g.stevens
15.03.05, 20:45
To jest historia znana z historiografii partyzanckiej. Nie było publikacji,
która nie wywołałaby ataku wściekłości ze strony "świadków historii", a byłem
na wielu takich spotkaniach. Jeżeli było ich więcej, porzucali autora i
atakowali sie nawzajem. Trudno jest pisać o współczesności.