Dodaj do ulubionych

Jak Rosjanie odbierają polskie oburzenie na Jałtę

16.02.05, 14:33
Racje maja ci, ktorzy mowia, ze nalezy glosno protestowac. Gdyby nie protesty,
nie odezwalyby nozyce na niektorych bardziej uczciwych stolach w Moskwie i nie
byloby takich artykulow, jak ten. Inny autor tez zrobil maly postep piszac o
niezrecznosci w uzywaniu niektorych okreslen, jak demokracja i wolnosc pod
Stalinem. Ale dalej pisze, ze Polacy tylko na to czekaja i czaja sie, zeby
dogryzc poczciwym bolszewikom. Ale i tu jest postep, bowiem zauwazono pewne
niedoskonalosci w rosyjskim pojmowaniu historii. Tak ze protestujmy dalej, to
moze wreszcie nasi kumple ze wschodu i zachodu przestana wrabiac nas w
grzechy, ktore sami popelnili.
Obserwuj wątek
    • piotrpsp faszyzm <> komunizm 16.02.05, 19:36
      Gorbaczow nalega zeby nie przyrownywac komunizmu do nazizmu. Jednakze ktos na
      forum napisal ze roznica polegala na tym ze nzizm dazyl do eliminacji ras lub
      narodow (to znaczy o smierci decydowalo kryterium etniczne) natomiast komunizm
      dazyl do eliminacji klas spolecznych (i przy tym twierdzil ze klasy spoleczne
      nie istnieja). Jedni i drudzy byli bardzo brutalni w swoich eliminacjach.
      Urodzilem sie po wojnie, wiec wojne znam tylko z literatury i opowiadan i chyba
      jednak nalezy stwierdzic ze komunizm byl znacznie mniej opresyjny niz faszyzm.
      Jednakze zabitym to wszystko jedno. Czyli: na cmentarzach sa podobienstwa, na
      uniwersytetach widac roznice ... .
      Ponadto Rosjanie powinni zaczac placic odszkodowania za swoje zbrodnie
      popelnione z politycznej motywacji. Nalezy tu wymienic deportacje Czeczenow w
      1944 (polaczona z rabunkiem i odmowa pomocy lekarskiej gdy transportach
      wybuchla zaraza tyfusu), glod na Ukrainie w 1933, zbrodnie Katynska. Nalezy do
      tego doliczyc stan zdrowotny wiezniow politycznych (wielu potracilo zeby w
      ciagu pieciu lat). Mysle ze czytelnicy moga ta liste wydluzyc. Dopoki Rosjanie
      nie zaczna placic za zbrodnie to nikt nie bedzie im wierzyl. Narazie potomkowie
      faszystow wypadaja lepiej ...
      • kappa3 Re: faszyzm <> komunizm 17.02.05, 00:29
        Rosjanom wmawia się że są skrzywdzeni przez cały Świat, który nie docenia Ich
        wielkich zasług i strat w walce z faszyzmem. Nic nie wspomina się o współpracy
        od 1935 roku z faszystowskimi niemcami i układzie z nimi o podziale Europy na
        strefy wpływów (czyli aneksjami terytorialnymi), co bardzo pomogło Hitlerowi w
        realizacji jego planów. Nie mówi się nic o tym że olbrzymie straty ludzkie w
        czasie wojny były w dużej części, spowodowane czystkami w armii sowieckiej tuż
        przed wojną i idiotycznymi rozkazami towarzyszy z KC w trakcie jej trwania. A
        poljaczkami pogardzają jako zdrajcami wielkiej słowiańskiej ideii (czyli rządów
        moskwy od Pacyfiku do Atlantyku) i to już od XIX wieku, wystarczy poczytać
        Dostojewskiego czy Puszkina nie wspominając wielu pomniejszych twórców kultury
        w Rosjii.
        • wera7 Re: faszyzm <> komunizm 17.02.05, 10:03
          Z tą pogardą dla Polaczków to nie jest tak do końca. Wszelkie kierunki, trendy
          zachodnie szły do Rosji przez Polskę. Polska je niejako filtrowała. To był dla
          Rosji proces nieodzowny, pozwalał na przyswojenie w łagodniejszy, nieazjatycki
          sposób. Niestety, Lenin z Niemiec przyjechał zaplombowanym wagonem, szybko
          Polskę omijając. Być może, gdyby wówczas był zmuszony tu dłużej pobyć, nie
          doszłoby do tego, do czego w Rosji doszło.
          Dostojewski Polaków nienawidził, jednocześnie podziwiając. Podczas zesłania
          jedynie z Polakami mógł porozmawiać na poziomie i po francusku. Do szału
          doprowadzali go przekonaniem, że siedzą za niewinność. Według niego
          przeciwstawili się świętej Rosji, a więc winni byli. Nie carowi, bo carowi to
          on też się przeciwstawił.
          Generał Lebiedź powiedział kiedyś, że Polska zawsze była ością w gardle Rosji.
          Stalin uważał, że komunizm do Polski pasuje jak siodło do krowy. No i
          oczywiście miał kompleks z powodu 1920 roku, gdzie sam zrobił strategicznie
          krok idiotyczny w armii Budionnego, udowadniając tym swój wyjątkowy ,jak chodzi
          o sprawy wojskowe, kretynizm.
          Do dzisiaj Rosjanie nie mogą Polakom wybaczyć zdobycia Kremla w 1612 roku. Tego
          nie dokonał ani Napoleon ani Hitler.
          Takim narodem się nie gardzi.
          Poza tym z nikim Rosjaninowi tak cudnie się nie pije jak z Polakiem. Parę
          luster potem też tylko z Polakiem się rozbija...
          • ubu66 Tak, tak, tak ! 17.02.05, 11:13
            • wera7 Re: cd 17.02.05, 13:36
              Car Mikołaj I kierował się zasadą: "ogłupit' Polszu do urowni Rossiji", co było
              dowodem świadomości, że Polsza to nie byle kto. Dzielił Polaków na tych, którzy
              kolaborowali i tymi gardził, i tych, którzy się przeciwstawiali i tych
              nienawidził.
              Pisarz rosyjski Dymitr Mereżkowski z kolei twierdził, że Rosja zawsze była
              gwałcona. Najpierw przez Tatarów, potem carów i bolszewików. A jedynym jej
              mężem winna być Polska, tyle że zawsze była na to za mała.

              Rosja ma problem przede wszystkim z sama sobą. Póki nie pojmie siebie, nie
              rozprawi się z własną historią, nie będzie mogła podjąć zdrowego dialogu z
              innymi. Słynne słowa Tiutczewa "Roossiju umom nie pojmit'...W Rossiju nada
              tylko wierit'" to wciąż sztandar, za którym chowają się wszelkie rosyjskie
              bolączki.
              Tenże Babicz swego czasu pisał o stosunkach polsko-rosyjskich na poziomie
              wertykalnym i horyzontalnym. To znaczy - układ wertykalny to sytuacja
              polityczna, na wierchuszce. Horyzontalnie, oddolnie, bratamy się z Rosjanami w
              najlepsze, bo dusza rosyjska i polska są niezwykle do siebie podobne. W łóżku,
              przy stole po duszam, i pod stołem w fazie alkoholowego zamroczenia...

              Wciąż istnieją obustronne stereotypy, opierające się w głównej mierze na
              niewiedzy o sobie. I to należy przełamać!!! Nie wrogością bynajmniej.
              • rkcb Re: cd 17.02.05, 23:30
                Problem z Rosją jest też tai, że Rosja (a na pewno jej władcy) cały czas
                uważają się mocarstwo, które może narzucać sąsiadom swoją "opiekę". A sąsiedzi
                jej nie chcą co budzi u Rosjan zdziwienie bo nie rozumieją, że nie jest
                szczytem szczęścia rozpłynięcie sie w wielkim słowiańskim morzu. I do momentu
                gdy nie zrozumieją tego i nie poznają swojej prawdziwej histori to jakikolwielk
                sęsowny dialog nie jest możliwy.
                • wera7 Re: cd 18.02.05, 08:53
                  Oczywiście, że tak. I jak temu zaradzić, prawdę powiedziawszy, nie znaju...
                  Sadzę, że sytuacja w Azji zmusi Rosję do zmiany koncepcji politycznej i
                  wyobrażenia o samej sobie. Na granicy rosyjsko-chińskiej wisi w powietrzu bomba
                  z odbezpieczonym zapłonem. Mam na myśli bombę demograficzną. Po stronie
                  rosyjskiej na tych obszarach żyje 5 mln ludności, po stronie chińskiej 104 mln.
                  Juz od dłuższego czasu odbywa się ekspansja. Chinczycy wkraczają ze swoim
                  handlem, a są dużo bardziej kreatywni i mobilni. To zmusi Rosję prędzej czy
                  póżniej do zdecydowanego zwrotu w stronę Europy. Okcydentalizm vis major.
        • ubu66 kappa33, zgadzam sie z tobą, 17.02.05, 11:10
          Faktycznie, wg idei panslawizmu, miało takbyc jak piał "kappa33" zeby Rosja
          rzadzila wszystkimi pozostałymi narodami (państwami ?) słowiańskimi. To wlecze
          sie do dziś w "duszy rosyjskiej". To jest zakorzenione w umysłach nawet tych
          Rosjan co nie czuja sie naszymi wrogami ale kazde nasze posuniecie w kierunku
          umocnienia niezależnosci traktuja jako wrecz osobista przykrość i zdrade.
      • efg Ja, nie lubiacy ani Putina ani Kwasa - protestuje 17.02.05, 10:58
        Mam prawo bo nie znam historii z ksiazek tylko z życia. Nie wybiejajac rosjan
        bo bardzo wiele złego, uważam Niemców faszystów (a który z nich w czasie wojny
        nim nie był) za najgorszych zbrodniarzy w dziejach swiata. To jest truizm, ale
        Ciebie Piotrze nie było hy dzis na swiecie gdyby Niemcy zwyciężyły w
        wojnie.Mielismy byc nastepni w kolejce do komór gazowych po żydach. Zachowajmy
        więc proporcje rzeczy.
        Swoja droga Niemcy jakos chcą sie z tego rozliczyc a w Rosji nie ma zrozumienia
        ich win. Wynika to ze złej woli jej władców (wyjatki,Gorbi, Jelcyn troche). Co
        do ludnosci, to dla nich rządy terroru nie sa czymś dziwnym, bo sami tez tego
        doznali. Tam zamordyzm jest niejako naturalnym sposobem sprawowania wladzy,
        dopiero traz powoli cos sie zmienia. Wiec nie rozumieja o co nam chodzi. No to
        tłumaczmy a nie pyskujmy, a jest okazja bo wchodza tu na forum, ale my mamy
        tylko jakies hasła i obelgi. prawda ze przychodza tu i prowokatorzy, ale nie
        wszyscy nimi sa .
        • chris30 Re: Ja, nie lubiacy ani Putina ani Kwasa - prote 17.02.05, 12:05
          Czy Hitler byl gorszy, czy lepszy od Stalina, to naprawde bezsensowne
          rozwazanie. Polakow akurat obaj wymordowali porownywalne liczby. Czy lepiej
          umrzec odrazu w komorze gazowej, czy na raty w tajdze, to tez trudno
          dyskutowac. Idzie po prostu o to, aby czarne nazwac czarnym i zbrodni Stalina
          nie usprawiedliwiac tym, ze pomagal pokonac Hitlera (a jaki mial wybor?). Jalta
          jest i pozostanie pomnikiem hanby zniewolenia narodow w imie "realpolitik", a
          nie pomnikiem zwyciestwa nad faszyzmem, i to trzeba Rosjanom powtarzac.
          • wera7 Re: Ja, nie lubiacy ani Putina ani Kwasa - prote 18.02.05, 08:56
            Masz rację Chris, dobrze to ująłeś.
      • rozenkranc Fałszywa analogia 17.02.05, 21:58
        > Dopoki Rosjanie nie zaczna placic za zbrodnie to nikt nie bedzie im wierzyl.
        > Na razie potomkowie faszystow wypadaja lepiej ...

        Wypadają lepiej, bo też i więcej mają do odpokutowania.
        Nie jestem rusofilem, ale wydaje mi się, że porównywanie okupacji hitlerowskiej
        do dominacji rosyjskiej w epoce powojennej jest pewnym nadużyciem. Przeżyłem w
        PRL prawie 40 lat, ale nie zetknąłem się w tym czasie z łapankami,
        rozstrzeliwaniami, obozami śmierci, lokalami "nur fuer rusisch",
        rosyjskim "gestapo" w Polsce, obowiązkiem noszenia trójkątnych naszywek z
        literą "P", językiem rosyjskim w urzędach, rosyjskimi komendantami i tak dalej.
        A, co najważniejsze, nie było potrzeby tworzenia podziemnego państwa polskiego,
        bo istniało legalne. To, że nie wszystkim obywatelom było ono "w smak", to
        prawda, ale obecne państwo polskie też nie wszystkim odpowiada; są tacy, co
        skarżą się na uniżoność polskich władz wobec USA, Watykanu itp.
        Nie wiem co - według autora - oznacza figura geometryczna (romb) zamieszczona
        pomiędzy wyrazami faszyzm i komunizm, ale jeśli chodzi tu o coś w rodzaju
        analogii, to jest to analogia fałszywa. Można nie lubić systemu politycznego
        panującego po II wojnie światowej w krajach zależnych od ZSRR, ale porównywanie
        go do faszyzmu nie godzi się.
        • ciemny.leon Re: Fałszywa analogia 18.02.05, 09:59
          Słusznie piszesz, ale polskie pieniactwo i oszołomstwo jest niereformowalne.
          Sam nie lubię ruskich, ale widzę ich we właściwych proporcjach. Od wieków
          wojowali z nami o prymat wśród narodów słowiańskich. Przepychanka trwała kilka
          wieków, raz my byliśmy górą, raz oni, w końcu rozmnożyli się bardziej,
          osiągnęłi przewagę, podporządkowali sobie wiele narodów sąsiedzkich i z ich
          wykorzystaniem zdominowali całą słowiańszczyznę oraz kawałek Europy
          niesłowiańskiej. I czmu tu się dziwować - kiedy Polacy byli potęgą "od morza do
          morza" też dominowali nad innymi narodami i też nie byli wobec nich w porządku.
          Gdyby to Polacy byli nadal "dominatorami" prawdopodobnie zachowywaliby się
          podobnie jak Rosjanie. Fakt, że w miarę posuwania się na Wschód rośnie "dzikość
          obyczajów", ale dotyczy to nie tylko ruskich, bo w jeszcze większym stopniu
          narodów środkowoazjatyckich. Trzeba jednak powiedzieć, że nie mniej okrutna
          jest cywilizacja zachodnia, która bez skrupułów zdominowała, a nawet wytępiła
          wiele narodów postępując z nimi obłudnie i cynicznie je grabiąc oraz niszcząc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka