quercus1
04.04.05, 20:44
"Swą polityką wyrządził jedną tylko wielką szkodę krajom rozwijającym się.
Potwierdzając i zaostrzając zakaz Pawła VI stosowania sztucznych środków
antykoncepcyjnych, spowodował narodziny niechcianych dzieci skazanych na nędzę
i - w coraz większym stopniu - HIV/AIDS. Na obiekcję przyjaciela odparł: "Nie
zmienię tego, czego nauczałem całe życie". Miejmy nadzieję, że jego następca
odwróci tę politykę."
Autor chyba przecenia mozliwosci JP II. Nauczanie o antykoncepcji byla takie
same w krajach Trzeciego Swiata, jak w krajach technologicznie rozwinietych, w
ktorych (lacznie z Polska) antykoncepcja jest upowszechniona. Trudno wiec,
przypisywac fakt niepopularnosci stosowania antykoncepcji w Afryce, Azji,
Ameryce Pd Janowi Pawlowi. Stwierdzenie, ze Papiez "spowodował narodziny
niechcianych dzieci" jest wrecz kuriozalne.