Dodaj do ulubionych

Kaszana forever

20.05.05, 21:41
Boże kochany! jak się to czyta to aż płakać sie chce! nawet nie jestem w
stanie doczytać do końca...tak bardzo to przeżywam...oto do czego
doprowadziła ta cała tzw transformacja ustrojowa
Obserwuj wątek
    • fawad Re: Kaszana forever 20.05.05, 22:29
      Coz mozna by tez napisac artykul o mlodych ludziach konczacych studia i swietnie
      odnajdujacych sie w zyciu, wiele moich kolezanek i kolegow - konczylismy razem
      prowincjonalne liceum w swietokrzyskiem, zadnych znajomosci, ukladow - ukonczylo
      AGH, SGH, Unwersytet Slaski itp i daje sobie dobrze rade a przeciez nikt nam
      prowincjuszom w wielkim swiecie drog nie ustawia.

      Wiekszosc opisanych tu ludzi to pracownicy fizyczni bylych hut, PGR-ow od
      ktorych nikt nie wymagal nawet sredniego wyksztalcenia wiec i oni sami niczego
      od siebie nie wymagali. Teraz zostali na lodzie bo zmarnowali czas jaki mieli na
      to by cos ze soba zrobic. Jedne co mnie w tym felietonie naprawde porusza to
      wrecz jawna niesprawiedliwosc wyrzadzona owemu niewidomemu czlowiekowi i jest to
      niesprawiedliwosc, ktorej doznal od panstwa. Brutalny w swej istocie sposob w
      jaki sad machnal na niego reka burzy krew.

      TomiK


      • nonprofit Re: Kaszana forever 21.05.05, 10:24
        > Wiekszosc opisanych tu ludzi to pracownicy fizyczni bylych hut, PGR-ow od
        > ktorych nikt nie wymagal nawet sredniego wyksztalcenia wiec i oni sami niczego
        > od siebie nie wymagali. Teraz zostali na lodzie bo zmarnowali czas jaki mieli
        na to by cos ze soba zrobic.

        Czy to ma być charakterystyczne dla młodego, zdrowego człowieka, któremu się
        powiodło, że chorych, słabszych, starszch, mniej zaradnych traktuje jak
        ciemniaków, patentowanych leni, obiboków i ludzki śmieć, który powienien jak
        najszybciej zginąć?
        • czlowiek4 Re:Ludzie - troche godnosci - wstydze sie za Was! 21.05.05, 11:01
          Odpowiadam niektorym "twardym i szczesciarzom"
          fawad - z zasciankowej miejscowosci , wyksztalcony(a) na AGH (lub podobne) za
          pieniadze panstwowe i tych "ciemnych i fizycznych" z hut, gospodarstw rolnych;

          zachanelka - licealistka, dumna z siebie

          wnec2005 - wysylajacy "nedze Polska" do Nigerii

          bambolina - gloszaca, ze ludzie zdychaja z glodu w Afryce

          mbishop - sklonny pomoc dzieciom, tych niegramotnych i "ubogich"

          b-haal - straszy, ze Bialorus niedaleko

          Moi uroczy i "szczesciarze systemowi" - wstydze sie za wasze opinie, brakuje
          wam podstawowej godnosci w stosunku do ludzi, ktorzy z takich czy innych
          powodow sa na skraju ubostwa, niewidomi, inwalidzi, ......

          Polska miala duzo szczescia, ze zostala przyjeta do Uni. Nalezy popatrzec jak
          te sprawy sa traktowane u sasiadow. Moge Was zapewnic, ze system socjalny jest
          dobrze zorganizowany i kazdy obywatel ma prawo do minimalnego "dobrobytu".

          Nie bede robil "wykladu" na temat POLSKIEJ RZECZYWISTOSCI, wszyscy ja znamy.
          Napewno nic sie nie zmieni, jezeli ludzie tacy jak cytuje na poczatku
          mojej "wypowiedzi" beda mieli udzial w decyzjach, obojetnie na jakich
          szczeblach. Ci, ktorych cytowalem, sa BEZDUSZNI EGOISCI, zimni kalkulatorzy.

          Jest duzo wyjsc z tego "ciemnego dolu" - Fundacje prywatne, Apele do wladz
          miedzynarodowych, akcje znanych aktorow, restauracje serca (Coluche), pomoc
          panstwa (musza znalesc na to fundusze). Jest dziesiatki mozliwych form pomocy.
          Ale napewno, nie madrzenie sie, ze ma sie "studia". Nota bene, cos wiemy o
          tych "studiach" dla mlodziezy z wojewodztw. Nie bede zlosliwy i przypominal
          system rekrutacji na wyzsze uczelnie w latach 50-80, kiedy za pochodzenie
          spoleczne i polityczne mialo sie "dodatkowe" punkty. Wyporodukowalismi wlasnie
          takich "medrcow" jak cytowalem na poczatku - byla to produkcja "punktowcow
          spolecznych". Wiem jak bylo, bo na SGGW mialem wlasnie takich "punktowcow" jako
          studentow, ktorych nie mozna bylo "niesprawiedliwie notowac" - poniewaz mieli
          ciezki start z daleka do miasta. Wszystko to znamy, partyjni tatusiowie,
          przynaleznosc spoleczna, itd.

          Teraz macie TUPET krytykowac, ze ludzie byli niewyksztalceni - a to wlasnie
          byli wasi ojcowie, matki, bracia, kuzyni..... Pracowali ciezko, abyscie wy
          mieli lepsze jutro. Trzeba miec tupet, aby tych ludzi oskarzac, ze byli leniwi,
          ze sie nie ksztalcili. Troche godnosci.

          W Europie, ludzie w wieku 40 -50 lat sa systematycznie wyrzucani na bruk - sa
          bowiem "za starzy" i "za drodzy". Licencjuje sie setki robotnikow. Jednak sa
          zwiazki zawodowe, panstwo, pomoc gmin. Moge was zapewnic, ze maja na
          podstawowa "kasze".

          Jest duzo reform do przeprowadzenia w Polsce, i to zalez od rzadu, wladz, ktore
          wybierzemy.
          Nie da sie ukryc, ze spory procent mozna zaliczyc do skorympowanych zlodzieji,
          smutna rzeczywistosc Polska.

          Jedno jest pewne, nie skazujcie ludzi "ciemnych" - TAK JAK ICH NAZYWACIE w
          swoich licznych wypowiedziach - Hitler tez skazywal "biednych", kaleki - pod
          pretekstem, ze byli nieuzyteczni dla spoleczenstwa = ciezarem dla takich jak wy
          ludzi. Nie zapominajcie historii.

          Jestescie wyksztalceni, doskonale sie wam powodzi - doskonale. j

          • fawad Re:Ludzie - troche godnosci - wstydze sie za Was! 22.05.05, 05:34
            Dla swoich opinii zwykle staram sie miec umocowanie w znajomosci faktow i osobistym doswiadczeniu.
            Tak jest i w tym przypadku. Ja jestem z PGR, tych wschodnich i z dawnego kieleckiego, wiem o czym
            mowie wiec niech mnie tu jakis gulon nie karci za brak poprawnosci politycznej. Dobrze pamietam
            dzentelmenow pracujacych w takich miejscach, na wlasne zyczenie konczacych edukacje na szkole
            podstawowej, ich wiedza o otaczajacym swiecie zalosnie prymitywna i plytka, wiejskie dzieci kpiace z
            planow pojscia na studia, i w ogole majace nauke w nosie. Przerazajace! Przestan epatowac samego
            siebe ta twoja pseudopozytywistyczna postawa dobrotliwego Pana Dziedzica, pochylajacego sie nad
            losem Ludu bo Ci to nie wychodzi. Falszywy ton brzeczy gdy uzalasz sie nad tymi pokrzywdzonymi
            przez los prowincjuszami a z drugiej strony wykpiwasz proby systemowej pomocy jaka byly "punkty za
            pochodzenie", skadinad majace silne uzasadnienie. I tak pomimo tych ulatwien, punktow, bezplatnej
            edukacji i stypendiow socjalnych generacja wiejskich 40 i 50-cio latkow to jedna, wielka, czarna
            edukacyjna otchlan - po prostu oni mieli to wszystko gleboko w powazaniu. To wlasnie dlatego nie
            mam ochoty na bezkrytyczne uzalanie sie nad nimi choc mam duzo wspolczucia dla ich doli. Notabene
            moi koledzy i ja studiowalismy w latach 90-tych, partyjni tatusiowie wladzy juz nie mieli, system
            punktowy byl przeszloscia, stypendia zartem i tylko wykladowcy wciaz mocno okopani na szancach
            bezsensu. A jednak wystarczylo by prowincjuszom chcialo sie chciec.

            Majac rys historyczny za nami wypadaloby sie zastanowic co mozna dla tych ludzi zrobic TERAZ. Coz,
            mozna wolac o "reformy", naklaniac do przyjrzenia sie "jak te sprawy sa traktowane u sasiadow",
            zapewniac, ze przeciez "kazdy obywatel ma prawo do minimalnego "dobrobytu"" a tych, ktorzy nie maja
            ideologicznej sieczki w glowie nazwac "bezdusznymi egoistami". Mnie osobiscie takie klapanie jezorem
            nie rajcuje ale kazdy ma swojego bzika. Nadzieja dla bylych pracownikow fizycznych nie sa sciepy
            aktorow i fundacje ale stary, dobry wzrost gospodarczy, ktory wykreuje liczna klase srednia, i zwiekszy
            zapotrzebowanie na prace fizyczne. Nie jest to wzniosly plan ale jesli ktos swiadomie obral kiedys
            kariere polegajaca na uprzataniu obory na sto krow to nie powinno mu uwlaczac uporzadkowanie
            ogrodu przy domku lekarza. Byc moze poczuje przy tym uklucie dumy ale to zawsze mozna zdusic tak
            jak sie zdusilo lata temu, gdy rzucalo sie szkole. Oczywiscie panstwo powinno finansowac system
            edukacji i wprowadzac rozwiazania dajace rowniejsze szanse na dostep do niej (gimnazja i "nowa"
            matura to niezle kroki, prosimy o jeszcze) ale czy wspomniani ludzie po 40-ce zechca z nich masowo
            skorzystac?

            Do porownan z Hitlerem nawet sie nie odniose.

            TomiK
            • gabiene i masz dużo racji 22.05.05, 16:10
              nie chodzi tylko o zdarzenia przeszłe. Przyglądam się kolejnym rocznikom
              studentów i ciekawe - zawsze są tacy, którym się chce, którzy potrafią dobrze
              się uczyć, mimo niesprzyjających warunków, i są tacy, którym wszystko jest pod
              górę: tego nie ma, tego nie mogą znaleźć, to za trudne itd.

              Chyba jednak decydują postawy - co dzień mówi się, że są ludzie którzy z
              najniższych dołów byli w stanie przebić się na tzw. szczyty - niedawno
              odwiedziła Polskę p. Albright, dziecko biednych emigrantów, obecnie sekretarz
              stanu USA. Jakimś cudem udało się jej i innym. Niektórzy musieli znosić swoją
              nędzę przez większą część życia, a stali się ludzmi wielkimi, znaczącymi,
              choćby np. Żeromski, który korzystał z zaproszeń arystokracji, by móc choć
              napić się gorącej herbaty... Z tego, co wiem, nikomu się nie skarżył.

              Nie ma co wyśmiewać innych, wytykać im nieudolność, bo rzadko co tak upokarza
              jak nędza, jak to, że moje dziecko nie może pojechać na wycieczkę, nie może się
              ubrać, jak rówieśnicy itd., ale też jest tak, że w życiu trzeba hartu i pewnej
              konsekwencji, o czym chyba zapomnieli wychowani w socjaliźmie.

              Tak się składa, że owi studenci, którym nic nie wychodzi, nie wiedzą też co
              chcą robić ze sobą, twierdzą, że chcą studiować, natomiast nie ma ich na
              zajęciach, nikt nie widział ich w bibliotece i nie należą też do takich, którzy
              muszą w czasie studiów pracować, aby się utrzymać. Pozostaje więc im tłumaczyć,
              że tatuś i mamusia nie będą ich wiecznie utrzymywać i że kiedyś to się skończy,
              może więć powinni pomyśleć co z nimi będzie za kilka lat, a pewnie będzie
              ciężko...już teraz to widać, jak na dłoni.

              I można to odnieść do przypadków, które opisałeś. Do sytuacji, w której niegdyś
              państwo miało ambicje dźwigania ciężaru zatrudniania i utrzymywania wszystkich
              obywateli. Ba! Był obowiązek pracy, a "niebieskie ptaki" umykały gdzieś na
              łąki, żeby się napić w spokoju, bo MO mogło ich zgarnąć za to, że są
              nieproduktywni!

              Wtedy nie tak trudno było dostać się na studia, ale trzeba było chcieć, trzeba
              było umieć tę naukę cenić, a nie wyśmiewać się z frajerów, którzy chcą się
              trudzić. Jasne, że nie wszyscy nadawali się i nadają na studia, toteż państwo
              miało i ma obowiązek dbać o rozwiązania alternatywne. Jasne, że ludzie mogą
              czuć się oszukani pracując latami w zakładach pracy, które potem upadły, które
              im nie płaciły, z których nie dostali odpraw itd. Ale to też są niestety
              sytuacje nie do uniknięcia.

              Zadaniem polityków jest wprowadzanie rozwiązań, które takie sytuacje łagodzą,
              ale cóż, kiedy politycy typu Lepper ograniczają się do krzyczenia, że naród
              został okradziony, oszukany itp. Na więcej go nie stać, bo nie zdobył w tym
              zakresie, w którym mógłby być przydatny, fachowej wiedzy. I tu koło się zamyka.
              Vide Żyrynowski - całe życie "jedzie" na tego typu populistycznych hasłach, a
              sam ma się dobrze.

              Niestety jest coś w tym, że bieda reprodukuje biedę i naturalnie trzeba za
              wszelką cenę rozrywać ten okrutny krąg, by bogactwo nie kumulowało się w rękach
              nielicznych, a obszar nędzy się nie poszerzał. Ale tu jest problem natury
              moralnej i politycznej. Politycznej, bo chodzi o rozwiązania systemowe, które
              jakie są, każdy widzi - choćby w służbie zdrowia. Ale jakie mogą być, gdy
              ustawy przygotowywane są i przegłosowywane przez takie potęgi umysłowe, jak
              nasi posłowie i senatorowie. Tu też następuje swoista redrpodukcja - jaki
              naród, tacy jego reprezentanci.

              I jest to też problem natury moralnej, czy też społecznej, bo jak mówił ten
              profesor, albo zwycięży opamiętanie, postawy prospołeczne i poczucie wspólnoty,
              i tego, że od nas wszystkich zależy ogólna jakość życia, albo też górę wezmą
              postawy egoistyczne, kult chorej rywalizacji i nastawienie roszczeniowo-
              życzeniowe.
            • papista Re:Ludzie - troche godnosci - wstydze sie za Was! 22.05.05, 19:58
              Swietny post. Masz absolutna racje.
          • abby43 Re:Ludzie - troche godnosci - wstydze sie za Was! 22.05.05, 18:30

            Nikomu z samego powodu, ze cierpi, nie nalezy sie prawo przymuszania innych do
            pomagania mu. To jest ich problem i tylko wylacznie ich.

            Sorry. Brutalna prawda. Ja od innych ani od panstwa nie oczekuje zadnej pomocy.

            Po pierwsze, jest to nieuczciwe. Po drugie, daremne. Nie mozna ufac urzednikowi,
            ze bedzie dzialal dla mojego dobra. On, jak kazdy, ma swoj wlasny interes na
            mysli. A to, ze on sie lubi ubierac w piorka zbawcy narodu, to juz inna sprawa.
            Hipokryzja, dwojmyslenie, ludzenie sie, ze jest sie potrzebnym, jak sie dostaje
            kase z panstwowego skarbu.

            Dorwali sie przez lobbing i polityke do odpowiednich programow dostaja kase na
            niepotrzebne w gruncie rzeczy wydatki - a bezrobocie w wyniku wydatkow panstwa
            rosnie.

            Efekty dzialania etatystow i lewicy sa odwrotne do rzeczywistosci.

            Natomiast to, ze panstwo wywolalo masowe bezrobocie, w wyniku ktorego ci ludzie
            cierpia, to juz osobna sprawa. Jak pokazuje przyklad Irlandii, jednak z takiego
            dolka da sie wyjsc, jesli naprawde sie tego chce i podchodzi do problemow z
            _trzezwa_ glowa. Irlandczycy zawsze lubili alkohol i socjalizm, dwa srodki
            zacmiewania rozumu - a jednak dalo sie ich od tego odwiesc.

            Panstwo NIE tworzy miejsc pracy. Zwiekszenie wydatkow panstwa powoduje tylko
            przejadanie bezproduktywne przez panstwo coraz wiekszej czesci kapitalu. Stad
            sektor prywatny przedzie coraz cieniej. Nie ma wzrostu przychodow, to ani nie
            moze, ani nie chce zatrudnic nowych pracownikow. Stad mamy redystrybucje 50% PKB
            przez panstwo i 19% bezrobocia.

            Przejedlismy i zakatrupilismy impuls przedsiebiorczosci Polakow z poczatku lat
            1990tych. Zatrzymalismy te rozpedzona maszyne, ktora MOGLA nas doprowadzic do
            rozwoju na poziomie Europy Zachodniej. Kasa z prywatyzacji - przejedzona. Wzrost
            gospodarczy - zahamowany. Bezrobocie - wzrost.

            Macie wyniki zwiekszania udzialu panstwa w gospodarce i zaprzestania
            prywatyzacji. Tymczasowa bieda po komunizmie zamienila sie w permanentna,
            strukturalna. Teraz juz jest za pozno.

            Byla taka komedia, o sredniowiecznym szarlatanie-doktorze. Leczyl blada,
            anemiczna dziewczynke przez upuszczanie krwi. Zbladla jeszcze bardziej. Wniosek?
            Trzeba wiecej krwi upuscic.

            Wszystkie kraje o wysokiej redystrybucji PKB przez panstwo maja rosnace
            bezrobocie. Mitterand, jak zostal prezydentem, obiecal prace milionowi
            bezrobotnych Francuzow. Jak odchodzil ze stanowiska, bezrobotnych Francuzow byly
            trzy miliony.

            Dzisiaj w Niemczech jest 5 milionow bezrobotnych Francuzow. Tyle, co za
            Wielkiego Kryzysu.

            Budujcie socjalizm / socjaldemokracje / trzecia droge / panstwo opiekuncze /
            panstwo zardzewiale / panstwo rozpaczliwie broniace sie przed wzrostem
            bezrobocia / panstwo z masowym bezrobociem / panstwo glodujace - dalej.

            Srodki, ktore chcecie zastosowac, powoduja chorobe, ktora chcecie zlikwidowac.

            • theother Re:Ludzie - troche godnosci - wstydze sie za Was! 22.05.05, 19:29
              Tylko jedna uwaga: Polska ma najmniej rozwiniety system pomocy spolecznej w UE.
              Wszystko jedno czy myslimy o Szwecji, czy o Anglii, a nawet Czechach i Slowenii
              system pomocowy jest u nas tragiczny, do tego stopnia , ze nawet UK pani
              Thatcher bylo w porownaniu z Polska wspolczesna bezwstydna k o m u n a .
              Naiwnym jest myslenie , ze wyksztalcenie klasy sredniej zlikwiduje polska
              biede. Potrzebujemy klasy sredniej jak powietrza, ale nie rozwiaza to
              najgorszych problemow spolecznych. Wystraczy przyjrzec sie historii
              poszczegolnych panstw zachodnioeuropejskich. Kraje skandynawskie reformowaly
              swoje systemy nie w momencie kiedy staly sie bogate, jak lubia glosic nasi
              neoliberalowie, po boomie lat '60, lecz natychmiast po zakonczeniu wojny kiedy
              byly bardzo biedniutkie.Natomiast Bezrobocie mamy rzeczywiscie najwieksze.I
              solidarnosc spoleczna pomimo katolicyzmu tez na poziomie zenujacym. Podobnie
              jest z elementarna uczciwoscia i tolerancja.
              • abby43 Re:Ludzie - troche godnosci - wstydze sie za Was! 22.05.05, 19:36
                theother napisał:

                > Tylko jedna uwaga: Polska ma najmniej rozwiniety system pomocy spolecznej w UE.

                Jak sie ma 19% bezrobocia, to potrzeby sa ogromne. Jak sie ma 50% PKB zabierane
                przez panstwo, to nie mozna dalej zwiekszac obciazen podatkowych, bo bezrobocie
                bedzie rosnac dalej, do 30%, moze 40%.

                Socjalizm w wersji sowieckiej tez CHCIAL DOBRZE.

                > system pomocowy jest u nas tragiczny, do tego stopnia , ze nawet UK pani
                > Thatcher bylo w porownaniu z Polska wspolczesna bezwstydna k o m u n a .
                > Naiwnym jest myslenie , ze wyksztalcenie klasy sredniej zlikwiduje polska
                > biede. Potrzebujemy klasy sredniej jak powietrza, ale nie rozwiaza to
                > najgorszych problemow spolecznych.

                Potrzebujemy obnizenia bezrobocia. Jesli jest dowod tepoty Polakow, to jest nim
                19% bezrobocia. Zaden inny problem nie jest wazny. Jest dlugo, dlugo nic, a
                potem dowolny inny problme.

                > Wystraczy przyjrzec sie historii
                > poszczegolnych panstw zachodnioeuropejskich. Kraje skandynawskie reformowaly
                > swoje systemy nie w momencie kiedy staly sie bogate, jak lubia glosic nasi
                > neoliberalowie, po boomie lat '60, lecz natychmiast po zakonczeniu wojny kiedy
                > byly bardzo biedniutkie.

                Bzdura. Po wojnie Szwecja byla zarowno niezniszczona przez dzialania wojenne,
                jak i bardzo dynamiczna gospodarczo. Skad sie wziela np. nazwa Elektrolux - to
                byla szwedzka firma. Eksport byl ogromny.

                >Natomiast Bezrobocie mamy rzeczywiscie najwieksze.I
                > solidarnosc spoleczna pomimo katolicyzmu tez na poziomie zenujacym. Podobnie
                > jest z elementarna uczciwoscia i tolerancja.

                Raczej z trzezwym spojrzeniem na brutalna rzeczywistosc i zrozumieniem
                problemow, czego twoj post jest najlepszym dowodem.

                • widzek Re:Ludzie - troche godnosci - wstydze sie za Was! 22.05.05, 20:01
                  abby43 napisał:
                  ....
                  > > Polska niestety stała się w wyniku transformacji awangardą gospodarczej
                  > > liberalizacji czego efekty przedstawia choćby komentowany artykuł.
                  ...
                  > Nie, nie stala sie, bo gdyby byla, to panstwo polskie nie redystrybuowaloby w
                  > roznych formach ok. 50% PKB, tylko 26% jak amerykanskie.

                  po twojej pierwszej wypowiedzi, (o baumanie) na ktora zwrocilem uwage, wydawalo
                  mi sie, ze swoje sady bierzesz z powietrza. mylilem sie, przyznaje. jednak
                  nadal nie bardzo moge znalezc przyczyne twojej o nim opinii. wbrew pozorom on
                  wcale sie az tak bardzo nie rozmija z twoimi wypowiedziami. a moze roznica
                  bierze sie stad, ze w pewnym wieku akcenty rozklada sie jednak troche inaczej?
                  inaczej ocenia sie np. sens wyscigu szczurow, gdy sie ma lat trzydziesci, a
                  inaczej, gdy siedemdziesiat. no, ale tu zbyt gleboko wchodzimy w filozofie.
                  ale w ogole zgadzam sie, ze panstwo nie musi pomagac. panstwo tylko nie moze
                  POZBAWIAC MOZLIWOSCI, skoro nawet ich nie stwarza. a wlasnie to uczyniono na
                  poczatku transformacji i jak dotad nie skorygowano.
                  • abby43 Re:Ludzie - troche godnosci - wstydze sie za Was! 22.05.05, 20:30

                    "po twojej pierwszej wypowiedzi, (o baumanie) na ktora zwrocilem uwage, wydawalo
                    mi sie, ze swoje sady bierzesz z powietrza. mylilem sie, przyznaje. jednak
                    nadal nie bardzo moge znalezc przyczyne twojej o nim opinii."

                    Dziekuje, a apropos problemu - sprawdz poszczegolne stwierdzenia Baumana i
                    skonfrontuj je z niezaleznymi zrodlami.

                    Duzo niespodzianek mozna znalezc.

                    " wbrew pozorom on
                    wcale sie az tak bardzo nie rozmija z twoimi wypowiedziami."

                    Sprytny to on jest. Manipulowac umie. Socjolog w koncu. Wie, co ludzi rusza, a
                    co nie.

                    Stalin tez umial manipulowac.

                    "a moze roznica
                    bierze sie stad, ze w pewnym wieku akcenty rozklada sie jednak troche inaczej?
                    inaczej ocenia sie np. sens wyscigu szczurow, gdy sie ma lat trzydziesci, a
                    inaczej, gdy siedemdziesiat. no, ale tu zbyt gleboko wchodzimy w filozofie.
                    ale w ogole zgadzam sie, ze panstwo nie musi pomagac. panstwo tylko nie moze
                    POZBAWIAC MOZLIWOSCI, skoro nawet ich nie stwarza. a wlasnie to uczyniono na
                    poczatku transformacji i jak dotad nie skorygowano."

                    Tutaj zgoda. Nasze panstwo jest ciezko pokrzywione i zniszczone. Taki los /
                    historia. Jedni rodza sie z garbem i w biednej rodzinie, inni zdrowi i w bogatej.

                    Tylko, ze swiat nie zwraca na to w ogole uwagi. Los rozdal nam zle karty.
                    Trudno, trzeba robic cos z tym, co jest.
                    • widzek Re:Ludzie - troche godnosci - wstydze sie za Was! 22.05.05, 20:35
                      abby43 napisał:

                      >
                      >
                      > Tutaj zgoda. Nasze panstwo jest ciezko pokrzywione i zniszczone. Taki los /
                      > historia. Jedni rodza sie z garbem i w biednej rodzinie, inni zdrowi i w
                      bogate
                      > j.
                      >
                      > Tylko, ze swiat nie zwraca na to w ogole uwagi. Los rozdal nam zle karty.
                      > Trudno, trzeba robic cos z tym, co jest

                      prawda. tylko mi sie wlasnie wydaje ze mowisz podobnie jak on (albo to on mowi
                      podobnie jak ty), tylko moze nie tak personalnie, bez konkretnego ukazania
                      kraju.
                      • abby43 Re:Ludzie - troche godnosci - wstydze sie za Was! 22.05.05, 20:54

                        "prawda. tylko mi sie wlasnie wydaje ze mowisz podobnie jak on (albo to on mowi
                        podobnie jak ty), tylko moze nie tak personalnie, bez konkretnego ukazania
                        kraju"

                        Manipulacja Baumana jest naprawde subtelna. Nie da sie go latwo zlapac za reke.
                        On mowi nieco "podobnie", zaznaczajac pewne punkty, sugerujac pewne zbieznosci w
                        argumentach jego przeciwnikow - ale nie robi tego wprost. Sugeruje ci - "o, tu
                        jest gospodarka rynkowa, w ktorej nie kazdy jest potrzebny" - w tobie odzywa sie
                        emocja "no tak, przeciez boje sie o swoja prace, bezrobocie jest duze, placa
                        kiepsko - TO WSZYSTKO PRAWDA".

                        W tym momencie Bauman ma cie na widelcu: ODCHODZI od tego punktu, zeby przejsc
                        na przyklad do cwiercinteligenckiej teorii "podklasy". Ladnie brzmi, kojarzy sie
                        z "wyrzuconymi poza nawias". Twoje emocje podnosza sie dalej - tez myslisz
                        "PRAWDA, przeciez liberalowie klasyczni akceptuja istnienie bezrobocia, ze tak
                        po prostu jest".

                        W tym momencie Bauman juz cie ma. Nie zauwazyles, ze rozmyslnie popelnil blad
                        petitio principii: zalozyl istnienie tego, co chcial "dowiesc". Nie ma jakiejs
                        naturalnej gwarancji wysokiego bezrobocia w gospodarce rynkowej (vide Szwajcaria
                        2%, USA teraz 5.2%), ale on SUGERUJE ci nie wprost - nie wszyscy sa potrzebni,
                        powstaje "podklasa", podklasa jest niezatrudnialna, gwarancja bezrobocia.

                        Jest to manipulator tego samego gatunku, co Noam Chomsky. Niebezpieczny.

                        Rzadko mozna go zlapac za reke na klamstwie, bo cala jego "argumentacja" polega
                        na takim znieksztalcaniu twojego postrzegania za pomoca emocji, ze pewne punkty
                        i fakty sluchaczowi UMYKAJA. Prowadzi swoich sluchaczy jak osla ciagnac im przed
                        nosami marchewke, az do punktu, gdzie wybucha twoja emocja - "o rany jacy ci
                        ludzie sa nieszczesliwi".

                        No i zlowil sobie nastepnego zwolennika. Tepy to on nie jest.
          • kropekuk A w KTORYM to kraju Unii wyrzuca sie na bruk 22.05.05, 18:59
            ludzi po czterdziestce? Moze z - za przeproszeniem - burdeli, bo innych takich
            zakladow pracy nie widze (chyba ze zaklad bankrutuje, ale to "sila wyzsza".
            Trudnosci ze znalezieniem pracy np. na Wyspach maja tylko ludzie z brakiem
            kwalifikacji - bez wzgledu na wiek. Z powodu braku fachowcow przedluzono dla
            mezczyzn dobrowolny wiek przejscia na emeryture do 70 a nawet 75 lat. Zalewasz,
            czlowieku - nie sprowadzajmy Europy do wymiaru lopaciarza.
      • panzer12 Re: Kaszana forever 22.05.05, 14:13
        Pamietaj że wyuczyłeś się między innymi za ich pieniądze. W Anglii musiałbyś
        słono zapłacić za naukę na uczelinach które podałeś. Także trochę pokory.
        Jeszcze dobrze życie nie kopneło - nie życzę ci tego. Z drugiej strony być może
        więcej być rozumiał.
        • 1europejczyk Pamietaj że wyuczyłeś się między innymi za ich pie 22.05.05, 14:26
        • 1europejczyk "Pamietaj że wyuczyłeś się między innymi za ich 22.05.05, 15:35
          pieniadze...."
          Otoz to !
          Czy aby na pewno za ich pieniadze w sytuacji gdy po studiach nie moglem
          pracowac gdzie chcialem bo mialem 3 letni nakaz pracy w Polsce.
          W Polsce, ktora absolwentom placila (w zakladach przemyslowych) duzo mniej niz
          ich rowiesnikom pracujacym po szkole sredniej.W Polsce, ktora absolwentom
          (ludziom w wieku 25 lat) po 17 latach edukacji niejednokrotnie specjalistycznej
          na bardzo dobrym poziomie, dawala szanse na mieszkanie, czytaj samodzielne
          zycie, dopiero po 35 roku zycia (po 10 latach pracy).
          Reasumujac w PRL byl system, w ktorym ludzie bez zadnych zyciowych ambicji
          zadawalajaych sie wlasna codzienna egzystencja zyli dalece ponad stan nie
          beadac tego swiadomym.
          Byl to sposob na znieczulenie ludzkich ambicji i ludzkich checi tak by system
          komunistyczny mogl "sprostac" wymaganiom tych co mieli tego swiadomosc i
          niezaleznie od warunkow zewnetrznych realizowli wlasne ambicje niejednokrotnie
          kosztem wlasnego zdrowia, rodziny i zminimalizowanych dochodow.
          Taka byla cena SPOKOJU SPOLECZNEGO w Polsce.
          Przyznaje, ze szok zmian musi byc dla tych pierwszych bardzo bolesny i ciezki.
          Artykul jest bulwersujacy w swojej wymowie bo przedstawia ofiary, nie obecnego
          systemu, lecz komunistycznego zdumione dysproporcja wlasnych warunow bytowych
          egzystencji z tamtego okresu, ktore na skutek politycznych uwarunkowan odbywaly
          sie kosztem innych, tych "silniejszych", warstw spolecznych z obecnymi
          warunkami.
          Szukanie indywidualnych rozwiazan za granica, brak zainteresowania Rada
          Spoldzielni jest wyrazem zerwania wiezow spolecznych wyniklym z przemian
          spoleczno gospodarczych w Polsce.
          To wlasnie w obawie przed "zyciowym kopnieciem" jedni "zapracowywuja sie na
          smierc" inni kradna gdzie sie da niezaleznie od tego ile juz maja, bo wiedza,
          ze zawsze moze nastapic.
          Pamietam jak w Polsce mowilo sie, ze w Ameryce ludzie cale zycie ciezko pracuja
          by stac ich bylo na emeryturze leczyc sie z chorob wyniklych z przepracowania.

        • kropekuk W UK czesne to 1000 do 2000 funtow rocznie. 22.05.05, 18:50
          Tyle, ile kazdy polski student zarobi tu w czasie wakacji. Na wynajem pokoju
          (50-100 funtow na tydzien) i jedzonko (jakies 50 funtow) student dorobi sobie w
          ciagu paru godzin w czasie wolnych od nauki wieczorow i weekendow - nie sposob
          studentowi dostac mniej na godzine nizli 5 funciakow. A przeciez sa jeszcze i
          stypendia, i zwolnienia z czesnego czy z czynszu w domu studenckim. Polskim
          doktorantom ponad wszelka watpliwosc bardziej oplaca sie robienie doktoratow na
          Wyspach.
      • ezpa7z9 Tez będziesz stary(a) i bruk czeka... 23.05.05, 06:30
        Żyjesz ,jak ci globalna wioska wizje tworzy.I wszystko na
        raty,szybko,mocno,trandy.Za niewielw lat(sam(a))zobaczysz jak szybko gdy
        będziesz .,,po 40-ce''to zobaczysz prawdziwe uroki kapitalizmu.I stwoerdzisz ,że
        ci z Ostrowca to mieli szczęście-BOKIEDYŚ ŻYLI JAK LUDZIE NIE JAK SZCZURY Z
        TWOJEGO WYŚCIGU.A CIEBIE WYPRZEDZĄ INNE ,MŁODSZE,SZCZURY.
        • abby43 Re: Tez będziesz stary(a) i bruk czeka... 23.05.05, 09:19

          "Żyjesz ,jak ci globalna wioska wizje tworzy.I wszystko na
          raty,szybko,mocno,trandy.Za niewielw lat(sam(a))zobaczysz jak szybko gdy
          będziesz .,,po 40-ce''to zobaczysz prawdziwe uroki kapitalizmu.I stwoerdzisz ,że
          ci z Ostrowca to mieli szczęście-BOKIEDYŚ ŻYLI JAK LUDZIE NIE JAK SZCZURY Z
          TWOJEGO WYŚCIGU.A CIEBIE WYPRZEDZĄ INNE ,MŁODSZE,SZCZURY."

          A moze on juz teraz doskonale zdaje sobie z tego, jaka jest brutalna rzeczywistosc.

          A moze on bedzie w stanie sie przygotowac do takiej sytuacji w zyciu.
    • zochanelka Re: Kaszana forever 20.05.05, 23:47
      Pochodzę z Ostrowca ,tam skończyłam liceum, zapewniwm was ,że wiem jak ciężko
      jest wyrwać się z takiej beznadziei.Ludzie przyzwyczajeni są do prowadzenia za
      rączkę i do tego,że im się należy i że państwo im wszystko za darmo daje .Gdy
      wracam to zazdroszczą mi wszystkiego,że wyjechałam,skończyłam studia,
      oczywiście nie podoba się ,że pracuję dużo. Bardzo łatwo jest narzekać i mieć
      pretensje do wszystkich ale nie do siebie. Ustrój mamy taki jaki chcieliśmy,
      władzę taką na którą się zagłosuje pod warunkiem,że ruszy się d. na wybory,co
      tu pisac, przykład mieszkańców zadłuzonej spółdzielni .Co robią ? Nic , na
      zebraniach garstka mieszkańców.Patrzy się jak to innym dobrze ale nie potarfią
      sami zadbać o wygląd swojego najbliższego otoczenia( przywolenie na malowanie w
      klatkach,śmieci ,zapach).Można by tak wyliczać bez końca> Wniosek jest
      jeden ,nie oglądać się na to ,że kasza manna spadnie z nieba.
      • wnec2005 Szynka forever 21.05.05, 00:49
        Z nich nigdy nie bylo i nie bedzie dobrych pracownikow lub ludzi myslacych.
        Zjesc wypic, wyspac sie i jeszcze mu zapewnic wikt i opieke lekarska. Myslenie
        to jak wykombinowac na nastepna flaszke i zapalic papieroska. Niewidomy czlowiek
        prubuje choc noze ostrzyc a ci co widza sa gorsi niewidomi od niego. Przypomina
        to mi murzynow ktorzy tak samo mysla tak samo mowia tylko naszym rozmowca geby
        na czarno wymalowac. Moze ich wszystkich wyslac do Nigeri aby tam zobaczyli
        jeszcze wieksza nedze i oduczyli sie narzekac.
        • skun2 Re: Szynka forever 22.05.05, 16:26
          ale w Polsce większość ludzi to "pracownicy huty", tzn. żyją tylko dzięki temu,
          ze tych przykładowych hut jeszcze trochę istnieje.
          Mówicie - nie kształcili się, nic z sobą nie robili, po co mieli to robić? ZA
          komuny i tak wszyscy mieli po równo, motywacji zatem nie mieli, zresztą co by
          dało skończenie studiów - humanistom pracę w szkole, inżynierom lepsze
          stanowisko w "hucie".
    • bimbalimba wieczne polskie malkontenctwo 21.05.05, 02:42
      w tym samym czasie w afryce ludzie _zdychaja_ z glodu a ci narzekaja, bo nie
      chce im sie pracy poszukac .... zalosne ....
      • abcdefghijkl1 Re: wieczne polskie malkontenctwo 22.05.05, 20:22
        A niby gdzie mają tą prace znalezc pajacu? sam mieszkałem w ostrowcu i pamietam
        jak nie tak dawno temu nawet żeby sie zatrudnić do "interwencyjnego sprzątania
        ulic" trzeba było mieć znajomości w urzędzie miasta.Kiedy jakis rok dwa temu
        stawiali tam hipermarket Champion na okolo 100 miejsc było pare tysięcy ofert a
        hipermarmarket to juz praktycznie jedyny pracodawca, i kto w nim zatrudni
        człowieka 40-50 letniego skoro na jego miejsce znajdą sie setki albo i tysiące
        młodych??
    • mbishop Oszołomie i jaką masz propozcję dla tych ludzi? 21.05.05, 02:51
      Bo w biadoleniu i opowiadaniu o złowrogiej transformacji jesteś mistrzem. Ale
      tym ludziom się od twojego biadolenie nie polepszy.
      Pytam - jaką masz dla nich propozycję, jaki masz pomysł jak im pomóc?
      Obawiam się, że Twój pomysł jest bardzo prosty - "należy im DAĆ". "Państwo musi
      się zatroszczyć". "Tym ludziom się należy". Itd, itp.
      Tymczasem to nie jest takie proste - Ci ludzie to w większości ludzie kompletnie
      nieprzystosowani do życia we współczesnym świecie. Niewykształceni, niezaradni.
      O zwykłym lenistwie nawet nie wspominam.
      Proste danie tym ludziom pieniędzy to utopienie tych pieniędzy w błocie (i wódce).
      Inwestycje w regionie - jeśli się pojawią - nie zapewnią im pracy, bo się do
      pracy nie nadają.
      Straceni? Wielu z nich tak. Jedyne, co można zrobić, to pomóc ich dzieciom, a
      pomóc im można tylko dzięki DOBREJ EDUKACJI. I o to powinniśmy walczyć, i to
      jest to, o co państwo MUSI zadbać.
      Oszołomie, do rozkosznych czasów Gierka nie wrócimy. To była bajka, ta bajka
      dawno się skończyła. Czas się obudzić.
      • magdusr99 Re: Oszołomie i jaką masz propozcję dla tych ludz 21.05.05, 07:03
        To nie jest takie proste, ze albo leniwi, albo biedni. Nie maja wyksztalcienia -
        fakt; sa pasywni - fakt; byc moze nawet maja postawy roszczeniowe. Ale jak
        szukac pracy gdy bezrobocie wynosi 20% i w zwiazku z tym minimalna placa jest
        zalosna. To nie tansformacja jest winna ale ludzie, cwaniaki, tacy jak zarzac
        opisanej spoldzielni, ktorzy odkryli ze w nowym systemie tez mozna robic
        przekrety i to na wieksza skale. Dlatego jak czytam jakimi "problemami" zajmuja
        sie politycy, Sejm i dziennikarze to mnie skreca. Tak naprawde to POlska ma 2
        podstawowe problemy: bezrobocie i korupcja. Sejm powiniem wlasciwie NON STOP
        pracowac nad tym by zmniejszyc bezrobocie. Na przyklad robotami publicznymi.
        Natomiast korupcje mozna ukrucic. Karac TYLKO bioracego lapowke. Wtedy sam bede
        chodzil z magnetofonikiem a la Michnik i kazdemu urzednikowi, policjantowi,
        sedziemu, lekarzowi itd. proponowal lapowke.
        • sezary Roboty publiczne = droga do nikad 21.05.05, 10:08
          Problem opisany w artykule powyzej jest szczerze powiedziawszy niesamowicie
          skomplikowany i jego rozwiazaniem na pewno nie sa roboty publiczne. Jest kilka
          powodow czemu:
          - ci ludzie nie maja najmniejszego zamiaru pracowac za free, zwlaszcza ciezko
          - roboty publiczne sa smiertelne dla firm prywatnych wykonujacych te same uslugi
          - nie da rady zapedzic matki wychowujacej dzieci do zamiatania ulic przez caly dzien
          - jesli mialoby im sie placic, to sa tansze i efektywniejsze metody wydawania
          pieniedzy w celu redukcji biedy.

          Mysle ze pierwszym i podstawowym problemem w tej sytuacji sa wszechogarniajace
          marazm i poczucie krzywdy. Wlasnie od tego trzeba by zaczac, i to juz na
          poziomie politykow wszystkich szczebli, zeby nie narzekac polskim zwyczajem jak
          to kiedys bylo dobrze, jak teraz jest zle, ile sie nalezy tym ludziom ile to
          komunisci/niemcy/zlodzieje/unia europejska czy inny koziol ofiarny nakradl.
          Rozpamietywanie i szerzenie propagandy negatywnej jest dla politykow ponetne
          (vide PiS, LPR, Samoobrona), latwe w wykonaniu, zapewnia wiele glosow w wyborach
          jednak nie prowadzi do nikad.
          Pierwsze co trzeba by tym ludziom dac, to nadzieja. Nadzieja na to ze nawet
          malymi kroczkami sa w stanie zmienic swoje zycie i otaczajace ich srodowisko.
          Potrzebna jest aktywizacja miejscowych centrow kultury, mlodziezy, centrow
          opieki spolecznej, ktore wlasnie taka motywacje powinny dawac przez
          organizowanie, nie wstydzmy sie tego slowa: czynow spolecznych, wspolnych
          spotkan okolicznej spolecznosci, kursow edukacyjnych uczacych umiejetnosci
          przydatnych w dzisiejszym swiecie. Gdy ci ludzie poczuja znowu wspolnote,
          poczuja ze dziela swoj los, to tez predzej beda zdolni do dzialan
          prospolecznych, do przezywciezenia swojego marazmu.
          Wlasnie z tych srodowisk wyjezdza tez wiele mlodych ludzi w swiat studiowac,
          trzeba by programow malej przedsiebiorczosci, przy ktorych panstwo wspieralo by
          finansowo wlasnie tych ktorzy zdecyduja sie wrocic w rodzinne strony i zalozyc
          tam wlasny interes, dajac prace mieszkancom.

          Nie pomoze dawac tym ludziom poczucie winy, albo pozostawiac jako jedyne wyjscie
          wyjazdow za granice (juz lepszym pomyslem byloby zakladanie domow opieki dla
          Wlochow i Niemcow na tych terenach), zwlaszcza ze tam naprawde nie ma pracy.
          Niestety potrzebna jest zmudna praca u podstaw, i motywacja w celu stworzenia
          spoleczenstwa obywatelskiego inaczej mozna ich tylko spisac na straty i najwyzej
          wyplacac zasilek co miesiac, aby oczyscic sumienie.
          • nonprofit Re: Roboty publiczne = droga do nikad 21.05.05, 10:33
            Jedyny rozsądny - spokojny i zrównoważony list w powodzi wystąpień młodych,
            zdrowych i bojowo nastawionych "byczków", reagujących na wszystkie zjawiska
            szarżą naprzód. Ja już nie, ale oni sami zobaczą jak będą "śpiewali" za 30 - 40
            lat kiedy zostaną wyeksploatowanymi, zużytymi "szkapami" z reumatyzmem,
            zadyszką, depresją i brakiem pomysłów na dokończenie żywota w spokoju i bez
            dramatycznych trosk.
            • skun2 Re: Roboty publiczne = droga do nikad 23.05.05, 01:50
              nie, to bełkot jakiegoś psychologa społecznego, czyli odurzonego teoriami
              wariata.
      • oszolom.z.radia.maryja Re: Oszołomie i jaką masz propozcję dla tych ludz 21.05.05, 12:00
        nie chce niczego dawać zadamo. Nie jest prawdą jakoby tylko ci nie wykształceni
        mieli trudności ze zdobyciem pracy..znam wielu wokół siebie ludzi z dwoma
        trzema fakultetami z dwoma perfekt językami obcymi i nie mogą nigdzie znaleźć
        pracy (stałej) praktycznie dziś absolwent kierunków humistycznych jest bez szans
        (politologia socjologia filozofia pedagogika) liczą sie niestety tylko dobre
        znajomości i układy...sam byłem przez ponad dwa lata na bezrobociu. pierwsze
        dwie Prace zdobyłem..dzięki radiu Maryja i LPR ..obecnie pracują w urz
        wojewódzkim ..tę pracę zdobyłem przypadkiem..szukali prawnika z grupą
        inwalidzką...byłem jedyny który te kryteria spełniał.. co nalezy zrobic?
        przede wszystkim dość tego śrubowania wydajności pracy bowiem dziś jedna osoba
        robi to co 10-15 lat temu wykonywały trzy osoby...a więc bardziej racjonalny
        podział pracy to raz, dwa inwestycje pbudzanie koniuktury obnizka podatków ale
        tych posrednich (te wszystkie VATy akcyzy itp) a podatek dochodowy zastąpić
        obrotowym. Pomagać małym i średnim firmom, ułatwiać zakładanie takich...państwo
        powinno pomagać takim firmom, trzeba też zreformowac pośredniaki bo to co się
        tam teraz dzieje to istna patologia (oferty pracy często nieaktualne wiszą
        całymi tygodniami). Bezrobocie to problem nr 1 i to powinno być gł. troską nas
        wszystkich.
        • mbishop Re: Oszołomie i jaką masz propozcję dla tych ludz 22.05.05, 19:43
          oszolom.z.radia.maryja napisał:

          > nie chce niczego dawać zadamo. Nie jest prawdą jakoby tylko ci nie wykształceni
          >
          > mieli trudności ze zdobyciem pracy..znam wielu wokół siebie ludzi z dwoma
          > trzema fakultetami z dwoma perfekt językami obcymi i nie mogą nigdzie znaleźć
          > pracy (stałej) praktycznie dziś absolwent kierunków humistycznych jest bez szan
          > s
          > (politologia socjologia filozofia pedagogika) liczą sie niestety tylko dobre
          > znajomości i układy..

          B-Z-D-U-R-A. Sam studiowałem socjologię, mam pełno znajomych po studiach o
          których mówisz. WSZYSCY sobie dobrze radzą i to wcale niekoniecznie dzięki
          układom. Widocznie Ty otaczasz się samymi nieudacznikami - inne rozwiązanie nie
          przychodzi mi do głowy.

          > inwalidzką...byłem jedyny który te kryteria spełniał.. co nalezy zrobic?
          > przede wszystkim dość tego śrubowania wydajności pracy bowiem dziś jedna osoba
          > robi to co 10-15 lat temu wykonywały trzy osoby...

          To jest naturalny proces! Chcesz cofać postęp, niszczyć maszyny, jak robotnicy w
          XVIII wieku? To nie o to chodzi!
          Pisałem o edukacji, bo to właśnie wykształcenie zapewni ludziom zatrudnienie w
          nowej, postprzemysłowej gospodarce - w usługach, w wolnych zawodach, etc.

          > podział pracy to raz, dwa inwestycje pbudzanie koniuktury obnizka podatków ale
          > tych posrednich (te wszystkie VATy akcyzy itp) a podatek dochodowy zastąpić
          > obrotowym.

          WSZYSTKIE najnowsze badania ekonomiczne wskazują na nieefektywność tego
          rozwiązania (mówię o podatku obrotowym). Niemal żaden cywilizowany i rozwinięty
          kraj go nie stosuje.

          > Pomagać małym i średnim firmom, ułatwiać zakładanie takich...państwo
          >
          > powinno pomagać takim firmom, trzeba też zreformowac pośredniaki bo to co się
          > tam teraz dzieje to istna patologia (oferty pracy często nieaktualne wiszą
          > całymi tygodniami). Bezrobocie to problem nr 1 i to powinno być gł. troską nas
          > wszystkich.

          Tu się w pełni zgadzam. Ale pomagajmy mądrze, i budujmy na zgodzie, a nie na
          nienawiści.


          • oszolom.z.radia.maryja Re: Oszołomie i jaką masz propozcję dla tych ludz 23.05.05, 17:53
            43% młodych ludzi uważasz za nieudaczników? czy wiesz ze niecała połowa
            dorosłej ludności pracuje? to ma być normalne wg ciebie?
          • nordwest11 Re: Oszołomie i jaką masz propozcję dla tych ludz 29.05.05, 15:21
            > To jest naturalny proces! Chcesz cofać postęp, niszczyć maszyny, jak
            robotnicy
            > w
            > XVIII wieku? To nie o to chodzi!
            > Pisałem o edukacji, bo to właśnie wykształcenie zapewni ludziom zatrudnienie w
            > nowej, postprzemysłowej gospodarce - w usługach, w wolnych zawodach, etc.

            To nie jest prawda tylko bajeczka neoliberałów.

    • 48matrix Re: Kaszana forever 21.05.05, 07:57
      oszolom.z.radia.maryja napisał:

      > Boże kochany! jak się to czyta to aż płakać sie chce! nawet nie jestem w
      > stanie doczytać do końca...tak bardzo to przeżywam...oto do czego
      > doprowadziła ta cała tzw transformacja ustrojowa
      -----------
      Spoko!
      Tego typu problemy społeczne do absolutnego KOŃCA chciał rozwiązać her prof.
      (nie z III Rzeszy) lecz z III RP o pięknym nordyckiem nazwisku Hausner.
      Rozwiązanie, które na razie nie doszło do skutku (bo są niebawem wybory).
      Polegać miało na cudownym uzdrowieniu wszystkich inwalidów ponadto na
      ewentualnym odebraniu całkowitym lub częściowym emerytur.
      Hausner w cywilizowanym kraju skończyłby jak Mussolini (w tym konkretnym
      przypadku Hausnera za planowanie zbrodni na Polakach).
      Natomiast w RP został przygarnięty przez patriotów za US$, którzy wykonywali
      polecania CIA.
      Ostatnio w GW ukazała się hagiografia her Hausnera.
      Oj! Co to za znakomity człowiek! Oj! Jakich zmian - metamorfoz on w sobie
      dokonał od zatwardziałego komucha do zatwardziałego liberała.
      W RMF przeprowadziły wywiad z tym liberałem. najbardziej on żałował, że nie
      wykończył on właśnie "zaplanowanej reformy emerytów i rencistów". Bardzo bym
      chciał kiedyś osobiście - ręcznie ZREFORMOWAĆ her Hausnera.
    • b_haal Re: Kaszana forever 21.05.05, 09:39
      Polska będzie taka, na jaką sobie zapracujemy. I tyle. Wpiekla mnie, gdy ludzie
      narzekający na ogólne złodziejswto potrafią sami okradać społeczeństwo pracując
      na czarno lub wyłudzając renty. Wpiekla mnie, gdy ktoś narzeka na brudną klatkę
      schodową czy zasyfiony staw, zamiast wziąć się do roboty i posprzątać. Uważam
      też, że kto tęskni za minionym systemem, może bezproblemowo zrealizować swoje
      marzenia - Białoruś leży całkiem niedaleko...
      • oszolom.z.radia.maryja Re: Kaszana forever 21.05.05, 12:03
        jeśli ktoś wyłudza rentę znaczy jest zaradny no nie? (jesli przyjąć filozofię
        liberalną)
        • skun2 Re: Kaszana forever 22.05.05, 16:57
          tak, jest zaradny, jeśli wymusza haracze też.
      • oszolom.z.radia.maryja Re: Kaszana forever 23.05.05, 17:56
        skoro wyłudzają renty znaczy ze są zaradni..ci naprawdę potrzebujacy ne maja
        już siły krzyczeć i staczaja się powoli aż pewnego dnia znajdujemy ich szcątki
        w kanałach ciepłowniczych przez szczury zagryzionych
    • nonprofit Re: Kaszana forever 21.05.05, 10:18
      > Boże kochany! jak się to czyta to aż płakać sie chce! nawet nie jestem w
      > stanie doczytać do końca...tak bardzo to przeżywam...oto do czego
      > doprowadziła ta cała tzw transformacja ustrojowa

      Czy sądzisz, że ta kpina anihiluje fakty opisane w reportażu?
      • wicurpix Re: Kaszana forever 22.05.05, 15:30
        ...anihiluje - co to za słownictwo? Facet, nie sil sie na elekwencje bo i tak widac, żeś prostak.
        • nonprofit Re: Kaszana forever 23.05.05, 14:25
          Bardzo rzeczowa uwaga i bardzo inteligentny komentator!
          Pewnie jakiś profesor.
    • rozenkranc Do autorki 21.05.05, 10:48
      Zupełnie dobry reportaż, Pani Magdaleno. Nie przeintelektualizowany, oszczędny
      w formie, a wyrazisty. Jego komentatorzy skarżą się dość powszechnie na brak
      elementów pozytywistycznych, wskazówek co do sposobów rozwiązania dramatycznych
      problemów, jakie wytworzyła transformacja. Niech Pani się tym nie przejmuje, te
      oczekiwania to domaganie się aby trąbka grała przy dmuchaniu i w ustnik i w
      tubę. Dziennikarz nie jest od znajdywania rozwiązań, ale od pokazywania
      rzeczywistości; od rozwiązywania problemów społecznych są politycy i urzędnicy.
      Rzadko czytam Wyborczą, więc jakoś nie kojarzę Pani jako autorki, ale
      niezależnie od tego czy jest Pani zaawansowaną dziennikarką czy początkującą -
      gratuluję wrażliwości i talentu.
      • wicurpix Re: Do autorki 22.05.05, 15:32
        ....zupełnie dobry reportaż - juroro sie znalazl z bozej łaski - zupełnie dobry artykół..hahahahahaha
        • tony_montana Re: Do autorki 22.05.05, 22:32
          widac, ze u ciebie w domu slownik ortograficzny sluzyl za srajtasme
          wielokrotnego uzytku, wiec przestan sie tu osmieszac osle.
          • wicurpix Re: Do autorki 22.05.05, 23:32
            A ty co masz do powiedzenia panie montana vel góra? Tony...hłehłehłe
    • nalewood Re: Kaszana forever 21.05.05, 16:53
      Nikt z komentujących nie zwrócił uwagi na obecność w tekście wypowiedzi
      profesora Baumana. Z pewnością pojawienie się tego, jakże odmiennego od
      pozostałych wątków, nie jest przypadkowe, tym bardziej że autorka zdecydowała
      się opatrzyć swój artykuł krótkim napisanym większą czcionką wstępem
      nawiązującym do baumanowskiej koncepcji podklasy. Zygmunt Bauman jest moim
      mistrzem najpierwszym i cieszy mnie niezmiernie, że w ogólnie neoliberalnej GW
      coraz częściej pojawiają się teksty kwestionujące wolnorynkowe dogmaty.
      Podklasa wg Baumana to poszerzająca się grupa ludzi trwale zbędnych gospodarce,
      którzy z racji swojej rynkowej zbędności przestają być częścią społeczeństwa, a
      nawet stają się dla tegoż zagrożeniem (stąd częste utorzsamianie wszelikiej
      biedy z przestępczością i powstawanie gett slumsów, a także coraz bardziej
      ufortyfikowanych oaz bogactwa z drugiej strony). Powstaje niebezpieczny podział
      swój - obcy. W którym porządnie dobrze wykształceni i radzący sobie obywatele na
      przemian boją się i gardzą bezradną i zdemoralizowaną tłuszczą. Im bardziej
      wyrazisty podział, im mniej punktów stycznych pomiędzy oboma światami tym
      spokojniejsze są sumienia tych którzy sobie poradzili i tym mniejsza jest ich
      odpowiedzialność za słabszych, głodnych i odrzuconych.
      Obłudną propagandą jest twierdzenie że każdy może sobie poradzić w świecie
      wolnej konkurenci i sami są sobie winni ci którzy przegrali. Pomijając już
      oczywiste dysproporcje w poziomie z którego poszczególni beigacze startują,
      współczesny oparty na wolnej (czyt. bezwzględnej) konkurencji rynkowej świat
      jest dla wielu zbyt trudny, a nawet ci którzy osiągają w nim sukces (materialny,
      prestiżowy) przypłacają to częstokroć niszczęściem i frustracacją.
      Polska niestety stała się w wyniku transformacji awangardą gospodarczej
      liberalizacji czego efekty przedstawia choćby komentowany artykuł.
      Zresztą co się będe rozpisywał czytajcie Zygmunta Baumana! :)
      linki do niektórych publikowanych w internecie tekstów profesora można znaleźć
      na mojej stronie:
      www.socjalizm.blox.pl

      pozdrawiam pomimo wszystko ciepło :)
      • aby Re: Kaszana forever 21.05.05, 18:38
        Wyrazy uznania dla autorki za znakomity, uczciwy reportaż.
        Podzielam opinie wyrażone w dwu poprzednich postach podpisanych nalewood i
        rozenkranc.
      • skun2 Re: Kaszana forever 22.05.05, 16:19
        To prawda, nie każdy ma równe szanse, nie wszyscy rodzą się silni psychicznie
        n.p.
      • abby43 Re: Kaszana forever 22.05.05, 18:13

        Bauman to cwiercinteligent, guru za piatke, ktory nauczyl sie jak grac na
        ludzkich emocjach. Nastepny spec od kultu kargo: gra na ludzkich emocjach.
        Wykreowany przez dawna nomenklature, po prostu przystosowal sie do kapitalizmu.
        Zeruje na ludzkiej glupocie i przesadach.

        To szuja, a ci, ktorzy w niego wierza, sluza tylko do tego, zeby mu nabijac kabze.

        W tym, co Bauman pisze i mowi, nie ma dokladnie zadnej prawdy. Laduje bledne
        analogie kopami, mowi nie to, co jest prawda, tylko to, co naciska odpowiednie
        emocjonalne guziki (np. o zwiekszaniu sie rozwarstwienia majatkowego na swiecie
        - nieprawda od polowy lat 1990tych, od tego czasu powoli ono maleje, glownie za
        sprawa Chin i Indii, w Ameryce Pld tez nie jest juz az tak tragicznie, jak
        kiedys, tylko Afryka jest jeszcze dalej w tragicznym stanie).

        Kiedys kaplani egipscy wykorzystywali emocje ludzkie i rzeczywiste zjawiska -
        zacmienie slonca - zeby wyprac ludziom mozgi.

        Dzisiaj lewica, np. Bauman, wykorzystuja ludzka ignorancje w zakresie ekonomii.
        Dla tych samych celow, co kaplani egipscy - wywalczenie jakiegos kawalka wladzy
        i zabezpieczenia swoich interesow. Baumanowi nie grozi taki los, jak tym
        opisanym w reportazu. Jest zawodowym "pomagaczem".


        • widzek Re: Kaszana forever 22.05.05, 18:17
          abby43 napisał:

          >
          > Bauman to cwiercinteligent, guru za piatke, ktory nauczyl sie jak grac na
          > ludzkich emocjach. Nastepny spec od kultu kargo: gra na ludzkich emocjach.
          > Wykreowany przez dawna nomenklature,...

          a niby to na jakiej podstawie jestes tak pewny wlasnych sadow?
          • abby43 Re: Kaszana forever 22.05.05, 18:32

            Moja dyskusja innego artykulu Baumana zawiera troche wyjasnien:

            ---
            "Zanieczyszczenie powietrza, przegrzanie planety, dziura ozonowa, źródła
            koniunktury, przyczyny terroryzmu, powody bezrobocia – to nie są zjawiska
            poznawalne naturalnymi zmysłami"
      • wicurpix Re: Kaszana forever 22.05.05, 18:36
        Dobrze, że ty zwróciłeś uwage
      • abby43 Re: Kaszana forever 22.05.05, 19:29
        nalewood napisał:

        > wyrazisty podział, im mniej punktów stycznych pomiędzy oboma światami tym
        > spokojniejsze są sumienia tych którzy sobie poradzili i tym mniejsza jest ich
        > odpowiedzialność za słabszych, głodnych i odrzuconych.

        Nie mam zadnej _obowiazkowej_ odpowiedzialnosci za tych, ktorym sie nie
        powiodlo. Nie mam nad nimi zadnej wladzy. Jezeli mam byc za nich odpowiedzialny,
        to domagam sie wladzy nad nimi, bo nie mam obowiazku byc chlopcem do bicia czy
        placic za czyjes cierpienia. Sam mam dosc swoich wlasnych.

        > Obłudną propagandą jest twierdzenie że każdy może sobie poradzić w świecie
        > wolnej konkurenci i sami są sobie winni ci którzy przegrali.

        Obludna propaganda jest twierdzenie, ze cokolwiek im sie z tego tytulu nalezy.

        Obludna propaganda jest twierdzenie, ze TYLKO na podstawie swoich potrzeb i
        cierpien jeden czlowiek ma prawo okradac drugiego, zabierac mu cos przymusem.

        >Pomijając już
        > oczywiste dysproporcje w poziomie z którego poszczególni beigacze startują,
        > współczesny oparty na wolnej (czyt. bezwzględnej) konkurencji rynkowej świat
        > jest dla wielu zbyt trudny, a nawet ci którzy osiągają w nim sukces (materialny
        > ,
        > prestiżowy) przypłacają to częstokroć niszczęściem i frustracacją.

        Jezeli panstwo nie bedzie sie mieszac w gospodarke i obciazac jej za bardzo,
        takie problemy mozna zminimalizowac do bardzo niskiego problemu. Vide bezrobocie
        i place w Irlandii, Wielkiej Brytanii, USA.

        > Polska niestety stała się w wyniku transformacji awangardą gospodarczej
        > liberalizacji czego efekty przedstawia choćby komentowany artykuł.

        Nie, nie stala sie, bo gdyby byla, to panstwo polskie nie redystrybuowaloby w
        roznych formach ok. 50% PKB, tylko 26% jak amerykanskie.

        > pozdrawiam pomimo wszystko ciepło :)

        Jestes oszustem, glupcem i zlodziejem.

    • wasylzly Re: Kaszana? never!!! 21.05.05, 20:57
      no tak, jakis skowyt rozpaczy z tym co bylo, 10 potega gospodarcza swiata,
      mistrzostwem swiata w pilce noznej, Komarem, Kozakiewiczem w ogole ubiegla
      epoka. Byla dobra, naprawde dobra, wlasnie dla ludzi, tutaj opisanych. Skonczyla
      sie i juz nigdy w tej formia nie powroci, chwala jej pamieci, to nasza historia.
      Ale teraz mamy nowe czasy, pelne perspektyw z otwartym dla nas swiatem,
      otwartymi wszystkimi perspektywami jakie sobie mozna wysnic. Dobrobyt i
      bogactwo? nie tak odrazu, ci co sie uczciwie w krajch zachodnie dorabiali, tez
      przyzyli nedze, wielu zaczynalo od zera, wielu odziedziczylo majatki po
      pokoleniach, wielu dorobilo sie wlasnym, ale uczciwym sprytem. Czy tylko w nowej
      Polsce liczy sie ta kasa, ktora ma swiadczyc o wartosci czlowieka, teraz tak.
      Takie stereotypy wciskaja nam media, sukces za wszelka cene, ale tak musi byc
      taki zly okres trzeba przejsc, taka jest istota demokracji i kapitalizmu. Dno
      jest przekroczone, bedzie coraz lepiej, bo byc musi.



      • rozenkranc Re: Kaszana? never!!! 21.05.05, 23:34
        > Dno jest przekroczone, bedzie coraz lepiej, bo byc musi.

        Nic być nie musi. To tylko domniemanie i próba sampspełniającej się
        przepowiedni. Jednak makaron łazanki od zaklinania go w spaghetti nie stanie
        się długi i cienki. Jeśłi systemowo nie poprawimy bytu klas najsłabszych i
        najuboższych, to przepaść pomiędzy ich światem i światem tych, którym się
        powiodło będzie tylko rosła.
    • frank_drebin Z tego wyziera tylko jedno tesknota za PRL-em 22.05.05, 10:14
      bylo ladnie, skladnie w kolejkach sie stalo. Coz moze GW popiera syna Gierka na
      prezydenta na to mi wyglada. Wiekszosc ludzi opisanych w artykule ma zawodowe
      wyksztalcenie i wielkie pretensje do swiata. Trzeba bylo sie uczyc, a nie teraz
      narzekac.
      • nonprofit Re: Z tego wyziera tylko jedno tesknota za PRL-em 22.05.05, 10:37
        Widać, że dla ciebie świat jest prosty jak kołek w płocie - nieuki i nieroby
        tęsknią za peerelem, a pracowici i miłośnicy wiedzy wielbia obecną Polskę.
        Otóż, rzeczywistość jest nieco bardziej skomplikowana, tylko nie każdy potrafi
        to zrozumieć. Nawet jak ukończył studia.
        • aramba Re: Z tego wyziera tylko jedno tesknota za PRL-em 22.05.05, 13:43
          Jakis czas temu na zupelnie innym watku wywiazala sie troche podobna dyskusja.
          Wtedy napisalem cos tam (ponizej), a dodam jeszcze trzy inne przyklady:

          1. W 1993 skonczylem studia i - rzecz jasna wyladowalem na bezrobociu. Wtedy
          zasilki odbieralo sie inaczej niz teraz, nie tak elegancko. Byla sobie
          kolejeczka w piwnicy urzedu zatrudnienia i stalo sie, stalo. Kolejeczka
          smierdziala, a ja czulem sie tak upokorzony, ze szok. No, ale wzialem sie w
          kupe. Zabralem sie za dalsze studia - wyjechalem, zrobilem doktorat zagranica
          mieszkalem w kilku krajach. Kasa dla mnie to nie problem, mimo ze jestem tylko
          skromnym historykiem (w zyciu dawalem korki tylko dwom osobom i to z 10 lat
          temu). 11 stycznia 1995 roku dostalem pierwsza wyplate (zalapalem sie do pracy
          w drukarni). Zaczalem odkladac pieniadze na przyszlosc. Owego 11 stcznia 1995
          roku mialem rownowartosc 100 DM. Dzisiaj mam trzy mieszkania, pracuje w Polsce
          i zagranica i uwazam, ze ludziom wszedzie zyje sie ciezko, a moja sytuacja jest
          dobra, ale zawsze moze sie zmienic - na gorsze (bardzo mozliwe) lub na lepsze
          (nieco mniej mozliwe). Moj los zalezy od wielu czynnikow, ale chyba
          najwazniejsze sa moje decyzje. Acha i nigdy nie mialem kogos wyzej
          postawionego, kto mnie ciagnal za uszy.

          2. Znam takiego jednego - nazwijmy go Pan Franek. Pan Franek byl oficerem
          Mar.Woj. przyszly redukcje i takie tam - wylecial jakies 10 lat temu. No, ale
          Pan Franek to zlota raczka tyle, ze niezaradny. Mogl sobie zalatwic wojskowa
          emeryture (na poczatek rente) - nie zalatwil, bo sie mu nie chcialo. Zaczal
          chorowac, bo palenie, chlanie, fatalne odzywianie sie. Mogl sobie zalatwic
          dobra robote, ale nie chcial, bo musialby sie przejechac na Slask, zeby nowy
          dowod wyrobic i zalatwic inne dokumenty. Przez 10 lat z laski dawalem mu kase
          tak samo jak i moja rodzina (bo go lubilem i cenilem to co potrafil zrobic),
          zeby mogl przezyc. Przestrzegalem go 10.000 razy przed tym co moze go czekac
          jak swoich spraw nie uporzadkuje, a on mial to w dupie, bo zawsze wiedzaial, ze
          jak przyjdzie czarna godzina to wyciagnie lape do mnie i dostanie pare groszy z
          litosci. A tu sie skonczylo - jestem teraz przez parenascie miesiecy za
          granica, a Pan Franek znowu w potrzebie i bezczelnie do mojej matki przylazl po
          pomoc. No i miarka sie przebrala. Dostal 50 zlotych na bilet na Slask i koniec.
          Wielce sie obrazil...

          3. Czesto jezdze do Niemiec (pociagiem) i widze ilu bezrobotnych w Polsce
          jezdzi tam, zeby byle jakie prace wykonywac, zeby te 600, 800 albo, harujac,
          1000 euro wyciagnac. Ich poziom mentalny? Rozny. Ale trzeba miec do tych ludz
          szacunek za to, ze cos robia, a nie plota farmazony o setkach tysiecy
          glodujacych.

          4. Tak sie zlozlo, ze moge w Berlinie to i owoi zaproponowalem dwom studentkom,
          zeby zrobily sobie doktorat w Berlinie (czemu nie). Powiedzialem tak -
          napiszcie projekt, ja wam pomoge znalezc promotora i pozalatwiac formalnosci
          (wiadomo, grunt to dostac odpowiedni kontakt). Jaki wynik:

          a. Jedna - cholernie ambitna sztuka, samotnamatka z trzyletnim dzieckiem,
          nauczycielka na kompletnej prowincji, konczy wszystkie mozliwe kursy, studia
          podyplomowe, dobra znajomosc ang. i niem. itd. (chociaz ma z tego powodu
          klopoty w pracy, bo jej dyrektor jest imbecylem, ktory uwaza, ze lepszy glupszy
          facet niz dobrze wyksztalcony specjalista, ale kobieta). Przyjechala do Berlina
          z dobrze napisanym projektem - moj kolega profesor sie zainteresowal, kazal
          zrobic pare poprawek i dziewczyna pewnie od pazdziernika zacznie ten doktorak w
          Berliniei jeszcze niezla kase na tym wyrwie, bo jej powiem co i jak.

          b. Druga - taka panienka co tez podyplomowe studia skonczyla (pracuje w jakiejs
          firmie w duzym miescie) i mnie tam molestowala pare razy "Panie Doktorze, a ja
          bym chciala doktat w Berlinie zrobic" - no wiec ja do niej to samo: projekt,
          przyjdz na konsultacje, pogadamy, zobaczymy. Trzy razy sie ze mna umawiala.
          Ostatni raz cztery dni temu. Tak sie zlozylo, ze jak glupi zzarlem cos u
          McDonalda (polecam) i sie strulem. Trafilem do szpitala z zaleceniem, zeby
          zostac tam co najmniej do srody. No, ale jestem taki - tu juz naprawde glupi -
          ze jak sie lepiej poczulem, to sobie pomyslalem ee tam wypisze sie na wlasna
          prosbe, bo przyjdzie, no umawialem sie nie mzna robic z geby cholewy. Panienka
          oczywiscie nie przyszla. No niech ja tylko przypadkiem spotkam i niech
          przypadkiem znowu mi zacznie marudzic o swoim doktoracie w Berlinie....

          5. Jakis czas temu slyszalem o takim oto przypadku - na Pomorzu srodkowym, na
          terenach popegeerowskich (totalna bieda i zadnych, ale to zadnych perspektyw),
          w takiej jednej wsi stal sie cud - zjawil sie inwestor z porzadna kasa. Facet
          pozakladal stawy hodowlane. Pozatrudnial tylko ludzi z tej miejscowosci. No
          powiini go po rekach calowac. Niestety, pracownicy (raczej "pracownicy") sie
          pochlali ktoregos pieknego dnia, czesc ryb sami zzarli, czesc - jak juz
          towarzystwo bylo spite w 3d rozkradli zlodzieje.Inwestor przybyl na miejsce -
          popatrzyl, podrapal sie w glowe i, rzecz jasna, zwinal interes. Owa miejscowosc
          wrocila do swego stanu naturalnego czyli kompletnego syfu i calkowitego marazmu.

          Wniosek:
          1. To nie wazne czy jestes z prowincji czy z Nowego Jorku albo innego Paryza.
          Najwazniejsze jest to, co jest w Twojej glowie (czy nie prowincja przypadkiem).
          Wiadomo, ze niektorym jest ciezej niz innym (mi na przyklad wcale az tak ciezko
          nie bylo), ale nie czekajcie ludzie na to co dla Was zrobi tata z mama i innym
          panstwem do spolki tylko robcie cos sami dla siebie - nawet jesli to boli, bo
          zycie macie jedno i albo bedziecie prowincjuszami albo nie. I naprawde nie o
          miejsce zamieszkania tu idzie.

          • teamwork Re: Kto zaplacil za napisanie tego artykulu? 22.05.05, 14:46
            Wyglada na to, ze SLD i przyjaciele. Kto do tego syfu w Pomrocznej doprowadzil?
            • gurak Re: zydoski szuje i polonofoby 22.05.05, 15:02
              co za sku..syn placi za takie artykuly i jaki one w ogole maja sens. to jakas
              nagonka prowadzona rowniez przez wprost zeby polakow najbardziej zdolowac!
              wstyd i hanba
          • ewania77 Popieram posta Aramby 22.05.05, 15:16
            Nic dodac, nic ujac, czlowieku. Wyjales mi to z ust, podpisuje sie obiema
            rekami i nogami:) Pozdrawiam i zycze powodzenia w zyciu
            • wicurpix Re: Popieram posta Aramby 22.05.05, 15:34
              ...wyjąłeś mi to z ust??? To??? A co takiego wyjął ci z ust słoneczko?
              • skun2 Re: Popieram posta Aramby 22.05.05, 16:29
                Wziąłeś się w kupę i skończyłeś studia, a skąd wziąłęś środki, skoro byłeś
                bezrobotny?
                Nie czasem od rodziców pracujących w hucie?
                Oczywiście gratuluję, ale weź pod uwagę, że gdybyś urodził się teraz w
                miejscowości, w której zlikwidowano "hutę"...
                • aramba Re: Popieram posta Aramby 22.05.05, 17:49
                  Zrobilem tak - pozyczylem kase, nie od rodzicow (grosze tylko tak, zeby przezyc
                  10 dni; to chyba bylo cos 150 dolarow) i pojechalem do jednego z krajow
                  zachodnich niby na wakacje, ale z planem. Plan byl taki - chcialem sie dalej
                  zajmowac nauka, zaczalem chodzic po roznych instytutach (ot tak z ulicy, jak
                  kompletny glupek) i gadac z roznmi ludzmi swoim lamanym wtedy angielskim. No i
                  pofarcilo mi sie - jeden gosc zaintetresowal sie takim mlodym frajerem i pomogl
                  mi zalatwic stypendium. Dostalem na rok i tak sie zaczelo krecic. Jasne -
                  mialem duzo, nawet bardzo duzo szczescia, ale jakbym nic nie zrobil, to bym nic
                  nie dostal.

                  Jasne, ze tym ludziom jest ciezk, ale pisalem tez o tych, ktorzy pochodza z
                  miejscowosci, w ktorej zlikwidowano huty czy inne PGR i ktorz sa w stanie cos
                  ze soba zrobic, chociaz wiem co mysla i ze naprawde im nie jest latwo. Ptrz
                  punkt 3.
                  • skun2 Re: Popieram posta Aramby 22.05.05, 18:30
                    no właśnie szczęście - równie dobrze mogłeś wrócić w samych gaciach z długiem
                    do spłacania.
                    To taka metafora.
                    • skun2 Re: Popieram posta Aramby 22.05.05, 18:33
                      jestem pesymistą:)
                      • skun2 Re: Popieram posta Aramby 22.05.05, 18:37
                        sorka, że trzeci raz, ale tego typu historie jak Twoja może natchnąć kogoś do
                        działania i wpędzić go w kłopoty, nie jest bowiem powiedziane, że działanie to
                        klucz do sukcesu, równie dobrze do katastrofy, należy działać, ale naprawdę
                        bardzo mocno się zastanowić, na zimno wcześniej.
                        • aramba Re: Popieram posta Aramby 22.05.05, 19:55
                          Ja zaluje, ze wszyscy skupili sie tylko na punkcie 1 mojej wypowiedzi. Naprawde
                          mam wielki szacunek dla ludzi, ktorzy zamiast siedziec, chlac albo pieprzyc
                          glupoty znajduja w skrajnie trudnych warunkach wiele sily w sobie, zeby bez
                          jezyka jezdzic do jakichs Niemiec i zapieprzac po 12-14 godzin dziennie. Mimo
                          ciezkich warunkow ta robota daje im jednak nie tylko jakies pieniadze
                          (przecietnie 700-1000 euro, na czarno wiadomo). Ta robota przywraca im godnosc
                          i poczucie, ze sa cos warci. Moja historia jest tutaj jakby mniej wazna.
                          Opsalem ja tylko po to, zeby pokazac, ze trzeba walczyc nawet jak siezdaje, ze
                          juz totalna koncowa, tylko siasc i plakac. No i tyle.
                          • skun2 Re: Popieram posta Aramby 23.05.05, 01:54
                            Twoja historia nadaję się na scenariusz filmowy, gratuluję Ci (drugi raz), ale
                            jednocześnie nie podziwiam - dlatego, że sam podkreślasz wagę szczęścia.
                            Mogę zazdrościć, podziwiać niestety nie (w związku z tym)
                            • aramba Re: Popieram posta Aramby 23.05.05, 10:16
                              Ale Stary daj spokoj - jaki podziw. Nawet o tym nie pomyslalem. Szczescie jest
                              cholernie wazne, a gwarancji sukcesu nikt Ci nie da. Zapomnij w ogole o czyms
                              takim jak jakiekolwiek gwarancje. No, ale - raz jeszcze - jak nie sprobujesz to
                              kaszana forever.
                      • papista Re: Popieram posta Aramby 22.05.05, 20:17
                        to idz sie powieś
                    • aramba Re: Popieram posta Aramby 22.05.05, 19:42
                      Jasne - moglem. Ale moglem tez zrobic, jak niektorz moi koledzy po studiach -
                      to sie nie uda, mnie na to nie stac, lepiej siedziec u mamy i zyc znia do
                      usranej smierci za jej marna emeryture. Ja nie mowie, ze musi sie udac, ja
                      mowie ze warto sprobowac i to nie raz (u mnie wyszlo dopiero za drugim razem, a
                      po pierwszym faktycznie nie mialem nic oprocz poczucia, ze moje zycie jest
                      fatalne i zmierza do katastrofy, ale wlasnie ten strach mnie npedzal.
                      Najbardziej)
                • oszolom.z.radia.maryja Re: Popieram posta Aramby 23.05.05, 18:04
                  w tamtych czasach każdy kto był na bezrobociu dostawał zasilek nawet taki
                  absolwent! ta sytuacja trwała aż do roku 1996!
          • widzek Re: Z tego wyziera tylko jedno tesknota za PRL-em 22.05.05, 15:53
            aramba napisał:

            > Jakis czas temu na zupelnie innym watku wywiazala sie troche podobna dyskusja.
            > Wtedy napisalem cos tam (ponizej), a dodam

            bardzo dobrze jest dawac przyklady przez osobe, ktorej sie udalo. ale:
            1. nie wszyscy moga wyjechac na slask, czy gdzie indziej do pracy, bo nie sa
            sami na tym swiecie i odpowiadaja czesto za innych, zwykle maloletnich,
            2. pracy nie ma nie tylko dla tych, co nie chca pracowac, ale rowniez dla tych,
            co chca
            3. dla wyksztalconych rowniez.

            (piszesz, ze umowiona osoba nie przyszla na spotkanie. a skad wiesz, ze ona nie
            zachorowala bardziej niz ty?)
            ja jestem bezrobotny, bez prawa do zasilku, chociaz mam wyzsze wyksztalcenie,
            kilka zawodow i sporo ochoty do pracy. ucze sie ciagle i np. w ub. roku
            zdobylem uprawnienia programisty maszyn numerycznych. poza tym biegle znam j.
            rosyjski, wiec probuje tlumaczyc literature.jedyna moja wina jest to, ze jestem
            zbyt zdrowy, by dostac rente i zbyt chory (wada serca), by dostac zgode lekarza
            na zatrudnienie bez ograniczen. wiec na wszelki wypadek nie zatrudnia mnie
            nikt. a moze ty masz jakas propozycje dla mnie? nie masz? no widzisz. inni tez
            nie maja. nawet moje panstwo nie ma. moge zdychac spokojnie.
            • aramba Re: Z tego wyziera tylko jedno tesknota za PRL-em 22.05.05, 16:01
              4 razy pod rzad? No wybacz - raz, dwa rozumiem, ale bez przesady.
              • widzek Re: Z tego wyziera tylko jedno tesknota za PRL-em 22.05.05, 16:23
                aramba napisał:

                > 4 razy pod rzad? No wybacz - raz, dwa rozumiem, ale bez przesady.

                to 4 razy jakos nie zobaczylem.
                • aramba Re: Z tego wyziera tylko jedno tesknota za PRL-em 22.05.05, 17:51
                  Widzek, Ty masz jakis e-mail? Na Gazecie albo cos takiego? Mozemy pogadac,
                  pomyslec....
                  • widzek Re: Z tego wyziera tylko jedno tesknota za PRL-em 22.05.05, 18:11
                    aramba napisał:

                    > Widzek, Ty masz jakis e-mail? Na Gazecie albo cos takiego? Mozemy pogadac,
                    > pomyslec....

                    pisz retrofood malpa poczta.onet.pl
            • aramba Re: Z tego wyziera tylko jedno tesknota za PRL-em 22.05.05, 16:01
              Czekaj, czekaj - skoncze robote i pomysle. Zgoda?
              • skun2 Re: Z tego wyziera tylko jedno tesknota za PRL-em 22.05.05, 16:39
                Wykształcenie to nie jest ani droga do sukcesu, ani warunek sukcesu.
                Bo kto w Polsce odniósł sukces?
                niewielka grupa młodych pracująca w dużych miastach od rana do wieczora (czy to
                sukces???) oraz tzw. mafiozi, jedni i drudzy dzięki przede wszystkim wrodzonym
                cechom charakteru.

                W tej chwili jest tyle prywatntych uczelni, że zdobycie wykształcenia nawet
                przez osobę mało zdolną nie stanowi problemu.
                Mieszkając jednak w miasteczku, w którym wszyscy pracują w hucie nie ma szans
                na pracę jako menadżer, ma szansę w n.p. spółdzielni mieszkaniowej, jeśli ma
                znajomości.

                Mówi się wykształcenie, a zapomina, że nie każdy ma predyspozycje do tego czy
                tamtego, co z tego, że ktoś jest dyplomowanym menadżerem, jeśli nie potrafi
                nawiązywać kontaktów.
                Ale takich szkółek jest ogroma - kształcą bez wstępnej selekcji...
          • oszolom.z.radia.maryja Re: Z tego wyziera tylko jedno tesknota za PRL-em 23.05.05, 18:02
            w 1993 roku każdy kto miał studia skończone byle jakie studia o prace matrwić
            sie nie musiał..mógł owtorzyć mały ineres handelek obwoźny i kasa była.
            Wszystko sie zmieniło po wkroczeniu w II poł lat 90tych supermarketów
    • joszix Re: Kaszana forever 22.05.05, 15:29
      sory za brak polskich liter ale cos mi siadlo w systemie i nie wiem jak wlaczyc
      duzo czytalem na temat rosnacej polaryzacji w spoleczenstwach, jesli ktos jest
      zainteresowany tematem to polecam ksiazke "pulapka globalizacji" h.p.martin,
      h.schuman, badz ksiazki wspomnianego w tekscie Baumana
      jesli chodzi o artykul - pochodze z ostrowca i widze co sie w tym miescie od
      jakichs 10 lat dzieje. bezrobocie siega kolo 30 procent i jak powiedzial
      prezydent nie zanosi sie na poprawe. zaklady(ktore jeszcze zostaly) obnizaja
      koszty jak to zwyklo sie mowic - redukujac zatrudnienie, nowa huta duma
      ostrowca zostala sprzedana za bezcen hiszpanskiej firmie celsa, kolejny raz
      mowi sie o cieciach w zalodze. najstarsza polska cukrownia w przyszlym roku ma
      zostac poddana likwidacji. z tego co widze jedyne inwestycje czynione w tym
      miejscu to powstajace wciaz markety. 80 tysieczne miasto ma juz z 5 biedronek,
      plusa, mini mal, championa, lidla, lider price i jeszcze cos sie znajdzie.
      ostatnio wyczytalem ze na rynek ma wejsc tesco. w starej hucie z tego co
      slyszalem nic kompletnie sie nie dzieje, rozebrali hale 2000, ktora na poczatku
      lat 90 byla chluba miasta - mial tam byc produkowany jakis sprzet dla wojska.
      hala przez szereg lat stala pusta bo nie oplacalo sie inwestowac. teraz juz jej
      nie ma to i po problemie. zdaje sie ze w tym tygodniu zaczeli burzyc wejsciowa
      brame z napisem Zaklady Ostrowieckie - przejezdzalem obok i czulem sie naprawde
      fatalnie pomimo ze jestem mlodym czlowiekiem, a co musza czuc ludzie ktorzy
      spedzili tam 30 czy 40 lat zycia pracujac i czujac ze to co robia ma sens, sa
      potrzebni. zreszta z dzialkami na tym terenie byla glosna sprawa - biurowiec
      zostal sprzedany za cene garaza. a ludzie z PO ktorzy brali w tym udzial albo
      zostali zawieszeni w prawach , badz wydaleni z partii. polska wlasnie.
      kobiety ktore pracowaly w zakladach wlokienniczych, badz w hucie masowo jezdza
      do wloch by utrzymac rodzine. zapieprzaja przy starych babkach za marne w sumie
      pieniadze bo innej alternatywy nie ma.
      chcialbym zaznaczyc ze ostrowiec nie jest wyjatkiem w polsce, takich miast jak
      on jest pelno!!!!!!!!!
      • krysluk Znajdzcie mi uczciwych 22.05.05, 16:36
        Aramba ma rację. odpowiadałem za rekrutację w firmie i kontrolę pracy. I co? Z
        dwustu osób, które się przewinęły zostało 30. Ale jeden po tygodniu był chory,
        drugi się zechlał, tamta niby dziecko chore, kolejny się nawet w gips ubrał do
        pracy, że niby nie może, a 26 postanowiło oszukiwać i robić po swojemu. I
        oburzeni, że się ich zwalnia. Starzy są przyzwyczajeni, by okraść (bo nie
        jego), amłodzi by chcieli na start 2000 zeta i pojutrze wolne, bo on nie może
        wstać na 8 rano! Ale potem narzeka, jak to źle. też byłem pod wozem i wiem, że
        są miejsca w Polsce, gdzie nie ma pracy na kilometry. Ale jak się ma chęć
        i "pomyślunek" to można dać radę. Tylko trzeba chcieć.
        Ostatni przykład. Załatwiłem znajomemu robotę na budowie za 1500 na umowę o
        pracę. Niby nic, ale do tego żarcie itp. Dwa dni później zwinął się, bo na
        niego majster nakrzyczał, że robi inaczej niż majster mu kazał!!! Bo on jest
        dziesięć lat murarzem i on wie lepiej!!! I nic nie mówiąc sobie wyszedł
        obrażony. Zaliczki oczywiście nie oddał. I to jest Polska, że Polacy są nie
        elastyczni. I jedyny optymizm, że jest Unia i ci bardziej zaradni kupują bilety
        i śmigają na Zachód. Bo jak się chce to można.
        • widzek Re: Znajdzcie mi uczciwych 22.05.05, 16:45
          krysluk napisał:

          > Aramba ma rację. odpowiadałem za rekrutację w firmie i kontrolę pracy. ...

          tez bylem dyrektorem. takie przypadki bywaja, ale nieprawda, ze to norma. to
          zdecydowana mniejszosc. wiec nie pisz, ze to jest polska, bo i gdzie indziej to
          tez sie zdarza.
        • skun2 Re: Znajdzcie mi uczciwych 22.05.05, 16:52

          Akurat murarz z doświadczeniem znajdzie robotę bez problemu, dlatego nie dziwi
          mnie, że zwiał koleś, jeśli mu źle było.
          Ale twój sposób myślenia podzielają niestety pracodawcy (pewnie sam nim
          jesteś), którzy płacą grosze, w ratach i z opóźnieniami, wykorzystują
          pracowników - darmowe nadgodziny itp., a potem opowiadają na lewo i prawo to co
          ty przed chwilą.
          Praca w Polsce to świętość, bez względu na warunki i wynagrodzxenie pracodawcę
          należy całować po rękach, odejście pracownika to grzech, takie myślenie
          powoduje, że mamy to co mamy - sflustrowane społeczeństwe - jak nie być
          sflustrowanym skoro szef może cię poniżać za 800 zł, dobrze, że w ogóle,
          Murzynom nie płacili w dawnych czasach.
          • skun2 Re: Znajdzcie mi uczciwych 22.05.05, 16:55
            namieszałem, ale chodzi o to,że w Polsce nie szanuje się pracowników, nawet
            fachowców.
    • wicurpix Re: Kaszana forever 22.05.05, 16:45
      Sądziłem, że forum jest pod hasłem: dlaczego Polacy nie lubią Polski? Pokazuje śię jednak artykuł o jakieś kaszanie postpegeerowskiej. To jest właśnie to czego nie lubię w Polsce: brak rzeczowości.
      • widzek Re: Kaszana forever 22.05.05, 17:01
        wicurpix napisał:

        > Sądziłem, że forum jest pod hasłem: dlaczego Polacy nie lubią Polski?
        Pokazuje
        > śię jednak artykuł o jakieś kaszanie postpegeerowskiej. To jest właśnie to
        czeg
        > o nie lubię w Polsce: brak rzeczowości.

        no widzisz, sam piszesz co nie lubisz W POLSCE, a nie, ze nie lubisz polski. i
        reszta, ze mna wlacznie, tez pisze co im sie nie podoba W POLSCE. po prostu
        temat zostal tak postawiony, ze zbyt latwo wpasc na mine i uslyszec zarzut - az
        boje sie wyartykulowac. sam sie domysl.
      • skun2 Re: Kaszana forever 22.05.05, 17:08
        no właśnie - dlaczego znowu PGR?
        Ambicji komuś tu brakuje, bo można n.p. iść do pubu w dużym mieście, bez
        wielkiego bezrobocia, pogadać i napisać o ludziach "sukcesu", czyli prezesach
        państwych zakładów, dobrze ustawionych, przedsiębiorcach, którzy żyją dzięki
        starym znajomościom (pili z kim trzeba), młodych, ambitnych, którzy uczą się w
        prywatnej szkole menadźerstwa i pracują jako księgowi w urzędach, nieco
        bardziej zdolnych i obrotnych zajmujących się sprzedażą amfetaminy.

        Kurde chyba sam coś takiego napiszę o "ludziach sukcesu".
        • skun2 Re: Kaszana forever 22.05.05, 17:10
          To byłoby w każdym razie ciekawsze niż ten odwieczny PGR.
          • widzek Re: Kaszana forever 22.05.05, 17:29
            skun2 napisał:

            > To byłoby w każdym razie ciekawsze niż ten odwieczny PGR.

            mozna i z klubu. ja jednak mam cicha nadzieje, ze temat pgr nie jest poruszany
            przypadkowo. w koncu to symbol przemian zrobionych bez ladu i skladu. wiekszosc
            nie chce zauwazyc, ze iles lat temu decyzja POLITYCZNA pozbawiono ludzi miejsc
            pracy, zapewniajac im w zamian tylko pare miesiecy zasilku. oni nie dostali
            darmowych akcji, nie oferowano im dzialan oslonowych, itp. tym, ktorzy
            powiedza, ze mozna znalesc wyjscie, kiedy pochodzi sie z pgr-u odpowiadam, ze
            owszem mozna. ale nigdzie w polsce ani na swiecie nie ma miejsca ani pracy dla
            WSZYSTKICH bylych pgr-owcow. a pracy nasze panstwo pozbawilo wszystkich. i nie
            zaoferowalo nic w zamian.
            • wicurpix Re: Kaszana forever 22.05.05, 18:29
              Ludzie z byłych PGR-ów mogliby założyć spółdzielnie, które dostają fundusze unijne tylko ci, którzy wyjechali studiować do miast zapomnieli wrócić ze swoją edukacją i uświadamiać ludzi w ich możliwościach.
              • abby43 Re: Kaszana forever 22.05.05, 18:33

                "Ludzie z byłych PGR-ów mogliby założyć spółdzielnie, które dostają fundusze
                unijne tylko ci, którzy wyjechali studiować do miast
                zapomnieli wrócić ze swoją edukacją i uświadamiać ludzi w ich możliwościach."

                Za pozno. Trzeba bylo cos takiego zrobic W PIERWSZYCH MIESIACACH od transformacji.

                A potem harowac jak wariaci latami. I dalej nie byloby gwarancji sukcesu.

                • skun2 Re: Kaszana forever 22.05.05, 18:44
                  no właśnie na to warto zwrócić uwagę - harujcie, zróbcie coś z sobą - tak się
                  krzyczy, ale gwarancji nigdy nie ma i trzeba też o tym mówić, bo ktoś bez
                  predyspozycji uwierzy i n.p. weźmie kredyt, uruchomi coś, zaharuje się, ale
                  będzie miał pecha i zlicytują go, wyląduje pod mostem albo w wariatkowie jak mu
                  psycha siądzie.
                  Niewielu osiąga sukces, a poza tym, tak jak już pisałem, czy sukcesem jest n.p.
                  praca od rana do wieczora przez 7 dni w stresie?
                  • skun2 Re: Kaszana forever 22.05.05, 18:47
                    przez 7 dni w tygodniu, miało być.
                    P.S. aby osiągnąć sukces potrzebne jest szczęście, predyspozycje, pieniądze
                    zazwyczaj.
                    Tak mi się wydaje.
                  • abby43 Re: Kaszana forever 22.05.05, 18:51

                    "no właśnie na to warto zwrócić uwagę - harujcie, zróbcie coś z sobą - tak się
                    krzyczy, ale gwarancji nigdy nie ma i trzeba też o tym mówić, bo ktoś bez
                    predyspozycji uwierzy i n.p. weźmie kredyt, uruchomi coś, zaharuje się, ale
                    będzie miał pecha i zlicytują go, wyląduje pod mostem albo w wariatkowie jak mu
                    psycha siądzie."

                    I tu sa pozostale kawalki tej lamiglowki - polityka panstwa. Oczywiscie, ze nie
                    zalezy to TYLKO od niego.

                    Najgenialniejszy biznesmen nic nie zrobi bez pieniedzy w rekach klientow. A o
                    podazy pieniadza, podatkach, itp. decyduje panstwo.


                    "Niewielu osiąga sukces, a poza tym, tak jak już pisałem, czy sukcesem jest n.p.
                    praca od rana do wieczora przez 7 dni w stresie?"

                    Nie. Nie jest. W zaden sposob.

                    Tylko kto ci obiecywal, ze rzeczywistosc nie jest brutalna. Ja na pewno nie.

                    Moj byly szef. Zalozyl firme na poczatku lat 1990tych. Harowa i stres. Po 10
                    latach zawal, pogrzeb. Firme przejal syn, na szczescie jego rodzina zyje
                    przyzwoicie, firma przetrwala i kilkunastu ludzi dalej ma prace. Samo zycie.

                    Podeszlismy do transformacji jak siedmiolatki do malzenstwa. Teraz to sie msci.

                    Glowy pod krany z zimna woda, rodacy. Myslec na zimno.
    • wicurpix Re: Kaszana forever 22.05.05, 18:10
      ...ło la boga,aleć niścieńć
    • paw-el Dlaczego Polacy nie lubia Polski? 22.05.05, 18:52
      Szacunku.
    • nessuno Re: CO ZA SYF!!! 22.05.05, 19:13
      I ja tu lubić lub kochać ten popieprzony kraj? Kraj
      złodzieji,bandziorów,niedouczonych posłów i polityków-złodzieji? to wszystko o
      kant dupy potłuc i wyjechać stąd na zawsze.Wstyd mi,że jestem Polakiem!!!Dopóki
      będę żył w tym syfie-nigdy nie pójdę głosować,bo na kogo?Mój głos jest zbyt
      wiele wart,by oddawać go na takie kanalie,które myślą tylko o swoim tyłku.CO ZA
      SYF!!!
      • abby43 Re: CO ZA SYF!!! 22.05.05, 19:17

        " ja tu lubić lub kochać ten popieprzony kraj? Kraj
        złodzieji,bandziorów,niedouczonych posłów i polityków-złodzieji? to wszystko o
        kant dupy potłuc i wyjechać stąd na zawsze.Wstyd mi,że jestem Polakiem!!!"

        A mi nie. Nasz narod jest dosc przecietny. Jak chcesz prawdziwego bagna, to
        sprawdz co sie dzieje w Meksyku czy Liberii.

        "Dopóki
        będę żył w tym syfie-nigdy nie pójdę głosować,bo na kogo?"

        Na PO. Marne szanse, ze cos poprawia - ja daje 10%. Ale to lepsze niz 0% lub
        wrecz gwarancja dalszej obsuwy, jesli wygra Samoobrona.

        Taki jest ten pieski swiat. Brutalny, zimny, ciemny. Lepiej sie do tego
        przyzwyczajcie. Nie bedzie latwiej.

        "Mój głos jest zbyt
        wiele wart,by oddawać go na takie kanalie,które myślą tylko o swoim tyłku.CO ZA
        SYF!!!"

        Nie wiem, czy demokracje da sie naprawic. Moze jest i tak, ze demokracje sa w
        stanie osiagnac wzrost gospodarczy, ale nie sa w stanie obnizyc bezrobocia.

        Byla taka piosenka - "Historio, historio, cozes ty za pani". My wszyscy jestesmy
        tylko pionkami.
        • nessuno Re: CO ZA SYF!!! 22.05.05, 19:58
          A co przeciętnego obywatela Myksyku,czy Liberii obchodzi,co się dzieje w
          Polsce?Więc mnie tak samo jest obojętny syf,jaki tam panuje.Mnie obchodzi nasz
          SYF,polski.Obchodzi dlatego,że sporo już lat w tym syfie pracuję,tyle samo lat
          złodziej-ZUS okrada mnie z moich składek.Trochę mniej lat okradają mnie i
          oszukują patałachy,na których kiedyś oddałem swój głos.Ja kiedyś byłem bardzo za
          Solidarnością,potem wbrew tym sku..synom oddałem swój głos na lewicę.Z
          przekory,nie z przekonania.A dziś wiem,że nie zrobię tego już nigdy.Nie ma w tym
          kraju żadnego wzorca,żadnych elit.Są tylko złodzieje,Kulczyki,posłowie i
          Kwaśniewscy.Są jeszcze Kaczory i Rokity,ale to też oszołomy i karierowicze.Marzy
          mi się taka osoba,jak Margharet Tatcher.Ktoś powinien wziąć to wszystko za pysk
          i trzymać twardą łapą.Nasi trzymają się tylko swoich pieprzonych ciepłych
          posadek.CO ZA SYF!!!
          • widzek Re: CO ZA SYF!!! 22.05.05, 20:07
            nessuno napisał:

            > A co przeciętnego obywatela
            ...
            > Marzy
            > mi się taka osoba,jak Margharet Tatcher.Ktoś powinien wziąć to wszystko za
            pysk
            > i trzymać twardą łapą.Nasi trzymają się tylko swoich pieprzonych ciepłych
            > posadek.CO ZA SYF!!!

            uwazaj, bo czasem taka osoba nazywa sie feliks edmundowicz.
            • nessuno Re: CO ZA SYF!!! 22.05.05, 20:15
              Może z M.T. trochę przesadziłem,chodziło mi o przykład.Znacznie byłaby mi
              bliższa niż Feliks.Czy jest wogóle jakaś alternatywa?Buzki?,Maryjany?,Millery i
              Jakubowskie?,a może Kaczki lub Rokity?Nie ma nikogo wartościowego.Nie ma
              kogoś,kto ten rozkradziony i sprzedany kraj umiałby ratować.CO ZA SYF!!!
              • widzek Re: CO ZA SYF!!! 22.05.05, 20:30
                nessuno napisał:

                > Może z M.T. trochę przesadziłem,chodziło mi o przykład.Znacznie byłaby mi
                > bliższa niż Feliks.Czy jest wogóle jakaś alternatywa? ...

                no wlasnie. i z tym jest klopot. a epitety tylko zaciemniaja prawdziwe poglady.
                ale mimo wszystko uwazam, ze to JESZCZE NIE JEST SYF. w takich sytuacjach
                zawsze przypomina mi sie sytuacja z mojej bylej firmy (duzy panstwowy
                kombinat), kiedy wkurzony sytuacja zawolalem: ale u nas to na produkcji burdel
                (chodzilo mi uzgodnienia z kartami zmian w wyrobie). wtedy moj kolega, ktory
                niedawno przyszedl po wojsku, a wczesniej pracowal w fabryce sprzetu rolniczego
                mi powiedzial: "to ty nie widziales jeszcze burdelu. ciekawe cobys powiedzial,
                gdybys pracowal w mojej bylej firmie. tutaj to jest dla mnie wzor organizacji".
                jak widzisz zawsze moze byc gorzej. tylko jak to wtedy nazwiesz?
                • nessuno Re: CO ZA SYF!!! 22.05.05, 20:50
                  Widzę,że chyba jesteś rozsądnym gościem,poglądy Twe szanuję.Ja przepracowałem w
                  tym kraju 25 lat,moja opinia,że to SYF-bierze się z oceny lat ostatnich
                  kilku.Może to paranoja,może mi odbiło,ale patrząc z perspektywy czasu,lepiej
                  było pracować,łatwiej się żyło w tej Polsce,której już nie ma.Myślę tu o
                  ludziach pracujących uczciwie,ja też pracowałem uczciwie.Temat rzeka,można by
                  dyskutować,psioczyć i chwalić długo.Ale swoje zdanie mam-CO ZA SYF!!!
                  • abby43 Re: CO ZA SYF!!! 22.05.05, 21:03

                    "Widzę,że chyba jesteś rozsądnym gościem,poglądy Twe szanuję.Ja przepracowałem w
                    tym kraju 25 lat,moja opinia,że to SYF-bierze się z oceny lat ostatnich
                    kilku.Może to paranoja,może mi odbiło,ale patrząc z perspektywy czasu,lepiej
                    było pracować,łatwiej się żyło w tej Polsce,której już nie ma.Myślę tu o
                    ludziach pracujących uczciwie,ja też pracowałem uczciwie.Temat rzeka,można by
                    dyskutować,psioczyć i chwalić długo.Ale swoje zdanie mam-CO ZA SYF!!! "

                    Moge tylko uczciwie przyznac sie do tego, co widze jako brutalna prawde - moze
                    nie byc rozwiazania takiego problemu. Moze ono nie istniec.

                    Istnieja pewne przeslanki do optymizmu - Irlandia, USA, Szwajcaria. Ale jak
                    wprowadzic u nas to, co u nich. Moze na to nie byc sposobu. Nie wiem, czy na
                    przyklad udaloby sie ludzi zmobilizowac do wprowadzenia jednomandatowych okregow
                    wyborczych.

                    Ja bylbym za - jezeli nie chca, to Sejm koktajlami Molotowa obrzucic, jak
                    tamtejsza holota bedzie sie opierac. Masowe demonstracje i przemoc. Politykow
                    wziac doslownie za morde. Mowie serio. Jesli tylko to pomogloby.

                    Ale nie wiem, czy biorac pod uwage nasza kulture, mentalnosc, sytuacje, los
                    zgotowany przez historie - nie wiem, czy to daloby sie przeprowadzic. I czy JOW
                    pomoglyby w znacznym stopniu.

                  • abby43 Re: CO ZA SYF!!! 22.05.05, 21:08
                    nessuno napisał:

                    > Może to paranoja,może mi odbiło,ale patrząc z perspektywy czasu,lepiej
                    > było pracować,łatwiej się żyło w tej Polsce,której już nie ma.

                    Jeszcze tylko jedna uwaga: tu sie z toba zgadzam. Zylo sie LATWIEJ.

                    Tylko czy LEPIEJ.

                    Powinnismy moim zdaniem dazyc do tego, zeby zyc lepiej - z nizszym bezrobociem,
                    z lepszymi placami, nawet jesli wiaze sie to z wiekszymi wymaganiami - a nie
                    latwiej.

                    W PRL bylo latwo PRZETRWAC. To prawda.
                    • nessuno Re: CO ZA SYF!!! 22.05.05, 21:51
                      Może się mylę,może nie-część Twojego nicku zdradza Twój wiek?Jeśli tak,to pewnie
                      swoje też już przepracowałeś i masz też pewnie swoje doswiadczenia.W PRL-u może
                      i łatwo było przetrwać,łatwiej chyba nawet obibokom.Ja tamte czasy też nie
                      najlepiej wspominam,jednak uważam,że o wiele łatwiej było żyć.Nie byłem i nie
                      jestem żadnym cwaniaczkiem,normalnie i uczciwie pracowałem,bo tak byłem
                      wychowany.I przez te wszystkie lata nie prześlizgiwałem się po szczeblach
                      kariery,choć do czegoś tam doszedłem.Krew mnie teraz zalewa,jak patrzę i słucham
                      tego wszystkiego,co się dzieje wokół.Nie gloryfikuję PRL-u i tamtych czasów,były
                      -jakie były.Każdy,kto chciał-mógł pracować.Może tylko tak nam tej wolności
                      brakowało,żeśmy się wszyscy nią zachłysnęli,a szczególnie ci,co mają przywilej
                      NAMI rządzić.Szkoda tych lat -nastu,czy aż tak jest lepiej?Ilu z nas tak
                      powie?Co mi po tym,że mogę sobie na forum pisać?że mogę jechać w świat,gdzie
                      dusza zapragnie?Są chyba ważniejsze rzeczy.TO GODNOŚĆ LUDZKA,z której rządzące
                      nami cymbały odzierają nas do reszty.A ja i tak swoje zdanie mam-CO ZA SYF!!! A
                      Ciebie szanowny interlokutorze abby43 pozdrawiam.
                      • abby43 Re: CO ZA SYF!!! 22.05.05, 22:11

                        "Może się mylę,może nie-część Twojego nicku zdradza Twój wiek?"

                        Nie dokladnie, ale nie jest bardzo odlegly.

                        "Jeśli tak,to pewnie
                        swoje też już przepracowałeś i masz też pewnie swoje doswiadczenia.W PRL-u może
                        i łatwo było przetrwać,łatwiej chyba nawet obibokom.Ja tamte czasy też nie
                        najlepiej wspominam,jednak uważam,że o wiele łatwiej było żyć.Nie byłem i nie
                        jestem żadnym cwaniaczkiem,normalnie i uczciwie pracowałem,bo tak byłem
                        wychowany.I przez te wszystkie lata nie prześlizgiwałem się po szczeblach
                        kariery,choć do czegoś tam doszedłem.Krew mnie teraz zalewa,jak patrzę i słucham
                        tego wszystkiego,co się dzieje wokół.Nie gloryfikuję PRL-u i tamtych czasów,były
                        -jakie były.Każdy,kto chciał-mógł pracować.Może tylko tak nam tej wolności
                        brakowało,żeśmy się wszyscy nią zachłysnęli,a szczególnie ci,co mają przywilej
                        NAMI rządzić.Szkoda tych lat -nastu,czy aż tak jest lepiej?Ilu z nas tak
                        powie?Co mi po tym,że mogę sobie na forum pisać?że mogę jechać w świat,gdzie
                        dusza zapragnie?Są chyba ważniejsze rzeczy.TO GODNOŚĆ LUDZKA,z której rządzące
                        nami cymbały odzierają nas do reszty.A ja i tak swoje zdanie mam-CO ZA SYF!!!"

                        Wierz mi, ze tez boleje nad tym wszystkim. Naprawde. I wydaje mi sie, ze nie
                        odbiegasz od prawdy, jezeli chodzi o diagnoze stanu naszej rzeczywistosci.

                        Do bialej goraczki doprowadza mnie w Polsce bezrobocie. 19%!!!!!!!!
                        To jest poziom, przy ktorym my powinnismy wywolac rewolucje, do ku.. nedzy!!!
                        To jest nie do pomyslenia!!!!

                        Jak my mozemy to tolerowac!

                        Co do wolnosci slowa, to ona jest jednak bardzo istotna. Nie czujemy tego teraz,
                        bo nam jej nie brak, ale ja pamietam w PRL, jak sie dusilem. I mimo wszystkich
                        problemow, bez wolnosci slowa teraz moglibysmy byc w JESZCZE gorszym stanie. Nie
                        daloby sie juz zadnego przekretu i gnoju ujawnic, nawet tych, co ostatnio, z tym
                        generalem policji dajacym dupe mafii paliwowej. Zylibysmy jak psy pod butami
                        ukrainskich urzednikow, wladcow wielkich, wykorzystujacych kazda okazje, zeby
                        cie upodlic i wycisnac kase.

                        Moglibysmy zyc tak, jak na Bialorusi czy Ukrainie. Tam to, co bylo, de facto
                        jest kontynuowane. Zmienilo sie niewiele, zwlaszcza na Bialorusi. Tam komunizm
                        zgnil, nie tak jak u nas, ze zostal czesciowo odrzucony.

                        Bylem tam, widzialem. Musialem zrezygnowac z polskiego samochodu, bo co 20 km
                        glina jak tylko zobaczyl polska rejestracje, natychmiast zatrzymywal i
                        "znajdowal" cos, co kosztowalo mnie 10 dolarow. Do nikogo z tym nie uderzysz,
                        zapomnij.

                        Reszty po prostu sie opisac nie da... TAM jest jeszcze gorzej, zarowno
                        materialnie, jak i pod wzgledem poszanowania po prostu godnosci czlowieka. U nas
                        jest bagno, ale u nich podwojne.

                        "A Ciebie szanowny interlokutorze abby43 pozdrawiam."

                        Dziekuje ci naprawde! Nawzajem, powodzenia w tym bagnie...
                        • widzek Re: CO ZA SYF!!! 22.05.05, 22:41
                          abby43 napisał:

                          >
                          > "Może się mylę,może nie-część Twojego nicku zdradza Twój wiek?"
                          >
                          > Nie dokladnie, ale nie jest bardzo odlegly.

                          z was powaznie takie staruchy???? (ja mam tylko 48 lat)
                        • pkes Re: CO ZA SYF!!! 22.05.05, 22:41
                          Największy Syf jest niestety u nas, co BIAŁORUSI, któś wypisywał przede mną
                          kompletne bzdury i tam nie był, ja wróciłem 2 dni temu, cały czas nas i
                          idotyczni politycy chca wam wmówić głupstwa wg mnie Białoruś zaczyna nas
                          przeganiać inni sąsiedzi juz to zroibili, jesteśmy wszędzie pośmiewiskiem,
                          wszystkich chemy pouczać a nie potrafimy nic zrobić.
                          Przejechałem od granicy do Mińska samochodem-nie widziałem po drodze Żadnego!!!
                          policjanta jechałem cały czas autostradą, która się kończy oczywiście na
                          polskiej granicy.
                          Widziałem strefę ekonomiczną pod brześciem między innymi zakłady męsne polski
                          kapitał INCOFOOD o czym się nie mówi parę tysięcy ludzi pracuje na 3 zmiany.
                          Widziałem zakład ALTANT produkujący głównie kompresory do lodówek 5 000 ludzi
                          na 2 zmiany (cały zachód zleca tam produkcję)
                          Białoruś zainwestowała w zeszłym roku ok. 4.5 mld USD w inwestycje są to
                          inwestycje własne.
                          Na Białorusi nie ma PGR są firmy produkcji rolniczej działające na prawach
                          spółek kodeksu handlowego, dojarka moze zarabiać nawet 800 USD.
                          BEZROBOCIE wynosi ok. 1,5%.
                          Nie wiem czy wiecie, że Białoruś wygrała kontrakt w Iraku na dostawę traktorów
                          a my wielcy sojusznicy USA niestety odpadlismy ze zdychającym Ursusem.
                          Nie bądzcie głupi pojedzcie sami i zobaczcie a kolejny mit padnie.
                          Co do polityki rozmawiałe z polonia na Białorusi, twierdzą, że największym
                          zagrożeniem dla nich sa nasi politycy, którzy przyjeżdżają obiecuja głupoty a
                          potem wyjeżdżają a potem zostawiają ich z problemami.
                          Jest jedyny kraj, któremu zależy na skłuceniu nas z Białorusią mianowicie
                          Rosja, która chce trzymać łapę na Bialorusi nie ułatwiajmy jej tego nasi
                          politycy najwyraźniej tego nie widzą i grają wg rosyjskiego scenariusza
                          spychająć Białoruś do Putina, po raz kolejny dajemy się robić w wała.
                          P.S. zapewniam że takich odjazdowych klubów jak w Mińsku w warszawie nie ma.
                          • widzek Re: CO ZA SYF!!! 22.05.05, 22:49
                            pkes napisał:

                            > Największy Syf jest niestety u nas, co BIAŁORUSI, któś wypisywał przede mną
                            > kompletne bzdury i tam nie był,

                            szanowny interlokutorze.
                            ja znam te strony od lat pietnastu, tzn. od czasu zaraz po przemianach
                            historycznych. jak spedzisz tam tyle lat co ja i przejedziesz tam tyle tysiecy
                            kilometrow co ja, to potem wrocimy do rozmowy. na razie paciorek, siusiu i idz
                            spac. i nie ucz ojca dzieci robic.
                            • widzek Re: CO ZA SYF!!! 22.05.05, 22:52
                              a teraz przerwa. zaczela sie ROZMOWA
                          • abby43 Re: CO ZA SYF!!! 22.05.05, 22:55

                            Bylem tam ok. 4 lata temu. Nie wiem, jak jest dzisiaj.
                      • skun2 Re: CO ZA SYF!!! 23.05.05, 02:07
                        nessuno napisał:

                        > Może się mylę,może nie-część Twojego nicku zdradza Twój wiek?Jeśli tak,to
                        pewni
                        > e
                        > swoje też już przepracowałeś i masz też pewnie swoje doswiadczenia.W PRL-u
                        może
                        > i łatwo było przetrwać,łatwiej chyba nawet obibokom.Ja tamte czasy też nie
                        > najlepiej wspominam,jednak uważam,że o wiele łatwiej było żyć.Nie byłem i nie
                        > jestem żadnym cwaniaczkiem,normalnie i uczciwie pracowałem,bo tak byłem
                        > wychowany.I przez te wszystkie lata nie prześlizgiwałem się po szczeblach
                        > kariery,choć do czegoś tam doszedłem.Krew mnie teraz zalewa,jak patrzę i
                        słucha
                        > m
                        > tego wszystkiego,co się dzieje wokół.Nie gloryfikuję PRL-u i tamtych
                        czasów,był
                        > y
                        > -jakie były.Każdy,kto chciał-mógł pracować.Może tylko tak nam tej wolności
                        > brakowało,żeśmy się wszyscy nią zachłysnęli,a szczególnie ci,co mają przywilej
                        > NAMI rządzić.Szkoda tych lat -nastu,czy aż tak jest lepiej?Ilu z nas tak
                        > powie?Co mi po tym,że mogę sobie na forum pisać?że mogę jechać w świat,gdzie
                        > dusza zapragnie?Są chyba ważniejsze rzeczy.TO GODNOŚĆ LUDZKA,z której rządzące
                        > nami cymbały odzierają nas do reszty.A ja i tak swoje zdanie mam-CO ZA SYF!!!
                        A
                        > Ciebie szanowny interlokutorze abby43 pozdrawiam.

                        Obibokom to teraz jest łatwo przetrwać - tym którzy pracują w spółkach, w
                        zakładach państwowych gdzioe załapać mogą się tylko krewni i znajomi królika,
                        nawalony koleś pracujący na pństwowym ma prawo do przespania zmiany.
                        W prywatnym zakładzie nawalony to moze być szef, natomiast nawet świetny
                        fachowiec jest śmieciem, bo na jego miejsce jest wielu chętnych, choćby na 3
                        miesiące, taki to polski kapitalizm jest - cała gospodarka, większość
                        zatrudnionych nadal w kombinatach gierkowskich,z atrudnionych w "dawnych
                        czsach".
                        • skun2 Re: CO ZA SYF!!! 23.05.05, 02:10
                          obiboki mają się dobrze, jeśli mają znajomości, lub pracują od dawien dawna na
                          państwowym.
                          Można nawet przyjść nawalonym do roboty.
                          Streszczenie mego bełkotu (coś ost. kiepsko z koncentracją)
          • abby43 Re: CO ZA SYF!!! 22.05.05, 20:25
            "A co przeciętnego obywatela Myksyku,czy Liberii obchodzi,co się dzieje w
            Polsce?"

            Nic.

            "Więc mnie tak samo jest obojętny syf,jaki tam panuje."

            Tylko, ze to pokazuje, jaki jest naprawde swiat. Z jakimi realiami trzeba sie
            liczyc. Jak bardzo kraj moze byc skorumpowany.

            "Mnie obchodzi nasz
            SYF,polski.Obchodzi dlatego,że sporo już lat w tym syfie pracuję,tyle samo lat
            złodziej-ZUS okrada mnie z moich składek.Trochę mniej lat okradają mnie i
            oszukują patałachy,na których kiedyś oddałem swój głos.Ja kiedyś byłem bardzo za
            Solidarnością,potem wbrew tym sku..synom oddałem swój głos na lewicę.Z
            przekory,nie z przekonania.A dziś wiem,że nie zrobię tego już nigdy.Nie ma w tym
            kraju żadnego wzorca,żadnych elit.Są tylko złodzieje,Kulczyki,posłowie i
            Kwaśniewscy.Są jeszcze Kaczory i Rokity,ale to też oszołomy i karierowicze.Marzy
            mi się taka osoba,jak Margharet Tatcher.Ktoś powinien wziąć to wszystko za pysk
            i trzymać twardą łapą.Nasi trzymają się tylko swoich pieprzonych ciepłych
            posadek.CO ZA SYF!!!"

            Ja sie zgadzam, ze takich problemow jeszcze nikt nie rozwiazal dobrze. Dlatego
            Fukuyama mowil - liberalna demokracja to koniec rozwoju mysli politycznej
            Zachodu. Ma swoje wady. Jedna z nich jest zdaje sie niezdolnosc do
            systematycznego rozwiazania problemu bezrobocia.
            • skun2 Re: CO ZA SYF!!! 23.05.05, 02:34
              wsystko ładnie, pięknie, tylko czy Twoje PO nie jest czasem pochodną UW,
              partii, która specjalizowała się w propagandzie sukcesu, a przemiany które
              rozpoczęła doprowadziły do tego stanu jaki obecnie w RP mamy?

              Jaka jest odp. na ten mój zarzut ze strony ludzi w to wirzących? "mamy wolność
              słowa, pełne sklepy, ty jesteś komuch".
              Czemu od piętnastu lat pojawiają się reportarze o wsiach popegierowskich z
              tendencyjną wymową - oto ludzie nieprzystosowani - skansen PRL, dno - takich
              nam nie potrzeba, albo publikuje się przy okazji art. o bezrobociu wypowiedzi
              pracodawców sugerujące, ze roboty jest w bród, ale ludzie wolą zasiłek wziąść
              niż pracować.
              Przy okazji warto zapytać na forum gazety opiniotwórczej skąd wzięło się
              przekonanie w społ. o destrukcyjnym wpływie darmowego zasiłku na postawę
              obywateli, częste opinie - "skoro dostaje ktoś za darmo kase to mu się nie chce
              wysilać", a przecież zasiłek wypłacany jest tylko przez pół roku...
              • abby43 Re: CO ZA SYF!!! 23.05.05, 09:17

                "wsystko ładnie, pięknie, tylko czy Twoje PO nie jest czasem pochodną UW,
                partii, która specjalizowała się w propagandzie sukcesu, a przemiany które
                rozpoczęła doprowadziły do tego stanu jaki obecnie w RP mamy?"

                Jest. Oczywiscie, wielu ludzi jest tych samych. Niemniej, my wszyscy
                chyba juz nie jestesmy tacy sami. Inne doswiadczenia.

                "Jaka jest odp. na ten mój zarzut ze strony ludzi w to wirzących? "mamy wolność
                słowa, pełne sklepy, ty jesteś komuch".
                Czemu od piętnastu lat pojawiają się reportarze o wsiach popegierowskich z
                tendencyjną wymową - oto ludzie nieprzystosowani - skansen PRL, dno - takich
                nam nie potrzeba, albo publikuje się przy okazji art. o bezrobociu wypowiedzi
                pracodawców sugerujące, ze roboty jest w bród, ale ludzie wolą zasiłek wziąść
                niż pracować."

                To raczej karykatura, niz rzeczywistosc, ale czego sie spodziewasz? Argumenty
                z dokladnie kazdej strony sa uproszczone.

                "Przy okazji warto zapytać na forum gazety opiniotwórczej skąd wzięło się
                przekonanie w społ. o destrukcyjnym wpływie darmowego zasiłku na postawę
                obywateli, częste opinie - "skoro dostaje ktoś za darmo kase to mu się nie chce
                wysilać", a przecież zasiłek wypłacany jest tylko przez pół roku..."

                Demoralizujacy jest nie tyle zasilek, ile samo dlugo trwajace bezrobocie (rok,
                dwa lata na pewno).

      • wicurpix Re: CO ZA SYF!!! 22.05.05, 19:59
        Zobaczysz na wyjeżdzie jak bardzo ci będzie wstyd - szybko będziesz chciał wracać do tego syfu. Jeszcze szybciej jeśli okaże sie, że w innym syfie też nie dajesz sobie rady.
        • nessuno Re: CO ZA SYF!!! 22.05.05, 20:06
          Nie wszędzie jest syf,a takiego jak NASZ SYF-tam,gdzie jeździłem,to nie
          ma.Przepraszam,nie jestem patriotą-za to mi wstyd.Ale są i takie miejsca,przy
          których NASZ SYF jest tylko małym syfkiem,więc częściowo się z Tobą zgodzę.Taka
          już chyba natura człowieka,że tęskni-ja też tęskniłem.Ale swoje zdanie mam.CO ZA
          SYF!!!
          • milygosc Re: CO ZA SYF Na Węgrzech, w Czechach i innych 22.05.05, 21:30
            byłych demoludach jakoś nie ma 19 % bezrobocia,mimo że nie mieli
            tzw "SOLIDARNOŚCI" pięknych haseł bohaterów na styropianie itp
            Nikogo to nie zastanawia???
            • abby43 Re: CO ZA SYF Na Węgrzech, w Czechach i innych 22.05.05, 22:15

              "byłych demoludach jakoś nie ma 19 % bezrobocia,mimo że nie mieli
              tzw "SOLIDARNOŚCI" pięknych haseł bohaterów na styropianie itp
              Nikogo to nie zastanawia???"

              Zalezy w ktorych.

              Wierz mi, ze taka np. Bialorus, to ma jeszcze wieksze bezrobocie. Lukaszenko
              oficjalne statystyki klamie jak za komuny.

              Ukraina niewiele lepiej. Ceny zywnosci jak w Polsce, a place 8 do 10 razy
              mniejsze. Zastanawialo mnie tam, jak sa w stanie w ogole biologicznie przetrwac?

              Czechy rzeczywiscie poszly do przodu. Slowacja tez naprawde przezywa niezla hosse.

              Obys zyl w ciekawych czasach...

              • milygosc Re: CO ZA SYF Na Węgrzech, w Czechach i innych 22.05.05, 22:23
                Białoruś i Ukraina ?? a gdzie Litwa, Łotwa i Estonia
                • abby43 Re: CO ZA SYF Na Węgrzech, w Czechach i innych 22.05.05, 22:28

                  "Białoruś i Ukraina ?? a gdzie Litwa, Łotwa i Estonia"

                  Tam nie bylem. Trudno mi stwierdzic, jak tam jest.

                  Ale wierzcie mi: nie ma znaczenia, czy podjelibysmy reformy, czy nie. Komunizm
                  zgnilby i tak. Tam nikt niczego nie reformowal. Komunizm nie utrzymal tam sie w
                  takim ksztalcie, jak byl - takie mialem wrazenie.

                  Nie sadze, zebysmy utrzymali w Polsce poziom z np. lat 1980tych. Zgnilby polski
                  system tak jak zgnil na wschodzie. Nie da sie tego okreslic inaczej, niz
                  gniciem, tego co tam jest. Tam nikt zadnych rewolucji czy transformacji nie
                  robil (tam kacyki sa te same, co byly, no, na Ukrainie moze juz nie te na
                  nizszych szczeblach, naturalna selekcja).

                  To, ze my nasza spieprzylismy, to juz jest inna sprawa.
                  • milygosc Re: CO ZA SYF Na Węgrzech, w Czechach i innych 22.05.05, 22:38
                    To nie jest inna sprawa tylko własnie TA SPRAWA O KTÓREJ MÓWIMY
                • wicurpix Re: CO ZA SYF Na Węgrzech, w Czechach i innych 22.05.05, 23:41
                  O ile mi wiadomo tylko Estonia spełnia wymogi aby zostać przyjęta do Unii Monetarnej więc ten ichni syf musi być troche lepszy od rodzimego polskiego syfu.
      • oszolom.z.radia.maryja " CO ZA SYF!!! co za katastrofa..." Kazik 25.05.05, 17:54
    • abby43 Moja propozycja. 22.05.05, 21:10

      Jednomandatowe Okregi Wyborcze.

      jow.org.pl/index.php
      Polsrodek, ale lepiej.
    • abby43 Moja propozycja 2 22.05.05, 21:11

      Bezposrednia demokracja jak w Szwajcarii.

      To moze dzialac u nas lepiej niz demokracja reprezentatywna, z naszymi
      dychawicznymi i skorumpowanymi elitami, na ktore liczyc nie mozna.
      • milygosc Re: Moja propozycja 3 22.05.05, 21:41
        Każde pokolenie samo musi wywalczyć sobie lepsze czasy w Polsce, burząc stary
        porządek np pomarańczowa rewolucja w Ukrainie.
      • wicurpix Re: Moja propozycja 2 22.05.05, 23:43
        Wtrącę się i powiem, że w Szwajcarii nadal jeszcze jest demokracja półpośrednia a nie bezpośrednia.
    • linke1 Re: Kaszana forever 22.05.05, 22:01
      oszolom.z.radia.maryja napisał:

      > Boże kochany! jak się to czyta to aż płakać sie chce! nawet nie jestem w
      > stanie doczytać do końca...tak bardzo to przeżywam...oto do czego
      > doprowadziła ta cała tzw transformacja ustrojowa
      ======================
      Prowadzona przez facecików w czarnych sukienkach,oszusta rydzyka i jemu
      podobnyc, oraz przez soliduraków, których to większość oszukanych nie tak dawno
      jeszcze wspirała, za namową katabasów i oczywiście oszusta rydzyka.
      A tak na marginesie oszołomku; to nieraz sobie myślę czy ten oszust dla którego,
      tak intenzywnie pracujesz na wszystkich forach, czy ci płaci prawdziwymi
      pieniądzmi?
    • milygosc Re: Kaszana forever 22.05.05, 22:02
      W byłych demoludach jakoś nie ma 19 % bezrobocia,mimo że nie mieli
      tzw "SOLIDARNOŚCI" pięknych haseł bohaterów na styropianie, gospodarstw
      rodzinnych, Papieża, Wałęsy itp
      Nikogo to nie zastanawia???
    • crescent Rozsądek 22.05.05, 23:18
      Cynizm niektórych wypowiedzi tutaj jest przerażający - zwłaszca w wypowiedziach
      typu: "Trzeba było się uczyć".
      Cóż, gdyby wszyscy byli wykształceni, to kto z tych magistrów i doktorów
      habilitowanych miałby ochotę pracować na taśmie, piec chleb, prowadzić tramwaj,
      sprzątać ulice, pielić marchewkę czy wywozić szambo??
      A to są prace koniecznie, bez których nasza rzeczywistość nie mogłaby istnieć, i
      ktoś to musi robić.
      Późno już, ale mam nadzieję, że wyrażam się jasno.
      • wicurpix Re: Rozsądek 22.05.05, 23:51
        Ależ rzemiosła również trzeba się uczyć. Wątpię aby przeciętny magister a tych jest coraz więcej był stanie upiec chleb. Tu wcale nie chodzi o zatrudnienie tylko szacunek do pracy i dalej szacunek dla drugiego człowieka. To o tym zapominają posłowie przekraczając progi sejmu.
    • joszix salceson everlasting 22.05.05, 23:55
      widze ze kolejny temat w ktorym kazdy ponad kazdym. w mysl powiedzenia: Nic na
      świecie nie jest tak sprawiedliwie rozdzielone jak rozum: każdy uważa,że ma go
      dosyc pozwole dadac cos od siebie.
      zatem do rzeczy. jakby to zle i tragicznie nie zabrzmialo by w tym kraju cos
      naprawde sie zmienilo- mysle w szczegolnosci o ludzkiej mentalnosci- do
      wladzy musi dojsc lepper ze swoja zaloga. po jakims czasie doprowadzi ten
      kraj do jeszcze gorszej ruiny(zreszta dobry teatr o tym byl 19 poludnik z
      grabowskim w roli glownej) i ludzie w koncu zrozumieja ze nie ma prostych
      recept i juz nikt na bialym koniu nie przyjedzie ich zbawic.


      • milygosc Re: salceson everlasting 23.05.05, 00:11
        Ani Lepper ani zbawca na białym koniu
        ja mam nadzieję w przmusowych standardach Unii Europejskiej mimo jej wad to
        Unia zmusza Polskę do polepszenia prawa, gospodarki i DAJE POMOC
        • wicurpix Re: salceson everlasting 23.05.05, 00:24
          Zanim ta pomoc nadejdzie co poniektórzy nie zdążą się nią nacieszyć. Ilu pokoleń potrzeba aby osiągnąć w Polsce poziom europejski? Nieważne bo i tak zawsze będziemy w tyle, zawsze!
          • skun2 Re: salceson everlasting 23.05.05, 03:33
            wg ostatnich prognoz za 45 lat doszusujemy do najbiedniejszych krajów UE.
            Niw wymyśliłem tego, przeczytałem, warunkiem ma być wzrost gospodarczy na
            wysokim poziomie.
            • ori77 Dlaczego Polacy nie lubia Polski... 23.05.05, 05:45
              Wracajac jednak do postawionego na forum pytania, to moja odpowiedz jest:
              ja tam bym Polske bardzo lubila, gdyby sie w niej dalo NORMALNIE zyc i
              pracowac. A poniewaz juz w PRL-u nie bardzo sie dalo, to dlatego mnie i
              milionow innych rodakow tam, niestety, nie ma i bardzo nad tym ubolewam.
              Uwazam bowiem, ze miejsce Polakow jest w Polsce, a nie na obczyznie, a juz na
              pewno nie na obczyznie niemieckiej!
    • sanda5 Re: Kaszana forever 23.05.05, 13:12
      Jestem porażona tym artykułem. Jestem porażona jego głęboką prawdą. I wcale nie
      zrzucam winy na transormację ustrojową... tylko zastanawiam się nad tym, co się
      z nami stało, że upragniona wolność ma tak gorzki smak? Co się z nami stało, że
      nie tworzymy społeczeństwa obywatelskiego, że nie obchodzą nas wybory, że na co
      dzień godzimy się z korupcją, że szacunek wzbudza cwaniak bo ma szmal, a
      uczciwy człowiek tylko wzgardliwy uśmieszek na ustach, że bez żenady wyłudzamy
      wszelkie możliwe zapomogi zabierając je prawdziwie potrzebującym, że tak
      naprawdę to rządzi nami szmal, że wolimy mieć niż być ... To mnie przeraża.
    • oszolom.z.radia.maryja wielu ludzi pracuje uczciwie-są wyzyskiw.i oszukiw 23.05.05, 18:07
      te biedne pracownice w hipermarketach...pracuja za 500 600 czy 700 zł...
      jak ja słyszę wziąźć się do roboty...zgoda ale nich pracdoawca będzie wzgl mnie
      uczciwy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka