jogo2
16.02.08, 14:23
Witam,
Mam w domu telewizor. Mam też 5 letniego syna. Telewizję przestałam oglądać,
bo nie mam na to czasu (także). Kiedy synek miał ok. 3 lat, przyznam się
szczerze, że jakoś mi to "samo" wyszło, wprowadziłam zwyczaj oglądania
dobranocek. Nie wiem, jak byłoby, gdybym postąpiła inaczej, ale dziś jest tak:
Dobranocka to bardzo ważny element dnia mojego dziecka, o który się on
dopytuje. Tymczasem ja jestem zaniepokojona treściami jakie bardzo często
pojawiają się w Dobranockach. Raz w tygodniu są Smurfy. O ile samą koncepcję i
poszczególne postaci lubię, to nie podoba mi się, że Smurfy wciąż mają kłopoty
z magią i jakimiś czarami. Drugi raz w tygodniu są Gumisie- czyli mini film
sensacyjny dla dzieci, gdzie wszystko jest możliwe także z udziałem czarów,
główne przesłanie - pokonać szwarcharakter, główny temat - walka ze
szwarcharakterem.
Jak porównam te dobranocki z misiem uszatkiem, albo pszczółką mają to jak
niebo a ziemia.
Zdaje się, że nic nie mogę zrobić. Nie mogę nagle dziecku zakazać oglądania
dobranocek. Puszczanie filmów na DVD - musiałabym tych filmów kupować tony,
żeby była jakaś odmiana, przy założeniu, że codziennie oglądamy film. syn nie
ma towarzystwa w pobliżu, tak, żeby popołudnie minęło mu na zabawie na
podwórku, żeby zapomniał o bożym świecie.
Zdaje się, że należy pomodlić się i przeczekać, modląc się, żeby dziecko się
zbytnio nie zainteresowało magią. Jak zacznę na to zwracać uwagę, to wywołam
skutek odwrotny od zamierzonego.
Czy ktoś może miał/ma podobny problem.