Dodaj do ulubionych

Skandal rekrutacyjny na Uniwersytecie Gdańskim

29.07.05, 07:05
DLACZEGO NAZYWACIE TO SKANDALEM? CÓRKA REDAKTORA NIE ZDAŁA TEGO EGZAMINU? ??

Nie rozumiem dlaczego umowne nazewnictwo - czyli "renomowane" "prestizowe"
liceum, ma wplywac tutaj na zarządzenia uczelniane.

Gazeta nswietliła aferę z pepotyzmem na UG, ale teraz ewidentnie
opowaidacie się po stronie jakis wyimaginowanych elit.

Czy ktoś z rodziny się nie dostał?

ZN
Obserwuj wątek
    • korek303 Skandal rekrutacyjny na Uniwersytecie Gdańskim 29.07.05, 07:10
      Wszystkich maturzystów witamy w "dorosłym" świecie.......
    • zuzannaniedziela DLACZEGO ZAINTERESOWNI NIE DOCHODZĄ SWEGO W SĄDACH 29.07.05, 07:15
      Przeciez są ponoć niezwisłe?

      Robi się dym, z tego względu, że namaszczonym licealistom
      powinęła się niespodziewanie noga.

      Cóż, czasem tak bywa.

      Obwinianie uniwerstetu w tej sprawie
      i to jeszcze z takim odium,
      to jest naginanie reguł rzetelności
      dziennikarskiej na maksa.

      Kilka miesięcy temy były krytykowane kręgi prawnicze w Gdańsku,
      że wydają listy z protekcją dla dzieci znajomych.
      Ale przepraszam bardzo, tu mi sprawa pachnie podobie.
      Czy tym razem komus tez nie dostała się córcia czy synalek?
      Nie dostała się a powinien, bo przeciez ojciec lub matka to pierwsze pióro w
      Trójmiescie.

      To są wszystko pytania do których zyjąc w wolnym kraju mam prawo.

      Jaja na maksa!

      ZN





      • stagaz Uczeni... 29.07.05, 07:33
        Powiedzcie mi, skąd się biorą tacy profesorowie, którzy nie są w stanie
        przewidzieć najprostszych konsekwencji swojego postępowania. Przecież to, że tu
        są procenty, a tam oceny było wiadomo wcześniej i można było ujednolicić
        kryteria. Ale to dla tych "bałwanów uniwersyteckich"(tak ich nazywam, w
        odróżnieniu od bałwanów pospolitych) za trudne do przewidzenia. Powiem wam, że
        w żadnym środowisku nie widziałem tylu sfrustrowanych idiotów co wśród
        pracowników na UG.
      • downconversion Re: DLACZEGO ZAINTERESOWNI NIE DOCHODZĄ SWEGO W S 29.07.05, 08:24
        >
        > Robi się dym, z tego względu, że namaszczonym licealistom
        > powinęła się niespodziewanie noga.
        >
        > Cóż, czasem tak bywa.
        >
        > Obwinianie uniwerstetu w tej sprawie
        > i to jeszcze z takim odium,
        > to jest naginanie reguł rzetelności
        > dziennikarskiej na maksa.
        >
        > Kilka miesięcy temy były krytykowane kręgi prawnicze w Gdańsku,
        > że wydają listy z protekcją dla dzieci znajomych.
        > Ale przepraszam bardzo, tu mi sprawa pachnie podobie.
        > Czy tym razem komus tez nie dostała się córcia czy synalek?
        > Nie dostała się a powinien, bo przeciez ojciec lub matka to pierwsze pióro w
        > Trójmiescie.
        >
        > To są wszystko pytania do których zyjąc w wolnym kraju mam prawo.
        >
        > Jaja na maksa!
        >
        > ZN

        Czy Pani umie czytac tekst ze zrozumieniem (jest to zagadnienie pedagogiki
        nauczania poczatkowego)?
        Jezeli z nowymi maturami nie dostal sie na studia prawie nikt, to jest oczywiste
        ze punktacja byla bledna, koniec i kropka.
        Czy Pani rozumie, ze skandal wybuchl dopiero teraz i
        byc moze jeszcze bedzie mial koniec w sadzie? Czy Pani rozumie, ze do sadu
        trzeba isc z odpowiednio przygotowanym wnioskiem, a to wymaga czasu?

        W przypadku pustej glowy milczenie jest zlotem!
        • quasar5 Re: DLACZEGO ZAINTERESOWNI NIE DOCHODZĄ SWEGO W S 29.07.05, 09:21
          Taaa, oczywiście pseudoobiektywny i pseudointeligentny post, w którym, rzecz jasna, nie sposób było nie przemycić kilku inwektyw.

          A co do systemu przeliczania punktów:
          primo - ktoś tam wysłał maila - a była zorganizowana akcja wcześniej? Ktoś pomyślał o czymś takim? System przeliczania ocen i punktów był znany od dawna i można było zareagować, nawet idąc ze sprawą do "Gazety". Ale, rzecz jasna, dopiero po ogłoszeniu wyników system zrobił się strasznie zły i wielki dym trzeba było z tego zrobić. Pachnie sfrustrowanymi licealistami i ich rodzicami, którzy nie potrafili się zakręcić wokół siebie, a teraz straszliwe jęki, bo jaka to krzywda się stała. Matura to "egzamin dojrzałości", a dojrzałości jakoś chyba zabrakło maturzystom...

          secundo - nazywanie tych zdarzeń "skandalem rekrutacyjnym" jest ewidentnym nadużyciem, bo różnica między wydarzeniami na Wydziale Prawa i Administracji, a obecnymi, jest taka, że wtedy pracownicy uczelni naruszali najpewniej prawo, a przede wszystkim Statut UG i uchwały Senatu uczelni, co jest już kompletną paranoją i "Gazecie" chwała za determinację w wyjaśnianiu sprawy. Ale teraz zasady były powszechnie znane od dłuższego czasu, poza tym dotyczą jedynie kilku kierunków - na większości kierunków na UG są zdrowe proporcje między absolwentami szkół średnich z nową i starą maturą. Ewentualne szukanie winnych nie powinno się odbywać na poziomie władz uniwersytetu, tylko głębiej - na poszczególnych wydziałach. Chociaż oczywiście władze firmują działania całego UG i są za nie odpowiedzialne, lecz nie czyniłbym z nich kozła ofiarnego. Rok temu ich postawa była naganna, ale obecnie nie widzę większych podstaw, by się ich czepiać.

          Żeby nie było - mi również nie podoba się proporcja nowa/stara matura na wspomnianych kierunkach, ale uważam, że reakcja jest zdecydowanie spóźniona. I jeszcze dodam, że nie jestem ani pracownikiem UG, ani redaktorem/czytelnikiem konkurencyjnej gazety, tylko wiernym czytelnikiem "Wyborczej" i dość już zaawansowanym studentem Uniwersytetu Gdańskiego ;)
          • nauczycielka3 Re: DLACZEGO ZAINTERESOWNI NIE DOCHODZĄ SWEGO W S 29.07.05, 15:21
            To wszystko prawda, tylko nie można wymagać od zwykłej maturzystki więcj niż od
            szacownego senatu uczelni. A swoją drogą zasady rekrutacji były tak
            absurdalne,że aż nieprawdopodobne. TO nowa matura miała być jednocześnie
            egzaminem na studia - stara nie. Skoro zdecydowano się na konkurs świadectw,
            nikomu nie przyszło do głowy,że nie będzie oddzielnych limitow dla jednych i
            drugich.Kto by pomyslał, że można porównać nieporównywalne
          • macko4 Re: DLACZEGO ZAINTERESOWNI NIE DOCHODZĄ SWEGO W S 31.07.05, 20:28
            Niestety. Nowa Matura zostala wprowadzona z wiekszosc iloscia "wad
            konstrukcyjnych" niz Fiat 126p i Polonez razem wziete.
            Zasady byly znane od dawna. Mozna bylo protestowac dawno temu. Najlepiej przed
            maturami.
            A polglowki myslace, ze ukonczenie "renomowanego/bardzo dobrego liceum"
            automatycznie gwarantuje wysokie oceny na wszelkiego rodzaju egzaminach...?
            W czym kurde jestescie lepsi od absolwentow malych, prowincjonalnych szkolek?
            Egzaminy to nie Wasze "absolutnie dobre liceum", ale naklad pracy WLASNEJ!
        • dyrygent1 Re: DLACZEGO ZAINTERESOWNI NIE DOCHODZĄ SWEGO W S 29.07.05, 11:51
          > Jezeli z nowymi maturami nie dostal sie na studia prawie nikt, to jest
          oczywist
          > e
          > ze punktacja byla bledna, koniec i kropka.

          Zgodnie z logika to wcale nie jest oczywiste.
          • tbernard Re: DLACZEGO ZAINTERESOWNI NIE DOCHODZĄ SWEGO W S 29.07.05, 12:09
            > > Jezeli z nowymi maturami nie dostal sie na studia prawie nikt, to jest
            > oczywist
            > > e
            > > ze punktacja byla bledna, koniec i kropka.
            >
            > Zgodnie z logika to wcale nie jest oczywiste.

            Zgodnie z logiką, to egzaminy wstępne powinny być przeprowadzane na tych
            kierunkach, gdzie jest więcej chętnych niż miejsc i tak długo dopuki wszyscy
            posiadacze starych matur nie stracą prawa studiowania w trybie dziennym (czy
            jest jakaś górna granica wieku do którego przyjmują na studia dzienne?). W
            przeciwnym razie z góry wiadomo, że muszą wystąpić anomalie przy rekrutacji, po
            prostu stare i nowe matury są nieunifikowalne.
            • dyrygent1 Re: DLACZEGO ZAINTERESOWNI NIE DOCHODZĄ SWEGO W S 29.07.05, 12:23
              tbernard napisał:

              > > > Jezeli z nowymi maturami nie dostal sie na studia prawie nikt, to j
              > est
              > > oczywist
              > > > e
              > > > ze punktacja byla bledna, koniec i kropka.
              > >
              > > Zgodnie z logika to wcale nie jest oczywiste.
              >
              > Zgodnie z logiką, to egzaminy wstępne powinny być przeprowadzane na tych
              > kierunkach, gdzie jest więcej chętnych niż miejsc i tak długo dopuki wszyscy
              > posiadacze starych matur nie stracą prawa studiowania w trybie dziennym (czy
              > jest jakaś górna granica wieku do którego przyjmują na studia dzienne?). W
              > przeciwnym razie z góry wiadomo, że muszą wystąpić anomalie przy rekrutacji,
              po
              > prostu stare i nowe matury są nieunifikowalne.

              Ale ja wcale nie twierdze nic innego. Tyle, ze z tego artykulu zupelnie nic nie
              mozna sie dowiedziec. Jedyne, co napisali konkretnego, to ze na starej maturze
              byly stopnie, a na nowej punkty, a to ma niewiele wspolnego ze sprawiedliwym
              przyjmowaniem na studia. Nie wiadomo, czy np. nie zglosili sie sami geniusze po
              starej a głąby po nowej. Jakby zostala dokladnie opisana procedura i sposob
              przeliczania to mozna by wowczas dopiero jakies wnioski wyciagac. I ja tez
              jestem zwolennikiem wewnetrznych egzaminow na uczelniach.
      • piotr.legowski Re: DLACZEGO ZAINTERESOWNI NIE DOCHODZĄ SWEGO W S 29.07.05, 09:22
        uważam, że została tu pominięta ważna kwastia: na studia z nowa matura zdaja w
        ogromnej wiekszości tegoroczni maturzyści. a ze starą ci z poprzednich lat
        (oraz garstka osób z techników i liceów profilowanych). Ci z poprzednich lat
        już wcześniej próbowali i im sie nie udalo dostać więc w tym roku próbuja
        ponownie - ale juz poprzednie ich próby wykazały, że nie umieją odpowiednio
        dużo, żeby studiować! zatem teraz pierszeństwo należy sie tegorocznym
        maturzystom.
        jakimś rozwiązaniem było tu proporcjonalne rozdzielenie miejsc tak jak to zdaje
        się było na UJ w Krakowie. Dlaczego szanowne UG o tym nie pomyślało? Chyba jest
        trochę racji w tym, ze przynajmniej część kadry nie potrafi dobrze przewidywać
        i ułożyć odpowiedniego regulaminu rekrutacji (por. rekrutacja na wydział prawa
        w roku 2002 i 2004).
        Swoja droga, uważam, ze należy drążyć temat Uniwerku, Szanowna Redakcjo!
        Poszukajcie, popytajcie, a możliwe ze znajdziecie inne rewelacje np. z
        egzaminowaniem na wspomnianym wydziale.
        Tylko w ten sposób można poprawić jakość kształcenia!
        • rebella Re: DLACZEGO ZAINTERESOWNI NIE DOCHODZĄ SWEGO W S 29.07.05, 10:26
          piotr.legowski napisał:
          uważam, że została tu pominięta ważna kwastia: na studia z nowa matura zdaja w
          > ogromnej wiekszości tegoroczni maturzyści. a ze starą ci z poprzednich lat
          > (oraz garstka osób z techników i liceów profilowanych). Ci z poprzednich lat
          > już wcześniej próbowali i im sie nie udalo dostać więc w tym roku próbuja
          > ponownie - ale juz poprzednie ich próby wykazały, że nie umieją odpowiednio
          > dużo, żeby studiować! zatem teraz pierszeństwo należy sie tegorocznym
          > maturzystom.

          Twój pochopny i nie do końca przemyślany wniosek, Piotrze.Legowski, jakoby
          starzy maturzyści, zdający w tym roku na studia byli źle przygotowani, jest
          błędny. Nie wszyscy ze stara maturą z ubiegłych lat, którzy w tym roku zdawali
          na studia, są takimi niedorajdami, jak mówisz. Otóż są wśród nich osoby
          studiujące juz inne kierunki studiów, albo nawet absolwenci innych kierunków,
          które to osoby chcą studiować drugi kierunek. Takich osób jest bardzo wiele,
          proszę mi wierzyć. I wiem tez, że rekrutacja w tym roku była na wielu
          uczelniach bardzo krzywdząca - zarówno dla "starych", jak i dla "nowych"
          maturzystów. Akurat orientuje sie w sytuacji Uniwersytetu Wrocławskiego, gdzie
          na wielu kierunkach osoby ze starą maturą po prostu nie miały szans w tym roku
          na dostanie się na studia. Wiele osób z nową maturą też czuje się
          pokrzywdzonych...
          Dlatego najbardziej sprawiedliwym rozwiązaniem byłoby być może wprowadzenie
          jednakowych egzaminów wstępnych dla wszystkich kandydatów, bez względu na
          rodzaj posiadanej matury. Takie egzaminy powinny byc przeprowadzane jeszcze
          przez kilka lat, do czasu, aż sytuacja ze zdawanie nowej matury się nie
          uporzadkuje (bo trzeba przyznać jest w tym całym przedsięwzięciu bardzo, BARDZO
          wiele niedociągnięć - mówiąc eufemistycznie...).
        • kasiaaa_1986 Re: DLACZEGO ZAINTERESOWNI NIE DOCHODZĄ SWEGO W S 29.07.05, 10:31
          malutka popraweczka licea profilowane również zdawały nową mature:)
      • absolwent23 Re: DLACZEGO ZAINTERESOWNI NIE DOCHODZĄ SWEGO W S 29.07.05, 14:09
        zainteresowani nie dochodzą swych praw w sądach, ponieważ albo nie mają o tym
        pojęcia, albo im sięniechce
        • nauczycielka3 Re: DLACZEGO ZAINTERESOWNI NIE DOCHODZĄ SWEGO W S 29.07.05, 15:28
          Zasatanów się. Rok akademicki rozpoczyna się w pażdzierniku. Tym dzieciakom już
          zabrano wakacje. Teraz mają iść po sprawiedliwość do sądu. A tam młyny
          sprawiedliwości mielą powoli. Trochę empatii. Rocznik 86 od 6 lat jest składany
          w ofierze na ołtarzu reformy. I nikt tu nie jest winien. Tylko te dzieciaki.
      • nauczycielka3 Re: DLACZEGO ZAINTERESOWNI NIE DOCHODZĄ SWEGO W S 29.07.05, 15:11
        Noga powinęła się ponad 90% nowych maturzystów. To nie jest przypadek.Masz prawo
        zadawać pytania. Np. dlaczego tak się stało?. Tak samo,jak pokrzywdzeni
        kandydaci mają prawo protestować. Sugerowanie kim są na podstawie domysłów
        wiedzie na manowce, niestety
    • krociech A DLACZEGO NIKT NIE BIERZE POD UWAGĘ 29.07.05, 07:36
      tego, że "starzy" maturzyści uczyli się w systemie normalna podstawówka + CZTERY LATA liceum przygotowującego do studiów, a nowi w systemie podstawówka + gimnazjum = 9 lat, w trakcie których uczono ich MNIEJ niż w trakcie ośmioletniej podstawówki, a potem DWA I PÓŁ roku liceum, w trakcie którego nie było mowy o nadrobieniu braków wiedzy??? Czy to NAPRAWDĘ nie ma żadnego znaczenia? Przygotowanie ludzi kończących nowe liceum do studiów jest niestety TRAGICZNE - 40% na rozszerzonej matmie uznawane jest powszechnie za BARDZO DOBRY wynik, podczas gdy na starej wystarczyłoby ledwie na mierniacza (przepraszam, dopa).
      • elkuzino Nie rozśmieszaj mnie....Piszesz straszne bzdety. 29.07.05, 07:51
        Od lat przy starej maturze, 70-80 % np pisemną matmę zdawało na ściągach i
        podpowiedziach, a o ocenach z wszystkich egzaminów decydował stosunek osobisty
        nauczycieli z komisji,zawsze któryś z nich Cię uczył przed maturę.Więc 5 za
        nic, albo glan-to ostatnie rzadsze....
        • maruda.r Re: Nie rozśmieszaj mnie....Piszesz straszne bzde 29.07.05, 08:12
          elkuzino napisał:

          > Od lat przy starej maturze, 70-80 % np pisemną matmę zdawało na ściągach i
          > podpowiedziach, a o ocenach z wszystkich egzaminów decydował stosunek osobisty
          > nauczycieli z komisji,zawsze któryś z nich Cię uczył przed maturę.Więc 5 za
          > nic, albo glan-to ostatnie rzadsze....

          *******************************

          A te głupoty, to skąd?

          • kwak31 Re: Nie rozśmieszaj mnie....Piszesz straszne bzde 29.07.05, 08:41
            Z doświadczenia, maruda, zarówno własnego jak i znajomych. Uprzedzając oczywisty
            atak: to nie ja ściągałem, to ode mnie ściągali.
            • maruda.r Re: Nie rozśmieszaj mnie....Piszesz straszne bzde 29.07.05, 11:11
              kwak31 napisała:

              > Z doświadczenia, maruda, zarówno własnego jak i znajomych. Uprzedzając oczywist
              > y
              > atak: to nie ja ściągałem, to ode mnie ściągali.

              **************************

              Skąd pewność, że w ogóle ściągali: jedni od drugich czy drudzy od pierwszych?

              Z osobistych doświadczeń mogę powiedziec, że to plotka mająca uzasadniać
              pseudoreformy MEN.

              Uczciwy byłby egzamin wstępny - porównujacy stare i nowe metody nauczania.

      • asienka32 Re: A DLACZEGO NIKT NIE BIERZE POD UWAGĘ 29.07.05, 08:30
        krociech napisał:

        > tego, że "starzy" maturzyści uczyli się w systemie normalna podstawówka +
        CZTER
        > Y LATA liceum przygotowującego do studiów, a nowi w systemie podstawówka +
        gimn
        > azjum = 9 lat, w trakcie których uczono ich MNIEJ niż w trakcie ośmioletniej
        po
        > dstawówki, a potem DWA I PÓŁ roku liceum, w trakcie którego nie było mowy o
        nad
        > robieniu braków wiedzy???

        Chyba cos Ci sie pomieszalo w kalkulacjach, bo o 3-letnim gimnazjum zapomniales.
        • krociech Ich problem 29.07.05, 09:07
          Nic mi się nie pomieszało. Czytaj uważnie.
          Podstawówka 6 lat + 3 lata gimnazjum = 9 lat, w trakcie których uczniowie uczą się mniej, niż w trakcie 8 lat dotychczasowej podstawówki.
          A potem idą do liceum, w którym nauczyciele mają zrealizować OBSZERNIEJSZY program w trakcie 1,5 roku krótszej nauki. Rezultaty są takie, że 40-50% procent na maturze o porównywalnym (mimo wszystko) poziomie trudności powszechnie uważane jest za doskonały wynik, podczas gdy na poprzedniej wystarczało na ocenę dopuszczającą.
          Poza tym nikt nie zabraniał licealistom wizyt w bilbiotekach i czytelniach, w których z pewnością znaleźliby podręczniki, z których uczyli się "starzy" maturzyści. O co zatem chodzi? Że się im nie chciało pofatygować do biblioteki, żeby uzupełnić braki wiedzy po trzech latach totalnego nicnierobienia w gimnazjum? To ICH PROBLEM, nie uniwersytetu. Nieprawdaż?
          • maruda.r Re: Ich problem 29.07.05, 11:17
            krociech napisał:

            > Nic mi się nie pomieszało. Czytaj uważnie.
            > Podstawówka 6 lat + 3 lata gimnazjum = 9 lat, w trakcie których uczniowie uczą
            > się mniej, niż w trakcie 8 lat dotychczasowej podstawówki.
            > A potem idą do liceum, w którym nauczyciele mają zrealizować OBSZERNIEJSZY prog
            > ram w trakcie 1,5 roku krótszej nauki.

            *********************************

            Wydaje mi się, że masz sporo racji.

            Czyżby więc niechęć MEN do tradycyjnego systemu rekrutacji na wyższe uczelnie (z
            egzaminami) wynikał ze strach, że porównanie starego i nowego sposobu nauczania
            okaże się kolejną kompromitacją ministerstwa?

          • daldow Re: Ich problem 30.07.05, 13:44
            Powiedz mi jedno.... WIDZIAŁEŚ ROZSZERZONĄ MATURĘ Z MATMY? albo inaczej
            SPRÓBOWAŁEŚ NAPISAĆ JĄ W WYZNACZONYM CZASIE? Nie chce sie wypowiadać na temat
            twojej osoby,, bo cie po prostu nie znam, ale bardzo chciałbym abyś siadł do
            nowej matury i robił ją przez wyznaczony czas a potem egzaminator ci ją
            sprawdził. Nie wiem jaki miałbyś wynik ale byc może zmieniłbyś zdanie na temat
            jej trudności.

            Gazeta wyborcza nieco przesadziła, użyła zbyt mocnych słów, ale hiperbolizacja
            jest chyba jak najbardziej znana czytelnikom gazet... nie zmienia to faktu że
            taka właśnie forma artykułu, spowodowała podejrzenia i podszytą płaszczykiem
            szyderstwa wrogość do "nowomaturzystów".

            Ja moge porównywać trudność nowej i starej matury jedynie na podstawie
            znajomych, analizy ich wiedzy i oceny jaką za nią uzyskali.

            Jesli wychodzisz z zalozenia ze cała twoja wiedza na maturę wzięła się ze szkoły
            średniej to bardzo ciekawie masz, bo wg mnie szkoła średnia może jedynie wskazać
            droge nauki a nie ja całkowicie przeprowadzać.

            Ja chciałbym porównać wiedze historyczną przeciętnego "piątkowicza" czy nawet
            "szóstkowicza" ze starej matury. Ponieważ podczas rekrutacji mimo jednego z
            najlepszych wynikow z matury z historii nie mam szans konkurować (teraz sie
            posypią wypowiedzi że jestem jakimś dumnym fanatykiem wiedzy, otóż nie do nauki
            podchodze luźno, a szkoly nigdy nie traktowalem powaznie, nie przeszkadza mi to
            jednak w wydaje mi sie sprawiedliwej samoocenie). Najbardziej mnie denerwują te
            wszystkie strasznie irytujące opinie o nowej maturze jakoby byla niesamowicie
            prosta i zrobiona dla kretynów... Szanowni staromaturzyści, zapraszam do
            zdawania nowej matury w styczniu lub maju...

            Ostatnia sprawa, uważam że zasada proporcjonalności byłaby consensusem sprawy,
            jednak jeśli budzi to sprzeciw staromaturzystów to również proponuje egzaminy
            wstępne takie same dla wszystkich. I wątpie aby wykazał on porażkę
            nowomaturzystów. Nie zapominajmy ze od kilku utrzymuje się sytuacja w której
            wybitniejsi (oczywiście nie ma tu zasady) idą do LO, bo tam są przygotowywani
            bardziej wszechstronnie i elastycznie niż kwalfikujących bezpośrednio do zawodu
            technikach. Dlatego tez LO maja na ogol wyższy poziom ponieważ mają lepszych
            uczniów... Jestem absolwetem renomowanego liceum, a nie należę do żadnych
            "wyimaginowanych elit" po prostu skończyłem wymagające liceum i tyle...

            UG sie nie ugnie, bo jest juz za poźno, prawda jest taka że nawet nie zwróciłem
            uwagi wcześniej na sposób przeliczania starej matury. I faktem jest że zwróciłem
            na to uwage dopiero po obejrzeniu listy przyjętych gdzie znalazłem wyniki które
            wydawały mi się nie do osiągnięcia na nowej maturze... teraz "nowomaturzyści
            dostali lekcje że nie należy zawierzać autorytetom z uczelni czy ministerstwa,
            tylko dbać o swoje interesy...

            Egzamin wstępny na studia to najlepsze rozwiązanie i kropka...
    • gallux skandalem jest to co robi GW 29.07.05, 07:48
      poprzez uogólnienie. sprawa dotyczy kliku zaledwie wydziałów i 90 osób, które
      dość subiektywnie sie samooceniły
      wiemy, że takie sytuacje były na innych uczelniach, ale nie wynika to z tytułu
      w wybiórczej
      "skandal na uczelniach" byłoby uczciwe
      a skandal, bo artykuł jest odgrzany, to raz, a umieszczenie go z takim tytułem
      na głównej stronie GW świadczy, że pismaki realizują czyjeś zlecenie
      • elkuzino Kolejny fan prawicowych szmatławców. 29.07.05, 07:52
      • somebody23 Re: skandalem jest to co robi GW 29.07.05, 07:53

        zgadzam się, ale jeśli zauważyłeś to UG jest tematem zastęczym Gazety, jak tylko
        jest sezon ogórkowy to zawsze coś znajdą na UG to się robi naprawde męczące, ale
        może to faktycznie czyjeś zlecenie
      • nauczycielka3 Re: skandalem jest to co robi GW 29.07.05, 15:33
        zlecenie skrzywdzonej dziewczyny i jej podobnych.Nic więcej!!!!
    • rsrh A co z poprzednim skandalem ? Rektor Ceynowa 29.07.05, 07:56
      przyjmował na "Prawo" osoby nie spełniajace wymogów egzaminu ! Ucichło???
      • asienka32 Widocznie w tym roku zaden z potomkow 29.07.05, 08:02
        "szacownych obywateli" oraz elity prawniczej Trojmiasta nie zdawal nowej
        matury...
    • pavowolf Re: Skandal rekrutacyjny na Uniwersytecie Gdański 29.07.05, 08:23
      To juz norma na UG. Zycze szczescia REKTORZE !!
    • kichnij Na Uniwersytecie Szczecińskim podobnie. 29.07.05, 08:27
      Szczęśliwcom nie podano ilości zdobytych punktów, nieszczęśliwcom podano ilość
      zdobytych punktów. Dotyczy prawa i ekonomii. Za tym faktem kryje się kolesiostwo
      i protekcjonizm a może coś innego.
    • komenter Re: Skandal rekrutacyjny na Uniwersytecie Gdański 29.07.05, 08:28
      Ale po co oni chcą się dostać na UG? Przecież do kuźnia bezrobotnych! Po tej
      uczelni bardzo trudno o pracę!
    • chesieek Re: Skandal rekrutacyjny na Uniwersytecie Gdański 29.07.05, 08:36
      Może i nie skandal ale spojrz na to z tej strony. Stara matura była pisana w
      Technikach i Liceach profilowanych jakoś tak gdzie poziom nauczania z reguły
      nie jest tak wysoki jak w LO a ich matury są sprawdzane przez nauczycieli ze
      szkoły. a Teraz nowa matura dzieli sie na trudną i bardzo trudną, prace są
      sprawdzane w zew komisjach.
      Co łączy obie matury:
      Obie nie odzwiereciedalaja poziomu wiedzy.
      Ale teraz sobie wyobraż prawie wszystkie miejsca zajeli kandydaci ze starą
      matura, którzy dostali 5 bo było im łatwiej. Nie mówie że każdemu nauczyciel
      podwyższył ocene, ale napewno takie przypadki są. Pare miejsc to kandydaci z
      nową maturą którzy dostali coś koł 92 % pkt z każdego arkusza ... i gdzie tu
      sprawiedliwość ? To jest skandal że o tym wiedziano ale nic nie zrobiono bo
      tak "prawo" karze ...
    • dyl.sowizdrzal do autorów: czy na pewno "nowi" są poszkodowani? 29.07.05, 09:09
      W lokalnych mediach na Pomorzu już od jakiegoś czasu mówiło się, że to starzy
      maturzyści są poszkodowani przez system rekrutacyjny. Co więcej, niektórzy
      profesorowie UG (z politologii, socjologii) sami radzili starym maturzystom,
      aby pisali odwołania - bo to oni mieli być poszkodowani przez niesprawiedliwą
      rekrutację. Wiem, że sporo starych maturzystów już takie odwołania złożyło.

      Jednym słowem: cyrk jest chyba znacznie większy, niż wynika z Waszego artykułu
      pozdrawiam
    • brlink hanba 29.07.05, 09:18
      odpowiedzialnych powinno sie karac, szczegolnie tych, ktorzy do takiej
      odpowiedzialnosci sie nie poczuwaja (wladze uczelni).
    • yanuss Re: Skandal rekrutacyjny na Uniwersytecie Gdański 29.07.05, 09:45
      Uczelnie dzialaja tak jakby kierowali nimi kretyni. Jesli widac bylo, ze nowe
      matury sa w wielu miejscach w Polsce (Wroclaw !) nawet zle ocenione albo
      przeliczone to trzeba bylo wprowadzic jeden egzamin wstepny. Na Opolszczyznie
      dziewczynie dano o punktow, gdy sie odwolala do komisji dostala 100. Oceniajacy
      za kare juz nie bedzie ocenial. A to przeciez jawne zaniedbanie. Powinien
      poniesc konsekwencje sluzbowe bardzo powazne.Ilu przyjelo, ze zostalo dobrze
      ocenionymi i nie probowalo sie potem odwolywac. Sa sady ale w naszym kraju to
      oznacza ciezkie pieniadze i co najmniej 3 lata walki. Niestety, uczelnie
      dzialaja nieelastycznie, zapisali zasady rekrutacji przyjmujac idealne warunki a
      nie realne, polskie, dziadowskie dzialania komisji egzaminacyjnych. Teraz mimo
      widocznych idiotyzmow kwalifikacji, ktore sa konsekwencja tych sztywnych,
      glupich regul, nie moga zmienic zasad. Boja sie sadow itp.. dziennikarskich
      napadow. Trzeba bylo zrobic egzamin wstepny dla wszystkich wiedzac jak
      wiarygodne byly wyniki nowych matur.
      • stagaz Re: yanuss 29.07.05, 10:11
        Uczelniami kierują niewiarygodne matoły i jak kolwiek to zabrzmi, to jest fakt.
        W żadnym innym środowisku (może z wyjątkiem polityków) nie ma takiego
        kosmicznego rozziewu pomiędzy aspiracjami, a rzeczywistymi kompetencjami. Mówi
        się dużo o korporacjoniżmie w innych zawodach, nikt natomiast nie wspomina o
        koszmarnej sitwie głupków i nieudaczników jaka tworzą nasi "uczeni". Gdyby
        zweryfikowac ich pod kątem rzeczywistych osiągnięć naukowych ostałoby sie może
        5 procent, a i to nie jest pewne. To niski poziom tych ludzi powoduje ciągłe
        problemy z egzaminami, nawet tego nie potrafią rozwiązać, co tu mówić o
        nauce....
      • fanfaroni Re: Skandal rekrutacyjny na Uniwersytecie Gdański 29.07.05, 10:15
        > napadow. Trzeba bylo zrobic egzamin wstepny dla wszystkich wiedzac jak
        > wiarygodne byly wyniki nowych matur.

        No ale właśnie taka była idea tej nowej matury by nie dublować na egzaminach
        wstępnych przedmiotów zdawanych na maturze. Dlatego uczelnei podchodzące
        sceptycznie do jakosci nowych matur organizowały tzw. egzaminy kompetencyjne.
        Uważam, że jedynym sensownym rozwiązaniem było by wprowadzenie okresu
        przejściowego np. 10-cio letniego, w którym pomimo wprowadzenia nowej matury
        odbywały by sie normalne egzaminy wstępne. Takie rozwiązanie było by
        najuczciwsze.
      • bardman Ogłosić egzamin wstępny w czerwcu??? 29.07.05, 10:23
        Przecież wiele osób przez wiele miesięcy się przygotowuje do takiego egzaminu,
        to dopiero byłaby afera.

        A co do równania wyników z nowej i starej matury, to podobny system zastosował
        Wydział Politologii na UMCS w Lublinie. Na najbardziej oblegane kierunki dostało
        się zaledwie po kilka osób z nową maturą.

        Uczelnie postanowiły same zobiektywizować wyniki starej matury. Ale jak się ma
        piątka uzyskana na starej maturze w liceum, gdzie np uczniowie danej klasy piszą
        takimi samymi długopisami, żeby ich nauczyciel mógł rozpoznać prace, do nowego
        egzaminu ocenianego na zewnątrz?
        • ac78f92aa421c5e2b9 Re: Ogłosić egzamin wstępny w czerwcu??? 29.07.05, 10:58
          bardman napisał(a):

          > ... Ale jak się ma
          > piątka uzyskana na starej maturze w liceum, gdzie np uczniowie danej klasy
          pisz
          > ą
          > takimi samymi długopisami, żeby ich nauczyciel mógł rozpoznać prace, do nowego
          > egzaminu ocenianego na zewnątrz?

          To nie mógł rozpoznać po imieniu i nazwisku?
    • mlewinski Re: Skandal rekrutacyjny na Uniwersytecie Gdański 29.07.05, 10:29
      Podobna sytuacja jest na UW przy obliczaniu ocen za maturę dwujęzyczną
      (zdecydowanie najtrudniejszą) z j. angielskiego. Przy ocenie 30/100 pkt z tej
      matury, UW przelicza je na 40/100 pkt, ale już przy ocenie 86/100 pkt przelicza
      je na jedyne 89/100 pkt!!! Dla porównania, taka sama ocena na SGH (86 pkt) jest
      warta 120 pkt. Dodam, że żadna z osób, które zdawały dwujęzyczną maturę z
      angielskiego nie dostała się na studia dzienne (a dostawali się ludzie z
      poziomem podstawowym!!!!!). To jest po prostu żałosne....
      • aniavv Re: Skandal rekrutacyjny na Uniwersytecie Gdański 29.07.05, 10:50
        Dyskutujecie zazarcie, nie dostrzegajac prawdziwych winnych. Przypominam, ze
        zasady systemu rekrutacji uczelnianej musza byc ustalane rok wczesniej. Jesli
        sa klepniete i zaakceptowane przez MENiS, niewiele można zrobić. Ministerstwo
        nie przeprowadzilo zadnych rozmow z rektorami szkol wyzszych na temat
        przyjmowania kandydatow ze starymi i nowymi maturami.Co więcej, gdy musialy byc
        zatwierdzane zasady rekrutacji, Ministerstwo jeszcze nie znalo dokladnych zasad
        zdawania nowych matur. Nikt tez nie zadal sobie trudu, by konkretnie i
        dokladnie podac kandydatom, czy matura na poziomie podstawowym wystarczy, by
        sie dostac na wybrany kierunek studiow. I nikt nie uwazal za stosowne sie
        zastanowic nad konsekwencjami tego balaganu. Dla mnie winnych takiego stanu
        rzeczy nalezy szukac wsrod urzednikow ministerialnych, a nie wsrod pracownikow
        uczelni.
        • nauczycielka3 Re: Skandal rekrutacyjny na Uniwersytecie Gdański 29.07.05, 15:41
          Ktoś kto zdawał na poziomie podstawowym nie miał czego szukać na UG - to po
          pierwsze, po drugie: wiele uczelni w tym kraju, podlegających pod to samo
          ministerstwo potrafiło logicznie wprowadzić limity miejsc proporcjonalne do
          ilości kandydatów z nowa i stara maturą.Tam nikt nie protestuje, bo jak przegrał
          to ma świadomość,że w rownej walce. Chodzi o tylko tyle i aż tyle!!!!!!!!!
    • mihaua Znowu Gdańsk- wsydu nie macie...a fe!! 29.07.05, 10:40
      rok temu na Wydział Prawa też dostawali się "właściwi" kandydaci
    • witoldyna starzy maturzyści są gorsi? 29.07.05, 10:47
      Dlaczego wszyscy się martwią tylko nowyumi maturzystami? A to, ze w całym kraju
      było dokładnie odwrotnie- dostawali się maturzyści z nową maturą, a ze stara
      odpadali- to nikopgo nie martwi. Dlaczego jesteśmy traktowani jak maturzyści
      gorszej kategorii? Matura to matura, studia to studia. Jesli oni mają prawo do
      poprawy ocen, ja też chcę takie mieć. Bo potem oni uzyskają ze wszystkiego
      100%, a ja będę musiała ciągle zdawać z takimi ocenami, jakie uzyskałam
      wcześniej. Mimo, że rok temu nikt nie przejmował się ocenami az tak bardzo, bo
      przecież wszędzie były egzmiany. Nie, nie "rzucam się" bo isę gdzieś nie
      dostałam. Jestem już studentką. Poprostu w moim mniemaniu cała idea kionkursu
      świadectw jest jednym wielkim błędem.
    • jb777 To nie jedyny skandal - także Olsztyn i Poznań 29.07.05, 10:50
      dołożyły swoje do tegorocznego teatru nonsensów rekrutacyjnych. O Poznaniu tj w
      Akademii Medycznej napisła już GW.
      O Olsztynie artykułu nie widziałem więc po koleii - osoby ze starą maturą,
      które starały się o przyjecie na prawo (może i inne kierunki) w Uniwersytecie w
      Olsztynie, a wybrały na maturze język obcy, z którego na mocy prawa były
      zwolnione (certyfikat) praktycznie nie miały szans na przyjęcie. Otóż na mocy
      uchwały takie osoby za egzamin z tegoż języka otrzymywały 0 (zero !!!) punktów.
      To nic, że na każdym certyfikacie jest ocena, że certyfkat to bardzo obiektywna
      forma sprawdzenia wiedzy. Dla uczonych z Olsztyna taka forma oceny nic nie
      znaczy. Osoby które w pierwszym podejściu nie zdały matury otrzymały lepszą
      średnią niż osoby z certyfikatem. To jest dopiero absurd.
      Taki przypadek zdarzył się akurat mojemu znajomemu. Dzięki temu że został
      przyjety i na Uniwerek w Poznaniu i w Szczecinie to decyzję olsztyńską ....
      oprawi w ramki i wyśle co najwyżej do rzecznika praw obywatelskich. Pozdrawiam
      w jego i swoim wszystkie myślące Senaty.
    • kecawy Re: Skandal rekrutacyjny na Uniwersytecie Gdański 29.07.05, 11:26
      To są koszta wprowadzania zmian.Ktoś miał pecha urodził się o niewłaściwym
      czasie i chciał dostać się do niewłaściwej uczelni

      zasmucony kecaw
      • alicjamo Re: Skandal rekrutacyjny na Uniwersytecie Gdański 29.07.05, 11:42
        TO JEST SKANDAL NP MOJA SIOSTRA ZLOZYLA PAPIERY NA GERMANISTYKE I ... DOSTALA
        SIE. ZDAWALA STARA MATURE W ZESZLYM ROKU A O NIEMIECKIM MA POJECIE POWIEDZMY
        SREDNIE. DOSTALA SIE BO BYL KONKURS SWIADECTW I BRANO POD UWAGE OCENY KONCOWE -
        ONA NAWET NIE ZDAWALA NIEMIECKIEGO NA MATURZE... to jest jakis zart...przy
        czym probowala sie dostac na marketnig - studiowala rok ekonomie i byla
        ZWOLONIONA z koncowego egzaminu z matematyki i NIE DOSTALA sie na 1szy rok z
        matematyki wlasnie...

        na marginesie balagan jest nie tylko przy rekrutacji...w czerwcu zglosilam sie
        po dyplom (po dllluuugim czasie czekania i dzwonienia) i w tzw suplemencie sa
        bledy ortograficzne ktore podobno wynikaja z bledow w programie do
        wypelniania...no comment
    • lady_red Re: Skandal rekrutacyjny na Uniwersytecie Gdański 29.07.05, 11:46
      Także zdawałam w tym roku nową maturę i złożyłam papiery na filologie polską na
      UG - nie dostałam się - to co przeczytałam jest szokujące4 dla mnie. Wielu
      moich znajomych , którzy zdawali nową maturę nie dostało się na studia ,
      dlatego też musiali oni wybrać uczelnie prywatne .
    • bepe3 Re: Skandal rekrutacyjny na Uniwersytecie Gdański 29.07.05, 11:55
      a może córka/syn rektora/dziekana jest tegorocznym absolwentem technikum lub
      zeszłorocznym maturzystą i zasady rekrutacji były ustalane hmm.. "nieco pod
      niego"
    • alebaba17 Re: Skandal rekrutacyjny na Uniwersytecie Gdański 29.07.05, 12:09
      Cóż... wszystko to świadczy o poziomie naszych uczelni. Niech to posłuży za
      odpowiedź, dlaczego za granicą nie uznaje się naszych dyplomów. Przygotowanie
      egzaminów... późniejszy poziom nauki po prezyjęciu zbyt dużej ilości studentów
      na pierwsze lata studiów... praca naukowców i wykladowców na klkunastu
      uczelniach na raz, czyli na akord, lipne prace magisterskie, inżynierskie,
      fikcjum-licencjaty, prywatne uczelnie gdzie musi każdy skończyć studia, bo
      przecież zapłacił a uczelnia robi przerób finansowy od łebka itd itd ...
      Tłumaczyłem paru moim znajomym, ze przy przyjmowaniu obecnych absolwentów do
      pracy trzeba wybierać ludzi ze studiów dziennych i jeszcze prosić o świadectwa
      z liceum, żeby upewnić się, że nie przyjmie się dobrze pdrobiony ERZAC.
      • radek_sim Re: Skandal rekrutacyjny na Uniwersytecie Gdański 29.07.05, 14:00
        Czy ja wiem? Dyplom o niczym nie świadczy. Znam paru takich i jakoś jestem
        przeświadczony o ich cwaniactwie a nie umiejętnościach
        Mgr inż. Znaczy „ Może Gó.. Robić i Nieźle Żyć” Takie motto im towarzyszy.
        I tyle to warte. Bardziej winno się sprawdzać oprócz wykształcenia W ZAWODZIE
        umiejętności, osobowość, umiejętność pracy w grupie, inwencja itd. przez
        rozmowy kwalifikacyjne. Grupa kwalifikacyjna, a później Dyrektor może nawet i
        Prezes w zależności od stanowiska, które kandydat obejmie.
    • wlody_2 Re: Skandal rekrutacyjny na Uniwersytecie Gdański 29.07.05, 12:30
      Na tych polskich uniwerkach to niektorym sie chyba troche w glowie poprzewracalo.
      Po nogach calowac, jesli ktos raczy na maila odpisac.
      Czy w tym kraju juz zawsze tak bedzie? Czy zawsze beda zadzic znajomosci oraz
      chamstwo?
    • olcialz Re: SAMOWOLKA zamiast AUTONOMII 29.07.05, 12:32
      i ot do czego prowadzi autonomia uczelni. uczelnie robia co chca i jak chca- bo
      im jest tak łatwiej. i bezsensu jest oskarżanie ministerstwa (akurat w tej
      kwesti) bo to co sie dzieje było łatwiej przewidziec niz to że po poniedziałku
      nastapi wtorek. ale po co ci wszyscy doktorzy i profesorowie mieli sie wysilac
      żeby wymyślić coś sprawiedliwego?? kandydaci i tak będą i studenci też , a czy
      najlepsi to juz inna sprawa...
      • macko4 Re: SAMOWOLKA zamiast AUTONOMII 31.07.05, 20:44
        AUTONOMIA?
        JAKBY BYLA AUTONOMIA, TO BYLYBY EGZAMINY. I NIE BYLOBY BALWANOW KRZYCZACYCH O
        NIESPRAWIEDLIWOSCI I SWOIM BAAAARDZO DOBRYM LO.
        POWINNY BYC EGZAMINY. TYLKO PISEMNE, USTNE W OSTATECZNOSCI. I KONIEC.
        I POWINNY BYC NA POZIOMIE PRZEWYZSZAJACYM PROGRAM LICEUM. TAAAK. WIEM, ZE ZARAZ
        KTOS SIE NA MNIE RZUCI. ALE WTEDY JEST SZANSA NA WYLAPANIE TAKICH, CO NAPRAWDE
        SA ZAINTERESOWANI TYM KIERUNKIEM STUDIOW. I TYLE.
        A W WYPADKU NOWYCH MATUR? POWINNI PODAC, ZE NP 30% Z JAKIEGOS PRZEDMIOTU
        GWARANTUJE TO, ZE SIE NIE DOSTAJESZ. BEZ DYSKUSJI, BEZ SZUKANIA SREDNIEJ
        KRAJOWEJ.
    • vigla to nie jest skutek sezonu ogórkowego 29.07.05, 12:33
      Te skandale to nie jest skutek sezonu ogorkowego, to skutek patologicznego
      systemu naszej edukacji
    • kichnij Na Uniwersytecue Szczecińskim skandal. 29.07.05, 12:41
      Na Sniwersytecie Szczecińskim przyjętym nie wywieszono ilości przyznanych
      punktów, to skandal. Wystarczy otworzyć stronę US "sesja egzaminacyjna" same
      dwóje. Daje to pogłąd i prawdę o rekrutacji na tym uniwersytecie. Kogo
      kształcimy ? Czy JM choć ma dowolność może tak postępować za pieniądze
      podatnika?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka