Dodaj do ulubionych

Zagłada to też polska tragedia

04.05.05, 19:03
bardzo madry artykul, mam nadzieje ze poruszy nas do wielu glebszych
przemyslen
Obserwuj wątek
    • bimbalimba Re: Zagłada to też polska tragedia 04.05.05, 19:34
      nie rozumiem dlaczego artykul ten zostal zamieszczony na lamach wyborczej-
      chyba logika wskazywalaby midrasz, new york times'a albo chociazby grona
      zydowskie i pochodne na grono.net ... jest troche polakow , przewaznie
      sentymentalnych filosemitow, ktorzy zyja przekonaniem o skonczonej
      niegodziwosci swojego plemienia ale autor wyraza raczej przekonania ogolu
      naszego spoleczenstwa , po co wiec opowiada takie truizmy?
      • fritz.fritz Re: Zagłada to też polska tragedia 05.05.05, 00:33
        bimbalimba napisał:

        > nie rozumiem dlaczego artykul ten zostal zamieszczony na lamach wyborczej-
        > chyba logika wskazywalaby midrasz, new york times'a albo chociazby grona
        > zydowskie i pochodne na grono.net ... jest troche polakow , przewaznie
        > sentymentalnych filosemitow, ktorzy zyja przekonaniem o skonczonej
        > niegodziwosci swojego plemienia ale autor wyraza raczej przekonania ogolu
        > naszego spoleczenstwa , po co wiec opowiada takie truizmy?

        Moze ten artykul ukaze sie rowniez gdzie indziej. To co autor porusza, to w
        cale nie sa truizmy a wrecz przeciwnie: pokazuje gleboka antpolskosc,
        polakozerczosc tkwiaca w rodzaju wypowiedzi jak np. nazisci czy hitlerowcy zeby
        nie zrobic ze wszystkich Niemcow mordercow, ale Polacy zeby zrobic ze
        wszystkich Polakow szmelcownikow.

        To nie jest truizm. To jest pierwsza powazna wypowiedz na temat pogladow
        zydowskich o Polakach od czlowieka domagajacego sie sprawiedliwosci i ktoremu
        nie mozna zarzucic antysemityzmu. Mowi o dyskryminacji Polakow, o
        antysemityzmie polskim uslyszelismy juz dosyc.

        Doskonala wypowiedz. Mam nadzieje, ze pan Hartman wypowie sie jeszcze na temat
        stosunkow polsko-zydowskich: w tej wypowiedzi nie mogl powiedziec wiecej.
        Chcilabym, aby ta wypowiedz stala sie poczatkiem powaznej i rzeczowej dyskusji
        na temat stosunku Zydow do Polakow w okresie wiekow.

        Bardzo interesuje mnie zdanie pan Hartmana np. na temat pogromow, o ktorych
        wspomina. Przeciez w Polsce niepodleglej, I Rzeczypospolitej, trwajacej do
        podzialow, chyba nie bylo zadnych pogromow. Pogromy zaczely sie naprawde na
        terenach bylej wschodniej Polski po upadku powstania styczniowego.
        Pogromy po wojnie: pogromy w Kielcach i innych miejscach: W tej chwili
        powszechnie wiadomo, ze w poblizu zawsze byla polska bezpieka. Tylko ze
        bezpieka byla wlasnie obsadzona przez Zydow. Czyzby celem pogromow bylo
        wymuszenie emigracji Zydow z Polski do Izraela? Czlonkowie polskiej bezpieki
        zyja ( o ile jeszcze nie umarli) w Izraelu. Dlaczego nie zostali przesluchani.



        Inny ciekawy temat: Zydzi byli przesladowani w calej Europie; w Polsce nie. W
        Niemczech ostatnim razem chyba w 17.tym stuleciu: uciekali do Polski. Dzieki
        polskiej tolerancji wlasnie w Polsce powstalo najwieksza spolecznosc zydowska
        chyba na swiecie. Bez tej spolecznosci nie byloby Izraela.

        Profesor Tazbir, historyk, napisal bardzo dobry artykul w Polityce "Heretyk w
        moim domu". W nim przedstawia wrecz idyliczne i wzorowe stosunki miedzy
        Polakami i Zydami do 18. wieku. W 19 wieku stosunki te popsuly sie. Polska jak
        wiadomo nie istniala wtedy.

        Czy moze przyczyna popsucia sie stosunkow miedzy Polakami i Zydami byla proba
        Zydow utworzenia wlasnego panstwa na terenach Polski opartego o scislej
        wspolpracy z Niemcami? Czesc Zydow, nie Zydzi Polscy, stali sie wtedy wrogami
        wolnej Polski i robili wszystko zeby Polska nie powstala. Kolaborawali z
        Niemcami, z Rosjanami, z Komunistami. Przeciez Polska w 1939 roku bylo dopiero
        od 20 lat wolna. Pilsudski w okresie powstawania Polski proponowal Zydom
        specjalny status mniejszosci narodowej z bardzo duzymi uprawnieniami. Zydzi
        odrzucili to. Nie chcieli niepodleglej Polski. Przeciez wszystkie te fakty
        byly owczesnemu spoleczenstwu bardzo dobrze znane.

        Powazna analiza tego czasu przez powaznych ludzi jest czyms, czego nie zrobiono
        do dzisiaj.
        Co do Zydow w Polsce dzisiaj: jak pan Hartmann powiedzial: zarzuty wobec
        Polakow powoduja niechec do Zydow. Ciekawe, mozna nielubiec Amerykanow czy tez
        Rosjan i wszystko jest normalne. Nielubienie Zydow jest za to okropnym
        antysemityzmem.

        A przeciez wystarczy aby Polak uslyszal pare pogladow Zydow na temat
        wszystkich Polakow aby zaczac Zydow naprawde zaczac nie nielubiec, czy tez
        zobaczyc jak Zydzi w USA sa zdania, jak to Polacy w gruncie
        rzeczy "wykanczali" Zydow, a dobrzy Niemcy wlasciwie starali sie Polakow
        powstrzymac przed morodowaniem.
        • pafcio.gazeta Re: Zagłada to też polska tragedia 05.05.05, 18:28
          > Inny ciekawy temat: Zydzi byli przesladowani w calej Europie; w Polsce nie. W
          > Niemczech ostatnim razem chyba w 17.tym stuleciu: uciekali do Polski. Dzieki
          > polskiej tolerancji wlasnie w Polsce powstalo najwieksza spolecznosc zydowska
          > chyba na swiecie. Bez tej spolecznosci nie byloby Izraela.
          >
          > Profesor Tazbir, historyk, napisal bardzo dobry artykul w Polityce "Heretyk w
          > moim domu". W nim przedstawia wrecz idyliczne i wzorowe stosunki miedzy
          > Polakami i Zydami do 18. wieku. W 19 wieku stosunki te popsuly sie. Polska jak
          > wiadomo nie istniala wtedy.
          >
          > Czy moze przyczyna popsucia sie stosunkow miedzy Polakami i Zydami byla proba
          > Zydow utworzenia wlasnego panstwa na terenach Polski opartego o scislej
          > wspolpracy z Niemcami? Czesc Zydow, nie Zydzi Polscy, stali sie wtedy wrogami

          stary a moze bys tak socjologii liznal co? nie wiesz nic o postepujacej
          asymilacji wtedy i reakcji na to polskiego spoleczenstwa? cala Twoja wypowiedz
          jest podszyta antysemityzmem. sory.
          • fritz.fritz Re: Zagłada to też polska tragedia 05.05.05, 21:35
            stary a moze bys tak socjologii liznal co? nie wiesz nic o postepujacej
            > asymilacji wtedy i reakcji na to polskiego spoleczenstwa? cala Twoja wypowiedz
            > jest podszyta antysemityzmem. sory.

            Twierdzenie o "postepujacej asymilacji" Zydow w Poslce jest troche niepowazne.
            Zreszta bardzo wielu Zydow w Polsce w czasie wojny nie moglo zniknac "w
            tlumie", poniewaz byli absolutnie nie zasymilowanie, ani pod wzgledem jezykowym
            ani pod wzgledem wygladu zewnetrznego. Na to zwracaja uwage sami Zydzi. Miedzy
            innymi Reich Ranicki jezeli to nazwisko cos ci mowi.

            W innych krajach, jak Niemcy czy Francja sytuacja wygladala inaczej ale
            asymilacja w sensie, jak np. Hollendra w Niemczech, czy Niemca w USA itp.(tzn.
            sie druga, najpozniej 3 generacja byla calkowicie zasymilowane) w odniesieniu
            do Zydow nie ma najmniejszego sensu. Jak sadzisz, jakim cudem narod zydowski
            przetrwal 2000 lat w diasporze? Z cala pewnoscia nie dlatego, ze sie
            asymilowal.
            To jest fakt oczywisty. Standardowe metody socjologiczne, zawodza w tym
            przypadku calkowicie. Z antysemityzmem nie ma to rowniez nic wspolnego.

            Zreszta, gdybys mial racje, nie byloby holocaustu: Zydzi byliby dawno
            zasymilowani w wyniku postepujacej asymilacji.
    • arkalionxp Marsze żywych-seanse nienawiści. 04.05.05, 19:35
      Może warto wydrukować ten artykuł w prasie amerykańskiej i
      Izraelskiej .Naprawdę wspaniały głos mądrego człowieka.Jako Polak doświadczyłem
      w USA wiele niechęci ze stony Amerykanów żydowskiego pochodzenia,pomimo,że moja
      rodzina osobiście pomoagała Żydom w czasie wojny.Może nie uratowali nikomu
      życia,ale przez pomoc żywnościową starali się pomagać dlatego,że mieli wielu
      przyjaciół żydów z okresu przedwojennego.Dlatego bolą mnie te marsze żywych w
      otoczeniu uzbrojonych ochroniaży,boli mnie niechęć i wrogość tych młodych
      ludzi,którzy widzą Polskę jak kraj martwy,jako cmentarz,a Polaków jako jakieś
      zobi,które pewnie w czasie wojny wysyłało ludzi do obozów śmierci.Potrzebna
      jest jakaś edukacja i odrobina dobrej woli ze strony ludzi organizujących te
      marsze,że dotychczasowa idea stanowi zaprzeczenie tego czym jest marsz
      żywych,nie uczy ani tolerancji ani zbliżenia.
      • fritz.fritz Re: Marsze żywych-seanse nienawiści. 05.05.05, 00:39
        Za pomoc w jakiekolwiek formie Zydom w czasie wojny byla kara smierci. Mozesz
        byc naprawde dumny z bohaterstwa Twojej rodziny. Zydzi bez jedzenia umierali z
        glodu.

        W tym czasie Zydzi amerykanscy bali sie odezwac w obronie mordowanych Zydow w
        Polsce, a byli poinformowani wlasnie przez Polakow, poniewaz bali sie ...
        reakcji antysemickich Amerykanow. Za to teraz Zydzi amerykanscy sa szczegolnie
        odwazni.

        Masz racje, co do formy marszu. Jest rzeczywiscie paskudna.
    • douglasmclloyd Wyslijcie to do New York Timsa, CNN i Washington P 04.05.05, 19:40
      W Polsce o wielu sprawach sie nie mowi ale w Stanach panuje totalne zaklamanie.
      • fritz.fritz Re: Wyslijcie to do New York Timsa, CNN i Washing 05.05.05, 00:40
        Pytanie: kto ksztaltuje opinie amerykanska?

        No i jak tu kochac Zydow?
    • wlodekbar Re: Zagłada to też polska tragedia 04.05.05, 23:22
      I ja tez tak mysle.
    • sendivigius Re: Zagłada to też polska tragedia 05.05.05, 06:40
      Wezmy taki przykad. Washington Times pisze o sprawie starania sie obywateli
      Izraela o polskie paszporty.

      washingtontimes.com/world/20050418-123653-8760r.htm
      Niby pozytywny o Polsce ale, jednak nie popusci i w pewnym miejscu pisze:

      "I've never been back. I know them, and they were worse than the Germans," he
      said.


      Kazdy powod, kazda okazja, kazdy kontekst jest dla Zydow dobry aby dokopac
      Polakom. Tak jak w komunistycznej propagandzie powtarzano bez ladu, skladu i
      okolicznosci ze „w Ameryce bija Murzynow” tak kazdy tekst o Polsce, chocby na
      najniewinniejszy temat jak fabryka opon czy wylew Odry musi w prasie
      amerykanskiej musi zawierac zdanie o antysemityzmie w Polsce. Przy okazji
      smierci Papierza Jana Pawla II, w telewizji amerykanskiej najwazniejszym
      watkiem w komentarzach bylo to ze mimo wszystko nie byl antysemita a przeciez
      byc powinien, wiec wniosek w podtekscie ze pewnie wszystkiego na jego temat sie
      nie doszukano.

      Urodzilem sie sporo lat po II wojnie. Nie znam osobiscie ani jednego Zyda. Nic
      nigdy zadnemu Zydowi nie zrobilem, nic od zadnego Zyda nie chcialem. Sprawy
      Zydow i panstwa Izrael mnie nie obchodza ani nie interesuja. Ale ! Gdzie sie
      nie obroce slysze ze jestem antysemita. Nikt nigdy mnie tak systematycznie nie
      opluwal jak Zydzi. Mam dobra pamiec.
      • bimbalimba Re: Zagłada to też polska tragedia 05.05.05, 08:30
        taaa, ten artykul z wt to typowa zachodnie judzenie na polakow pod pozorem
        obiektywnego reportazu ... slowa ktore przytoczyles to tylko fragment,
        wlasciwie 1/3 tego artykulu mnowi o negatywach

        Those who have re-established ties with Poland think the discrimination still
        exists.

        ci, ktorzy zdecydowali sie na odbudowanie wiezi z polska uwazaja, ze
        dyskryminacja /antyzydowska/ ciagle istnieje /ciekawe gdzie, juz sobie
        wyobrazam te naglowki w wyborczej jak ktos by smial jakiegos zyda dyskryminowac/

        Hana Viesbrot, a 71-year-old native of Hrubishov, Poland, has visited
        Poland twice, but thinks the country is not eager to give Israelis
        citizenship. "They are afraid because they think people will want their homes
        back."

        pani Viesbrot uwaza, ze polska nie jest zbyt chetna do przyznawania
        obywatelstwa, poniewaz polacy baja sie, ze zydzi bea chcieli z powrotem swoje
        nieruchomosci /tak jakby prawo o zasiedzeniu obowiazywalo tylko nieruchomosci
        zydow/


    • nobody01 Re: Zagłada to też polska tragedia 05.05.05, 08:55
      Te Marsze Zywych sluza Izraelowi do podtrzymywania ich patriotyzmu i
      szowinizmu. Oczywiscie wszystkim sie obrywa i obrywac bedzie. W koncu Israel i
      Zydzi to kraj i narod wybrane. Oskarzania o antysemitysm sa regula. Wydaje
      sie ze Zydzi potrzebuja tego antysemityzmu do wlasnego poczucia wyjatkowosci.
      Sprawa jest przegrana dla Polakow. Nic co zrobimy Zydow nie udobrucha gdyz o ni
      chca tylko dominacji. W zasadzie to dobrze byloby sie tego obozu pozbyc. On
      jest potrzebny Israelowi a nie nam. Moze by zrobic prezent Israelowi. Wykopac
      ten oboz do opowiedniej glebokosci (jakis rabin sie znajdzie i za odpowiednia
      oplata okresli jak gleboko trzeba kopac) i wyslac hektar po hektarze na nasz
      koszt do Israela. A w miejsce tej dziury przywiezc prochy tych co pogineli w
      Rosji. W ten sposob nie bedziemy musieli pielgrzymowac do Katynia i denerwowac
      tym Rosjan a Zydzi nie beda przyjezdzali do Polski aby denerwowac nas. A jak
      Israel chce wychowywac kolejna generacje szowinistow nienawidzacych gojow niech
      to sobie robi w Israelu a nie w suwerennej Polsce.
    • maruda.r Re: Zagłada to też polska tragedia 05.05.05, 08:58

      Mamy więc sprzężenie zwrotne: Żydzi często nie lubią Polaków, bo uważają ich za
      antysemitów, Polacy zaś nie lubią Żydów, bo uważają, że Żydzi widzą w nich
      antysemitów lub "obojętnych świadków Zagłady". To paranoja. Przerwijmy ją!

      ************************************

      Artykuł wygląda na kolejny odcinek owej paranoi: bracia Żydzi zechcą
      wydzierżawić braciom Polakom kawałek holocoustu z tego powodu, ze mieszkali
      kiedyś w Polsce.

      Jestem wzruszony obiektywnym spostrzeżeniem: "Te miliony Żydów to nie wszyscy
      ludzie, których Polska straciła w czasie wojny. Z rąk wroga zginęło jeszcze
      kolejne 3,5 mln obywateli Rzeczypospolitej - i próżno rozwodzić się nad tym, ilu
      wśród nich było etnicznych Polaków, a ilu przedstawicieli różnych mniejszości."

      Ale zaszczyt, że ktoś wreszcie zechciał łaskawie zauważyć, ze Polacy ginęli na
      wojnie. Nawet ci etniczni. Jestem pod wrażeniem.


      No, ale dosyć sarkazmów. Czuję się kolejny raz tak, jakby mi ktoś dał w twarz.
      Artykuł jest obrzydliwy.

      • nobody01 Wyslac Auschwitz do Israela 05.05.05, 09:05
        Te Marsze Zywych sluza Izraelowi
        do
        podtrzymywania ich patriotyzmu i

        szowinizmu. Oczywiscie wszystkim sie obrywa i
        ob
        rywac bedzie. W koncu Israel i
        Zydzi to kraj i narod wybrane. Oskarzania o a
        ntysemitysm sa regula. Wydaje
        sie ze Zydzi potrzebuja tego antysemityzmu do
        wla
        snego poczucia wyjatkowosci.
        Sprawa je
        st
        przegrana dla Polakow. Nic co zrobimy Zydow nie udobrucha gdyz o ni
        ch
        ca tylko dominacji. W zasadzie to dobrze byloby sie tego obozu pozbyc. On
        jes
        t potrzebny Israelo
        wi
        a nie nam. Moze by zrobic prezent Israelowi. Wykopac
        ten oboz do opowiedniej gl
        ebokosci (jakis rabin sie znajdzie i za odpowiednia
        oplata okresli jak glebok
        o trzeba kopac) i wyslac hektar po hektarze na nasz
        koszt do Israela. A w miej
        sce
        tej
        dziury przywiezc prochy tych co pogineli w
        Rosji. W ten sposob nie
        bedziemy musi
        eli
        pielgrzymowac do Katynia i denerwowac
        tym Rosjan a Zydzi nie beda przyjezdza
        li
        do Polski aby denerwowac nas. A jak
        Israel chce wy
        cho
        wyw
        ac kolejna generacje szowinistow nienawidzacych gojow niech
        to sobie robi
        w Isra
        elu a nie w suwerennej Pols
        ce.
      • holyboy_666 Re: Zagłada to też polska tragedia 05.05.05, 10:10
        wygląda na to, że zasłużenie dostałeś w twarz
        • maruda.r Re: Zagłada to też polska tragedia 05.05.05, 15:20
          holyboy_666 napisał:

          > wygląda na to, że zasłużenie dostałeś w twarz

          *******************************

          Dlatego, że śmiałem powiedzieć, że Polacy byli następnym celem eksterminacji,
          bez względu na obecność Żydów w Polsce?


      • pgoldstein Re: Zagłada to też polska tragedia 05.05.05, 11:03
        Czyś ty, człowieku, cokolwiek zrozumiał z artykułu?
        • maruda.r Re: Zagłada to też polska tragedia 05.05.05, 15:15
          pgoldstein napisał:

          > Czyś ty, człowieku, cokolwiek zrozumiał z artykułu?

          ********************************

          Zrozumiałem wystarczająco wiele, żeby być nim zniesmaczony. To koncepcja połowy
          kroku między oświęcimskim kłamstwem, a ostatecznym przyznaniem przez organizacje
          żydowskie, że Polacy zginęli jako Polacy (bez względu na to, ilu Żydów tu
          mieszkało) - cel Generalplan Ost.

          Czy naprawdę nie dociera do ciebie, że autor przedstawia hipotezę nie do
          przyjęcia? Że próbuje znaleźć tzw. złoty środek dla społeczności zydowskiej,
          która w sporej części jest przekonana o polskim współudziale w holocauście?

    • mspiotrkowski Doskonały tekst!!! 05.05.05, 13:13
      Podział Żydzi - Polacy to podział wprowadzony przez hitlerowców!!! Przed wojną
      mówiono ogólnie Polacy, potem dodawano jakiego wyznania.
    • panpaniscus Re: Zagłada to też polska tragedia 05.05.05, 14:04
      Bardzo mądry artykuł. Brakowało mi obecności podobnego stanowiska. Dziękuję.
      • maciej48 Re: Zagłada to też polska tragedia 05.05.05, 14:39
        szanowny panie Hartman, dziękuję Panu za mądrą i potrzebną wypowiedź. Sam
        uważam, że wymordowanie polskich żydów było również ogromną stratą nie tylko
        dla nich, ale rownież dla narodu polskiego i polskiej kulury i nie chodzi mi
        nawet o naukowców, malarzy /Kramsztyka żal, oj żal/, pisarzy czy poetów, ale o
        to, ze nie ma już zydowkiego sklepku na rogu,że nie ma się z kim pokłucic,ze
        nie ma na kogo warknąć ty 'parchu" i od kogo usłyszej
        ty "goju przeklęty". To było normale warkliwe współżycie dwu narodów w jednej
        ojczyźnie i to niemcy zamordowali. Teraz jest was tylu, ze uznać się powinno
        Was za zabytek kultury narodowej i to polskiej. Oby wasze świątynie były pełne,
        a dzieci rodziło się wiele , Niech wam Pan Błogosławi!
        • hanyska2 Dopisuej sie do tych zyczen obiema rekami! 05.05.05, 14:44
          Zyjcie nam dlugo!
    • hanyska2 Re: Zagłada to też polska tragedia 05.05.05, 14:33
      Znakomity artykul! W dziesiatke! Dziekuje Panie Hartman!
      Pozwole tylko sobie powtorzyc za Hanrykiem Slawikiem: : „Nie znam żadnych
      różnic wyznaniowych ani społecznych. Dla nas uchodźca z Vamosmikola [obóz, w
      którym władze węgierskie internowały polskich Żydów - D.W.] jest takim samym
      obywatelem polskim jak każdy inny. Nie dzielimy też uchodźców na tych, »co
      byli « i na tych »co będą « [aluzja do konfliktów między przedstawicielami
      przedwrześniowych i spodziewanych przyszłych elit politycznych - D.W.]. To nie
      nasza rzecz. Dzielimy natomiast uchodźców na dobrych Polaków i na złych
      Polaków. Dobrym Polakiem jest ten, kto w każdej sytuacji dobrze się zachowuje,
      nie przynosząc ujmy dobremu imieniu Polaka, który nie utrudnia innym uchodźcom
      współżycia, który w sąsiedzie widzi także rodaka i bliźniego, po prostu ten,
      który trzyma się zasady: nie czyń drugiemu, co tobie niemiło. O złych Polakach
      nie warto nawet mówić”.
      Niech Polak Polakowi nie bedzie wilkiem!
      • olka70 Re: Zagłada to też polska tragedia 05.05.05, 14:54
        Ja rowniez chece Panu bardzo podziekowac za ten tekst!
      • dorrro Re: Zagłada to też polska tragedia 06.05.05, 14:50
        hanyska2 napisała:

        > Znakomity artykul! W dziesiatke! Dziekuje Panie Hartman!
        > Pozwole tylko sobie powtorzyc za Hanrykiem Slawikiem: : „Nie znam żadnych
        >
        > różnic wyznaniowych ani społecznych. Dla nas uchodźca z Vamosmikola [obóz, w
        > którym władze węgierskie internowały polskich Żydów - D.W.] jest takim samym
        > obywatelem polskim jak każdy inny. Nie dzielimy też uchodźców na tych, »c
        > o
        > byli « i na tych »co będą « [aluzja do konfliktów między prze
        > dstawicielami
        > przedwrześniowych i spodziewanych przyszłych elit politycznych - D.W.]. To
        nie
        > nasza rzecz. Dzielimy natomiast uchodźców na dobrych Polaków i na złych
        > Polaków. Dobrym Polakiem jest ten, kto w każdej sytuacji dobrze się
        zachowuje,
        > nie przynosząc ujmy dobremu imieniu Polaka, który nie utrudnia innym
        uchodźcom
        > współżycia, który w sąsiedzie widzi także rodaka i bliźniego, po prostu ten,
        > który trzyma się zasady: nie czyń drugiemu, co tobie niemiło. O złych
        Polakach
        > nie warto nawet mówić”.
        > Niech Polak Polakowi nie bedzie wilkiem!

        Bardzo szlachetne i bardzo odwazne. Oby
        wiecej takich ludzi, jak Hanryk Slawik.

        Ciekawe natomiast co by powiedzial sam pan
        Hanryk Slawik, albo np. Irena Sendler o
        niektorych wypowiedziach w tej dyskusji.
        I czy pozwoliliby co poniektorym przykryc
        sie swoimi nazwiskami.
    • pantera01 Re: Zagłada to też polska tragedia 05.05.05, 19:30
      Mam znowu glupie pytanie: skoro Zydzi ktorzy byli obywatelami Polski zgineli w
      tzw. Holokauscie to dlaczego Niemcy placa odszkodowania Izraelowi? To panstwo
      wtedy nie istnialo i nie jego obywatele zgineli w tym Holokauscie. Czy te
      odszkodowania nie powinny byc placone panstwu polskiemu gdyz to obywatele tego
      panstwa gineli?
      Nastepne pytanie: ciesze sie bardzo ze p.Hartman przyznaje ze byli jednak jacys
      dobrzy Polacy to gdzie byli tzw. zli Zydzi, ktorzy wydawali Polakow w rece
      rosyjskich najezdzcow? To chyba kwalifikuje sie jako akt zdrady i osoby takie
      powinny byc napietnowane! Nie wspominamn juz o fakcie ze wiekszosc morderczego
      aparatu sowieckiego to byli wlasnie Zydzi. Moze czas zeby p.hart,man takze uznal
      ta strone historii zydowskiej i uderzyl sie piersi uznajac te winy?
      Tak na marginesie, to nie potrzebuje laski p.Hartmana zeby uznac ze zaglada to
      "tez polska tragedia".
      • podpisany Re: Polacy, Polak-Zyd - sprawa obywatelstwa 05.05.05, 21:00
        Zgadzam sie z p.Hartmanem, ze Polak jest to NARODOWOSC-OBYWATELSTWO.
        Wlasnie sprawdzilem moj paszport, figuruje jak obywatel Polski, nie doczytalem
        sie, ze jestem Katolik, albo Zyd.

        Z tego co wiem, a moze sie myle. Kazda osoba urodzona w Polsce z Polmskich
        rodzicow - jest POLAKIEM bez wzgledu na religie.

        Nie bardzo rozumiem, ze osoba innej religii niz katolicka, musi sie "czuc"
        inaczej. Jest Polakiem - koniec.

        Polacy, ktorzy zdecydowali sie na emigracje do licznych panstw, sa normalnie
        Polakami i obywatelami tych "innych" panstw, albo poprostu TYLKO POLAKAMI.

        Zyje od lat pomiedzy Polska i "zagranica", nigdy nie slyszalem "terminu" Plski-
        Rosjanin, Polski-Anglik, Polski-Amerykanin, Polski-Francuz, itd.
        Slysze zas, Anglik "polskiego pochodzenia", itd.
        Jedyny kraj, ktory podkresla na kazdym kroku i przy kazdej mozliwej okazji,
        jest Israel, gdzie mowi sie Polski-Zyd, Rosyjski-Zyd, itd.

        "Polscy-Zydzi" (nie moja terminologia) opuscili Polske, zrzekli sie
        obywatelstwa polskiego (z takich czy innych powodow). Ich decyzja. Po latach,
        daja do zrozumienia, ze czuja sie przedewszystkim Polakami. Osobiscie nie widze
        w tym logiki. Albo sie nienawidzi i kladzie kreske, albo .......

        Czasy sie zmienily, komunizm jest za nami, jestesmy w Europejskiej Uni.
        Ofiary Holocaustu - dostaja "odszkodowania", nereszcie maja prawo do odzyskania
        potraconych dobr. Ludzie, ktorzy dobrowolnie "powyrzucali" paszporty polskie,
        nagle sa Polakami. Tym lepiej.

        Podam taki maly przyklad. Corka moich b.dobrych przyjaciol(katolicy), wyjechala
        z rodzicami w latach 70-tych do Szwajcarii, gdzie poprosili o azyl polityczny.
        Byli to ludzie tzw "inteligencja", ex-AK, bardzo zle traktowani przez UB (znamy
        te historie i wiemy kto byl w UB). Ich corka, dobry lekarz, wyksztalcona w USA
        i Szwajcarii - obywatelka Szwajcarska, urodzona w Polsce - nie ma PRAWA kupic
        mieszkania w Polsce, bo jest cudzoziemka. Nie ma prawa praktyki w Polsce, bo
        jest cudzoziemka. Aby odzyskaw ob ywatelstwo polskie , oddane przez niezyjacych
        rodzicow - musi skladac podanie do Rady Panstwa o odzyskanie obywatelstwa
        polskiego.

        Pytanie, czy ex-Polak, obecnie Zyd jest poddany identycznej procedurze, jak
        moja mila znajoma ex-Polska, obecnie Szwajcarka?

        Jestem za pokojem, oddaniem czci wszystkim pomordowanym w hitlerowskich obozach
        zaglady, bez wzgledu na narodowosc, religie, itd. Nie jestem za podzialem ludzi
        na "kategorie".


        • pgoldstein Re: Polacy, Polak-Zyd - sprawa obywatelstwa 06.05.05, 00:01
          1. nie ma już Rady Państwa
          2. w 68 nie wyrzucało się polskich dowodów osobistych (a nie paszportów) dobrowolnie (paszport miał mało kto). Państwo ludowe wyganiało swoich obywateli dając im tzw. dokument podróży i bilet w jedną stronę
          3. Owszem, Żyd nieposiadający polskiego obywatelstwa, niezależnie od tego, z jakiego kraju pochodzi, podlega tym samym rygorom dotyczącym zakupu nieruchomości co Polka z obywatelstwem szwajcarskim. Co najwyżej sąd lub odpowiedni organ wojewody może uznać niegdysiejsze zrzeczenie się (pod przymusem) obywatelstwa za bezprawne i ułatwić odzyskanie go. Również Polakom mieszkającym za granicą łatwiej jest otrzymać polskie obywatelstwo, niż osobom dotąd niezwiązanym z Polską
          4. Ciekawe - żydzi w UB w latach 70-tych?
          • hanyska2 Zgadzam sie z Panem! 06.05.05, 00:24
            Marzec 68 okryl Polske hanba (choc ooczywiscie antysemicka nagonka byla
            wyrezyserowana i sterowana z gory przez frakcje moczarowcow)! 20 tysiecy
            Polakow o zydowskim pochodzeniu (wielu nawet o nim nie wiedzialo), skazano na
            smierc cywilna, pozbawiono ojczyzny i wygnano z wlasnego kraju. Wsrod nich byli
            tak wybitni i zasluzeni dla kultury polskiej (ktora rozslawiali w swiecie)
            ludzi jak prof. Zygmunt Bauman czy Ida Kaminska. Oni tesknili za Polska,
            probowali do niej wracac (jak Stanislaw Wygodzki, ktorego zawrocono juz z
            Wiednia, bo w Polsce "wybuchl" stan wojenny)- czyz nie jest zadoscuczynieniem
            im krzywd, gdy Prezydent Kwasniewski
            oddaje im co do nich nalezy/nalezalo zanim ich tego bezprawnie pozbawiono?
            • nobody01 Re: Nie Zgadzam sie ani z Panem and Pania! 06.05.05, 01:53
              Marzec 68 by niechlubym a moze nawet i haniebnym wydarzeniem ale trudno
              oczekiwac abysmy wszyscy czuli sie z tego powodu winni. Zbyt pochopnie wina nie
              powinnismy sie pokrywac. W koncu zylismy w systemie totalitarnym. Takze nie
              zapominajmy ze w 1968 wielu Polakow patrzylo z zazdroscia na tych
              wyjezdzajacych Zydow ze mogli wyjezdzac. Podobnie bylo w Rosji w latach 70tych
              i 80tych. Owszem wyjechali zasluzeni ale tez wyjechala i swolocz zydowska jak
              i rowniez zdrajcy tacy jak np. Pani Wolinska czy tez brat Pana Michnika jak i
              wielu innych bylych"zasluzonych" pracownikow UB.

              Zydzi stanowia ulamak procenta spolecznosci Polski i spolecznoscu swiata.
              Wszystkich Zydow na swiecie jest z gora 15-20 milionow. Mniej niz jedno duze
              miasto w Chinach. A my ciagle tylko o nich. Ciagle czujemy sie winni i
              dogodzic im nie umiemy. Cos tu brakuje jakiejs symetrii i rownowagi.

              Artykul Pana Hartman by poprzedzony artykulem w Haaretzu i takze Washington
              Post (ostanie 3 dni), w ktorym poruszone sprawe Marszu Zywych i potrzeby ich
              zmodyfikowania aby zalagodzic negatywny oddzwiek tych w koncu prowokacyjnych i
              prowokujacych manifestcji na terenie suwerennej Polski. Wiec widac ze Pan
              Hartman i redakcja GW idzie z wiatrem wiejacym z Tel Avivu. Kwestia jest taka:
              dlaczego teraz brane sa pod uwage Polskie reakcje i odczucia? Czy aby to ma
              cos wspolnego z wylicana kwota 30 miliardow dolarow ktore rzekomo naleza sie
              po-Polskim Zydom, Israelowi i organizacja zydowskim. Czy dlatego polski
              establiszment prosi a zalagodzenie tych prowokacji aby stworzyc lepszy klimat
              do negocjacji o pieniadze.

              Wrocam tu do mojego pomyslu. Nam Auschwitz jest nie potrzebny. Wykopac go i
              wyslac do Israela. A w jego miejsce zwiezc prochy Polakow z Rosji. Dwie
              pieczeni na jednym ogniu: Zydzi tu przestana przyjezdzac amy nie bedziemy
              musieli wyjezdzac do Rosji.

              • hanyska2 Nie Zgadzam sie ani z Panem 06.05.05, 11:33
                Nie twierdze, ze jestesmy osobiscie odpowiedzialni za Marzec '68, ale
                demokratyczna Polska winna wynagrodzic krzywdy wyrzadzone wowczas swoim POLSKIM
                (sic!) obywatelom i to wszystkim. To chyba oczywiste? Dobrze wiec sie dzieje,
                ze ma to miejsce. Ci Polacy o zydowskich korzeniach , ktorych komuna wygnala w
                68 to byli POLSCY obywatele, a uczyniono to tylko i wylacznie ze wzgledu na ich
                pochodzenie etniczne. Zydzi zyli na tej ziemi w symbiozie z etnicznymi (co to
                znaczy??? Przeciez Polska Jagiellonska to byl tygiel narodow!) Polakami przez
                1000 lat. Nie mozna ich wiec traktowac jak jakichs "cudzoziemcow", efemeryde!
                Maja ogromny wklad w polska kulture i ekonomie tak jak inni - Litwini, Tatarzy,
                Niemcy itd. Owszem w kazdej spolecznosci, narodowosci sa ludzie przyzwoici i
                kanalie, dotyczy to i Polakow i Zydow. Jestem jednak przeciwna szufladkowaniu
                ludzi wedlug ich wyznania czy pochodzenia etnicznego. Raz jeszcze chce
                powtorzyc za Henrykiem Slawikiem, ze Polacy dziela sie na dobrych i zlych. Nic
                wiecej!
                Pisze Pan, ze "Takze nie
                > zapominajmy ze w 1968 wielu Polakow patrzylo z zazdroscia na tych
                > wyjezdzajacych Zydow ze mogli wyjezdzac". Alez oni wyjezdzac nie chcieli!
                Ich wyrzucono! Musieli zaczynac wszystko od zera! Bez znajomosci jezyka,
                realiow, tu zostawili wiecej niz wzieli! Ci ludzi czuli sie Polakami! Ci,
                ktorzy sie nimi nie czuli lub czuli sie zagrozeni w powojennej Polsce (a mieli
                do tego powody!) wyjechali dobrowolnie duzo wczesniej!
                Co do Pana ostatniego pomyslu...no coz nie tylko jest niedorzeczny, ale
                swiadczy o Pana etycznym otepieniu i przerazajacym braku wrazliwosci! No
                comments!
                • gini Re: Panie Hartman 06.05.05, 12:22
                  Po raz kolejny dziekuje za madry artykul.

                  Publicznie oświadczenie: "Jestem Żydem" odbierane bywa jako coś na kształt
                  prowokacji lub pretensjonalnej ostentacji"

                  Oswiadczam, ze panskiego oswiadczenia nie odebralam jako prowokacji, czy tez
                  ostentacji, moj stosunek do pana, nie zmienil sie ani na jote.
                  Lubie pana i panskie artykuly jak lubilam, ciesze sie, ze przybyl jeszcze jeden
                  do kolekcji .
                • nobody01 Re: Nie jest to takie proste Pani (hanyska2) 06.05.05, 21:04
                  hanyska2 napisała:

                  > Nie twierdze, ze jestesmy osobiscie odpowiedzialni za Marzec '68, ale
                  > demokratyczna Polska winna wynagrodzic krzywdy wyrzadzone wowczas swoim
                  POLSKIM

                  Jest to pobozne zyczenie ale latwe do sprowadzenia do absurdu poprzez
                  extrapolacje w czasie. Jak daleko mamy w czasie isc aby naprawiac i
                  zadoscuczynic szkody. Pamiec wiekszosci normalnych narodow nie jest az tak
                  dluga. Nienormalne narody jak narod zydowski beda pamietaly na zawsze. Jest to
                  ich strategia przetrwanie i jest to dobra strategia aczkolwiek odbywa sie
                  kosztem moralnym ( w sensie uniwersalnym) dla samych siebie. W koncu jak dlugo
                  mozna sie cieszyc z zatopionych wojsk Faraona z okazji Paschy i jak dlugo mozna
                  sie cieczyc ze zniszczenia Hamana przy okazji Purymu. Swieta zydowskie sa
                  swietami zarowno narodowymi. A teraz Holokaust staje sie tez swietem
                  regilijnym. Jest wiel roznic miedzy Chrzescijanstwem a Judaizmem. Dla Judaizmu
                  Torah jest czytana doslownie jako zapis historyczny a dla Chrzescijan jest to
                  zbior alegorii. Glowna esencja jest w Nowym Testamencie ktory jest wyznaniem
                  ideologi rownosci i uniwersalizmu. Pamietajmy ze Judaizm jest w istocie
                  religia plemienna i wykluczajaca innych. Wielu Zydow osiagnelo transcendecje
                  ich religii ale wiekszosc (nawet tych niereligijnych) ma przekonanie o swojej
                  wyjatkowosci. Z tym przychodzi poczucie ze sie im nalezy od swiata za prawdziwe
                  i wyimaginowane krzywdy. Swiat musi temu dac odpor aby utrzymac swoja
                  tozsamosc.

                  >Przeciez Polska Jagiellonska to byl tygiel narodow!) Polakami przez
                  > 1000 lat. Nie mozna ich wiec traktowac jak jakichs "cudzoziemcow", efemeryde!
                  > Maja ogromny wklad w polska kulture i ekonomie tak jak inni - Litwini,
                  Tatarzy

                  Niech Pani pomysli o tym co mowi. Owszem troche w tym prawdy ale to bylo tez
                  bardzo dawno. Polska teraz nie jest jagiellonska tylko taka sobie
                  postkomunistyczna i troche demokratyczna. Zapewne nie chciala by Pani wrocic
                  do Polski Jagiellonskiej. Wtedy by Pani mogla by sie zajmowac wraz z
                  Krzyzakami wyniszczaniem Prusow. A moze by tak memorial z okazji wyniszczenia
                  Prusakow. Czy czuje sie pani winna za to. Moze by ich tak zrekonstruowac. Czy
                  oni mniej wazni od Zydow. Ani jeden Prus nie przetrwal. Moze by tak muzeum w
                  Olsztynie i Waszyngtonie.

                  > Pisze Pan, ze "Takze nie
                  > > zapominajmy ze w 1968 wielu Polakow patrzylo z zazdroscia na tych
                  > > wyjezdzajacych Zydow ze mogli wyjezdzac". Alez oni wyjezdzac nie chcieli!
                  > Ich wyrzucono! Musieli zaczynac wszystko od zera! Bez znajomosci jezyka,
                  > realiow, tu zostawili wiecej niz wzieli! Ci ludzi czuli sie Polakami!

                  Niektorzy chcieli wyjezdzac. Gdyby nie bylo tego "wypedzenia" to wielu bylych
                  komunistycznych przestepcow byloby teraz dostepnych dla polskiego wymiaru
                  sprawiedliwosci. A teraz graja Polsce na nosie gdzies z Cambridge,
                  Sztokholmu, Nowego Jorku i Tel Avivu i maja kolejne poczucie wyzszosci moralnej
                  jak kolejne ofiary.

                  Pomysl wykopania Auschwitz wydaje sie teraz szalony ale bedzie sie o nim mowic
                  wiecej i wiecej.

                  • hanyska2 Re: Nie jest to takie proste Pani (hanyska2) 07.05.05, 21:22
                    Wiec odpowiadam Panu:
                    1. Zydzi sa narodem wybranym w sensie religijnym, nie wychodze tutaj z pozycji
                    odmiennych od judeochrzescijanskich czy wrecz ateistycznych jak czyni to Pan.
                    Pan mowi z perspektywy antropologiczno-socjologicznej. Na tym polega roznica.
                    2. Polska jagiellonska w tym sensie istniala az (choc przez 123 lata nie bylo
                    jej na mapie swiata) az do II wojny swiatowej. Byla panstwem
                    wielonarodowosciowym w 30%! Przesuniecie granic panstwowych, wymordowanie
                    Zydow, wypedzenie Niemcow zmienilo calkowicie proporcje etniczne w powojennej
                    Polsce. Essencja polskoscc jest wieloetnicznosc, ale ta wiedza przez 60 lat
                    rzadow tzw. komunistow byla tabu.
                    3. Moze niektorzy chcieli, ale wszyscy ktorych osobiscie znam lub
                    ktorych "gorzkie zale" czytalam czuli sie Polakami, ktorych zdradzila wlasna
                    ojczyzna i jak macocha wypedzila z domu. Wieszali nad lozkami fotografie
                    Warszawy, Krakowa, czytali polskie ksiazki, nigdy nie zapomnieli polskiej mowy
                    i czesto posluguja sie nia lepiej niz "etniczni" Polacy, ktorzy juz po dwoch
                    latach pobytu za granica "zapominaja" polskiego jezyka w gebie! Polecam
                    znakomita lekture A. Szczypiorskiego " Poczatek".
              • dorrro Re: Nie Zgadzam sie ani z Panem and Pania! 06.05.05, 14:56
                nobody01 napisał:


                > Owszem wyjechali zasluzeni ale tez wyjechala i swolocz zydowska jak
                > i rowniez zdrajcy tacy jak np. Pani Wolinska czy tez brat Pana Michnika jak i
                > wielu innych bylych"zasluzonych" pracownikow UB.
                >
                > Zydzi stanowia ulamak procenta spolecznosci Polski i spolecznoscu swiata.
                > Wszystkich Zydow na swiecie jest z gora 15-20 milionow. Mniej niz jedno duze
                > miasto w Chinach. A my ciagle tylko o nich. Ciagle czujemy sie winni i
                > dogodzic im nie umiemy. Cos tu brakuje jakiejs symetrii i rownowagi.

                Owszem. Brakuje. A nawet jest za duzo.
                Przestan pan pieprzyc o Zydach i zacznij
                pan pisac o "swoloczy" (o ile "swolocz").
    • dorrro Wiele poboznych zyczen w tekscie 06.05.05, 13:10
      Z samym tytulem artykulu zgadzam sie, ale
      wiele bzdur i poboznych zyczen w tekscie.
      • gini Re: Wiele poboznych zyczen w tekscie 06.05.05, 13:16
        dorrro napisał:

        > Z samym tytulem artykulu zgadzam sie, ale
        > wiele bzdur i poboznych zyczen w tekscie.


        Wymien bzdury z laski swojej, zaciekawiles mnie.
        • gini Re: Hej dorro!!! 06.05.05, 13:50
          Wyliczysz mi te bzdury z tekstu w koncu?Ile mozna czekac.
        • dorrro Re: Wiele poboznych zyczen w tekscie 06.05.05, 14:38
          gini napisała:

          > dorrro napisał:
          >
          > > Z samym tytulem artykulu zgadzam sie, ale
          > > wiele bzdur i poboznych zyczen w tekscie.
          >
          >
          > Wymien bzdury z laski swojej, zaciekawiles mnie.

          1. "pamietani wylacznie jako Zydzi, podczas gdy byli w takim samym stopniu
          Polakami."

          Nie byli. Zostali zamordowani _tylkop i wylacznie_ za to,
          ze byli Zydami, Z y d a m i.

          2."zal do swoich ziomkow Zydow za to, ze tak latwo uwierzyli,
          iz Polska jest krajem szczegolnie antysemickim"

          Niektorzy "Ziomkowie Zydzi" byc moze uwierzyli, inni nie.
          Nie wiem, czy "szczegolnie" antysemickim, ale niewatpliwie
          antysemickim.

          3.". Odklamania wymaga zwlaszcza stereotyp Polaka (...),
          w istocie wspolwinnego jej przez te swoja przyzwalajaca obojetnosc".

          O "wspolwinnosci Polakow w zagladzie Zydow" owszem, slyszalem,
          wylacznie od antysemitow, albo szajbusow.

          Obojetnosc byla jak najbardziej. Antysemityzm, rowniez w czasie
          wojny, byl rozpowszechniony. Swiadcza o tym chocby raporty AK,
          czy tez pisma podziemnej Polski. Nawet slynna odezwa Szczuckiej
          (typu pomoz "w r o g o w i") jest przepelniona nienawiscia do Zydow,
          podczas gdy gineli.

          4."Kazdego polskiego Zyda wielokrotnie pytano: "Co ty jeszcze
          robisz w tym kraju?! Jak mozesz zyc w cieniu Auschwitz?!".

          Znam bardzo wielu polskich Zydow, zarowno w Polsce, jak i poza
          Polska. Mam z nimi codzienny kontakt internetowy. Slyszalem to
          wyrazenie tylko jeden jedyny raz, ok 25 lat temu, od jednej starej
          Zydowki, ktora w czasie wojny zostala przez szmalcownikow
          wydana (wraz ze swoja matka) Niemcom.

          5."Dlaczego - pytam - mozna byc Zydem i Francuzem, Zydem i
          Amerykaninem, a nie mozna byc Zydem i Polakiem, "Zydo-Polakiem"?"

          Owszem, mozna. Ale np Amerykanin, Zydo-, czy tez "nie Zydo-",
          kandydujacy na wysoka funkcje panstwowa w powszechnych wyborach
          nie musi udowadniac, ze Zydem nie jest, a w Polsce owszem,
          zdarza sie. I zeby bylo jeszcze smieszniej nawet sam prymas "obroni",
          i uwiarygodni, ze "nie-Zyd".

          I tak mozna by kontynuowac, niemal zdanie po zdaniu. Ale po co?

          Pozdrawiam.
          • gini Re: Wiele poboznych zyczen w tekscie 06.05.05, 15:45
            dorrro napisał:

            > gini napisała:
            >
            > > dorrro napisał:
            > >
            > > > Z samym tytulem artykulu zgadzam sie, ale
            > > > wiele bzdur i poboznych zyczen w tekscie.
            > >
            > >
            > > Wymien bzdury z laski swojej, zaciekawiles mnie.
            >
            > 1. "pamietani wylacznie jako Zydzi, podczas gdy byli w takim samym stopniu
            > Polakami."
            >
            > Nie byli. Zostali zamordowani _tylkop i wylacznie_ za to,
            > ze byli Zydami, Z y d a m i.

            To Ty piszesz bzdure, autor wyraznie podkresla, ze Ci ludzie czuli sie
            Polakami ; rowniez, za co zostali zamordowani to inna sprawa .

            >
            > 2."zal do swoich ziomkow Zydow za to, ze tak latwo uwierzyli,
            > iz Polska jest krajem szczegolnie antysemickim"
            >
            > Niektorzy "Ziomkowie Zydzi" byc moze uwierzyli, inni nie.
            > Nie wiem, czy "szczegolnie" antysemickim, ale niewatpliwie
            > antysemickim.

            Doprawdy?A wymien jakis kraj nieantysemicki z laski swojej .

            >
            > 3.". Odklamania wymaga zwlaszcza stereotyp Polaka (...),
            > w istocie wspolwinnego jej przez te swoja przyzwalajaca obojetnosc".
            >
            > O "wspolwinnosci Polakow w zagladzie Zydow" owszem, slyszalem,
            > wylacznie od antysemitow, albo szajbusow.

            To zle slyszales, bo pisza o tym powazni ludzie z Izraela, vide "Listy o
            zagladzie" , drukowane W GW nie tak dawno , innych przypadkow wyliczac nie
            bede, ale jest tego duzo wiecej.

            >
            > Obojetnosc byla jak najbardziej.

            Doprawdy?Obojetnosc ze strony wszystkich Polakow?Sprawa druga, czy brak
            mozliwosci, pomocy, bo Polacy choc byli w lepszej sytuacji niz Zydzi , to
            jednak, rowniez byli mordowani, rowniez, traktowano ich jak podludzi, to
            nazywasz obojetnoscia?
            Pytalam niedanow kogos jakie mialby pomysly na uratowanie wiekszej ilosci Zydow
            podczas wojny, odpowiedzi nie dostalam do dzis, moze Ty cos wymyslisz.
            Rozumiem, ze nie balbys sie narazac swoich dzieci na smierc, by uratowac
            zydowska rodzine.

            Antysemityzm, rowniez w czasie
            > wojny, byl rozpowszechniony. Swiadcza o tym chocby raporty AK,
            > czy tez pisma podziemnej Polski. Nawet slynna odezwa Szczuckiej
            > (typu pomoz "w r o g o w i") jest przepelniona nienawiscia do Zydow,
            > podczas gdy gineli.

            Odezwa Szczuckiej przepelniona nienawiscia?A to cos nowego , od siebie dodam,
            ze gineli rowniez Polacy, ale to taki maly szczegol nie wart twojej cennej
            uwagi.
            >
            > 4."Kazdego polskiego Zyda wielokrotnie pytano: "Co ty jeszcze
            > robisz w tym kraju?! Jak mozesz zyc w cieniu Auschwitz?!".
            >
            > Znam bardzo wielu polskich Zydow, zarowno w Polsce, jak i poza
            > Polska. Mam z nimi codzienny kontakt internetowy. Slyszalem to
            > wyrazenie tylko jeden jedyny raz, ok 25 lat temu, od jednej starej
            > Zydowki, ktora w czasie wojny zostala przez szmalcownikow
            > wydana (wraz ze swoja matka) Niemcom.

            A ja spotkalam sie tak niedawno w artykule z GW, ze zdziwieniem jak Polacy moga
            w ogole zyc w Warszawie .
            Tak wyobraz sobie, niektorym Zydom, Polska, Warszawa, kojarza sie jedynie z ich
            zaglada, o losach Polakow nie maja pojecia zielonego, Ty pewnie tez, co mozna
            wywnioskowac z Twoich postow.

            >
            > 5."Dlaczego - pytam - mozna byc Zydem i Francuzem, Zydem i
            > Amerykaninem, a nie mozna byc Zydem i Polakiem, "Zydo-Polakiem"?"
            >
            > Owszem, mozna. Ale np Amerykanin, Zydo-, czy tez "nie Zydo-",
            > kandydujacy na wysoka funkcje panstwowa w powszechnych wyborach
            > nie musi udowadniac, ze Zydem nie jest, a w Polsce owszem,
            > zdarza sie.

            Kto musial udowadniac?

            I zeby bylo jeszcze smieszniej nawet sam prymas "obroni",
            > i uwiarygodni, ze "nie-Zyd".
            >
            > I tak mozna by kontynuowac, niemal zdanie po zdaniu. Ale po co?
            >
            > Pozdrawiam.


            No wlasnie po co?Skoro ma sie wyrobione zdanie, ze Polska to kraj dzikich
            obojetnych antysemitow, to po co sobie zawracac glowe .
            Lepiej trwac w zakletym kole.
            • bimbalimba daj spokoj gini, dorro to typowy slepy filosemita 06.05.05, 16:05
              tak jak pisalem wczesniej jest w polsce grupa chorobliwych filosemitow, ktorych
              nic nie przekona, ze polska nie jest pieklem zydow, wylegarnia agresywnych
              antysemitow itd ...

              wyobrazam sobie jaki mial problem z tym artykulem- autor zyd a w dodatku w
              oficjalnych strukturach - gdyby autorem byl polak o ile latwiej by mu bylo
              wywlekac 'saczacy sie z tych pozornie lagodnych slow antysemityzm' itd

              dorro oczywiscie ma swoje zdanie- nigdy o szkalowaniu polakow nie slyszal co
              mowia zydzi na swiecie o polsce wie lepiej ... szkoda czasu na dyskusje ...
              • dorrro Re: daj spokoj gini, dorro to typowy slepy filos 06.05.05, 16:40
                bimbalimba napisał:

                > tak jak pisalem wczesniej jest w polsce grupa chorobliwych filosemitow,
                ktorych
                >
                > nic nie przekona, ze polska nie jest pieklem zydow

                A kgo pan przekonuje, ze nie jest, siebie? Bo mnie
                nie trzeba.
            • dorrro Re: Wiele poboznych zyczen w tekscie 06.05.05, 16:37
              gini napisała:

              > dorrro napisał:
              >
              > > gini napisała:
              > >
              > > > dorrro napisał:
              > > >
              > > > > Z samym tytulem artykulu zgadzam sie, ale
              > > > > wiele bzdur i poboznych zyczen w tekscie.
              > > >
              > > >
              > > > Wymien bzdury z laski swojej, zaciekawiles mnie.
              > >
              > > 1. "pamietani wylacznie jako Zydzi, podczas gdy byli w takim samym stopni
              > u
              > > Polakami."
              > >
              > > Nie byli. Zostali zamordowani _tylkop i wylacznie_ za to,
              > > ze byli Zydami, Z y d a m i.
              >
              > To Ty piszesz bzdure, autor wyraznie podkresla, ze Ci ludzie czuli sie
              > Polakami ; rowniez, za co zostali zamordowani to inna sprawa .

              Nie obchodzi mnie co autor podkresla. On moze sobie podkreslac,
              ze ziemia jest plaska.
              Faktem jest, ze mordowano ich jako Zydow, nie jako Polakow.
              Jesli pan _nawet o tym nie wie_, to doprawdy szkoda mi marnowac
              czas na komentowanie reszty glupstw. Odsylam do ksiegarni, bibliotek
              i ZIH-u.
              • bimbalimba Re: Wiele poboznych zyczen w tekscie 06.05.05, 16:58
                o co ci chodzi dorro? nikt przeciez nie zaprzecza , ze niemcy zabijali zydow-
                tyle, ze wielu z nich czulo sie bardziej polakami /belgami, francuzami/ o czym
                sie teraz zapomina- o czym rowniez zapomina np izrael instrumentalnie
                wykorzystujac holocaust / do ktorego dlugo mial stosunek ambiwalemntny/ dla
                swoich celow, ktore mozna spokojnie nazwac budowaniem swiadomosci
                nacjonalistycznej u mlodziezy ... wlasnie zamazywanie tozsamosci ofiar jest w
                jakims sensie zwyciestwem niemcow- oni sprowadzali tych ludzi,wykorzystujac
                argumenty biologiczne, wylocznie do ich wymiaru zydowskiego i to samo robia
                dzis izrael i zydowskie organizacje w ameryce ...
              • gini Re: Wiele poboznych zyczen w tekscie 06.05.05, 17:17
                dorrro napisał:

                > gini napisała:
                >
                > > dorrro napisał:
                > >
                > > > gini napisała:
                > > >
                > > > > dorrro napisał:
                > > > >
                > > > > > Z samym tytulem artykulu zgadzam sie, ale
                > > > > > wiele bzdur i poboznych zyczen w tekscie.
                > > > >
                > > > >
                > > > > Wymien bzdury z laski swojej, zaciekawiles mnie.
                > > >
                > > > 1. "pamietani wylacznie jako Zydzi, podczas gdy byli w takim samym
                > stopni
                > > u
                > > > Polakami."
                > > >
                > > > Nie byli. Zostali zamordowani _tylkop i wylacznie_ za to,
                > > > ze byli Zydami, Z y d a m i.
                > >
                > > To Ty piszesz bzdure, autor wyraznie podkresla, ze Ci ludzie czuli sie
                > > Polakami ; rowniez, za co zostali zamordowani to inna sprawa .
                >
                > Nie obchodzi mnie co autor podkresla. On moze sobie podkreslac,
                > ze ziemia jest plaska.
                > Faktem jest, ze mordowano ich jako Zydow, nie jako Polakow.
                >
                Widac nie chcesz zrozumiec, temu, ze mordowano ich jako Zydow autor nie
                zaprzecza,ja rowniez wiec dyskutujesz wlasciwie sam ze soba .

                Jesli pan _nawet o tym nie wie_, to doprawdy szkoda mi marnowac
                > czas na komentowanie reszty glupstw. Odsylam do ksiegarni, bibliotek
                > i ZIH-u.

                Po pierwsze nie jestem pan tylko pani, po drugie, prosze sie nauczyc czytac ze
                zrozumieniem, latwiej wtedy bedzie panu dyskutowac z adwersarzem, bo jak na
                razie to dyskutuje pan sam ze soba.
                • dorrro Re: Wiele poboznych zyczen w tekscie 06.05.05, 18:21
                  Przypominam jak zaczela sie dyskusja. Prosila
                  pani o przyklad "poboznych zyczen i bzdur".

                  Jako przyklad nr 1 zacytowalem autora artykulu:

                  1. "pamietani wylacznie jako Zydzi, podczas gdy byli w takim
                  samym stopni u Polakami."

                  i skomentowalem:

                  Nie byli [Polakami]. Zostali zamordowani _tylko i wylacznie_ za to,
                  ze byli Zydami, Z y d a m i.

                  Na to pani:

                  To Ty piszesz bzdure, autor wyraznie podkresla, ze Ci ludzie
                  czuli sie Polakami ; rowniez, za co zostali zamordowani
                  to inna sprawa.

                  Ja napisalem na to:

                  Nie obchodzi mnie co autor podkresla. On moze sobie podkreslac,
                  ze ziemia jest plaska.
                  Faktem jest, ze mordowano ich jako Zydow, nie jako Polakow.

                  I pani:

                  Widac nie chcesz zrozumiec, temu, ze mordowano ich jako Zydow autor nie
                  zaprzecza,ja rowniez wiec dyskutujesz wlasciwie sam ze soba .

                  ----

                  Autor twierdzi, ze "byli w takim samym stopni u Polakami." [jak Zydami].

                  A ja twierdze, ze autor pieprzy od rzeczy. Bo oni nie zgineli
                  jako Polacy, ale jako Zydzi.

                  Gdyby byli "tak samo Polakami", to czysto statystycznie az
                  ca 80% by sie z nich uratowalo. Oni nie byli mordowani
                  za to, kim sie czuli, czy za to, co sam _autor bzdur_ o
                  nich mysli, tylko za to kim byli, a byli - Zydami! Teraz jasne?
                  • gini Re: Wiele poboznych zyczen w tekscie 06.05.05, 18:42
                    dorrro napisał:

                    > Przypominam jak zaczela sie dyskusja. Prosila
                    > pani o przyklad "poboznych zyczen i bzdur".
                    >
                    > Jako przyklad nr 1 zacytowalem autora artykulu:
                    >
                    > 1. "pamietani wylacznie jako Zydzi, podczas gdy byli w takim
                    > samym stopni u Polakami."
                    >
                    > i skomentowalem:
                    >
                    > Nie byli [Polakami]. Zostali zamordowani _tylko i wylacznie_ za to,
                    > ze byli Zydami, Z y d a m i.
                    >
                    > Na to pani:
                    >
                    > To Ty piszesz bzdure, autor wyraznie podkresla, ze Ci ludzie
                    > czuli sie Polakami ; rowniez, za co zostali zamordowani
                    > to inna sprawa.
                    >
                    > Ja napisalem na to:
                    >
                    > Nie obchodzi mnie co autor podkresla. On moze sobie podkreslac,
                    > ze ziemia jest plaska.
                    > Faktem jest, ze mordowano ich jako Zydow, nie jako Polakow.
                    >
                    > I pani:
                    >
                    > Widac nie chcesz zrozumiec, temu, ze mordowano ich jako Zydow autor nie
                    > zaprzecza,ja rowniez wiec dyskutujesz wlasciwie sam ze soba .
                    >
                    > ----
                    >
                    > Autor twierdzi, ze "byli w takim samym stopni u Polakami." [jak Zydami].
                    >
                    > A ja twierdze, ze autor pieprzy od rzeczy. Bo oni nie zgineli
                    > jako Polacy, ale jako Zydzi.

                    A gdzie autor napisal, ze zgineli jako Polacy?
                    Owszem, to nazisci zadecydowali za nich kim sa .
                    Dzis, niektorzy rowniez nie ogladaja sie na to kim czlowiek sie czuje tylko z
                    miejsca przyklejaja etykietke , ten i ten to "Zyd "
                    Podoba sie to panu?
                    >
                    > Gdyby byli "tak samo Polakami", to czysto statystycznie az
                    > ca 80% by sie z nich uratowalo.

                    Nie mieli szans, bo nikt ich nie pytal, czy o ustawach norymberskich pan cos
                    slyszal ?


                    Oni nie byli mordowani
                    > za to, kim sie czuli, czy za to, co sam _autor bzdur_ o
                    > nich mysli, tylko za to kim byli, a byli - Zydami! Teraz jasne?

                    Brawo!!Brawo !!! Hitler sie w piekle smieje , nazisci okreslili ich jako Zydow,
                    i pan to poptwierdza .
                    • dorrro Re: Wiele poboznych zyczen w tekscie 06.05.05, 19:52
                      gini napisała:

                      > > Autor twierdzi, ze "byli w takim samym stopni u Polakami." [jak Zydami].
                      > >
                      > > A ja twierdze, ze autor pieprzy od rzeczy. Bo oni nie zgineli
                      > > jako Polacy, ale jako Zydzi.
                      >
                      > A gdzie autor napisal, ze zgineli jako Polacy?

                      Autor pieprzy.
                      To znaczy byli Polakami - autor uwaza, ale gineli
                      jako Zydzi. Zyc nie umierac.
                      • gini Re: Wiele poboznych zyczen w tekscie 06.05.05, 22:57
                        dorrro napisał:

                        > gini napisała:
                        >
                        > > > Autor twierdzi, ze "byli w takim samym stopni u Polakami." [jak Zyd
                        > ami].
                        > > >
                        > > > A ja twierdze, ze autor pieprzy od rzeczy. Bo oni nie zgineli
                        > > > jako Polacy, ale jako Zydzi.
                        > >
                        > > A gdzie autor napisal, ze zgineli jako Polacy?
                        >
                        > Autor pieprzy.
                        > To znaczy byli Polakami - autor uwaza, ale gineli
                        > jako Zydzi. Zyc nie umierac.


                        Facet, ja pisze z Belgii , mieszkam tutaj sobie, ale jestem Polka , powiedzmy,
                        ze jakis rasista, uprze sie, ze chce zabic jakas Belgijke, zabija mnie, bo
                        sobie ubzdura, ze ja Belgijka, czy znaczy to wg Ciebie, ze skoro zginelam za
                        to, ze jestem Belgijka, to jestem nia tak naprawde?
                        Widze, ze rozmowa z Toba przypomina rzucanie grochem o sciane, a to nudne
                        zajecie raczej.

                        A poza tym pominales poprzedni post, w ktorym tak ladnie stwierdziles, jak
                        prawdziwy uczen Hitlera, ze byli Zydami.
                        • gini Re: Cos dla hanyski 06.05.05, 23:20
                          "Szanse polskiej dsemokracji" cytat z Adama Michnika

                          Wydarzenia marcowe - obok innych rozlicznych konsekwencji - postawiły na nowo
                          sprawę emigracji przed polską inteligencją. Władze państwowe na emigrację
                          zezwalały. Wyrzucony z uniwersytetu profesor i relegowany student musieli więc
                          stawiać sobie pytanie: co dalej?
                          Odwieczne polskie pytanie: tu czy tam, emigracja faktyczna czy emigracja
                          wewnętrzna, kompromis i praca organiczna czy bezkompromisowość i milczenie,
                          praca w strukturach oficjalnych czy budowanie struktur niezależnych? Pamiętasz
                          oczywiście, jak liczne były spory na ten temat, jak rozmaicie odpowiadano na te
                          pytania, jak różnie wyrażano racje „za" i „przeciw". (...)
                          To wszystko wszakże widać dopiero dzisiaj. Wtedy, w 68 roku, dylematy
                          formułowano ostrzej, a wybory rzadko pojmowano jako komplementarne. Pamiętasz
                          oczywiście ostre spory i wzajemne oskarżenia, gorycz przyjaciół i satysfakcję
                          wrogów, pamiętasz, bo jakże o tym zapomnieć, nasz gniew na tych, co wybrali
                          emigrację...
                          Jeśli wszakże pamiętasz zasadniczy motyw naszych sporów, to polegał on na
                          oporze wobec polityki władzy komunistycznej, która podzieliła nas na ,,Żydów"
                          i „aryjczyków", następnie zaś ,,Żydom" pozwoliła „wybrać sobie ojczyznę". Gniew
                          skierowany był na Gomułkę, Moczara i ich kolegów, którzy wprowadzali do naszego
                          kraju rasistowskie kryteria, ale refleks tego gniewu spadł na przyjaciół,
                          którzy bezwolnie się tym kryteriom poddawali.
                          Czemu wyjeżdżali? Dla rozlicznych racji, dla zranionej dumy narodowej i
                          podeptanej godności osobistej, dla chleba i świętego spokoju i stabilizacji,
                          poczucia bezpieczeństwa i dla pracy umysłowej w warunkach swobody, a także dla
                          służby sprawie polskiej. Wreszcie dlatego, że mieli na to ochotę, a człowiek
                          winien mieć prawo do zaspokajania pragnień tego typu. Dzisiaj nikt rozsądny nie
                          powie, że swym wyjazdem ci ludzie postawili się poza narodem.
                          Warto jednak mieć na uwadze również ludzi nierozsądnych. Otóż dla ludzi
                          nierozsądnych, a także dla młodych, niedoinformowanych, okłamywanych,
                          wcale nie było to wszystko oczywiste. W emigrantach widziano tych, którzy
                          uciekli.
                        • dorrro Re: Wiele poboznych zyczen w tekscie 06.05.05, 23:49
                          gini napisała:

                          > dorrro napisał:
                          >
                          > > gini napisała:
                          > >
                          > > > > Autor twierdzi, ze "byli w takim samym stopni u Polakami." [j
                          > ak Zyd
                          > > ami].
                          > > > >
                          > > > > A ja twierdze, ze autor pieprzy od rzeczy. Bo oni nie zgineli
                          > > > > jako Polacy, ale jako Zydzi.
                          > > >
                          > > > A gdzie autor napisal, ze zgineli jako Polacy?
                          > >
                          > > Autor pieprzy.
                          > > To znaczy byli Polakami - autor uwaza, ale gineli
                          > > jako Zydzi. Zyc nie umierac.
                          >
                          >
                          > Facet,

                          Kobito,

                          >ja pisze z Belgii , mieszkam tutaj sobie, ale jestem Polka , powiedzmy,
                          > ze jakis rasista, uprze sie, ze chce zabic jakas Belgijke, zabija mnie, bo
                          > sobie ubzdura, ze ja Belgijka, czy znaczy to wg Ciebie, ze skoro zginelam za
                          > to, ze jestem Belgijka, to jestem nia tak naprawde?

                          Czy ty wiesz o czym w ogole jest mowa?
                          • gini Re: Wiele poboznych zyczen w tekscie 07.05.05, 07:16
                            dorrro napisał:

                            > gini napisała:
                            >
                            > > dorrro napisał:
                            > >
                            > > > gini napisała:
                            > > >
                            > > > > > Autor twierdzi, ze "byli w takim samym stopni u Polakam
                            > i." [j
                            > > ak Zyd
                            > > > ami].
                            > > > > >
                            > > > > > A ja twierdze, ze autor pieprzy od rzeczy. Bo oni nie z
                            > gineli
                            > > > > > jako Polacy, ale jako Zydzi.
                            > > > >
                            > > > > A gdzie autor napisal, ze zgineli jako Polacy?
                            > > >
                            > > > Autor pieprzy.
                            > > > To znaczy byli Polakami - autor uwaza, ale gineli
                            > > > jako Zydzi. Zyc nie umierac.
                            > >
                            > >
                            > > Facet,
                            >
                            > Kobito,
                            >
                            > >ja pisze z Belgii , mieszkam tutaj sobie, ale jestem Polka , powiedzmy,
                            > > ze jakis rasista, uprze sie, ze chce zabic jakas Belgijke, zabija mnie, b
                            > o
                            > > sobie ubzdura, ze ja Belgijka, czy znaczy to wg Ciebie, ze skoro zginelam
                            > za
                            > > to, ze jestem Belgijka, to jestem nia tak naprawde?
                            >
                            > Czy ty wiesz o czym w ogole jest mowa?


                            Ja wiem, Ty zdaje sie nie bardzo.Co prawda Hemar wojne przezyl, ale polecam Ci
                            goraco Jego zyciorys i na Jego przykladzie dokladnie widac, ze mozna byc Zydem
                            i Polakiem jednoczesnie .
                            Niemcy napewno Jego polskosci by nie uznali, Ty pewnie tez.
                            • gini Re: A to dla dorrro 07.05.05, 21:02
                              Na przełomie kwietnia i maja mija kolejna rocznica katyńskiego mordu,
                              popełnionego w r. 1940 przez stalinowskich oprawców na polskich oficerach.
                              Tym kilkunastu tysiącom ofiar, zdradziecko zamordowanych strzałem w tył głowy
                              poświęcił swój wzruszający wiersz - świadek tamtych czasów – lwowianin Marian
                              Hemar.
                              Katyń
                              Tej nocy zgładzono Wolność
                              W katyńskim lesie...
                              Zdradzieckim strzałem w czaszkę
                              Pokwitowano Wrzesień.
                              Związano do tyłu ręce,
                              By w obecności kata
                              Nie mogła ich wznieść błagalnie
                              Do Boga i do świata.

                              Zakneblowano usta,
                              By w tej katyńskiej nocy
                              Nie mogła błagać o litość,
                              Ni wezwać znikąd pomocy.

                              W podartym jenieckim płaszczu
                              Martwą do rowu zepchnięto
                              I zasypano ziemią
                              Krwią na wskroś przesiąkniętą.


                              By zmartwychwstać nie mogła,
                              Ni dać znaku o sobie
                              I na zawsze została
                              W leśnym katyńskim grobie.

                              Pod śmiertelnym całunem
                              Zwiędłych katyńskich liści,
                              By nikt się nie doszukał,
                              By nikt się nie domyślił

                              Tej samotnej mogiły,
                              Tych prochów i tych kości –
                              Świadectwa największej hańby
                              I największej podłości.

                              - - -

                              Tej nocy zgładzono Prawdę
                              W katyńskim lesie,
                              Bo nawet wiatr, choć był świadkiem,
                              Po świecie jej nie rozniesie...

                              Bo tylko księżyc niemowa,
                              Płynąc nad smutną mogiłą,
                              Mógłby zaświadczyć poświatą
                              Jak to naprawdę było...

                              Bo tylko świt, który wstawał
                              Na kształt różowej pochodni
                              Mógłby wyjawić światu
                              Sekret ponurej zbrodni...

                              Bo tylko drzewa nad grobem
                              Stojące niby gromnice
                              Mogłyby liści szelestem
                              Wyszumieć tę tajemnicę...

                              Bo tylko ziemia milcząca,
                              Kryjąca jenieckie ciała,
                              Wyznać okrutną prawdę
                              Mogłaby – gdyby umiała.

                              - - -

                              Tej nocy sprawiedliwość
                              Zgładzono w katyńskim lesie...
                              Bo która to już wiosna?
                              Która zima i jesień

                              Minęły od tego czasu,
                              Od owych chwil straszliwych?
                              A sprawiedliwość milczy,
                              Nie ma jej widać wśród żywych.

                              Widać we wspólnym grobie
                              Legła przeszyta kulami –
                              Jak inni – z kneblem na ustach,
                              Z zawiązanymi oczami.

                              Bo jeśli jej nie zabrała,
                              Nie skryła katyńska gleba,
                              Gdy żywa – czemu nie woła,
                              Nie krzyczy o pomstę do nieba?

                              Czemu – jeśli istnieje –
                              Nie wstrząśnie sumieniem świata?
                              Czemu nie tropi, nie ściga,
                              Nie sądzi , nie karze kata?

                              - - -

                              Zgładzono sprawiedliwość,
                              Prawdę i wolność zgładzono
                              Zdradziecko w smoleńskim lesie
                              Pod obcej nocy osłoną...

                              Dziś jeno ptaki smutku
                              W lesie zawodzą żałośnie,
                              Jak gdyby pamiętały
                              O tej katyńskiej wiośnie.

                              Jakby wypatrywały
                              Wśród leśnego poszycia
                              Śladów jenieckiej śmierci,
                              Oznak byłego życia.

                              Czy spod dębowych liści
                              Albo sosnowych igiełek
                              Nie błyśnie szlif oficerski
                              Lub zardzewiały orzełek,

                              Strzęp zielonego munduru,
                              Kartka z notesu wydarta
                              Albo baretka spłowiała,
                              Pleśnią katyńską przeżarta.



                              I tylko p a m i ę ć została
                              Po tej katyńskiej nocy...
                              Pamięć n i e d a ł a się zgładzić,
                              Nie chciała ulec przemocy

                              I woła o s p r a w i e d l i w o ś ć
                              I p r a w d ę po świecie niesie –
                              Prawdę o jeńców tysiącach
                              Zgładzonych w katyńskim lesie.

                              ***

                              Pamięć nie dała się zgładzić... I my pamiętamy o setkach
                              zaolziańskich ofiar – lekarzy,
                              policjantów i żołnierzy – zamordowanych zdradzieckim strzałem w czaszkę na
                              nieludzkiej ziemi w r.1940...
                              w Katyniu, Ostaszkowie, Miednoje, Charkowie, Twerze...


                              Widzisz moj drogi ten wiersz napisal Hemar, wielki polski patriota o zydowskich
                              korzeniach, napisal ten wiersz dla Polakow i dla Polakow z zydowskimi
                              korzeniami , w Katyniu gineli rowniez Zydzi, a gineli za to, ze byli Polakami.


                              .
                          • panna_z_polskiego_dworku Re: Wiele poboznych zyczen w tekscie 09.05.05, 23:21
                            Owszem, Gini wie. To ty się zapędziłaś w kozi róg. W swoim pierwszym poście miałaś trochę racji - ja też miałam dużo styczności z Żydami i nigdy nie usłyszałam od nich nic negatywnego o Polsce. Ale wracając do meritum sprawy to nie masz racji. Żydzi gineli bo byli Żydami biologicznie/etnicznie. Ale pochodzenie etniczne a rzeczywista przynależność kulturowa to dwie różne sprawy. Wielu Żydów mogło się czuć Polakami - Niemców to po prostu nie obchodziło. Mój dziadek został złapany przez Niemców bo wyglądał na Żyda. Uciekł z transportu do obozu. Twierdzi że nie ma pochodzenia żydowskiego (choć moja mama podejrzewa że jednak ma). W każdym bądź razie na pewno nie czuje się Żydem. Ale Niemców nie obchodziło jak on się czuł tylko to jak wyglądał...
    • hanyska2 To w zwiazku z tym artykulem 06.05.05, 14:02
      Polecam:

      www.forum-znak.org.pl/index.php?t=wydarzenia&id=2838
      • hanyska2 Oraz to 06.05.05, 14:04
        www.forum-znak.org.pl/index.php?t=wydarzenia&id=2827
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka