Dodaj do ulubionych

Z euro na gapę

20.06.05, 20:24
Przeciwko wprowadzeniu Euro ponad 120
niemieckich profesorow oglosilo list otwarty,
masa platnych ogloszen w prasie, jak to
Euro upadnie, ze bedzie 0,30 do dolara,
dlugo kurs Euro byl ponizej 0,9 do 1 dolara.
Te cudowanie, ze Euro upadnie jest nie powazne.
Przeciez dzis pozycja Euro jest o niebo
silnijsza niz np. tuz po wprowadzeniu!
Eur. Bank Centralny jest bardzo ostrozny
i daje sobie swietnie rade.

Problem lezy gdzies indziej:
Izrael, USA, GB i Polska zaatakowaly
nie tylko Irak - dla Michnika, dla
Gadomskiego, dla GW, dla kliki Kwasniewskiego,
dla Wprost bylo jasnym, ze atakuja takze
Euro i UE, i ze jest to zdrada polskich
interesow narodowych.

Teraz Bliar ponownie zaatakowal, ale to
po prostu smieszne - GB nie ma nic do
powiedzenia, jest zbyt slaba przemyslowo,
a teren Euro jest zbyt duzy, by
ktokolwiek na swiecie mogl Euro wysadzic
z zawiasow. To niemozliwe.
Szkoda tylko Polakow, choc sami sa sobie
winni.

I co zrobi GB? Nic, w ostatecznosci
wyrzuci sie ja z UE i czesc.
Mozna oszukiwac wielu i dlugo,
ale nie wszystkich i nie wiecznie.
Takze Polacy nie dadza sie dlugo
nabierac - byli karierowicze z PZPR
nigdy nie mogli otwarcie w Polsce
wystapic przeciw UE.
Ale gdy ludzie sobie uswiadomia jak
zostali pozbawieni naleznych im pieniedzy
przakazanych przez UE, to nie chcialbym byc
w skorze Kwasniewskiego i spolki.
Obserwuj wątek
    • nieomylny nowy forumowy półgłówek ? 20.06.05, 20:45
      piotr.kraczkowski napisał:

      "...Problem lezy gdzies indziej:Izrael, USA, GB i Polska zaatakowalynie tylko
      Irak - dla Michnika, dla Gadomskiego, dla GW, dla kliki Kwasniewskiego,dla
      Wprost bylo jasnym, ze atakuja takzeEuro i UE..."

      Polska ramie w ramię z Izraelem sabotuje euro. Gdyby to był 1 kwietnia to bym
      się zaśmiał ale pozostaje mi tylko współczuć...głupoty
      • semper_fi Re: nowy forumowy półgłówek ? 21.06.05, 03:49
        nie, nie, on tu nie nowy...
        kolezka z tej samej stajni co Goebbels w spodnicy...
        z tym ze on oprocz klinicznego antyamerykanizmu wszedzie weszy zydow...
    • sebastian64 To nie półgłówek ale masochista 20.06.05, 21:06
      Racz zauważyć drogi nieomylny jak w każdym poście Kraczkowski namiętnie piętnuje
      Gazete Wyborczą i Michnika za jego tajne kontakty z Żydami, których efektem są
      proamerykańskie artykuły w GW. Trudno właściwie znaleźć posta w którym nie
      krytykowałby gazete za to, jak pisze i o czym pisze.

      Teraz na celowniku jest artykuł o kłopotach euro, oczywiście dzielny
      Kraczkowski wyniuchał spisek Michnika, Kwasniewskiego , CIA oraz Izraela i
      zakomunikował to nam na forum.

      Ktoś kto tak namiętnie wchodzi na ten portal i komentuje te artykuły
      (napawające go moralnym obrzydzeniem) sponsorowane przez CIA, inspirowane przez
      Mosad oraz wolnomularza Michnika musi być sadomasochistą, innego wytłumaczenia
      nie ma.
      • sebastian64 Kraczkowski kapitanem gwiezdnej floty ? :) 20.06.05, 22:56
        www.geocities.com/pkraczkowski/feder.htm
        50-letni pasjonat Star Treka tropiący spiski syjonistów i CIA to wiele wyjaśnia

        :))
        • obywatelpiszczyk Re: Kraczkowski kapitanem gwiezdnej floty ? :) 21.06.05, 00:31
          wow,
          co za stronka :-))))

          duży szacuneczek dla tego pana.... ze świecą takich szukać ;-)

          a na poważnie, to Euro zacznie się sypać, jeśli jeszcze przez 2-3 lata kraje
          strefy euro będą namiętnie przekraczać ustalone progi deficytu budżetowego...
          W końcu są jeszcze na świecie stabilne i twarde waluty...
        • semper_fi Re: Kraczkowski kapitanem gwiezdnej floty ? :) 21.06.05, 03:43
          to jeszcze pol biedy...
          ale co to bedzie jak zechce zostac Napoleonem???!!
        • eurociota Re: Kraczkowski kapitanem gwiezdnej floty ? :) 21.06.05, 08:45
          "50-letni pasjonat Star Treka tropiący spiski...."


          Wow, kobiety muszą za nim szaleć ! ;)))
    • eva15 zagrozenia dla € 21.06.05, 14:44
      Bundesbank przed wejsciem € uwazal, ze nie bedzie silnej i stabilnej unijnej
      waluty bez unii poliitycznej. Przeciwnicy tej teorii twierdzili, ze unia
      polityczna nie jest warunkiem koniecznym, jesli spelnione zostana pozostale trzy
      podst. warunki: niezaleznosc banku centralnego, silna dyscyplina fiskalna oraz
      wzglednie elastyczne rynki.

      Tymczasem aktualnie nastepuje lamane tego paktu stabilizacyjnego (rozluznienie
      kryteriow dopuszczalnego deficytu budzetowego, oslabianie pozycji EBB, mala
      elastycznosc rynkow) przy jednoczesnie slabnacej woli unii politycznej.Slusznie
      autor zwraca uwage na Wlochy, bo te sa absolutnie czarna owca Eurolandu.
      Uratowane od powaznego krachu finansowego wejsciem do strefy Euro zachowuja sie
      na zasadzie "hulaj dusza, piekla nie ma" z inflacyjnym parciem na place przy
      silnej recesji. Niewiele lepsi sa Grecy i Portugalczycy.

      Trudno przewidziec co bedzie, ale pewne jest, ze rzeczywiscie, jesli na dluzsza
      mete sytuacja nie bedzie ulegac poprawie, to nie Wlochy, lecz te kraje, ktore
      najbardziej na € stracily (mialy silne i stabilne waluty) jako 1. opuszcza
      €-strefe. Beda to Niemcy i Holandia.
      • piotr.kraczkowski Re: zagrozenia dla € 22.06.05, 12:53
        eva15 napisała:

        > Bundesbank przed wejsciem € uwazal, ze nie bedzie silnej i
        > stabilnej unijnej waluty bez unii poliitycznej. Przeciwnicy tej
        > teorii twierdzili, ze unia polityczna nie jest warunkiem
        > koniecznym, jesli spelnione zostana pozostale trzy
        > podst. warunki: niezaleznosc banku centralnego, silna dyscyplina
        > fiskalna oraz wzglednie elastyczne rynki.

        Polecam pani list otwarty bylego kanclerza RFN H. Schmidt´a
        do prezesa Bundesbank´u Tetmajera (zamieszczony min.
        w ksiazce prof. Peter´a Bofinger´a "Wir sind besser als
        wir glauben"), ktory Schmidt zakonczyl "wyrazami szacunku
        dla Pana, na jaki pan nadal zasluguja jako osoba,
        ale nie dla pana w funkcji prezesa Bundesbanku".
        Schmidt zarzucil Bundesbank skandaliczne sabotowanie Euro
        podyktowane obawa przed utrata posad, bowiem Bundesbank
        mial utracic swa role na rzecz Eur. Banku Centralnego.

        > Tymczasem aktualnie nastepuje lamane tego paktu stabilizacyjnego (rozluznienie
        > kryteriow dopuszczalnego deficytu budzetowego, oslabianie pozycji EBB, mala
        > elastycznosc rynkow) przy jednoczesnie slabnacej woli unii politycznej.Slusznie
        > autor zwraca uwage na Wlochy, bo te sa absolutnie czarna owca Eurolandu.
        > Uratowane od powaznego krachu finansowego wejsciem do strefy Euro zachowuja sie
        > na zasadzie "hulaj dusza, piekla nie ma" z inflacyjnym parciem na place przy
        > silnej recesji. Niewiele lepsi sa Grecy i Portugalczycy.
        >
        > Trudno przewidziec co bedzie, ale pewne jest, ze rzeczywiscie, jesli na dluzsza
        > mete sytuacja nie bedzie ulegac poprawie, to nie Wlochy, lecz te kraje, ktore
        > najbardziej na € stracily (mialy silne i stabilne waluty) jako 1. opuszcza

        Euro jest dla RFN odpowiedzia mistrza swiata w eksporcie
        na globalizacje - w epoce globalizacji DM byla waluta, jak
        to okreslil min spr zagr RFN, "wsiowa", nie odpowiadajaca
        aspiracjom globalnym niemieckich menedzerow. Dlatego na
        przelamanie oporow psychicznych wydano grube pieniadze
        i dlatego RFN nie dopusci do upadku Euro.
        Na swiecie nie istnieje kapital spekulacyjny zdolny
        do gry przeciw Euro. Jedynie wojna lub podobne wydarzenia
        oraz porzucenie solidarnej wizji rozwoju UE, czyli zachowania
        kontynentalnej socjalnej gospodarki rynkowej, i przejscie na
        model USA/GB (i zwiazana z tym katastrofa kazdego kraju,
        ktory by tego spobowal), czemu sluzyly takze obie wojny USA
        przeciw Husseinowi, do czego zachecaja bezczelnie Wprost oraz
        po cichu GW, mogloby zagrozic Euro.

        Tak naprawde jednak wszyscy, ktorzy sa w Euro zyskuja na tym
        wiecej niz traca. Jedynie GB wejdzie do Euro po niedlugim
        stosunkowo upadku monarchii, ajuz na pewno, po pojsciu
        Walijczykow i Szkotow droga Iralndczykow - do Euro wstapi
        wowczas Anglia, bo GB zniknie.

        Norwegia znalazla rope i nie chce sie dzieli swym szczesciem.
        Troche niesolidarnie, i z czasem takze Norwegia znajdzie
        sie w Euro.

        Problemy, ktore pani wymienia, tak naprawde nie jstnieja,
        bo Euro ma olbrzymia strefe tolerancji, np. zamiast
        tych slynnych 3% spokojnie mozna bylo przyjac 4 lub 5%.
        I nie byloby problemu.
        Gdyby problemy, ktore pani wymienia mialy byc wstanie
        zagrozic walucie, to dolar musialby juz dawno upasc.
        • eva15 Re: zagrozenia dla € 22.06.05, 17:21
          Fakt, ze Bundesbank byla strona w sporze, nie musi umniejszac slusznosci jej
          wypowiedzi, a jedynie umniejsza (umniejszylo) jej wplyw na decyzje.

          Schmidt nosi chetnie przydomek "Weltökonom", ale czy rzeczywiscie nim jest??

          > na globalizacje - w epoce globalizacji DM byla waluta, jak to okreslil min
          >spr zagr RFN, "wsiowa", nie odpowiadajaca aspiracjom globalnym niemieckich
          >menedzerow.

          To prawda, tyle, ze byla w reku Niemcow i mogli m.in. za jej pomoca sterowqac
          wlasna gospodarka.

          Prawda tez jest, ze "kupa razniej", czyli € juz przez sama swoja mase lepiej
          moze sie postawic spekulantom i zawirowaniom gieldowym. To byl b. WAZNY powod do
          jego wprowadzenia.

          > i dlatego RFN nie dopusci do upadku Euro.

          To juz troche megalomania. Tez nie jestem za anglosaskim neoliberalizmem, ale
          wiecej skromnosci - Niemcy same calego Eurolandu w razie czego nie uratuja.

          >Problemy, ktore pani wymienia, tak naprawde nie jstnieja,

          No to sie ciesze, bo wielu jest innego zadania..

          > Gdyby problemy, ktore pani wymienia mialy byc wstanie
          > zagrozic walucie, to dolar musialby juz dawno upasc.

          To porownanie oczywiscie nie mam sensu. Dollar JEST waluta swiatowa, swiatowym
          srodkiem platniczym i wlasnie dlatego USA utrzymuje sie na powierzchni - inni je
          finansuja. € takich atrybutow wladzy jak dollar (jeszcze?) nie ma.
          • tricky2 woda na młyn odwetowców 22.06.05, 18:54
            Uważaj. Niebezpiecznie zbliżasz się do pozycji syjonistów i możesz za to
            oberwać torpedą fotonową.
            • eurociota Re: woda na młyn odwetowców 22.06.05, 19:01
              :)))

            • eva15 Re: woda na młyn odwetowców 22.06.05, 23:08
              a co to za ustrojstwo ta torpeda?
              • tricky2 Re: woda na młyn odwetowców 23.06.05, 08:53
                www.answers.com/topic/photon-torpedo
                ultymatywne narzędzie walki z wszechświatowym syjonizmem
          • piotr.kraczkowski Re: zagrozenia dla € 23.06.05, 18:23
            eva15 napisała:

            > Fakt, ze Bundesbank byla strona w sporze, nie musi umniejszac slusznosci jej
            > wypowiedzi, a jedynie umniejsza (umniejszylo) jej wplyw na decyzje.

            W zasadzie racja - z pobudek egoistycznych mogl
            Bundesbank teoretycznie posluzyc sie prawdziwym
            argumentem. Czy jednak argument jest prawdziwy?
            Nie sadze. Dla € wystarcza pewne warunki brzegowe
            zawarte w kryteriach. Zanim Deutsche Bank i inne
            niemieckie koncerny od dziesiecioleci dzialajace
            na rynkach walutowych i w polityce zapalaly miloscia
            do € dokonaly z cala pewnoscia mase niezaleznych
            analiz i symulacji komputerowych.

            Te kryteria dla € sa na wyrost, zniosa bardzo duze
            obciazenia. To tylko potocznie wydaje sie, ze
            przekroczenie tych kryteriow od razu zagraza € - tak
            nie jest. Niemniej dba sie o ich zachowanie, a przez to
            o pozostawanie w sferze bezpieczenstwa.

            Mnimalnie niezbedna nadbudowa polityczna jest juz
            zapewniona umowami, a przede wszystkim ogromnym
            interesem panstw strefy € w powodzeniu tej waluty.
            Grecja posunella sie az do falszowania statystyki.

            Korzysci z € sa juz teraz olbrzymie - jak przewidywano
            handel w obszarze € wzrosl dramatycznie - bodaj o 400%
            Kleska € bylaby olbrzymia kleska dla kazdego kraju
            sfery €.

            Unia polityczna jest pozadana, bo zwykla zasada
            dobrej roboty, zwykla racjonalnosc kaze powolac
            struktury polityczne UE, ktore nie hamuja narodow, ale
            daja dodatkowe korzysci. Ale € moze funkcjonowac i
            bez niej. Na dluzsza mete oczywiscie baloby € bezpieczniejsze
            i mialoby w swiecie wiekszy autorytet, gdyby spoczywalo
            takze na wspolnej opinii publicznej.
            Argument Bundesbanku nie jest jednak takze dlatego sluszny,
            ze mozna rownolegle robic obie rzeczy: wprowadzic €
            i dazyc do unii politycznej - tak jak to sie w praktyce
            dzieje.

            > Schmidt nosi chetnie przydomek "Weltökonom", ale czy rzeczywiscie nim jest??

            Jest, co nie znaczy, ze jest nieomylny. Nie wiem czy "chetnie"
            nosi, atkie okreslenie pasuje do wielu fachowcow.

            > > na globalizacje - w epoce globalizacji DM byla waluta, jak to okreslil m
            > in
            > >spr zagr RFN, "wsiowa", nie odpowiadajaca aspiracjom globalnym niemieckic
            > h
            > >menedzerow.
            >
            > To prawda, tyle, ze byla w reku Niemcow i mogli m.in. za jej pomoca
            > sterowqac wlasna gospodarka.

            No i doszli do wniosku, ze beda mogli jeszcze lepiej
            sterowac swa gospodarka jesli wprowadza € kosztem
            rezygnacji z niektorych instrumentow. Ot postep.

            > Prawda tez jest, ze "kupa razniej", czyli € juz przez sama swoja mase lep
            > iej
            > moze sie postawic spekulantom i zawirowaniom gieldowym. To byl b. WAZNY powod d
            > o
            > jego wprowadzenia.
            >
            > > i dlatego RFN nie dopusci do upadku Euro.
            >
            > To juz troche megalomania. Tez nie jestem za anglosaskim neoliberalizmem, ale
            > wiecej skromnosci - Niemcy same calego Eurolandu w razie czego nie uratuja.

            Oczywiscie - mialem na mysli, ze nie beda bezczynnie
            sie przypatrywac, lecz stana na glowie by wspolnie
            z partnerami z UE obronic €.

            > >Problemy, ktore pani wymienia, tak naprawde nie jstnieja,
            >
            > No to sie ciesze, bo wielu jest innego zadania...

            € jest obiektywnie rzecz biorac konkurentem dla $,
            bo oznacza, ze USA beda mogly w przyszlosci mniej
            $ drukowac i mniej zyc na koszt swiata.

            Dla Europejczyka € ma tak duzo korzysci, ze
            tylko wyjatkowe przypadki wiaza sie z kosztami
            przewyzszajacymi zyski:
            w przypadku GB to olbrzymia rola pozycji
            GB na rynku finansowym, choc i tu przypuszczam, ze
            dal przecietnego Brytyjczyka byloby lepiej
            konsekwentnie przejsc na spol. gosp. rynkowa
            i €. W modelu USA/GB place rosna bardzo powoli,
            a zyski przypadaja glownie waskim elitom, co
            hamuje postep techniczny lub rozwija go
            jednostronnie wojskowo:
            www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm#18a
            Gdy place brutto w RFN w ostatnich 20 latach wzrosly o ok.
            350%, a pomoc spoleczna o ok. 450%, place w USA w latach
            1967-1997 wzrosly o jakies 3%. Wg modelu USA obywatele
            USA beda umierac na ulicy jako bezdomni nawet wtedy, gdy
            za 1000 lat USA bylby 1000 razy bogatsze niz dzis.
            W modelu USA/GB taka niesprawiedliwosc jest tylko dlatego
            mozliwa, bo demokracja zastepowana jest iluzja - to
            jednoznacznie antydemokratyczny model.

            > > Gdyby problemy, ktore pani wymienia mialy byc wstanie
            > > zagrozic walucie, to dolar musialby juz dawno upasc.
            >
            > To porownanie oczywiscie nie mam sensu. Dollar JEST waluta swiatowa, swiatowym
            > srodkiem platniczym i wlasnie dlatego USA utrzymuje sie na powierzchni - inni j
            > e
            > finansuja. € takich atrybutow wladzy jak dollar (jeszcze?) nie ma.

            No ale gdyby myslowo odjac ta funkcje opodatkowania swiata,
            albo wziasc inne panstwa, nie posiuadajace waluty swiatowej,
            to okaze sie, ze waluty sa wstanie wytrzymac olbrzymie
            obciazenia gospodarcze. O wiele wieksze, niz te, ktore
            rzekomo mialyby zagrazac €.

            Mozna by sprawe ujac tez tak, ze € spoczywa takze
            na fundamencie wiedzy ekonomicznej - niedostepnej
            tworcom walut w przeszlosci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka