amorvertical
03.01.13, 19:09
Kolejny film o polskich filmowych bohaterach narodowych: alkoholiku, curvie i złodzieju. Ponieważ nie chcę kolejny raz się żenować będę trzymał się od tego wielkiego kina z daleka. Nie przekona mnie nawet jak będzie kręcony maszynką do mięsa. Wolę jednak oglądać "madonnę z dzieciątkiem" niż "madonnę srającą na kiblu", "rzygającą madonnę", "madonnę sikającą do szafy" czy "madonnę posuwaną na stole". I zupełnie nie wiem dlaczego, mimo uwielbienia polskiej krytyki nikt na świecie też nie chce oglądać "rzygającej madonny " Wojtusia Smarzowskiego. Pewnie jełopy nie rozumieją.