby nie zostali zaszczepienie nie umarliby. Smierc byla wynikiem podania szczepionki a nie infekcji. Poczytaj ich historie, dowiesz sie...
        • rumpa Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 15:37
          ty tak serio?
          tak, dzieci umierają. O wiele rzadziej niż kiedyś. Sorry, ale gdy moja babcia była mała, z jej klasy w szkole po epidemii przeżyło 2 dzieci. Przeżyło, nie umarło.1930 rok.
          Przerost ego, rozchwiane emocje nie pozwalające logicznie mysleć i niestety zerowa wiedza z matematyki.
          Jak chcesz miec absolutną pewność, że twoje dziecko cie przeżyje, to go nie ródź.

          • arylyn Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 07.09.12, 01:25
            Jakie sa szanse, ze polroczne dziecko zachoruje na gruzlice. Nie mieszkam w melinie, mam co jesc i ciepla wode w kranie. Kontroluje, kto ma kontakt z moim dzieckiem. Nie ma problemu zeby zaszczepic jak dziecko jest starsze i lepiej sobie poradzi. Ale dla was szczepienie wybiorcze jest takim samym przestepstwem co nieszczepienie w ogole...
            • anmanika Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 07.09.12, 10:03
              arylyn napisała:

              > Jakie sa szanse, ze polroczne dziecko zachoruje na gruzlice. Nie mieszkam w mel
              > inie, mam co jesc i ciepla wode w kranie. Kontroluje, kto ma kontakt z moim dzi
              > eckiem. Nie ma problemu zeby zaszczepic jak dziecko jest starsze i lepiej sobie
              > poradzi. Ale dla was szczepienie wybiorcze jest takim samym przestepstwem co n
              > ieszczepienie w ogole...

              W latach 90-tych zmarła na gruźlicę dziewczynka chodząca do szkoły amerykańskiej. Tam raczej nie ma dzieci ze slumsów. Ciekawe, że wszystkie dzieci zostały wtedy zaszczepione. Ależ głupi ci dyplomaci;-)
    • polon78 Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzieci? 06.09.12, 09:31
      Ja uważam że te szczepionki są bardziej niebezpieczne i szkodliwe tu nie chodzi o zdrowie dzieci i nasze jak nie chodzi tu tylko jak tylko o pieniądze jakie to pieniadze za masowe szczepienia zarabiaja,jak chcą to niech zaszczepią najpierw cały nasz Rzad Polski i ich rodzinny.Dlamnie szczepionki są i będa szkodliwe bo kazdy rozsądny człowiek wie ze ingerując chemia w organizm swinstwami zabijamy swój system odpornosciowy i DNA .Kto odpowie za zgonny poszczepienne i i zdrowie po szczepionkach i za dzieci lktóre po szczepionka juz nie zyja?????????????u nas nikt tego nie monitoruje nawet nie przyjmują nOPów poszczepiennych ,nikt obywateli o nic się nie pyta zrobiona nas we własnym krajow więżniów i dlaczego moje pieniadze z podatkow ida na szczepionki ?mamy kryzys i mamy kase na szczepionki? ciekawi mnie dlaczego Państwo umywa od wszystkiego rece?nie jestem przeciwna szczepienia ale nmiech rodzice o tym decydują ludzie sa juz tak skorumpowani że juz musi dojsc do przymusu szczepien?ktos powinnnien zbadać sprawe przymusu szczepien czy nie doszło do korupcji osoby ktore są za tym czy nie maja jakis kożysći materialnych .Polska to następny kraj po afryce gdzie mogą bawic się w bogów i testowac szczepionki na obywatelkach ,przykro mi ,ale z naszego kraju wszyscy sie śmieja to co sie dzieje w polityce i co Panstwo robi dla obywateli fundując przymus szczepien to strasznje ,ale to Polska .jestem za rodzicami ktorzy nie szczepią te szczepionki więcej zła wyządzaja nic dobrego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11
      • jan_poostelnik Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 10:19
        Ingerencja chemią w organizm i DNA? co Ty człowieku piszesz? a antybiotyki dzieciom dajesz? to nie jest ingerencja w organizm?
        • rumpa Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 15:46
          tak ogólnie, ta ja na przykład nie daję antybiotyków, bo rzadko jest potrzeba owych.Ponieważ byłam niepracującą matką, nie musiałam truć moich dzieci tym syfem, aby szybciej doszły do siebie i mogły pójść do przedszkola. Leczyłam je zawsze kleikiem z kaszy jaglanej.Od wielu lat nie leczę, bo odporność mają nie do zdarcia. To były te etapy przedszkola, które podobno trzeba odchorować. No moje nie specjalnie je odchorowywały, bo po dwóch czy trzech dłuższych - tydzień -10 dni - infekcjach, zawsze przestawiałam na monodietę z kleiku przy pierwszym cieknięciu z nosa albo zmianie zapachu ciała i do poniedziałku było ok.
          Szczepię oczywiście.
    • polon78 Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzieci? 06.09.12, 09:40
      Obserwuje dzieci szczepione i nie szczepione te szczepione więcej chorują niz nieszczepione ,poprostu niektórzy z tego maja niezła kase i boją sie ze im to ucieknie ,a to tak naprawde ogromne pieniadze sa tu nie chodzi o zdrowie dzieci tylko o kase!!!!!!!!!!!!!!!!!!tak jak to robią powiooooli będxziemy na rozne gówna chorowac
      • vogon.jeltz Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 13:36
        > Obserwuje dzieci szczepione i nie szczepione te szczepione więcej chorują niz
        > nieszczepione

        Ja też obserwuję, bo mam dwuletnią córkę, która chodzi do żłobka. A wiadomo, że żłobki i przedszkola to wylęgarnia dziecięcych chorób. Moja córka przeszła wszystkie szczepienia obowiązkowe i część nieobowiązkowych, zaliczyła NOP po BCG zakończony usunięciem węzła chłonnego, a teraz od kilku miesięcy opuściła żłobek tylko z okazji ospy wietrznej oraz... wakacji. Nawet jakiś tajemniczy wirus, który moją żonę położył do łóżka na 2 dni, u córki spowodował tylko jeden dzień gorszego samopoczucia. Mogę więc z pełną świadomością stwierdzić na własnym przykładzie, że to co napisałeś jest kompletną brednią!
    • szczepienia Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzieci? 06.09.12, 09:41
      Warto poszerzać wiedzę nt szczepień i chorób zakażnych i związnych z tym aspektów prawnych, etycznych i społecznych. Polecam faktyoszczepieniach.wordpress.com/
    • havis12 Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzieci? 06.09.12, 09:45
      my akturat byliśmy za szczepieniami, dopiero po problemach po szczepieniu u naszego maluszka zaczeliśmy badać temat, szukać pomocy u immunologów i neurologów, wtedy też niestety zobaczyliśmy szerszy kontekst problemu. Teraz niestety nasza córcia ma orzeczony NOP.

      aby być może coś podpowiedzieć przyszłym i obecnym rodzicom (nawet jeśli dotychczas ich dzieci przechodziły bez problemów szczepienia) wskażę jedną poradę (jeden z immunologów nam ją przekazał, choć następny stwierdził, że "bzdura, wiecie Państwo ile byłoby zachodu z taką procedurą?"): w momencie szczepienia dziecko powinno być zdrowe (badanie fizykalne przeprowadzane jest w gabinecie pediatry), jednak ok. 30% infekcji przechodzi się bezobjawowo i podanie w tym momencie (infekcji) szczepionki jest bardzo ryzykowne. Immunolog podpowiedział, że jednym ze sposobów jest zrobienie badania krwi przed szczepieniem na białko CRP.
      • polon78 Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 09:55
        mam prożbę masz namoiary na dobrego immunologa? potrzebuje tez bo dziecko po szczepionce też cięzko przechodziło ,a we wszczepieniach chodzai tylko o kase i nic więcej ,chcą znas zrobić ufoludki
        • havis12 Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 10:05
          nie chcialbym polecac nikogo z nazwiska, gdyz lepiej nie bazowac tylko na immunologach "ZA", ani tylko na tych "PRZECIW", mogę polecić śmiało Klinikę Immunologii w CZD i IMiD, gdyż są tam lekarze o bardzo wyważonych opiniach.

          Dlatego też nie do końca rozumiem osoby na forum, które mówią stanowcze TAK dla szczepionek, ani też nie rozumiem tych drugich ze stanowczym NIE, gdyż naukowo już wiadomo, że jest problem (choćby badania CDC oraz zeznania przed amerykańskim kongresem). Dopiero po konsultacjach immunologicznych można nabrać pewnego dystansu np. MMR takie samo dla obojga płci (osoby w temacie będą wiedziały w czym jest problem), choć chyba nikt nie dyskwalifikuje szczepień jako takich.
    • kotek.filemon Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 09:48
      Widzę, że bullshit antyszczepionkowy zatacza coraz szersze kręgi. Ręce niżej d*py opadają...
    • fd07 Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzieci? 06.09.12, 09:53
      Tak do przemyślenia- dlaczego kupując jakieś lekarstwo, nawet słyszymy to w reklamach informują nas, że mamy zapoznać się z ulotką, gdzie są wypisane wszystkie możliwe skutki uboczne nawet te bardzo rzadkie. Czegoś takiego nie dostaje rodzic przy szczepieniu dziecka, owszem jak zapyta lekarza to otrzyma odpowiedź, że dziecko może mieć podwyższoną temperaturę i być rozdrażnione, ale o innych jak np zapalenie mózgu już nie. Poniżej podaję linka ze strony MZ odnośnie możliwych skutków szczepień : www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/zalacznik1__2nepidemiolog_1122010.pdf i moim skromnym zdaniem takie coś powinno być wywieszone do wglądu rodzicom. Kiedyś nawet katar był kategorycznym przeciwwskazaniem do szczepienia- dzisiaj nie wiem z jakich względów już nie - a przecież nie jesteśmy w stanie stwierdzić nigdy do końca czy jest on tylko alergiczny, czy może mieć on już nawet w jakimś małym procencie inne podłoże.
      • klara.zawada Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 13:40
        Proszę bardzo
        Do wglądu rodzicom - zupełnie jawne statystyki
        www.pzh.gov.pl/oldpage/epimeld/index_p.html#05
      • vogon.jeltz Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 13:40
        fd07 napisał(a):

        > Kiedyś nawet katar był kategorycznym przeciwwskazaniem do szczepienia - dzisiaj nie wiem
        > z jakich względów już nie - a przecież nie jesteśmy w stanie stwierdzić nigdy do końca czy
        > jest on tylko alergiczny, czy może mieć on już nawet w jakimś małym procencie
        > inne podłoże.

        To jest kolejna bzdura. Moja córka dwa razy miała przesuwany termin szczepienia właśnie ze względu na katar. Jego podłoże było najprawdopodobniej właśnie alergiczne (córka, tak jak my, jest alergikiem), ale lekarka wolała nie ryzykować.
      • polsz Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 14:29
        to przy zapaleniiu opon mózgowych nie ma podwyższonej temperatury??
    • normalniejszy2 Rodzice z trzeciego świata 06.09.12, 10:06
      I to jest temat, na który mógłby wypowiedzieć się ktoś tak niesympatyczny, jak prof. Mikołejko, zamiast czepiać się matek. Bo o tych rodzicach nie da się mówić inaczej, niż tylko z pogardą.
    • monikaindiebuthan Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzieci? 06.09.12, 10:10
      Na debilach-rodzicach tłuczą kasę rozmaici oszuści typu wpomniana Maria Majewska, sprzedają im książki o szkodliwości szczepionek, odżywki ajurwedyjskie,i inne bzdury. tak jak Majewska robią badania krwi dziecka, w których, o dziwo, niespodzianka, wykrywaja ogromne stężenie rtęci.
      Najgorsze, że żerują na rodzicach dzieci autystycznych wmawiają, im gdybyscie nie szczepili toby dziecko było zdrowe. Bdura, autyzm ma podłoże genetyczne, w Anglii gdzie ruch antyszczepionkowy znany jest od dziesięcioleci tyle samo jest nieszczepionych dzieci autystycznych co szczepionych.
      Autyzm ma taka cechę która sprzyja oszustom, mianowicie do 3 roku zycia dziecko mniej więcej rozwija sie jak zdrowe dziecko. Potem nagle następuje regres. Naprawę nagle. Rodzice nie mogą uwierzyc, że to cecha tej choroby. Niepiśmienni chłopi w takich wypadka podejrzewali urok, czary, w XXI wieku przychodzi M Majewska i mówi "to wina szczepionki"
      • havis12 Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 10:16
        hmm... to poczytaj statytyki CDC :) ona wcale nie odkryła Ameryki, po prostu chce, abyśmy zastanowili się czy wszystkie one są potrzebne (najwyraźniej nie miałaś z nią kontaktu). Czy Czesi, Szwedzi, Japończycy, Niemcy i inni, który w dużej mierze tak właście postępują (tzw racjonalna polityka szczepień) to też spisek przeciwko swoim narodom?
        • normalniejszy2 Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 10:29
          Człowieku, o czym ty mówisz? Jaka racjonalna polityka szczepień? Wszystkie kraje zachodnie mają politykę szczepień polegającą na szczepieniach. Nie ma żadnego organu zdrowia, który rekomendowałby żeby nie szczepić dzieci.
          • havis12 Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 10:36
            oj widze ze nie jest PAn w temacie. Racjonalna polityka szczepień to nie znaczy nie szczepić tylko szczepić z głową a nie na wszystko (Szwecja, Japonia, Niemcy, Czesi, itd)
            • kotek.filemon Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 11:33
              havis12 napisał(a):

              > tylko szczepić z głową a nie na wszystko (Niemcy)

              2 Monate: Tetanus, Diphtherie, Pertussis, Haemophilus influenzae Typ b, Polio, Hepatitis B, Pneumokokken
              3 Monate: Tetanus, Diphtherie, Pertussis, Haemophilus influenzae Typ b1, Polio1, Hepatitis B1, Pneumokokken
              4 Monate: Tetanus, Diphtherie, Pertussis, Haemophilus influenzae Typ b, Polio, Hepatitis B, Pneumokokken
    • kot_pimpek Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzieci? 06.09.12, 10:15
      Bardzo przepraszam, ale ludzi, którzy nie szczepią dzieci, trzeba izolować, razem z ich dziećmi gdyby nie chcieli ich oddać jakimś odpowiedzialnym rodzicom. Sami chcą narażać siebie i dzieci na potencjalnie śmiertelne choroby, to ich sprawa. Niech płacą mandaty w swoich izolatkach. Przez ich idiotyzm zdrowie i życie MOICH dzieci jest zagrożone, a za to kij im w oko.
    • bambinnoo Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzieci? 06.09.12, 10:21
      Artykuł jest bzdurny. Ktoś się nie przygotował. Fakty są takie:
      Pomimo szczepień są zachorowania. Skąd się dzieci zarażają? Od tych nieszczepionych? Jest odwrotnie. To nie niemowlaki powinno się szczepić, bo niemowlaki nie mają jeszcze rozwiniętego układu immunologicznego, tylko starsze dzieci i dorosłych. Szczepienia na gruźlicę i krztusiec są całkowicie uzasadnione. Natomiast pozostałe szczepienia nie mają sensu. Polio jest bardzo poważną chorobą, ale obecnie jest wyeliminowana. jeśli będzie wzrost zachorowań, wtedy można wprowadzić szczepienie. Szczepienie na żółtaczkę B kompletnie nie ma sensu. Po 3 latach organizm traci po szczepieniu odporność, a zarazić można się jedynie przez krew - czyli w szpitalu. Szczepionka Odry zawiera żywe wirusy. Dzieci szczepione czasem zachorowują od tej szczepionki i zarażają pozostałe dzieci, dlatego jest tyle przypadków Odry. Świnka, ospa i różyczka w dzisiejszych czasach nie są wcale ciężkie i nie ma potrzeby szczepić. Jedyny wyjątek przy różyczce, to dorosłe kobiety przed ciążą. W Polsce jest za dużo szczepień. W modelu szwedzkim niemowlak dostaje 3 szczepionki skojarzone, a nie 4.
      Szczepionki skojarzone, to koktajl 5 chorób, z których każa uszkadza system nerwowy. Jak niemowlak może bez szkód znieść 5 czynników uszkadzających układ nerwowy na raz, skoro nawet dorosły tego nie zniesie? To, że uszkodzeń nie widać od razu, nie oznacza, że ich nie ma. Skwalen zawarty w szczepionkach, powoduje, że dzieci stają się alergikami - potwierdzone oficjalnie w badaniach naukowych. Tomersal jest związkem etylortęci. Może być w organiźmie metabolizowana do metylortęci, która jest niesamowicie silną trucizną, odkładającą się na zawsze i uszkadzającą układ nerwowy. Dawka etylortęci w szczepionkach dla niemowlaków wynosi ponad połowę dawki śmiertelnej przy metabolizowaniu do metylortęci.

      Niemowlaki dostają koktajl bardzo silnych toksyn uszkadzających układ nerwowy, dlatego szczepionki przynoszą więcej szkody niż pożytku. Widać po dzisiejszych dzieciach jakie szkody wyrządza im mądrość ludzka. Nowe wynalazki w stylu ADHD, niższe IQ, problemy z nauką, epidemia depresji i innych chorób.

      Od lat nie zanotowano w Polsce ani jednego przypadku zachorowania na Tężec. Można się nim zarazić tylko tam. gdzie jest bydło. W mieście jest to raczej niemożliwe. I tak przy głębszej ranie lekarz zawsze podaje surowicę przeciwtężcową. Więc po co na to szczepić?

      Wmawiają wam, że dzieci nieszczepione zarażają innych. Innych, to znaczy kogo? szczepionych? A od kogo dzieci nieszczepione się zaraziły?

      Zarażają głównie dorośli i dzieci szczepione. To szczepionki w dużej mierze przyczyniają się do rozprzestrzeniania chorób. Do tego ogromny wpływ na masowe zakażenia mają strzykawki jednorazowe. W Afryce są zbierane przez dzieci i używane nawet 200 razy. Strzykawki są głównym źródłem epidemii w Afryce. A jeszcze większym źródłem epidemi na tamtym kontynencie są celowo zarażające ludzi koncerny farmaceutyczne. To są zbrodnicze syndykaty.
      Wszystko jest od lat ustalone i już dawno wielu z nas pisało jak to będzie, bo znaliśmy dokładnie ich plany. Wprowadzili Codex Alimentarius, rozprzestrzeniali choroby i wprowadzali ustawy o przymusowych szczepieniach. Zarabiają na tym biliardy dolarów rocznie. Kontrolują populację ludzką po przez jedzenie i leki. Jednym i drugim osłabiają organizmy, żeby leczyć lekami nieleczącymi. Zarabiają na lekach i żywności krocie setki razy przekraczające budżet Polski. Wszystkie te koncerny są ze sobą powiązane przez umowy, polityków, spółki córki.

      Można by o tym napisać książkę. Za jakiś czas czeka was wszepianie chipów pod skórę do pe łnej kontroli. Między innymi stąd przeszła w Polsce niezgodna z konstytucją RP ustawa o przymusowych szczepieniach wszystkich w razie epidemii i pełna swoboda dla Sanepidu.
      Pewnie nikt z was nie czytał tej ustawy? Ustawa nic nie precyzuje. Daje pełną swobodę. wy w pseudodemokratycznym kraju pod rządami socjalistycznych żydów nie macie nic do powiedzenia. Jesteście jedynie bydłem, jak to was określają rządzący z NWO.
      • polsz Re: Bunt rodziców. Dlaczego boją się szczepić dzi 06.09.12, 14:51
        cały Twój wywdó jest śmieszny, wprost zwala z nóg swoim debilizmem. Ale jeden fragment mnie rozśmieszył prawie do łez:
        "Od lat nie zanotowano w Polsce ani jednego przypadku zachorowania na Tężec. Można się nim zarazić tylko tam. gdzie jest bydło."
        mogłeś chociaż zajrzeć do wikipedii zanim napisałeś taki debilizm:
        "ężec (łac. Tetanus) – ciężka choroba przyranna zwierząt i ludzi. Tężec jest chorobą zakaźną (wywoływana przez czynnik zakaźny), ale nie zaraźliwą, ponieważ jej przyczyną są egzotoksyny (o charakterze neurotoksyn) wytwarzane przez laseczki tężca (Clostridium tetani).
        Tężec występuje na całym świecie. Zwierzęciem najczęściej zapadającym na tężec jest koń, który jest też naturalnym nosicielem tejże choroby. Inne zwierzęta, jak choćby psy, koty, bydło i świnie są mniej wrażliwe. Natomiast ptaki są odporne. Bardzo podatny jest człowiek.
        W Polsce w 1999 roku zarejestrowano 21, a w 2000 - 14 zachorowań na tężec[1]. Śmiertelność w wypadku zachorowania wynosi ok. 30%.
        Chorobę u ludzi i zwierząt powoduje Clostridium tetani, czyli beztlenowa orzęsiona laseczka wytwarzająca okrągłe spory, zwane też przetrwalnikami, umieszczone na końcach laseczki.
        Źródła zakażenia i patogeneza
        Spory po wniknięciu w tkanki, najczęściej po zranieniu lub skaleczeniu, przechodzą w postać wegetatywną poprzez proces kiełkowania spor. Rozwojowi sprzyjają warunki beztlenowe. Takie warunki spotykamy w ranach głębokich. '

        Praktycznie przy każdym głębszym skaleczeniu jeśli trafiasz do lekarza pytają kiedy byłeś szczepiony na tężec i gdy było to dawno podają szczepionkę. Dlatego coraz mniej jest zachorowań.
        Jeszcze w latach 60-tych w polsce rocznie chorował na tężca ok 300 osób z czego umierało prawie 100%. Dzięki szczepieniom choruje rocznie ok 20 osób, z tego umiera jakieś 30%.
        Dobitny przykład zbędności szczepionek
    • hermenegilda_zenia Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 10:29
      Jedynym sposobem na oszołomstwo antyszczepionkowe, które zagraża niestety innym, bo naprawdę nie interesuje mnie czy dziecko takiej durnej mamuśki czy tatuśka odejdzie na ten świat z powodu ich głupoty jest ustawowa regulacja podobna do tej jakie obowiązują w europejskich krajach, m.in. Wielkiej Brytanii, że bez zaszczepienia nie przyjmuje się do żłobka, przedszkola czy szkoły i wtedy skończyłoby się to bezmyślne powtarzanie bzdur za jakimiś skompromitowanymi "autorytetami" medycznymi..
      • bambinnoo [...] 06.09.12, 11:32
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • mariuszet Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 10:36
      Wolny obywatel nie oznacza nieodpowiedzialny i durny obywatel. Jeśli wolność się rozumie jako brak jakichkolwiek nakazów, to trzeba też brać odpowiedzialność za skutki takiej wolności-czyli jeśli dziecko cieżko zachoruje na którąś z chorób zakaźnych, a podlegających szczepieniu to leczenie na własny koszt i ewentualne kalectwo też. W latach 50-tych i 60-tych tysiące dzieci uratowano przed kalectwem poprzez obowiązkowe szczepienia na Heine-Medina. Szczepienia na choroby zakaźne są sprawdzone od dziesiątków lat i niosą minimalne zagrożenia. Opór przeciwko nim to jakiś wtórny analfabetyzm. Nie chciałbym być w skórze rodzica, którego dziecko zachoruje ciężko na jakąś chorobę zakaźną i np umrze, bo nie było szczepione.
      • bambinnoo Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 11:45
        Co do Heinego - Medina się zgodzę. Reszta to bzury. szczepionki na świecie wywołały więcej szkód niż pożytku. NIgdy nie udowodniono, że to głownie szczepionki wyeliminowały większość z tych chorób. Choć sa takie choroby, gdzie rzeczywiście szczepionki się do tego przyczyniły.
        weź pod uwagę, że kiedyś nie było higieny, czystej wody, środków odkażających, leków i był powszechny skrajny głód.
        Była masa wojen, które przyczyniały się do epidemii. wiele chorób wygasło wcale nie z powodu szczepień.

        Co do odpowiedzialności. to i tak w Polsce leczymy się na nasz koszt. pomimo, że płacimy składki na ZUS. Nikt mnie nie sponsoruje. Nawet na NFZ leczę się za moje pieniądze, bo przez 20 lat płaciłem składki.
        • polsz Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 14:55
          a tężec? błonica? krztusiec? Ospa?
          Jak wytłumaczysz, że choroby te praktycznie zanikły od czasu wprowadzenia obowiązkowych szczepień?
          Co jak nie szczepienia wyeliminowało wściekliznę czy pryszczyce u zwierząt?
      • arylyn Re: Odszczepieńcy 06.09.12, 12:20
        Jesli palacz zachowuje na raka pluc niech sam placi za leczenie, jesli grubas dostanie zawalu - niech sam placi za leczenie itp Dlaczego czepiasz sie TYLKO nieszczepionych. Poza tym nieszczepipne dzieci w wiekszosci unikaja szpitali i panstwowej sluzby zdrowia.
    • amrik Sredniowiecze wraca 06.09.12, 10:59
      Poziom umyslowy spada, niedlugo egzorcyzmy itp. beda na porzadku dziennym. Oczekujemy tez na stosy.
      • dean08 Re: Sredniowiecze wraca 06.09.12, 11:08
        Dziwna sprawa, że jedynym lekarzem który namawiał nas do ostrożności przy szczepionkach był ten, który jednocześnie (obok pracy jako lekarz-pediatra w przychodni) był lekarz zajmujący się powikłaniami poszczepiennymi. Przypuszczam, że się nie znał...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka