zdzisiek66 06.09.12, 14:03 Brawo, panie profesorze. O ile pierwotny pana felieton przeczytałem z niesmakiem, o tyle tym listem udowodnił pan swoją klasę. Gratuluję. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
joachim Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej ba... 06.09.12, 14:07 Cóż za piękna rozmowa ślepego z głuchym! A winni jesteśmy my wszyscy - my obywatele 'bo ten przepis jest dla mnie niewygodny, więc jest zły i mam go w nosie'. My urzędnicy 'bo nie chce mi się pomyśleć o wszystkich'. My ustawodawcy 'bo to przecież świetne prawo jest'. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 14:26 Pan Mikołejko może się przyczepić do każdej grupy społecznej. KAŻDEJ. Wszyscy mają coś na sumieniu i rowerzyści i kierowcy i górnicy i studenci, feministki, politycy, homoseksualisci, psiarze, kociarze, lekarze, księża, nauczyciele i uczniowie! O każdej z tych grup można napisać coś krytycznego. Tylko że innego poziomu wypowiedzi oczekuję od Dody, a innego od profesora z 30 letnim dorobkiem naukowym! Jesli profesor PANu zaczyna zachowywac się jak celebryta na 5 minut to jak to swiadczy o polskiej nauce? Odpowiedz Link Zgłoś
normalniejszy2 Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 15:19 sueellen napisała: >Jesli profesor PANu zaczyna zachowywac się jak celebryta na 5 > minut to jak to swiadczy o polskiej nauce? Takie niestety jest zapotrzebowanie polskich gazet. Żeby przebić się jako naukowiec, najlepiej powiedzieć coś kontrowersyjnego. Tak samo działa Kazimiera Szczuka, która przyznała wprost, że specjalnie czyni swoje wypowiedzi mocniejszymi, bo inaczej nie zaistniałaby w mediach. Tymczasem w Niemczech ludzie czytają nudne wywody Jurgena Haabermasa, który nie sili się na żadną kontrowersję. Cóż, inna kultura. My wolimy się obwiniać, mamy to we we krwi, taka jest cała nasza tradycja narodowa. I Mikołejko po części jest jej produktem, a po części odpowiada na jej zapotrzebowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ymiatacz Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 15:36 Mylicie dwa różne pojęcia.Między Specjalnie tworzeniem z siebie osoby kontrowersyjnej poprzez tworzenie takiego wizerunku, co nie zauważyłem u Pana profesora.A bycie osobą która która korzysta z wolności słowa i szczerze wyraża własne poglądy i myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
normalniejszy2 Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 22:12 > Mylicie dwa różne pojęcia.Między Specjalnie tworzeniem z siebie osoby kontrower > syjnej poprzez tworzenie takiego wizerunku, co nie zauważyłem u Pana profesora. > A bycie osobą która która korzysta z wolności słowa i szczerze wyraża własne po > glądy i myśli. A jak Pan rozróżnia te dwie rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
aaannemarie Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 16:33 Pan Profesor użył wcale niedobitnego języka na określenie zjawiska społecznego. Myślę, że gdyby jeździł komunikacją miejską, zwróciłby uwagę na notorycznie nie myjących się ludzi w każdym wieku. Smród nasz powszechny towarzyszy mi za każdym przejazdem. z chęcią widziałabym osobną debatę: ile razy /dzień/tydzień/miesiąc/rok myjesz się, bohaterski narodzie i dlaczego mam wąchać te cielska ( i głowy), sama kąpiąc się regularnie? Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej ba... 06.09.12, 14:20 Pan profesor ze swoją agresją i chamstwem powienien z PANU na taczkach zostać wywiezionym! Takie komentarze przystoją Dodzie, Wojewódzkiemu a nie naukowcom! Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 15:14 A może pan profesor miał ciężką szkołę życia? Wg "dzikiej, wózkowej baby" (określenie nie moje) traumatyczne przeżycia uprawniają do chamstwa, bezczelności i nie liczenia się z nikim. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 18:01 sueellen napisała: > Pan profesor ze swoją agresją i chamstwem powienien z PANU na taczkach zostać > wywiezionym! Skrzyknij paru jeszcze bałwanów i może wam się uda. Odpowiedz Link Zgłoś
rajmond Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 18:48 Przykro czytać te uwagi profesora, który odpowiadając wykoleił się z torów akademickiej rutyny i zaczął mówić niby "od siebie" a przy tym używając nieświeżej, co gorsza, niemądrej stylistyki. Szkoda bo list "dzikiej wózkowej matki" jest bardzo precyzyjny, odsłania wadliwe mechanizmy i tlumaczy motywy "dzikości". Wart jest mądrej i wnikliwej odpowiedzi. Takiej odpowiedzi profesor Mikołejko nie dał rady udzielić. W zamian dostaliśmy nędzną krotochwilę. Odpowiedz Link Zgłoś
kontakt_operacyjny Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 14:21 panie kochany, nie kompromituj sie pan juz bardziej, nie brnij pan w tę żenadę, odpuść pan... Odpowiedz Link Zgłoś
kontakt_operacyjny Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 14:44 ...bo jak człowiek widzi, zwłaszcza zaś inteligentny człowiek, że się tylko pogrąża, to chyba powinien spróbować się jakoś zreflektować... nie wiem, odpocząć albo przekierować tę energię, którą traci walkę z fantazmatem "dzikiej wózkowej baby" na napisanie kolejnego traktatu filozoficznego... Odpowiedz Link Zgłoś
wb40 Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej ba... 06.09.12, 14:22 Nie dalej niż kilka dni przed prof. Mikołejko podobne obserwacje miała moja żona. Narzekamy na edukację a fundament na której buduje się głupotę kładą takie mamuśki. Odpowiedz Link Zgłoś
vvidmo Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej ba... 06.09.12, 14:31 Ten człowiek ma 100% racji. Nie chodzi tu zresztą tylko o "wózkowe", ale o społeczeństwo w ogóle. "Mnie się należy", "ja chcę", "ja mogę", "ja mam prawo", "nie można mi zabronić" ale pozostałych ma się głęboko w d****. W wypadku "wózkowych" problem jest po prostu najlepiej widoczny. Aż strach myśleć co z ich dzieci wyrośnie. A na to wszystko, wtrącają się durne feministki i clou gdzieś umyka. Proszę. Apeluję, aby wszyscy wzięli sobie do serca zasadę: "wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka". Idziesz z dzieckiem na spacer, to go pilnuj. Nie pozwalaj mu robić wszystkiego, co mu się żywnie podoba. Mało to razy byłem świadkiem jak dzieciaki dokuczają innym dzieciom / niszczą plac zabaw / wydzierają się na całe osiedle, a mamusia-paniusia plotkuje z koleżanką (oczywiście w promieniu 30-40 metrów słychać na jaki temat) i tylko czasem rzuci: "No już Jasiu, bądź grzeczny"? A jaś dalej swoje... Decydujesz się na dziecko, to wychowaj je porządnie. Dla kontrastu - widzę też matki, którym zależy na dobrym wychowaniu dziecka, uprzejme, dzielące się 50/50 obowiązkiem wychowania ze swoim partnerem, wcale nie kury domowe. Niestety są w mniejszości... Odpowiedz Link Zgłoś
bolek_i_jego_worek Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 14:35 Przecież to Tusek promuje hasło "tu i teraz". Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 18:06 bolek_i_jego_worek napisała: > Przecież to Tusek promuje hasło "tu i teraz". A mówili, że facetom wszystko się z d..ą kojarzy... Odpowiedz Link Zgłoś
artur702 Chamstwo spowszedniało. 06.09.12, 14:38 Pleni się jak chwasty w polu. To dzięki Kaczyńskim i ich PiS-owskim mętom udajemy, że go nie zauważamy. Miernoty wyniesione na piedestały stanowią wzór zachowań dla rzesz miernot. Brak wychowania, brak manier, natarczywe chamstwo, zwalczanie autorytetów i zaciekła szujowatość pokazywane we wszystkich mediach przynosi rezultaty. Jeśli im wolno, to nam też. Tak. Miernotom wolno też. Odpowiedz Link Zgłoś
zofiadyrman Re: Chamstwo spowszedniało. 06.09.12, 14:47 Ależ ty masz sformatowany umysł, o rety. Które to PiS-owskie męty wykazały się chamstwem? Wojewódzki, Figurski, Węglarczyk? Albo Lis czy Kuźniar? Którzy poplecznicy Kaczyńskich zostali wyniesieni na piedestał? Niesiołowski, Kutz, Palikot? Bo przecież to do nich idealnie pasują twoje słowa: "Miernoty wyniesione na piedestały stanowią wzór zachowań dla rzesz miernot. Brak wychowania, brak manier, natarczywe chamstwo, zwalcz anie autorytetów i zaciekła szujowatość pokazywane we wszystkich mediach przynosi rezultaty. Jeśli im wolno, to nam też". Odpowiedz Link Zgłoś
l.m123 Re: Chamstwo spowszedniało. 06.09.12, 16:10 Obydwoje macie sformatowane umysły. To niesamowite, że jakikolwiek by nie był temat, zawsze muszą pojawić się trole, które sprowadzą dyskusję do POPiSowej rytualnej kłótni. Ostatni zaczęli trolować nawet na stronach naukowych... Odpowiedz Link Zgłoś
dakotatornado Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej ba... 06.09.12, 14:46 I dlatego nie będę miała dzieci - bo w tym kraju matka jest skazana na zostanie "dziką wózkową babą", albo zginąć. Poza tym wydaje mi się, że w przypadku każdego gatunku stworzenia matka jest niebezpieczna :) A Panu profesorowi życzę więcej rozumu i empatii - "zawsze znajdą się Eskimosi, którzy wypracują dla mieszkańców Konga Belgijskiego wskazówki zachowywania się w czas olbrzymich upałów". Odpowiedz Link Zgłoś
aaannemarie Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej ba... 06.09.12, 14:53 Jesli chodzi o gehennę sali porodowej i różne inne smaczki życia z małym dzieckiem w post-PRL-u, to przeszłam wiele podobnych schodów jak te opisane przez "wózkową babę". nigdy nie winiłam jednak ludzi spotykanych na ulicy i nauczyłam się zauważać innych. Tego nauczyłam też mojego syna: "Nie jesteś sam, twoja wolnośc kończy się tam, gdzie zaczyna wolność bliźniego". Kwestia wyobraźnie społecznej, wrażliwości i klasy. Dlatego popieram Pana Mikołejko. Odpowiedz Link Zgłoś
2_mirabelka40 Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 15:12 Wydaje mi się, że w tamtych czasach nam mamom nawet było nieco gorzej. Mojemu dziecku nie przyszłoby do głowy wiele zachowań absolutnie tolerowanych przez obecnych rodziców. Jest teraz fajnym dorosłym człowiekiem odpowiedzialnym za rodzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
aaannemarie Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 16:04 Tak, ludzie, którzy sami byli kochani i wychowani w sposób klarowny i otwarty, którym rodzice uzasadniali swoje wybory i objaśniali życie, będą też odpowiedzialnymi rodzicami. Ostatnio, we Włoszech, na lotnisku widziałam prawie "mamę Madzi". Czekająca do odprawy mniej więcej 19-letnia mama, szarpała 2-letnią dziewczynkę, która cicho marudziła. Karciła ją nużącym głośnym krzykiem ("zamknij się, bo dam ci w d...ę"), zwracając uwagę włoskich pasażerów. Niestety, stojące za nią 3 młode kobiety, raczej solidaryzowały się ("Nie masz jej z kim zostawić") niż dziwiły. Wiem, że pewnie nie powinna była mieć tego dziecka tak wcześnie, a może wcale, ale słowa usprawiedliwienia powoli zamarły mi na ustach. Jaką mamą, będzie tak mała żabcia, kiedy wyrośnie? I tu koło się zamyka. Nie wiem też, czy to kwestia pokolenia, bo spotykam też kochające cierpliwe młode mamy, nie zajmujące swoim macierzyństwem uwagi wszystkich wokół. Jednak coś jest na rzeczy i to u nas, w Polsce. We Francji np. ludzie żywo reagują, jeśli ktoś źle traktuje własne dziecko, uciekają się nawet do policji. Dziecko nie jest własnością rodzica, natomiast wymaga "przyłożenia" się, aby ' wyrzeźbić' wartościowego, życzliwego ludziom człowieka. Nie ma szkół dla rodziców, pozostaje wzorzec wyniesiony z domu. Jakie są niektóre domy, możemy się z przerażeniem domyślać. Odpowiedz Link Zgłoś
aaannemarie Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 18:44 Zapomniałam dodać, że wrzeszcząca mama i sympatyzujące dziewczyny były Polkami, sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
motylanoga71 Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 11.09.12, 14:44 oceniac oceniac oceniac. Odrazu wydalas wyrok na te 19 latke a moze dziewczynka marudzi tak od kilku godzin a poklady cierpliwosci nawet najszlachetniejszych nie sa niewyczerpywalne. Od kiedy jestem rodzicem inaczej patrze na takie zachowania - bicia dzieci nietoleruj dodam celem wyjasnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
vvidmo Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 15:32 I to się pani chwali. Odpowiedz Link Zgłoś
aaannemarie Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 15:44 "Problem" w tym, że jestem feministką :). Te mamusie wrzeszczące na dzieciaki, zamiast je przytulić to nie feministki, bynajmniej. Wręcz przeciwnie. Zresztą u nas, w Polsce, może do feminizmu nie należy się przyznawać, będąc uteraną żoną i matką :) Odpowiedz Link Zgłoś
haniiii Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej ba... 06.09.12, 14:54 na co dzień mam wątpliwą przyjemność współpracować z "kwiatem polskiej nauki" i z dnia na dzień coraz bardziej jestem przekonana, że im wyższy stopień naukowy, tym niższa jakość wykonywanych prac ... do tego niższy poziom kultury osobistej, mniej rozbudowane zdania, prostsze słowa ... coś niepokojącego dzieje się na tym świecie;/ Odpowiedz Link Zgłoś
gobi05 Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 15:43 > tym niższa jakość wykonywanych prac ... do tego niższy poziom > kultury osobistej, mniej rozbudowane zdania, prostsze słowa ... To, że profesor nie konstruuje rozbudowanych zdań wielokrotnie złożonych, podobnie jak proste, zrozumiałe słownictwo, to się akurat chwali. Dzięki temu jego wypowiedzi są zrozumiałe, a o to właśnie chodzi w wypowiedziach - żeby być zrozumianym. I to niezależnie, czy ma się umiarkowane poglądy, czy kontrowersyjne. Nie podoba mi sie jedynie jego sposób myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
uciekinierzwariatkowa Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 15:02 Obawiam się, że "dziennikarka" Aleksandra Szyłło nic z tego co pan napisał nie zrozumie, tak jak nic nie zrozumiała ani z pańskiego pierwszego felietonu ani z rozmowy w TOK FM. Nic dziwnego, że pracę znalazła w GW, gdzie jak widać po każdym kolejnym naszpikowanym żenującymi błędami artykule, zatrudniają przeważnie tylko funkcjonalnych i rzeczywistych analfabetów. Odpowiedz Link Zgłoś
white_lake bardzo mi się podoba odpowiedź pana profesora 06.09.12, 15:13 na rozindyczenie tamtej pani można tylko napisać coś od czapy, bo rzeczowa polemika z emocjami jest niemożliwa całego felietonu w WO Extra nie czytałam, ale z tego, co widziałam, obserwacje pana Mikołejki pokrywają się z moimi wrażeniami ostatnio coś niedobrego dzieje się z rodzicielstwem, a z matkami w szczególności, bo to zwykle one zajmują się najmłodszymi dziećmi niedawno w WO pojawił się list (albo fałszywka) jakiejś młodej mamy, która miała wspaniałą pracę w korporacji i shoppingi i lunche i nie wiem co jeszcze, a potem urodziła dziecko i od prawie roku nie przeczytała książki, nie obejrzała wiadomości, ba, nie ma nawet czasu obciąć sobie paznokci! owszem, opieka nad niemowlęciem pochłania czas, ale żeby aż tak? przecież to chore, ale kobiet podobnie podchodzących do macierzyństwa jest niestety więcej no i ta roszczeniowość, to czczenie potomka jako pępka świata, a kto tego nie podziela, ten cham, świnia i faszysta jakiś rok temu była w Niemczech afera, bo w pewnej berlińskiej dzielnicy, gdzie jest dużo knajp i jeszcze więcej dzieci, jakiś właściciel knajpy wyznaczył jedną salę dla gości bez dzieci, żeby można było spokojnie poczytać gazetę albo posiedzieć w ciszy, powtarzam: jedną salę, oprócz tego była druga dostępna dla wszystkich, ponadto jest tam w okolicy milion knajp i innych przybytków dla dzieci, gdzie mogą raczkować, ślinić, hałasować, ile tylko zechcą, i co? i rozpętała się afera, że dzieci są dyskryminowane! więc jest to zjawisko nie tylko polskie, ale przez to wcale nie mniej wkurzające czy uciążliwe, przez malejący przyrost naturalny i kulturę konsumpcyjną dziecko staje się jakimś bożkiem, fetyszem, którego posiadanie ma dawać jakieś szczególne prawa, wyróżniać i nobilitować - ta postawa będzie miała jakieś niedobre konsekwencje, za kilkanaście lat społeczeństwa będą się składały z kalek emocjonalnych sama niedawno miałam małe dziecko i już wtedy mnie to wkurzało, dziecko się ma, obwozi, obnosi, zamiast po prostu z nim być, zajmować się, rozmawiać, słuchać go, bawić się z nim, po prostu widzieć w nim człowieka, a nie problem, przedmiot do chwalenia się czy zadanie do wykonania małe dzieci na przykład nie potrafią się bawić z rówieśnikami, tymczasem wiele osób myśli, że wystarczy wsadzić malucha do piaskownicy i ma być szczęśliwy, ile razy musiałam do zabawy z moim dzieckiem włączać jakiegoś obcego malucha, który nas zaczepiał, bo snuł się opuszczony i znudzony, a matka (czy ojciec) akurat gadała i nie zwracała uwagi albo paliła papierosa dużo by pisać, mam tylko nadzieję, że ta debata otworzy oczy choć kilku osobom Odpowiedz Link Zgłoś
gobi05 Re: bardzo mi się podoba odpowiedź pana profesora 06.09.12, 15:45 > ostatnio coś niedobrego dzieje się z rodzicielstwem, > a z matkami w szczególności Tak, rzeczywiście dzisiajsza młodzież to jakaś taka do niczego jest. Za moich czasów, to... Odpowiedz Link Zgłoś
normalniejszy2 Mikołejko przegrał 06.09.12, 15:14 Na zarzut o mizoginizm odpowiedział mizoginiczną ironią. W moich oczach więc przegrał, bo nie odniósł się do bardzo sensownego argumentu czytelniczki. A co więcej, nie był w stanie wyjść poza dyskusję, i potraktować jej listu nie osobiście, tylko jako symptom zjawiska społecznego. Czy tak trudno zrozumieć, że człowiek który musi wszystkiego się dopraszać z uwagi na to, że wyszedł z domu z wózkiem, po kilku miesiącach adaptuje się do tej sytuacji i wchodzi w rolę. A rozwrzeszczane dzieci są tego efektem. Nie da się wychować spokojnych dzieci, jeżeli człowiek sam nie ma szans być spokojnym. A jak być spokojnym, kiedy nie ma gdzie przewinąć dziecka? Model macierzyństwa, który Mikołejko (i ja też!) chciałby widzieć w Polsce, to model Szwedzki. Szwedki spotykają się w kawiarni, przyprowadzając ze sobą niemowlęta i kilkuletnie dzieci. I o dziwo, w czasie tygodniowego pobytu w Szwecji, nigdy nie byłem świadkiem sytuacji, żeby te dzieci zachowywały się za głośno. Nawet niemowlęta kwilą tam ciszej i krócej! I ja wiem dlaczego. Otóż prace dziecięcych psychologów klinicznych udowodniły (na tyle, na ile można coś udowadniać w naukach humanistycznych), że dziecko głęboko rezonuje z nastrojami rodzica. Wewnętrzny spokój rodzica, który jest pewien że wszystkie niezbędne rzeczy są zapewnione (toaleta dostosowana do dzieci, miejsce na przewinięcie pieluchy, ba, nawet dyspenser z pieluchami!), sprawia że dziecko też jest spokojne. I nie ma nic dziwnego w tym, że polskie dzieci nie są spokojne, ani ich rodzice. Nie ma toalet dla dzieci, nie ma przejść dla wózków, przeprawa przez miasto to permanentny stres dla rodzica - stres, z którym dziecko rezonuje. Jest też coś w zarzucie, że to pokolenie Mikołejki urządziło tak polskie miasta. Nie sami mężczyźni oczywiście, bo kobiety mimo że w efekcie poszkodowane, same współpracują. Nazywa się to przemocą symboliczną. Ale zarzut wciąż ma siłę: otóż gdyby mężczyźni z pokolenia Mikołejki zwracaliby więcej uwagi na potrzeby matek z dziećmi, to miasta wyglądałyby inaczej. Przekonanie, że dziecko jest sprawą matki, przyczynia się do bagatelizowania ich potrzeb. Odpowiedz Link Zgłoś
nazikomunista_back Re: Mikołejko przegrał 06.09.12, 15:54 Pozwolę sobie zrównać swój własny mizoginizm z mizoginizmem profesora 2+2=4 !!!!! (te wykrzykniki to dla nadania mojej mizoginii odpowiednio agresywnej wymowy) Odpowiedz Link Zgłoś
normalniejszy2 Re: Mikołejko przegrał 06.09.12, 16:39 I co Pan chciał przez to powiedzieć? Że matematyka jest po stronie Mikołejki? Po pierwsze nie matematyka, tylko logika jeżeli już. Po drugie, w naukach humanistycznych nic nie jest kwestią logiki, bo logika rozstrzyga tam, gdzie fakty nie podlegają interpretacji. Tu natomiast pierwszy etap to założenia, drugi to interpretacja, a dopiero trzeci to nadanie wszystkiemu logicznej formy. Kłótnia między profesorem a jego przeciwnikami nie dotyczy więc logiki, tylko założeń i interpretacji. W naukach humanistycznych logiczny może zaś być każdy pogląd, tak Mikołejki jak i mój - pod dwoma tylko warunkami, aby był spójny wewnętrznie i nie kłócił się z wiedzą naukową. Nie wierzę też, że kieruje się Pan logiką, ani że jest ona po Pana stronie. Gdyby bowiem tak było, to musiałby Pan zwrócić uwagę na różne niespójności u Mikołejki. Na przykład na tą, iż zarzuca czytelniczce, że oskarża go ona o różne rzeczy na które osobiście nie miał żadnego wpływu (stan szpitali, dostępność miast dla wózków), po czym sam oskarża ją o obelgi, jakimi obdarzyła go nie ona, tylko różni forumowicze. Stosuje więc Mikołejko podwójne standardy w dyskusji, co jest sprzeczne z logiką. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Pomimo żem kobita... 06.09.12, 18:24 nazikomunista_back napisał: > Pozwolę sobie zrównać swój własny mizoginizm z mizoginizmem profesora > > 2+2=4 !!!!! To jeszcze ja: 2 + 2 + 2 = 6 Odpowiedz Link Zgłoś
ratchen Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej ba... 06.09.12, 15:14 Popieram Pana profesora w 100%. Jestem ojcem 5-cio miesięcznego berbecia; od kilku lat mam wątpliwą przyjemność mieszkać w bloku, w którym większość stanowią rodziny z małymi dziećmi właśnie...KOSZMAR - ledwo da się wytrzymać hałas i bałagan, jaki te dzieciaki powodują, pod 'bacznym okiem' rodziców. Rodzice są oczywiście przy tym obecni, ale nie reagują, a nas - wtedy jeszcze bezdzietnych - wyśmiewano i pokazywano palcami, kiedy próbowaliśmy reagować i prosić (podkreślam; prosić) o zajęcie się dziećmi. Terroryzm to odpowiednie, choć nie wiem, czy nie zbyt łagodne, słowo. W momencie, kiedy urodziło nam się dziecko, od części z nich usłyszeliśmy - "no to teraz wiecie jak to jest i teraz nas zrozumiecie i się do nas przyłączycie". Otóż NIE - co prawda wiem, jak to jest, jak człowiek po 10 godzinach pracy wraca do domu i nie ma siły nawet mrugać, że o opiece nad berbeciem nie wspomnę, ale NIE - nie zrozumiem i nie będę powielał tego wzorca pt. "moje dziecko jest najważniejsze" i NIE będę skazywał reszty mieszkańców na wrzaski i bezkarny wandalizm mojego dziecka tylko dlatego, że nie chce mi się nim zajmować. Strach co z tych - nie boję się użyć tego słowa - rozwydrzonych bachorów wyrośnie. Egocentryczne, aspołeczne, nie mające za grosz empatii chamstwo. I jeszcze większy strach pomyśleć jakie w przyszłości szanse z nimi będzie miało moje dziecko, które zamierzam wychować w zupełnie inny sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 15:44 Oby więcej taki rodziców, jak Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
martix22 Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 07.09.12, 12:45 Fakt, oby jak najwięcej. Obawiam się jednak, że tak czy inaczej tacy rodzice (podkreslam rodzice, nie matki wyłącznie) będą, jeśli juz nie są w mniejszości. Sama od kilku miesięcy zastanawiam się jak wychować moje dziecko na kulturalną i rozsądną osobę, kiedy wokoło panuje agresja, chamstwo, tumiwisizm i kult lenistwa, tak intelektualnego, jak i związanego z miganiem się od jakiejkolwiek pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
tutejszy2012 Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 07.09.12, 15:51 Jest nas więcej:) Odpowiedz Link Zgłoś
clarence Brawo Panie profesorze 06.09.12, 15:29 List rewelacyjny.Też jestem kanibalem. Nie ma szans by wiatraki zastanowiły się nad Pańskimi słowami - GUILTY i szlus ! ps jak zaczną Pana wieśc na stos,daj Pan znac,przyjadę w te pędy ze Śląska bo byłoby miło smażyc się w Pańskim towarzystwie :) Odpowiedz Link Zgłoś
ymiatacz Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej ba... 06.09.12, 15:57 Tak jest dobrze pisze. Trzeba w końcu zrozumieć, że to kobiety na tym świecie są złe a nie my mężczyźni. Chociaż one chciałyby żebyśmy myśleli odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi05 Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej ba... 06.09.12, 16:28 Niestety, jak się już chlapnęło ozorem, to teraz nie wystarczy sprowadzanie rzeczy do absurdu. Trzeba zastanowić się nad sobą i umieć się przyznać do pomyłki lub błędu. >>Wspólnie z innymi mężczyznami mojego pokolenia urządziłem Pani Szyłło i Jej właśnie urodzonemu dziecku katownię "w szpitalu publicznym<< Owszem, szanowny Profesorze Filozofii. Został Pan państwowo uznanym autorytetem w dziedzinie filozofii, od lat należy Pan do elity kształtującej MYŚLENIE w naszym państwie. To nie pani Aleksandra miała wpływ na nauczanie o etyce pracy, stanowieniu prawa i praktyce politykowania. Przynależnośc do elity to nie tylko wpływy, to również obowiązki. To, jak politycy traktują (finansują) służbę zdrowia, jaki jest etos pracy pielęgniarek i lekarzy, to również Pański brak zasług. Nie ma co kpić. >>znane subtelne wezwanie: "Spieprzaj dziadu!"<< Poprzednio była "hiszpańska inkwizycja", teraz inny cytat z zasobu natrętnie lansowanych memów. Co wypowiedź, to ukłon w stronę PO. Pan umie się przymilić... >>zupełnie paskudnie i bez sensu domagam się, żeby Pani Aleksandra, Jej dzieci, zwolenniczki i przyjaciółki zechciały przestrzegać przepisów prawa (...) artykułów 144 i 145 zabraniających deptania i niszczenia zieleni<< Podobno w brytyjskim prawie jest przepis mówiący, że kobieta w ciąży może sikać gdzie tylko sobie zechce. Najwyraźniej brytyjczycy pod pewnymi względami są bardziej od nas wyluzowani. Albo mają inaczej postawiane wartości, szczególnie odnośnie fizjologii i zieleni. A może mają po prostu więcej zwyczajnej ŻYCZLIWOŚCI? Jak oni się tego nauczyli? >>Nie godzę się też, by poprzestać na jednym tylko przykładzie, potęgując swe grzechy ponad wszelką możliwą miarę, by dwudziestoparoletnia pannica z rozwydrzonym dzieciakiem "gdzieś w okolicy" (bo nie tuż przy niej) groziła paluchem dwukrotnie starszej kobiecie<< A cóż to, starsza o dwadzieścia lat kobieta, to jakaś świętość jest? Dorosłe obie, dlaczegóż więc jakaś wymiana zdań staje się nagle tak gorszącą? Że niecenzuralne? To rzeczywiście nieładnie, ale też nie zbrodnia. Właściwą miarę przykładajmy. Ja bym apelował o więcej luzu, życzliwości i wyrozumiałości do obu. >>zarówno Pani Aleksandra, podobnie jak inne, wspierające ją przedstawicielki pewnego interesu grupowego o dyskusyjnych nierzadko roszczeniach i oczekiwaniach, zechcą zrozumieć, przynajmniej po części, to co napisałem i co powiedziałem<< Nie jestem przedstawicielką, ale owszem - zrozumiałem po części. Ma Pan pretensje do młodych matek w Polsce, z różnych powodów. - jednym z tych powodów jest, że wyjeżdżają do Wielkiej Brytanii i dopiero tam rodzą dzieci; - drugim z powodów jest, że rodzą te dzieci i biorą od brytyjskiej królowej należne im zasiłki; - trzecim jest, że niektóre z tych co w Polsce zostały i urodziły, są czasami uciążliwe dla otoczenia. Z reguły wtedy, gdy mają pod opieką dziecko, gdy prowadzą wózki w przestrzeni publicznej, gdy nie tresują swoich dzieci. Prosze nie czepiać się dorosłych ludzi o ich wybory, na przykład decyzje o emigracji. Mają prawo do takich decyzji, a panu nic do tego. Prosze nie czepiać się polskich bab wózkowych o to, że polskie matki w UK biorą tam zasiłki - to im się normalnie należy. Proszę nie czepiać się matek w Polsce, że nie umieją swoich dzieci wychować. Z dziećmi różnie bywa, bywają okresy "diabełka" i "aniołka". Bywa tak, że dziecko właśnie uczy się chcieć i żądać, i rzuca się z krzykiem na podłogę w sklepie, żeby wymusić zakup zabawki - a panu może się nie podobać, że matka bierze dzieciaka na przeczekanie, ale tak to właśnie należy robić. Może się panu nie podobać, że dzieci biegają po trawie albo sikają pod drzewkiem, ale (proszę mi wierzyć) to wcale nie jest takie złe w wymiarze społecznym. Nie ten jest mądry, kto mówi wszystko co tylko pomyśli... Odpowiedz Link Zgłoś
blackpieter Komu odpowiada prof. Mikołejko? 06.09.12, 16:55 Programu nie ogladalem i nie wiem co i jak bylo powiedziane. Wydaje mi sie, ze pan profesor Mikolejko mowil o coraz szerzej pleniacym sie chamstwie we wszystkich warstwach spoleczenstwa - w tym matek z wozkami. Gwaltownie postepujace schamienie spoleczenstwa jest faktem. Ale zadne uogolnianie nie ma racji bytu - ze wlasnie ta grupa spoleczna (matki z malemi dziecmi) jest gorsza niz inne. Jednakze, nalezy tez stwierdzic, ze trudnosci i przeszkody jakie maja kobiety - i mezczyzni tez! - z wlasciwym wychowaniem swoich dzieci, w zadnej mierze nie uzasadniaja chamstwa ani braku poczucia odpowiedzalnosci za swoje pociechy. Odpowiedz Link Zgłoś
johanek4e Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej ba... 06.09.12, 17:16 Dyskusja spóźniona o jakieś 15 lat - ale wtedy trzeba było "schładzać gospodarkę" a nie myśleć o nadchodzącej demograficznej "czkawce"...Rozżalenie i sarkazm prof.Mikołejko jest dla mnie jak najbardziej na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
prezi777 Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej ba... 06.09.12, 17:55 Kurde, filozof z koziej d... Cała ta dyskusja opiera się na osobistych obserwacjach profesora? Czyli profesor wydaje sądy ogólne w oparciu o kilka przypadków? No kurde, wnioskowanie, że ho ho. Fajnie sprawdza się u cioci na imieninach. Jeśli zatem powiem, że profesor to kretyn to mogę wydać ogólny sąd, że profesorowie filozofii to kretyni? Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 18:40 prezi777 napisał: > Jeśli zatem powiem, że profesor to kretyn to mogę wydać ogólny sąd, że profesorowie > filozofii to kretyni? Nie. Raczej, że autor powyższej wypowiedzi to KRETYN. Odpowiedz Link Zgłoś
prezi777 Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 18:45 Fajnie odniosłaś się do wydawania sądów ogólnych z kilku przypadków. Rzeczowo bardzo. Czy jeśli powiem, że jesteś kretynem to mogę też z tego wnioskować, że ludzie w twojej miejscowości to kretyni? Odpowiedz Link Zgłoś
prezi777 Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 18:49 To jest odpowiedź na pytanie o wydawaniu sądów ogólnych z jednego przypadku? Mnie nazywasz kretynem? Odpowiedz Link Zgłoś
prezi777 Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 18:56 Jestem kretynem bo nie wydaję sądów ogólnych w oparciu o kilka przypadków? Odpowiedz Link Zgłoś
prezi777 Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 19:01 Jestem kretynem bo nie wydają sądów ogólnych w oparciu o kilka znanych mi przypadków? Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 07.09.12, 07:15 prezi777 napisał: > Jestem kretynem bo nie wydają sądów ogólnych w oparciu o kilka znanych mi przyp > adków? A nie mówiłam? Kretyn i to razy pięć. Odpowiedz Link Zgłoś
bazbaz73 Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej ba... 06.09.12, 18:02 No coz panie Mikolejko... Nalezy sie panu "karny Korwin". Na razie malutki, ale ciezko pracuje pan na duzego "karnego Korwina". tomaszmachala.natemat.pl/29999,karny-korwin-antynagroda-za-glupie-gadanie-dzis-dla-jkm-i-donalda-tuska Odpowiedz Link Zgłoś
motylanoga71 Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 11.09.12, 14:50 a czy Korwin Mikke dostanie tez takiego Korwina za wypowiedz o niepelnosprawchych chocby? Czy tez ma go przyznanego dozywotnio ? bazbaz73 napisał: > No coz panie Mikolejko... Nalezy sie panu "karny Korwin". Na razie malutki, ale > ciezko pracuje pan na duzego "karnego Korwina". > tomaszmachala.natemat.pl/29999,karny-korwin-antynagroda-za-glupie-gadanie-dzis-dla-jkm-i-donalda-tuska Odpowiedz Link Zgłoś
boykotka Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej ba... 06.09.12, 18:06 Powiem tak. Nic mnie bardziej nie wnerwia a właściwie doprowadza do rozpaczy, niż "radosny" wrzask małych dzieci. Gdy mówię o tym głośno, jestem poczytana za wariatkę. Ale nadejdzie dzień, w którym nie wytrzymam i wezwę policję z informacją, że ktoś znęca się nad dzieckiem, gdyż ono wyje jakby go ze skóry obdzierano. Mam nadzieję, że to już przemówi do szanownych mamuś dosadnie. Tłumaczenie tu nic nie wskóra. Odpowiedz Link Zgłoś
prezi777 Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 18:10 Żałosna jesteś. To dzwoń na Policję, a nie groź. Pomogę ci: dzwoń 997. Teraz jesteś jak żarówka osram. Wisi i grozi. Odpowiedz Link Zgłoś
przechrztaimason Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 18:24 No właśnie o tobie profesor pisze. Cham do kwadratu nie zastanawiający się jak okalecza własne dziecko traktując je jak instrument do wymuszania wszelkich przywilejów na otoczeniu. Bo poza tym nie ma bladego pojęcia do czego dziecko służy. Może wytłumaczysz dlaczegotakie jak ty traktują urodzenia dziecka jak szczytowe osiągnięcie zycia, po którym im sie już wszystko należy. Otóż tak naprawdę rola matki jak i ojca zaczyna się w momencie urodzin, a nie kończy. Puszczenie dziecka samoposa niewiele sie różni od porzucenia go w lesie. Dziecko to nie pies. Dać michę, wyprowadzić na spacer, poklepać, od czasu do czasu umyć. Odpowiedz Link Zgłoś
prezi777 Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 18:43 Idź się walnij w głowę. Jak widzę, że ktoś popełnia przestępstwo/wykroczenie to dzwonię na Policję/do Straży Miejskiej. Nie grożę nieokreślonym osobom na żadnym forum. Z czego wnioskujesz jak traktuję swoje dziecko? Z tego, że nie grożę jak żarówka osram tylko dzwonię na Policję/do SM? Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 ''Dzikie wózkowe" były zawsze 06.09.12, 18:48 przechrztaimason napisał: > No właśnie o tobie profesor pisze. Fakt, jego posty dowodzą, że on był chowany przez "dziką wózkową". Odpowiedz Link Zgłoś
prezi777 Re: ''Dzikie wózkowe" były zawsze 06.09.12, 18:50 Bo wiem co to jest wnioskowanie indukcyjne? To chyba dobrze świadczy o osobie, która mnie wychowała? Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: ''Dzikie wózkowe" były zawsze 07.09.12, 07:18 prezi777 napisał: > Bo wiem co to jest wnioskowanie indukcyjne? To chyba dobrze świadczy o osobie, > która mnie wychowała? Oczywiście, naturalnie, masz rację w 100 procentach, tylko się odczep. Odpowiedz Link Zgłoś
prezi777 Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 18:53 Profesor pisze u ludziach, którzy nie spekulują i nie wydają sądów ogólnych opartych na kilku przypadkach? Odpowiedz Link Zgłoś
prezi777 Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 18:55 Profesor pisze u ludziach, którzy nie wydają sądów ogólnych w oparciu o kilka przypadków? Odpowiedz Link Zgłoś
prezi777 Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 18:56 Profesor pisze o tych, którzy nie wydają sądów ogólnych w oparciu o kilka przypadków? Odpowiedz Link Zgłoś
prezi777 Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 19:02 Prof. pisze o tych co nie wydają sądów ogólnych w oparciu o kilka znanych im przypadków? Odpowiedz Link Zgłoś
aaannemarie Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 18:48 Nie jest żałosna. Ma rację. piszę o tym powyżej. Rzecz w tym, że policja nasza się do takich interwencji nie nadaje. Jest odbiciem społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
prezi777 Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 19:00 "Ale nadejdzie dzień, w którym nie wytrzymam i wezwę policję". Nie rób z niej głupiej. Tak napisała. Tłumaczę. Nie dzwonię, ale zadzwonię. A teraz się z wami tym podzielę. Odpowiedz Link Zgłoś
boykotka Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 07.09.12, 06:25 prezi777 napisał: > Żałosna jesteś. To dzwoń na Policję, a nie groź. A dlaczego ? Bo uważam, że normalny człowiek nie wyje ??? A raczej, że wyje jak mu się krzywda dzieje ? Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 11.09.12, 15:06 boykotka napisała: > uważam, że normalny człowiek nie wyje to źle uważasz. w pewnym wieku normalny człowiek uważa za krzywdę rzeczy, które krzywdą nie są. w dodatku poza wyciem nie dysponuje innymi sposobami komunikacji. ergo może wyć częściej, niż 'jaźnie panięka' by sobie życzyła. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: buc i idiota 06.09.12, 18:12 grundol1 napisał: > Skończcie promować tego buca i idiotę. Tego nawet nie da się komentować. To po co udajesz, że masz coś do powiedzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
mvhf Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej ba... 06.09.12, 18:13 "Dzika wózkowa" ma rację żądając przywilejów. - "Warszawa powiśle" ma rację żądając zniesienia ciszy nocnej. Może ich skonfrontować? Wygra silniejszy. Może wszystkie spory powinny być rozstrzygane na drodze walki. Zostanie najsilniejszy i najbardziej bezwzględny. A słabi, chorzy, starsi, biedni odejdą w niebyt, tam gdzie ich miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
aaannemarie Re: Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej 06.09.12, 18:50 Według Korwina :) (patrz ostatnie wypowiedzi o niepełnosprawnych) Odpowiedz Link Zgłoś
wiechuta Prof. Mikołejko odpowiada ''dzikiej wózkowej ba... 06.09.12, 18:46 Dziękuję Panie Profesorze, że nie daje się Pan zakrzyczeć rodzicielkom, które i tak nie zrozumieją tego co stara się Pan im wytłumaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś