Dodaj do ulubionych

Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są obu...

15.09.12, 20:02
Bardzo dobrze. Rodzice powinni oburzyć się ... na samych siebie. To oni są odpowiedzialni za wychowanie swoich dzieci. Wiem, wiem - powiecie, że to były inne czasy, ale kiedy ja się w domu skarżyłem na nauczyciela to rodzice zawsze brali jego stronę a nie moją. Mieliśmy respekt dla nauczycieli. Tak, to byli w większości ludzie na ten szacunek zasługujący, ale daleko nie wszyscy.
Obserwuj wątek
    • art.usa.live Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są obu... 15.09.12, 20:11
      Prawidłowo!
      Pieniądze podatników nie służą wysiedzeniu godzin nieukom bez dyscypliny.
      Wszystko jedno w jakiej sytuacji się ten jeszcze dziś młody człowiek znajduje,
      będzie potrzebna samo dyscyplina.
      Jeżeli jej tu się nie nauczą, to pozostaje miotła i taczka w pracach społecznych.
      Gdyby tego nie zrobiła, pokazała by młodym kretynom,
      plecy bezsilności, i bezprawia.

      Niema wolności bez wzajemnego zrozumienia.
      Albert Camus
      • cajmero Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 21:34
        NUCZYCIELKO, POWINNAŚ DOSTAĆ NAGRODĘ OD KOMOROWSKIEGO! Draństwo w wykonaniu tych uczniów i ich kretyńskich rodziców musi być ukarane i nagłośnione. Wychodzi bezstresowe wychowanie, idea "róbta co chceta", przedstawianie za autorytety kuklińskiego czy innych zdrajców, likwidacja poboru do wojska.
        Nauczyciel też ma jedno życie i sie wq...ć nie musi z dziećmi mogącymi sprawiać problemy.
        DOŚĆ BIERNOŚCI. Nie można po dobroci, nie można inaczej to trzeba tak.
    • redix68 W dawnych, dobrych czasach nauczyciel i rodzice 15.09.12, 20:25
      mówili jednym głosem. Dzisiaj rodzice wspierają swoje dzieci w naturalnym konflikcie z nauczycielami. Skutki widać...
    • adamp_314 Rzeczy ważne 15.09.12, 20:28
      "karalność jest bardzo ważna" ale ważna jest też edukacja. Jak reszta klasy nie może się uczyć przez grupkę rozrabiaków to jest w porządku? A dobrze dobrany wyrok może ocucić rozpieszczonych wyrostków i jeszcze im to na dobre wyjdzie. Postulowałbym prace społeczne...
      • zdumionyedek Re: Rzeczy ważne 15.09.12, 20:38
        jak najbardziej sie zgadzam
        to co sie dzis dzieje w szkolach, wola o pomste do nieba
        kiedys, jak sie rodzic dowiedzial od nauczyciela o zlym zachowaniu dziecka, rodzic bral pas i wszystko wracalo do normy
        i mlode pokolenie mialo szacunek do starszych
        dzis.....
        szkoda gadac
        • lukilukk Re: Rzeczy ważne 16.09.12, 00:36
          ... a karą powinno być przede wszystkim przeniesienie do innego gimnazjum oddalonego od obecnej placówki o minimum kilkanaście kilometrów. Każdy z obwinionych w sprawie do innego. Wtedy gó...arz zrozumiałby błąd a nowe środowisko spełniłoby rorę terapeutyczną bo skutecznie "wycisza" nowego.
          Poczuliby też rodzice bo ktoś takiego idealnego wychowanka musi zawieśc albo dać kasę na dojazdy.
          Powinno się też zniesć obowiązek gimnazjalny. Niech kończą edukację na podstawówce, niech idą w dorosłe do roboty za najniższą krajową. To będzie super lekcja bez trzymanki.
        • ng1tzb10 Re: Rzeczy ważne 16.09.12, 22:56
          W moim przypadku nie był to sznur od źelazka.
    • amgam0 Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są obu... 15.09.12, 20:56
      pozwy do sadu przez nauczycieli powinny sie "upowszechnic" gdyz najczesciej nauczyciel nie dysponuje juz zadnym innym skutecznym srodkiem do zapobiegania wybrykow coraz bardziej zuhwalej mlodziezy; sady rowniez powinny nie odstepowac od karania,bo w przeciwnym razie jeszcze bardziej rozochoci to nasz kwiat mlodosci....
      • ellape Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 15.09.12, 21:49
        Popieram!
    • way6 Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są obu... 15.09.12, 21:15
      i bardzo dobrze!!! Popieram! Tak powinno się z debilami robić!
    • ers12 Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są obu... 15.09.12, 22:02
      Bardzo dobrze zrobiła nauczycielka. Czas ukrócić to chamstwo. Za winy musi być kara. Dziwi mnie oburzenie rodziców. Pewnie w domu dzieciaczki tak samo się zachowują, dlatego zdaniem rodziców wszystko jest OK. A nie jest.
    • rockville Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są obu... 15.09.12, 23:40
      Dzisiejsi gimnazjalisci ponad 12 lat byli zywieni metalami ciezkimi zawartymi w solli drogowej . Kiedy dzisiejsi 12 - latkowie zaczna gimnazjum , debilizm wsrod tego pokolenia bedzie tak powszechny , ze polowe szkol trzeba bedzie zamienic na szkoly specjalne .
      • monop2 Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 00:05
        Efekt soli drogowej już teraz widać na tobie.
        • rockville Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 00:41
          monop2 napisał:

          > Efekt soli drogowej już teraz widać na tobie.
          Obawiam sie , ze bedziesz musial przez chwile myslec.... Dlaczego glupi Niemcy czy Francuzi nie sypia do jedzenia soli drogowej , pomimo , ze polscy naukowcy udowodnili , ze sol drogowa jest zdrowsza ???? Dlaczego nie uzywaja wielokrotnie tanszej soli drogowej ???? Dlaczego o wyzszosci soli drogowej udalo sie przekonac tylko Polakow ???? Odpowiedz jest prosta : po 12 latach sol drogowa zawierajaca olow , kadm , nikiel zabila wielkie ilosci komorek mozgowych spoleczenstwa , ktore , ubezwlasnowolnione , uwierzy w propagande poniewaz stracilo zdolnosc krytycznego myslenia .
          • myslacyszaryczlowiek1 świetne 16.09.12, 03:01
          • arkusza Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 12:41
            Co ty z tą solą drogową? Alergie masz czy myślisz że oni tą sól z dróg zbierali? A może myślisz że "prawdziwa" sól spożywcza pochodzi z "czystych naturalnych źródeł" a produkcja odbywa się w sterylnych warunkach i jest dozorowana przez (tu wstawić nazwę kapłana wyznawanej religii)?
          • szary212 Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 22:27
            Tobie ewidentnie te komórki coś zabiło -
      • terleo Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 08:14
        rockville napisał:

        > Dzisiejsi gimnazjalisci ponad 12 lat byli zywieni metalami ciezkimi zawartymi w solli drogowej . Kiedy dzisiejsi 12 - latkowie zaczna gimnazjum , debilizm wsrod tego pokolenia bedzie tak powszechny , ze polowe szkol trzeba bedzie zamienic na szkoly specjalne .
        Jeśli tę sól spożywali rodzice i nauczyciele - wszyscy w/w znajdą się w grupie "specjalnej troski". Nie widzę wyjścia. Przypomnę tylko jeszcze normę znaną od 300 lat, /kiedy powstawało szkolnictwo w Europie/. Dom wychowuje, szkoła uczy. TU nic się nie zmienia.
        • rockville Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 09:02
          Metale ciezkie inaczej wplywaja na komorki mozgowe nauczyciela , ktory zaczal konsumowac jedzenie nasycone sola drogowa w wieku , powiedzmy lat 30 , a inaczej na mlodego czlowieka , ktory byl faszerowany sola techniczna przez 9 miesiecy w lonie matki i 12 lat po urodzeniu . W Polsce najwiekszy procent ludzi niedorozwinietych umyslowo bedzie wsrod dzisiejszych 12-latkow .
          • stefan-50 Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 15:51
            Co ty masz za problem z tą solą drogową ? Wyjedź tam gdzie nie sypią i nie zawracaj dupy.
        • szary212 Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 22:34
          Przypomnę tylko jeszcze normę znaną od
          > 300 lat, kiedy powstawało szkolnictwo w Europie. Dom wychowuje, szkoła uczy. TU nic się nie zmienia.
          A to ciekawe. To skąd tradycyjna, piękna i szlachetna nazwa "wychowawca"? Szkoła i dom powinny trzymać jeden front. Dlatego zabrałam dziecko ze szkoły prywatnej, w której miało schizofrenię: my uczyliśmy w domu, że pewnych zachowań nie akceptujemy, a dziecko w szkole robiło, co chciało, bez konsekwencji - ponieważ"wychowawczyni" była nauczona przez dyrekcję, że ma nie reagować, bo przecież rodzice płacą...kiedy wyraźnie daliśmy do zrozumienia, że chcemy, żeby właśnie reagowała, była - jak sądziliśmy - totalnie zagubiona; dziś wiemy jednak, że nie reagowała głównie z wygodnictwa i lenistwa- bo na tym przecież polega bezstresowe wychowanie; w tej cholernej szkole zwalano całą winę na rodziców; dziś dziecko chodzi do zwykłej podstawówki, i problemy z zachowaniem się skończyły - bo ma właśnie mądrą wychowawczynię - która ochrzani, jak trzeba, ale też chętnie pochwali.
    • professional_scoffer Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są obu... 16.09.12, 00:10
      Biorę stronę nauczycielki i mam nadzieję, że ma ona solidne dowody oraz dobrego prawnika, aby sędzia rzeczywiście winnych ukarał.

      Gorzej będzie jak sędzia uzna 'niską szodliwość społeczną' i odstąpi od wymierzenia kary, to wówczas nie tylko nauczycielka, ale i cała szkoła leży.
      • ers12 Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 00:30
        Biorąc pod uwagę niedawny "Pruszków" i inne... mam wątpliwości co do naszego prawa i sprawiedliwego sądzenia naszych sądów.
    • myslacyszaryczlowiek1 To suwalskie 16.09.12, 03:06
      Tam jedzą białe ziemniaki i sędziów przekupują słoikiem miodu. Zdaje się że jakąś tam sędzinę skazali, czy wywalili z sędziowania za wzięcie słoika miodu, kilka lub kilkanaście lat temu.
      Namiętny czytacz takich bzdur.
    • ellaria to na rodziców powinno się oburzać! 16.09.12, 11:17
      groteska jakiej by się nie powstydził gombrowicz czy monty python. rodzice, którzy zamiast zapaść się pod ziemię ze wstydu, że ktoś obnażył ich porażkę wychowawczą, występują przed kamerą i upierają się przy swoim. "dzieci mogły sprawiać problemy wychowawcze". to weź się za gó...arza mamusiu, wtedy nie będzie sprawiał problemów! wychowywanie to nie głaskanie po główce. kiedyś rodzice wiedzieli to intuicyjnie, teraz im się w głowach poprzewracało. i jeszcze te dzieci. boże drogi, gimnazjum to szkoła dla dwunasto i czternastolatków, a na załączonym filmiku mamy tlenione wymalowane panienki z widoczną nadwagą rodem z mcdonalda oraz osobników płci męskiej (bo ciężko ich jakoś zdefiniować określeniem "chłopcy"), którzy w najlepsze chojraczą przed kamerą, porykując do siebie wulgaryzmy, na co dzień pozując na gangsterów, bo to teraz wyznacznik odpowiedniego zachowania w towarzystwie.
      nóż się w kieszeni otwiera. kiedy to się stało? kiedy rodzice przestali wychowywać swoje dzieci? mam 30 lat i mnie jeszcze wychowywano, dobrze pamiętam, że rodzice nigdy nie pozwolili mi powiedzieć złego słowa na nauczyciela, chociaż swoje pewnie myśleli jeśli rzeczywiście nie miał racji. jak widzę na ulicy te rozwrzeszczane hordy nastolatków, to autentycznie się boję, a to przecież formalnie jeszcze dzieci.
      • kotwtrampkach +++ to na rodziców powinno się oburzać! 16.09.12, 22:02
        świetnie napisane!
      • czarnykapturek Re: to na rodziców powinno się oburzać! 17.09.12, 09:38
        ellaria napisał(a):

        > groteska jakiej by się nie powstydził gombrowicz czy monty python. rodzice, któ
        > rzy zamiast zapaść się pod ziemię ze wstydu, że ktoś obnażył ich porażkę wychow
        > awczą, występują przed kamerą i upierają się przy swoim. "dzieci mogły sprawiać
        > problemy wychowawcze". to weź się za gó...arza mamusiu, wtedy nie będzie spraw
        > iał problemów! wychowywanie to nie głaskanie po główce. kiedyś rodzice wiedziel
        > i to intuicyjnie, teraz im się w głowach poprzewracało. i jeszcze te dzieci. bo
        > że drogi, gimnazjum to szkoła dla dwunasto i czternastolatków, a na załączonym
        > filmiku mamy tlenione wymalowane panienki z widoczną nadwagą rodem z mcdonalda
        > oraz osobników płci męskiej (bo ciężko ich jakoś zdefiniować określeniem "chłop
        > cy"), którzy w najlepsze chojraczą przed kamerą, porykując do siebie wulgaryzmy
        mam 30 lat i mnie jeszcze wychowywano, dobrze pamiętam, że ro
        > dzice nigdy nie pozwolili mi powiedzieć złego słowa na nauczyciela, chociaż swo
        > je pewnie myśleli jeśli rzeczywiście nie miał racji
        Mnie tez tak wychowali, (mam 29 lat) z ta roznica, ze zawsze moglam sie nie zgodzic z nauczycielem, a swoich pogladow moglam bronic przed np.dyrekcja szkoly, ale NIGDY, NIGDY nie ublizalam, i zawsze traktowalam nauczycieli z szacunkiem, nie tylko przez racje wieku, ale z racji wykonywania zawodu.Kiedys nauczyciel byl mentorem, wzorem....ze strachem patrze co teraz sie dzieje wsrod tzw.maloletniej mlodziezy....ze strachem, przerazeniem i...obrzydzeniem, niestety...... Anajbardziej przeraza mnie to, ze kiedys w ciemnej uliczce balam sie 40 letnich zuli, czy narkomanow, a teraz strach przejsc (W BIALY DZIEN), obok grupki 12 latkow. Uwazam, ze ta pani to bohaterka, przerwala mur milczenia i strachu, postawila sie, i teraz z nadzieja mysle, ze inni nauczyciele tez tak zrobia.
    • swiniotop Nauczycielka słusznie pozywa uczniów. 16.09.12, 11:27
      Wyrazy uznania dla Nauczycielki. Pokazała bezsens ustaw które odebrały nauczycielom możliwości wychowawcze a nie dały nic innego. Teraz to rodzice zapłacą kary i wraz z dziecmi będą mieli zabazgraną hipotekę albo zaczną wychowywać siebie i dzieci. A ponadto należy skończyć z obowiązkiem szkolnym egzekwowanym od takich uczniów. Należy wprowadzić zasadę, że uczniowie szkół ponadpodstawowych którzy zostali skazani przez sąd za uporczywe umyślne złe zachowanie i obrazę nauczyciela zostają zwolnieni z obowiązku szkolnego. Natomiast ich rodzice odpowiadając za dzieci powinni być karani finansowo chyba, że dziecko ma komisyjnie stwierdzone ADHD
      • kemer2 Re: Nauczycielka słusznie pozywa uczniów. 16.09.12, 12:59
        Uczęszczanie do gimnazjum nie jest obowiązkowe. Rekrutacja do gimnazjów mogłaby odbywać się na podstawie egzaminów wstępnych, a sito egzaminacyjne powinno przepuszczać tylko 50% absolwentów podstawówki, w przeciwnym wypadku zalew oligofreników zniszczy doszczętnie system edukacji. Osobnym problemem jest zjawisko zdemoralizowanych rodziców, którzy pozwalają na wszystko swojej rozwydrzonej progeniturze.
    • karrampa Poparcie dla nauczycielki ! 16.09.12, 11:29
      Życzę Pani dużo determinacji i nie ulegania naciskom, którym na pewno zostanie Pani poddana. Rodzice powinni być Pani wdzięczni. Skoro nie potrafią wychować i zapanować nad swoimi latoroślami muszą to zrobić za nich odpowiednie instytucje państwa. Jeśli nie będziemy reagować na chamstwo młodocianych to jak będzie w przyszłości wyglądać nasze społeczeństwo ? Aż dziw, że ci rodzice tego nie rozumieją.
      • gps-sk Re: Poparcie dla nauczycielki ! 17.09.12, 10:17
        @karrampa
        popieram
    • stonybruk Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są obu... 16.09.12, 11:33
      NARESZCIE!
    • nic.sie.nie.spalo Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są obu... 16.09.12, 12:21
      Trzymamy za Panią Nauczycielkę kciuki!

      Kiedy moje dzieci pójdą o szkoły, chcę, aby się w niej uczyły, a nie walczyły o szczątki wiedzy między jednym a drugim wybrykiem kolegów, a być może również o własną godność w starciu z tak bezmyślną masą jak te dzieci i ich rodzice.
    • mostlysunny Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 12:25
      W końcu coś się zadzieje. Taka sprawa powinna być precedensowa i pokazać, że nauczyciel nie jest śmieciem, a dzieci należy wychowywać, a nie zagłuszać problemy nowym iphonem i potem zrucać wychowanie na szkołę.
    • beblok Brawo! 16.09.12, 12:42
      Nareszcie odwazna kobieta sie znalazla i mam nadzieje, ze pokaze tym bandziorom gdzie jest ich miejsce w szeregu. Do tego ukaralbym rodzicow za fatalne wychowanie a wlasciwie za jego brak swoich pozal sie Boze pociech!
      • virgil33 Re: Brawo! 16.09.12, 13:57
        Założę się, że winą będą chcieli obarczyć nauczycielkę. Bo przecież pedagog musi radzić sobie z grupą. Problem w tym, ze aby zapanować obecnie nad taką zgrają, trzeba być Terminatorem (T-1000). Co drugi ma teraz ADHD lub niewykryty przez lekarzy zespół Tourette'a.
    • thebutcher Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są obu... 16.09.12, 12:45
      Już się tak nie podniecajcie "odwagą nauczycielki". Ja tutaj nie widzę ani krzty odwagi, a jedynie próbę zastraszenia. Ciekawe, że tylko jedna nauczycielka ma problem z tymi uczniami... Nie zastanawia to nikogo?

      Poza tym, jeżeli uczniowie bezpośrednio nie obrażali nauczycielki słownie, rysunkami lub gestami (co jeszcze musiałaby udowodnić), a tylko lekceważyli jej polecenia i mówiąc kolokwialnie ostentacyjnie ją olewali, to do przestępstwa znieważenia funkcjonariusza publicznego (swoją droga Giertych nieźle namieszał nadając ten status nauczycielom) prawdopodobnie nie doszło. Pozwolę sobie zacytować: "(...)W judykaturze i doktrynie nie ma pełnej zgody ani jednoznaczności co do zakresu znaczeniowego pojęcia zniewagi (...). Nie jest dopuszczalne utożsamianie zniewag z lekceważeniem. Istotą znieważenia jest okazanie pogardy, która głębiej wyraża ujemny stosunek do wartości, jaką reprezentuje człowiek, aniżeli lekceważenie (…). Nie można więc zaliczyć do zachowań znieważających np. okazania lekceważenia przez założenie nogi na nogę, gwizdanie, wydymanie ust itd."

      Rodzicom, jeśli zawiodą środki koncyliacyjne, doradzałbym obronę przez atak. Na ich miejscu, zorganizowałbym spotkanie pod okiem adwokata, kazał dzieciakom spisać wszystkie przypadki wulgarnych odzywek, przeklinania i obrażania uczniów przez nauczycielkę. Następnie powinni do kilku poważniejszych incydentów przyporządkować jednego konkretnego ucznia jako poszkodowanego i 4-5 świadków. Na tej podstawie śmiało można oficjalnie oskarżyć nauczycielkę np. o znęcanie się (art. 207 § 1 k.k.) lub znieważenie (art. 216 § 1 k.k.). Z tego co mówił ten chłopaczek w czapce wynika, że na 100% znajdzie odpowiedni materiał na doniesienie.
      • dependo Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 13:05
        Ale ciebie porąbało. Nie widzisz problemu rozwydrzonych gó...arzy? Życzę ci, żeby taka zgraja np. spaliła twój samochód, a potem oskarżyła cię o to, że przy tym się poparzyli. Widzisz, to ma takie same ręce i nogi jak twoje żenujące "porady".
        • thebutcher Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 13:25
          Twój post coś mi przypomina. Chyba wczoraj GW opisywała przypadek ucznia pobitego przez męża nauczycielki. Podobno nauczycielka (aktualnie od niemal roku na urlopie) podejrzewała ucznia o zniszczenie samochodu, więc zorganizowała ustawkę jeden na jeden - dzieciak kontra trzydziestolatek - w klasie, a sama pilnował drzwi. Rozumiem, że do tego pijesz z tymi samochodami? Pewnie twoim zdaniem, gó...arz dostał za swoje, co? :)

          Ad rem, ja po prostu nie wierzę nauczycielce, która oskarża pół klasy o znieważenie. Dzieciaki raczej nie zostaną skazane, bo pod względem dowodowym ta sprawa jest nie do przejścia dla oskarżyciela. Nauczycielka pewnie też to wie, ale chce zdyscyplinować uczniów poprzez ciąganie ich i rodziców na przesłuchania, rozprawy itd. To nie jest fair i doskonale rozumiem tę Panią, która mówi o założeniu jej dziecku kartoteki.

          Dlatego też radzę odpłacić pięknym za nadobne.
          • dependo Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 13:49
            Nie słyszałem o tamtej "ustawce" - mój post to nie była żadna aluzja. Po prostu podałem analogiczną sytuację: jak łatwo zawsze można odwrócić kota ogonem.
            Ciekawi mnie, dlaczego wierzysz akurat rodzicom i uczniom a nie nauczycielce? Bo nauczycielce nie wypada wierzyć? Bo rodzice z gruntu muszą mieć rację? Ona nie może mieć racji, bo oskarża pół klasy? A co to za argument? Nie byłeś na tych lekcjach, nie widziałeś, co się działo. Ja też nie byłem i też nie wiem, dlatego po prostu popieram nauczycielkę jako człowieka, który zareagował na - jego zdaniem - niewłaściwe zachowanie. A to, kto miał rację pokaże dopiero sąd (miejmy nadzieję)
            • thebutcher Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 14:01
              > o nauczycielce nie wypada wierzyć? Bo rodzice z gruntu muszą mieć rację? Ona ni
              > e może mieć racji, bo oskarża pół klasy? A co to za argument? Nie byłeś na tyc

              Argument dość znaczący moim zdaniem, bo mierzalny :)

              > lekcjach, nie widziałeś, co się działo. Ja też nie byłem i też nie wiem, dlate
              > go po prostu popieram nauczycielkę jako człowieka, który zareagował na - jego z
              > daniem - niewłaściwe zachowanie. A to, kto miał rację pokaże dopiero sąd (miejm
              > y nadzieję)

              Ja nie popieram sytuacji, w której pedagog posłuch musi zdobywać zastraszeniem i odwoływaniem się do zewnętrznych instytucji takich jak policja, prokuratura i sąd. Jak dla mnie to dowodzi porażki tej nauczycielki jako pedagoga.

              Zgodzę się, że za mało wiemy, żeby oceniać kategorycznie, ale jednak dorosła kobieta, dysponująca całym arsenałem środków dyscyplinujących (oceny, uwagi do dziennika, możliwość wezwania rodziców itp.), która składa doniesienie do prokuratury na grupę dzieciaków, jakoś nie zdobyła mojej sympatii...
              • dependo Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 14:10
                > Ja nie popieram sytuacji, w której pedagog posłuch musi zdobywać zastraszeniem
                > i odwoływaniem się do zewnętrznych instytucji takich jak policja, prokuratura i
                > sąd. Jak dla mnie to dowodzi porażki tej nauczycielki jako pedagoga.

                Stereotypowe myślenie. Ktoś jest złym nauczycielem, bo nie radzi sobie z chamstwem. A nie uważasz, że każdy człowiek funkcjonując w społeczeństwie, powinien sam wiedzieć, jak należy się zachować? Nie stać na to gimnazjalistów? (którzy sami przyznali, że się źle zachowywali?) Więc niech sąd to oceni. Sprawa może stać się głośna i niech da do myślenia innym. Chamstwo, prostactwo i prymitywizm danego człowieka jest zawsze jego porażką, a nie innych. Od nas najbardziej zależy, jacy będziemy. Znam sąsiadki, które broniły swoich synków - nicponi do upadłego. Teraz, gdy dzieci dorosły, szczerze tego żałują. Może to również porażka szkoły? Aha, pewnie jeszcze kościoła. Byle nie rodziców i samych chłopaków.
              • arkusza Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 16:03
                Ale te instytucje właśnie po to są! Nauczycielka zaskarżyła uczniów - teoretycznie może im w ten sposób spaprać życiorys ale przecież sąd nie dowali kary z automatu. Jeśli się okaże że nie są winni - plamę na życiorysie (w każdym razie zawodowym) będzie mieć nauczycielka - takie oskarżenie wymaga odwagi. Chyba nie chcesz wracać do barbarzyńskich czasów kiedy niegrzecznych uczniów stawiało się kącie, zmuszało do wypisania 100 razy "jestem idiotą" albo nawet wzywało rodziców do szkoły (co nieodwołalnie kończyło się zastosowaniem przez ojca pasa - samo w sobie barbarzyństwo!). Nauczyciele nie mają teraz prawa stosować tych potworności więc sięgają po inne środki - a że dzieci zamiast kilku pręg na tyłku lub konieczności poświęcenie godziny na zapisanie strony w zeszycie mają w życiorysie "karany"? Cóż - postęp. Oczywiście wszyscy by chcieli żeby pedagog potrafił wzbudzić szacunek bez używania przemocy - tak jak starzy, dobrzy nauczyciele którym wystarczało kaszlnięcie żeby uspokoić klasę ale coś mi się zdaje że to magiczne kaszlniecie miało moc bo klasa dobrze wiedziała co może nastąpić jeśli je zignorują....
              • galois Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 20:05
                Jesteś naiwny jak dziecko. Gimnazja są pełne uczniów, którym obojętne są oceny z zachowania, uwagi w dzienniku (wręcz są z nich dumni!)i których rodzice mimo wezwań nie zjawiają się w szkole. Uczyłem przez 2 lata w gimnazjum i wiem o czym piszę. Zdarzało mi się, że bardzo dobrzy uczniowie prosili mnie bym wpisał im uwagę, bo koledzy się z nich naśmiewają, że takowych nie mają. Bronisz tych, którzy normalnym uczniom przeszkadzają przeszkadzają w nauce.
          • virgil33 Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 14:04
            thebutcher napisał:

            >
            > Ad rem, ja po prostu nie wierzę nauczycielce, która oskarża pół klasy o znieważ
            > enie.

            www.youtube.com/watch?v=Meuh8TsUb94
            • thebutcher Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 14:10
              Taka dyskusja nie ma sensu, ale jak chcesz się przerzucać doniesieniami o złych uczniach i nauczycielach, to proszę:

              wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,W-Leborku-maz-nauczycielki-uderzyl-ucznia-w-twarz-i-brzuch,wid,14385259,wiadomosc.html?ticaid=1f2de
              • virgil33 Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 14:18
                thebutcher napisał:

                > Taka dyskusja nie ma sensu, ale jak chcesz się przerzucać doniesieniami o złych
                > uczniach i nauczycielach, to proszę:

                Nie rzucam doniesieniami, bo zdaję sobie sprawę z tego, że nauczyciele też bywają do d...
                Pisałeś jedynie, że nie wierzysz w takie zachowanie uczniów...
                • thebutcher Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 14:36
                  > Nie rzucam doniesieniami, bo zdaję sobie sprawę z tego, że nauczyciele też bywa
                  > ją do d...
                  > Pisałeś jedynie, że nie wierzysz w takie zachowanie uczniów..

                  Ale widzisz chyba różnicę między gimnazjalista, a uczniem zawodówki. Poza tym, akurat ci uczniowie nie wyglądają mi na małych dresików i chuliganów..
          • baba67 Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 17.09.12, 08:16
            Tak, gowniarzowi sie nalezalo.Na niektorych dziala tylko to. Nastepnym razem moze sie chwie zastanowi.
            • thebutcher Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 17.09.12, 11:24
              Możesz mieć takie zdanie, choć to po pierwsze żałosne, a po drugie karalne.
              • baba67 Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 17.09.12, 13:03
                Jest racjonalne, szkoda ze karalne.
      • qsantypek Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 13:14
        Wiele piszesz, mało myślisz. Szacunek, nie wymaga: dowodów, nakazów, odwzajemnień, prokuratorów, adwokatów et cetera... Szacunek do osób starszych wiekiem ma ogólnie przyjęte pierwszeństwo w społeczeństwie. "Dobre wychowanie zastąpi każde wykształcenie, ale żadne wykształcenie nie zastąpi dobrego wychowania". 99,99% piszących tutaj ma taki pogląd, twój wyjątek jak widać potwierdza ta regułę. Gdyby nie było wyjątków i takich jak Ty, nie byłoby tej sprawy...
        Pozdrawiam.
        • thebutcher Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 13:35
          Ależ ja jak najbardziej szanuję starszych, a z nauczycielami nigdy nie miałem problemów. Nie miałem jednak miernych nauczycieli o przerośniętym ego, którzy posłuszeństwo wymuszali za pomocą organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości. Nie wiem z czego wynika to pospolite ruszenie i bezrefleksyjne poparcie dla nauczycielki. Nienawidzicie "gimbazy" z definicji, czy co? Uważacie kolegów i luźna atmosferę w szkole za przyczynę niepowodzeń waszych dzieci?

          Jak na razie wcale nie wiadomo o co dokładnie ta kobieta oskarża uczniów. Mnie osobiście dziwi fakt, że oskarża połowę klasy i robi to samotnie - bez wsparcia innych nauczycieli. Najczęściej problem z dyscypliną w klasie tkwi w 1-3 uczniach. Jeśli oskarża się połowę klasy, to 99,99% problemem nie są uczniowie, a nauczyciel.
          • stefan-50 Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 16:02
            Czytam te twoje wynurzenia i żal mi ciebie serdecznie. W szkole ma być dyscyplina, uczeń jest tam po to by się uczyć a nauczyciel po to by przekazać wiedzę. Od wychowania są rodzice a jeśli nie potrafią to poniosą konsekwencje razem ze swoimi dziećmi. Chyba że jesteś jednym z tych rodziców to by tłumaczyło twój upór.
            • thebutcher Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 16:27
              > Czytam te twoje wynurzenia i żal mi ciebie serdecznie.

              Dzięki za troskę, ale skoro piszesz o "wynurzeniach" to powątpiewam w twoją serdeczność.

              > W szkole ma być dyscyplina, uczeń jest tam po to by się uczyć a nauczyciel po to by
              > przekazać wiedzę. Od wychowania są rodzice a jeśli nie potrafią to poniosą konsekwencje
              > razem ze swoimi dziećmi.

              W szkole ma być atmosfera sprzyjająca nauce. Dyscyplina jest dobra np. w więzieniu, wojsku, policji itp. Ciekawe skąd ta twoja pewność odnośnie konsekwencji jakie poniosą dzieci i rodzice. Jak na razie mamy TYLKO zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożone przez jedną osobę.

              > Chyba że jesteś jednym z tych rodziców to by tłumaczyło twój upór.

              Gdybym był jednym z tych rodziców, to już uskuteczniałbym plan z mojego pierwszego posta. Na szczęście nie mam takich problemów z nauczycielami :)
          • arkusza Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 17:51
            Ale nikt nie WYMUSZA posłuszeństwa! Nauczycielka uznała że uczniowie uniemożliwiają prowadzenie lekcji i nie reagują na jej prośby/polecenia wiec -jak cywilizowany człowiek - przekazała sprawę instancji której zignorować nie mogli. Co miała zrobić - pozwolić żeby grupa patafianów uniemożliwiała reszcie uczniów naukę? Zwrócić się do dyrektora? (zakład że próbowała?) Rodzice SAMI przyznali że ich dzieciaczki sprawiają kłopoty wychowawcze - nie są oburzeni faktem wymierzenia kary tylko tym że zostanie to w papierach - ale założę się że gdyby nauczycielka zareagowała tak jak (IMHO) powinna i zwyczajnie dała gó...arzom po pysku zaraz sami pogalopowaliby do prokuratora (i nie przejmowali się że wyrok zostanie jej w papierach)
      • galois Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 19:52
        Zwróć uwagę na to, że uczniowie nie skarżyli się wcześniej na zachowanie nauczycielki. Odnoszę wrażenie, że kłamią przestraszeni możliwością ukarania ich przez sąd. Twoje instrukcje, jak mają postępować (do sytuacji dopasować konkretnego ucznia i 4-5 świadków) brzmią dla mnie dziwnie. Czy to ma być mistyfikacja? Jesteś kimś z rodziny uczniów?
        • thebutcher Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 20:17
          > Zwróć uwagę na to, że uczniowie nie skarżyli się wcześniej na zachowanie naucz
          > ycielki. Odnoszę wrażenie, że kłamią przestraszeni możliwością ukarania ich prz
          > ez sąd. e

          To chyba oczywiste, że uczniowie się nie skarżą. W starciu z nauczycielem w szkole nie mają nic do powiedzenia. Taki jest system - nauczyciel ma zawsze rację :)

          > Twoje instrukcje, jak mają postępować (do sytuacji dopasować konkretne
          > go ucznia i 4-5 świadków) brzmią dla mnie dziwnie. Czy to ma być mistyfikacja?
          > Jesteś kimś z rodziny uczniów?

          Co dokładnie Cię dziwi? Takie metody stosuje np. policja przy okazji każdej zadymy z kibicami lub innymi demonstrantami. Po rozróbie robi się zebranie. Najpierw policjanci (poszkodowani) mówią od kogo dostali albo kto ich znieważył (jeśli osoba ta nie została zatrzymana, to na 100% przynajmniej ją sfotografowano/nagrano). Następnie zgłaszają się inni policjanci, którzy widzieli dane zdarzenie z bliska (świadkowie). W doniesieniu do prokuratury poszkodowany policjant opisuje przebieg zdarzenia, wskazując konkretnego podejrzanego i podaje nazwiska 3-4 innych policjantów jako świadków. Prokuratura dostaje idealny materiał - podejrzanego oraz doniesienie poparte "spójnymi" zeznaniami poszkodowanego i świadków :)
      • imesch Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 17.09.12, 08:28
        thebutcher, zastanów się nad kastracja chemiczną. Również Dla własnego dobra.
        • thebutcher Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 17.09.12, 11:22
          Post na poziomie, nie ma co... :)
      • sayuri70 Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 17.09.12, 09:40
        Nie sądzę, żeby te aniołki dokuczały tylko tej pani, trzeba sporej odwagi, żeby wybrać takie rozwiązanie, ona jedna próbuje coś z tym zrobić.
        Nauczyciel naprawdę może niewiele, bezczelność i arogancja młodzieży rośnie, bo rodzina nie przekazuje młodym ludziom wartości, nie uczy szacunku.....niestety.
        Jeżeli chcesz poznać współczesnych gimnazjalistów popracuj społecznie z nimi. Zobaczysz w czym problem, nie osądzaj tej kobiety, nie robi tego dla przyjemności.
        A rodzice zapewne wielokrotnie byli informowani o zachowaniu latorośli i nie robili nic.
        Teraz większość rodziców myli role, nie spełnia zadań...dopiero jak aniołek podprowadzi pół pensji biegną do pedagoga i krzyczą ratunku. Wcześniejsze sugestie, zachęty do współpracy są kwitowane wydęciem wargi właściwym dla nastolatków.
    • qsantypek Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są obu... 16.09.12, 12:51
      Jestem ojcem trojga dzieci. Popieram działania nauczycielki! Wychowanie zaczyna się w domu! Żal mi tych gimnazjalistów, bo młode to jeszcze, a jak widać z domu dobrych wzorców nie wynoszą... Szkoda, że to dzieci będą miały "zaśmiecony" życiorys, że to dzieci płacą za brak umiejętności wychowawczych swoich "rodziców"...
      Jeżeli SĄD okaże się pobłażliwy, to tym samym uczyni BŁĄD wychowawczy, co w mojej ocenie pociągnie za sobą kolejne złe zachowania społeczne...
      • kmieniec Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 13:21
        Niestety nalezy sie obawiac, ze tak sie stanie: sad albo uzna mala szkodliwosc spoleczna sprawy, albo zapisze ja na wokandzie w kolejce za dwa lata, a nawet jezeli do niej dojdzie, to znajdzie parenascie okolicznosci lagodzacych, ukreci jej leb, a rozrabiacy beda po tym robili za bohaterow wsrod kumpli z gangu. Nie wiem tez, czy po takim potraktowaniu sprawy nauczycielka bedzie miala jeszce dosc zdrowia czasu i ochoty na odwolywanie sie do wyzszej instancji. W cywilizacji w ogole nie jest tak, ze nauczycielka sam na sam musialby stawac przed sadem - tam natychmiast wspomoglyby ja prawnie i finansowo odpowiednie oraganizacje zawodowe. U nas bym raczej na to nie liczyl. Czyli mozemy byc swiadkami najsmutniejszego scwenariusza: chuligani wyjda bez szwanku, nauczycielka zostanie upokorzona prze sad, starych i dziennikarzy, ktorzy juz do poniedzialku rzuca sie na nia w obronie malych dzieci przed znecanie sie nad nimi przez msciwa belferka, ktora ma tak malo zajec w szkole i zgarnia taka gore kasy, ze z nudow nie wie co robic i wloczy sie po sadach.

        Zeby bylo jasne - nie uwazam, ze mlodzi rozrabiacy powinni zostac ukarani zgodnie z regulami stosowanymi wobec doroslych, uwazam raczej, ze powinni - rowniez dla ich wlasnego dobra - dostac nauczke, jakis wyrok w zaieszeniu z pouczenim, ze nastepnym razem juz nie bedzie zmiluj, moze jakis nakaz pracy spolecznie uzytecznej. Zapisami w aktach bym sie nie przejmowal - jezeli nawet beda, to w takiej sprawie wkrotce ulegna zatarciu. Oczywiscie pod warunkiem, ze lobuzy i ich rodzice wyciagna nauke z tej nauczki.
        • thebutcher Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 13:41
          Człowieku, to są po prostu niegrzeczne/niesforne dzieci! Nikogo nie pobiły, nikogo nie obrzucały kamieniami, nie spaliły niczego i niczego nie ukradły. Z tego co mówią ich rodzice i co przebija z lakonicznego opisu oskarżenia wynika, że po prostu olewały nielubianą nauczycielkę.

          Czy masz pojęcie co oznacza wyrok i jakie niesie ze sobą konsekwencje? To naprawdę nie jest uwaga w dzienniczku. Tyle się mówi o opresyjności naszego prawa i wtedy wszyscy są oburzeni, że za pierdołę można dostać wyrok karny, a tutaj - w przypadku zwykłych niegrzecznych nastolatków - wszyscy najchętniej wprowadziliby karę chłosty...
          • 1group Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 13:51
            "Rodzice" zamiast się oburzać powinni zacząć wychowywać swoją progeniturę,ale obawiam się że jest już za późno.
          • kmieniec Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 14:01
            No prosze - rzeczywistosc przerasta nasze marzenia. Wyobrazalem sobie, ze jazgot dziennikarski pod haslem: 'biedne male, no moze troche niegrzeczne, dzieci mordowane i zjadane przez wsciekla belferke' zacznie sie dopiero jutro, a tu juz, jak na zawolanie... Biedne maluchy - nikogo przeciez nie zabily. To co? Mamy czekac, az podrosna i ku... rzucane w nauczycielke juz im nie wystarcza? Nie boj sie, dzieciakom krzywda sie nie stanie (jeszcze teraz) - jak sa male, to powinni odpowiadac ich glupi starzy.
            • thebutcher Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 14:04
              > jak na zawolanie... Biedne maluchy - nikogo przeciez nie zabily. To co? Mamy c
              > zekac, az podrosna i ku... rzucane

              Właśnie o to chodzi, że nie wiemy czy były jakieś k.. rzucane. Z opisu wynika, że chodzi o ostentacyjne olewanie nauczycielki, a nie jej obrażanie, a to różnica.

              >Nie boj sie, dzieciakom krzywda sie nie stanie (jeszcze teraz) - jak sa male, to powin
              > ni odpowiadac ich glupi starzy.

              Nie boję się, bo wiem, że takie oskarżenie ma marginalne szanse nawet na nadanie sprawie biegu :)
              • kmieniec Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 14:17
                > jak na zawolanie... Biedne maluchy - nikogo przeciez nie zabily. To co? Mamy c
                > zekac, az podrosna i ku... rzucane

                Właśnie o to chodzi, że nie wiemy czy były jakieś k.. rzucane. Z opisu wynika, że chodzi o ostentacyjne olewanie nauczycielki, a nie jej obrażanie, a to różnica.

                Z opisu wynika, ze uczniowie poslugiwali sie 'wulgaryzmami'. Wg Ciebie chodzilo zapewne o wyrazy takie, jak 'sznaowna pani nauczycielko'. Przepraszam, a zjakiej planety nadajesz swoje posty? Bo ja nadaje z Polski.



                >Nie boj sie, dzieciakom krzywda sie nie stanie (jeszcze teraz) - jak sa male, to powin
                > ni odpowiadac ich glupi starzy.

                Nie boję się, bo wiem, że takie oskarżenie ma marginalne szanse nawet na nadanie sprawie biegu :)

                Obys nie musial nadawc sobie biegu, jak kiedys spotkasz milusinskich poznym wieczorem na ciemnej ulicy. A co do mnimalnych szans to zgoda - biorac pod uwage polskie realia to bardzo mozliwe. Czyli pozdrawiam i do spotkania przy okazji dyskutowania na forum pierwszego zabojstwa w jakiejs klasie!
          • stefan-50 Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 16:06
            thebutcher napisał:

            > Człowieku, to są po prostu niegrzeczne/niesforne dzieci! Nikogo nie pobiły, nikogo nie obrzucały kamieniami, nie spaliły niczego i niczego nie ukradły.

            Na razie może rzeczywiście nie ale doczekasz się prędzej czy później.
            • thebutcher Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 16:31
              > Na razie może rzeczywiście nie ale doczekasz się prędzej czy później.

              Na takiej zasadzie należałoby każdego ucznia, który krzywo siedzi w ławce, nie uśmiecha się permanentnie do "Pani" lub żuje gumę na lekcji, traktować jak potencjalnego bandytę.

              Jeśli masz dzieci i stosujesz do nich takie zasady, to szczerze współczuje. Na pewno będą się świetnie nadawać do armii, policji i innych odmóżdżających instytucji...
              • hasso-von-manteuffel Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 17:39
                Idź do szkoły, spędź tam kilka przerw a potem wróć i zdaj relację. Ja nie rozmawiam z ludźmi żującymi gumę, to mnie obraża. Te niby dzieci wyglądały w TV jakby do gimnazjum uczęszczały już 5 rok, to są normalni bandyci. Mam takiego sąsiada, mamusia go hołubiła bo to wyskrobek wyskrobany w późnym okresie małżeństwa i tylko on się liczy, on jest the best, tylko ku...wa, dlaczego policja się nim interesuje. Drugi taki teraz jest poszukiwany europejskim listem gończym, a to takie dobre dzieci.
                • thebutcher Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 20:40
                  > Idź do szkoły, spędź tam kilka przerw a potem wróć i zdaj relację. Ja nie rozma
                  > wiam z ludźmi żującymi gumę, to mnie obraża. Te niby dzieci wyglądały w TV jakb
                  > y do gimnazjum uczęszczały już 5 rok, to są normalni bandyci

                  Byłem już w szkole 12 lat - jak wszyscy. Jeśli obraża cię żucie gumy to współczuję - musisz być strasznie ciężki w obyciu. Chyba inny filmik oglądaliśmy, bo jak dla mnie to wyglądali na zwykłych nastolatków :)

                  P.S. Fajny nick. Lubisz niemiecką dyscyplinę spod znaku Eisenkreuz'a, co?
                  • lehoo Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 18.09.12, 09:26
                    Mnie też obraża. Dlatego polecam studentowi żującemu gumę podczas odpowiedzi pozbyć się jej, zakazując jednocześnie jej łykania.
          • kraksowna Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 22:38
            thebutcher napisał:

            > Człowieku, to są po prostu niegrzeczne/niesforne dzieci! Nikogo nie pobiły, nik
            > ogo nie obrzucały kamieniami, nie spaliły niczego i niczego nie ukradły. Z tego
            > co mówią ich rodzice i co przebija z lakonicznego opisu oskarżenia wynika, że
            > po prostu olewały nielubianą nauczycielkę.

            Kiedy "olewanie" popierają rodzice tych dzieci, to gdzie jest sens posyłania ich do szkoły? Bo cos tu nie gra.
            Ja płace podatki, z których te dzieciaki mają zapewnioną naukę, opiekę medyczną, pomoc rożnych poradni itp.itd. - ale w zamian mieli się uczyć i nauczyć czegoś, co umożliwi im za jakiś czas płacenie podatków, prawda?
            Skoro nie jest im potrzebna wiedza na poziomie gimnazjum, to może nie ma sensu ponosić tych kosztów? ja jestem za.
            A potem może zaczniemy społecznie likwidować wyższe szkoły niewiadomo czego, produkujące armie bezrobotnych
            • baba67 Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 17.09.12, 08:23
              Oczywiscie slodkie dzieciaczki maja prawo sie tak zachowywac na lekcji.Nauczycielki nie lubii bo usilowala czegos od nich wymagac, starala sie jak mogla zapracowac na swoje pieniadze.
              Rzecz w tym, ze obecne przepisy sa wymyslone przez pierdzistolkow nie majacych pojecia o rzeczywistosci szkolnej.Nauczyciel nie moze NIC.Jesli uczen pobije nauczyciela to predzej nauczyciel bedzie po dobroci namawiany do zmiany szkoly nic bandyta z niej wyrzucony.
              Jestem za wysokimi karami pienieznymi dla rodzicow-tak zmotywowani wezma sie za wychowanie swoich dzieciatek. Komornik na karku bardzo motywuje.
          • szary212 Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 22:49
            Idiotyzmy piszesz. Co to znaczy, że po prostu "olewały nielubianą nauczycielkę"? To wg ciebie jest normalne zachowanie ucznia? Być chamskim, i olewać nauczyciela, bo się go nie lubi? Kiedy miałeś ostatnio kontakt z 14-15 latkami en masse? Wiesz, co to mobbing takiej wrednej grupy? Indywidualnie są słabi, ale w grupie zyskują pewność siebie; wszyscy się popisują, który bardziej dowali - bo zyska poklask reszty. Pokolenie peespe, psiakrew.
            • thebutcher Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 17.09.12, 11:27
              No widzisz, jest duża różnica pomiędzy olewaniem, a znieważaniem. Gdybyś przeczytał mój pierwszy post (ten z fragmentem komentarza do art.226 k.k.) wiedziałbyś na czym ta różnica polega.
    • stonedjesus Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są obu... 16.09.12, 13:10
      To, co zrobiła ta pani "nauczycielka", obnaża jej bezradność i małą odporność, nieumiejętność pracy z uczniami. Ona po prostu nie nadaje się do tego zawodu i powinna sobie poszukać innej pracy.
      • virgil33 Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 14:00
        stonedjesus napisał(a):

        > To, co zrobiła ta pani "nauczycielka", obnaża jej bezradność i małą odporność,
        > nieumiejętność pracy z uczniami. Ona po prostu nie nadaje się do tego zawodu i
        > powinna sobie poszukać innej pracy.

        Zamienić na T-1000! Jasne...
        • nirelle Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 17.09.12, 03:02
          virgil33 napisała:

          > stonedjesus napisał(a):
          >
          > > To, co zrobiła ta pani "nauczycielka", obnaża jej bezradność i małą odpor
          > ność,
          > > nieumiejętność pracy z uczniami. Ona po prostu nie nadaje się do tego zaw
          > odu i
          > > powinna sobie poszukać innej pracy.
          >
          > Zamienić na T-1000! Jasne...

          Zatrudnij sie w szkole i pozwól niech uczniowie testują twoją wytrzymałość.
          Będziesz szybko żądał 300% podwyżki po roku pracy.
      • karrampa Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 15:33
        Głupszego argumentu nie słyszałem. To np. tak jakby jakiś cham zwyzywał Ciebie, a Twoi sąsiedzi stwierdzili, że nie chcą więcej słuchać tych bluzgów, więc powinieneś się wyprowadzić i przenieść do innego miasta. Jeśli uważasz, że chamy i przestępcy mają decydować o tym, kto gdzie pracuje, czy gdzie mieszka to jest to przerażające i świadczy o dziwnym stanie Twojego umysłu.
        • baba67 Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 17.09.12, 08:26
          Chyba koles duzo solil...
      • mileg Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 19:28
        nareszcie ktos wpadł na pomysł jak temperować patologię; brawo
      • daga_1 Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 21:19
        Nauczyciel, to nie policjant. Nauczyciel ma przyjść na lekcję i wykładać wiedzę. A uczniowie mają siedzieć jak mysz pod miotłą i słuchać. A jak debilom nie chce się uczyć, to won ze szkoły, która jest opłacana z moich podatków.
    • aprilis Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są obu... 16.09.12, 14:49
      Ten proces nauczycielka powinna wygrać. Choć zgodnie z procedurami szkolnymi sprawę do sądu powinien kierować dyrektor, ale kilka skandalicznych incydentów w Polsce pokazało, że dyrektorzy wolą chować głowę w piasek i udawać, że się nic nie dzieje. Boją się, że łobuzy porysują karoserię ich samochodu albo powybijają szyby w domu lub w szkole. Mamuśki zamiast się oburzać, powinny się wreszcie zająć swoimi chuligańskimi dziećmi. One nie biorą się znikąd. Czas, żeby i im prawo dobrało się do tyłka.
      • kraksowna Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 22:35
        a czy przypadkiem inni nauczyciele - których uczniowie również obrażali, ale tego nie zgłosili - nie powinni byc ukarani? Coś mi się takiego jawi w meandrach mojej pamięci i jest związane z traktowaniem u.państwowych. Ale jeżeli nauczyciel jest urzędnikiem, to powinno być z urzędu a nie prywatne oskarżenie..
        jest na sali prawnik i to wyjaśni? :)
    • po_etry Trzymam kciuki! 16.09.12, 15:02
      Brawo! mam nadzieję, że również jakiś rozsądny sędzia zajmie się walką z wszechobecnym chamstwem i poprze nauczycielkę.A rodzicom ich bachory niech na łeb nawet nas.rają.
      • topiramax Re: Trzymam kciuki! 16.09.12, 16:22
        Jeśli nauczyciel zdecydował się na coś takiego to musiało się dziać bardzo źle. W końcu to nauczyciel starci jeszcze kupę czasu w tej sprawie poza szkołą. Popieram głosy tych, którzy zauważyli, że rodzice zamiast zapaść się ze wstydu pod ziemię i popracować nad własną rodziną raczą być "oburzeni" na postawę nauczyciela. Szkoda, że pozostali rodzice nie wyrazili choćby zwykłego "dziękuję" nauczycielce, która w ten sposób dba o przyzwoite warunki nauki dla ich dzieci. Tego nikt z opiekunów nie zauważył a dla mnie jako rodzica to podstawa.
        Niestety sąd może oddalić wniosek tej pani z uwagi na to, że za osoby nieletnie odpowiedzialność ponoszą opiekunowie/rodzice....ale mam nadzieję, że piętno nadzoru kuratora nad taką jedną czy drugą rodzinką będzie mobilizujące. Mam nadzieję, że trafi się sędzia/dzina, który/a podejdzie do oburzonych rodziców jak w sprawie "Różyczki"- której rodziców uznał za niewydolnych i bez szans na wychowywanie. Parę miesięcy smarkacze posiedzieliby na garnuszku domu dziecka...doceniliby może swoją obecną sytuację.
      • nirelle Re: Trzymam kciuki! 17.09.12, 02:49
        Ja też mam taką nadzieję, że sędzia swoim orzeczeniem da przykład rodzicom jak należy wychowywać dzieci, skoro ich do tej pory nie wychowali oraz wychowawczo zadziała na rozwydrzoną młodzież.
        Nauczycielka dobrze postapiła. Tłumaczyć, zwracać uwagę, wybaczać i wychowywać to nauczyciel może w szkole podstawowej. Od tych uważających sie za dorosłych trzeba wymagać.
      • nirelle Re: Trzymam kciuki! 17.09.12, 03:06
        po_etry napisała:

        > Brawo! mam nadzieję, że również jakiś rozsądny sędzia zajmie się walką z wszech
        > obecnym chamstwem i poprze nauczycielkę.A rodzicom ich bachory niech na łeb na
        > wet nas.rają.

        wg hasła "Róbta co chceta" ale w domu, jeśli rodzice na to pozwalają, a nie w szkole.
        Zobaczymy, czy znajdzie sie odważny sędzia, z charakterem a nie zwolennik Owsiaka.
    • bobkowal1 Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są obu... 16.09.12, 16:15
      mój apel do nauczycieli:zacznijcie walczyć o swoją godność;macie broń!komórki z aparatami!nagrywajcie to co wyprawiają te matoły i posłuży to jako dowód ich wysokiej kulturki;to tż może być sposób..........
    • ineedonedolar Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 16:38
      Traktuje to jako wyraz jej bezradności a celem jest nagłośnienie spawy i zwrócenie uwagi na problem. Trzeba bowiem być nienormalnym, żeby rozmawianie przez telefon albo ignorowanie poleceń jakiegoś belfra traktować jako obrazę czy coś tam funkcjonariusza publicznego.
      • virgil33 Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 16:39
        ineedonedolar napisał(a):

        > Traktuje to jako wyraz jej bezradności a celem jest nagłośnienie spawy i zwróce
        > nie uwagi na problem. Trzeba bowiem być nienormalnym, żeby rozmawianie przez te
        > lefon albo ignorowanie poleceń jakiegoś belfra traktować jako obrazę czy coś ta
        > m funkcjonariusza publicznego.

        Wróć pogadać, jak już dostaniesz dowód.
        • ineedonedolar Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 17:53
          heh, nie spodobało się paniusi odmienne zdanie?
      • daga_1 Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 16.09.12, 21:22
        A po co debilu idziesz do szkoły? Rozmawiać przez telefon?. A siedź w domu i nie słuchaj niczyich poleceń.
      • detective2 Re: Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są o 17.09.12, 10:06
        jesteś głupi jak but. Podejście gimnazjalisty.. Właśnie karać takich gnoi, najpierw przeklinali obrazili nauczycielkę a nie była to pierwsza taka sytuacja więc rodzice tych gnoi powinni też być wzięci za dupy.. przyznać kuratora z sądu i niech sprawdza sytuację w domu, bo większość zachować wynosi się właśnie z domu rodzice ich nie nauczą to niech nauczy ich praca społeczna, powinien być taki zapis.
    • poszum Nauczycielka pozywa uczniów. Ich rodzice są obu... 16.09.12, 17:06
      Sadzic ich ! Na filmie widac ze ci mlodzi ludzie sa dosc rozpuszczeni, i trzeba dac im sygnal ze to nie moze sie kontynuowac. Nauczyciele, z kolei, musza miec zapewnione poczucie godnosci i bezpieczenstwa w miejscu pracy. Nie mysle, ze nauczycielka ta poszla do sadu bez wystarczajacego powodu.

      Sadzi rozstrzygnie, czy ci mlodzi ludzie powinni byc ukarani, czy nie. Jesli zostana ukarani, beda sadzeni zgodnie z kodeksem dla nieletnich, i dlatego ich kartoteka nie bedzie az tak bardzo obciazajaca. Kara, z kolei, byc moze pozwoli im na zastanowienie sie nad swoim postepowaniem i ewentualna poprawe.

      Jesli sad ich nie ukarze, sprawa samoistnie zamknie sie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka