maretina Re: czy wierzy Pan w Boga czy w "państwo"(kradzie 15.02.05, 19:28 rabi.w mozez zadac pytanie tak, zeby bylo wiadomo o co chodzi?:) Odpowiedz Link Zgłoś
rabbi.w pytam się o dekalog (czy to fikacja? i dla kogo?) 15.02.05, 19:31 Każdy kto ma choćby myśl konieczności [istnienia] "Państwa", jest to równe z bałwochwalstwem Rabbi Joel Teitelbaum Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: pytam się o dekalog (czy to fikacja? i dla ko 15.02.05, 19:35 rabbi.w napisał: > Każdy kto ma choćby myśl konieczności [istnienia] "Państwa", jest to równe z > bałwochwalstwem > Rabbi Joel Teitelbaum ja nie uwazam sie za osobe z epitetu, ktorego byles laskaw uzyc. zatem nie pisz prosze czegos co nie ma najmniejszego sensu. anarchia tak Ci sie podoba? mi nie. Odpowiedz Link Zgłoś
mozart Rydzyk - Lechu, co Ty robiles przez 15 lat? 16.02.05, 23:04 Trzeba bylo o tym pomyslec jak Rydzyk ubiegal sie o koncesje. Teraz jest juz na to za pozno, a zanosi sie na to, ze bedzie gorzej. Ani Ty, ani Polski Episkopat, ani sam papiez nic mu nie mozecie zrobic. Co najwyzej (przepraszam za kolokwialne) "skoczyc". Dlaczego? Bo facet ma wladze nad ludzmi, ktorzy od dluzszego czasu nie maja nic wspolnego z Polska, poza pochodzeniem. Nie maja bladego pojecia, jakie tu powstalo bagno. Zyja jedynie tym, co inni im przekaza, co konsekwentnie wykorzystuje Rydzyk. Tego nie da sie w zaden sposob zatrzymac chyba, ze ktos fizycznie wyeliminuje goscia. Siedze teraz w Niemczech i patrze z przerazeniem na to co sie dzieje. Systuacja przypomina 1933r. Mamy wysokie bezrobocie, zdesperowanych ludzi, korymi nikt sie nie interesuje. Jak tak dalej bedzie, to wczesniej czy pozniej rozwinie sie totalitaryzm, niezaleznie od tego pod jakim standarem Pozdrawiam mozart Odpowiedz Link Zgłoś
amalfi Brawo Panie Prezydencie. 17.02.05, 06:50 Wreszcie ktoś ma odwagę powiedzieć prawdę. Hierarchowie kościoła albo boją się ojca Rydzyka, alabo myślą tak jak on. Odpowiedz Link Zgłoś
rabbi.w w czym sie rozni myslenie P.Amalfi od P.Rydzyka? 17.02.05, 07:33 czy ktos ma odwage wskazac roznice w mysleniu? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
collage6 Jasna Góra, górale, Papież, Ryzyk, etc 17.02.05, 08:56 Panie Walesa nic juz Panu nie pomoze, bo Pan teraz ze smietnika historii nadajesz. Podbil Pan kiedys serca milionow najwspanialszych ludzi, po czym odplacil im Pan zdrada. To, ze sie potem jakies grzyby trujace czy tez rydzyki rozplenily po Polsce to tez Pana zasluga, Panie Waleso. W ramach pokuty radzilbym Panu zapisac sie na I rok studiow uniwersyteckich. Kierunek obojetny, moze byc elektrotechnika. Odpowiedz Link Zgłoś
grzesznik-przed-bogiem APEL W SPRAWIE ANNY WALENTYNOWICZ 17.02.05, 12:09 SZANOWNY PANIE PREZYDENCIE, podaje link do artykułu o dramatycznej sytuacji Pani Anny Walentynowicz. Jest ciężko chora.Bez środków do życia. Wiem,że Państwo jesteście pokłoceni. Ale Pan-Mąz Stanu, katolik,Noblista,człowiek przebaczający po chrześcijańsku i po męsku-wielkodusznie może warto jej po cichu pomóc.Wykupic przez przyjaciół leki.Opłacić mieszkanie,pilęgniarke jakąś rentę ufundować?Wstyd, że jak zwierzę kończy życie tak zasłużona osoba.Samotnie.Bez nikogo bez SOLIDARNOŚCI.Pamiętam Państwa z filmu Wajdy.Młoda,silna a teraz az smutno patrzeć. Seredecznie pozdrawam i życze dużo zdrowia Z poważaniem Jan Skonieczny "Walentynowicz opowiadała o szykanach, jakich doznawała od 1978 r. - rewizjach i zatrzymaniach na 48 godzin, biciu. - Nigdy nie dostałam dokumentu ani ustnej informacji, na jakiej podstawie mnie zatrzymano. Nigdy nie okazano też nakazu rewizji - podkreślała. Tajniacy przychodzili po nią po szóstej rano. Zawsze coś z domu zabierali - jako dowód jej przestępstwa. Była też "zgarniana siłą" z ulicy. - Potem już nie liczyłam tych zatrzymań - mówiła przed sądem. Zatrudniona w Stoczni Gdańskiej jako spawacz i operator urządzeń dźwigowych była ciągle przenoszona na inne wydziały lub do oddalonych o wiele kilometrów zakładów, aż wreszcie zwolniona z pracy bez podania przyczyny - to właśnie w jej obronie w sierpniu 1980 r. rozpoczął się strajk w Stoczni Gdańskiej. Anna Walentynowicz złożyła pozew do toruńskiego sądu w lipcu 2004 roku. - Nie mam za co żyć, ciężko choruję i nie starcza mi nawet na lekarstwa, a moi prześladowcy mają się bardzo dobrze - argumentowała swoją decyzję w rozmowie z "Rz". Grażyna Rakowicz, PAD www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050217/kraj/kraj_a_13.ht Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Panie Wałęsa, 17.02.05, 15:14 Nie jest Pan i nigdy nie był moim prezydentem, ale tym razem chcę Panu podziękować. Skoro już w Polsce jest (bo być musi, skoro takie mamy społeczeństwo) Katoprawica, to dobrze, że Pan z Pańskim autorytetem wziął się za jej ucywilizowanie zanim zupełnie wymknęła się spod kontroli. Ufam, że Pan, nie mając tych ograniczeń w jasnym i brutalnym stawianiu sprawy, jakie uniemożliwiają dysksję z Ludźmi Radia Maryja inteligentom, nie tylko wygarnie całą prawdę, ale przekona ogromne masy niezdecydowanych, nominalnych zwolenników o.Rydzyka do opamiętania. Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Re: Katoprawica?? 19.02.05, 10:01 Prawica właśnie. I dlatego dobrze, że LW zabrał się za porządki na prawicy Odpowiedz Link Zgłoś
pani.zosia Re: Jasna Góra: górale dziękują za zdrowie Papież 17.02.05, 18:08 Wedle polskiej ortografii tytuł powinien wyglądać następująco: Jasna Góra:Górale dziękują za zdrowie papieża. Górale są nacją, papież to stanowisko. KAI przez swą nadgorliwość popada w konflikt zjęzykiem polskim. Odpowiedz Link Zgłoś
n0str0m0 a to nie wachowski byl prezydentem? 21.02.05, 12:56 tak tylko pytam bo nie pamietam dokladnie kto rozwiazal rzad w 1992 roku a kto po korytarzach biegal z rzadkom srakom w gaciach szfagier mi mowi ze latal obronca lewego skrzydla towarzysz lwprezydent szmaciak to rozwiazywal kto? nie ja nostromo Odpowiedz Link Zgłoś
anastazy123 Re: a to nie wachowski byl prezydentem? 09.03.05, 02:36 Czesc Walesa ty stary kapucynie,wal ile wejdzie to moze ludzie troche tobie wybacza ,a dlaczego pozwoliles rozgrabic Polske ty kmiotku. Odpowiedz Link Zgłoś