Dodaj do ulubionych

Dyskurs moralny a polityka

11.03.05, 06:42
"Rewolucji moralnej" nie przeprowadza sie okazujac pogarde i prawu, i sprawie-
dliwosci, i panstwu, i spoleczenstwu.A tak chca to zrobic "rewolucjonisci"
Kaczynski, Rokita i Giertych. Dowodem "brawurowa" akcja komandosa Wildsteina,
ktory wrzucajac granat do szamba niewatpliwie zniszczyl to, co jest podstawa-
wa cywilizacji zachodniej: zasade, ze obywatel nie musi udowadniac swojej
niewinnosci. W IV RP Kaczynskiego, Rokity i Giertycha bedzie trzeba. Przypil-
nuje tego tajna policja w moherowych beretach dziarganych w "Radiu Maryja" i
paly wszachpolakow w glanach.
Coz to zreszta za rewolucja: to zwyczajne liberum veto spoznione o 15 lat. Ka-
czynski, Rokita i Giertych chca uniewaznic historie, chca wdeptac w bloto
dorobek ostatnich 15 lat Polski i Polakow -wolna Polske, Polske w UE i w NATO
i na to miejsce zbudowac w srodku Europy jakas kartoflano-buraczano-bananowa
republike, ktorej beda wlascicielami. Brzmi to jak majak idioty w malignie,
ale nim, niestety, nie jest: oni od miesiecy anarchizuja Polske. A ostatnia
odslona ich chocholego tanca byla proba dyskredytacji urzedu Prezydenta i
A.Kwasniewskiego.
Kaczynski, Rokita i Giertych oszukuja, ze maja asy w rekawie. Maja blotki. Ich
pomysl na "moralna rewolucje" to co najwyzej pomysl na jakas polityczna
dintojre, ktora ma dac im wladze, nawet gdyby i Polska i Polacy mieli na tym
stracic. Kaczynski, Rokita i Giertych oszukuja, gdzyz ich zalgana "rewolucja"
nie jest w stanie rozwiazac zadnego istotnego problemu Polski. Wszystkie
najwazniejsze decyzje juz zapadly: Jaruzelski i Balcerowicz pod okiem
Mazowieckiego skutecznie zdemontowali komunizm, a pozniej Miller i SLD
wprowadzili Polske do NATO i UE. Niestety, oni, a nie wy Ozdobni Panowie ...
Sorry ! Jakie projekty polityczne tej wagi kryja biurka wodzow IV RP?
Lustracje i dekomunizacje (A.Kwasniewskiego czy M.Kro-
la ???) w 15 lat po upadku starego rezimu i wielokrotnych wyborach???? I co
jeszcze???????
Kaczynski, Rokita i Giertych oszukuja, bo pokazuja Polakom bezsensowne cele.
To jest ich najwieksza zbrodnia , ktora ich, jako politykow, kompromituje.
Problemem Polski nie jest wszak kilkaset osob z plugawa przeszlosscia, ktore,
jesli sa winne, powinna dosiegnac reka sprawiedliwosci. Tak, jak sie to
dzieje w kazdym panstwie prawa. Polska musi jak najszybciej i najpelniej
asymilowac sie w Europie! I juz od wczoraj przygotowywac sie do rywalizacji
w gospodarce globalnej: na swiecie nie beda czekac na wyniki polskiej "re-
wolucji moralnej" i wywolanego nia zametu. Wprost przeciwnie.
Kaczynski, Rokita i Giertych mogliby, zamiast opowiadac bajki o "rewolucji
moralnej", opowiedziec mlodym Polakom jak zamierzaja im pomoc w rywalizacji
na rynkach pracy z 500 milionami mieszkancow Indii w wieku 15-25 lat, ktorzy
tez chca miec szybkie samochody, sliczne domy, udane zony (mezow) i dzieci.
Mogliby tez powiedziec Polakom, czy boja sie slow "chinskie ceny", ktore to
slowa sa nocnym i dziennym koszmarem ludzi biznesu i politykow w USA. Mo-
gliby, ale latwiej wszak zdzielic kogos teczka, albo opluskwic, zamiast
zwalic Polske z nog jakims genialnym pomyslem, ktory uczynilby z nas
europejskiego, a moze i swiatowego tygrysa...
Coz, igrzyska, zamiast chleba, to juz wyswiechtany trick, znamionujacy
impotencje intelektualna i niedolestwo, panowie Kaczynski, Rokita, Giertych i
wam podobni.


Obserwuj wątek
    • sam_sob Re: Dyskurs moralny a polityka 11.03.05, 07:51
      panbox napisał:

      > Dowodem "brawurowa" akcja komandosa Wildsteina,
      > ktory wrzucajac granat do szamba niewatpliwie zniszczyl to, co jest podstawa-
      > wa cywilizacji zachodniej: zasade, ze obywatel nie musi udowadniac swojej
      > niewinnosci.

      ten "Dowód", to ważki argument w sprawie tego, że przyśpieszono jedynie
      zniszczenie "szamba", które winno być zniszczone znacznie wcześniej. Zatem
      właściwym w tym miejscu pytaniem jest to, dlaczego czekano z tym tak długo.
      Z wypowiedzi panboxa wynika, iz winny jest saper, a nie ten kto minę (szambo)
      zbudował. Dziwne to zapatrywanie na rozwiązywanie zagadnień z zakresu techniki
      wodno-kanalizacyjnej.
      pzdr
    • lw-prezydent Tródne to dla m nie ,ale sznuje Pana profesora. 11.03.05, 11:19
      Pozdrowienia dla zony
      LW
    • piotr.kraczkowski Re: Dyskurs moralny a polityka 11.03.05, 12:31
      panbox napisał:

      > "Rewolucji moralnej" nie przeprowadza sie
      > okazujac pogarde i prawu, i sprawie-
      > dliwosci, i panstwu, i spoleczenstwu.

      Przykladem jest zbrodnicza napasc Polski
      na Irak wbrew papiezowi, ONZ, UE, NATOi sumieniu
      90% obywateli UE i swiata, ktora zlamala polskie
      prawo i Karte ONZ. Jesli mozna to, to mozna
      i co innego.
      Drugim przykladem jest narzucanie Polsce
      lgarstwa o Izraelu i syjonizmie:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=11542884&a=11545384
      Trzecim lgarstwem jest narzucanie Polsce
      lgarstwa o USA:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=521&w=13943052&a=13957918
      Piotr Kraczkowski
      www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
      www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm#rob
      www.geocities.com/pkraczkowski/politik/gisrael.htm#jaz
      • apachers Re: Dyskurs moralny a polityka 11.03.05, 16:17
        "Zbrodnicza napaść"; "narzucenie Polsce" - skąd ja ten język znam? hmm...
        zastanówmy się... Rozgłośnia Ojca Tadeusza?

        A może spotkanie pryszczatych 17-letnich członków 5-osobowej frakcji Narodowego
        Frontu Wyzwolenia Judei (będącej oczywiście podfarkcją frakcji Narodowego
        Frontu Wyzwolenia Ludu Judei, która z kolei stanowi odłam radykalnie lewicowego
        Ludowego Frontu Wyzwolenia Judei)?

        "łarstwem jest narzucenie łgarstwa" - znaczy rozumiem, że - ergo: żadnego
        łgarstwa nie było? A może jakieś problemy z podstawami logiki?
    • apachers Re: Dyskurs moralny a polityka 11.03.05, 16:23
      >Można by tu odwołać się do pojęcia resentymentu, ale nie w pejoratywnym
      >znaczeniu, chociaż dziś jest ono najczęściej tak używane. Trzeba pamiętać, że
      >dla Fryderyka Nietzschego, twórcy tego pojęcia, był on potężną i twórczą siłą.

      Zaraz, zaraz, Panie doktorze... O ile ja sobie przypominam z "Z genealogii
      moralności", to pojęcie 'resentymentu' jest przez Nietzchego używane właśnie w
      jak najbardziej pejoratywnym znaczeniu (bo jak inaczej zinterpretować
      obarczanie winą za powszechny upadek systemu moralności opartego właśnie
      na 'resentymencie'?)
    • aby Re: Dyskurs moralny a polityka 13.03.05, 20:24
      Dobry artykuł, trafne oceny dyskutantów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka