Dodaj do ulubionych

Prawnik dla każdego

01.08.05, 18:14
Nie podpisze. Z prostego powodu. Autorzy listu w tekscie ani razu nie uzyli
okreslenia "Panie Prezydencie". A to jest msciwe a prozne zwierze... prezio.
Obserwuj wątek
    • titus_flavius jakość spadnie, ceny wzrosną - zapłacą klienci 01.08.05, 18:15
      Chaire,
      W najbliższych dniach Prezydent zdecyduje o przyszłości polskich zawodów
      prawniczych. Czas więc na analizę, jak proponowane zmiany, w ramach tzw.
      projektu PIS-u odbić się mogą na warunkach świadczenia usług prawniczych. A
      to jest przecież kwestia, która najbardziej interesuje klientów prawników.
      Zauważyć tu należy, że w trakcie dyskusji sejmowych zagadnienie to nie było
      głębiej badane. Zwolennicy projektu PIS-u ograniczyli się do niepopartych
      żadnymi głębszymi przemyśleniami argumentów, że otwarcie korporacji oznaczać
      będzie spadek cen i wzrost jakości usług prawniczych.
      Pozornie takie stanowisko jest słuszne. Każdy przecież zna podstawowe
      założenie ekonomii liberalnej, zgodnie z którym wzrost podaży powoduje spadek
      cen, a rosnąca konkurencja wymusza wzrost jakości. Owszem, tak jest w
      sytuacjach modelowych, ale życie nigdy nie pasuje do modelu, stąd też nigdy
      to podstawowe prawo ekonomii nie działa w czystej postaci, a niekiedy wręcz
      daje skutki odwrotne do zakładanych. Politycy, którzy mają ambicje
      kształtowania rzeczywistości powinni już nauczyć się, że ludzie postępują
      zwykle inaczej, niż powinni wg modeli ekonomicznych.
      Obawiam się, że tak właśnie może być po wejście w życie projektu PiS.
      Nie nastąpi bowiem proste zwiększenie podaży usług prawniczych, gdyż nowo
      przyjęci adwokaci, czy radcy prawni nie będą świadczyć usług na takim
      poziomie, jak praktykujący prawnicy. Przecież osoby po aplikacji sądowej, czy
      prokuratorskiej nigdy nie występowały w charakterze pełnomocników, czy
      obrońców, a ich egzaminy zawodowe nie obejmowały prawa administracyjnego i
      podatkowego. Nie mieli też żadnej styczności z sądownictwem administracyjnym.
      Nie mieli tez żadnego kontaktu z klientami, ani z problematyką etyki
      zawodowych pełnomocników. Pamiętać należy, ze aplikacja adwokacka, czy
      radcowska służy nie tylko przygotowaniu zawodowemu, ale i kontroli etycznej
      kandydatów do zawodu. Zawód adwokata, czy radcy prawnego, nie mówiąc już o
      notariuszu, wymaga dużej dyscypliny wewnętrznej – a obserwacja aplikanta
      podczas aplikacji służy praktycznej ocenie, czy będzie on w stanie oprzeć się
      pokusom, które niosą wolne zawody prawnicze. Dodam, że w zawodach sędziego,
      czy prokuratora temu samemu celowi służy dopiero asesura.
      W tej sytuacji nowoprzyjęci prawnicy będą uczyli się na własnych
      błędach, kosztem oczywiście klientów, bez możliwości zasięgania opinii i
      pomocy prawników, gdyż będą spoza środowiska i nikogo nie będą w nim znać.
      Pojawi się też nieznany do tej pory problem prawników oszustów – nie od
      dzisiaj wiadomo, że najłatwiej dla prawnika jest wzbogacić się kosztem
      oszukania jego klienta, albo poprzez przekupienie się. Nie są to problemy
      pozorne - otwarcie zawodów prawniczych w Rosji 10 lat temu spowodowało
      katastrofalny spadek zaufania do prawników i powszechną niechęć do
      korzystania z ich usług. Omawia to artykuł T. Bieleckiego z Gazety Wyborczej
      z dnia 13 VII 2005r. pod tyt. Rosjanie nie ufają adwokatom.
      Po przyjęciu reformy Pis-u wystąpią podobne zjawiska i w Polsce.
      Opinia publiczna błyskawicznie się dowie, że wynajęcie prawnika jest
      niezwykle niebezpieczne, bo nie tylko ma on niewielką wiedzę, ale gotów jest
      także oszukać swego klienta i sprzedać go przeciwnikom, albo prokuraturze.
      Prasa będzie tłumaczyć, że należy prowadzić prywatne śledztwa, które wykaże,
      który adwokat w opinii znajomych cieszy się opinią uczciwego i któremu można
      zaufać. Nastąpi spadek ilości spraw wpływających do danego adwokata, ale ci
      którzy przyjdą o niego będą mieli świadomość, ze jest to jedyny adwokat, jak
      wykazało prywatne śledztwo, któremu można zaufać. W tej sytuacji prawnik
      podniesie honoraria tak, aby zarabiać tyle samo co przed reforma, albo i
      więcej. W tej chwili barierą przed podnoszeniem cen jest obawa, że klient
      odejdzie do innego adwokata. Po reformie klient tego nie zrobi, bo będzie bał
      się, że trafi w szpony prawnika – oszusta.
      Nie będzie modelowych reakcji rynkowych w postaci obniżek cen usług.
      Wynika to stąd, że ludzie wybierając adwokata kierują się zaufaniem do niego,
      a nie ceną. Obniżenie cen spowoduje jedynie obniżenie dochodów, bez
      zwiększenia liczby klientów. Stąd racjonalną reakcją wszystkich prawników
      będzie podwyższenie cen, a nie ich obniżenie.
      Wydaje się, że jest to najbardziej racjonalna wizja stanu po wejściu
      w życie projektów Pis-u. Dodam, że także w krajach zachodnich, na które tak
      się chętnie się powołuje, ceny usług prawniczych są uznawane za drogie.
      Wynika to oczywiście stąd, że są pewne stałe, wysokie koszty funkcjonowania
      kancelarii, które trzeba pokrywać niezależnie od liczby przychodzących
      klientów. Na marginesie, chciałbym zauważyć, że teza o wysokich cenach usług
      prawniczych w Polsce jest bez pokrycia. Nikt nie robił w tym zakresie badań
      empirycznych, ani nie porównywał cen polskich usług prawniczych z cenami w
      innych krajach, i relacja ich do średnich miesięcznych zarobków. Nie wiadomo
      więc do końca, czy istotnie ceny są wysokie, czy tez może paradoksalnie są
      niskie.
      Dlatego też jestem zdania, że po reformie ceny będą wyższe, a jakość
      usług prawniczych niższa. Pojawi się za to rzesza ludzi oszukanych przez
      prawników oszustów, oraz ci, którzy trafiać będą do więzień i utracą dorobek
      życia, gdyż chcąc zaoszczędzić wybrali początkującego adwokata, który
      prowadzi dla nich pierwszą sprawę w życiu. Nie wspominam już o upadku
      prestiżu aktów notarialnych, do których nikt nie będzie miał zaufania.
      Sądownictwo dyscyplinarne z tym sobie nie poradzi, gdyż jest w stanie
      zwalczać zjawiska marginesowe, a nie powszechne.
      A co usłyszymy wtedy od ojców reformy? Że chcieli dobrze, ale wyszło
      jak zwykle. Będę wtedy radzić oszukanym klientom, że pozwy o odszkodowane
      powinni kierować do tych posłów, którzy głosowali za projektem Pis-u..
      T.
      • czekajow kochanie, belkot! 01.08.05, 18:59
        straciles mnostwo czasu i wyszedl ci jeden belkot

        negujesz podstawowe prawa rynku

        proponuje Kube lub inny piekny kraj

        merytoryczna rozmowa z toba jest pozbawiona sensu, pa :)
      • maruda.r Licho, ale równo 01.08.05, 20:34
        titus_flavius napisał:

        Dlatego też jestem zdania, że po reformie ceny będą wyższe, a jakość
        usług prawniczych niższa.

        ***********************************

        Ceny będą różne i zależne od skuteczności. A certyfikaty powiesi się w wygódce
        na gwoździu. Tak działa wolny rynek.

        Dziś mamy zasadę rodem z bolszewizmu: licho, ale równo. Rynek zweryfikuje
        certyfikowanych, gdy okaże się, że zdolny młodzian wygrywa sprawę za sprawą, a
        wypasiony na koteryjnych układach mecenas zwyczajnie nie ma zleceń.


        • titus_flavius odrobinę realizmu 01.08.05, 20:50
          maruda.r napisał:
          Rynek zweryfikuje
          > certyfikowanych, gdy okaże się, że zdolny młodzian wygrywa sprawę za sprawą,
          a
          > wypasiony na koteryjnych układach mecenas zwyczajnie nie ma zleceń.

          Chaire,
          po pierwsze, kto da młodzianowi szansę wykazania się, i to jeszcze w wielu
          sprawach? Po drugie, czy myślisz, że ten "rynek" ma jakąś tajemną wiedzę? Skąd
          ludzie będą wiedzieli, kto wygrywa sprawy i dlaczego? Czy pomyślałaś, ze taki
          rynek faworyzuje roznosicieli łapówek? Oni w rankingach będą świetnie
          wypadać ...
          T.
          • colombina dwie skrajnosci i pytanie 02.08.05, 05:54
            Z podworka amerykanskiego widze ze zeczywiscie liczba prawnikow i ich zarobki
            nie podlegaja prawom rynkowym. Wrecz przeciwnie, duza liczba prawnikow w USA
            nie spowodowala spadku cen uslug prawniczych a jedynie sztuczny wzrost
            zapotrzebowania na uslugi prawnicze. Skarzony moze byc kazdy i z kazdego
            powodu. Sztandarowym przykladem jest tu przypadek wygrania wielomilionowego
            odzkodowania od McDonaldsa przez kobiete ktora po kupieniu kawy w okienku
            'drive-in' wsadzila sobie kubek z taze kawa miedzy uda i dotkliwie poparzyla
            sobie najbardziej intymne czesci ciala. Prawnicy amerykanscy, udowodniaja ze
            nie wazne jak glupie jest to co zrobiles, zawsze mozna zlapac jelenia ktory za
            twoja glupote zaplaci (60-80% od wygranej oczywiscie zainkasuje adwokat). Stad
            gdy kupujesz kawe na kubku masz napisne ze moze byc goraca a na paczce
            rekawiczek gumowych ostrzezenie ze nie jest to do jedzenia. Jakie to wszystko
            powoduje skutki dla calej gospodarki nie trudno sie domyslec.

            Przegieciem w druga strone jest sytuacja w Polsce, ktora dobrze ujeli bezrobotni
            absolwenci prawa i autorzy listu do przezydenta.
            Dlatego drogi Flawiuszu, drobne pytanie do Ciebie. Czy slyszales o
            ubieglorocznych rewelacjach z przyjeciami na wydzial prawa UG, gdzie na studia
            przyjmowano dzieci prawnikow i innych notabli ktorzy nie otrzymali wymaganej
            liczby punktow, ba niektorzy nie zdobyli nawet polowy wymaganej liczby punktow.
            Nalezy sie domyslac ze te "orly" skonczyly studia w taki sam sposob w jaki sie
            na studia dostaly. Te "orly" niewatpliwie dostaly sie na aplikature do
            korporacji swoich wujciow i partnera brydzowego tatusia i niewatpliwie zdaly
            egzamin zaserwowany przez ta sama korporacje.
            Moje pytanie jest nastepujace, jakim cudem poziom uslug adwokackich spadnie
            kiedy tym miernotom przybedzie konkurencji w postaci ludzi ktorzy juz na samym
            wstepie bili ich na glowe?
            • titus_flavius Re: dwie skrajnosci i pytanie 02.08.05, 06:23
              colombina napisała:

              > Moje pytanie jest nastepujace, jakim cudem poziom uslug adwokackich spadnie
              > kiedy tym miernotom przybedzie konkurencji w postaci ludzi ktorzy juz na samym
              > wstepie bili ich na glowe?

              Chaire,
              mechanizm opisałem w moim poprzednim poście. Pamiętaj przy tym, że ta nowa
              konkrencja będzie zielona, bez żadnego doświadczenia adwokackiego. Do tego będą
              to ludzie nieznani, więc nikt nie będzie ryzykował wizyty u nich i dał im
              szansy pokazania woich wrodzonych talentów. Na rynku z nowych adwokatów
              przetrwają wyłącznie oszuści, którzy będą omamiać klientów, a raczej ofiary.
              T.
              • kauzyperda Re: dwie skrajnosci i pytanie 02.08.05, 08:46
                Tytus, nie bój się o doświadczenie. W większości będą to ludzie, którzy od lat
                faktycznie rozwalali sprawy merytorycznie za swego 'certyfikowanego'
                pryncypała. W wielu kancelariach jest jeden mecenas od podpisywania i
                (sporadycznego) pojawiania się w sądzie i kilku, kilkunastu 'murzynów'
                bez 'papierka' którzy za pryncypła myślą i mówią mu co ma robić.

                Druga istotna rzecz to specjalizacja. Ex prokurator daje większe szanse dobrej
                obrony w procesie karnym niz przyprowadzony z łapanki macuś od handlówki.
                Pisałeś coś o egzaminach z prawa administracyjnego i podatkowego. Znów kłania
                się specjalizacja. Nie chcę być chamski, ale akurat w tej działce adwokat,
                który liznął ociupinkę podatków na aplikacji jest z reguły dużo cieńszy od
                doradcy podatkowego. Więc to żaden argument. Ważne, że wreszcie będzie rynek i
                jedna z jego podstawowych cech - mozliwość znalezienia właściwego człowieka do
                właściwego zadania.
                K.
      • immona Re: jakość spadnie, ceny wzrosną - zapłacą klienc 01.08.05, 22:27
        Tytusie,

        Nikt nie zabroni "starej" adwokaturze założyć stowarzyszenia, które będzie się
        szczyciło tym, że dba o jakość usług i jeśli jakość ich usług będzie
        rzeczywiście wyższa od reszty rynku, ludzie szybko zaczną się kierować w wyborze
        rekomendacją stowarzyszenia. Tak to działa na większości rynków, gdzie jest
        wolność świadczenia usług, w przypadku których jakość jest znacząca. Zamiast
        monopolowej korporacji - konkurencyjne "korporacje prywatne" gwarantujące
        określony poziom swoich członków, którzy dzięki temu mogą utrzymywać wyższe ceny
        niż wolni strzelcy, którzy nie spełnili warunków żadnego cieszącego się dobrą
        opinią stowarzyszenia.
        Środowiska korporacyjne mają może dobry lobbing, ale zły PR - widownia jest
        przekonana, że bronią monopolu i swoich pieniędzy, a nie ogólnej jakości z
        troski o klientów, bo dziedzina jest taka, że jakość bardzo szybko się sama
        obroni. W końcu i teraz adwokata wybiera się częściej z polecenia kogoś, kto już
        z jego usług korzystał, a nie z książki telefonicznej. A jakość usług pozostawia
        często wiele do życzenia - mając zapewnionych klientów, niektórzy nie dają z
        siebie wszystkiego dla tych, którzy nie są dla nich klientami kluczowymi i
        czasem dochodzi do karygodnego olewania. Argumenty do głoszenia przed
        publicznością należałoby znaleźć inne.
        • titus_flavius Re: jakość spadnie, ceny wzrosną - zapłacą klienc 02.08.05, 06:27
          Chaire,
          Twój pomysł nic nie daje. Nie chroni klientów przed wzrostem cen, spadkiem
          poziomu usług i przed nowym adwokatami-oszustami. Ale takie jak twoje będzie
          podejście sporej grupy ludzi po reformie i mediów: będą przestrzegać znajomych
          przed wyborem nieznanego adwokata. Doprowadzi do podniesienia cen, związanego z
          obniżeniem średniego poziomu usług.
          T.



          immona napisała:

          > Tytusie,
          >
          > Nikt nie zabroni "starej" adwokaturze założyć stowarzyszenia, które będzie się
          > szczyciło tym, że dba o jakość usług i jeśli jakość ich usług będzie
          > rzeczywiście wyższa od reszty rynku, ludzie szybko zaczną się kierować w
          wyborz
          > e
          > rekomendacją stowarzyszenia. Tak to działa na większości rynków, gdzie jest
          > wolność świadczenia usług, w przypadku których jakość jest znacząca. Zamiast
          > monopolowej korporacji - konkurencyjne "korporacje prywatne" gwarantujące
          > określony poziom swoich członków, którzy dzięki temu mogą utrzymywać wyższe
          cen
          > y
          > niż wolni strzelcy, którzy nie spełnili warunków żadnego cieszącego się dobrą
          > opinią stowarzyszenia.
          > Środowiska korporacyjne mają może dobry lobbing, ale zły PR - widownia jest
          > przekonana, że bronią monopolu i swoich pieniędzy, a nie ogólnej jakości z
          > troski o klientów, bo dziedzina jest taka, że jakość bardzo szybko się sama
          > obroni. W końcu i teraz adwokata wybiera się częściej z polecenia kogoś, kto
          ju
          > ż
          > z jego usług korzystał, a nie z książki telefonicznej. A jakość usług
          pozostawi
          > a
          > często wiele do życzenia - mając zapewnionych klientów, niektórzy nie dają z
          > siebie wszystkiego dla tych, którzy nie są dla nich klientami kluczowymi i
          > czasem dochodzi do karygodnego olewania. Argumenty do głoszenia przed
          > publicznością należałoby znaleźć inne.
      • sam_sob Re: jakość spadnie, ceny wzrosną - zapłacą klienc 02.08.05, 06:52
        Pleciesz bzduru człowieku z obawy o własną kasę. W Polsce dostęp do adwokata
        dla większości obywateli jest niemożliwy z powodu wysokości opłat za usługi.
        Ponadto niczego sensownego nie są wstanie proponować i z zasady odmawiają
        kasacji nie chcąc wchodzić w konflik z sądami z uwagi na własny interes. Wypada
        także zastanowić się dla kogo tak naprawdę są adwokaci? Czy dla własnej kasy,
        czy dla większości obywateli, którym pozostawiono jedynie skuteczną ochronę
        interesów w Strasburgu.
        • titus_flavius tania demagogia 02.08.05, 07:00
          sam_sob napisał:

          > Pleciesz bzduru człowieku z obawy o własną kasę. W Polsce dostęp do adwokata
          > dla większości obywateli jest niemożliwy z powodu wysokości opłat za usługi.

          Chaire,
          co za bzdury opwiadasz. A skąd niby wiesz, że większości obywateli nie stać na
          usługi prawnika? A na skomplikowane leczenie by było ich stać? Musieliby
          siegnąć do oszczędności i pozyczek - i tak sam jest w wypadku złożonych spraw
          sądowych. A na proste porady każdego stać, na wyłożenie 50 zł za poradę.
          T.

          > Ponadto niczego sensownego nie są wstanie proponować i z zasady odmawiają
          > kasacji nie chcąc wchodzić w konflik z sądami z uwagi na własny interes.
          Wypada
          >
          > także zastanowić się dla kogo tak naprawdę są adwokaci? Czy dla własnej kasy,
          > czy dla większości obywateli, którym pozostawiono jedynie skuteczną ochronę
          > interesów w Strasburgu.
          • sam_sob Re: tania demagogia 07.08.05, 08:30
            titus_flavius napisał:
            >
            > Chaire,
            > co za bzdury opwiadasz. A skąd niby wiesz, że większości obywateli nie stać
            > na usługi prawnika? A na skomplikowane leczenie by było ich stać? Musieliby
            > siegnąć do oszczędności i pozyczek - i tak sam jest w wypadku złożonych spraw
            > sądowych. A na proste porady każdego stać, na wyłożenie 50 zł za poradę.
            > T.

            Powiedz to tym, którym twoi kolesie pisali bzdurne pisma procesowe, które sąd
            odrzucał z uwagi na błędy formalno-prawne. Tak samo nigdy nie słyszałeś o
            tysiącach umierających w kanałach i z powodu chłodu, którym do głowy nie
            przyszło marzyć o lekarzu? A co powiesz tym matkom: zakopującym, kiszącym w
            beczkach własne dzieci lub je porzucające byle gdzie?
      • piotr.marcinkowski Re: jakość spadnie, ceny wzrosną - zapłacą klienc 02.08.05, 07:48
        "Pamiętać należy, ze aplikacja adwokacka, czy
        radcowska służy nie tylko przygotowaniu zawodowemu, ale i kontroli etycznej
        kandydatów do zawodu." Czy mógłbyś napisać na czym ta kontrola polega?
      • czarnalista.com bełkot urzędnika z wymiaru sprawiedliwości 03.08.05, 12:11
        Taki bełkot może spłodzić tylko urzędnik Wymiaru Sprawiedliwości, który:

        1. ma prywatny interes w zachowaniu obecnego stanu (a jak jest, każdy widzi).
        2. siedzi w biurze za państwowe pieniądze i się nudzi więc pisze
        3. tak długo i głęboko tkwi w tym gó..e, że nawet sam zaczyna wierzyć w to co
        pisze

        Na tym forum została już kiedyś przyłapana panienka z Sądu Najwyższego, która w
        godzinach pracy wypisywała tyrady w obronie sędziów - kolegów. Tutaj przykład:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=21804181&a=21807172
        Zapomniała, tylko że jej numer IP wskazuje na serwer Sądu Najwyższego :o


        Rzeczywistość jaka jest każdy widzi - w wymiarze sprawiedliwości grasują
        powszechnie i bezkarnie tacy sędziowie jak Dariusz Czajka, opisany na stronie
        www.czarnalista.com


        titus_flavius napisał:

        > Chaire,
        > W najbliższych dniach Prezydent zdecyduje o przyszłości polskich zawodów
        > prawniczych. Czas więc na analizę, jak proponowane zmiany, w ramach tzw.
        > projektu PIS-u odbić się mogą na warunkach świadczenia usług prawniczych. A
        > to jest przecież kwestia, która najbardziej interesuje klientów prawników.
        > Zauważyć tu należy, że w trakcie dyskusji sejmowych zagadnienie to nie było
        > głębiej badane. Zwolennicy projektu PIS-u ograniczyli się do niepopartych
        > żadnymi głębszymi przemyśleniami argumentów, że otwarcie korporacji oznaczać
        > będzie spadek cen i wzrost jakości usług prawniczych.
        > Pozornie takie stanowisko jest słuszne. Każdy przecież zna podstawowe
        > założenie ekonomii liberalnej, zgodnie z którym wzrost podaży powoduje spadek
        > cen, a rosnąca konkurencja wymusza wzrost jakości. Owszem, tak jest w
        > sytuacjach modelowych, ale życie nigdy nie pasuje do modelu, stąd też nigdy
        > to podstawowe prawo ekonomii nie działa w czystej postaci, a niekiedy wręcz
        > daje skutki odwrotne do zakładanych. Politycy, którzy mają ambicje
        > kształtowania rzeczywistości powinni już nauczyć się, że ludzie postępują
        > zwykle inaczej, niż powinni wg modeli ekonomicznych.
        > Obawiam się, że tak właśnie może być po wejście w życie projektu PiS.
        > Nie nastąpi bowiem proste zwiększenie podaży usług prawniczych, gdyż nowo
        > przyjęci adwokaci, czy radcy prawni nie będą świadczyć usług na takim
        > poziomie, jak praktykujący prawnicy. Przecież osoby po aplikacji sądowej, czy
        > prokuratorskiej nigdy nie występowały w charakterze pełnomocników, czy
        > obrońców, a ich egzaminy zawodowe nie obejmowały prawa administracyjnego i
        > podatkowego. Nie mieli też żadnej styczności z sądownictwem administracyjnym.
        > Nie mieli tez żadnego kontaktu z klientami, ani z problematyką etyki
        > zawodowych pełnomocników. Pamiętać należy, ze aplikacja adwokacka, czy
        > radcowska służy nie tylko przygotowaniu zawodowemu, ale i kontroli etycznej
        > kandydatów do zawodu. Zawód adwokata, czy radcy prawnego, nie mówiąc już o
        > notariuszu, wymaga dużej dyscypliny wewnętrznej – a obserwacja aplikanta
        > podczas aplikacji służy praktycznej ocenie, czy będzie on w stanie oprzeć się
        > pokusom, które niosą wolne zawody prawnicze. Dodam, że w zawodach sędziego,
        > czy prokuratora temu samemu celowi służy dopiero asesura.
        > W tej sytuacji nowoprzyjęci prawnicy będą uczyli się na własnych
        > błędach, kosztem oczywiście klientów, bez możliwości zasięgania opinii i
        > pomocy prawników, gdyż będą spoza środowiska i nikogo nie będą w nim znać.
        > Pojawi się też nieznany do tej pory problem prawników oszustów – nie od
        > dzisiaj wiadomo, że najłatwiej dla prawnika jest wzbogacić się kosztem
        > oszukania jego klienta, albo poprzez przekupienie się. Nie są to problemy
        > pozorne - otwarcie zawodów prawniczych w Rosji 10 lat temu spowodowało
        > katastrofalny spadek zaufania do prawników i powszechną niechęć do
        > korzystania z ich usług. Omawia to artykuł T. Bieleckiego z Gazety Wyborczej
        > z dnia 13 VII 2005r. pod tyt. Rosjanie nie ufają adwokatom.
        > Po przyjęciu reformy Pis-u wystąpią podobne zjawiska i w Polsce.
        > Opinia publiczna błyskawicznie się dowie, że wynajęcie prawnika jest
        > niezwykle niebezpieczne, bo nie tylko ma on niewielką wiedzę, ale gotów jest
        > także oszukać swego klienta i sprzedać go przeciwnikom, albo prokuraturze.
        > Prasa będzie tłumaczyć, że należy prowadzić prywatne śledztwa, które wykaże,
        > który adwokat w opinii znajomych cieszy się opinią uczciwego i któremu można
        > zaufać. Nastąpi spadek ilości spraw wpływających do danego adwokata, ale ci
        > którzy przyjdą o niego będą mieli świadomość, ze jest to jedyny adwokat, jak
        > wykazało prywatne śledztwo, któremu można zaufać. W tej sytuacji prawnik
        > podniesie honoraria tak, aby zarabiać tyle samo co przed reforma, albo i
        > więcej. W tej chwili barierą przed podnoszeniem cen jest obawa, że klient
        > odejdzie do innego adwokata. Po reformie klient tego nie zrobi, bo będzie bał
        > się, że trafi w szpony prawnika – oszusta.
        > Nie będzie modelowych reakcji rynkowych w postaci obniżek cen usług.
        > Wynika to stąd, że ludzie wybierając adwokata kierują się zaufaniem do niego,
        > a nie ceną. Obniżenie cen spowoduje jedynie obniżenie dochodów, bez
        > zwiększenia liczby klientów. Stąd racjonalną reakcją wszystkich prawników
        > będzie podwyższenie cen, a nie ich obniżenie.
        > Wydaje się, że jest to najbardziej racjonalna wizja stanu po wejściu
        > w życie projektów Pis-u. Dodam, że także w krajach zachodnich, na które tak
        > się chętnie się powołuje, ceny usług prawniczych są uznawane za drogie.
        > Wynika to oczywiście stąd, że są pewne stałe, wysokie koszty funkcjonowania
        > kancelarii, które trzeba pokrywać niezależnie od liczby przychodzących
        > klientów. Na marginesie, chciałbym zauważyć, że teza o wysokich cenach usług
        > prawniczych w Polsce jest bez pokrycia. Nikt nie robił w tym zakresie badań
        > empirycznych, ani nie porównywał cen polskich usług prawniczych z cenami w
        > innych krajach, i relacja ich do średnich miesięcznych zarobków. Nie wiadomo
        > więc do końca, czy istotnie ceny są wysokie, czy tez może paradoksalnie są
        > niskie.
        > Dlatego też jestem zdania, że po reformie ceny będą wyższe, a jakość
        > usług prawniczych niższa. Pojawi się za to rzesza ludzi oszukanych przez
        > prawników oszustów, oraz ci, którzy trafiać będą do więzień i utracą dorobek
        > życia, gdyż chcąc zaoszczędzić wybrali początkującego adwokata, który
        > prowadzi dla nich pierwszą sprawę w życiu. Nie wspominam już o upadku
        > prestiżu aktów notarialnych, do których nikt nie będzie miał zaufania.
        > Sądownictwo dyscyplinarne z tym sobie nie poradzi, gdyż jest w stanie
        > zwalczać zjawiska marginesowe, a nie powszechne.
        > A co usłyszymy wtedy od ojców reformy? Że chcieli dobrze, ale wyszło
        > jak zwykle. Będę wtedy radzić oszukanym klientom, że pozwy o odszkodowane
        > powinni kierować do tych posłów, którzy głosowali za projektem Pis-u..
        > T.
    • titus_flavius otwarcie adwokatury w Rosji 01.08.05, 18:45
      Chaire,
      poczytajcie niżej, jak się skończyło otwarcie adwokatury dla chętnych w
      Rosji. U nas nie będzie lepiej, gdyz stado młodych wilków które szykuje się
      do zalania polskiej adwokatury, radców prawnych notariatu jest jeszcze
      bardzie bezlitosne i chciwe niż poczciwi Rosjanie.
      Znowu będzie mądry Polak po szkodzie.
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,2818916.html

      Rosjanie nie ufają adwokatom

      Tomasz Bielecki, Moskwa 13-07-2005, ostatnia aktualizacja 13-07-2005 18:51

      Ponad połowa Rosjan nie chce korzystać z usług adwokata. Zamiast
      wynajmować "stronniczych łapówkarzy", Rosjanie wolą bronić się sami

      Z najnowszego sondażu ośrodka Obszczestwiennoje Mnienie wynika, że jedna
      trzecia Rosjan uważa adwokatów za niekompetentnych łapówkarzy, których w
      każdym momencie może wyprowadzić w pole bądź przekupić druga strona sądowego
      sporu lub nawet prokuratura.

      Nawet jednak ci Rosjanie, którzy uznają adwokatów za dobrze wykształconych,
      nie nabierają do nich automatycznie zaufania. "Świetny fachowiec, ale
      bierze", "Dwa fakultety, ale bez zasad", "Kompetentny, ale strachliwy" - to
      pełne paradoksów odpowiedzi, których badani udzielali ankieterom.

      W rezultacie ponad połowa Rosjan idzie do sądu, nie wynajmując prawnika. -
      Rosjanie ufają tylko samym sobie. Są regiony, w których niemal w ogóle nie
      istnieją adwokaci zajmujący się sprawami cywilnymi - wyjaśnia Siergiej
      Bieliak z moskiewskiej rady adwokackiej.

      Nierzadko także w sądach karnych, gdzie pomoc prawnika jest obowiązkowa,
      Rosjanie korzystają tylko z adwokata przydzielanego z urzędu. - Nawet jeśli
      podsądni mają pieniądze, to często nikogo nie wynajmują, bo nie wierzą w
      sensowność obrony przed sądem - tłumaczą rosyjscy obrońcy praw obywatelskich.

      Ich zdaniem bezsilność obywateli wobec państwa i jego sądów, w których
      niezawisłość mało kto tu wierzy, uniemożliwia budowę prawdziwej demokracji. -
      Wciąż żywe jest przekonanie, że lepsze od świetnego adwokata są dobre układy
      i dojścia do prokuratora. To taką drogą Rosjanie chcą nadal rozwiązywać swoje
      prawne problemy - twierdzi Bieliak.

      Rosyjska niechęć do adwokatów to m.in. dziedzictwo czasów Związku
      Radzieckiego, kiedy bezstronność prawników była rzeczywiście wyjątkowo rzadką
      cechą. - W oczach wielu obywateli adwokat wciąż uchodzi za człowieka, którym
      wysługuje się aparat władzy. Dlatego go unikają - tłumaczył niedawno
      rosyjskim mediom Lew Ponomariew z organizacji O Prawa Człowieka.

      Fatalną opinię dopełniają wspomnienia z lat 90., kiedy do nowo tworzonych
      kancelarii adwokackich masowo trafiali dawni milicjanci, wyrzuceni z pracy
      prokuratorzy i aparatczycy. - Choć zwykle mieli wykształcenie prawnicze, to
      nie nadawali się do tej pracy. Sęk w tym, że oni do dziś pracują w zawodzie.
      I wciąż nie walczą w imieniu klienta na sali sądowej, tylko rozglądają się,
      ile i od kogo zainkasować - mówią działacze organizacji obywatelskich.

    • katolik Re: Prawnik dla każdego 01.08.05, 18:46
      Wygląda na to, że fairplay apeluje, żeby przypadkiem prezydent ustawy nie
      podpisywał:)
      • block-buster Ustawa bedzie na pewno podpisana... 01.08.05, 18:49
        Nie macie chyba Kwasniewskiego za glupka.
        • aditer Re: Ustawa bedzie na pewno podpisana... 01.08.05, 21:18
          block-buster napisał:

          > Nie macie chyba Kwasniewskiego za glupka.

          Gdyby tak było, to nikt by nie musiał pisać listów do prezydenta. A swoją drogą,
          po swojej prezydenturze będzie chciał mieć dobre układy z adwokaturą. Ręka rękę
          myje!
    • petycja1 podpisz petycję w Internecie !!!! 01.08.05, 22:52
      www.petycje.pl/petycjePodpisyLista.php?petycjeid=798
    • lindow1 Re: Prawnik dla każdego 02.08.05, 09:11
      Obyś nie miał racji! Za mojego dzieciństwa mówiliśmy na tych z awansu
      społecznego - zadufanych we własne funkcje, pozujących na paniska, nuworyszów i
      tych, co to "Zamiast na wsi orać rolę, tańczą w mieście rockandrolle" - wpuść
      chama do biura, to atrament wypije". Ten , który niby to serce ma po lewej
      stronie , zachowuje się jak zwyczajny chłopek z Białogardu, żeby tylko na
      salonach nie bojkotowali. Może i nie podpisać tej ustawy, bo w końcu ta sitwa,
      kamaryla prawnicza, gildia tylko dla swoich będzie bardziej mu przyjazna niż
      cały elektorat otępiałych biedaków, którzy mu już są ni pryczom.
    • zz138b dobrze że PSRP wysłał swoje pismo ... trochę inne 02.08.05, 11:12
      takie gnioty wychodzą jak FairPlay zapomina o sojuszniku - Parlament Studentów
      RP w życiu by takiego pisma nie wygenerował ... wystarczyło ich zapytać ...
      szkoda ...
    • angorek Re: Prawnik dla każdego 02.08.05, 14:38
      Ustawa nie jest idealna, ale potrzebna. Tak zresztą powiedział Prezydent w
      trójce. Drzwi zostały zbyt szeroko otwarte, bo wrzucanie do jednego kosza z
      pełnomocnikami notariuszy nie jest najlepszym pomysłem. Już teraz zdarzają się
      niezłe perełki w aktach notarialnych, ale może być gorzej. Ustawy przecież
      czasami wymagają poświadczenia notarialnego a nie radcy czy adwokata, dla
      większego znaczenia podpisu notariusza. Nabory pewnie też powinny zostać
      zmienione, ale na pewno na innych zasadach niż u radców i adwokatów.
      Opinia Tytysa - Flawiusza jest w niektórych momentach słuszna, ale w
      większości opiera się na pustych słowach. Teza, że aplikanci czy to radcowscy
      czy adwokaccy uczą się m.in kodeksu etycznego i można zweryfikowac ich podstawę
      etyczną (abstrahując jak taka kontrola miałaby wyglądać), jako jeden z
      argumentów jest śmieszna. Po pierwsze, jakby miało to oznaczac, ze aplikanci
      prokuratorscy i sądowi nie mają pojęcia o etyce, a ich szkoleniowcy tego też
      nie weryfikują, a po drugie jakby tylko na aplikacji można było się nauczyć
      postępowania etycznego. Nie ma się co oszukiwac, albo ktoś jest od początku
      etyczny albo nie. Raczej nie jest to cecha nabyta. A już na pewno trudno
      nauczyć się tego w kancelarii na aplikacji, kiedy patron przyjmie Ciebie do
      siebie pod warunkiem, że za najniższą pensję, a Ty sam bedziesz sobie opłacał
      skladki albo odwrotnie. Oczywiście praca w pełnym wymiarze. O takich historiach
      słyszałam od znajomych aplikantów adwokackich. Kolejna sprawa, to wiedza.
      Twierdzenie, że tylko na aplikacjach adwokackich i radcowskich można uzyskać
      wiedzę do zostania adwokatem i radcą jest przesadzone. Aplikacja sądowa np
      uznawana jest za najlepszą jeśłi chodzi o poziom kształcenia i wiedzy po niej.
      Jeśli ja po swojej aplikacji sądowej mogłabym zgodnie z istniejącym prawem
      wydawać wyroki jako asesor, decydować o ludzkim życiu, to niby dlaczego moja
      wiedza jest niewystarczająca dla zostania adwokatem czy radcą? Wydaje mi się,
      że mam nawet dość cenną wiedzę, bo wiem, na co sądy zwracają uwagę w różnych
      typach spraw, bo tego mnie uczono. Są argumenty, że asesor dopiero praktykę
      zdobywa na asesurze. Jasne, ale przecież wydaje orzeczenia w imieniu RP, które
      są wiążące. Dalej, niestety dość częste przyjmowanie osób z rodziny,
      chociaż "to dziecko" wychowało się w atmosferze prawniczej, co tak cenią
      korporacje, to nie zawsze ma pokrycie w wiedzy. Na studiach było troche osób,
      które z pełną świadomością olewały wszystko, bo rodzice i tak ułatwią egzamin,
      albo co gorsza to kompletnie nie nadawały się na te studia pod kątem
      intelektualnym itp. Niestety ten problem dotyczy wszystkich zawodów
      prawniczych. Kolejna sprawa różnic programowych między aplikacjami. Są one
      naprawdę niewielkie. Jeśli chodzi o podatki, to nawet wśród radców i adwokatów
      nie ma dużo specjalistów, pałeczkę przejmują w tej działce doradcy podatkowi. A
      co do sądownictwa administracyjnego i w ogóle prawa administracyjnego, to
      umiejętność poruszania się w przepisach inni aplikanci też mają. Warto
      zauważyć, że ustawa daje radcom prawo do występowania w sprawach rodzinnych i
      tutaj nikt nie protestuje, ze nigdy nie mieli z rodzinnym do czynienia i
      powinni zdawać jakieś uzupełniajace egzaminy. Protestują tylko adwokaci, którzy
      nie chcą wypuścić tych spraw.
      Zastrzeżenia spore budzą tak szerokie uprawnienia dla osób bez jakiejkolwiek
      aplikacji po przepracowaniu 5 lat. Przepisy są dość ogólnikowo sformułowane i
      rzeczywiście może okazać się, że osoby, które chociaż przejdą egzamin, to nie
      będą miały wystarczającej wiedzy.
      NIestety obawiam się, że ustawa nie bedzie podpisana, ale pewnie na nowo zajmie
      się nią nowy sejm. Oby jak najszybciej, bo jest potrzebna.
      • titus_flavius Re: Prawnik dla każdego 02.08.05, 14:50
        angorek napisał:

        > wiedzę do zostania adwokatem i radcą jest przesadzone. Aplikacja sądowa np
        > uznawana jest za najlepszą jeśłi chodzi o poziom kształcenia i wiedzy po
        niej.

        Chaire,
        przez kogo uznawaną? Przez jej absolwentów?

        > Jeśli ja po swojej aplikacji sądowej mogłabym zgodnie z istniejącym prawem
        > wydawać wyroki jako asesor, decydować o ludzkim życiu, to niby dlaczego moja
        > wiedza jest niewystarczająca dla zostania adwokatem czy radcą?

        Po pierwsze aplikant sądowy to nie asesor. Mało który aplikant po egzaminie
        będzie asesorem, a zanim nim zostanie będzie prześwietlony jego zyciorys.
        Następnie będzie orzekał jawnie, pod nadzorem przewodniczącego i sędziego
        konsultanta, i oczywiście sądu odwoławczego. Nadto asesor ma świadomość, że po
        4 latach asesury dostanie nominację, albo nie ...
        Natomiast adwokat działa sam i jak on zrobi błąd, to koniec. Dlatego od
        adwokata należy wymagać dużo więcej niż od asesora.
        Co do prawa administracyjnego i podatkowego. Zapewniam Cię, że każda sprawa ma
        aspekt podatkowy i administracyjny, o którym aplikanci sądowi nie mają
        zielonego pojęcia. Nie wiedzą też nic o specyficznych zasadach etyki
        pełnomocnika i obrońcy. Opinia, że jest jedna etyka, której sie nauczyć nie
        można świadczy o tym tylko, że nei wiesz o czym piszesz.
        T.
        • janek-007 Prezydent powinien podpisac ustawe... 03.08.05, 05:31
          'Prezydent powinien podpisac ustawe o zawodach prawniczych' bez mrugniecia
          okiem i z czystym sumieniem.

          To ze w Polsce w XXI wieku obowiazuja jeszcze sredniowieczne gildy to jest
          poprostu skandaliczne. Twoje wyliczanki nic nie wnosza do dyskusji, poprostu
          boisz i ogarnia cie blady strach przed konkurencja i wolnym rynkiem w
          srodowisku prawniczym. Srodowisko prawnicze powinno zajmowac sie tym jak
          podniesc standarty i dostep do porad prawniczych dla kazdego obywatela a nie
          straszyc koncem swiata tych co chca zmienic obowiazujacy stan rzeczy. To co
          wypisuja przeciwnicy proponowanch zmian to nie tylko sredniowiecze ale
          starozytnosc z czasow Faraonow.

          Srodowisko prawnicze w Polsce nie jest absolutnie nawet na srednim poziomie
          klasy swiatowej a wine za to ponosi wlasnie przestarzaly system oraz nepotyzm
          tego srodowiska. Przykaldy;
          1. Gdyby to srodowisko odpowiadalo standartom swiatowym to sytuacja prawna nie
          bylaby taka patologiczna jaka obecnie jest w Polsce.
          2. Prawnicy w Polsce (PRL i dzisiaj) sa na bardzo niskim poziomie, jako calosc,
          a swiadczy o tym np. ustawa z 1953 dotyczaca reparacji wojennych i bylej NRD.
          Prawnicy nie potrafili przewidziec dalekosieznych slutkow takiej ustawy. To ze
          politycy 'majstrowali' przy tej ustawie jeszcze bardziej pograza srodowisko
          prawnicze.
          3. Kiepskie przystosowanie prawa polskiego do standartow Unii Europejskiej idt.
          itp.
          4. Szalejaca korupcja i nepotyzm w Polsce.
          5. Szalejaca przestepczosc.
          Gdyby wiec srodowisko prawnicze bylo na 'poziomie' powyzsze patologie nie
          mialyby tak razacego zasiegu w Polsce jaki dzis maja.
          Twoja obrona istniejacego stanu rzeczy to poprostu dziki strach przed
          pozytywnymi zmianami i konkurencja.

          Dalej piszesz:
          "Zapewniam Cię, że każda sprawa ma aspekt podatkowy i administracyjny, o którym
          aplikanci sądowi nie mają zielonego pojęcia."
          Rozwiazanie: wprowadzic kursy prawa podatkowego i administracyjnego na
          kierunkach prawnych uniwersytetow.

          "Opinia, że jest jedna etyka, której sie nauczyć nie można świadczy o tym
          tylko, że nei wiesz o czym piszesz."
          Tutaj tez nie masz racji, etyka niestety jest jedna w panstwie prawa
          przynajmniej tak powinno byc. 'Etyka to jest nauka o moralnosci' i w panstwie
          prawa nie moze byc jednej moralnosci ala adwokata a drugiej dla asesora czy
          radcy; moralnosc jest jedna i obowiazuje wszystkich. Mozna relatywizowac etyke
          i moralnosc ale tylko wtedy gdy sie ma moralnosc Kalego, czy o to ci chodzi.
          PREZYDENT POWINIEN PODPISAC USTAWE O ZAWODACH PRAWNICZYCH baz mrubniecia okoim
          i z czystym sumieniem.
      • bea123 Re: Prawnik dla każdego 18.08.05, 11:07
        Moze mi doradzisz dobrego adwokata (kobiete), ktory zajalby sie sprawa po rozpadzie zwiazku nieformalnego-konkubenckiego i ewentualnego podzialu majatku o nim?
    • czarnalista.com jak rodzi się kumoterstwo w sądownictwie 03.08.05, 11:57
      "Kumoterstwo górą! Przez niego bankrutowały firmy, on sam miał wiele
      kontrowersyjnych powiązań biznesowych. Mimo to wczoraj sąd dyscyplinarny uznał,
      że nie musi odejść z zawodu. Na ogłoszenie wyroku sędzia Czajka przyszedł
      wyluzowany - z rozpiętą pod szyją koszulą, ciągle żuł coś w ustach. Od sądu
      dyscyplinarnego usłyszał, że co najwyżej zostanie przeniesiony na inne
      stanowisko służbowe." - GW.

      Sędziego Czajkę podczas rozprawy bronił Tadeusz Szymanek - sędzia Sądu
      Najwyższego w stanie spoczynku - ojciec szefowej kancelarii Prezydenta RP,
      Jolanty Szymanek Deresz - który jest zatrudniony w uczelni EWSPA powiązanej z
      Dariuszem Czajką. Uczelnia EWSPA tak się składa uczy prawa w budynku przejętym
      z jednej z upadłości prowadzonych przez tego samego sędziego Dariusza Czajkę,
      jak pisze prasa. Uczelnia jest również właścicielem największego w kraju
      jachtu, na pokładzie którego organizowane są prestiżowe imprezy pod patronatem
      J. Kwaśniewskiej. Zakup tego jachtu po okazyjnej cenie również ma związek jak
      sugeruje prasa z pozostałymi upadłościami sędziego Czajki.

      Wymiar Sprawiedliwości w tej sprawie utrzymuje jednak oczy szeroko zamknięte, a
      sędzia Czajka pozostaje bezkarny. Podczas gdy prasa rozpisuje się o kolejnych
      upadkach sędziego Czajki, Prezydent RP nadaje w 2003 roku współtwórcom szkoły
      EWSPA wysokie odznaczenia państwowe, w tym nawet ... "Krzyż Komandorski Orderu
      Odrodzenia Polski z Gwiazdą".

      Podsumowując:

      Prezydent RP (A.Kwaśniewski) nadaje w 2003 roku współtwórcom szkoły EWSPA
      wysokie odznaczenia państwowe, w tym nawet ... "Krzyż Komandorski Orderu
      Odrodzenia Polski z Gwiazdą". Dzieje się to w czasie gdy ogólnopolska prasa już
      od miesięcy opisuje aferę sędziego Dariusza Czajki, który jest założycielem tej
      uczelni.

      Tymczasem żona Pana Prezydenta (J.Kwaśniewska) patronuje imprezom
      organizowanych na jachcie należącym do uczelni EWSPiA. Zakup tego jachtu po
      okazyjnej cenie również ma związek jak sugeruje prasa z pozostałymi
      upadłościami sędziego Czajki.

      Sędzia Dariusz C. nie został usunięty z zawodu, do czego aktywnie przyczynił
      się występując w jego obronie Tadeusz Szymanek, sędzia Sądu Najwyższego, a
      prywatnie ojciec Jolanty Szymanek Deresz - która tak się składa jest szefową
      kancelarii Prezydenta RP (A.Kwaśniewski).

      Sędzia Dariusz Czajka i pozatrudniani w powiązanych z nim biznesach sędziowie
      różnych instancji ogłaszali pośpiesznie upadłości firm, których majątek
      następnie trafiał do biznesów powiązanych z Dariuszem Czajką - jak pisze prasa
      (zarzut czerpania korzyści majątkowych z prowadzonych przez tych sędziów spraw).

      Wszystko to dzieje się w największym polskim sądzie gospodarczym, a wspomniane
      orzeczenia z łatwością prześlizgują się przez wszystkie instancje (Sąd Rejonowy
      w Warszawie, Sąd Okręgowy w Warszawie, Sąd Najwyższy). Działania były
      prowadzone świadomie, a sędziowie i prezesi tych sądów byli na bieżąco na
      piśmie informowani o działaniach niezgodnych z prawem, mających miejsce w tych
      instytucjach.

      Szczegóły: www.czarnalista.com - czarna lista symboli polskiego
      sądownictwa
    • yasiekz Re: Prawnik dla każdego 03.08.05, 16:40
      Ciekawe czy Gazeta tak ładnie reklamująca i publikująca Apel Stowarzyszenia -
      tak dla równowagi pogladów opublikuje Apel Adwokatów czy Notariuszy?
      Bo narazie BBC to to nie jest.
    • titus_flavius aplikant prokuratorski notariuszem? 03.08.05, 17:50
      Chaire,
      przecież aplikanci sądowi i prokuratorscy nie mają zielonego pojęcia o pracy
      notariusza. Jak wpiszą się na listy notariuszy, to ludzie będą bali się
      sprzedać dom, czy mieszkanie. Nigdy nie będzie pewności, czy to nie jest nowy
      notariusz, który nigdy wcześniej nie widział aktu notarialnego na oczy ...
      T.
      • gklej Re: aplikant prokuratorski notariuszem? 03.08.05, 18:52
        no nie martw sie nauczą się wszystkiego, czytać umieją i jak wygląda akt
        notarialny mogą sobie zobaczyc, poprosić starszego kolegę o pomoc.
        • titus_flavius Re: aplikant prokuratorski notariuszem? 03.08.05, 20:11
          gklej napisała:

          > no nie martw sie nauczą się wszystkiego, czytać umieją i jak wygląda akt
          > notarialny mogą sobie zobaczyc, poprosić starszego kolegę o pomoc.

          Chaire,
          gdzie zobaczą? Jakiego kolegę zapytają? Starszego aplikanta
          sądowego/prokuratorskiego?
          T.
    • titus_flavius młodzi prawnicy przeciw "reformie" 04.08.05, 18:24
      Chaire,
      przedruk za: www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=823


      APEL DO PREZYDENTA

      Szanowny Panie Prezydencie!


      W odpowiedzi na apel Stowarzyszenia Fair Play, zamieszczony w Gazecie Wyborczej
      z dnia 2 sierpnia 2005 r., pragniemy
      Pana Prezydenta, jak i inne osoby zainteresowane poinformować, że
      Stowarzyszenie Fair Play nie jest reprezentantem całego
      środowiska młodych prawników i studentów prawa.

      Jesteśmy młodymi prawnikami, studentami prawa. Część z nas rozpoczęła już pracę
      zawodową i poważnie traktujemy zawód,
      który chcemy wykonywać.

      Podpisując niniejszy apel oświadczamy, że zgadzamy się ze stowarzyszeniem Fair
      Play wyłącznie co do kwestii określenia
      jasnych zasad naboru na aplikacje adwokacką, radcowską i notarialną. Nigdy nie
      upoważnialiśmy Stowarzyszenia Fair Play do
      zabierania wyłącznego głosu w sprawie reformy całego systemu kształcenia
      prawników, ani nigdy reformy w takim kształcie
      nie chcieliśmy.

      Ustawa uchwalona przez Sejm w dniu 30 czerwca 2005 r. oprócz kwestii naboru na
      aplikację ingeruje w cały system
      kształcenia, wprowadzając rozwiązania radykalne i eksperymentalne. To prawda,
      że chcieliśmy zmian, ale nie chcieliśmy
      zmian aż tak daleko idących. Podkreślamy, że głos studentów i młodych
      absolwentów prawa dotyczył i dotyczył tylko jasnego
      uregulowania kwestii naboru na aplikację, a nie likwidacji tej instytucji jako
      podstawowej formy szkolenia.

      Nie chcieliśmy niszczyć zaufania, z którym kojarzy się tytuł adwokata lub radcy
      prawnego. Chcieliśmy ten tytuł zdobyć, a
      wraz z nim zaufanie. Nie chcieliśmy pustych tytułów dostępnych na wyciągnięcie
      ręki.

      Ustawa daje nam szeroki dostęp do aplikacji, ale do aplikacji, która daje
      tylko „zaświadczenie” i która w nowych realiach jest
      niepotrzebna, a w praktyce będzie dostępna dla nielicznych.

      Oceniamy, że kosztowna i czasochłonna aplikacja stanie się dostępna tylko dla
      tych, których będą w tym czasie utrzymywać
      rodzice. Boimy się, że tym z nas, którzy pracują, pracodawcy nie zezwolą na
      odbywanie aplikacji, która będzie niepotrzebna a
      czasochłonna. Ci z nas, którzy mogą liczyć na wsparcie rodziców, będą mogli
      zdobyć bezcenne doświadczenia zawodowe. Ci
      z nas, którzy muszą utrzymywać się sami, nie będą mogli sobie na aplikację
      pozwolić. Nie chcemy aby ci z naszego
      pokolenia, którzy zostaną adwokatami i radcami prawnymi, dzielili się na
      lepszych i gorszych, czyli tych których stać było na
      aplikację i tych, którzy nie mogli liczyć na niczyją pomoc.

      Nie chcemy uczyć się praktyki zawodu metodą prób i błędów na sprawach naszych
      przyszłych klientów.


      Nie chcemy, aby adwokaci i radcowie prawni z naszego pokolenia, pokolenia
      prawników kończących studia na początku XXI
      wieku, kojarzeni byli jako ci, którym na wszystko pozwolono. Nie pamiętamy
      czasów „duraczówki”, ale nie chcemy być
      adwokatami lub radcami prawnymi tego typu.


      Doceniamy, że Parlament zajął się naszą sprawą – to jest kwestią naboru na
      aplikacje – w ostatnich dniach kadencji. Cieszymy
      się, że większość parlamentarna dostrzegła ważny dla nas problem. Ale nie
      chcieliśmy, aby przy okazji sprawy pilnej dla
      większości – jaką jest nabór na aplikacje - mniejszość parlamentarna
      wprowadzała długofalową w skutkach rewolucję.

      Poddamy się regułom demokracji. Jeżeli większość chce aby każdy mógł zostać
      adwokatem lub radcą prawnym nawet zaraz
      po maturze – podporządkujemy się. Ale nie możemy się godzić na to, aby
      mniejszościowa grupa posłów przeprowadzała w
      pośpiechu rewolucję, której nikt nie chciał i na kształt której nikt nie miał
      wpływu.

      Zwracamy się do Pana Prezydenta z prośbą o niepodpisywanie ustawy.



      Studenci Wydziału Prawa i Administracji
      Uniwersytetu Warszawskiego

      Marek Myślicki

      Aleksander Moykowski


      Niżej podpisany/a:
      Marek Myslicki
      02945 Waeszawa
      autor823@petycje.pl


      • bodo53 Re: młodzi prawnicy przeciw "reformie" 18.08.05, 12:06
        Zamiast komentarza...

        ...Trwa egzamin na studia prawnicze. Przewodniczacy komisji egzaminacyjnej
        zadaje pierwsze pytanie kandydatowi:
        - Dlaczego chce pan zostac prawnikiem?
        - Tato, nie wyglupiaj sie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka