Dodaj do ulubionych

Nie jechać do Moskwy

28.03.05, 18:33
Za to Aleksander K. jedzie tam czym prędzej. To niewazne, że będzie siedział w
drugim rzędzie i prawdopodobnie nie dopuszczą go do głosu. Równiez niewazne,
że Rosjanie uważają jałte jako błogosławieństwo dla Polski a Mołotowa chwalą
za racjonalizm. Również nieważne jest nieudostępnienie nam akt katyńskich oraz
uznanie, że tak naprawdę żadnego ludobójstwa tam nie było (ot kilku oficerów
zastrzelono podczas ucieczki chyba). Niewazne również, że na jubileuszowym
pomniki zabrakło miejsca dla naszych zołnierzy a zamiast tego mamy zołnierzy
francuskich, kórzy akurat zbyt dużej roli w II wojnie światowej nie odegrali.

Tak naprawdę ważne jest....no właśnie co?
Obserwuj wątek
    • fawad Ten czolg na zdjeciu to T-34 z dzialem 85mm. 28.03.05, 18:53
      Tak przynajmniej wnioskuje z ksztaltu wiezy. Nie wiem dokladnie ktory model ale
      ta wersja trzydziestki czworki weszla do sluzby nie wczesniej niz w 1943 roku.
      Tymczasem bitwe o Moskwe Niemcy przegrali w grudniu 1941 r.

      Ten niemiecki czolg tez mi wyglada na pozniejsza wersje.

      TomiK
      • mondaysunday no własnie, czy to nie jest wieża 29.03.05, 10:20
        tygrysa królewskiego ?(moze sie mylę)
        • kapitan.kirk Re: no własnie, czy to nie jest wieża 29.03.05, 11:07
          Oba czołgi na zdjęciu są "fałszywe". Z prawej T-34/85 w wersji z połowy 1944 r.,
          zaś z lewej atrapa "Tygrysa" na podwoziu, jak się wydaje z układu kół,
          rosyjskiego T-55 (nb. "Tygrysów" również oczywiście pod Moskwą w 1941 r. nie
          było, bo zadebiutowały dopiero pod Kurskiem w dwa lata później). Ale nie mają co
          krytykować krajanie Andrzeja Wajdy, który w "Lotnej" pokazał takie same T-34
          jako niemieckie czołgi z 1939 r. :-DDD
          Pzdr
          • canadol Wajda sie sfajdal! 30.03.05, 19:35
            Nie tylko falszywy czolg - Niemcy w 39 mieli rzeczywiscie
            jakies "przedpotopowe" modele.
            Ale najwieksze przegiecie i falsz propagandy komunistycznej to bylo ciecie
            szabla polskiego kawalerzysty po lufie!!!!!???????
            Otoz, w mysl tamtejszej strategii, konie nie sluzyly nigdy do szarzowania a
            tylko do tranportacji strzelcow.
            • tenare Re: Wajda sie sfajdal! 01.04.05, 18:14
              Nie do "tranportacji" tylko teleportacji strzelców.
      • maciej48 Re: Ten czolg na zdjeciu to T-34 z dzialem 85mm. 29.03.05, 11:51
        Tigry t-VI debiutowały pod St. Perersburgiem z mizernym zresztą
        skutkiem /ciężki czołg na nadnewiańskie bagna /to nie najlepszy pomysł, to co
        na zdjęciu udaje czołg niemiecki to najwyrażniej atrapa po filmach
        p.Ozierowa,tak samo kłamliwych i faszystowskich jak cała sowiecka
        propaganda.Jak tu widać widowisko było tyleż "historyczne" co "prwadziwe".Mam
        nadzieję ,że nie zapomniano o ukazaniu roli "batalinów zaporowych"
        przeznaczonych do wystrzeliwania własnych cofających się wojsk.
        • pan_zajebista_psychika Re: Ten czolg na zdjeciu to T-34 z dzialem 85mm. 31.03.05, 23:03
          Gwoli ścislosci: wtedy to jeszcze Leningrad był
      • tenare Re: Ten czolg na zdjeciu to T-34 z dzialem 85mm. 01.04.05, 18:21
        Jak Kasztanka z Piłsudskim może mieć jaja na pomniku, to czemu T-34 nie może
        mieć dziła 85 mm, a może nawet kolubryny spod Częstochowy ?
    • cztan Re: Nie jechać do Moskwy 28.03.05, 18:57
      ha ha alez ten ekspercik silnie jest niezalezny... "niezaleznosc" az bije z tego
      tekstu :)
      • niezapowiedziany Re: Nie jechać do Moskwy 28.03.05, 20:41
        a moze niezaleznosc oznacza, ze nie jest zwiazany z zadna redakcja???
      • niebieskooki2 Re: Nie jechać do Moskwy 28.03.05, 21:03
        Ten pan przedstawia prawdę bez upiększeń. Nie liże dupy jak wspomniany
        wcześniej Aleksander K. Ten ekspert przedstawia swój punkt widzenia, popierając
        go argumentami. Niezależność tego pana przejawia się tym że jest niezależnym
        historykiem nie związanym z żadną redakcją ! A propos pozdrowienia dla tego
        pana za napisanie ciekawego podrecnika do Wosu
    • 3m05 Re: Nie jechać do Moskwy? 28.03.05, 19:42
      "Ponadto należy pamiętać, że rosyjska polityka nie kieruje się dowodami sympatii
      ze strony innych państw, ale logiką swych strategicznych interesów".

      A jaka jest logika strategicznych interesow Polski? Czy z tej strategi nie
      powinna wynikac klarowna odpowiedz na pytanie czy jechac do Moskwy czy nie?
      Wydaje sie za cale zamieszanie wywolane obchodami rocznicy 9 maja w Moskwie
      bierze sie wlasnie z calkowitego braku wizji i strategi czym Polska ma byc w
      Europie i na swiecie. Ulatwia to zycie "niezaleznym" publicystom ale prowadzi do
      smutnych refleksji nad stanem polskiej polityki zagranicznej.
    • jankbh Re: Nie jechać do Moskwy 28.03.05, 19:56
      Wojna w Polsce zaczela sie od zmowy i agresji dwóch wrogów Polski. Obaj
      wrogowie dopuszczali sie zbrodni i dzialali na wyniszczenie narodu polskiego.
      To, ze sie w pewnym momencie poklócili, a jeden pokonal drugiego to nie jest
      wystarczajacym powodem do swietowania u nas. Mozna by swietowac zakonczenie
      wojny, gdyby ta tak naprawde zakonczyla sie 9 maja 1945. Tak jak wojna jest
      przedluzeniem polityki, tak i polityka jest przedluzeniem wojny - wojna w
      naszej swiadomosci skonczy sie, gdy Rosja w cywilizowany sposób rozliczy sie ze
      swej roli w WWII, tak jak zrobily to Niemcy.
      • naf-naf Re: Nie jechać do Moskwy 28.03.05, 23:06
        "Rosja rozliczy sie ze zwej roli w WWII!!!" Czyli z ilosci uratowanych istot ludskich!Moze ktos ma zamiar zrewanzowac sie?
        • maciej48 Re: Nie jechać do Moskwy 29.03.05, 10:42
          Nafciu czy jak ci tam,oczywiście masz rację niech Rosja rozliczy się z ilości
          uratowanych istnień ludzkich. Tych wyjętych z koncentraków i czym prędzej
          wsadzonych do Łagrów,niech przedstawi bilans! Uratowanych i wymordowanych przez
          siebie.Bilans mordów Hitlera to około 10 milionów trupów!Osiągnięcia Zbawcy
          Ludzkości JW Stalina to 100 /słownie STO/ milionów pomordowanych wtrakcie
          dobrotliwej "inżynierii dusz ludzkich"którą dla postępu,
          oczywiście,prowadził.Masz Nefciu rację bilans by się przydał, cóż lewactwo
          bardzo tego bilansu nie lubi,patrz tow.filozof Sartre któremu wiedza o
          komunistycznych zbodniach nie przeszkadzała sławić reżimu mordercy.Wyjazd
          Polskiego Prezydenta do Moskwy i udział w putinowskiej chucpie jest
          legitymizacją tej grandy i nie powinien mieć miejsca,oczywiście o ile jest to
          Polski Prezydent,a nie "prezio"!!!!
          • philipp_k Re: Nie jechać do Moskwy 29.03.05, 11:04
            Z ciekawosci pytam - jak ma wygladac to rozliczenie sie zdaniem Panstwa?
            Odszkodowania wyplacic moze musimy?

            Bilans mordów Hitlera to około 10 milionów trupów!Osiągnięcia Zbawcy
            > Ludzkości JW Stalina to 100 /słownie STO/ milionów pomordowanych wtrakcie
            > dobrotliwej "inżynierii dusz ludzkich"którą dla postępu,
            > oczywiście,prowadził.

            Nie bede snul rozwazania nad liczbami ofiar - kazdy z nich jest wielkim
            morderca. Stalin zas jest morderca PRZEDE WSZYSTKIM swojego narodu. Porownania
            takiego rodzaju sa nieuczciwe.
            • maciej48 Re: Nie jechać do Moskwy 29.03.05, 11:39
              Porównania takie Szanowny Panie są uczciwe bo są prawdziwe, zaś Pański
              argument ,że skoro jest się mordercą własnego narodu, to co komu do tego, jest
              zwykłym łajdactwem. A tak,dla porządku, to ilu Gruzinów zostało zamordowanych
              za rządów Józefa Dżugaszwilego?
              • philipp_k Re: Nie jechać do Moskwy 29.03.05, 12:02
                > Porównania takie Szanowny Panie są uczciwe bo są prawdziwe, zaś Pański
                > argument ,że skoro jest się mordercą własnego narodu, to co komu do tego,
                jest
                > zwykłym łajdactwem

                Mowie o tym, ze dla przecietnego Rosjanina np. Katyn jest tylko JEDNEM Z
                przestepstw Stalina. To byla czarna strona historii Rosji, wina za ktora lezy i
                na Rosjanach. Jednak zrozum, ze nikt (poza nielicznymi wyjatkami glupkow) ze
                Stalinem Rosje nie utozsamia.

                A tak,dla porządku, to ilu Gruzinów zostało zamordowanych
                > za rządów Józefa Dżugaszwilego?

                Nie wiem dokladnie - wtedy cierpialy wszystkie narody. A ty chciales powiedziec
                ze to byla dyktatura gruzinow? To moze Saakaszwili wezmie na siebie wine za
                zbrodnie Stalina? :))

                • maciej48 Re: Nie jechać do Moskwy 29.03.05, 12:22
                  Sznowny Panie ,to że Rosjanie utożsamieją się przede wszystkim z WIELKOŚCIĄ
                  IPERIUM.które usiłują zbudować conajmiej od Pitra Synobójcy i zawsze
                  uważali ,że skoro u nich ludzi dużo to każdą zbrodnie można popełnić dla
                  Matuszki Rosji / na swoich i na obcych/ nie oznacza że nasze współczucie dla
                  tego narodu masochistów z kompleksem niższości ma się wyrażać poprzez
                  akceptację ich pomysłów co do ich interpretacji histarii.Rosyjskie
                  twierdzenie,że ich dupa bardziej boli bo siebie mocniej bili świadczy jedynie o
                  narodowym sadomasochiżmie,a nie o racji.
                  • philipp_k Re: Nie jechać do Moskwy 29.03.05, 12:43
                    Jak tak dalej zachowywac sie bedziecie to nikt poza granicami Polski wasza
                    interpretacje historii nie bedzie akceptowal.
                    O "Matuszki Rossii" i odrodzeniu imperium to pogadaj z rosyjskimi skrajnymi
                    monarchistami, do ktorych nie naleze.

                    > tego narodu masochistów z kompleksem niższości

                    :) to mozna znalezc u kazdego narodu - wystarczy poczytac niektore wypowiedzi
                    na tym forum o Rosji - od razu stanie sie jasne kto i wobec kogo ma kompleks
                    nizszosci. I jeszcze jedno - o Polsce w Rosji mowi sie 100 razy mniej niz o
                    Rosji w Polsce. Niestety. A moze tak lepiej. Czemu rozwijac polonofobie?
                    • jankbh Re: Nie jechać do Moskwy 29.03.05, 18:48
                      philipp_k napisał:

                      I jeszcze jedno - o Polsce w Rosji mowi sie 100 razy mniej niz o
                      > Rosji w Polsce. Niestety. A moze tak lepiej. Czemu rozwijac polonofobie?

                      Jest to calkowicie zrozumiale: dla Rosji Polska jest jednym z tysiecy
                      problemów, i to nie kluczowym (chociaz warto by sie zastanowic, czy to nie blad
                      wynikajacy z dziedzictwa komunizmu), natomiast stosunki polsko-rosyjskie dla
                      Polaków na równi z polsko-niemieckimi stanowia od wieków nasze byc albo nie
                      byc. Polonofobii nie potrzeba rozwijac, ma sie ona zupelnie dobrze, co widac
                      jezeli poczytac m.in. strony internetowe podsuwane przez Twoich rodaków tu na
                      forum. Na pewno tu w Polsce odbierane sa inaczej niz przez Rosjan, ale to
                      kwestia przyzwyczajen i tradycji historycznej. Dla mnie np newspb.ru
                      przypomina raczej "krokodila" niz informacyjny magazyn. Rozczulajacy jest ten
                      konkurs na karykature antyfaszystowska, reklamowany estonska flaga z ogromna
                      swastyka (praca konkursowa?). Przeciez to mentalnosc propagandzisty z lat
                      szescdziesiatych. W która strone wiec idziemy?
                      Jak rozliczac sie z przeszlosci? Nie sadze, by ktos liczyl na pieniadze, bo to
                      nie o to chodzi. Liczenie trupów tez nie wchodzi w rachube, to jest pomysl
                      nawet ze sredniowiecza. Ale Niemcy przeprowadzily denazyfikacje (zabraklo tego
                      w DDR, ale to dzieki sowietom), proces norymberski rozliczyl ich
                      odpowiedzialnosc polityczna. W ZSRR nie przeprowadzono skutecznej
                      destalinizacji, ani wewnetrznie, ani wobec swiata (zwyciezców sie nie sadzi). I
                      cos jest nie tak z tym narodem rosyjskim. Jak sam mówisz Rosjanie byli
                      najbardziej poszkodowani przez stalinowski system, ale jednoczesnie to przeciez
                      Rosjanie na rosyjskich ulicach chodza dzis z portretami Stalina i
                      komunistycznymi symbolami. Skad ten sentyment do totalitaryzmu, ta próba
                      restytuowania imperium. Jak dlugo mozna zyc zbrodnicza wielkoscia swego narodu
                      i miec do innych pretensje, ze tego nie lubia?
                      • jankbh Re: Nie jechać do Moskwy 29.03.05, 18:57
                        Przepraszam, flaga byla chyba lotyska, nie estonska.
                      • naf-naf Re: Nie jechać do Moskwy 29.03.05, 19:13
                        sadzac po tym, co piszesz, masz uwazac, ze Rosja wciaz imperium jest. Nie jestes w bledzie!Ale o jakie rekonstytuowanie ci chodzi? Najwyzej o poszerzenie!
                        • jankbh Re: Nie jechać do Moskwy 29.03.05, 21:09
                          Trudny ten jezyk polski, co?
                          Sadzac po tym co pisze, to nigdzie nie stwierdzam, ze Rosja imperium jest
                          (nawet imperium zla). Ale mozecie sobie to zadekretowac. I to bylaby ta próba
                          restytucji imperium o której pisze. A poszerzac? To to tak jakby zaczac
                          komponowac piosenki partyzanckie w 60 lat po zakonczeniu wojny. Powodzenia.
                          • naf-naf Re: Nie jechać do Moskwy 29.03.05, 23:36
                            z tego, co piszesz odczuwam odraze do kazdej Rosji w kazdym momencie jej istnienia.Wobec tego twoja troska o jej los wyglada troche perfidnie. Bedzie musiala se jakos poradzic.Sama.Wciaz nie trace nadziei, ze z powodzeniem.
                      • philipp_k Re: Nie jechać do Moskwy 30.03.05, 09:19
                        Polonofobii nie potrzeba rozwijac, ma sie ona zupelnie dobrze, co widac
                        > jezeli poczytac m.in. strony internetowe podsuwane przez Twoich rodaków tu na
                        > forum.

                        To podsune pare innych stron - www.kommersant.ru www.gazeta.ru www.mn.ru

                        W ZSRR nie przeprowadzono skutecznej
                        > destalinizacji, ani wewnetrznie, ani wobec swiata (zwyciezców sie nie sadzi).
                        I
                        >
                        > cos jest nie tak z tym narodem rosyjskim. Jak sam mówisz Rosjanie byli
                        > najbardziej poszkodowani przez stalinowski system, ale jednoczesnie to
                        przeciez
                        >
                        > Rosjanie na rosyjskich ulicach chodza dzis z portretami Stalina i
                        > komunistycznymi symbolami. Skad ten sentyment do totalitaryzmu, ta próba
                        > restytuowania imperium. Jak dlugo mozna zyc zbrodnicza wielkoscia swego
                        narodu
                        > i miec do innych pretensje, ze tego nie lubia?

                        No z portretami Stalina to chodza raczej stare babci i czlonkowie
                        komunistycznych mlodziezowek (nastawionych bardzo opozycyjnie wobec Putina)
                        Z tesknota za imperium to masz racje. Niestety wielu ludzi teskni sie nie tyle
                        za Stalinem, ile za czasami kiedy Rosja byla poteznym mocarstwem. nalezy to
                        zwalczac, i nie jest to tak latwe. Tylko 15 lat przeszlo od rozpadu ZSRR. To
                        nie tak duzo czasu.
                        Rosyjskie spoleczenstwo tez jest podzielone pod tym wzgledem. Raz moja babcia -
                        corka represjonowanego (jej ojca rozstrzelano w 1938 roku) stala na cmentarzu
                        przed pomnikiem ofiarom represji. Mimo szla starsza pani i powiedziala - "A!
                        Nie wszystkich was pozabijalismy! Nie szkodzi - jeszcze zdarzymy". Tak to
                        wyglada...
                        • jankbh Re: Nie jechać do Moskwy 30.03.05, 18:08
                          Dziekuje za adresy internetowe, i nie jest to ironia z mojej strony.
                          My tez mamy lige ze swa mlodziezówka, budzace przerazenie wsród wielu myslacych
                          Polaków, i to nie tylko tych z mniejszosci narodowych. Chyba nalezy to do
                          spolecznego folkloru, tyle, ze w Polsce nie zagraza to swiatu, jest to folklor
                          lokalny. Gdy patrzy sie na Rosje istnieje obawa, ze ten folklor ktos zrobi
                          znowu obowiazujacy za nasza wschodnia granica. A to jest juz pól kontynentu.
                          Masz racje - 15 lat to strasznie malo, mysmy potrzebowali 200 lat, by
                          zrozumiec, ze Polska od morza do morza przeszla do historii. Chociaz, jakby tak
                          dogadac sie z Ukraina i Litwa, to kto wie...
    • nowickiz Re: Nie jechać do Moskwy 28.03.05, 21:33
      jezeli On uwaza ze jest Naszym prezydentem to nie powinien tam jechac.
    • z-nrw kurde, ale to szkoda, ze polakow nie ma 28.03.05, 22:56
      autor artykulu napisal: "Jak wiadomo, polscy żołnierze nie wzięli udziału w
      londyńskiej paradzie zwycięstwa w 1946 r. Najpierw nie zostali zaproszeni,
      potem, gdy wystosowano zaproszenie jedynie do lotników, zdecydowali się
      uroczystość zbojkotować. Czyż naprawdę nie mieli racji?"

      a czy ten bojkot mial jakis praktyczny effekt? czy anglicy powiedzieli: "kurde,
      ale to szkoda, ze polakow nie ma, i to przez nas, bo ich nie chcielismy
      zaprosic, zgodzilismy sie na plany stalina, zradzilismy naszego sojusznika i
      wogole."?
      moze i mieli racje ale nikogo to nie interesowalo i tak samo by bylo jakby
      kwasniewski nie pojechal do moskwy.
    • piotrpsp kartofle w zimnym ogniu 29.03.05, 10:25
      Putin piecze swoje kartofle w ogniu wygaslej wojny. Nie znalazl uznania w
      oczach Polakow i Baltow, Juszczenko tez ma nie jechac. A Rosjanom wszystko
      jedno co Putin piecze - moze nawet lubia jego dania. Jedyne wyjscie z tej
      sytuacji to jest podawanie prawdziwych informacji o drugiej wojnie przez radio
      w glab Rosji ... Polska, Panstwa Baltyckie i Ukraina powinny lozyc na to
      pieniadze ...
    • kapitan.kirk Re: Nie jechać do Moskwy 29.03.05, 11:42
      Nie zgadzam się zupełnie z autorem. Nawet bowiem, jeżeli nieobecni mają rację,
      to nikt poza nimi o tym z reguły nie wie - z racji właśnie tegoż faktu, że są
      nieobecni. Do Moskwy pojechać trzeba i nie jest prawdą, że nasz głos będzie przy
      tym niesłyszalny. Bo choć rzeczywiście prezydenta naszego z pewnością do głosu
      nie dopuszczą (nikt też tego specjalnie nie oczekuje), ale wystarczy przecież
      zwołać konferencję prasową i powiedzieć co trzeba. Skądinąd sądzę, że Bush coś
      "na rzeczy" powie, bo to ostatnio jeden z nielicznych polityków zachodnich który
      dostrzega właściwy wymiar i znaczenie dzisiejszej Rosji, i w związku z tym
      przed Putinem portkami nie trzęsie.
      Pzdr
      • margo47 Re: Nie jechać do Moskwy 30.03.05, 16:18
        Radzę przypomnieć sobie parę artykułów z Wyborczej (np. ten z dnia 15-11-
        2001 "Bush po szczycie z Putinem: lubimy się!": - To demokrata, człowiek,
        dzięki któremu nasze kraje rozpoczynają nowy etap stosunków - tak
        komplementował Władimira Putina George Bush po trzech dniach rozmów).

        A co do kwesti: "prezydenta naszego z pewnością do głosu nie dopuszczą", to
        myślę, że Kwaśniewski weźmie sprawy w swoje ręce - uchla się jak poprzednio w
        Kataniu i po sprawie.
    • maruda.r Jak wiadomo? 29.03.05, 14:19

      Jak wiadomo, polscy żołnierze nie wzięli udziału w londyńskiej paradzie
      zwycięstwa w 1946 r. Najpierw nie zostali zaproszeni, potem, gdy wystosowano
      zaproszenie jedynie do lotników, zdecydowali się uroczystość zbojkotować. Czyż
      naprawdę nie mieli racji?

      *********************************

      Ależ mieli rację. Tyle, że nic z tego nie wynikło.

      60 lat po wojnie powinniśmy zacząć myśleć pragmatycznie. My wiemy, że mamy
      rację. I co z tego?

      Dyskusja ma dotyczyć zaznaczenia naszego zdania, a nie uzyskania poczucia
      posiadania racji. Tę rację mamy od końca wojny. Teraz trzeba ją zwerbalizować w
      taki sposób, żeby nasi sojusznicy z Berlina jasno się do niej ustosunkowali.

      • czyzunia [...] 29.03.05, 14:50
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • indris Co jest naprawdę ważne 29.03.05, 17:02
      Naprawdę ważne jest to, że będzie to rocznica zwycięstwa nad III Rzeszą. A w
      tym zwycięstwie Polska też miała swój udział. A także i to, że dzięki temu
      zwycięstwu Polska uzyskała najlepsze granice od 1000 lat.
      Tak naprawdę, to w podtekście sprzeciwów wobec wyjazdu polskiej delegacji do
      Moskwy jest teza o identyczności okupacji hitlerowskiej w Polsce i okresu PRL.
      Ale taka teza jest fałszywa.
      • eurociota Do szkoły !!!! 29.03.05, 17:39
        Najlepsze granice od 1000 lat????? Może jakbyś skończyła podstawówkę to byś
        wiedziała, że mieliśmy lepsze granice (czyli terytorium). Chyba, że szkoły
        kończyłaś w ZSRR i dalej tam mieszkasz to usprawiedliwia cię nieznajomość
        historii; zresztą czytając twoje posty rzeczywiście można wątpić czy jesteś
        Polką/Polakiem
        • indris Właśnie: do szkoły 29.03.05, 20:00
          Popatrz sobie na granice Polski w ostatnim tysiącleciu. A jako uzupełnienie
          zobacz na statystyki ludnościowe. Z historii powszechnej, tej najnowszej,
          zapoznaj się z dziejami Jugosławii w latach 90-tych XX wieku.
          • eurociota Re: Właśnie: do szkoły 29.03.05, 21:07
            Ja nie musze patrzeć na granice w ostatnim tysiącleciu, dostatecznie dobrze z
            historii znam na przykład wiek XVI.

            I co znaczą "statystyki ludnościowe"? To, że mniejszości narodowych nie mamy?
            • maruda.r Re: Właśnie: do szkoły 29.03.05, 22:30
              eurociota napisała:

              > Ja nie musze patrzeć na granice w ostatnim tysiącleciu, dostatecznie dobrze z
              > historii znam na przykład wiek XVI.
              >
              > I co znaczą "statystyki ludnościowe"? To, że mniejszości narodowych nie mamy?

              ********************************

              Mniejszości mamy, ale nie zajmują one terytoriów spornych czy autonomicznych.
              Jeżeli za punkt odniesienia przyjmiemy ziemie etnicznie polskie, to indris ma
              rację. Olbrzymie terytorium do wspólnej państwowości wniosła Litwa. Województwa:
              podlaskie, wołyńskie, bracławskie i kijowskie stały się własnością Polski
              dopiero po unii lubelskiej 1569.

              www.wiw.pl/historia/atlas/mapa40.asp

          • tricky2 Re: Właśnie: do szkoły 29.03.05, 21:51
            Jakiś ty wyedukowany Indris.A może mi powiesz jakie były trzy naliczniejsze po
            Polakach grupy etniczne w Polsce lat 1918 - 1939?

            Może powinniśmy też wg. ciebie dziękować panu, który nas jednej z owych grupy
            pozbawił? W końcu nie bylibyśmy takim monoetnicznym krajem?

            Ty to jesteś jednak mały faszysta w lewackich piórkach.
            • maruda.r Re: Właśnie: do szkoły 29.03.05, 22:51
              tricky2 napisał:

              > Jakiś ty wyedukowany Indris.A może mi powiesz jakie były trzy naliczniejsze po
              > Polakach grupy etniczne w Polsce lat 1918 - 1939?
              >
              > Może powinniśmy też wg. ciebie dziękować panu, który nas jednej z owych grupy
              > pozbawił? W końcu nie bylibyśmy takim monoetnicznym krajem?

              ********************************

              Ukraińców 15%, Żydów 10%, Białorusinów 5%, Niemców — 2% i "tutejszych" z Polesia
              - 4%.

              Doszukiwanie się antysemityzmu w postach indris nie ma sensu. Żydzi nie byli
              przynależni etnicznie do żadnego terytorium historycznej Polski i Ltwy (w sensie
              ambicji np. Szkotów lub Basków), choć od wieków stanowili istotny odsetek
              mieszkańców państwa polskiego.

              • tricky2 Re: Właśnie: do szkoły 29.03.05, 23:19
                Jeśli ktoś jako historyczną zasługę stalina uznaje monoetniczność Polski to
                powinien być konsekwentny i dziękować za nią również hitlerowi. Oczywiście że
                Żydzi nie byli przynależni do określonego terytorium ale fakt pozostaje faktem.
                • eva15 Re: Właśnie: do szkoły 30.03.05, 11:07
                  Nadinterpretujesz. Indris nigdzie nie sugeruje, ze popiera monoetnicznosc droga
                  mordu na mniejszosciach narodowych, obojetnie czy przez Stalina czy Hitlera. On
                  tylko pisze, ze GEOGRAFICZNE przesuniecie granic bylo dla Polski korzystne. Ta
                  teza ani nie jest glupia, ani nie jest nieznana. Poczytaj sobie np. Przeglad i
                  prof. Lagowskiego, a sam sie o tym przekonasz. Sa historycy (i pewnie nie
                  tylko), ktorzy sadza nie bez racji, ze Polska w dawnych granicach ze swym
                  obciazonym historycznymi aminozjami Wschodem mialaby mniejsze szanse na
                  dzisiejsze szybkie wejscie w struktury zachodnie, zwlaszcza gdy chodzi o EU.
                  Poza tym - przejecie Ziem Zachodnich Polske uzachodnilo, nie tylko w przenosni
                  lecz rowniez doslownie i trudno tego nie uznac za zjawisko pozytywne.
                  • maruda.r Re: Właśnie: do szkoły 30.03.05, 17:58
                    eva15 napisała:

                    On tylko pisze, ze GEOGRAFICZNE przesuniecie granic bylo dla Polski korzystne.

                    *************************************

                    Nie tylko korzystne, ale i najbardziej uzasadnione historycznie ze względu na
                    pierwotne terytoria plemion słowiańskich, które stworzyły Polskę. Zachodnią
                    granicę tej grupy Słowian stanowił południk obecnego Berlina. Jedyne terytorium,
                    które nie jest rdzennie polskie to Warmia i Mazury, na którym żyło jedno z
                    plemion bałtyckich - Prusowie, skutecznie eksterminowani przez Zakon Szpitala
                    Niemieckiego.

                    • jankbh Re: Właśnie: do szkoły 30.03.05, 18:47
                      Nie bede zmienial nicku, ale chyba powinienem sie nazywac maruda do kwadratu.
                      Przesuniecie granic bylo korzystne geograficznie - chyba dlatego, ze trzeba
                      bylo mniej palików wbijac do oznaczenia granicy, to tak. Ale nie po to
                      przerzuca sie miliony obywateli, zeby miec korzystny ksztalt.
                      Plemiona slowianskie, które stworzyly Polske - zapewne myslisz o plemionach
                      lechickich; te siegaly prawie pod Danie i daleko za Labe. Ale to bylo 1000 lat
                      temu. Z tych co naprawde tworzyly Polske to nawet za Kazimierza Wielkiego
                      pokrylyby zaledwie chyba tylko 1/3 terenu dzisiejszej Polski. Uzywasz
                      formy "tworzyly" a nie "stworzono", co sugeruje, ze sie umówili i zrobili cos
                      razem - to tez optymistyczna wersja. Pomorze, zwlaszcza szczecinskie,
                      zdecydowanie uchylalo sie od tworzenia Polski, nawet przez wspólczesnych
                      uznawane bylo za obcy i wrogi Polsce organizm, mimo, ze zamieszkane przez
                      Slowian. A poza tym masz racje, przesuniecie bylo korzystne - bo inaczej to
                      wyladowalibysmy w czyms, co przypominaloby okrojone Ksiestwo Warszawskie. Ale
                      sam na taka operacje bym sie nie odwazyl.
                      • maruda.r Re: Właśnie: do szkoły 30.03.05, 23:49
                        jankbh napisał:

                        > Nie bede zmienial nicku, ale chyba powinienem sie nazywac maruda do kwadratu.
                        > Przesuniecie granic bylo korzystne geograficznie - chyba dlatego, ze trzeba
                        > bylo mniej palików wbijac do oznaczenia granicy, to tak. Ale nie po to
                        > przerzuca sie miliony obywateli, zeby miec korzystny ksztalt.
                        > Plemiona slowianskie, które stworzyly Polske - zapewne myslisz o plemionach
                        > lechickich; te siegaly prawie pod Danie i daleko za Labe. Ale to bylo 1000 lat
                        > temu. Z tych co naprawde tworzyly Polske to nawet za Kazimierza Wielkiego
                        > pokrylyby zaledwie chyba tylko 1/3 terenu dzisiejszej Polski. Uzywasz
                        > formy "tworzyly" a nie "stworzono", co sugeruje, ze sie umówili i zrobili cos
                        > razem - to tez optymistyczna wersja.

                        *******************************

                        Forma tworzyły wydaje mi się lepsza, gdyż odnosi się do umów, podbojów i
                        zagarnieć bez udziału siły zewnętrznej w postaci np. Komisji Europejskiej.
                        Ponadto nie mam zamiaru zbyt dokładnie badać, które z plemion podbijały inne, a
                        które się wymieszały ze sobą. Za punkt odniesienia przyjąłem poczatek
                        państwowości Mieszka I i obecności tej grupy Słowian na interesującym nas
                        terenie. Można w nieskończoność polemizować czy mieszkańcy Pomorza Zachodniego
                        zostali podbici czy zjednani.



                    • eva15 Re: Właśnie: do szkoły 30.03.05, 18:59
                      Otoz to. Dokladnie tak jest, jesli tylko siegnac nieco glebiej w przeszlosc. A
                      czemu wlasciwie nie, skoro teraz jest moda, by powolywac sie na stan posiadania
                      sprzed np. dwoch tysiecy lat, a w tym przeciez przypadku to jest to mniej.
                      Swiadectwem dawnego slowianstwa (slowianskosci?) tych ziem sa Serboluzyczanie,
                      ale nie tylko. Pracujac w latach 90. przez kilka m-cy w bylej NDR, w tym w
                      Meklemburgii, zauwazylam sporo wiosek i osad o slowianskich nazwach. Na polnocy
                      Niemiec sa tez wykopaliska poganskich miejsc kultu Slowian (Arkona w Rüggen -
                      Ruggi(??))

                      Mam duzy sentyment do dawnych Ziem Wsch. uwazam te okolice za malownicze, a
                      przede wszystkim pochodzi stamtad czesc mojej rodziny. Tyle uczucia, ale rozum
                      mowi, ze chyba zle sie nie stalo. Napewno jest dzieki temu mniej problemow i
                      mozliwe sa inne opcje polityczne.

                      Co do Prus - niewielu i Polakow i Niemcow wie, ze tew nazwe przejeto od dawnych
                      Baltow.
                      • maruda.r Re: Właśnie: do szkoły 30.03.05, 23:56
                        eva15 napisała:

                        > Mam duzy sentyment do dawnych Ziem Wsch. uwazam te okolice za malownicze, a
                        > przede wszystkim pochodzi stamtad czesc mojej rodziny.

                        *******************************

                        I moja połowa rodziny to sami swoi spod Równego. :)

          • japas Re: Właśnie: do szkoły 30.03.05, 16:58
            F..offf
    • marian.kaluski Wyzwoliciele czy niszczyciele Polski? 30.03.05, 02:11

      W pierwszym kwartale br. minęła jeszcze jedna rocznica w historii Polski, na
      którą nikt nie zwrócił uwagi – 60 rocznica zdobywania na Niemcach i niszczenia
      przez sowiecką Armię Czerwoną niemieckich terenów leżących na wschód od Odry i
      Nysy Łużyckiej, które od 1945 roku stanowią integralną część Polski. Tereny te
      to prastare ziemie polskie: Warmia i Mazury, Gdańsk, Pomorze Zachodnie, Ziemia
      Lubuska, Górny i Dolny Śląsk, które odzyskane przez Polskę po kilkusetletnim
      panowaniu niemieckim nazwaliśmy Ziemiami Odzyskanymi, a następnie Ziemiami
      Zachodnimi i Północnymi.
      Polski rząd emigracyjny w Londynie za napaść Niemiec hitlerowskich na Polskę
      we wrześniu 1939 r. i krwawą i niszczycielską okupację ziem polskich domagał
      się rekompensaty terytorialnej od Niemiec - przyłączenia do Polski całego
      Górnego Śląska, Gdańska i całych Prus Wschodnich, a więc także i Królewcem,
      dziś należącego do Rosji i przezwanego Kaliningradem.
      Dyktator Związku Sowieckiego Józef Stalin miał jednak inne zamiary
      terytorialne wobec Polski. Na tajnej naradzie w Teheranie w listopadzie-grudniu
      1943 r. Stalin uzyskał zgodę od prezydenta USA F. Roosevelta i premiera
      Wielkiej Brytanii W. Churchilla na oderwanie od Polski Ziem Wschodnich (Lwów,
      Wilno) i włączenie ich do Związku Sowieckiego w zamian za co Polska miała być
      zrekompensowana na zachodzie – miała otrzymać jeszcze bliżej wtedy nieokreślone
      tereny do Odry. Dopiero na konferencji tych samych polityków w Jałcie 4-11 II
      1945 Stalin zasugerował zachodnią granicę Polski na Odrze i Nysie Łużyckiej,
      ale bez Królewca, co formalnie przyjęto na konferencji w Poczdamie 17 VII – 2
      VIII 1945.
      Toteż kiedy 13-14 stycznia 1945 r. rozpoczęła się nowa ofensywa sowiecka na
      ziemiach polskich (rozpoczętą w czerwcu 1944 r. ofensywę w kierunku na Polskę
      Stalin wstrzymał po wybuchu Powstania Warszawskiego 1 sierpnia 1944, tak aby
      Niemcy mogli zdławić powstanie, które było nie na rękę Sowietom), wiadomym już
      było, szczególnie Stalinowi, że ziemie niemieckie do Odry i Nysy Łużyckiej będą
      należały do Polski. Tymczasem Stalin wydał rozkaz niszczenia wszystkiego co
      jest na tych ziemiach. Niszczono celowo miasta i wsie oraz całą infrastrukturę,
      a co ocalało podczas tej niszczycielskiej nawałnicy miało być wywożone do
      Związku Sowieckiego. Polska miała otrzymać zniszczoną i ogołoconą z wszystkiego
      ziemię. Należy zwrócić przy tym uwagę, że w świetle postanowień jałtańskich
      niszczono już nie terytoria niemieckie, a polskie!
      Że tak było potwierdza to, że zdobywane przez Armię Czerwoną ziemie polskie
      między Wisłą a przedwojenną granicą polsko-niemiecką nie uległy aż tak dużemu
      zniszczeniu, jakiemu uległy Ziemie Zachodnie i Północne. Skala zniszczeń na
      Ziemiach Zachodnich i Północnych była kilkakrotnie większa. A walki na ziemiach
      etnicznie polskich były niemniejsze od tych na jakie miały miejsce na terenach
      poniemieckich. Wszak tylko do 24 stycznia, a więc po 10 dniach ofensywy, Niemcy
      stracili w walce 3000 czołgów i 86 000 jeńców (Witold Supiński „Od Westerplatte
      do Hiroszimy” Warszawa 1960). Niewiele miast na etnicznych ziemiach polskich
      uległo poważnemu zniszczeniu w wyniku walk, jak np. Warka, skąd wyszła
      ofensywa. Nawet Rawicz w Wielkopolsce nie uległ znaczącemu zniszczeniu, chociaż
      w jego rejonie 24 stycznia okrążono i zniszczono większe zgrupowanie
      niemieckie. Ogółem na 51 miast Polski centralnej liczących w 1939 r. ponad 20
      000 mieszkańców tylko 9 uległo zniszczeniu powyżej 20 procent (Marian
      Kałuski „Sowieckie niszczenie i eksploatacja Polski w latach 1944-45” Tygodnik
      Polski, Melbourne, nr 32-37 1975).
      Tymczasem na ziemiach poniemieckich Armia Czerwona dokonała prawdziwej rzezi
      (dosłownie!) miast i miasteczek. Spotkałem ludzi jeszcze przed wyjazdem z
      Polski, mieszkających na terenach przy przedwojennej granicy polsko-
      niemieckiej, którzy mówili, że oficerowie sowieccy pytali się ich gdzie
      przebiegała granica i natychmiast po jej przekroczeniu niszczono artylerią
      wszystkie zabudowania. Koncentracja artylerii dochodziła do 250 dział na
      kilometr frontu (W. Supiński, j.w.). W ten sposób zniszczono 147 800
      nieruchomości miejskich o kubaturze 305 085 tys. m 3 i 123 800 zagród na
      Ziemiach Odzyskanych. Zniszczone nieruchomości miejskie na Ziemiach Odzyskanych
      stanowiły aż połowę zniszczeń w miastach dokonanych podczas całej II wojny
      światowej, wliczając w to zniszczenie prawie całej Warszawy („Polska 1944-1955”
      Warszawa 1966).
      Oczywiście zrozumiałe jest zniszczenie Wrocławia w 70%, Piły w 75%,
      Kołobrzegu w 90%, Głogowa w 95%, Kalisza Pomorskiego w 90% czy Kostrzyna w 92%.
      O miasta te toczyły się wielodniowe walki, w czasie których przechodziły z rąk
      do rąk (np. Kostrzyn 6 razy). Jednak zniszczenia innych miast trudno zrozumieć
      i zaakceptować, szczególnie na Warmii i Mazurach.
      Z kalendarza zdobywania miast na Ziemiach Zachodnich i Północnych widać
      wyraźnie, że wiele miast i miasteczek było bardzo szybko zdobytych, prawie bez
      walk, a pomimo tego zostały bardzo zniszczone. Ogółem na 30 miast Ziem
      Zachodnich i Północnych liczących w 1939 r. ponad 20 000 mieszkaćców aż 23
      uległo zniszczemiu powyżej 20%, z tego aż 16 miast powyżej przeciętnej
      wynoszącej dla tych ziem 54% zniszczenia. Poza wyjątkami, prawie wszystkie
      miasta i miasteczka. Ziem Zachodnich były bardzo zniszczone. Jednakże
      najbardziej planowanemu dziełu zniszczenia zostały poddane miasta i miasteczka
      byłych Prus Wschodnich, a więc Warmii i Mazur. Przeciętne zniszczenia
      tamtejszych miast wynosiły aż 60%. Na 52 tamtejsze miasta i miasteczka, które
      zostały przyznane Polsce, aż 13 zostało tak zniszczonych, że w 1945 r. utraciły
      prawa miejskie. Były to: Barciany, Biskupiec Iławski, Dąbrówno, Gardeja,
      Kisielice, Miłakowo, Miłomłyn, Młynary, Pasym, Pieniężno, Sępopol, Srokowo i
      Wielbark. Poza tym 18 miast uległo zniszczeniu powyżej 54% (tj. powyższej
      średniej przeciętnej dla Ziem Odzyskanych), a dalszych 15 miast, w tym m.in.
      Olszytyn, o którego nie toczyły się walki, uległo zniszczeniu w około 50% (M.
      Kałuski, j.w.).
      Zniszczenie to nie było tylko wynikiem obstrzału artyleryjskiego, ale także
      systematycznego palenia miast przez Armię Czerwoną po ich zajęciu. Mój ojciec,
      który jako farmaceuta był skierowany na Pomorze Zachodnie w celu otwierania tam
      aptek, mówił mi, że jeszcze wiele tygodni po zajęciu Szczecina Armia Czerwona
      paliła miasto. Tak samo było z Gdańskiem i wielona innymi miastami.
      W 1989 r. upadła w Polsce władza komunistyczno-sowiecka. Jednocześnie żyjemy
      w okresie komputerów i internetu. Chyba wszystkie miasta, miasteczka i gminy w
      Polsce mają swoją stronę internetową, na której jest podawana m.in. historia
      danego miasta czy miejscowości. Z podawanych tam historii miast dowiadujemy się
      o zniszczeniach jakie zadali danej miejscowości żołdacy Armii Czerwonej. I tak
      strona internetowa miasta Sępopola (odzyskał prawa miejskie w 1973 r.)
      informuje nas, że: „Wojska rosyjskie zajęły Sępopol w dniu 2 lutego 1945 roku
      opuszczony przez mieszkańców - pozostały nieliczne osoby. Miasto nie stawiało
      oporu... (Czerwonoarmiejcy) „Chodzili od domu do domu i podpalali je
      oczyszczając przedtem z co cenniejszych przedmiotów. I w ten sposób z bardzo
      ładnego miasteczka pozostały wypalone mury 80% zabudowy; Iławy że „Rosjanie
      systematycznie niszczyli miasto... (a) efektem tych działań były zniszczenia
      szacowane na 75%”; a Węgorzewa, że miasto zostało „Spalone już po zakończeniu
      wojny przez Armię Czerwoną, a następnie wyburzone (szczególnie śródmieście) -
      80% strat zabudowy”. Z historii Żmigrodu dowiadujemy się, że tamtejszy ładny
      zamek zniszczyli czerwonoarmiejcy już po zajęciu miasta. Natomiast z historii
      Gorzowa Wielkopolskiego dowiadujemy się, że: „oddziały Armii Radzieckiej
      spaliły stare mi
      • marian.kaluski Wyzwoliciele czy niszczyciele Polski? C.d. 30.03.05, 02:14
        miasto”. Z kolei historyk Kętrzyna pisze: Dopiero po zajęciu Kętrzyna przez
        wojska radzieckie w końcu stycznia 1945 r. zamek i większa część staromiejskiej
        zabudowy miasta zostały spalone. Itd., itd.
        A jak danego miasta nie palono to ogołacano je z wszelkich ruchomości, które
        wywożono do Zwiąuku Sowieckiego. W historii Elbląga czytamy: „W pierwszych
        miesiącach 1945 r. jedyną władzę w mieście stanowiło radzieckie dowództwo
        wojskowe, tzw. komendantura. W ciągu kilku powojennych miesięcy doszło do
        demontażu i wywózki w głąb Związku Radzieckiego maszyn i wyposażenia elbląskich
        fabryk. Były to działania niezgodne z ustaleniami mocarstw oraz umowami
        dwustronnymi. Na ich mocy majątek na tzw. Ziemiach Odzyskanych miał pozostać do
        dyspozycji nowych gospodarzy, a wtedy było już wiadomo, że Elbląg wróci do
        Polski. Straty spowodowane wywozem majątku przemysłowego były o wiele wyższe od
        strat spowodowanych działaniami wojennymi”.
        Że takie postępowanie radzieckich władz wojskowych nie dotyczyło tylko
        Elbląga dowodzi fragment pisma Zarządu Miejskiego w Tolkmicku: "...ustalono, że
        50% zniszczonych obiektów jest dziełem Armii Czerwonej, która spaliła je po
        działaniach wojennych. Wszystkie budynki zostały ogołocone przez nich z mebli i
        innych urządzeń mieszkaniowych" czy chociażby historia Drawska Pomorskiego:
        Miasto „zostało zdobyte 4 marca 1945 r. przez żołnierzy polskich z 4DP im.
        Jana Kilińskiego”. Jednak w mieście usadowiły się „oddziały radzieckie (które)
        dokonały znacznej dewastacji budynków oraz wywiozły wartościowsze maszyny i
        urządzenia z fabryk i zakładów pracy”.
        Przez stalinowską politykę „spalonej ziemi”, która wypływała z nienawiści
        Stalina do Polski i Polaków, przy wyzwalaniu poniemieckich ziem polskich naród
        polski otrzymał z rąk wyzwolicieli celowo zniszczone i spalone oraz ograbione
        miasta i wsie, zamki, pałace i kościoły.
        Armia Czerwona na pewno wyzwalała Polskę spod opkupacji niemieckiej, ale
        jednocześnie niszczyła nasz kraj jak najgorsi Wandale i barbarzyńcy! I ten fakt
        powinien być i pamiętany i rozliczony, chociażby tylko moralnie przez Rosję.
        Szczególnie kiedy Rosja mówi dzisiaj o niewdzięczności Polaków za to
        wyzwolenie, które spowodowało 45-letnią niewolę komunistyczno-sowiecką i
        wielkie zniszczenie i ograbienie Polski. A jak do tego dodamy słynne przez swą
        masowość gwałcenie przez czerwonoarmiejców kobiet i dziewcząt – to mamy pełny
        obraz naszego „wyzwoliciela”.
        Tymczasem postkomunistyczny prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski
        zachowuje się tak, jak gdyby nigdy nic złego się nie stało jedąc do Moskwy 9
        maja br. nie tylko na obchody rocznicy zakończenia wojny nad faszyzmem, ale
        także triumfu Armii Czerwonej, która wyrządziła Polsce i narodowi polskiemu
        niemniej zniszczenia i krzywdy od hord hitlerowskich.

        Marian Kałuski
    • japas Re: Nie jechać do Moskwy 30.03.05, 16:09
      Zignorować moskiewską swołocz!!!
      • indris Nie jechać do Moskwy... 30.03.05, 16:21
        ...oznaczałoby "zignorowanie" własnej historii i geografii.
        • japas Re: Nie jechać do Moskwy... 30.03.05, 16:41
          Kim ty jesteś czerony szmaciarzu???!!!
          • maruda.r Re: Nie jechać do Moskwy... 30.03.05, 17:59
            japas napisał:

            > Kim ty jesteś czerony szmaciarzu???!!!

            *******************************

            Bush i Blair też jadą do Moskwy, więc pewnie też są czerwonymi szmaciarzami...

            • japas Re: Nie jechać do Moskwy... 30.03.05, 18:32
              F...offf pustaku!
              • eva15 japa japasa. 31.03.05, 01:24
                Na twoj widok to chyba nawet azbest sam sie zrywa. Do ucieczki.
    • canadol Nastepna polska glupota 30.03.05, 19:43
      Trzeba patrzec w przyszlosc a nie roztrzasywac swe sluszne racje bez konca.
      Trzeba jechac.
      Jakby nie bylo Hitler byl bez porownania wiekszym zlem niz ta cala komuna.
      Zreszta Rosjanie sami doznali wiecej od niej nieszczesc niz Polacy i nie o to
      tu chodzi.
    • lukasz_nl Re: Nie jechać do Moskwy 31.03.05, 22:55
      Noto teraz zobaczymy jaki patriota jest z Kwasniewksiego.
      Mysle ze Polska potrzebuja prawdziwego wodza.
    • canadol Kwach jedzie z Jaruzelem, a jak! 31.03.05, 23:01
      To najlepsze jaja: komuchy - sekretarz i premier ze swym ministrem - razem!!!
      • zambro Re: Kwach jedzie z Jaruzelem, a jak! 01.04.05, 08:55
        I dobrze się stało. Pyskowanie że jedzie sekretarz z premierem, minister z kimś
        tam jest mało powazne. Jedzie urzędujący prezydent z b. prezydentem dodatkowo z
        oficerem frontowym z plutonu zwiadu. Moim zdaniem Kwaśniewski powinien starać
        się swoją ekipę uzupełnić o liderów partii politycznych od Kotlinowskiego do
        Leppera, zabrać kombatantów od lewa do prawa. Taka propzycja z jego strony
        powinna paść publicznie np. w przemówieniu telewizyjnym. Czy te osoby chciałyby
        jechać to już inna sprawa, ale "kundelki" miałyby utrudnione zadanie w
        opluwaniu. Niemniej nasza ogólnopolska dyskusja na ten temat i, mimo wszystko,
        różne argumenty, za i przeciw, też dadzą wszystkim do myślenia. No i
        zdecydowanie powinien tam być Lech Wałęsa!!!
    • carroty Re: Nie jechać do Moskwy 01.04.05, 12:34
      Podziwiam 2 panstwa nadbaltyckie Litwe i Estonie (chyba nie pomylilam), za to
      ze zdecydowaly sie nie jechac do Rosji na obchody, jak powiedzialy, zniewolenia
      krajow nadbaltyckich przez Stalinizm. Takie male panstwa, byle republiki ZSRR i
      prosze! A my jak zawsze pojedziemy, bedziemy siedziec cicho, niczego nie
      bedziemy sie domagac, aby nie draznic 'lwa'... rozumiem dyplomacja itd..., ale
      o PRAWDE trzeba walczyc, tym bardziej w Rosji, gdzie stawia sie 6 pomnikow w
      Moskwie, w czesc wyzwolenia przez Armie Czerwona Europy od faszymu, a w
      Wolgogradzie (byly Stalingrad) stawia sie pomnik Stalinowi!!! za Jalte!
      My za to nazywamy plac w Warszawie imeniem prezydenta Czeczenii Dudajewa, czyli
      dla Rosjan terrorysty, o czym trabia tutaj kazdy dzien w kazdej stacji TV. Nie
      tak robi sie polityke i nie ta droga droga do pojednania i prawdy...
    • tenare Niech nikt nie jedzie do Moskwy 01.04.05, 18:10
      Zbrodniczy ZSRR podstępem i w zbrodniczy sposób skazał Polaków na powlną
      śmierć w komuniźmie zamiast pozwolić hitlerowcom szybkie i technologicznie
      nowoczesne uśmiercenie w komorach gazowych.
      Protestuję przeciwko temu i nie jadę do Moskwy na obchody rozpoczęcia okupacji
      Europy Wschodniej.
      Ponadto narzucony przez reżim Stalina "rząd" doprowadził do tego, że muszę teraz
      żyć w postkomunistycznym bloku mieszkalnym na osiedlu, oglądać komunistów w
      telewizji i wysłuchwać Wajdę, jak to komuniści zmuszali go do nakręcenia
      "Ziemi obiecanej" za państwowe pieniądze.

    • polonus3 Re: Nie jechać do Moskwy 02.04.05, 21:49
      Pan Aleksander ma calkowicie w d.... Polske i Polakow i realizuje na tym
      urzedzie swoja prywatna polityke i polityke swoich zydowskich ziomkow.
      Wszystko ustawia tak aby stanowisko sekretarza generalnego ONZ dostalo sie
      jemu. Zydzi zrobia wszystko co w ich mocy aby tak sie stalo i ich ziomek
      Aleksander zajal to stanowisko. Bedzie to z duza szkoda zwlaszcza dla Polski
      i sytuacji na Bliskim Wschodzie. Biorac to pod uwage ten pan uniknie
      odpowiedzialnosci za wszystkie przekrety jakie byly za jego kadencji i wiedza.

    • jszania wreszcie napisane z sensem i na dodatek krotko 04.04.05, 13:51
      w punktach, a nie jak typowa przemadrzala analiza w Wyborczej - na trzy strony,
      rozwlekly text bez zadnej struktury, ze obrzydzenie bierze kiedy sie cos takiego
      bierze do reki.

      no ale najwazniejsze ze z sensem. swietny text, najlepszy jest wg. mnie jest
      punkt 1.
      • basia.basia też tak uważam ... 04.04.05, 21:29
        jszania napisał:

        > w punktach, a nie jak typowa przemadrzala analiza w Wyborczej - na trzy strony,
        > rozwlekly text bez zadnej struktury, ze obrzydzenie bierze kiedy sie cos takieg
        > o
        > bierze do reki.
        >
        > no ale najwazniejsze ze z sensem. swietny text, najlepszy jest wg. mnie jest
        > punkt 1.


        Niczego to jednak nie zmieni, moim zdaniem. Oni (Kwaśniewski i Jaruzelski)
        pojadą, postoją na trybunach i ani pisną:( Taka jest prawda. Jedyna nadzieja,
        że kończy się czas takich ludzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka