Dodaj do ulubionych

Runął dach w markecie - nie ma rannych

16.03.05, 12:58
a czy był zbudowany z materiałów jakie sprzedaje Leroy-Merlin?
Obserwuj wątek
    • lyby Czyżby ostateczny krach systemu korporacji? 16.03.05, 12:59
      • wjaz Nie ma rannych.... 16.03.05, 13:04
        sami zabici?
        • skok17 To w Polsce pada śnieg no q...a kto by pomyślał. 16.03.05, 13:56
          po kosztach polecieli i tyle.
        • marek_m_pl Jeżeli Chodzi, o Zabitych ... 16.03.05, 14:53
          To śmiercią nagłą i drastyczną zdechł jedynie tzw. Image (czyt.
          "Ymydż" lub "Iimażż"), owego Leroy'a Merlin'a.

          Świadkowie Spektakularnego "Upadku PR" Składają Najserdeczniejsze
          Kondolencje, Odpowiedz. Menagmentowi .)

          Bo żeby Zawalił się !! Budowlany Market ?? ..To jak znaleźć Wąglika
          w ... Fabryce pasty do zębów ... :P
      • gt_1 Re: Czyżby ostateczny krach systemu korporacji? 16.03.05, 19:16
        hehehehe.. celne spostrzezenie :D
    • gregsmile01 Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 12:59
      dobrze , że nikomu nic się nie stało! swoją drogą Leroy Merlin pokazał, że
      umie 'dobrze' budować.
      • krak886 Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 18.03.05, 23:04
        markety, nawet budowlane, same się nie budują. Pomyślałeś o tym?
    • rafalglogowski Czy ta firma sprzedaje materialy budowalane? 16.03.05, 13:01
      czy podbnej trwalosci?
      • yagres Re: Czy ta firma sprzedaje materialy budowalane? 16.03.05, 13:06
        To nie wina materiałów lecz projektantów. Cięcie kosztów budowy, byleby
        postawic jak najszybciej szkaradny prostopadłościan z blachy falistej lub
        trapezowej i sprzedawać 2 razy drożej niż w normalnych polskich sklepach. Oto
        Polska właśnie...
        • akupiotr Re: Czy ta firma sprzedaje materialy budowalane? 16.03.05, 13:14
          a moze jestes w bledzie? Moze to z lenistwa kierownictwa sklepu, ze nie chcialo
          im sie usunac sniegu? wspolczynniki bezpieczenstwa nie przewiduja raczej takich
          opadow sniegu dla tego regionu Polski.
          • tbernard wspólczynniki 16.03.05, 13:45
            To wspólczynniki zajmują się projektowaniem, czy projektanci? Co to znaczy, że
            wspólczynniki nie przewidują? No to wywalić te wspólczynniki na zbity pysk. Po
            cholerę nam one, skoro nie przewidują, że w zimie czasem więcej śniegu może
            spaść. Czy te współczynniki pojawiły się z kosmosu, czy też zostały wyliczone
            przez projektantów z ograniczoną wyobraźnią?
            • piter72 Re: wspólczynniki 16.03.05, 14:07
              taa najlepiej nakazac uzywania projektantom wspolczynnikow ktore uwzgledniala
              trzesienie ziemi , uderzeenia samolotem , no i przed powodzia 1000 letnia.Tylko
              powiedz mi jaki jest sens. A wystarczylo wziasc kilku pijaczkow i z rzucic snieg.
              • tbernard Re: wspólczynniki 16.03.05, 14:46
                A czy wspólczynniki przewidywały, że będą pijaczkowie po dachu chodzić? A co
                gdyby się zawalił, gdyby ich ciężar dodany do ciężaru śniegu okazał się
                krytycznym? Wtedy by zastanawiano się, po kiego licha tam włazili.
                Tak na serio, wcale śniegi nie były aż tak niewyobrażalne i nie ma co
                przyrównywać do tego kataklizmów które przytoczyłeś.
                • piter72 Re: wspólczynniki 16.03.05, 15:04
                  ciezar sniegu to 2,45 kN/m3 a gruby pijaczek to 1kN wiec sie nic nie stanie jak
                  popracuja na dachu
                  • tbernard Re: wspólczynniki 16.03.05, 15:12
                    Czyli gdyby pijaczek wszedł na dach aby go odśnieżyć powiedzmy 2 sekundy przed
                    zawaleniem, to by się nic nie stało, bo jego ciężar jest mniejszy niż ciężar
                    całego śniegu znajdującego się na dachu??? Jakoś z moim poczuciem zdrowego
                    rozsądku stoi to w sprzeczności.
          • tygrysio_misio Re: Czy ta firma sprzedaje materialy budowalane? 16.03.05, 14:46
            bywaly bardziej sniezne zimy........

            a wspolczynniki dla od sniegu o 30% zwiekszaja obciazenie typowe dla tego
            regonu..ustalane nie tylko w zimy w ktorych tempewatura wynosci +10 ale tagze
            w takie jak teraz.....

            a moze to wina wykonawcy a moze to inwestor zbyt malo kasy chcial wydac....
            • akupiotr Re: Czy ta firma sprzedaje materialy budowalane? 16.03.05, 15:13
              dla sniegu wspolczynnik przewiduje 40% i norma zaklada pokrywe sniezna
              wysokosci 0,37m. dla tego regionu Powiekszajac ja o wspol 1,4 daje nam 0,52m
              pokrywy sniegu jesli zostalo to przekroczone to zostaja jeszcze wspl bezp
              materialowe ale to jyuz oceni zapewne prokurator . wiec moze bedzie to i wina
              wykonawcy
          • daszko Re: Czy ta firma sprzedaje materialy budowalane? 16.03.05, 17:43
            Myślę,że do lenistwa kierownictwa sklepu należy dołożyć również chęć
            zaoszczędzenia pieniędzy, czyżby śnieg zaczął padać w nocy i napadało go do
            południa tyle,ze stał sie zagrożeniem???
            Śnieg leży na dachach i nie tylko od ponad miesiaca, więc możnabyło przewidzieć,
            że może stac sie to zagrożeniem i zatrudnić grupe ludzi do uprzątnięcia dachu
            tak jak to zrobiło kierownictwo innego podobnego wielkością obiektu w Gdańsku
            (SELGROS), wydali na to kilkaset złotych, a zarazem zaoszczedzili kilkaset
            tysiecy i przede wszystkim skandalu!!!
            Wydaje mi sie, że powinno się obarczyc odpowiedzialnościa za to co się stało
            kierownictwo sklepu, a nie jak niektórzy sądzą projektantów, chcieli
            zaoszczedzic kilkaset złotych narażajac życie wielu ludzi, a może już im
            wystarczy taka kara, przecież naprawa bedzie kosztowała o wiele wiecej, no i
            potem powrót i tak kiepskiej reputacji.
            Pozdrawiam.
            Krzysztof
            • horratio Re: Czy ta firma sprzedaje materialy budowalane? 16.03.05, 20:48
              witaj Krzysztofie

              a czy ty przypadkiem nie pracowałes wcześniej w tym sklepie???
              i stąd taka zjadliwa krytyka?

              bo ja tak i żal mi tych ludzi bo ktoś na pewno poleci, znając "spiętego"
              to już podjęli odpowiednie kroki....

              pozdrawiam
          • daszko Re: Czy ta firma sprzedaje materialy budowalane? 16.03.05, 17:45
            Myślę,że do lenistwa kierownictwa sklepu należy dołożyć również chęć
            zaoszczędzenia pieniędzy, czyżby śnieg zaczął padać w nocy i napadało go do
            południa tyle,ze stał sie zagrożeniem???
            Śnieg leży na dachach i nie tylko od ponad miesiaca, więc możnabyło przewidzieć,
            że może stac sie to zagrożeniem i zatrudnić grupe ludzi do uprzątnięcia dachu
            tak jak to zrobiło kierownictwo innego podobnego wielkością obiektu w Gdańsku
            (SELGROS), wydali na to kilkaset złotych, a zarazem zaoszczedzili kilkaset
            tysiecy i przede wszystkim skandalu!!!
            Wydaje mi sie, że powinno się obarczyc odpowiedzialnościa za to co się stało
            kierownictwo sklepu, a nie jak niektórzy sądzą projektantów, chcieli
            zaoszczedzic kilkaset złotych narażajac życie wielu ludzi, a może już im
            wystarczy taka kara, przecież naprawa bedzie kosztowała o wiele wiecej, no i
            potem powrót i tak kiepskiej reputacji.
            Pozdrawiam.
            Krzysztof
    • az100 Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 13:05
      Wielkie szczęście, że nikt nie zginął.
      Uprzedzając wszelkie posty o brakoróbstwie, łapówkach, przekrętach itd. (co
      oczywiście nie jest wykluczone) chciałbym zwrócić uwagę że istnieje
      możliwość, że w tym roku zostały przekroczone obciążenia normowe śniegiem i
      deszczem. Duże nagromadzenie śniegu na płaskim dachu powoduje, że padający
      deszcz nie ma którędy odpływać i akumuluje się na dachu. To powoduje ygięcie
      (początkowo małe) konstrukcji dachu i w efekcie twoży sie niecka do której
      napływa wiecej deszczówki co powoduje wieksze ugięcia konstrukcji itd, itd.
      • yagres Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 13:08
        Nawet w przedszkolak wie, że dach musi być spadzisty a nie płaski!
        • zdzicholo Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 13:09
          Przedszkolak to raczej wie, że czasem wypada zwalić śnieg z dachu.
          • tbernard Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 13:49
            No to dlaczego nie zwalili tego śniegu projektanci skoro wiedzieli o
            konsekwencjach? Przecież laicy nie muszą nic wiedzieć, że jakieś normy
            obciążenia zostały naruszone.
      • deltalima Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 13:08
        i zapewne nie można było tego przewidzieć, prawda? w końcu u nas tak rzadko
        pada...
        • az100 Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 13:13
          Ustalanie obciążeń normowych w budownictwie jest oparte na rachunku
          prawdopodobieństwa. Czasem zdarza się ten 1% a nie 99%.
          Jeśli w swoim mieszkaniu zrobisz balange na 100 osób to też przekroczysz
          obciążenia normowe i "masz prawo" zlecieć sąsiadowi na łeb.
          • deltalima Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 13:18
            az100 napisał:

            > Ustalanie obciążeń normowych w budownictwie jest oparte na rachunku
            > prawdopodobieństwa. Czasem zdarza się ten 1% a nie 99%.
            > Jeśli w swoim mieszkaniu zrobisz balange na 100 osób to też przekroczysz
            > obciążenia normowe i "masz prawo" zlecieć sąsiadowi na łeb.

            rozumiem. czyli biorąc pod uwagę przytoczone przez ciebie prawdopodobieństwo
            (1% - 99%) takie opady śniegu zdarzają się w polsce raz na sto lat?
            • az100 Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 13:24
              deltalima napisał:

              >
              > rozumiem. czyli biorąc pod uwagę przytoczone przez ciebie prawdopodobieństwo
              > (1% - 99%) takie opady śniegu zdarzają się w polsce raz na sto lat?
              >
              NIE . Chodzi o kombinację: dużo śniegu + ulewny deszcz.
              Nie tylko w Polsce są takie problemy. Ok. 1990 roku w Vancouver w zachodniej
              Kanadzie zostały przekroczone normowe obciążenia właśnie takiej kombinacji -
              dużo śniegu + gwałtowne ocieplenie + spory deszcz. Kilkadziesiąt płaskich
              dachów runęło. Kilka osób straciło życie. W efekcie zmieniono norme obciążeń.
              W Polsce norma obciążenia sniegiem NIE PRZEWIDUJE dodatkowego obciążenia
              deszczem - częściowo załatwia to współczynnik kształtu dachu.
              • deltalima Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 13:28
                > W Polsce norma obciążenia sniegiem NIE PRZEWIDUJE dodatkowego obciążenia
                > deszczem - częściowo załatwia to współczynnik kształtu dachu.

                czyli do dupy przepisy mamy? bo o ile pamiętam to niejednokrotnie zdarzała się
                w polsce deszczowa odwilż tuż po obfitych opadach śniegu. a może to pracownicy
                są winni? powinni odśnieżyć dach?
                • az100 Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 13:37
                  deltalima napisał:

                  > czyli do dupy przepisy mamy? bo o ile pamiętam to niejednokrotnie zdarzała
                  się
                  > w polsce deszczowa odwilż tuż po obfitych opadach śniegu. a może to
                  pracownicy
                  > są winni? powinni odśnieżyć dach?
                  >
                  Jestem pewien, że odpowiedni komitet opracowujący norme sprawdzi jaką sutuację
                  mieliśmy w tym roku, który pod tym względem wyrastał sporo ponad przecietność.
                  Nigdzie nie napisałem, ze to wynik kiepskiej normy a nie zaniedbania. To ustali
                  prokurator przy współudziale biegłych.
                  Natomiast wysłanie pracowników na płaski dach ZAWSZE będzie w takiej sytuacji
                  dobrą, rozsądną praktyką, o której nie wolno nikomu zapominać. Sam widziałem w
                  Krynicy jak zwalano śnieg ze stromego dachu, na którym ktoś umieścił dużą
                  reklamę działającąjak hamulec dla wiekszej ilości sniegu.
                  Myślenie ma kolosalną przyszłość.
                  • deltalima Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 13:41
                    dzięki za wyjaśnienie. zwłaszcza ostatnie zdanie mnie przekonuje :-)
                  • pan.nikt Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 13:43
                    Tu masz rację.
                    Bezmyślne zmienianie "mechanizmu pracy konstrukcji", jest nieopuszczalne.

                    Umieszczanie reklam, które hamują zejście śniegu, bezmyślne dołączanie
                    dobudówek, tak, że dachy tworza nieprzewidziane w pierwotnym projekcie
                    kieszenie, przeciążanie dachów, jakimiś dodatkowymi elementami, to ZWYCZAJNE
                    PRZESTEPSTWO PRZECIW ŻYCIU LUDZI.
                    • az100 Teraz serio 16.03.05, 13:47
                      Tak serio, to moim zdaniem najbardziej prawdopodobną przyczyną tej katastrofy
                      były niedrożne studzienki odpływowe z tego płaskiego dachu (lód, śnieg, może
                      liście).
                      • pan.nikt Re: Teraz serio 16.03.05, 13:53
                        Niedrożność spływów jest barzo prawdopodobna.
                        I tu są trzy sprawy:
                        1. Konieczność obsługi "rynien", przez uzytkownika,
                        2. właściwe zaprojektowanie ścieków, zakładające niestety ich bezobsługowość
                        (np.wieksze przekroje)
                        3. KONIECZNOŚC ZAPROJEKTOWANIA SPOSOBU ODWADNIANIA W STANACH AWRYJNYCH (np
                        zapchane rury)

                        jednym z najważniejszych zadań projektanta, jest przewidzenie, że obiekt
                        (urzadzenie) będzie obsługiwał idiota,
                        • az100 Re: Teraz serio 16.03.05, 14:07
                          pan.nikt napisał:

                          > jednym z najważniejszych zadań projektanta, jest przewidzenie, że obiekt
                          > (urzadzenie) będzie obsługiwał idiota,

                          Kiedyś byłem świadkiem sprawdzania projektu typowego domku jednorodzinnego
                          przez architekta wynajętego przez firmę wydającą te projekty.

                          SPRAWDZAJĄCY do PROJEKTANTA: Na rysunkach więźby dachowej brakuje mi detali
                          połączeń krokwi z murłatą, jętkami itd. Proszę rozrysować układ wbijania
                          gwoździ i podać ich wymiary na rysunkach.
                          PROJEKTANT: Ja nie muszę tego robić. Każdy cieśla wie jak to się robi!
                          SPRAWDZAJĄCY: Cieśla może i wie, ale profesor filozofii z Ukrainy, który może
                          tam stukać młotkiem niekoniecznie!
                          • pan.nikt Re: Teraz serio 16.03.05, 14:16
                            No właśnie. To też, ale również sprawa użytkowania.

                            Jka mnie uczono, jedną z najważniejszych ceh konstrukcji jest
                            jej "IDIOTOODPORNOŚĆ"
                            • meerkat1 IDEAL SIEGNAL BRUKU!!! :-))))))))))))))))))))))) 16.03.05, 14:18
                              "Runal na bruk
                              twoj fortepian, Fryderyku! ":-(((

                  • buchbach Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 15:10
                    Ludzie o czym Wy wypisujecie?! Zawalił się dach gdzie nie miał prawa się zawalić.
                    Czyżby dla hipermarketów obowiązywały inne przepisy? To już drugi taki przypadek
                    w naszym mieście!!!! Tylko czekać aż przez czyjąść chciwość ktoś zginie. A co do
                    wysyłania pracowników na dach do odśnieżania. CZLOWIEKU OPANUJ SIĘ!!!! Chcesz
                    posłać ludzi na śliski dach i porobić z nich kaleków albo pozabijać. Przecież
                    nikogo do tego nie mogą zmusić do takiej glupoty bo tega nawet w obowiązkach
                    pracy nie ma nawet w hipermarketach. Z takimi pomysłami to się w Biedronce na
                    kierownika przyjmij!
        • clk Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 16:07
          Dzien w dzien na pomorzu obfite opady sniegu, to , co dzialo sie, naprawde
          trudno przewidziec, oczywiscie :)
      • qc Dobrze ze nie w niedziele 16.03.05, 13:10
        To bylby znak z nieba dla oszolomow z prawicy.
      • pan.nikt Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 13:11
        chciałbym zwrócić uwagę że istnieje
        > możliwość, że w tym roku zostały przekroczone obciążenia normowe śniegiem i
        > deszczem.

        NIE PRZESADZAJ,
        jakoś nie walą sie domy i stodoły.
        Walą sie budowane naprędce markety.
        Olbrzymie przestrzenie projektowane i budowane metodami oszczędnościowymi.
        Byle szybciej, byle większe, BYLE JAK.

        Jest też problem projektów, tworzonych w innych warunkach klimatycznych, a u
        nas tylko tłumaczonych na Polski, bez zwracania uwagi na PN i polskie warunki.


        W sumie taki market, jaki towar w nim. A jaki towar, każdy widzi.
        Tani i często byle jaki.
        • pan.nikt Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 13:13
          Aha.
          Przy okzji zwracam uwagę na sposób rozliczania się marketów z polskimi
          wykonawcami. Niejeden wykonawca marketów już zbankrutował.

          Ale to całkiem inna historia.
          • az100 Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 13:18
            pan.nikt napisał:

            > Aha.
            > Przy okzji zwracam uwagę na sposób rozliczania się marketów z polskimi
            > wykonawcami. Niejeden wykonawca marketów już zbankrutował.
            >
            > Ale to całkiem inna historia.

            Tu zgadzam sie z tobą w 100%
          • barka01 Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 13:25
            Podejrzewam ,że Market zbudowany był wedle sprawdzonego francuskiego projektu.
            To co sprawdziło się we Francji pewnie i dobre będzie w Polsce. Nikt tylko nie
            pomyślał ,że tu są inne warunki atmosferyczne i że czasami są śnieżne i mroźne
            zimy. Toż w Warszawie na Ursynowie, jak tylko spadnie odrobina śniegu to
            pracownicy z szuflami gonieni są na dach do zwalania śniegu.
        • az100 Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 13:17
          Nie bardzo wiesz o czym piszesz.
          Tej zimy już waliły się stodoły i domy.
          Każdy projekt zatwierdzony do budowy w Polsce musi być zgodny z polskim prawem
          budowlanym, polskimi normami konstrukcyjnymi i obciążenia, musi go podpisac
          osoba posiadająca polskie uprawnienia budowlane ( lub uznane za równożedne z
          polskimi przez polskie władze)
          • pan.nikt Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 13:24
            Wiem o czym piszę, Wiem, też, że normy bezpieczeństwa są dość szerokie.
            I na koniec wiem, że obliczenie konstrukcji tak duzych przestrzeni jest trudne,
            czasochłonne i przekracza normalną wiedzę z zakresu mechaniki budowli
            wiekszosci wydających pozwolenia na budowę.
            I zaznaczam, nie ublizam inspektorom budowlanym, nie zarzucam im braku widzy,
            jako takiej. PODKREŚLAM SKOMPLIKOWANIE TYCH KONSTRUKCJI I KONIECZNOŚĆ BARDZO
            GŁEBOKIEGO "WGRYZIENIA SIĘ" W PROBLEM.
            • pan.nikt Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 13:25
              AHA. jakie nowe domy, czy stodoły się zwaliły?
              No bo jak wali się 100-letnia stodołą, bez remontu, to nic dziwnego
            • az100 Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 13:28
              pan.nikt napisał:

              > Wiem o czym piszę, Wiem, też, że normy bezpieczeństwa są dość szerokie.
              > I na koniec wiem, że obliczenie konstrukcji tak duzych przestrzeni jest
              trudne,
              >
              > czasochłonne i przekracza normalną wiedzę z zakresu mechaniki budowli
              > wiekszosci wydających pozwolenia na budowę.
              > I zaznaczam, nie ublizam inspektorom budowlanym, nie zarzucam im braku widzy,
              > jako takiej. PODKREŚLAM SKOMPLIKOWANIE TYCH KONSTRUKCJI I KONIECZNOŚĆ BARDZO
              > GŁEBOKIEGO "WGRYZIENIA SIĘ" W PROBLEM.
              Znów 100% zgody. Dodam, że w Polsce inspektor administracji budowlanej wydający
              pozwolenie na budowę nie musi i nie może kontrolować projektu pod względem jego
              poprawności merytorycznej - jedynie pod względem formalnym. Nie musi być
              konstuktorem ani architektem - może mieć np. uprawnienia inżyniera sanitarnego.
              • remik.bz Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 13:46
                az100 napisał:
                Dodam, że w Polsce inspektor administracji budowlanej wydający
                >
                > pozwolenie na budowę nie musi i nie może kontrolować projektu pod względem
                jego
                >
                > poprawności merytorycznej - jedynie pod względem formalnym.

                Wszystko to czym piszecie Ty i Pan Nikt to niestety prawda. Dochodzi jeszcze do
                tego układ inwestor - wykonawca ukrywany pod płaszczykiem generalny wykonawca -
                podwykonawcy. Ci ostatni łapią roboty ,aby przetrwać i wykonują te roboty pod
                olbrzymią presją finansową . Inwestor ( tego typu jak "hipermarket") po prostu
                dyktuje warunki i robi wszystko ,aby jak najmniej zapłacić wykonawcy (
                podwykonawcom), w skrajnym przypadku nie zapłacić wogóle i jeszcze dorobić na
                karach umownych. I jest to po prostu strategia inwestora . Ma do dyspozycji
                sztab "białych kolnierzyków" , których zadaniem jest "doczepienie się" do
                czegokolwiek . W rezultacie drobny podwykonawca często "wpychany " jest w kary
                umowne i broni sie jak umie , aby nie dopłacic do interesu . Często niestety
                kosztem matriałów czy jakości robót. To są chore układy . Niestety nie ma
                prawa , które karało by inwestora ( generalnego wykonawcę) za zamierzone od
                początku "krojenie " podwykonawców.
                • az100 Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 13:51
                  remik.bz napisał:

                  . Niestety nie ma
                  > prawa , które karało by inwestora ( generalnego wykonawcę) za zamierzone od
                  > początku "krojenie " podwykonawców.
                  Prawo chyba jest ale mała firma budowlana nie ma forsy na sztab adwokatów,
                  który wygrałby z hipermarketem przed sądem. Zapewne też nie oddaje prawnikom
                  umów do "prześwietlenia" przed ich podpisaniem.
                  Byłoby miło, gdyby ktoś wymyślił jak to zmienić.
                  • remik.bz Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 13:59
                    Jestem gotów załozyć się ,że w tym przypadku winnym (oczywiście w świetle
                    prawa) okaże się jakiś drobny popopodwykonawca, majacy kłopoty finansowe ,
                    który w chwili desperacji "przyjął każdą robotę" na bandyckich warunkach i za
                    późno sie zorientował ,że na tej robocie nie tylko nie zarobi ale straci. A
                    inwestorowi (czy generalnemu wykonawcy) , który zaaranżował taką sytuację ,włos
                    z głowy nie spadnie
                • pan.nikt Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 14:22
                  Jestem przekonany na podstawie wielu lat doświadczeń, że prawo niewiele załatwi.
                  Prawo, nie uzdrowi wykonawców i podwykonawców.

                  Jedynym sposobemna uzdrowienie sytuacji firm budowlanych (podobnie jak innych)
                  jest zrównoważony rynek. Przy obecnym bezrobociu, żanden prawo nie powstrzyma
                  wyzysku. Prawo, które bedzie probowało, to robić będzie łamane, albo omijane.
                  Zresztą już tak jest.
          • jorn Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 13:25
            OK, spadło dużo śniegu, zaległ na płasim dachu i przekroczył normy obciążenia.
            Ale czy właściciel budynku nie powinien wcześniej tego śniegu usunąć z dachu
            (niekoniecznie własnoręcznie obsługiwaną szuflą)?
            • piter72 Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 14:35
              powinien i przy okzaji sprawdzic system odprowadzania wody....
    • martazredy Kilka dni temu wyglądało normalnie. 16.03.05, 13:41
      Byłam w tym sklepie niedalej jak kilkanaście dni temu, również podczas
      większych śniegów. Kiedy przeczytałam nagłówek byłam pewna że chodzi o gdański
      Carrefour który z 2 lata temu również zaczął się rozsypywać
    • ubu66 Po takiej "reklamie"nie mają czego szukac w Polsce 16.03.05, 13:57
      • petite_marie Re: czy chodzi ci o polską firmę, która budowała? 16.03.05, 14:14
        Dla wszystkich zainteresowanych: ten budynek zbudowała POLSKA firma...
        • u3manek Re: czy chodzi ci o polską firmę, która budowała? 16.03.05, 14:38
          A jak się nazywała?
        • remik.bz Re: czy chodzi ci o polską firmę, która budowała? 16.03.05, 15:02
          petite_marie napisała:

          > Dla wszystkich zainteresowanych: ten budynek zbudowała POLSKA firma...

          Prawdopodobnie chodzi Ci o tak zwanego "generalnego wykonawcę" . Nie wiem jak
          było w tym przypadku , ale na ogół przy tego typu "hipermarketowych " robotach
          schemat jest następujący : Inwestor zleca całość roboty "polskiej" firmie . Ta
          firma ( często firma "krzak" lub "firma córka" inwestora) zleca kolejne roboty
          podwykonawcom ,ci z kolei podwykonawcon dalszego rzedu . Ta ,jak to
          twierdzisz "polska firma" ,to w praktyce z reguły oficjalny kierownik budowy i
          kilkoro cwanych "białych kołnierzyków". (Na pewno nie "robotnicy", maszyny i
          narzedzia.) Szukają podwykonawców ,którzy przyjmą każde bandyckie warunki
          narzucone przez tak naprawdę inwestora. Ci podwykonawcy to z reguły malutkie
          firmy niemal "rzemieślnicze" walczące o przeżycie z Urzędem Skarbowym , ZUS-
          em , Inspekcja Pracy itd. łapiące każdą robotę i na każdych warunkach byle
          przetrwać.W razie konfliktów nie mają żadnych szans z prawnikami inwestora. W
          swietle prawa to na ogół one są potem winne złej ( z konieczności ) jakości
          robót czy materiałów, bo robią tak ,aby nie dopłacać do roboty. A tak naprawdę
          moralna odpowiedzialność ponosi inwestor , który z premedytacją dorowadza do
          takiej sytuacji w celu maksymalizacji zysku. Po prostu inwestor nie szuka
          dobrej,mocnej firmy , bo te są drogie.
          • krak886 Re: czy chodzi ci o polską firmę, która budowała? 18.03.05, 23:10
            Massz rację. Firma Polnord ( bo znalazęłm że ona była wykonawcą) to firma krzak.
            Widać że jestś znawcą...
            • xxxxl Polnord S.A. to właśnie firma krzak 26.03.05, 16:59
              Biorą sobie na każdą robotę samych podwykonawców - żadnych prac nawet nie
              koordynują, nie mówiąc o kierowaniu. To, co się zawaliło projektował niejaki
              Jacek Kaczmarek - projektant do wynajęcia, który robi hale z cieńkich patyków.
              Nie miało szans wytrzymać przy takiej piorunującej mieszance!
    • az100 Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 14:00
      Bardzo się cieszę, że udało mi się dzisiaj z kilkoma osobami bardzo rozsądnie
      podyskutować na tym forum. Bez oskarżania o wszystko komunistów, żydów,
      księży,MłodzieżW, LPR, PO, Samoobrony, Pis, SLD, PD, PSL i harcerzy! To
      nieczęste w "gazecie.pl"
      Pozdrowienia dla wszystkich rozsądnych.
      • jasiek.pl Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 16:24
        Prawda niestety jest okrutna. Radio Erewań o godz.16 powiadomiło, że za nadmiar
        śniegu odpowiada niebo i księża. Materiał pochodził od komunistów z okresu
        PRLu. Wykonawcą był SLD z domieszką LSD. Kierownikami robót byli ludzie z PO i
        PiSiu.Inspektorem nadzoru była LPR. Całością sterowali agenci Mosadu i
        Kancelarii. Dobry dozór i nadzór jest potrzebny w kazdym przypadku. To oni
        [harcerze] wyprowadzili załogę i pozostałych ludzi na zewnątrz. Z Bogiem!
    • kerstinoven Przyklad gupawej informacji 16.03.05, 14:44
      "W supermarkecie budowlanym Leroy Merlin w Gdańsku przed południem zawalił się
      dach"
      I to jest manipulacja, typowe tworzenie sensacyjek, bo:
      - "zawalilia sie CZESC dachu" ~150m2.
      - brak iformacji o potencjalnej przyczynie
      - opis klientki ktora rzekomo cudem uszla z zyciem gdy tymczasem niec takiego
      nie mialo miejsca.
      • liroj Re: Przyklad gupawej informacji 16.03.05, 14:59
        kerstinoven napisa?a:

        > "W supermarkecie budowlanym Leroy Merlin w Gdan´sku przed po?udniem zawali? sie˛
        > dach"
        > I to jest manipulacja, typowe tworzenie sensacyjek, bo:
        > - "zawalilia sie CZESC dachu" ~150m2.
        > - brak iformacji o potencjalnej przyczynie
        > - opis klientki ktora rzekomo cudem uszla z zyciem gdy tymczasem niec takiego
        > nie mialo miejsca.

        Ta babka ma racje - ja wlasnie wtedy wybieralem sedes, kiedy ona leciala do drzwi ... tragedia!
        • elvis999 Re: Przyklad gupawej informacji 16.03.05, 16:06
          e kolo co z sedesem??
          • liroj Re: Przyklad gupawej informacji 16.03.05, 16:20
            Wlasnie go moja laska sprawdzala ... wszystko spoko. Pozdro, Elwisie!
    • el_triste Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 15:55
      No i wlasnie dlatego w Polsce buduje sie domy ze skosnymi dachami. Ale żabojadom
      pudełka lepiej się komponują ;-)
    • pam_pa_ram_pam Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 16:19
      Zapewne w dokumentacji powykonawczej GW i Konstruktor zawarli uwagę,
      że "maksymalna dopuszczalna warstwa śniegu na dachu wynosi..." i było to
      zapewne tyle, ile może napadać w ciągu jednego dnia z jakimś-tam marginesem
      bezpieczeństwa.
      Należało zatrudnić 10-20 chłopa, dać im szufle i kazać spychać te parę tysięcy
      metrów sześciennych śniegu, gdy był jeszcze puszysty i lekki. W parę godzin by
      się z tym uporali. Ale Yuppies od handlu doszli do wniosku, że to są koszta, a
      wysokie koszta są złe i oni wiedzą lepiej, więc postanowili oszczędzić.
    • mojeosiedle.pl Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 16:40
      zobacz także:
      forum-gdansk.mojeosiedle.pl/viewtopic.php?t=1647&gw
    • jblpro Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 16:44
      Wystarczyloby kilka tensometrow i automatycznie wlaczajaca sie instalacja odmrozeniowa, a tak maja dziure. Dobrze im tak!
    • amerykanin09 NIc sie nie zmienilo 16.03.05, 16:53
      CZy komunizm czy kapitalizm
      i tak sie wszystko wali w Polsce
      • elvis999 Re: to sie wszystko odbuduje 16.03.05, 18:44
        a taki ładny był amerykański
    • marlug Runął juz ostatni mur.. między nami :) 16.03.05, 16:56
      Runął juz ostatni mur.. między nami :)
    • fly11 Re: Runął dach w markecie - PRAKTIKER ZAPRASZA 16.03.05, 17:55
      W ZWIĄZKU Z NIECZYNNYM SKLEPEM LWEROY MARLIN PRAKTIKER ZAPRASZA WSZYSTKICH
      KLIENTÓW DO SIEBIE HEHEHEHE
    • alewi Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 18:20

      Cos w tym Gdansku dachow robic nie potrafia w zeszlym roku Carefour Morena, a
      teraz Leroy. Moze niech sloma kryja lzejsz konstrukcja to wieksze szanse ze
      ktos i nastepnym razem przezyje.
    • neklis Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 20:37
      Ale jutro będzie panika w Centrali. Jak zwykle nikt nie przyzna się do
      fanatycznego cięcia kosztów. Wina spadnie na "młodego" dyrektora za "brak
      wyobraźni". Ale wstyd. Reputacja, w którą nikt oprócz paru "managerów" nie
      wierzył prysła jak bańka mydlana.
    • meraviglioso Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 16.03.05, 21:18
      nie było stężeń i dlatego pirdyknął.Proste jak drut.
    • bialywojtek Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 17.03.05, 09:54
      Zastanówcie sie co wogóle piszecie.
      W markecie było bardzo malo ludzi, a w większości byli to pracownicy.
      Dach nie runął tylko lekko sie osunął.
      Ewakuacje przeprowadziła straż pożarna - kolejna sciema. Zanim przyjechała
      straż pozarna ludzie już dawno byli na zewnątrz.
      Ewakuacją kierowała ochrona i dyżurny sklepu.
      TAKA GAZETA I TAKIE BREDNIE
      WSTYD
    • hera9 Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 17.03.05, 14:53
      wygląda na to,ze trudno przewidziec opady śniegu zimą.w naszej strefie
      klimatycznej nie powinno to miec miejsca.
    • brucee Re: to atak terrorystyczny.... 17.03.05, 17:18
      zaatakowali bronią......śniegową;))))
    • krak886 Re: Runął dach w markecie - nie ma rannych 18.03.05, 23:14
      A ja wielokrotnie tam kupowałem i uważam ze mają zdecydowanie lepsze produkty
      niz inne markety. I mam nadzieję że niebawem otworzą znowu sklep.
    • dzidzia14 Nie pie..ie glupot. 26.03.05, 19:51
      Drodzy forumowicze tego kolchozu pt. Forum Wiadomosci - nie macie racji.
      Zawalil sie sufit a nie dach bo firma "pan Boleck z Bydgoszczy" wykonujaca
      rzeczony sufit zastosowala prawie 4-krotny wspolczynnik oszczednosciowy.
      Zamiast dawac prety podwieszajace co 60cm dala je co 150cm.
      Poza tym na tak badziewim zawieszeniu polozyla wszelkie instalacje typu
      elektryczne kable, kanaly od- i napowietrzajace oraz wentylatory. Tu snieg nie
      mial zadnego znaczenia, zreszta go juz dawno na dachu nie bylo. Wiem bo slubny
      robi na dekach w Hannowerze to mi wyjasnil.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka