Polska też dla gejów

09.06.05, 20:57
Warszawa wybrala Kaczora, moim glosem również. Ty byles zapewne kolego
przeciw. Poparlem go m.in. dlatego że wiedzialem, że wystąpi przeciw takim
chorym projektom jak wasz. Byc może niedoskonale wlaściwości demokracji
powodują, że winienes sie podporządkować woli wiekszosci. Nikt ci nie zabrania
wyrazania swych sklonnosci w zaciszu prywatnosci. To sprawa intymna i
prywatna. Ale nie pchaj się z tym na widok publiczny. Poki co macie zakaz
administracyjny wydany przez legalnego prezydenta miasta. Postarajcie sie
wygrac nastepne wybory, wtedy z bolem serca, ale szanujac wyroki demokracji
przyjme do wiadomosci co posatnowi. Poki co ty szanuj demokracje.
    • tjarym Re: Polska też dla gejów 09.06.05, 21:09
      jak slysze ze bycie gejem to sprawa prywatna do uprawiania w 'domowym
      zaciszu'to krew mnie zalewa. heteroseksualizm nie jset sprawa prywatna bo na
      jego podstawie heterycy otrzymuja przywileje w przestrzeni publicznej'np
      malzenstwa'. homoseksualizm nie jest sprawa prywatna jeeli geje sa
      dyskryminowani za homoseksualizm w przestrzeni publicznej. i do tego jeszcze
      kosciol katolicki ktory mowi o 'slusznej' sic! dyskryminacji homoseksualistow.
      w polsce zaczyna brakowac powietrza a co bedzie po wyborach
      • ethebor Re: Polska też dla gejów 09.06.05, 21:20
        tjarym napisał:
        heteroseksualizm nie jset sprawa prywatna bo na
        > jego podstawie heterycy otrzymuja przywileje w przestrzeni publicznej'np
        > malzenstwa'.
        homoseksualizm nie jest sprawa prywatna jeeli geje sa
        > dyskryminowani za homoseksualizm w przestrzeni publicznej.
        Sama natura uprzywilejowala. I kultura europejska (jesli kiedys cos bylo z
        homoseksualizmem to byla to najwyzej toleracja dla dziwnosci, a nie afirmacja).
        I slusznie bo w dzisiejszym spoleczesntwie potrzebni sa ludzie chcacy zawrzec
        malzenstow i wychowac dzieci. Nie tylko, ale miedzy innymi dzieki podobnym
        paradom staja sie powoli mniejszoscia.
        i do tego jeszcze

        > kosciol katolicki ktory mowi o 'slusznej' sic! dyskryminacji homoseksualistow.
        Kosciol katolicki ma prawo do wlasnych praw. Zakazow jest stosunkowo niewiele,
        mozna popatrzec chocby na Zydow z cala koszernoscia, Muzulamnow z podobnymi
        wymogami, Swiadkow Jehowy z zakazem transfuzji. Bardzo postepowy jest kosciol
        Anglikanski/Prezbiterianski, maja nawet biskupa geja. tylko problem ze niedlugo
        nie bedzie mial wiernych...
        Zakaz jest logiczny: seks to domena malzenstwa, malzenstwo to sprawa mezczyzny i
        kobiety. Kto uprawia seks poza malzenstwem dupuszcza sie nieczystosci (albo
        cudzolustowa). Same sklonnosci w jakolwiek strone nie sa grzechem.

        > w polsce zaczyna brakowac powietrza a co bedzie po wyborach
        Mysle ze bedzie lepiej.
        • hebrayah Re: Polska też dla gejów 10.06.05, 01:34
          Boze, widzisz i nie grzmisz!!!!
          Jakos homoseksualizm istnieje tak dlugo jak istnieje ludzkosci nie tylko, bo
          zwierzeta tez wykazuja odruchy homoseksualne - i jakims dziwnym trafem od kiedy
          ktos w ogole zwraca na to uwage populacja homoseksualistow nie przekracza 8 %
          spoleczenstwa - zawsze bez wzgledu na mody, trendy i tendencje!
          Wiec gdzie do cholery heteroseksualisci staja sie mniejszoscia?
          to ze nastepuje kryzys wartosci i kryzys tradycyjnego modelu rodziny - to sprawa
          zupelnie inna.
          No ale wiadomo ze wszystkiemu winni sa Zydzi, cyklisci i pedaly!
          • galaxy2099 Re: Polska też dla gejów 10.06.05, 08:00
            Od pocztku ludzkosci wystepuje nie tylko homoseksualizm ale tez dzuma,
            gruzlica, i wiele innych plag.
            No i co z tego ???
            Czy to ma oznaczac, ze nagle zaczniemy afirmowac jedna z "wad genetycznych"
            Matki Natury ???
      • basia172 Re: Polska też dla gejów 10.06.05, 11:10
        heteroseksualizm nie jset sprawa prywatna bo na
        > jego podstawie heterycy otrzymuja przywileje w przestrzeni publicznej'np
        > malzenstwa'.

        Małżeństwo jest sakramentem, którego małżonkowie udzielają sobie sami. A nie żadnym przywilejem. Chcesz, to załóż sobie kościół Homoseksualny i zostań jego biskupem, a też będziesz mógł udzielać małżenstw swoim kolesiom.
        Urodź dziecko i wychowaj je, myj, ubieraj, karm, odrabiaj z nim lekcje, czytaj mu bajki, zamiast latać po klubach dla gejów i dawac d.. obcym panom w dark roomach, to zobaczysz co jest przywilejem.
      • gobi03 Re: Polska dla ludzi 10.06.05, 13:36
        No właśnie: roztrzygnijmy, do jakiej sfery należą preferencje seksualne! Czy do
        sfery publicznej - wtedy można wydawać dekrety i ustawy dotyczące spraw
        seksualnych obywateli. Czy do sfery intymnej, prywatnej - wtedy państwo nie
        zajmuje się tymi problemami. Czy zgodzimy się na propagandę jakichś preferencji,
        nawracanie "błądzących" na jedynie słuszne ścieżki, czy też powiemy "STOP, te
        sprawy są intymne!"?
        Jeśli publiczne, to może ukazać się ustawa nakazująca psychiatryczne leczenie
        homoseksualistów. Jeśli prywatne, to dlaczego homoseksualiści domagają się
        przywilejów? Niech sobie ślubują po dwóch, trzech, albo i piętnastu "miłość,
        wierność i uczciwość, oraz wspólnotę aż do śmierci", ale jak to się ma
        przekładać na ich położenie wobec prawa?
        Nie chcę na ulicach manifestacji zwolenników seksu w pozycji klasycznej,
        odwrotnej, zwolenników ocieractwa, podglądactwa i innych sposobów osiągania
        satysfakcji seksualnej. To jest narzucanie ludziom niechcianych wartości, tak
        samo jak wyświetlanie reklamy tortur w telewizji, jak agitacja polityczna w
        szkołach, jak chodzenie topless po ulicy.
    • oszolom.z.radia.maryja skoro dla gejów to i dla pedofili też 09.06.05, 21:13
      bo jedno ciagnie do drugiego to maly krok
      • hebrayah Re: skoro dla gejów to i dla pedofili też 10.06.05, 01:35
        Dobrze ze nie dla idiotow!
        • shoovar Re: skoro dla gejów to i dla pedofili też 11.06.05, 01:08
          dlaczego chcesz dyskryminowac idiotow ?
      • 18261826www dla gejów to i dla pedofili i radiamaryja!!! 10.06.05, 01:35
        oszolom.z.radiamaryja wypocil?:

        > bo jedno ciagnie do drugiego !!!!
      • inny_a_taki_jak_ty Chętnie pomodlę się na Twoim pogrzebie 10.06.05, 07:45
        Będę na kolanach prosił Boga by Ci wybaczył słowa z forum i prosił by mi
        wybaczył moją coraz większą złość na Ciebie.

        PS Nie odczytuj tego jako życzenie rychłego odejścia, nie to miałem na myśli
        • 18261826www Re: Che˛tnie pomodle˛ sie˛ na Twoim pogrzebie 10.06.05, 09:00
          Nie wiem do kogo to bylo?
          Mnie geje w niczym nie przeszkadzaja, tych ,ktorych znam to sa spokojni
          kulturalni ludzie, tacy nigdy nie poszli by na parade podkreslac swoja
          odmiennosc.Co do radia Maryja, ci ludzie otwarcie glosza rasizm i nienawisc i
          to w imie mojej religii, tej w ktorej sie urodzilem i wychowalem.I to wlasnie
          mi przeszkadza i z tym walcze!!!
    • frank_drebin Cytat z artykulu: 09.06.05, 22:07
      "Także Aleksander Kwaśniewski przyrzekał walczyć o enumeratywne wyróżnienie
      orientacji seksualnej w konstytucyjnym zakazie dyskryminacji". Hmmm jakby tak
      sie wyliczalo enumeratywnie wszystkich, ktorzy nie moga byc dyskryminowani to
      ta konstytucja mialaby objetosc dziel Lenina zebranych z komentarzem oczywiscie
      dziel rzeczonych autorstwa prof. Wiatra ....
    • katolik_polski1 POLSKA JEST I POZOSTANIE KRAJEM KATOLICKIM 09.06.05, 22:33
      Czy sie komus podoba czy nie !
      Papiez Benedykt XVI podkreslil role malzenstwa
      w spoleczenstwie i potepil pseudomalzenstwa jednej plci.
      Katolicyzm nigdy nie pogodzi sie z homoseksualizmem !
      Komu sie nie podoba ,moze wyemigrowac !!!
      • cziriklo Krajem, ale nie Panstwem. Sam mozesz wyemigrowac, 09.06.05, 22:36
        tam gdzie ci bedzie najlepiej - Bialorus, Iran, Korea Polnocna. Nie uswiadczysz
        tam jednej parady homoseksualistow.
      • katolik_polski1 Re: POLSKA JEST I POZOSTANIE KRAJEM KATOLICKIM 09.06.05, 22:46
        Dla Polakow kraj i panstwo to jedno !
        Ty masz zawsze mozliwosc wyjazdu Izraela !
        Siejesz tylko zamieszanie w Polsce !
        • cziriklo Re: POLSKA JEST I POZOSTANIE KRAJEM KATOLICKIM 09.06.05, 23:21
          Owszem, mam mozliwosc wyjazdu do Izraela. Ale pozostane tutaj aby siac zamet i
          aby twoje dzieci byly madrzejsze od ciebie, debilu sakramencki.
        • hebrayah Re: POLSKA JEST I POZOSTANIE KRAJEM KATOLICKIM 10.06.05, 01:38
          Nastepny kretyn, przeciez mowilem ze Zydzi i cyklisci!
          • 18261826www POLSKA PRZEJDZIE JESZCZE RAZ REFORMACJE! 10.06.05, 01:57
            ...i uwolni sie od dogmatow i zabobonow sredniowiecza.Dzieci i wnuki Davidmorsa
            i Katolika Polskiego beda normalnymi cywilizowanymi ludzmi, patrzacymi na
            swojego "starego"jak na pierwotniaka z epoki kamienia lupanego.
      • meldran Re: POLSKA JEST I POZOSTANIE KRAJEM KATOLICKIM 10.06.05, 10:55
        Jeżeli nie zgadzamy się z celami i postulatami jakiejś grupy , jeżeli
        nie rozumiemy i nie chcemy rozumieć , nawet jeżeli odczuwamy obrzydzenie i
        pogardę to w tkzw.demokratycznym ładzie możemy A)napisać o tym B)wypowiedzieć w
        dostępnych dla nas przestrzeniach publicznych, C)zorganizować
        manifestacje ,ew.wiec protestu, D)poku..ć przed telewizorem ,E)pomodlić się o
        interwencję boską , ale jest jedna fundamentalna zasada , jeden dogmat który
        umożliwia demokracji istnienie i którego musimy przestrzegać - nie
        zakazujemy.Bowiem przestrzeń publiczna to w zdrowej demokracji arena na której
        mogą ścierać się idee,mogą konkurować argumenty, mogą walczyć o swoje prawa
        wszelkie mniejszości.Jeżeli wprowadzamy zasadę jednej wykłądni prawdy, wykładni
        autorstwa większości wprowadzamy myślowy totalitaryzm,i współtworzymy państwo,
        które z demokracją ma tyle wspólnego co tkzw.demokracja ludowa.Cała
        reszta ,wszystkie qusi argumenty przeciwników manifestacji to prymitywna próba
        racjonalizowania czegoś, co podszyte atawistycznym strachem
        przed "innym " "obcym ", a także czysto społeczną dulszczyzną, na
        zasadzie "bądzcie sobie ,ale niech was nie widzę".Przeraża to ,że ten głównie
        drobnomieszczański mechanizm dotyczy również tkzw. intelektualistów
    • longinpaskudziak Przyłapany na kłamstwie już w drugim akapicie 09.06.05, 23:05
      Autor artykułu pisze:
      "artykuł 32 Konstytucji RP gwarantuje równość homo- i heteroseksualistom."

      Natomiast Art. 32 Konstytucji w całości brzmi:
      "Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez
      władze publiczne.

      Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub
      gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny."

      Niedoś, że homo to jeszcze kłamczuszek. Jeśli ktoś próbowałby przykonywać,
      że "z jakiejkolwiek przyczyny" oznacza rownież updobania seksualne to jest w
      błędzie. Wtedy oznaczałoby to również, że zoofilia, nekrofilia, morderstwo i
      wszystko inne w sposób nieskończony też by ten zapis obejmował. A tak z
      pewnością nie jest. Nie taka była intencja tego zapisu.
      • cziriklo Rozdzial II, Art. 57/1 Konstytucji RP zapewni ci 09.06.05, 23:28
        spokoj ducha.

        • longinpaskudziak Re: Rozdzial II, Art. 57/1 Konstytucji RP zapewni 10.06.05, 02:18
          Sprawdziłem. To generalnie bardzo słuszne prawo obywatelskie do wolności
          zgromadzeń opatrzone jest "hakiem" mówiącym, że "Ograniczenie tej wolności może
          określać ustawa." Tak więc do roboty. Trzeba szukać ustawy, by zapewnić sobie
          spokój.
      • roro68 Re: Przyłapany na kłamstwie już w drugim akapicie 10.06.05, 00:13
        Mylisz się. Zakaz dyskryminacji z jakiejkolwiek przyczyny stosuje się do
        wszytkich, więc również nie mogą być dyskryminowani mordercy, zoofile, pedofile
        itp. Nikt. Nieporozumienie wynika chyba stąd, że w konstytucji wcale nie chodzi
        o niedyskryminowanie w popularnym znaczeniu tego słowa, lecz o
        niedyskryminowanie prawne. Tak więc np. morderca ma prawo do obrony przed sądem
        ale też do pracy, leczenia, korzystania z kina, nie może być torturowany itd.
        Geje w rzeczywistości wcale nie są dyskryminowani w Polsce i Wróblewski
        pierdoły plecie, a Gazeta dając mu łamy sama sobie wydaje świadectwo poziomu
        intelektualnego. Homoseksualni intelektualiści, którzy zapisali się w historii
        ludzkiej kultury chyba muszą sie przewracać w grobach, jak ten świat na psy
        schodzi.
        • longinpaskudziak Re: Przyłapany na kłamstwie już w drugim akapicie 10.06.05, 02:12
          Z takim tokiem argumentacji oczywiście się zgodzę. Też myślę, że taki jest
          rzeczywisty sens tego zapisu. Ja niezbyt zręcznie oponowałem przeciw
          powoływaniu się na ten zapis przez przedstawiciela lobby homoseksualnego.
    • roro68 Re: Polska też dla gejów 10.06.05, 00:20
      "Nie chcę przez to powiedzieć, że dzisiejsze upokorzenia dotykające nasze
      środowisko to całkowita wina lewicy. Chcę jedynie zauważyć, że zaniedbania ze
      strony koalicji SLD-UP sprawiły, że przez cztery lata nic nie drgnęło w
      społecznej świadomości na temat homoseksualizmu" - dla tego cytatu proponuję
      tytuł kupy tygodnia.
      Jakie upokorzenia i jakie środowisko, co miało niby drgnąć w społecznej
      świadomości i co nie drgnęło? Takie teksty nadają się do Prawdy z okresu
      Breżniewa! Chłopie!
    • hebrayah Re: Polska też dla gejów 10.06.05, 01:30
      problem polega na tym, ze demokracja to wlasnie mozliwosc wyrazania sprzeciwu.
      Od siedzenia cicho byly systemy totalitarne, z ktorych jak widac nie wyrosles
      • 18261826www Re: Polska tez˙ dla gejów i RADIAMARYJA!!! 10.06.05, 02:01
        Davidmors,Osiolom i Katolik Polski przesla Wam znak pokoju!
      • kamyk39 Re: Polska też dla gejów 10.06.05, 05:23
        hebrayah napisał:

        > problem polega na tym, ze demokracja to wlasnie mozliwosc wyrazania sprzeciwu.
        > Od siedzenia cicho byly systemy totalitarne, z ktorych jak widac nie wyrosles

        Mnie sie demokracja kojarzy z Grecja.
        Z miastami-panstwami i zyciem ich obywateli.

        Obecnie raczej mamy: sytsemy totalnie demokratyczne lub odwrotnie.
        (Rubta jak hceta - byle jeno grajcy grali)
    • zuzannaniedziela MIESIAC TEMU PLAKALES PO PAPIEZU. KLAMCO 10.06.05, 03:56
    • daglezja4 Re: Geje nie dla Polski 10.06.05, 10:23
      Polska dla gejów ale geje nie dla Polski
      • avild Re: Geje nie dla Polski 10.06.05, 11:56
        Żal mi wszystkich homofobów, którzy produkują się na tym forum. Nie chodzi o
        prawo do opinii, każdy ma oczywiście je ma. Ale żyjemy w państwie prawa
        (przynajmniej w teorii) i w państwie ŚWIECKIM, gdzie prawodawstwo jest
        państwowe a nie kościelne, religijne lub sekciarskie. Wybierzcie się do Iranu,
        Iraku, tam prawo regulowane jest przez religię - tam gdzie cywilizacja
        zatrzymała się w ewolucji na poziomie średniowiecza. Polska dzięki Bogu
        teokracją nie jest i mam szczerą nadzieję, że nie będzie nigdy, ale niestety
        wielu z was pewnie lepiej czułoby się w ciemnogrodzie. A gdzie wasza słynna
        tolerancja? Gdzie chrześcijańska miłość do bliźniego? Brak słów..
        A pan Kaczyński w lekturze konstytucji zatrzymał się niestety na preambule.
        • agrafek Re: Geje nie dla Polski 13.06.05, 12:22
          Rzecz nie w tym, czy żyjemy w państwie religijnym, czy świeckim. Pytanie brzmi -
          czy preferencje seksualne należą do sfery publicznej, czy też prywatnej. I
          tyle. Jeżeli uznamy, że do publicznej, to ryzykujemy ofiarowanie państwu prawa
          do ingerencji w "te sprawy", a na to nikt normalny nie ma ochoty. W momencie,
          gdy kwestią seksu zajmuje się konstytucja europejska cała sprawa nabiera
          posmaku absurdu. Ale też "stanowisko homoskeksualne" dość wyraźnie
          odzwierciedla teza wygłoszona w programie "Co z tą Polską", w którym jeden z
          rzeczników "praw gejów" oznajmił ni mniej ni więcej, tylko, że homoseksualiści
          domagają się jedynie praw przysługujących heteroseksualistom - bo przecież
          hetero codziennie manifestują wychodząc na spacery ze swoimi żonami, mężami
          itd. I tu leży pies pogrzebany, heteroseksualiści bowiem nie manifestują, a
          jedynie spacerują. I wszystko, czego chcieliby heteroseksualni przeciwnicy
          parady (na przykład ja) od "swoich braci gejów", to aby też spacerowali, a nie
          manifestowali.
          pozdrawiam
    • ogonczyk1 Re: Polska też dla gejów 10.06.05, 11:29
      Szanowny Panie Wroblewski,

      Nie jestem ani gejem ani biseksualista, I podobnie jak Pan, “Nie czuję się z
      tego powodu ani kimś lepszym, ani gorszym.”

      Mam gleboki szacunek dla prawa kazdego czlowieka do bycia szczesliwym. Jesli
      wiec homoseksualizm jest warunkiem Pana osobistego szczescia, bardzo dobrze,
      nikt nie powinien Panu prawa do tego szczescia odmawiac, ani Pana dyskryminowac,
      ze wzgledu na inna orientacje seksualna. Kropka.

      Jesli chodzi o zakazy urzadzania parad, jako liberal (w europejskim znaczeniu)
      jestem im gleboko przeciwny, gdyz naruszaja podstawowy kanon demokracji, jakim
      jest prawo zgromadzen. Po to przeciez walczylismy z komuna, zebysmy my jak i
      nasi wspolobywatele prawo takie mieli. Nie oddam glosu na Pana Kaczynskiego,
      wlasnie ze wzgledu na jego totalitarne zapedy, ktore uwidaczniaja sie przy tego
      rodzaju okazjach.

      Teraz czas na “Ale”,

      Jeszcze raz podpisuje sie pod wszystkim co powiedzialem powyzej, ale….
      Bedac jak najdalszy od zakazywania komukolwiek parad i demonstracji, osobiscie
      uwazam pomysl parady gejow za smieszny i niepowazny. Oprocz podzialu na ludnosc
      hetereo i homoseksulan istnieja przeciez najrozmaitsze ukierunkowania seksualne,
      np, zwolennicy SM, wielbiciele seksu analnego, grupowego, “mokrego”,
      ekshibicjonsici, itd. Zadna z tych grup mi nie przeszkadza o ile nie lamie prawa
      i nie krzywdzi nikogo, na przyklad dzieci. Jesli sa to zabawy ludzi doroslych i
      odpowiedzialnych, daj im Panie Boze szczescie. Natomiast zupelnie nie rozumiem
      dlaczego jakakolwiek z tych grup mialaby organizowac parady lub lubby
      polityczne. Np. Partia zwolennikow seksu analnego w nastepnych wyborach
      sejmowych. Przeciez to absurd, mieszanie ze soba dwoch roznych plaszczyzn zycia.
      Moje dwa grosze. Zycze milego dnia.

    • cziriklo TO BEDZIE WSPANIALE SWIETO WOLNOSCI 10.06.05, 11:43

      Drodzy Panstwo! Teraz juz cokolwiek padnie na tym Forum nie ma takiego
      zanzcenia. Debata sie toczy i to jest dobrze, choc niestety poziom umyslowy
      adwersarzy troche rozczarowuje.
      Najwazniejsze jest jednak, ze organizatorzy Parady nie zalamali sie kompletnie
      (choc troche sie zalamali...) i jednak Swieto Rownosci, Swieto Wolnosci nas
      wsyzstkich, nie tylko gejow, odbedzie sie 11 czerwca. I ze zobaczy je cala
      Polska! A jesli dojdzie do jakichs zajsc ze strony przeciwnikow, zobaczy to
      caly swiat. Nawet w homnofobicznej, pelnej urazow Polsce, ludzie sie zmieniaja.
      Zaczynaja dostrzegac niebezpieczenstwa takiej prezydentury, jaka zwiastuje
      Kaczynski, Poparcie dla niego w sondazach maleje z dnia na dzien, choc jeszcze
      dwa tygodnie temu wydawalo sie, ze ma prezydenture w kieszeni. Juz nie bylbym
      tego tak pewny.
      Niech wiec to bedzie nasze wspolne polskie swieto! Przyjdzmy na te wiece i
      pikniki z tramnsparentami i bialoczerwonymi flagami. Nie wolno nam tej flagi
      oddac w lapska "katolikow polskich", "dawidmorsow" i "osiolomow z radia maryja"
      i wszechpolactwu.
      To sa tez i nasze flagi.
      Zdabadzmy sie na wysilek pokazania swoich twarzy - nasze przynajmniej nie sa
      zeszkaradzone nienawiscia i glupota.
      Przyjdzmy wszyscy. POkazmy sie Polsce.Bedziemy o tym dniu opowadac naszym
      dzieciom i wnukom.
      • ocean12 A gdzie są elity i autorytety? 10.06.05, 12:19
        11 czerwaca mógłby stać się autentycznym świętem wolności i sprzeciwu wobec
        antywolnościowej prawicy, gdyby w obronie deptanej przez Kaczyńskiego wolności
        wystąpili uczeni, artyści, pisarze i ludzie z pierwszych stron gazet. Tak się
        jednak zapewne nie stanie. Podobnie jak w przypadku napaści na Irak
        polskie "elity" bedą wolały politycznie poprawne milczenie od spektakularnego
        lecz ryzykownego sprzeciwu. Organizatorzy manifestacji powinni zaangażować w
        nie maksimum gości z zagranicy i jak najwięcej dziennikarzy. W Polsce
        instytucje państwowe traktują mniejszości seksualne analogicznie jak Łukaszenko
        mniejszość polską na Białorusi, co powinno odbić się jak najszerszym echem za
        granicą. Niezbędny jest silny głos heteroseksualnej większości w obronie
        dyskryminowanej mniejszości. Wyrok wydany przez panią Chleboś jest symbolem
        polskiej tolerancji i jako taki zostanie z pewnością nagłośniony w zachodnich
        mediach. W walce z głupotą nie można jednak ustawać, nawet gdy dotyka ona
        większości społeczeństwa. Kropla drąży skałę. Po kilkudziesięciu latach
        członkostwa w Unii nawet Polacy znormalnieją.
        • cziriklo Re: A gdzie są elity i autorytety? 10.06.05, 12:40
          Tak, to prawda. Mnie tez bardzo boli ogluszajace nilczenie elit umyslowych i
          artystycznych: Henryka Wujca, Wislawy Szymborskiej, Wladyslawa Bartoszewskiego,
          srodowiska aktorow i tancerzy, filozofow (poza Bortnowska), setek innych.
          Nie wiem, nie rozumiem tego milczenia. Podejrzenia o oportunizm same sie cisna
          do glowy. Zapewne odezwaliby sie wszyscy zgodnym oburzonym chorem, jakby na
          demonstracji komus rozwalono cegla glowe, kogos poturbowano. Wtedy oburzenie
          nic nie kosztuje.
          Wiec nie nalezy sie na nich ogladac. Robic swoje. Mowic swoje. Pojsc na parade
          i dac swiadectwo.
          • gobi03 Re: A gdzie są elity i autorytety? 10.06.05, 13:12
            Prawdopodobnie te "elity" to ludzie normalni. Poza tym odzywają się dopiero za
            pociągnięciem sznurka - widać nikt nie pociągnął.
    • rabemich Ale NIE TYLKO dla nich 10.06.05, 15:33
      Tez dla zoofili, nekrofili, pedofili, feministek i wielu innych zboczeń i wynaturzeń. Dla nich wszystkich jest Polska. Trzeba skonczyc wreszcie z dyktatura rodzin, gdzie mezczyzna i kobieta (a nie dwa zbuki!) wychowuja dzieci i ucza ich co dobre, a co zle. Nadszedl czas rownosci, gdzie co drugi dzien zboczenczy innej masci beda maszerowac ulicami i obnosic sie ze swoim zezwierzeceniem i upodleniem. Piekne czasy wolnosci, radosc w sercu kazdego zboczenca.
    • beatamorawa Re: Polska też dla gejów 10.06.05, 23:25
      P. sergiuszkowii gratuluję poczucia humoru!!ale niestety śmiać się nie mogłam
      jego artykuł to po prostu stek BZDUR!czytam różne czasopisma!i w niektórych
      natknęłam się na artykuły lekarskie gdzie było napisane że homoseksualizm to
      CHOROBA którą można leczyć i z tym się zgadzam!tylko niestety pacjenci nie chcą
      się leczyć i wychodzą na tzw paradę równości?równości czego?kogo?nie wiem!!
      • asdfzxcv Re: Polska też dla gejów 11.06.05, 00:10
        leczyc to ty sie musisz ale z glupoty i ciemogrodu. twoja wiedza na temat
        homoseksualizmu jest mniejsza niz zero.
        • janul1 Re: Polska też dla gejów 11.06.05, 14:37
          Za to Twoja jest zapewne porazajaca moze masz tytul profesorski ze zboczeniologii. Kto pietnuje wszelkiej masci zboczencow - to zaraz ciemnogrod i nie ma wiedzy. Pod plaszczykiem toleranci i rownosci zboczency chca obnosic sie ze swoimi wynaturzeniami, ohyda. A wiernie przyklaskuje im matula - Gazeta, kocha ich jak dzieci, kazdy pedal, ciota czy obrzydliwa feministka jest przez nia szczegolnie umilowany. Mozna powiedziec ze Gazeta - zbawca zboczencow. Moze jeszcze szkole wyzsza dla pedalow, zoofili, nekrofilii, feministek itp. otworzy?
          • asdfzxcv No i kolejny chiemnogrod 11.06.05, 16:59
    • zibi1604 Re: Polska też dla gejów 13.06.05, 11:05
      Lecz się zboczeńcu!
    • rmk28 Re: Polska też dla gejów 13.06.05, 19:22
      polityka.onet.pl/162,1231976,1,0,artykul.html
      Miłuj geja swego

      Problem większy niż mniejszość

      Kiedy prezydent Lech Kaczyński zakazał Parady Równości w Warszawie, uzasadniając to ochroną przestrzeni publicznej przed manifestowaniem opcji seksualnych, obecny akurat w Warszawie Charles Taylor – zapewne najwybitniejszy dziś katolicki filozof moralny i referent organizowanych przez Jana Pawła II sympozjów w Castel Gandolfo – zareagował wybuchem gromkiego śmiechu.

      EDWIN BENDYK, JACEK ŻAKOWSKI

      Wystarczy przecież popatrzeć na warszawskie billboardy, żeby się przekonać, że opcja seksualna jest w przestrzeni publicznej demonstrowana niezwykle intensywnie i niewątpliwie za zgodą władz miasta. Tyle że jest to opcja heteroseksualna. Trudno też sobie wyobrazić, by – jak zauważył Taylor – ktokolwiek zabronił demonstracji rodzin heteroseksualnych domagających się na przykład zasiłków dla dzieci. Nikt nie powinien więc mieć wątpliwości – i Lech Kaczyński specjalnie tego nie ukrywa – że chodzi tu nie o demonstrowanie seksualności w ogóle, lecz o to, by w stolicy nie panoszyli się geje. Pamiętając bezmierne zdziwienie na twarzy wielkiego filozofa warto się zastanowić, co taki zakaz w istocie wyraża i ku czemu naprawdę prowadzi.

      W sporze o Paradę Równości stawka jest poważniejsza niż praworządność, prawa gejów i międzynarodowa opinia o Polsce. Nie chodzi o wybór między homo- a heteroseksualizmem, bo zakaz paradowania nie przywróci żadnego geja na łono heteroseksualnej rodziny, tak jak parada nie skłoni heteroseksualnego mężczyzny do homoseksualizmu. W istocie nie chodzi też raczej o zakres wolności, bo ten określą sądy albo trybunał w Strasburgu, ani o wizję ładu moralnego, bo ją kształtują sumienia, a nie decyzje administracyjne.

      Nie trzeba też Parady Równości, by zetknąć się z demonstracją gejowskiej seksualności w przestrzeni publicznej Warszawy. Wystarczy trochę pochodzić po Śródmieściu, po Nowym Świecie, klubach albo firmach. Oni tu są! I się z tym nie kryją. W każdym razie nie kryje się wystarczająco wielu, by byli gołym okiem widoczni, by swym widokiem mogli kusić niezdecydowanych i drażnić tradycjonalistów jak zwykle zwracających uwagę raczej na ekstremistów nieakceptowanej grupy niż na jej umiarkowaną większość. By ich usunąć z widoku, wcisnąć w przymus pozorów i fałsz tradycyjnej rodziny, trzeba by cofnąć czas i odciąć Polskę od świata. Bo w całym wysoko rozwiniętym świecie lesbijki i geje są coraz bardziej widoczni.

      O co więc chodzi w sporze o Paradę? W jakimś stopniu zapewne o bieżącą politykę, czyli o głosy tradycjonalistycznej części elektoratu w najbliższych wyborach. Ale prawdziwa stawka jest nieporównanie większa. Jest nią wizja i miejsce Polski w nowoczesnym świecie. A długofalową istotą formalnie obyczajowego konfliktu może okazać się wybór między stagnacją a modernizacją, to znaczy między przaśnością, biedą i upokorzeniem pozornie jednorodnej Polski kartoflanej a dumą, kreatywnością i dobrobytem otwarcie różnorodnej Polski nowoczesnej. Może to brzmi radykalnie, ale żyjemy w radykalnym świecie, w którym kulturowy pluralizm jest nie tylko ideologicznym zaklęciem liberalnej lewicy, lecz także – a może zwłaszcza – warunkiem rozwoju i ważnym źródłem dobrobytu.

      W doskonałej książce o mądrości tłumu publicysta „New Yorkera” James Surowiecki cytuje niezliczone eksperymenty, w których różnorodne grupy przypadkowych osób lepiej przewidują trendy ekonomiczne, kierunki odkryć naukowych, a nawet niepowodzenia ekspedycji kosmicznej niż jednorodne zespoły złożone z wybitnych ekspertów. To nie są żadne gusła. Mądrość czerpana z różnorodnych doświadczeń przetwarzanych na rozmaite sposoby według odmiennych systemów mentalnych sumuje się podobnie jak siła obliczeniowa sprzężonych komputerów. Każdy ma coś ważnego do dodania z niepowtarzalnej perspektywy swojej wiedzy, doświadczenia, intuicji, etniczności, osobowości, seksualności i religijności. Ale to jeszcze nie wszystko. „Różnorodność – pisze Surowiecki – dobrze służy nie tylko dlatego, że oznacza różne punkty widzenia, ale także dlatego, że ułatwia ludziom mówienie tego, co naprawdę myślą”. Co więcej, sama różnorodność grupy jest często ważniejsza niż kompetencje poszczególnych jej członków. Scott Page z Uniwersytetu Michigan odkrył, że grupy złożone z osób w jakiejś dziedzinie wybitnych i przeciętnych działają lepiej niż grupy złożone z samych osób wybitnych. Im większa różnorodność, tym lepiej radzi sobie grupa.

      W dużej mierze to właśnie dzięki temu mechanizmowi otwarte społeczeństwa liberalnych demokracji w dłuższych okresach przeważnie rozwijają się lepiej niż społeczeństwa zamknięte albo dyktatury. Wśród wielu przyczyn gospodarczego upadku komunizmu brak pluralizmu, niszczenie różnorodności i nietolerancja wobec odmienności były z pewnością kluczowe. Tę zasadniczą różnicę jeszcze niedawno widzieliśmy gołym okiem, gdy z pogrążonego w stagnacji i szarości „obozu postępu” choć na chwilę zdołaliśmy się wyrwać do papuzio barwnych krajów „zgniłego kapitalizmu”. Sądzono wtedy, że ta wielobarwność, różnorodność strojów, karnacji skóry, stylów życia, subkultur jest tylko ubocznym produktem ekonomicznego sukcesu Zachodu. Dziś wiemy, że we współczesnym świecie jest ona także istotnym motorem sukcesu.

      Jednak sama różnorodność już dziś nie wystarcza. Źródłem gospodarczego sukcesu, którym do niedawna była pracowitość i trafność podejmowanych decyzji, w coraz większym stopniu staje się bowiem potencjał kreatywny. Współczesna „nowa gospodarka” zmierza z grubsza ku temu, by pracowici pocili się i biedowali, a kreatywni spijali śmietankę. Z ciężkiej pracy żyje się coraz gorzej, a z dobrych pomysłów wciąż lepiej. W światowym podziale pracy różnica dochodów i jakości życia między społeczeństwami „twórczymi” a „produkcyjnymi” rośnie błyskawicznie. Jeżeli szybko nie dołączymy do „twórczych” i damy z siebie zrobić państwo kartoflane lub nawet fabryczne, możemy na zawsze pozostać ubogimi krewnymi Zachodu.

      By się wybić na poziom bogatego centrum, musimy być bardziej kreatywni. Warunkiem wysokiej kreatywności jest jednak między innymi społeczna otwartość. Otwartość to więcej niż akceptacja różnorodności i tolerancja, czyli zgoda na istnienie innych – to życzliwe zainteresowanie, ciekawość wobec wszystkiego co nowe, inne, nieznane, niezrozumiałe. Jak kiedyś w różnych krajach miarą tolerancji był stosunek do innowierców, kolorowych, Żydów, tak dziś najczulszą miarą otwartości jest postawa wobec mniejszości seksualnych, które w wielu kulturach najtrudniej jest zaakceptować. Od Zachodu dzieli nas tu kosmos. W międzynarodowych badaniach porównawczych na pytanie: „Czy chciałbyś mieć za sąsiada geja?”, 55 proc. Polaków odpowiedziało: „nie!”. Wśród krajów starej unijnej „15” najwięcej takich odpowiedzi udzielono w Irlandii – 27 proc., czyli dwa razy mniej niż w Polsce.

      Kulturowa otwartość Zachodu wobec odmiennych postaw seksualnych nie jest jednak jakimś stanem odwiecznym. Przyszła wraz z późną nowoczesnością. Dzisiejszy stan osiągano stopniowo przez całe poprzednie półwiecze. Jeszcze czterdzieści lat temu, gdy Alfred Kinsey pisał swój słynny raport o seksualności ówczesnych Amerykanów, homoseksualizm był karalny i przymusowo leczony nie tylko w USA, lecz także na przykład w Anglii. W społecznej martyrologii gejów jedną z symbolicznych postaci jest prof. Alan Turing, brytyjski matematyk, jeden z najgenialniejszych umysłów XX w., inicjator rewolucji informatycznej, twórca podstaw konstrukcji komputerów i sztucznej inteligencji, mający też duży wpływ na rozwój innych nauk – od fizyki po biologię. W 1952 r. Turing został aresztowany, bo wykryto jego homoseksualny romans. Stanął wówczas wobec alternatywy: więzienie albo pr
    • jaro_ss Polska dla Obywateli... 14.06.05, 12:13
      Krótko: jeśliby w pracy, ktoś Cię dyskryminował w taki sposób, że przy
      wystarczającym poziomie kompetencji preferował kogoś głupszego, mniej
      kompetentnego - jako Twój kolega broniłbym Cię do upadłego - i o taką
      tolerancję walczcie, pokażcie konkretne przykłady, wspomagajcie się w sądach,
      wynajmujcie dobrych adwokatów, wspomagajcie prasą....

      Natomiast czemu ma służyć "parada", jakieś ogólne homofobie? I mnie pakujesz do
      jednego wora z napisem "Homofob", co budzi moją agresję....

      W sensie społecznym - zachowania homoseksualne - nie są równorzędne małżeństwu,
      i nawet nie chodzi tu o kościół, bo instytucja małżeńswa była znana w kulturze
      parę tysięcy lat przed jego powstaniem....

      Zachowania takie nie są optymalne dla organizacji społecznej, wychowania
      następnego pokolenia....

      I dlatego nigdy nie zgodzę się na zmianę w proporcjach, na propagowanie
      homoseksualizmu, można go stawiać na równi z uprawianiem seksu,
      prostytucją, "wolną miłością", swobodą seksualną, ale nie małżeństwem.....

      Bo funkcja małżeństwa przekracza daleko same funkcje seksualne....


Inne wątki na temat:
Pełna wersja