Dodaj do ulubionych

Ja, znany oszczerca. Paweł Wroński odpowiada Ma...

04.02.05, 09:20
Cóż, widzę, że kolejny dziennikarz Rzeczpospolitej stał się niewygodny dla
Gazwty Wyborczej. Czy dlatego, że poparł Wildsteina?
wstyd i żal. GW była dobra merytorycznie gazetą, ale jej publicystyka zmienia
sie w czarną propagandę. Histeria antylustracyjna?
Obserwuj wątek
    • tomaszfeliks Ja, znany oszczerca. Paweł Wroński odpowiada Ma... 04.02.05, 09:20
      Panie Wroński żenujący atak na Rybińskiego wogóle nie związany z intersującą
      nas kwestią.( lista Wildsteina). Typowy w retoryce kiedy kiedy rozmówcy brak
      argumentów bądź jest intelektualnie nie dorównuje adwersarzowi.
      Niech mi Pan wierzy kto mieczem wojuje.......
      Mam trochę czasu i dlatego zajme się pana pracą dyplomową. Zostanie
      sprawdzona krok po kroczku w imię zasad dociekania prawdy rzecz jasna. No i
      jak Pan sie teraz czuje. Strach i wstyd. Miłego weekendu!
      • fafik_wielki Re: Ja, znany oszczerca. Paweł Wroński odpowiada 04.02.05, 09:27
        Popieram - czekam na wyniki.

        To, co Rybiński nazwał "typowymi dla GW metodami", to właśnie taki atak nie
        związany z konkretną kwestią.

        Jest taka scena w filmie "Alternatywy 4", która przypomina działania GW:
        marcowy docent Furman (pewnie by podpisał Deklarację Krakowską...), dziarski
        chłopak z PZPR - podchodzi do murzyna ze Stanów i mówi - A wie Pan, u Was biją
        murzynów.
        • m635 Szmaciarstwo panie Wroński, podłe szmaciarstwo! 04.02.05, 11:08
          To przechodzi ludzkie pojecie. Jak nisko można upaść w politycznym
          zacietrzewieniu? Takim ludziom jak pan nie podaje się ręki.
          Szkoła Maleszki?
        • pioc2 To przecież odpowiedź na felieton Rybińskiego! 04.02.05, 11:14
          > To, co Rybiński nazwał "typowymi dla GW metodami", to właśnie taki atak nie
          > związany z konkretną kwestią.

          Jak to nie związany? A czytałeś felieton Rybińskiego dzień wcześniej, w którym
          wylewa on pomyje na Gazetę i Wrońskiego? Pisze w nim, że niczego nie
          splagiatował, a tylko przepisał dane statystyczne. Dobre sobie...
          To był właśnie haniebny atak...

          pioc
          • ciemny.leon Re: To przecież odpowiedź na felieton Rybińskiego 04.02.05, 13:10
            I komu to, człowieku, tłumaczysz?! Przecież ich opinie są i tak niezależne od
            faktów.
            • semafor.semafor Re: To przecież odpowiedź na felieton Rybińskiego 04.02.05, 18:28
              Dokładnie, ci ludzie są jak marynarz z dowcipu, któremu wszystko się z dupą
              kojarzyło. Ta kwestia nie ma nic wspólnego z listą Wildsteina, a dziennikarz z
              Rzeczpospolitej sam oskarżył Wyborczą o jakieś gestapowskie metody nieszczenia
              przeciwników - i nagle okazuje się, że splagiatował, co się zowie, a GW
              opublikowała oba artykuły (plagiat i źródło). Moim zdaniem sam sobie strzelił
              gola i tyle. Odp...cie się od Gazety. :-D
              • desspo3 Re:jakwidac nietylko po pijaku sikalo siez kwachem 05.02.05, 04:33
                :-p

                korytowosc karier niektorych ludzi wychodzi wczesniej
                czy pozniej

                a trzeba bylo napisac prawde
                ze termin gonil
                a czlowiek nie jest z zelaza po paru piwach
                i kartki sie na faksie pokielbasily :-))))
          • ar.co Re: To przecież odpowiedź na felieton Rybińskiego 04.02.05, 18:58
            Oczywiście. Nie każdy artykuł w GW musi dotyczyć lustracji, a wypowiedź
            Rybińskiego - w kontekście powyższego artykułu - jest po prostu skandaliczna i
            kompromitująca. Inaczej niż plagiatem nazwać tego nie można.
        • rapatap Histeria w drugą stronę 04.02.05, 11:58
          Pan Rybiński w swoich felietonach wystepuje jako arbiter elegancji, bezstronny
          autorytet. Oczywiście w każdym felietonie musi być prztyczek w stronę GW. Teraz
          już wiem skąd ta niechęć. Jak się chce pouczać i strofować wszystkich dookoła -
          to samemu trzeba być czystym.
          Dziwne to, kiedy GW podaje jakieś argumenty, to wyznawcy lustracji w ogóle ich
          nie rozpatrują. Żeby je zdezawuaować wystarczy im, że napisała to GW. W
          psychologii to się nazywa redukcja dysonansu poznawczego! Robicie tak jak
          palacze, którzy słyszac o wiadomościach o szkodliwości nikotyny, mówią, że mnie
          ona nie szkodzi, że lekarze się nie znają, że jeden mój znajomy palił i dożył
          80 lat itd. Zarzucacie GW manipulacje i histerie, a sami dajecie jej pokaz...
          • darjot3 Re: Histeria w drugą stronę 04.02.05, 16:26
            Dziwi cie ze czytelnicy nie kupuja argumentow GAZETY WYBORCZEJ przeciw
            lustracji a nie pomyslales ze na odleglosc widac ze sa manipulowane, wybiurcze
            i sluza ustalonej linii. Pewnie sam pracujesz w GW wiec nie masz dystansu,
            jedyna wina Rybinskiego jaka widze to to ze wyraznie nie napisal dla takich jak
            ty ze przepisal wszystko z zeitunga, bo na samym poczatku podaje informacje za
            dyrektorem ...
            Sam artykul Wronskiego ZENADA. Napis pod spodem, wyszukaj artykul przez
            wpisanue rybinski_plagiat to najlepsze sowiecka szkola - nauka nie idzie w las.
            • rapatap Re: Histeria w drugą stronę 04.02.05, 16:57
              > Dziwi cie ze czytelnicy nie kupuja argumentow GAZETY WYBORCZEJ przeciw
              > lustracji a nie pomyslales ze na odleglosc widac ze sa manipulowane,
              wybiurcze
              > i sluza ustalonej linii.
              Tak samo jak materiały za lustracją! Też służą ustalonej lini :) Argument o
              manipulacji jest typowy dla wszystkich zwolenników teorii spiskowych. Pogadaj,
              z kimś, kto wierzy w UFO. Też będzie Ci mówił, że jesteś manipulowany...

              > Pewnie sam pracujesz w GW wiec nie masz dystansu.
              Nie, nie pracuję w GW, ale to typowe dla jej przeciwników. Kto nie z nami, ten
              przeciwko nam.

              > jedyna wina Rybinskiego jaka widze to to ze wyraznie nie napisal dla takich
              jak
              >
              > ty ze przepisal wszystko z zeitunga, bo na samym poczatku podaje informacje
              za
              > dyrektorem ...
              Ciekawe, czy tak samo usprawiedliwiłbyś któregoś z dziennikarzy GW, gdyby
              oskarżono ich o plagiat? Już widzę, jak krzyczysz "Żenada!"
              "Twórczy wkład autora tej korespondencji polegał jedynie na opuszczeniu kilku
              zdań oraz na paru samodzielnie zrobionych błędach w przepisywaniu z FAZ" - to
              nie jest ocena GW
            • ar.co Re: Histeria w drugą stronę 04.02.05, 19:00
              Żenada? Bo konsekwentnie pokazał kradzież własności intelektualnej? Wybacz, ale
              podpisanie artykułu swoim nazwiskiem - jak zrobił to Rybiński - wymaga nieco
              większego wkładu intelektualnego, niż podanie, skąd się przepisało.
      • rczarny Re: Ja, znany oszczerca. Paweł Wroński odpowiada 04.02.05, 09:32
        Nie uda się tamaszfeliksowi niczego Pawłowi Wrońskiemu udowodnić. On nie
        spagiatował swojej pracy dyplomowej z prostej przyczyny - to chłopak bez
        studiów.
      • plopli miał powody 04.02.05, 10:24
        Rybiński zarzucił Wrońskiemu we wczorajszej Rzepie, że bezpodstawnie nazwał go
        plagiatorem i dopuscił sie oszczerstw. Odpowiedź Wrońskiego jest więc jak
        najbardziej uzasadniona i nie ma nic wspólnego z listą Wildsteina.
        • matr13 Re: miał powody 04.02.05, 12:00
          no dobrze, tylko że to Wroński najpierw nazwał Rybińskiego plagiatorem.
          Ciekawe, dlaczego akurat teraz Wroński przypomniał sobie o tej jakby nie było
          starej sprawie. Przypadek?
          • pioc2 Re: miał powody 04.02.05, 12:21
            > Przypadek?

            A może spisek?
            Cała sprawa wynikła w trakcie gorącej dyskusji w TOK FM. O ile pamiętam, ktoś
            tam wysunął kuriozalną teorię spiskową, że: Gazeta myści się teraz (!) na
            dziennikarzu Rzeczpospolitej (vide Wildstein), bo wcześniej Rzeczpospolita
            ujawniła Maleszkę. Wroński na to - chcąc wykazać absurd takiego rozumowania -
            rzucił, że to na pewno było inaczej, a więc najpierw Gazeta napisała o
            plagiacie Rybińskiego, potem Rzepa się mści, a potem Gazeta się mści etc.
            Śmieszne, prawda?

            pioc

          • ciemny.leon Petroniusz i Katon w jednym 04.02.05, 13:28
            Czy przez to, że sprawa jest stara Rybiński nie jest plagiatorem? Przeszedł
            reinkarnację? Dla mnie przywłaszczenie sobie cudzego tekstu jest wystarczającym
            powodem aby Rybiński - ten Petroniusz i Katon w jednym - nie budził mojego
            zaufania. A przy tym nie jestem bynajmniej admiratorem Wyborczaj i jej linii
            politycznej.
            • matr13 Re: Petroniusz i Katon w jednym 04.02.05, 16:50
              Oczywiście, Rybiński plagiatorem być nie przestanie. Ale przecież to, że
              popełnił plagiat było wiadome już od dawna, plagiat zauważyło samo Forum. Rzecz
              w tym, że GW przypomniała sprawę wtedy, kiedy zabżmiał głos Rybińskiego w
              obronie Wildsteina. Moim zdaniem to manipulacja- i tyle.
              Owszem plagiat jest naganny, jednak czym jest plagiat Rybińskiego w porównaniu
              z donosicielstwem? Szkoda, że red. Wroński jest tak pryncypialny tylko wtedy,
              kiedy mu to wygodne. Żeby było jasne, nie chodzi o to, żeby bronić Rybińskiego,
              bardziej smucą mnie metody pracy GW.
              pozdrawiam
              • ar.co Re: Petroniusz i Katon w jednym 04.02.05, 19:02
                A głos Rybińskiego oskarżającego Maleszkę zabrzmiał akurat teraz. Przecież to
                reż stara sprawa.
              • ciemny.leon Re: Petroniusz i Katon w jednym 04.02.05, 21:16
                > Owszem plagiat jest naganny, jednak czym jest plagiat Rybińskiego w
                porównaniu
                > z donosicielstwem? Szkoda, że red. Wroński jest tak pryncypialny tylko wtedy,
                > kiedy mu to wygodne.

                Przepraszam, ale nie bardzo rozumiem to porównanie. Czy pisząc o
                donosicielstwie masz na myśli podniesienie przez Wrońskiego sprawy plagiatu? A
                więc winny ma być ten, kto zauwżył, że "król jest nagi"?
                Jak już oświadczałem, nie jestem miłośnikiem Wyborczej i poglądów przez nią
                głoszonych, ale nie mogę tez zaakceptować Rybińskiego w roli "pierwszego
                sprawiedliwego".
        • darjot3 HISTORIA TRZECH KRAKOWSKICH STUDENTOW 04.02.05, 16:28
          W lustracyjnym szumie warto przypomnieć historię trzech krakowskich studentów,
          którzy w połowie lat 70. tworzyli Studencki Komitet Solidarności. Stanisław
          Pyjas, Lesław Maleszka i Bronisław Wildstein. Pierwszego zabiła bezpieka. Drugi
          okazał się donosicielem. Trzeci znalazł się w centrum lustracyjnego zamieszania.

          To ważne fragmenty historii zwolnionego wczoraj dziennikarza „Rzeczpospolitej”.
          Rozżalony Wildstein mówi o zabawnym paradoksie: W „Gazecie Wyborczej” pracuje
          człowiek, który był agentem, długie lata donosił na przyjaciół. I on pracuje,
          ja jestem zwolniony. To właśnie Maleszka, pseudonim Ketman, czołowe
          pióro „Gazety Wyborczej”, przez lata najbliższy przyjaciel Wildsteina.

          Gdy SB zamordowała Pyjasa, Maleszka już wówczas za pieniądze donosił służbom. I
          to działanie Wildsteina zmusiło Maleszkę, by na łamach „Gazety” napisał „byłem
          Ketmanem”.

          Dlaczego Maleszka nie został wtedy wyrzucony z pracy? Piotr Stasiński,
          wiceszef „Gazety” twierdzi, że ważniejszy był zakaz publikacji i infamia: Ja
          powiem zwyczajnie, że myśmy nie znaleźli siły na to, żeby poza tym, że jego
          spotyka infamia, czyli coś najgorszego, co może spotkać człowieka występującego
          publicznie, żeby jeszcze odbierać mu środki egzystencji. Tego nie zrobiliśmy
          oczywiście. I to jest kwestia oceny. Niech każdy ocenia jak uważa.

          A ocenia Wildstein: Ciągle „Gazeta Wyborcza” decyduje co wolno, a czego nie
          wolno robić dziennikarzom i ciągle Michnik nam to dyktuje. Ja muszę przyznać,
          że mi się to średnio podoba, ale mam nadzieję, że to się zmieni.

          Odnajdywanie agentów we własnych życiorysach wśród przyjaciół na pewno boli,
          ale jak pokazuje przykład Małgorzaty Niezabitowskiej nie ma co liczyć na to, że
          byli agenci sami uderzą się w pierś.
          • ar.co Re: HISTORIA TRZECH KRAKOWSKICH STUDENTOW 04.02.05, 19:04
            A Wildstein sam chciałby oceniać co wolno a czego nie wolno - np. czy wolno
            zatrudniać Maleszkę... Dlaczego nagle znalazło się tylku Katonów dyktujących
            GW, skoro sami usiłują dyktować jej, co ma robić?
    • rych111 Re: Ja, znany oszczerca. Paweł Wroński odpowiada 04.02.05, 10:05
      serwisy.gazeta.pl/tokfm/3,0.html?slowo=Rybi%C5%84ski
      po wybraniu zakladki:
      List pożegnalny Macieja Rybińskiego
      Znajdujemy to:
      serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,2517881.html
      [Nie znaleziono strony o podanym adresie.
      Przepraszamy. Strona, której szukasz nie została odnaleziona. Prawdopodobnie
      została skasowana, zmieniono jej nazwę albo została czasowo usunięta. Sprawdź
      poprawność adresu lub zajrzyj na stronę startową naszego serwisu www.gazeta.pl]

      A w sprawie o ktorej Pan pisze - przyznam szczerze ze najpierw wole dowiedziec
      sie wiecej. Bo pokazal nam Pan strone nie z FAZ ale z Forum.
      I z przyjemnoscia poznam odpowiedz Pana Rybinskiego - ale obawiam sie ze nie
      dowiem sie tego z zadnego medium powiazanego z Agora. Uczciwosc uczciwoscia - a
      sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie.

      • magusia nie tak poważnie 04.02.05, 12:19
        nie rozumiem - skąd te ataki na Wrońskiego? I skąd to przekonanie o spiskowej
        teorii dziejów? Wyborcz dała niefortunny tytuł artykułowi o wyniesieniu listy
        Wildsteina i już od razu spisek i afera - dziennikarzy mają do kitu. Większość
        błędów wynika z głupoty a nie ze złej woli (nawiasem mówiąc GOdzic zachwyca się
        poziomem językowym GW w przekroju - chyba powinien wrócic do szkoły
        podstawowej). Dlaczego artykuł/"przedruk" Rybińskiego ma być częścią jakiejś
        wojny? Dlaczego domagacie się tu tesktu o Wildsteinie? Nie ma o tym mowy w tzw.
        leadzie.
        Trochę ze mnie hipokrytka, bo dam upust własnym - mało uzasadnionym, bo nabranym
        po słuchaniu tok fm - przekonaniom: abstrahując od moich poglądów, czysto
        lingwistycznie: Wronski gada z sensem, argumentuje logicznie. Rybiński - jak
        jeog ulubiony gość Pietrzak - marudzi i narzeka, że on wielki i uzbrojony w
        racje jest bidulek ignorowany - głupi ten narów, ach głupi. NIe znałam go
        wcześniej i byłam deczko zszokowana kogo to tok wpuszcza na antenę: tetryka
        rozczarowanego ludzkością, ze nie słucha jego jedynie słusznych poglądów. Co nie
        znaczy, że popełnił plagiat - tak samo jak nie podejrzewam Wronskiego o fałszywe
        oskarżenia. Pewnie dał jakiemuś stazyście zadanie napisania artykułu, podpisał
        własnym nazwiskiem i ot, głupota. A wy tu doszukujecie się dzikiej wojny GW
        kontra reszta świata. Luzu trochę.
      • pafcio.gazeta Re: Ja, znany oszczerca. Paweł Wroński odpowiada 04.02.05, 21:48
        Link sie laduje, cos Ci sie pomylilo.

        Pozegnanie z TOK FM btw nie wynika z tego ze Rybinski sie na TOK obrazil tylko
        ramowka sie zmienila.
        • rych111 Re: Ja, znany oszczerca. Paweł Wroński odpowiada 07.02.05, 08:59
          > Link sie laduje, cos Ci sie pomylilo.

          W piatek sie nie ladowal. Milo ze czytaja wlasne forum, nie zmieia to jednak
          meritum sprawy.

          > Pozegnanie z TOK FM btw nie wynika z tego ze Rybinski sie na TOK obrazil tylko
          > ramowka sie zmienila.

          NIe chodzi o to ze R sie obrazil czy nie, (NB nie on sie obrazil tylko
          wlasciciel TokFM - czyli Agora - zmienila ramowke), to byl przyklad braku
          rzetelnosci. Ot i wsio.
    • klakierr Srodowisko GW chore z nienawiści 04.02.05, 13:09
      Wroński jest obok Michnika,chyba najbardziej dotknięty tą chorobą.wydaje mi
      się że są to t.z przypadki nieuleczalne.Choroba ta może być zarażliwa ,wskazana
      byłaby tu izolacja zarażonych.
      • holyboy_666 Re: sam sie izoluj... 04.02.05, 13:26
        nie przyszło ci do głowy, że by sie odizolować od konta mailowego, które
        dostałes od gazety za darmo? oraz od jej stron internetowych, skoro tak cie draznią?
        • ciemny.leon Poniżej pasa 04.02.05, 13:44
          > nie przyszło ci do głowy, że by sie odizolować od konta mailowego, które
          > dostałes od gazety za darmo? oraz od jej stron internetowych, skoro tak cie
          dra
          > znią?

          Myślę, że to niemądry i niegodny argument. Wszak Wyborcza nie funduje
          bezpłatnych kont i nie udostępnia publicznego forum tylko tym, którzy się z nią
          zgadzają. Ja np. jestem zdecydowanym przeciwnikiem politycznym Wyborczej, ale
          nie odniosłem nigdy wrażenia abym był z tego powodu jakoś specjalnie
          ograniczany czy represjnowany. Dostrzegam wprawdzie pewną tendencyjność w
          obsłudze forum (szybkie zdejmowanie niektórych publikacji, arbitralne kasowanie
          wątków i wypowiedzi), ale byłbym zdziwiony, gdyby właściciel forum zrzekł się
          całkowicie prawa wpływania na jego kształt i zawartość.
          • holyboy_666 Re: grubo powyżej - okolice mózgu 04.02.05, 17:43
            a dokadniej umysłu. tamże usadowiona jest tzw. moralność, albo poczucie tego, co
            jest w porzadku, a co nie bardzo.
            nie chodzi tu o niezgadzanie się, tylko o to, ze co niektorzy nie znaja owego
            poczucia przyzwoitosci - jak niejaki klakierr, na ktorego post zareagowalem

    • klakierr Sam się izoluj-do holyboya6666666 04.02.05, 13:37
      Co ciebie obchodzi co mnie przychodzi do głowy,ja w przeciwieństwie do ciebie
      nie doradzam innym uczestnikom forum co mają robić tylko wyrażam swoje opinie
      na temat danego artykułu i ew. jego autora.,twoim zajęciem jak widać jest
      poucznie innych forumowiczów..Twoje porady mam w tyle.
    • alkud "odgrywać rolę autorytetu moralnego" 04.02.05, 17:59
      a jak sie zatrudnia eSBeka to juz mozna byc autorytetem moralnym?
      a jak sie liste katalogowa IPNu nazywa "ubecka lista" to jeszcze mozna byc
      autorytetem moralnym?
      • alkud Gazeta ma haki na wszystkich 04.02.05, 18:00
        to tak gwoli ostrzezenia :)
      • holyboy_666 Re: tytuły rulez;-) 04.02.05, 19:49
        tak tak, ja już od pewnego czasu wiem, ze czytujesz tylko tytuły w gazetach;-)
    • pianola2 Wronski!! Zachowuj sie mały niezdaro 04.02.05, 18:26
      Wronski!! Zachowuj sie mały niezdaro. Juz zes bajzlu wystarczajaco duzo narobil.
      Biedaku, dziennikarzyno z algorytmem, zostaw powazne sprawy, zajmij sie
      kelnerami. Po twoich tekstach (i mowach w radiu) pozostaje jedynie swąd,
      niesmak. Domyslam sie ze zbierasz punkty u naczelnego moralizatora RP. Ale i on
      juz pewnie znuzony monotonią twego jazgotu. Bo ile mozna panie Wronski... Tu
      jednak, z Rybinskim zes chlopcze przesadzil.
      • ar.co Re: Wronski!! Zachowuj sie mały niezdaro 04.02.05, 19:07
        Ciekawe, jak ci wszyscy zniesmaczeni jazgotem z uporem maniaka czytają te
        jazgotliwe teksty. Męczennicy? Masochiści?
        • pianola2 Nie interesuje ci wlasny kraj?:) Mnie interesuje 04.02.05, 19:19
    • piotr-unia Re: Ja, znany oszczerca. Paweł Wroński odpowiada 05.02.05, 00:03
      Bardzo niskie i niesmaczne, czego chwyta się Pan Wroński. Kunsztem
      dziennikarskim ani odwagą nie sięga pięt Rybińskiemu, posuwa się więc do metod
      podwórkowych, wiedząc, że stoi za nim cała Gazeta, która nie da mu zrobić
      krzywdy i której nie jest wszystko jedno.
      Wasze kunktatorstwo przypomina mi bezbarwne postawy dziennikarzy sportowych,
      którzy nie wyrażą słowa krytyki wobec miernot walczących na boisku, bo szkoda
      im dobrych układów.
      Proponuję: nie walczcie z RzP, ale weźcie udział razem z nią w narodowym
      powstaniu, które jest w przedzień wybuchu. Normalni ludzie mają już dość
      cynizmu i nienormalności w tym kraju, czego wy w ogóle nie widzicie, opasując
      się w zwały reklam i kolorowego chłamu dla parweniuszy. Nie wiem czy to
      ślepota, czy dobry układ.
    • cymber.gaj Paweł Wroński uważa nas za idiotów 05.02.05, 12:59
      Wroński nazywa Rybińskiego plagiatorem i na dowód przytacza prawie identycznie
      brzmiące fragmenty obydwu artykułów. "Zapomina" tylko dodać, że są to cytaty
      tej samej wypowiedzi Petera Dinstuhlera z firmy Industrial Services. W ten
      sposób Wroński nie udowadnia, że Rybiński jest plagiatorem, tylko że uważa
      czytelników za idiotów.

      Może my i jesteśmy idiotami, panie Wroński, ale takimi to już chyba raczej nie!
      • doooom Re: Paweł Wroński uważa nas za idiotów 05.02.05, 15:53
        Tekst nie jest jedynie zbiorem cytatow Dienstuhlera, zawiera tez kometarz
        autorski do faktow z Dienstuhlera przytaczanych - i trzeba byc wyjatkowym
        idiota, zeby nie dostrzec tu beszczelnego plagiatu. I moze Wronski nie lubic
        Rybinskiego. A Rybinski Wrosnkiego nie znosic. Ale bezczelnoscia jest
        przeczenie oczywistym faktom (ujawnionym przez zreszta Froum, a nie przez GW) -
        Rybinski pieprzonym klamca jest - gdyby mial jaja to by sie choc do popelnienia
        kradziezy przyznal. I pojac nie moge - jak mozna wobec tak oczywistych dowodow
        stac w tym sporze po stronie Rybinskiego - jedynym uzasadnieniem moze byc
        jedynie slepa nienawisc do Michnikowej GW albo typowo polska poblazlwiosc dla
        cwianiactwa.
      • indris Nie tylko Paweł Wroński uważa... 05.02.05, 16:10
        ...Rybińskiego za plagiatora. Uważa tak również redaktor naczelny "Forum" z lat
        1991-2003, Bohdan Herbich. Jego list w tej sprawie zamieszcza dzisiejsza "GW"
        na str. 6 wydania papierowego, a potwierdza on fakt plagiatu dokonanego przez
        Rybińskiego.
        Herbich używa wprawdzie terminu "krasł teksty", ale meritum pozostaje bez zmian
    • roo72 Re: Ja, znany oszczerca. Paweł Wroński odpowiada 06.02.05, 07:02
      Niestety, jak bardzo bym nie chcial wziac strony Rzepy w tym sporze, to GW ma
      racje. Czlowiek przegial pale z plagiatem, a teraz idzie w zaparte. Wstyd.

      --
      Artificial intelligence is no match for natural stupidity.
    • tomekjeden Re: Ja, znany oszczerca. Paweł Wroński odpowiada 06.02.05, 16:52
      Znam się bardzo dobrze na tłumaczeniach. Jest to tekst przepisany, czyli,
      prawdopodobnie w świetle prawa, skradziony.

      Dobrze by było, gdyby za popieranie lustracji - bardzo koniecznej, bo bez niej
      nie będzie poprawy w Polsce i możliwości uczciwego historycznego opracowania
      jej historii powojennej - nie brali się ludzie, którzy są antonimem
      wiarogodności i uczciwości.
      • smalekitten Re: Ja, znany oszczerca. Paweł Wroński odpowiada 10.02.05, 09:10
        Plagiator złodziej...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka