maksimum 02.05.05, 03:52 Adolf byl grzeczny i czarujacy,a pielegniarka byla zazdrosna o Eve. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maureen2 Re: "Guardian" o pielęgniarce Hitlera 02.05.05, 05:21 W koncu przeciez kupił Ewie willę w Monachium i sprowadził tam jej rodzinę i wiodło im sie dobrze,żyli w luksusie.Była dziewczyną wodza i wszyscy jej zazdrościli.Nie bił jej,nie pił,zabierał do posiadłości w Alpach,a tam cisza, spokój.Tworzyli udany zwiazek. Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Ale, zdaje sie, ma na rozkladzie brata Ewy... 04.05.05, 10:46 nie mówi się pisuar tylko ubikacja. Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk A CO baba moze wiedziec o pisuarze? 05.05.05, 01:46 Ty sobie lej nawet do bidetu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
u-boot_88 Nie brata. ale.. 04.05.05, 10:50 .. szwagra, niejakiego SS-sturmbannfuehrera Fegeleina (chciał uciekać z Berlina z waliza kosztowności). Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Dzieki, u-boot. Po angielsku to brother-in-law. 05.05.05, 23:00 I dlatego tak w pamieci mi utknelo... Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum "Guardian" o pielęgniarce Hitlera GDYBY JESZCZE BI 07.05.05, 17:28 maureen2 napisała: > W koncu przeciez kupił Ewie willę w Monachium i sprowadził tam jej rodzinę > i wiodło im sie dobrze,żyli w luksusie.Była dziewczyną wodza i wszyscy jej > zazdrościli.Nie bił jej,nie pił,zabierał do posiadłości w Alpach,a tam cisza, > spokój.Tworzyli udany zwiazek. Gdyby jeszcze biedak umial dzieci robic,to agresja w stosunku do innych bylaby minimalna. Odpowiedz Link Zgłoś
heraldek Tego nie mozna powiedziec ... 04.05.05, 00:55 maksimum napisał: > Adolf byl grzeczny i czarujacy, o tych kretynach z Wiejskiej czy Belvederu jak rowniez z White House i Capitolu.... Odpowiedz Link Zgłoś
u-boot_88 Juz od dłuższego czasu... 04.05.05, 09:17 .. Kwas nie rezyduje w Belwederze tylko w Pałacu Namiestnikowskim (nomen omen). Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Juz od dłuższego czasu... 04.05.05, 14:39 ale w podziemiach palacu ma bunkier na kilka pięter,dobrze wyposażony i zaopa- trzony. Odpowiedz Link Zgłoś
u-boot_88 Re: Juz od dłuższego czasu... 04.05.05, 14:42 Hitler, bunkier, Pałac Namiestnikowski... jakieś analogie? Odpowiedz Link Zgłoś
heraldek Re: Juz od dłuższego czasu... 04.05.05, 23:40 u-boot_88 napisał: > .. Kwas nie rezyduje w Belwederze tylko w Pałacu Namiestnikowskim (nomen omen). Belweder czy Pałac Namiestnikowski, co za roznica? Dla niego srodowiskiem naturalnym bylby chlewik..... Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Juz od dłuższego czasu... 05.05.05, 00:45 tylko świnie siedzą w kinie . Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: COS W TYM JEST ZE BYL CZARUJACY 05.05.05, 03:03 W ZYCIU PRYWATNYM. Nam trudno sobie wyobrazic ze czlowiek odpowiedzilny za tyle zla na siwcie mogl byc 'czarujacy' w zyciu prywatnym. Slyszalem to rowniez od paru innych osob z kregu Hitlera, wszystkie te plotki pochodza od kobiet, pielegniarek, sluzacych itd. Znajoma mojego kolegi, austriacka zydowka byla sluzaca w domu Hitlera. Ten osobisty czar jest cnota wszystkich politykow. Popatrzmy sie na Tony Blair jak przekonywujaco potrafi on klamac. Albo pan Jan Gross. Blair jest czarujacym filutem, a Gross? moze ktos go zna? Odpowiedz Link Zgłoś
u-boot_88 Re: Gross? A w jakim kraju jest on POLITYKIEM? 05.05.05, 11:30 Jest (był?) premierem lokalnego mocarstwa - Słowacji. Wpadł przez głupotę, bo afiszował się kasą z łapówek. Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Gross? A w jakim kraju jest on POLITYKIEM? 05.05.05, 11:44 myślałem raczej o zanym mi czarującym i kulturalnym panu Gross wlaścielu fabryki Gross und Sohn,człowieku o staromodnej kulturze i stylu,w dobrym tego słowa zna- czeniu.Byc może znał on nawet osobiscie samego Adolfa,z wczesnych jego lat,gdyż pozniej nie miałby okazji go poznać. Odpowiedz Link Zgłoś
u-boot_88 Re: Gross? A w jakim kraju jest on POLITYKIEM? 05.05.05, 11:50 "Z wczesnych lat"?? Mieszkali w tym samym przytułku? :) Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Gross? A w jakim kraju jest on POLITYKIEM? 05.05.05, 12:19 Adolf w czasie studiów w Wiedniu mieszkał w bursie (akademiku),nie był to napew no przytułek,miał możliwość poznania ludzi z róznych srodowisk,natomiast pan Gross wyniósł zamiłowanie do sztuki i kulturę osobistą z domu,mozna było zauwa- życ,że nie jest ona nabyta pózniej. Odpowiedz Link Zgłoś
u-boot_88 Sprostowanie: 05.05.05, 12:28 Adolf nie studiował we Wiedniu. W ogóle nie studiował. Próbował sie dwukrotnie dostać na Akademię Sztuk Pięknych ale za każdym razem został "odwalony". Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Sprostowanie: 05.05.05, 12:35 Byc może to przemilczal w swojej oficjalnej biografii,w takim razie co on robił w tym Wiedniu tyle czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
u-boot_88 Re: Sprostowanie: 05.05.05, 12:52 Właśnie m. in. mieszkał w przytułku. Malował swoje akwarelki etc. Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Sprostowanie: 05.05.05, 12:56 Zwrocę mu uwagę,że nie powinien był tego przede mną ukrywać. Odpowiedz Link Zgłoś
u-boot_88 Adi...: 05.05.05, 13:36 .. ma swoje wady, ale w gruncie rzeczy to wspaniały i genialny człowiek. A co do Grossów, to znam tylko Gross Deutschland. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Masz calkowita racje: uznano go za beztalencie... 05.05.05, 23:03 Co ponoc pozniej spowodowalo jego paranoiczna niechec do dadaistow ;) Ale cale zycie malowal rozne landszafty...Ostatni z zachowanych jest chyba z marca-kwietnia 1945. Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: COS W TYM JEST ZE BYL CZARUJACY 05.05.05, 07:34 nie znam,ale znałam matkę Adolfa,ktora była służącą,też mowiła,że Adolf był czarującym,miłym dzieckiem.Potem gdy był w Wiedniu też taki pozostał.Już jako polityk głośno krzyczał na wiecach,ale to wina złych mikrofonów.po prostu in- na technika była,mniej zaawansowana,mozna powiedzieć bardziej prymitywna. Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: "Guardian" o pielęgniarce Hitlera 07.05.05, 19:22 Adolf nie miał dzieci z Ewą,gdyż czas temu nie sprzyjał,odłożyli to na póznej, ale historia sprawiła im niespodziankę.Ich marzenia legły w gruzach Berlina. Pozostali wierni sobie do końca. Odpowiedz Link Zgłoś
heraldek Adolf to byl fajny chlop.... a Eva jeszcze lepsza. 08.05.05, 16:37 maureen2 napisała: > Adolf nie miał dzieci z Ewą,gdyż czas temu nie sprzyjał,odłożyli to na póznej, > ale historia sprawiła im niespodziankę.Ich marzenia legły w gruzach Berlina. > Pozostali wierni sobie do końca. ...ale o dzieciaki im chodzilo... w 1945 Hitler mial 56 lat, to troche duzo jak na poczatkujacego tatusia....ozenil sie z nia bo byla mu wierna do konca, choc miala okazje aby go opuscic i wyjechac za granice.... en.wikipedia.org/wiki/Eva_Braun Odpowiedz Link Zgłoś