Dodaj do ulubionych

Dziwny projekt Kasjanow

27.05.05, 20:35
A to dopiero wyszlo szydlo z worka: Putin = Jelczin. A to, co sie dzieje to
"jelcynowsko-putinowskiej pułapka oligarchicznego kapitalizmu i sterowanej
demokracji".

Putin to Jelczin, ten Jelczin, ktory jest w Rosji synonimem rokradania
panstwa, niszczenia podstaw jego bytu i rozbuchanej prywaty. Putin, ktory
wlasnie probuje ukrocic oligarchow dopuszczonych do zlobu przez Jeczina, ma
byc ich cichym poplecznikiem i razem z nimi rozkrada panstwo:

" Nie wszyscy i nie od razu dostrzegli, że "brygada" Putina w swej
nienasyconej pazerności okazała się wcale nie lepsza od "rodziny" jelcynowskiej".

No faktycznie nie wszyscy, ale autor nas, Bogu dzieki, oswieca. Putin -
zlodziej godny Jeczyna i na dokladke tkwiacy pod wspolna pierzyna zdrady
panstwa z Bierieziowskim:

"przez ostatnie pięć lat Bierezowski pełni za granicą funkcję najcenniejszego
agenta Putina, niestrudzenie próbując stanąć na czele każdej opozycji wobec
reżimu i tym samym natychmiast ją dyskredytując".

Kazdy dyskredytuje sie, jak potrafi. Gazety np. robia to drukujac ostatnie smieci.

"Lecz dziś konserwatywny establishment rosyjski na naszych oczach
błyskawicznie traci zaufanie do Putina. "

O, to napewno. Ale czy przymiotnik "konserwatywny" to wlasciwe okreslenie???


Obserwuj wątek
    • efg Re: Dziwny projekt Kasjanow 28.05.05, 09:59
      Jak by cię nie miało byc na pierwszym miejscu w dyskusji po takim artykule.
      Zaraz bedzie i naf-naf i wasylzly,i wszyskie psy obronne.
      A artykuł oddaje rzeczywistość dokładnie taką jak jest, dlatego "ad meritum" sie
      nie odnosze. Mozna by tylko dodać że Rosja putinowska to takie rosyjskie TKM !
      W zasadzie nie wiem poco czytasz te "śmietnikowa gazetę". Masz przeciez
      "Przeglad", "Trybunę" nawet "Nie". Przez internet mozesz czytac je nawet w
      Niemczech.

      PS. Jest w tym "smietnkiku" jeszcze kilka innych krótkich ale świetnych komentarzy.
      • eva15 Re: Dziwny projekt Kasjanow 28.05.05, 11:15
        czy to juz wszystko, co masz do powiedzenia na temat tego artykulu? A jest to
        propaganda wyjatkowo grubymi nicmi szyta. Zamiast krytykowac krytykujacych
        zajmij sie moze wyrabianiem sobie wlasnego pogladu na temat rzeczywistosci.
        • efg Nie dyskutuje bo nie mam nic do dodania 28.05.05, 13:27
          najwyzej to, że jest jednak demokracja w Rosji, w co zresztą nigdy nie
          wątpiłem, ale sytuacja mogła sie zmienić.
          Szanownym dyskutantom chciałem również zwrócic uwage ze dyskutujecie (prawie
          ciagle) z autorami rosyjskimi a nie polskimi, wiec adresatami waszych
          nieprzychylnych komentarzy nie moga byc Polacy.
          • 1b1r1m1t.von1ungern_1sternberg Tak... 30.05.05, 16:18
            To dobry artykul obrazujacy paniczne przegrupowania w oligarchicznych sitwach
            niszczacych Rosje...Mam duze watpliwosci czy wobec wzbierajacego gniewu
            JAKIKOLWIEK WARIANT MANIPULACJI SIE UDA...Ci glupcy pokazali przez ostatnie
            lata kompletne oceny niekompetencji i idiotyzmu doprowadzajac kraj do
            osamotnienia i izolacji...Zamiana pionka nic nie da...Trzeba sie odwolac do
            nowych sil nie zamieszanych w to bagno aby pchnac kraj naprzod...
      • kacap_z_moskwy Re: Dziwny projekt Kasjanow 28.05.05, 12:14
        Dlaczego psy?

        efg napisał:

        > Jak by cię nie miało byc na pierwszym miejscu w dyskusji po takim artykule.
        > Zaraz bedzie i naf-naf i wasylzly,i wszyskie psy obronne.
        • efg Użyłem słownictwa tych Panów 28.05.05, 13:18
          To oni uzywaja jej komuszej retoryki, "szczekac jak kundel", "wszelkiej masci",
          "karły polityczne", "bekarty " itd. Po prostu - NIE WYTRZYMAŁEM !
    • kacap_z_moskwy Re: Dziwny projekt Kasjanow 28.05.05, 12:12
      Wiesz Ewo, Kasjanow mi sie podobal wygladem, jak mowil (nie slowami, tylko ze
      robil to zawsze spokojnie). Ale jest powiazany z czeszcza co
      nazywamy "rodzina" - "semja". Rodzina - to corki Elcina, wnuczka (maz jej
      Deripaska, jeden z najwiekszych miliarderow rosyjskich), i dolaczonych do nich
      kilka kolegow. Odszedl od nich Abramowicz, wyzucajac Berezowskiego z Sibnefti.
      Ale to inna sprawa.

      Kasjanow wlasznie - "rodzina".

      A niedawno powiedzial - "... wroczilem nedawno z USA gdzie mi zaproponowano
      stac na droge demokracji..." Smieszne to. Wiec GW jusz robi zakaz. mamy nowego
      Jusza. Choc nie ma poparcza i 1% ludzi. Ah GW, GW...

      Ja napewno bym glosowal na nowo za Putina (tylko zeby polakom w oko!), ale
      nestety jusz koncowa kadencja. A zal! Beda muszeli w Polsce znalezc nowego
      wroga wszystkich polakow! A ilie sil jusz poszlo na Putina. A nic sie nie
      zmienia. Dlaczego? Moze cos robi w Rosji nie tak jak pisza w GW? Czy jest
      jednak inaczej?

      Zal mi, ze nie maja w Polsce prawdziwych reportazy z mego kraju. Zal, ze czagle
      to samo. Nudzi to. Bo pisza tylko to, co chca uslyszec. A jest calkiem inaczej.
      calkowicze. Ale te moje slowa sa tylko mala kapla srod moza czegos dla mnie
      niezrozumialnego. Bo nie tylko pisza bzdury (kiedy nawet nie chca poogladac w
      internet jak cos jest w rzeczywistoszczi), albo klamia. I to czesto. Po co?
      Tego nie wiem. Bo normalnych stosunkow na tym sie nie zbuduje. Zreszta jeszcze
      trzeba chcec tego. A nie pouczac czagle.

      Dlatego i Kasjanow, i reszta oszolomow, jak alkogolik Chakamada, nie sa nawet
      brani do uwagi. Sa inni ludzie. Ale GW nie moze o nich pisac. Bo jednak glosza
      rosyjska racje stanu. Choc i sa przecziw Putinowi. Dlatego nie widze tlumaczen
      z popularnych opozycyjnych gazet. Tylko z marginalnych. Znow dlaczego?

      Pszepraszam za bledy.
      • efg Nie dziwie sie ze chwalisz Putina. 28.05.05, 13:28
        • efg Re: Nie dziwie sie ze chwalisz Putina. 28.05.05, 13:39
          Bo stworzył takim ludziom jak ty niezłe perspektywy. I to ze stwarza ci iluzję
          państwa imperialnego,co tak kochasz. Cena tego może byc jednak za wysoka jak na
          aktualne wasze mozliwosci ekonomiczne i polityczne. Vide - choćby ostatnia
          rezolucja PE. Gwarantuje ci ze wasza propaganda spuści z tonu.

          PS. A co was przyjaciele tak przyciaga go tego forum GW - Niemców, Rosjan ? Ja
          nie mam nic przeciwko temu ale ciekawi mnie to zaintersowanie. My nie mamy
          pouczac Was, ale wy chcecie nas ? Dlaczego ?

          rusofil-antyimperialista
          • kacap_z_moskwy Re: Nie dziwie sie ze chwalisz Putina. 29.05.05, 02:41
            efg napisał:

            > Bo stworzył takim ludziom jak ty niezłe perspektywy.
            Wszystki stworzyli i robia wszystko sami. Moze oproc przyjaczeli Putina. Raczej
            Gorbaczow temu pomogl, jak zaczel 20 lat temu.

            >I to ze stwarza ci iluzję
            > państwa imperialnego,co tak kochasz.
            A co to takie - państwo imperialne. Moze to panstwo dbajace o swoje interesy?
            Bo jak chcemy spszedawac cos za cene wolnorynkowe - to jesteszmi
            imperealistami. Jak nie chcemy sprzedawac - to tez imperealistami jestesmy.
            Gdzie logika? To taki przyklad.

            >Cena tego może byc jednak za wysoka jak na
            > aktualne wasze mozliwosci ekonomiczne i polityczne. Vide - choćby ostatnia
            > rezolucja PE. Gwarantuje ci ze wasza propaganda spuści z tonu.

            Mozliwoszczi sa i duze i nie. Jak patrzec.

            I o jaka propogande chodzi? Znow, o dbanie interesow narodowych? I co da ta
            rezolucja lewakow? Muszimy upasc i prosic o wysokie wybaczenie? calowac w d...?
            Co to da?

            Tylko ze w Rosji znow beda lepej znac kto co wart.

            Rosznie gospodarka. Nie tylko z ropy, jak twerdza ludzie z zamknietymi oczami.
            Rosznie wymiana handlowa z Azja. To kerunek, ktory bardzo nie podobasie w EU.
            Bo zaczynajac od surowcow, ktorych na wszystkich nie starczy (a Rosja jusz
            buduje ruroczag do Nachodki, a Kazachstan w tym roku konczy swoj)i na koncu
            wymiana towarow, wzamiast kupowania w Europie.

            Polska tez straci. Jusz zapowiedziano export rosyjskiej ropy przez ruroczag
            kaspijski. A to znaczy, ze zmaleje tranzyt przez Polske. A dalej, jak zaczna na
            wschod sprzedawac wieksza ilosc zmaleje calkowicze. Z gazem to samo. No i co
            dalej. Komu sprzedawac? Tym co groza czagle, czy przyjaczelam?

            >
            > PS. A co was przyjaciele tak przyciaga go tego forum GW - Niemców, Rosjan ? Ja
            > nie mam nic przeciwko temu ale ciekawi mnie to zaintersowanie. My nie mamy
            > pouczac Was, ale wy chcecie nas ? Dlaczego ?

            Mnie, bo o wszystkich nie moge mowic, przyczaga mozliwosc napisania innej
            pozycji, niz sie wmawia. Taka moja zabawa. Bo macze tu info, jak za komuchow.
            To jest bee, wiec wszystko bedzie czarne, a inne jest super, i wszystko - biale
            (nawet naprzyklad mord dzieci, ktory GW probuje usprawedliwiac).

            Pszepraszam za bledy.
            • efg "Mord dzieci" ? Tego ci nie puscze płazem. 29.05.05, 16:00
              Pewie chodzi o Biesłan ? Kto i jak popiera ?
              Tu własnie jest NAJLEPSZY PRZYKŁAD że mówimy innymi jezykami (w sensie mentalnym)
              Po pierwsze - uzasadnij mi to co napisałeś.
              Bo ja osobiscie, na podstawie tego co widziałem w telewizji mysle to samo co
              napisała GW - mianowicie ze był tam totalny bardak, ze jakieś cholerne cywile
              zaczeli strzelanine. Że władza daje broń jakimś dupkom co by się najchetniej
              wzajemnie wystrzelali. I tyle. Ale jak was ktos skrytykuje, to wy zaraz musicie
              interlokutorowi przy...je..bać totalnie.
              A co do dzieci z Biesłanu i ich rodziców to wiem np. ze były na wypoczynku w
              Ustce nad Bałtykiem na zaproszenie władz tego miasta i zwykłych ludzi którzy
              dali pieniadze z własnej kieszeni. Ale o tym w rosyjskich mediach nikt nie
              napisał, bo po co ?
              • kacap_z_moskwy Re: "Mord dzieci" ? Tego ci nie puscze płazem. 30.05.05, 16:19
                efg napisał:

                > Pewie chodzi o Biesłan ? Kto i jak popiera ?
                > Tu własnie jest NAJLEPSZY PRZYKŁAD że mówimy innymi jezykami (w sensie
                mentalny
                > m)
                > Po pierwsze - uzasadnij mi to co napisałeś.
                > Bo ja osobiscie, na podstawie tego co widziałem w telewizji mysle to samo co
                > napisała GW - mianowicie ze był tam totalny bardak, ze jakieś cholerne cywile
                > zaczeli strzelanine. Że władza daje broń jakimś dupkom co by się najchetniej
                > wzajemnie wystrzelali. I tyle.

                A GW przy kazdym wspomneniu o Beslanie dodaje ze zgineli tam ludzie tylko
                dlatego ze zaczeli odbijac je. A kto zaczol? I jeszcze. Chyba zapomniano jak
                mowiono ze czi "aniolki" co przyszli do szkoly z gor zabijac, robia to bo nic
                im nie zostaje. Jak wzywano Federacje Rosyjska zeby wycofala sie ze wszystkiego
                i WTEDY tego nie bedzie. Ze czi mordercy maja "sluszna sprawe". A to ze dzieczi
                zabijaja to jak by nic.

                > Ale jak was ktos skrytykuje, to wy zaraz musicie
                > interlokutorowi przy...je..bać totalnie.

                Jak robia to slusznie - to sa wnioski. Jak tylko zeby kopnac - to wtedy albo
                sie nie zwraca uwagi, alo sa skutki tego. Wlasznie z nad Wisly czagle sa
                pouczania i rewizje czegos tam. Jak sa rewizje z historii - to do ZSRR prosze.
                Bo czagle to samo, codzienne. Co wtedy chcecze od nas? Zebys my kochali ze
                szczesca? Muszicze zrozumiec - ze mamy swoj kraj. podobasie to wam, czy nie.
                mamy swoja racje stanu, swoja historije, nie zaklamana, lecz swoja. Bo
                zaklamana mi sie wydaje wlasznie jest polska. I wtym nic nie udowodnimy sobie.
                Moge rozumiec o co wam chodzi, lecz zawsze dla mnie moj kraj bedzie lepszy. I
                dla Pana odwrotnie. A co do krytyki wszystkiego co mamy - no coz, taka jest
                polska narodowa choroba. Uzaleznienie od rusofobii. Co bys cie robili, jak by
                Rosji nie bylo?

                > A co do dzieci z Biesłanu i ich rodziców to wiem np. ze były na wypoczynku w
                > Ustce nad Bałtykiem na zaproszenie władz tego miasta i zwykłych ludzi którzy
                > dali pieniadze z własnej kieszeni. Ale o tym w rosyjskich mediach nikt nie
                > napisał, bo po co ?

                A Pan jest pewien ze nic nie pisali? Ja nie jestem. Nawet, zdradze tajemnice,
                widzialem w TV Baltyk. I dzieci na brzegu...
                • efg O, nawet pokazali, z jakim komentarzem ? 30.05.05, 21:09
                  Co dokładnie na ten temat pisała GW tego nie pamietam. Generalnie nie pisza o
                  Czeczenach "bandyci" (czasem tak - zalezy). My do tego słowa mamy stosunek
                  ostrożny, bo nasi partyzanci w czasie II wojny swiatowej i krótko po, to tez
                  byli "bandyci" i to o dziwo tak ich nazywali i Niemcy, i Armia Czerwona. Dlatego
                  u nas to słowo ma inną konotację. Używamy je tylko do przestepców pospolitych.
                  Ciekawe, że mieszkaniec Biesłanu, w telewizji też o tych terrorystach mówił
                  "bojcy", aż mnie to zdziwiło. To mówił ich wróg. Wiec sami ci ludzie zaplątani w
                  ten krwawy dramat czują złożoność sytuacji. Nie mówił "bandyci" tylko
                  "bojownicy", chociaz ja uważam taki atak, na dzieci, za wiecej niz bandycki, za
                  niegodny honorowego człowieka.
                  W Polsce w czasie II wojny, jedynym atakiem który mozna by uznać za
                  terrorystyczny, był zamach na Cafe Club. Niemiecka ludnośc cywilna spotykała sie
                  co najwyzej z pogardą lub w indywidualnych i rzadkich przypadkach wyrokiem
                  śmierci, ale wykonywanym na konkretnych ludziach. Była ustalona procedura
                  takich działań. Dla tego do dziś nie ma u nas atmosfery popierania terroryzmu.
                  Co do tzw. tła politycznego Biesłanu,uważam ze Biesłanu by nie było gdyby nie
                  było wojny w Czeczenii, co jest truizmem. I jak każdy Europejczyk mam prawo do
                  takiej wypowiedzi i nie jest to mieszanie sie w wewnetrzne sparawy Rosji,
                  tymbardziej ze jestescie np. w Radzie Europy i innych ciałach politycznych,
                  razem z Polską. Uważam że GW ma takie samo prawo, bo pisze dla mnie. To moja
                  gazeta. Gazeta mogła napisac że np. uważa ze czegoś takiego można by MOŻE
                  uniknąć gdyby zastosowano więcej rozwiazan politycznych niz siły. Co w tym
                  złego, popieranie terrorystów ? Nie tylko proponowanie innych rozwiazań.
                  Rusofobia, jak to fobia, tak jak Czeczenia, wszystko, każda choroba ma swoje
                  przyczyny, w medycynie znane nie zawsz (wiesz lepiej niż ja) w polityce -
                  tak.Czasem choroba znika po likwidacji przyczyny, choc nie zawsze - niestety.

                  No teraz "młynek"; to co piszesz ty...że nas pouczacie, ze każdy moze sobie
                  wybrać swoja droge, ze lepiej znamy historie od was... itd. jak to sie u nas
                  mówi "w kółko Macieju. Wybacz, ale przypomina mi kłótnie wyrostków na wiejskiej
                  zabawie w temacie "kto zaczął".
                  Ale chociaz napisałes:
                  . " Bo zaklamana mi sie wydaje wlasznie jest polska. I wtym nic nie udowodnimy
                  sobie.
                  > Moge rozumiec o co wam chodzi, lecz zawsze dla mnie moj kraj bedzie lepszy."

                  Bardzo cieszy mnie ze napisałes że "wydaje ci sie ". To juz postep pewien.
                  Drugie danie - tak, bedzie trudno. Kolejne zdanie, znowu mi sie podoba.


                  ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                  rusofil - antyimperialista
      • eva15 do "Kacapa z Moskwy" 28.05.05, 15:55
        Niedawno byl w radiu niemieckim bardzo ciekawy, dobrze udokumentowany program, o
        tym, ze NIE jest to mozliwe, aby dalo sie wciagnac Putina w defraudacje
        pieniedzy, lewe prywatyzacje i wywoz wielkiej kasy zagranice. Program
        poprzedzalo wielomiesieczne sledztwo dziennikarskie, ktore nie wykazalo powiazan
        w stylu "familia Jecina".

        Rozsmieszyl mnie wiec ten artykul "specjalisty" Piontkowskiego. Wiesz moze
        przypadkiem, co to to Moskiewskie Centrum Studiów Strategicznych? Nie
        zdziwilabym sie gdyby nalezalo do jakiejs zagranicznej fundacji.

        Co do Putina, to uwazam jako ekonomista, ze mieliscie szczescie, ja na waszym
        miejscu szykowalabym oddolne referendum narodowe w celu zmiany konstytucji i
        ilosci kadencji. Putin wyciaga Rosje bardzo szybko z jelcinowskiego bagna. Za
        Putina dlug zagraniczny Rosji stopnial, a jego splata ma oszalamiajace tempo,
        inflacja zostala silnie przyduszona, topnieje w oczach bezrobocie - w ciagu 6
        lat z niecalych 14% do nieco ponad 7%, rezerwy walutowe rosna blyskawicznie
        (akt. ok. 140 mrd $), inwestycje zagraniczne (razem ze spekulacyjnymi liczac)
        wyniosly ok. 80 mrd.$. No i najwazniejsze - Putin konczy, w tym roku bodaj,
        oddawac dlugi BS i MFW - czyli kompletnie uniezalezni Rosje od dyktatu tych
        instytucji.

        Dane makroekonomiczne sa wiec bardzo dobre. Watpie jednak czy przeklada sie to
        juz na poprawe zycia zwyklych ludzi. Ale z drugiej strony - nawet polska tv
        przyznala kilka dni temu, ze w Moskwie zyje 400.000 ludzi, ktorych dochod
        przekracza 10.000 DOLAROW (!!!) miesiecznie. To juz calkiem spora grupa. No ale
        to Moskwa, mysle, ze na prowincji jest nadal bardzo ciezko.

        Niemniej za Putina trend rozwoju idzie caly czas w gore. Dla was to szczescie,
        dla niektorych na Zachodzie to kleska - Rosja z glupim najlepiej przepitym
        przywodztwem, wyprzedajca za poldarmo swoje bogactwa naturalne - to bylby ten
        lepszy scenariusz. No ale: jeszcze sie taki nie narodzil, co by wszystkim dogodzil..

        Putin to prowokacja rowniez i dlatego, ze odnosi swoje sukcesy bez zachodnich
        doradcow. Jelcin cenil sobie opinie tych "specjalistow" i stosowal pilnie ich
        recepty...

        >Zal mi, ze nie maja w Polsce prawdziwych reportazy z mego kraju.

        No wlasnie, napisz cos czasem. Mysle, ze jest pare osob, ktore chetnie przeczytaja.

        • qso W TVP sa świetne "Szerokie Tory"" ale w Niemczech 28.05.05, 18:40
          to nie wiem co bys mogła ogladać. A Niemcy nic nie nadają ?
          • eva15 Re: W TVP sa świetne "Szerokie Tory"" ale w Niemc 29.05.05, 15:09
            qso napisał:

            > to nie wiem co bys mogła ogladać. A Niemcy nic nie nadają ?
            Niemcy duzo nadaja i sa to dobrze zrobione programy. Widzialam tez jeden odc.
            "Szerokich torow", o bezdomnych w Moskwie - bardzo ciekawy i dobry film.
            • efg No, bardzo lubimy -tzn. jak i moi znajomi. 29.05.05, 16:18
              kolega o nieładnym logo, myli sie mówiac że nie wiemy nic o Rosji. Prawda wielu
              dyskutantów na forum, to małolaty powielajacy jakieś stereotypy, ale ludzi
              starsi nie sa tacy niezorientowni i głupi. Poza tym, cóż, te fora to zbiorowisko
              ludzi poszukujacych jakis srodków ekspresjii, hi, trochę "czubków" sam sie do
              nich zaliczam, i z natury rzeczy nie jestesmy reprezentantami spoleczeństwa
              tylko jakimś jego wycinkiem, marginesem.
              Tytaj kazda dyskusja, chocby o gatunkach kanarków, urasta do rozmiarów groteski.
              Biedy wie był by ten socjolog ktory chciał by wyciagac z tego co tu przeczyta
              jakies wnioski.
              Wracając do polityki, Polska teraz płaci za zaangazowanie na Ukrainie, za wzrost
              pozycji po wejsciu do UE. Rosja musi odpowiedziec, musimy to przezyc i chyba
              przezyjemy, nie jest tak źle bo ja, patrzac tak "na oko" to bedac czesto w
              Belinie i okolicach to widzę zasadnicza róznice tylko w stanie budynków
              czynszowych, nawierzchni ulic i moze ekstrawagancji ubiorów młodziezy.
              (Polecam:"Made in Berlin", Potsdamerstrasse). To troche zart ale trawniki
              zaczynamy mieć podobne, samochody też.
        • kacap_z_moskwy Re: do "Kacapa z Moskwy" 29.05.05, 03:51
          Co za Centrum Strategiczne - nie znam.

          Da, i sam tekst do niczego.

          Wiesz, tak naprawde, Putin jest tez nie bialy i nie puszysty. Ale sie uwarza u
          nas, ze w tej chwili lepej on, niz ktos jeszcze ze znanych nami osob. Wszytkim
          sie nie podoba kult, co robia mu jego przyjaczele. Bo czi wlasznie maja co
          traczic. I probuja powiedziec jaki jest znakomity. Ale myszle, ze zmiana
          nastompi i bedzie nie gorsza. Po czeszczi wyminianych nazwizk w panstwowych
          mediach to moga byc - gubernator Krasnadarskogo kraja Tkaczow, Krasnojarskogo -
          Chloponin. Sa mlodzi i ambicyjni. Tez analitycy myszla o najlepszym
          przyjaczeliu Putina ministrowi obrony Iwanowi. A moze ktos inny?

          Myszle ze Putin nie jest i nie byl wrogiem Polski. Tak sie zlozylo, ze zawsze
          odpowiada na uderzenie. Sam tak powiedzial - "Jak bija - muszis odpowiedziec!"
          No i odpowiada.

          Co do Moskwy, to oczywiszcze sie rozni od calego kraju. Jak wszystkie nstolice
          na swiecze. No moze NY w USA nie jest stolica a podobny. Tez wielenarodowy i
          bogaty. No i mi sie wydaje ze jest owele wiecej 400.000 ludzi majace 10000$
          miesiecnie. To nie duza placa. Praktycznie wiekszosc moich znajomych ma od 5
          tys. A nie sa dla Moskwy bogaczi. Taka jest Moskwa. Tu kierowca autobusu ma od
          500-600$ i nikt nie chce pracowac za taka forse. Tylko kierowcy sa z Ukrainy
          czy Moldawii. A jak zyc, kiedy najtansze mieszkanie kosztuje kolo 55-60 tys $,
          ile trzeba zarabiac? Ale i w kraju potroche sie zmienia. W miastach jest lepej.
          Na wsi nie bardzo. Ale sie zmienia ku lepszemu. Co jusz dobze. Glownie brak
          jakiej kolwiek pracy zmienilsie brakiem ludzi do pracy. Potrochu to mienia
          zycze na prowincji. ludzie co jezza do Rosji to widza. Czi co czytaja tylko GW
          nie. No coz. Tak bywa. Zreszta i GW niekedy mnie przeraza i daje cos innego niz
          zwykle.

          Dzienkuje za slowa.

          Pzdr
          • eva15 Re: do "Kacapa z Moskwy" 29.05.05, 12:23
            kacap_z_moskwy napisał:

            > Wiesz, tak naprawde, Putin jest tez nie bialy i nie puszysty

            To napewno, ale nie mnie o tym wyrokowac. Az tak dobrze nie znam realiow
            rosysjkich, na odleglosc mozna jednoznacznie ocenic rozwoj makroekonomiczny - i
            wlasnie w tym zakresie oceniam Putina jako szczesliwy traf dla Rosji.

            > Wszytkim sie nie podoba kult, co robia mu jego przyjaczele. Bo czi wlasznie
            >maja co traczic. I probuja powiedziec jaki jest znakomity

            Czy rzeczywiscie "wszystkim " sie nie podoba? A moze glownie dobrze
            wyksztalconym i krytycznym ludziom? Mam wrazenie, ze tzw. zwykli ludzie maja
            sklonnosc do posiadania przywodcow, ktorych moga podziwiac i otaczac kultem. W
            jednych spoleczenstwach jest to silniejsze w innych, majacych stare
            demokratyczne tradycje, nieco slabsze.
            • widzek Re: do "Kacapa z Moskwy" 29.05.05, 13:11
              eva15 napisała:

              > kacap_z_moskwy napisał:
              >
              > > Wiesz, tak naprawde, Putin jest tez nie bialy i nie puszysty
              >
              > To napewno, ale nie mnie o tym wyrokowac. Az tak dobrze nie znam realiow ...

              no wlasnie. wielu forumowiczow nie zna realiow, ale nie chce sie do tego
              przyznac. chwala ci za to, ze piszesz szczerze. masz rtoche racji, ale wydaje
              mi sie ze duzo nie masz. przede wszystkim nic tak dobrze nie wplynelo na
              gospodarke rosji jak wysokie ceny ropy. a w tej sprawie zaslugi putina sa
              znikome. faktem jest, ze za putina zmieniono prawo, ktore umozliwialo
              obchodzenie mozliwosci placenia podatkow, co zabezpieczylo lepiej dochody
              budzetu i byc moze rozwiazaloby problemy tamtych lat, jak chociazby
              wielomiesieczne zaleglosci w wyplacaniu rent i emerytur. Jednak dzieki cenom
              ropy uporano sie z tym szybciej. no a putin zyskal wielu zwolennikow.
              jednak najwazniejsza przyczyna poparcia putina jest jego twarde stanowisko w
              sprawach czeczeni. malo kto w polsce zdaje sobie sprawe, ze czeczencow nie
              cierpi okolo 90% rosjan. a winni temu sa w duzej czesci sami czeczency, ktorzy
              za czasow jelcyna, jeszcze przed wojna, otwarcie gnebili i mordowali rosjan,
              ktorzy w czeczeni mieszkali. ja sam, w czasach przed atakiem wojsk rosyjskich
              na grozny, rozmawialem z wieloma rosjanami - uciekinierami z groznego, stanicy
              assinowskiej i paru innych miejscowosci. z urzednikami, dyrektorami firm, ale i
              ze zwyklymi pracownikami i kozakami mieszkajacymi po ichnich wsiach. i wiem, co
              sie tam wyprawialo. dlatego rosjanie sa odporni na apele obroncow praw
              czlowieka, bo pytaja ich, gdzie oni byli w tych latach, kiedy z okazji rozpadu
              zsrr, w samodzielnych juz panstwach i nawet w samej rosyjskiej federacji
              (kaukaz, tatarstan i inne czesci) jezdzono po ruskich jak po burej suce i nikt
              na swiecie nie bral ich w obrone.
              do tego jezeli dolozy sie wieloletnia propagande o najlepszym panstwie na
              swiecie i powszechna nieznajomosc innej historii niz w wersji sowieckiej, to
              powstanie taki koktajl, jaki wlasnie mamy.
              >
              > Czy rzeczywiscie "wszystkim " sie nie podoba? A moze glownie dobrze
              > wyksztalconym i krytycznym ludziom? Mam wrazenie, ze tzw. zwykli ludzie maja
              > sklonnosc do posiadania przywodcow, ktorych moga podziwiac i otaczac kultem. W
              > jednych spoleczenstwach jest to silniejsze w innych, majacych stare
              > demokratyczne tradycje, nieco slabsze

              a swoja droga, to rzeczywiscie, bardzo wielu rosjan chcialo silnego przywodcy,
              ktory zaprowadzi porzadek jak stalin, no i putin odpowiedzial na
              zapotrzebowanie urzadzajac igrzyska z chodorkowskim i jukos-em. tu masz swieta
              racje.
              • eva15 Re: do "Kacapa z Moskwy" 29.05.05, 15:06
                O oczywistych korzysciach Rosji plynacych z wysokich cen ropy pisalam juz
                naprawde kilkakrotnie. Ale pisalam i o tym, ze same ceny ropy, chocby i
                najwyzsze, poprawy wielkosci makroeknomicznych oraz dobrobytu NIE gwartantuja.
                I. na swiecie (przed Rosja) producentem ropy jest Arabia Saud.- a ta, mimo wys.
                cen ropy, nie wychodzi z dlugow i problemow ekonomicznych, bo jest ZLE
                kierowana. Nie same dochody, lecz ich DYSTRRYBUJCA decyduja ostatecznie o
                dobrobycie kraju.

                To, ze Rosja ma dzis ogromne dochody z ropy i gazu - to nie jest zasluga Putina,
                lecz posrednio USA (ceny rosna od rozpetania wojny w Iraku, choc ponoc mialo byc
                odwrotnie). Ale to, jak Rosja ta potezna kase uzytkuje, to juz zasluga Putina,
                ktory swietnie sobie radzi jako swiezo upieczony ekonomista, i to bez ani
                jednego amerykanskiego doradcy. Mozna ironicznie stwierdzic, ze Amerykanie swa
                obecnoscia w Iraku napedzili Putinowi kase, a swa nieobecnoscia jako doradcy
                przy rosyjskim rzadzie napedzili rozwoj wewnatrz kraju.

                Zgadzam sie z Toba jesli chodzi o Czeczenie. Znam troche Kaukaz z pobytow tam i
                mam jakis obraz tego, co sie tam wyprawia. Czeczency maja FATALNA opinie jako
                narod agresywny, plemienno-prymitywny i okrutny. Pod Jelcinem uzyskali oni na
                kilka lat pelna wolnosc i wykorzystali ja do wyrzynania sasiadow, grabiezy i
                porywania ludzi dla okupu. Narody sasiadujace z Czeczenia sa w wiekszosci
                (pomijam takich filozofow jak Saakaszwili w Gruzji) zadowolone z obecnosci
                rosyjskiej w Czeczeni. Dla Azerow Rosjanie w Czeczeni to gwarancja spokoju w
                okolicy Dagestanu, z ktorym oni granicza. Jesli wiec wlasni bracia-muzulmanie
                boja sie tego narodu, to uwazam, ze Polacy powinni sie troche pohamowac ze swym
                politycznie motywowanym wybielaniem Czeczencow i pognebianiem Rosjan. Bestialski
                mord na dzieciach w Bieslanie odbiera takiej walce o "wolnosc" wszelka
                legitymacje moralna.


            • kacap_z_moskwy Re: do Ewy 29.05.05, 15:56
              eva15 napisała:

              > Czy rzeczywiscie "wszystkim " sie nie podoba? A moze glownie dobrze
              > wyksztalconym i krytycznym ludziom? Mam wrazenie, ze tzw. zwykli ludzie maja
              > sklonnosc do posiadania przywodcow, ktorych moga podziwiac i otaczac kultem. W
              > jednych spoleczenstwach jest to silniejsze w innych, majacych stare
              > demokratyczne tradycje, nieco slabsze.

              Myszle ze troche nie masz racji. Ludzie dobrze pomietaja co to znaczy kult,
              nawet nie Stalina (bo to jusz dawno) a np. Gorbaczowa. I do czego to prowadzi.
              Dlatego nie podoba sie im ze za wszystko ma odpowiadac Putin. A te sie boi dac
              wladzy komus tam. Bo tak jest wychowany. Gdzies cos sie zdaza, to Putin musi
              tym zajmowac. A to nie prawidlowo. Zreszta, ze robi czesto kroki, o ktore mu
              nikt nic nie poradzil i wyglada glupio.

              Tu na forum, oczywiszcze ze go bronie. Bo jednak jest na czele mego panstwa.
              Ale uwarzam ze oproc osiagnec (o czym pisalas) ma i duzo klesk. I glownie, nie
              moze zbudowac normalnego systemu politycznego. Zmeniaja reguly gry co rocznie.
              Z drugej strony, "opozycja" jest do niczego. I przeczez nie muszi ja budowac
              sam. A opozycjoniszczi przyzwyczajeni do chojnych rzek pienedzy od oligarchow,
              teraz ich nie maja i czagle tylko placza. Bo jusz nie sa tym ostatnim
              potrzebni. I myszle ze jednak Putin muszial z pozycji silnego nie dobijac
              tej "opozycji", a pomoc im znalezc swoja droge do rozwoju. Tacy lapowkarzy jak
              Jawlinski (a mi wstyd ze kiedys glosowalem na nego) czy Niemcow odejda. Ale sa
              inni. I tym wladza musiala pomoc. Bo bez krytyki na nic nie jest warta.

              A tez o Kasjanowie. On naprawde ma duze dzienki za swoja prace na czele rzadu.
              I on wraz z Putinem zrobil to, co teraz przypisuja jedynie Putinowi. Napszyklad
              podatek o 13% lansowal wlasnie on. I jak sie okazalo slusznie!

              Co do ludzi wyksztalconych, oni teraz raczej sa zadowoleni. Bo jak napisal
              wyzej Pan efg, sytuacja dzisiejsza daje szanse na dobrobyt i dobra prace.
              Wlasznie tak. I skarza sie raczej czi bez wyksztalcenia. Bo chca tez dobrej
              pracy, a na wszystkich siedzenia w biuru nie starcza... Wiec jak zwykle winny
              jest Putin. Ale tez mu zawdzieczaja to co zaczeli miec. Dlatego, jak Putin
              jest - to dobze, jak ktos inny - to jeszcze nie wiadomo co bedzie, ludzie boja
              sie stracic tego co jusz maja. Taki paradoks.

              Ale ja uwazam, ze zawsze nowa krew lepej, niz stara. Zreszta ze komuchow jusz
              nie bedzie. Co mnie bawi.

              Pszepraszam za bledy.
              Pzdr

          • efg Jak biją....... 29.05.05, 16:20
            Prawda, tylko kto zaczął ? Wy powiecie ize my i vice versa. A kazdy czuje sie
            upowazniony do oddania.
        • bazyliszek_i_jego_pies Re: do "Kacapa z Moskwy" 29.05.05, 15:39
          eva15 napisała:

          > Niedawno byl w radiu niemieckim bardzo ciekawy, dobrze udokumentowany
          program, o
          > tym, ze NIE jest to mozliwe, aby dalo sie wciagnac Putina w defraudacje
          > pieniedzy, lewe prywatyzacje i wywoz wielkiej kasy zagranice. Program
          > poprzedzalo wielomiesieczne sledztwo dziennikarskie, ktore nie wykazalo
          powiazan w stylu "familia Jecina".


          trochę naiwna jesteś. Putin był "wiernym Rusłanem" Anatolija Sobczaka, którego
          lewe interesy przeszły do legendy:

          W 1990 roku Putin został doradcą Sobczaka, wówczas przwodniczącego rady
          miejskiej, do spraw łączności z zagranicą. W praktyce zajmował się gromadzeniem
          materiałów kompromitujących wrogów swego byłego profesora oraz rozkradaniem
          surowców z państwowych magazynów.
          W połowie 1990 roku grupa radnych pod kierownictwem Mariny Saljo i Jurija
          Gładkowa przeprowadziła śledztwo w sprawie nadużyń Putina. Putin zaproponował
          by za wydawanie licencji na wywóz zagranicę surowców i metali kolorowych z
          państwowych magazynów sprowadzić żywność do głodującego miasta. Metale
          sprzedano a żywność nigdy nie nadeszła. O milionowe nadużycia oskarżono Putina,
          ale komisja bezskutecznie domagała się od Sobczaka jego zdymisjonowania.


          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=24476537&a=24476573
          oczywiście on i jego wywodzaca się z bezpieki kamaryla nie działają tak
          bezczelnie jak Jelcyn. najlepszym posunięciem było pozbycie się paru
          zninawidzonych oligarchów, zwłaszcza tych, którzy mieli wpływy w mediach.
          dzięki temu można uniknąć zbędnego rozgłosu, a wszelką krytykę sprowadzić
          do "zemsty"...

          W połowie 1990 roku grupa radnych pod kierownictwem Mariny Saljo i Jurija
          Gładkowa przeprowadziła śledztwo w sprawie nadużyń Putina. Putin zaproponował
          by za wydawanie licencji na wywóz zagranicę surowców i metali kolorowych z
          państwowych magazynów sprowadzić żywność do głodującego miasta. Metale
          sprzedano a żywność nigdy nie nadeszła. O milionowe nadużycia oskarżono Putina,
          ale komisja bezskutecznie domagała się od Sobczaka jego zdymisjonowania.

          • eva15 Re: do "Kacapa z Moskwy" 29.05.05, 18:13
            Widze, ze lubisz polemizowac dla samej polemiki. W zadnym miejscu nie
            twierdzilam, ze Putin ma idealnie czyste rece, tyle, ze poruszamy sie na innym
            szczeblu abstrakcji:

            - Ja pisze, ze masowa grabiez panstwa i nieudolne nim kierowanie przez Jelcina i
            spolke doprowadzily do zalamania WSZYSTKICH wskaznikow makroekonomicznych
            (inflacja, zadluzenie, bezrobocie, zdechniecie konjunktiury, wreszcie kryzys
            finansowy). Takie totalne zalamanie panstwa jest wlasnie dowodem na korupcje,
            grabiez i nieudolnosc. Putin blyskawicznie (6 lat) wyprowadzil kraj na
            wzgledna prosta, co oczywiscie nie byloby mozliwe, gdyby tak kradl jak sjemia.

            To nie jest zadna naiwnosc, to sa twarde fakty makroekonomiczne, ktore ci kazdy
            instytut analiz, kazdy bank i kazda firma rankingowa potwierdzi - jesli wladza
            masowo kradnie, panstwo upada... Jesli zaczyna dbac o jego interes robi sie
            odwrotnie. I tyle sprawiedliwosci trzeba Putinowi oddac.

            Ty natomiast na to, ze Putin to kiedys cos zwinal, gdzies z jednego magazynu w
            jednym miescie calej wielkiej Rosji, bo mocarny Sobczak kradl, a slaby i wtedy
            nieznany jeszcze Putin nie postawil mu sie sam jeden, znaczy pewnie mu cos ze
            stolu panskiego skapnelo. Pewnie, pewnie, sluchy chodza.

            Podobno Putin juz jako dziecko podkradal mamie pieniadze z torebki,ten maly
            lobuziaczek. Niestety powazne zrodla nie upatruja w tym przyczyny upadku
            rosyjskiej gospodarki przed kilku laty, no ale od czego sa mniej powazne?

            • bazyliszek_i_jego_pies Re: do "Kacapa z Moskwy" 30.05.05, 00:09
              Ostatnie wydarzenia w Rosji i niektórych byłych republikach sowieckich każą
              zastanowić się nad zmianami w strukturze władzy w Rosji, aktualną polityka
              rosyjską i jej konsekwencjami dla dawnych członków imperium.

              Walka Putina z oligarchami, czyli komsomolcami lat 1980-tych wytypowanymi
              wówczas przez KGB i Wydział Gospodarki KC KPZS (w kompleksie wojskowo-
              przemysłowym - wpk przez GRU) do objęcia w posiadanie majątku partyjno-
              państwowego celem wprowadzenia kapitalizmu i podłączenia się do
              międzynarodowego podziału pracy (udział w globalizacji) by wyciągnąć Sowiety z
              technologicznego zacofania, zwłaszcza w przemyśle zbrojeniowym, nie jest
              jedynie zabiegiem socjotechnicznym podjętym z powodu zbliżających się wyborów,
              ale odzwierciedla rzeczywistą walkę o władzę. Klan nowopiterski czyli
              bezpieczniacy średniego szczebla ściągnięci przez Putina z Petersburga do
              Moskwy doszli do wniosku, iż eksperyment poszedł za daleko i czas przywrócić
              rosyjską normalność, tzn. władzę państwa czyli jego urzędników, a więc ich
              samych. Cóż się bowiem stało od czasu gdy młodzi funkcjonariusze otrzymali
              polecenie by bogacili się dla partii i w tym celu przydzielono im państwowe
              środki?

              Komsomolcy mieli jedynie nimi zarządzać, posiadać dobra, które powinni zwrócić
              partii-państwu w odpowiednim momencie. Partii zabrakło a państwo się skurczyło,
              co wraz ze sprzyjającym okresem prezydentury Jelcyna, ułatwiło już oligarchom
              usamodzielnienie się, zagarnięcie jeszcze większego majątku, przede wszystkim w
              sektorze surowcowym jako że Rosja nic innego cennego nie potrafi wyprodukować i
              co najważniejsze - dyktować warunki administracji państwowej. Bezpieka nie może
              przecież dopuścić by Rosją rządzili biznesmeni, którzy coraz częściej zaczęli
              też sięgać po władzę polityczną w prowincjach i tym samym podporządkowywali
              sobie administrację państwową. Żaden koncern nie może być bogatszy od państwa
              Putina, gdyż to ono - rządzone przez bezpiekę - ma być głównym właścicielem i
              dawcą dóbr. Takie jest tło ostatniego kryzysu wywołanego aresztowaniem
              Chodorkowskiego i rozbijaniem Jukosu.

              „Kto jeszcze nie siedzi powinien się zastanowić czym się zajmuje”
              - oświadczył zastępca prokuratora generalnego Władimir Kolesnikow. Nakreślił on
              plany państwa czyli kierownictwa resortów siłowych - tzw. siłowików - odnośnie
              sektora prywatnego. Jego zdaniem „renta gruntowa powinna powrócić do państwa”,
              które „powinno nią dysponować”. Bank Centralny przekształcił się w prywatny
              sklepik, daje kredyty i nie odpowiada za długi kraju - twierdzi dalej
              Kolesnikow i zapowiada, iż „Bank Centralny powinien stać się strukturą krajową”
              i zapewniać gospodarce pieniądze.

              Tę nową symbiozę między państwem i koncernami może symbolizować mianowanie
              nowym szefem administracji prezydenta, Dimitrija Miedwiediewa, byłego
              współprzewodniczącego rady dyrektorów Gazpromu i jednego z najbliższych
              współpracowników Putina.

              Nie wydaje się, by siłowicy chcieli powtórnie znacjonalizować gospodarkę na
              wzór ekonomii planowej ale chodzi raczej o jej pełne podporządkowanie polityce
              imperialnej realizowanej przez struktury państwowe. Oligarchowie mają wykonywać
              polecenia, siedzieć cicho i utrzymywać oligarchię polityczną. Jeśli taki
              scenariusz im się nie podoba, mogą oddać większość nagrabionego mienia i
              przenieść się za granicę, jak Roman Abramowicz (Sibneft), który sprzedał swój
              majątek i przeprowadził się do Anglii. Drugi po Chodorkowskim najbogatszy
              człowiek w Rosji, był członkiem „rodziny” Jelcyna i jego kasjerem. Posiadał
              niecałe 6 mld dolarów. Mogą też uciec jak Bieriezowski lub wspólnicy
              Chodorkowskiego: Leonid Newzlin były przewodniczący Rosyjskiego Kongresu
              Żydowskiego (8 proc. akcji Jukosu), który otrzymał już obywatelstwo Izraela i
              Władimir Dubow.

              Z dawnych potężnych klanów epoki jelcynowskiej najpierw wyeliminowano byłego
              premiera Wiktora Czernomyrdina z Gazpromu, a z odejściem szefa administracji
              prezydenta Aleksandra Wołoszyna (dawna „rodzina”) nastąpił upadek klanu
              starokremlowskiego. Pozostał jeszcze klan „staropiterski” liberałów Anatolija
              Czubajs i Wiktora Niemcowa, który właśnie nie dostał się nawet do Dumy.

              Dodatkowym elementem jest żydowskie pochodzenie największych oligarchów
              biznesowych. Takim ludziom powierzano pieniądze i zadanie budowania prywatnych
              konsorcjów, ponieważ dzięki swemu pochodzeniu mieli ułatwione kontakty z
              Zachodem, mogli więc skuteczniej modernizować Rosję i wprowadzić ją do
              międzynarodowego podziału pracy. Teraz ten aspekt można będzie wykorzystać
              przeciwko nim, zyskując dodatkowe poparcie społeczne.

              Podporządkowane powtórnie państwu koncerny oligarchiczne, obok mafii, staną się
              przedłużeniem służb specjalnych w ich polityce kontroli obszaru postsowieckiego
              i wiązania z Rosją tamtejszych elit politycznych.

              Przykładowo, kierowane przez Czubajsa Zjednoczone Systemy Energetyczne - RAO
              JES założyły razem z Interpipe Wiktora Pinczuka i Energeticzeskim Standartem
              Konstantina Hryhoryszyna spółkę Energostandart, w której każdy z nich posiada
              1/3 udziałów. Z kolei Energostandart wykupił od 16 do 100 proc. udziałów w 10
              obwodowych zakładach energetycznych na Ukrainie. Operacja ma być zakończona do
              maja 2004 r., a więc przed wyborami prezydenckimi na Ukrainie. W ten sposób
              Rosja będzie kontrolowała 1/3 dostaw prądu dla tego kraju. Wystarczy już tylko
              usunąć Czubajsa, o czym w Dumie mówi się otwarcie po aresztowaniu
              Chodorkowskiego i przywrócić kontrolę siłowików nad RAO JES.

              Energostandart przypieczętuje powiązania ukraińskiej elity władzy z Rosją za
              pomocą wspólnoty interesów. Wiktor Pinczuk jest bowiem zięciem prezydenta
              Kuczmy i jednym z szefów oligarchicznej partii „Trudowa Ukraina”, a Interpipe
              produkuje rury dla ropo- i gazo- ciągów. Pinczuk był zwolennikiem wykorzystania
              rurociągu Brody-Odessa do transportu ropy rosyjskiej do Odessy. Jego związki z
              rosyjska grupą finansową Alfa - udziałowcem Tiumeńskiej Naftowej Kompanii -
              potwierdza fakt mianowania prezesem Interpipu byłego wiceprezesa banku Alfa,
              Jewgenija Bernsteina. Hryhoryszyn natomiast, do 2001 roku związany z
              prorosyjskim klanem kijowskim Wiktora Medwedczuka, obecnie jest partnerem
              Rinata Achmetowa, stojącego za premierem Janukowyczem szefem klanu donieckiego.
              Hryhoryszyn, obywatel rosyjski, jeden z kierowników konsorcjum „Metalurhija”
              (zakłady metalurgiczne, „Połtawenerho” i bank „Zeus”) oraz razem z Lewonem i
              Ołeksandrem Wartanianami kierownik funduszu inwestycyjnego „Court Holding”,
              reprezentuje też na Ukrainie rosyjskie towarzystwo „Sozidanije”, które posiada
              kontrolne pakiety akcji największych zakładów ukraińskich.

              • eva15 ruskie dzikusy a oswiecenie wg. Sorosa 30.05.05, 01:56
                Bazyliszek, gdzie ty ladujesz swoje akumulatory??. Mozna pozazdroscic napiecia..
                Stawiam na jakas zachodnia fundacje typu spoleczenstwo otwarte Sorosa
                (Batory??)Wszystkie kwiatki z twojej laczki sa sliczne-demokratyczne,
                podam tylko kilka dla przykladu, na calosc sil mi zbraklo po nocy:

                >usamodzielnienie się, zagarnięcie jeszcze większego majątku, przede wszystkim w
                > sektorze surowcowym jako że Rosja nic innego cennego nie potrafi wyprodukować

                No tak miec, wyprodukowac i sprzedac surowce to hanba i cywilizacyjny uwiad
                starczy. Przeciez mozna wyprodukowac i sprzedac (za grosze ) rzesze
                niepotrzebnych nikomu ludzi, ktorzy we wlasnym kraju lub jeszcze lepiej na
                Zachodzie zamknieci w kontenerach i piwnicach za glodowe stawki dzienne
                odciazaja rodzima gospodarke i wskazniki bezrobocia. "Ruskie" duzo sie jeszcze
                od Polski moga uczyc. Dziady glupie, podczas gdy w Polsce bezrobocie osiaga
                dumne 19% to u nich, prymitywow tylko 7%, i zredukowalo sie przez ostatnie 6 lat
                o polowe. Dzikusy jedne wysylaja w swiat rope po zawrotnie wysokich cenach,
                zamiast za poldarmo Iwana i Marusie do
                niemieckiej/angielskiej/amerykanskiej/francuskiej piwnicy wolnorynkowego
                kapitalizmu.

                "Żaden koncern nie może być bogatszy od państwa Putina, gdyż to ono - rządzone
                przez bezpiekę - ma być głównym właścicielem i dawcą dóbr. Takie jest tło
                ostatniego kryzysu wywołanego aresztowaniem Chodorkowskiego i rozbijaniem Jukosu."

                Dokladnie tak, bo dzikusy z nagla (w przeciwienstwie do Polski) zaczely kumac
                pod Putinem demokracje. A w normalnie funkcjonujacym demokratycznym kraju zaden
                koncern nie posiadajacy wszak demokratycznej legitymacji wyborczej NIE powinien
                byc potezniejszy/bogatszy niz suweren (narod), tudziez jego demokratycznie
                wybrany przedstawiciel(panstwo/rzad). Chlopie, gdzie cie uczono, czym jest
                demokracja?? W Iraku, czy w Uzbekistanie? W ramach praktyk dla naiwnach tzw.
                high potentials?

                > Bank Centralny przekształcił się w prywatny sklepik, daje kredyty i nie
                >odpowiada za długi kraju

                A w domu wszyscy zdrowi? Chodzi ci o ten sam bank centralny, ktory w
                blyskawiczym czasie, przedterminowo splaca rosyjskie dlugi i gromadzi ogromne
                rezerwy walutowe (ca. 140 mrd. $)?

                Abramowicz, a propos abberacji psychicznych, jest nadal w laskach i nigdzie nie
                uciekl (jak narazie). Bieriezowski juz od lat juz wielu jest poza Rosja.

                Powoli nic mnie juz w Polsce nie dziwi. Na takim gruncie czas na Leppera,
                Giertychy, Kaczory i inne oszolomy. Te przynajmniej zrobia zachodnim fundacjom
                wbrew, i bedzie wesolo, skoro nie moze byc madrze.
                • bazyliszek_i_jego_pies cóż... 30.05.05, 03:32
                  cóż, pewnie się nie dogadamy, więc napisze tylko pare zdań i fnito.
                  niektórzy wciąż zyją w świecie konfrontacji USA - Rosja. wtedy łatwo o
                  entuzjazm wobec Putina i nawet FSB okazuje się najlepszym gospodarzem. dla
                  naiwnych, po epoce Jelcyna, nie trzeba było wiele. walnąć w stół, zamknąć pare
                  osób i tyle. dzięki temu w Rosji nastąpiło coś, o czym marzy każda grupa
                  trzymająca władze - utożsamienie jej interesów z interesem państwowym.
                  zabawne, że piszesz o interesach narodu, gdy w Rosji mimo tak korzystnych
                  wskaźników ekonomicznych sytuacja całego sektora socjalnego, od opieki
                  zdrowotnej poczynając, praktycznie nie uległa w ciągu ostatnich lat żadnej
                  poprawie. podobnie jak kwestia infrastruktury państwa, która się sypie (linie
                  przesyłowe energii, gazociągi i wodociągi etc.). ale przecież nie po
                  to "siłowiki", zwane również "klanem piterskim" szły do władzy, by teraz
                  wydawać pieniądze na takie bezsensowne "reformowanie państwa". najważniejsza
                  jest administracja, wojsko, MSW. tam są swoi i czekają na konfitury.
                  niestety apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc po paru latach konieczne jest
                  zamknięcie kilku osób, których firmy (i zyski) przejdą pod kontrolę państwa,
                  czyli swoich (takie TKM w wydaniu FSB). a i dodatkowe punkty w rankingach się
                  przydadzą...

                  ten tekst napisał mój wykładowca z Uniwerku, który od końca lat 80. zajmuje się
                  służbami specjalnymi w krajach dziś postkomunistycznych. a szczególnie ich
                  powiązaniami biznesowymi. jest przyjacielem pani Staniszkis, wraz z którą od
                  lat krytykuje sposoby transformacji w państwach byłego bloku, w tym Polski. na
                  samo wspomnienie o fundacji Batorego (oraz tzw. środowiska "GW") dostawał
                  szału - kiedyś ktoś się pochwalił, że był na spotkaniu w tejże fundacji w
                  sprawie Ukrainy (listopad 2004) musiał wysłuchać półgodzinnej litanii na temat
                  jaka to strata czasu i jakimi ignorantami są ludzie tam pracujący.
                  tekst nie jest zbyt aktualny, to co mówił na zajęciach o ekipie Putina i
                  metodach postbezpieczniackiego kapitalizmu było znacznie bardziej na czasie i
                  ciekawsze. w dużej mierze zbieżne z tym co pisze np. Staniszkis w
                  swoim "Postkomunizmie"...

                  ps. Abramowicz w łaskach? chyba żartujesz...
                  • kacap_z_moskwy Abramowicz zostaje gubernatorem 30.05.05, 16:35
                    bazyliszek_i_jego_pies napisał:
                    > ps. Abramowicz w łaskach? chyba żartujesz...

                    Abram zostanie mianowany na gubernatora Czukotki dalej, jak konczy kadencje.
                    Prtzedwczoraj pokazywali jak spotkal sie z Putinem i milo rozmawiali.

                    Abram nic nie sprzedal w Rosji swego. Sprzedal udzial w Rusalu Deripaske, bo to
                    nie jego biznes. A Sibneft jak jest jego - tak i jest. Oproc tego ma duzo co
                    jeszcze. I bardzo czesto mjest w Moskwie. Buduje tu naprzyklad potezny szpital.

                    Zamiast pisac niekedy rozne rzeczy, moze troche przed tym poczytac.

                    Pszepraszam za bledy.
                    • bazyliszek_i_jego_pies Re: Abramowicz zostaje gubernatorem 30.05.05, 18:48
                      między łaską, a niełaską jest duże pole do popisu...
                      Putin mianował praktycznie wszystkich gubernatorów wybranych w wyborach.
                      niektórzy zresztą sami podali się do dymisji, by zamiast mandatu wyborczego
                      zostać "mianowańcami". w systemie, w ktorym zniesiono wybory bezpośrednie
                      gubernator to już tylko figurant Kremla. to, że Roman jest "mianowańcem", a nie
                      wybranym w wyborach jest dla Wowy o wiele wygodniejsze - teraz mozna go będzie
                      odwołać w najbardziej dogodnym momencie bez oglądania się na cokolwiek.
                      Abramowicz spada w notowaniach w dół, a jego lot spowalnia jedynie afera
                      Jukowsu. "siłowiki" muszą najpierw połknąć majątek Chodorkowskiego, by dobrać
                      się do Romana. na razie wszyscu więc się uśmiechają i robią dobrą minę do złej
                      gry, a Abramowicz już od dawna wyprzedaje majątek i przenosi majątek z granicę.
                      od 2003 roku stara się schodzić z oczu Putinowi. po tym jak został gubernatorem
                      Czukotki sprzedał swoje aktywa (m.in. udziały w kompanii Sibnieft, Rosyjskim
                      Aluminium i telewizji ORT) zarejestrowanemu w Wielkiej Brytanii holdingowi
                      Millhouse Capital. oczywiście to tylko pozorne działanie, bo kontroluje
                      Millhouse Capital i za jego pośrednictwem dalej robi interesy. jeszcze
                      aktywniej wyprzedawał w roku 2004:
                      www.redragon.ru/rosja/news/2003/09_24_9.html
                  • eva15 Re: cóż... 30.05.05, 20:45
                    Bazyliszku, sorry ale to naiwnosc, co ty piszesz i po czesci rowniez to, co
                    prof. Staniszkis sadzi (znam troche jej poglady). Zgodzic sie moge czesciowo:
                    faktem jest, ze ze tzw. komuna zawlaszczyla wiele oraz oplotla swymi mackami
                    postkomunistyczne rzady. Wszystko prawda - ale naiwnosc zaczyna sie najpozniej
                    wowczas, gdy dyskusja dotyczy surowcow strategicznych, zloz nat. itd. czyli
                    bardziej problemow Rosji, bo to ona je (zloza) ma.

                    Zarzuty splecenia interesow rzadu z tym przemyslem sa NAIWNE. Przem. wydobywczy
                    i energetyczny to z natury rzeczy "economy of scale" o ogromnych, miliardowych
                    nakladach i inwestycjach - juz samo to wymaga koncentracji wladzy i srodkow. Te
                    branze nie sa podatne na rozmiary srednie lub male firm oraz na demokratyczne
                    stosunki. Ponadto, poniewaz sa to dziedziny o strategicznym znaczeniu dla "byc
                    albo nie byc" panstwa - splot wladzy rzadzacej z tymi firmami jest praktycznie
                    nie tylko nie do unikniecia, ale wrecz do pewnego stopnia konieczny.

                    Zamiast oburzac sie na te rosyjskie "nieczyste" zwiazki wladzy z kapitalem
                    naftowym/wydobywczym wystarczy popatrzec na rzad amerykanski i na jego sklad.
                    Wszyscy prawie pochodza z przemyslu naftowego. I co? I nic. To prof. Staniszkis
                    nie wadzi, tam demokracja jest pelna, czysta i przejrzysta.

                    Mysle, ze wszyscy byliby dopiero wtedy zadowoleni, gdyby rzeczywiscie
                    Chodorkowskiemu sie udalo przekazac rosyjskie zloza "demokratycznie"
                    zorganizowanym US- koncernom. Wtedy Putin nie bylby beee,i nie byloby
                    "postbezpieczniackiego kapitalizmu", tej najwiekszej gangreny jaka ponoc toczy
                    Rosje. Bylby ten "jedyny prawdziwy", a wywlaszczony narod jezdzilby na sachsy za
                    chlebem spiewajac radosnie amerykanskie piosenki o wolnosci i demokracji.

                    Co do sytuacji gosp. - wskazniki makro poprawily sie dopiero za Putina a to nie
                    w ciagu 2-3 tygodni, nie oczekuj wiec cudu przez raptem 6 tylko lat, bo zmiany i
                    tak sa ogromne. Rowniez po czesci i dla zwyklych ludzi- jesli sie nie myle Putin
                    w przeciwienstwie do swego poprzednika wyplaca przynajmniej pensje, renty i
                    emerytury. Przedtem roznie bywalo. Co do infrastruktury - spojrz dla porownania
                    na polska (np.drogi) po 15 latach (nie 6) intesywnej transformacji z pomoca
                    hordy zach. ekspertow, funduszy przedakcesyjnych, itd...



                    • bazyliszek_i_jego_pies Re: cóż... 31.05.05, 00:04
                      w sprawie amerykańskich elit i władzy się nie wypowiadam. a co do tej dziwnej
                      mieszaniny postkomunistów i postbezpieki z kapitalizmem to po tych zajęciach,
                      na których omawialiśmy poszczególne kraje Europy Środkowo-Wschodniej (po
                      partiach i nazwiskach) mam dosyć ponury obraz. to dotyczy praktycznie
                      wszystkich krajów, od Rumunii poczynając na Rosji kończąc. ja wcale nie jestem
                      jakimś radykalnym "lustratorem", ale skala układów jest zasmucająca. a wzajemne
                      powiązania, kolesiowatość etc. to niestety gwarancja statud quo. bez względu na
                      to skąd się wywodzą "elity".
                      najgorzej zaś to wygląda właśnie w Rosji, bo tylko tam do władzy doszedł
                      bezpośrednio człowiek bezpieki, instytucji z zasady promującej wierność i
                      podległość oraz, zwłaszcza w przypadku służb byłego ZSRR, przekonanej o tym
                      że "tylko my umiemy rządzić". jeśli będziesz miała czas możesz sprawdzić parę
                      nazwisk byłych bezpieczniaków. to sa własnie koledzy Wowy, którzy na początku
                      lat 90. "przeszli do gospodarki". sa wśród nich zarówno ci, którzy robili
                      karierę za Jelcyna, jak i ci, którzy doszli do głosu dopiero za Putina. ich
                      stopień powiązań z Putinem jest różny, często zmieniali zajęcie przechodząc od
                      biznesu, do administracji państwowej lub regionalnej, firm państwowych,
                      koncernów energetycznych, agencji rzadowych etc. niektórzy zresztą umieją
                      łączyć pare funkcji. są to np. znany ci na pewno Siergiej Iwanow, Mikołaj
                      Kosow, Aleksandr Lebiediew, Nikołaj Tokariew, Andriej Kostin, Walentyn Makarow,
                      Władimir Jakuszyn, Grigorij Rapota, Anatolij Krasikow, Władimir Czernow,
                      Jewgienij Murow, Siergiej Czemiezow, Arkadij Kurszyn, Siergiej lebiediew, Igor
                      Morozow, Georgij Pietrow, Siergiej Babkin, Arkadij Jewstawiew, Władimir
                      Mieńszczykow, Igor Sieczyn, Wiaczesław Uszakow.
                      ufff... wystarczy.
                      pozdr.

                      ps. co do Polski, to masz dużo racji. ale z drugiej strony powiem ci, że dla
                      moich znajomych z byłego ZSRR jesteśmy raczej "krajem sukcesu". oczywiście to
                      rzecz względna, ale jednak wynikająca z ich perspktywy...
    • herr7 Biedny Kasjanow 29.05.05, 09:24
      Jakiś czas temu Kasjanow wystąpił z podobnymi tezami w Londynie na spotkaniu
      inwestorów starając się ich jak tylko można zniechęcić do inwestowania w Rosji
      i opowiadając o tym jaki to Putin jest diaboliczny. Publiczność słuchała i ze
      zdziwienia wybałuszała oczy, gdyż jakby nie było mówił to człowiek który
      jeszcze rok temu był premierem rosyjskiego rządu i z konieczności musiał
      ponosić odpowiedzialność za "ochydne" poczynania władz rosyjskich.
      Taki poziom reprezentuje opozycja w Rosji. To wszystko są ludzie o poparciu 1-
      2%.
      To całe ujadanie na Rosję ma też dla tego kraju dobre strony- pokazuje ono
      Rosjanom, że ich kraj ma wrogów a to pozwala się Rosjanom konsolidować wokół
      wspólnych spraw.
      Rosja przeszła przez okres tragicznie złych rządów i przy wszystkich
      zastrzeżeniach do Putina nikt o zdrowych zmysłach nie może żałować ery
      Gorbaczowa czy Jelcyna. Ale to osłabienie Rosji miało swoje skutki, ktore
      trwają do dziś- Rosja została poddana bezprecedensowej grabieży ze strony
      międzynarodowego złodziejstwa i musi się nadal borykać z tego skutkami. Stąd
      wszelkie spiski, pomarańczowe rewolucje itp.

      Gazeta Wyborcza promuje wszędzie gdzie może "liberalną demokracje". To taki
      system, gdzie państwo jest słabe, a urzędnik może być zwolniony z pracy po
      artykule gazety, nawet wtedy gdy owa gazeta się myli. Wszechwładza
      (skorumpowanej) "czwartej" władzy oznacza w praktyce władzę obcych sił, które
      kontrolują media a zarazem słabość władzy pochodzącej z wyboru. Jest to w sumie
      stan przypominający sytuację w Polsce w XVIII w, gdzie wrogie państwa
      kształtowały politykę Polski wykorzystując panujące tutaj anachroniczne
      przekonania o "wolności" szlacheckiej bez wynikąjących z tego obowiązków
      względem kraju. Skutkiem słabego państwa, gdzie dominuje prywata jest kryzys
      finansów publicznych, załamanie się systemu ubezpieczeń i bezrobocie będące
      wynikiem słabości gospodarki. To są zapewne przyczyny ujadania GW na putinowską
      Rosję, gdyż jeżeli tak dalej pójdzie to Polacy będą niedługo ustawiać się w
      kolejce po rosyjską wizę, żeby wyjechać do Rosji na saksy, gdyż na Zachodzie
      ich nie chcą.
    • bazyliszek_i_jego_pies Dymisja za niedomyślność 29.05.05, 15:45
      Na trzy tygodnie przed swoim ponownym wyborem prezydent zdymisjonował rząd
      Michaiła Kasjanowa, należącego jeszcze do ludzi Wołoszyna czyli tzw. Familii
      Jelcyna. Jest kilka wersji przyczyn odejścia Kasjanowa. Jedna z nich mówi, że
      premier zbytnio opierał się na ludziach byłego wicepremiera Masliukowa i
      premiera Primakowa, którzy wchodzili w konflikt interesów z „siłowikami”.
      Według bliskiej tej hipotezie interpretacji przedstawiciele „siłowików” w
      osobach generalnego prokuratora Władimira Ustinowa i zastępców szefa
      administracji Kremla Igora Sieczina oraz Wiktora Iwanowa wysłali rosyjskiego
      Rywina do Kasjanowa z „sugestią” by wziął pod uwagę interesy ich mocodawców
      przy tegorocznej prywatyzacji (1,2 mld dolarów). Chciano po prostu dogadać się
      jeszcze przed wyborami. Premier miał otrzymać listę konkretnych obiektów, na
      której znalazły się m. in. linie lotnicze, port w Archangielsku, przewozy
      statkami po rzece Moskwie, jakimi byli zainteresowani „siłowicy”. Kasjanow
      podobno „nie zrozumiał” o co chodzi, więc Sieczin i Iwnow poradzili Putinowi
      pozbyć się Kasjanowa i ten przestał być premierem niczym minister prywatyzacji
      w III RP.

      Po dymisji Kasjanowa prokuratura wszczęła sprawę przeciw Malinowi, prezesowi
      Rosyjskiego Funduszu Majątku Federalnego, instytucji zajmującej się sprzedażą
      majątku państwowego. Malin został na czas śledztwa zawieszony, a działalność
      Funduszu sparaliżowana. I o to właśnie chodziło - teraz będzie łatwiej kraść.

      republika.pl/darski1/rosja/premier.htm
      • justyn3 Wersji może być i więcej 29.05.05, 18:38
        problem tylko, która jest prawdziwa. Bywa że żadna. Problem złodziejstwa, które
        jest dokonywany przez obecny obóz władzy w Rosji nie jest nowy. Trudniej jest
        jednak wskazać kto na rządach Putina zyskał, czyli stał się wielkim oligarchą
        zaczynjąc od posady taksówkarza czy sprzedawcy komputerów na bazarze. Tak więc
        możesz napisac jeszcze kilka innych wersji, za każdym razem wymieniając jakieś
        nazwiska, tylko jak to udowdnić skoro większe niż Ty tuzy i to w samej Rosji się
        nad tym głowią. Wiązałbym dymisję Kasjanowa z dymisją Wołoszyna - obaj wywodzili
        się z jelcynowskiej Familii i to chyba był wystarczający powoód żeby się ich
        pozbyć.
        • bazyliszek_i_jego_pies Re: Wersji może być i więcej 30.05.05, 00:11
          dużo prawdy w tym co piszesz. Putin nie jest taki głupi, nie działa tak
          bezczelnie...
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=24443177&a=24504846
    • maciej48 Marzenie Rosjan 31.05.05, 17:24
      to kilo słoniny i litr gorzły, a nie wychodzenie z pułapek i to im Carputin
      zapewnia, reszta jest milczeniem lub Katyniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka