Dodaj do ulubionych

Teczki nie przeczą demokracji

02.08.05, 20:57

Czy artykuł świadczy o tym, że Graczyk się nawraca czy to tylko gra teczkami.
Przystosowanie się :))

"Mój pogląd na temat poznawczej wartości archiwów MSW ewoluował pod wpływem
kilkuletnich doświadczeń."

ewoluuje dalej?

Uwierzę gdy przeczytam na łamach wyborczej artykuł o Maleszce oparty na
archiwaliach.


"Jednak - pomijając już pomniejsze obiekcje - jeśli mam przebaczyć, muszę
wpierw wiedzieć, co i komu."

do tej pory tylko prawicowe oszołomy i zoologiczni antykomuniści podnosili
ten KONIECZNY WARUNEK przebaczenia :))


z zainteresowaniem będę przyglądał się tej ewolucji redaktora Graczyka.

ps. czyżby Romanowski zrobił swoje i następuje zmiana linii??

Obserwuj wątek
    • wlodek111 Skonczyc z IV RP - nim sie zaczela 02.08.05, 21:01
      dobra reklama Romanowskiego - Graczyk przekonal mnie, ze podzial na
      frustratow i idiotow jest jak najbardziej aktualny....tak samo jak podzial
      weteranow w Krakowie na dobrych i zlych - lub podzial przelanej krwi za
      Polske -na biala i czerwona....
      Moze najwyzszy czas wziac sie za lustracje profesorow, doktorow i magistrow z
      czasow PRL-u? Zwolni sie troche stanowisk, ktore bedzie mozna na nowo
      obsadzac wierynymi ale miernymi?
      Bo jak na razie to idioci, ktorzy uzyskali stanowiska i wyksztalcenie w tym
      czasie i obecnie staraja sie przekonac wszystkich jaki to byl zly okres - i
      plujac na niego staraja sie uwiarygodnic siebie na nowo......ale slabo im to
      wychodzi!
      I dokonac lustracji dziennikarzy, ktorzy trzewiej popierali zly sytstem?
      Zakazac im prawa publikacji w obecnych mediach? I to byloby najlatwiejsze,
      wystarczy przejrzec stare numery......
      A moze najwyzszy czas skonczyc z IV RP (nim sie jeszcze zaczela....) i
      pozwolic ludziom realizowac sie wykorzystujac zasady wolnego rynku....
      Bo ta cala lustracja to proba rewanzu za swoja nieudolnosc...
      Tylko wolny rynek pozwoli pokazac czy Wolek jest lepszy od Urbana a Spiewak
      od Sowinskiej-Katarasinskie.....Graczykiem bym sie nie przejmowal, nie ta
      liga...
      • abba15 Re: Skonczyc z IV RP - nim sie zaczela 02.08.05, 21:34
        wlodek111 napisał: Skonczyc z IV RP - nim sie zaczela

        wlodek111, a może byś tak wziął koło i jebnął się w to czerwone czoło?
        • wlodek111 a tak poza tym, co wszystko u ciebie dobrze? 02.08.05, 22:33
          a zlosc sie, a ublizaj..... mnie to nie ziebi ani parzy - smieszy tylko....
          jeszcze jeden nawiedzony....
          czego dokonales? ile zarobiles? Walka na teczki to twoj rewanz za swoje
          nieudacznictwo! I tak trzymaj - do emerytury juz blizej niz dalej - a
          nienawisc pozwala ci wierzyc, ze jeszcze zyjesz i ludzic, ze jeszcze cos
          znaczysz. Bo poza tym, to juz ciebie nie ma i nikt sie z toba nie liczy, a
          twoje dokonania to tylko to co znajdziesz w tych teczkach....A przyszlosc
          nalezy do mlodych - do nich sie zaliczam - teczki nie mam - ale mam
          kwalifikacje i to czego ty nie masz, o czym ty nawet marzyc nie mozesz - mam
          przyszlosc przed soba......
          I jeszcze nie wiem, gdzie sie bede dalej realizowal - Swiat nalezy do mnie, tej
          chwili jestem poza Polska.... a na forum zagladam regularnie - ot aby
          utwierdzac sie w przekonaniu, ze tacy jak ty, z komunistycznego skansenu,
          jeszcze nie wymarli.....
          • yabool Re: a tak poza tym, co wszystko u ciebie dobrze? 03.08.05, 09:36
            wlodek111 napisał:

            > a zlosc sie, a ublizaj..... mnie to nie ziebi ani parzy - smieszy tylko....
            Kretynie, w takim razie po co sie wypowiadasz o POLSCE???
      • maurycypw Re: Skonczyc z IV RP - nim sie zaczela 03.08.05, 08:01
        Wolny Rynek od dawna pokazuje, że Urban jest lepszy od Wołek (cokolwiek, by to
        nie było).
      • yabool Re: Skonczyc z IV RP - nim sie zaczela 03.08.05, 09:34
        > I dokonac lustracji dziennikarzy, ktorzy trzewiej popierali zly sytstem?
        > Zakazac im prawa publikacji w obecnych mediach? I to byloby najlatwiejsze,
        > wystarczy przejrzec stare numery......
        Alez to oczywiste!
        Ja np. mam swojego ulubionego "dziennikarza", a nazywa się Wojna - syn!
        To, co on wygadywal jeszcze w 89 roku bedac na placowce wola o pomstę, i to nie
        do nieba!
        Ale co tam, pozostal na placowce jeszcze ponad 15 lat, i zmienil zdanie na
        temat UE i NATO o cale 180 stopni...
        Jest takie powiedzenie londynskie (bardzo stare zreszta) "jesli choc jeden
        londynski dorozkarski kon znajdzie sie przed obliczem Boga - ludzkosc bedzie
        zgubiona!"
        Jesli...
    • radcawegrowicz Re: Teczki nie przeczą demokracji 02.08.05, 21:21
      matko jedyna! źle ze mną bo po raz pierwszy zgadzam się z Graczykiem, chociaż
      czy to any Graczyk napisał ten artykuł?? wietrzę tu jakiś podstęp....
    • basia.basia Ewolucja Graczyka... 02.08.05, 21:41
      jest faktem. Bardzo dobry artykuł. Gratulacje:)

      A co do tej ewolucji to jakiś czas temu czytałam uwagi Graczyka na temat
      zeszłorocznego numeru Arcanów - tego, w którym omówiono sprawę inwigilacji
      Adama Zagajewskiego (i poetów "Nowej Fali"), przedstawiono wybór dokumentów
      oraz rozmowę z Zagajewskim. Myślę, że ten numer Arcanów "otworzył" Graczykowi
      oczy na problem lustracji. Dla mnie samej była to niesamowita lektura, wprost
      porażająca.
      Nie zdawałam sobie przedtem sprawy jak wyglądała esbecka robota. Roman Graczyk
      także. On wówczas napisał, że każdy kto się zapozna z historią Adama
      Zagajewskiego nie będzie miał wątpliwości, że archiwa IPN mówią prawdę o tamtych
      czasach.

      • abba15 Re: Ewolucja Graczyka... 02.08.05, 22:05
        basia.basia napisała:
        > jest faktem. Bardzo dobry artykuł. Gratulacje:)
        > A co do tej ewolucji to jakiś czas temu czytałam uwagi Graczyka na temat
        > zeszłorocznego numeru Arcanów - tego, w którym omówiono sprawę inwigilacji
        > Adama Zagajewskiego (i poetów "Nowej Fali"), przedstawiono wybór dokumentów
        > oraz rozmowę z Zagajewskim. Myślę, że ten numer Arcanów "otworzył" Graczykowi
        > oczy na problem lustracji. Dla mnie samej była to niesamowita lektura, wprost
        > porażająca.Nie zdawałam sobie przedtem sprawy jak wyglądała esbecka robota.
        Roman Graczyk
        > także. On wówczas napisał, że każdy kto się zapozna z historią Adama
        > Zagajewskiego nie będzie miał wątpliwości, że archiwa IPN mówią prawdę o
        tamtychczasach.

        Czyżby gazeta traciła rewolucyjną czujność?
      • omikron22 Re: Ewolucja Graczyka... 02.08.05, 23:02

        No tak. Można powiedzieć słowo-papierek lakmusowy. PORAŻAJACE. I pomyśleć,
        tyle lat (ile dokładnie, nikomu nic do tego) żyłem na tym świecie i nie
        potrzebowałem, nie będąc elektrykiem ani lekarzem pogotowia tego słowa. A teraz
        wszyscy-wielu-ciągle są porażani, aż dziw, że im sił starcza na wyrażenie tego
        stanu. Zaczął chyba Macierewicz albo któryś z Kaczorów, nieważne zresztą kto i
        teraz sruu... wszyscy są porażani. Ma to jednak swoje dobre strony: wystarczy
        stwierdzić, że to słowo występuje w tekście i odrazu wiadomo-bełkot, można nie
        czytać
        • yabool Re: Ewolucja Graczyka... 03.08.05, 09:44
          omikron22 napisał:

          >
          > No tak. Można powiedzieć słowo-papierek lakmusowy. PORAŻAJACE. I pomyśleć,
          > tyle lat (ile dokładnie, nikomu nic do tego) żyłem na tym świecie i nie
          > potrzebowałem, nie będąc elektrykiem ani lekarzem pogotowia tego słowa. A
          teraz
          >
          > wszyscy-wielu-ciągle są porażani, aż dziw, że im sił starcza na wyrażenie
          tego
          > stanu. Zaczął chyba Macierewicz albo któryś z Kaczorów, nieważne zresztą kto
          i
          > teraz sruu... wszyscy są porażani. Ma to jednak swoje dobre strony: wystarczy
          > stwierdzić, że to słowo występuje w tekście i odrazu wiadomo-bełkot, można
          nie
          > czytać
          Nie wszyscy sa/byli porazeni!
          Moja ewolucja: zdumienie ('89), przerażenie (noc teczek), niezrozumienie (IPN),
          oraz upór (do teraz mi zostal).
          A upieram sie ze to wszystko, co dla innych jest PORAZAJACE - mnie sie objawia
          jako "normalnosc" PRL-u
      • rekontra kto beknie za Graczyka 02.08.05, 23:32
        basia.basia napisała:

        > jest faktem. Bardzo dobry artykuł. Gratulacje:)

        masz rację, przeczytałem ponownie i wiele spostrzeżeń Graczyka jest bardzo
        dobrych. Może zagląda na forum ???

        ale kto przepuścił takie nieprawomyslne zdania, miażdzące sztandarowego
        antylustratora GW Romanowskiego. Ktoś beknie :))

        - Gdyby Andrzej Romanowski brał na serio słowo "demokracja",

        - Tymczasem Romanowski - podobnie jak różni nawiedzeni komentatorzy i politycy

        - Romanowski, jak wszyscy polityczni mistycy, operuje na najwyższym poziomie
        uogólnień ....

        - Gdyby Romanowski brał na serio słowo "demokracja" ...

        - Tekst Andrzeja Romanowskiego o IPN ... można pokazywać studentom
        dziennikarstwa jako przykład publicystyki beztreściowej ...

        - wzrosło jego zacietrzewienie, czemu daje wyraz bezsilnym tupaniem nogą w
        podłogę.

        - W antylustracyjnej fobii Romanowskiego nie chodzi, tak naprawdę o to,

        - Dla Romanowskiego nie ma znaczenia, że X jako agent skrzywdził pewną liczbę
        osób.


        kto przepuścił artykuł Graczyka ?Nie przypominam sobie by na łamach wyborczej
        doszło do tak zasadniczej różnicy zdań.
        Czekam na odpowiedź Romanowskiego.
        • kataryna.kataryna Re: kto beknie za Graczyka 03.08.05, 08:27
          rekontra napisał:

          > kto przepuścił artykuł Graczyka ?Nie przypominam sobie by na łamach wyborczej
          > doszło do tak zasadniczej różnicy zdań.



          Choć przecież wiele razy były powody bo artykułów w stylu Romanowskiego były
          dziesiątki. Ale dopiero teraz taka reakcja. Może to tylko letnie rozprężenie,
          ostatnio Gazeta odpuszcza ważne fronty, nie było na przykład żadnego komentarza
          w obronie Cimoszewicza a spodziewałam się, że po takiej porażce w sobotę, w
          poniedziałek jakiś Wroński czy Kuczyński wytłumaczy dlaczego Cimoszewicz wygrał
          a komisja jest brzydka.


          > Czekam na odpowiedź Romanowskiego.


          Romanowski chyba jeszcze nigdy tak nie oberwał i to akurat w Wyborczej.
          • dyl.sowizdrzal Re: kto beknie za Graczyka 03.08.05, 09:39
            kataryna.kataryna napisała:

            > nie było na przykład żadnego komentarza
            >
            > w obronie Cimoszewicza a spodziewałam się, że po takiej porażce w sobotę, w
            > poniedziałek jakiś Wroński czy Kuczyński wytłumaczy dlaczego Cimoszewicz
            wygrał
            >
            > a komisja jest brzydka.

            Jeszcze się zdziwisz, co Gazeta, a w każdym razie sporo ludzi z tego
            środowiska, będzie mówiło o Cimoszewiczu. I w ogóle o wyborach :)

            pozdrowienia
          • rekontra Re: kto beknie za Graczyka 03.08.05, 14:14
            kataryna.kataryna napisała:

            > Może to tylko letnie rozprężenie,
            > ostatnio Gazeta odpuszcza ważne fronty, nie było na przykład żadnego
            > komentarza
            > w obronie Cimoszewicza ....

            Odpuszczone fronty gazety?? :)))

            Firmowała Kwaśniewskiego, wspierała Millera (co kierowało Michnikiem gdy
            spotkał się z Jakubowską i doradzał jej usunięcie się cień), patronowała
            sojuszowi światłej lewicy postkomunistycznej z rewizjonistami i
            dysydentami "(od)padłymi" w czasach błędów, wypaczeń i walk frakcyjnych.
            Tenże sojuszpl jest na marginesie błędu sondażowego.
            Frasyniuk grabarz dwóch unii, Bochniarz niewypał, Belka totalna klapa.
            No i ten aferalny rozkrok wyborczej i ta nieudana obrona autorytetu moralnego
            Samsona i ta walka z jawnością życia.
            Ale to nie koniec. Przyszłość GW widać czarno.

            > Romanowski chyba jeszcze nigdy tak nie oberwał i to akurat w Wyborczej.


            gdyby to nie było w wyborczej, nawet gdyby to było w krakowskim dodatku,
            Romanowski historyk by wypiął pierś i nadstawił niezlustrowany policzek.

            A tak?? Ktoś beknie.

            I to nam powie czy idzie nowe.

            :))
            • dr.kidler Re: kto beknie za Graczyka 03.08.05, 16:11
              rekontra napisał:

              > kataryna.kataryna napisała:
              >
              > > Może to tylko letnie rozprężenie,
              > > ostatnio Gazeta odpuszcza ważne fronty, nie było na przykład żadnego
              > > komentarza
              > > w obronie Cimoszewicza ....
              >
              > Odpuszczone fronty gazety?? :)))
              >
              > Firmowała Kwaśniewskiego, wspierała Millera (co kierowało Michnikiem gdy
              > spotkał się z Jakubowską i doradzał jej usunięcie się cień),

              Unia Europejska.
    • maurycypw Re: Teczki nie przeczą demokracji 03.08.05, 07:40
      "Różnica jest tylko taka, że jedni nawiedzeni ze skrajnej prawicy straszą
      "zdradą w Magdalence", zaś dla Romanowskiego ten - moim zdaniem wyimaginowany -
      sojusz ma wartość pozytywną."

      Cóż nas obchodzi zdanie p. Graczyka i dlaczego automatycznie, bez jakiejkolwiek
      zasadnej argumentacji, miałoby się stać ono lepsze od zdania p. Romanowskiego?

      Sojusz, który pozwolił na uniknięcie rozlewu krwi, jakkolwiek by tego nie
      rozpatrywać, ma wartość pozytywną.

      "Dziś zdaje się wolimy nie pamiętać, że w październiku 1956 roku niemal cały
      naród - w tym Nowak-Jeziorański, Jerzy Giedroyc i prymas Wyszyński - poparł I
      sekretarza KC PZPR Władysława Gomułkę."

      "To bardzo wygodne widzieć w kolaboracji z systemem dowód jego pluralizmu. W
      istocie nie dlatego ludzie szli do PZPR i jej satelitów, że bez ich udziału
      Polska byłaby mniej demokratyczna (choć tak to często tłumaczyli), ale z powodu
      przydziału na mieszkanie, talonu na samochód..."

      Nic dodać, nic ująć. Mieszkający w Stanach Jan Nowak-Jeziorański, mieszkający we
      Francji Jerzy Giedroyc aż się ślinili na myśl o talonach na samochód.

      "Bo w tzw. dzisiejszych czasach co właściwie miałbym odpowiedzieć, by
      przeciwstawić się lustracji? - twierdzić, że nie prawda, lecz kłamstwo nas
      wyswobodzi?" - pyta bezradny. Spieszę z podpowiedzią: przestać utrzymywać, wbrew
      coraz większej liczbie faktów, że każda forma lustracji jest wielkim narodowym
      szkodnictwem."

      Piękny pokaz erystyki. Powołanie się na "powszechnie znane", a jednak nie, fakty
      oraz przejście od szczegółu do ogółu: od krytyki lustracji względem ubeckich
      archiwów a jakiejkolwiek formy lustracji.

      Nie ma sensu czytać dalej. Podobnie, jak i autor tego tekstu nie powinien już
      pisać czegokolwiek. Ale tej rady Graczyk, oczywiście, nie posłucha.
    • maurycypw Re: Teczki nie przeczą demokracji 03.08.05, 07:58
      Haha, jednak doczytałem. Ten akapit bije pozostałe na głowę:

      "Jego uwagi o niektórych propozycjach ustrojowych partii przewodzących obecnie w
      sondażach rozbrajają typową bezradnością polskiego inteligenta wobec problemu
      władzy i wolności. W XVIII wieku, gdy szlachta broniąca liberum veto nie
      widziała związku pomiędzy tą instytucją a słabością państwa. Opozycja
      antysanacyjna w latach 30. domagająca się przywrócenia Konstytucji Marcowej,
      niedostrzegająca związku między niedomogami demokracji przed rokiem 1926 a
      zamachem majowym. Podobnie teraz Romanowski potępia w czambuł propozycje PiS i
      PO, tak jak gdyby wszelkie wzmocnienie władzy wykonawczej było równoznaczne z
      uszczupleniem wolności obywatelskich."

      No więc co my tutaj mamy?

      Na poczatęk osobliwe zestawienie. Inteligent bezradny wobec problemu władzy.
      Szlachta broniąca liberum veto, która nie dostrzega związku między veto a
      słabością państwa. Co, arystokracja ma być przykładem inteligencji? Patologie
      powstałe na wskutek nadmiaru władzy wykonaczej mają sugerować, że nie jest ona zła?

      Dalej przykład zamachu majowego oraz Piłsudskiego wtrącającego do więzień
      oponentów politycznych. Na tym tle stwierdzenie, że zwiększenie władzy
      wykonaczej nie oznacza uszczuplenia wolności obywatelskich brzmi co najmniej
      śmiesznie.

      Czy Graczyk nie myślał o zajęciu się hodowlą kóz?
      • yabool Re: Teczki nie przeczą demokracji 03.08.05, 09:49
        Czy ty aby nie powinienes zajac sie klepaniem gowna w klozecie?
        • felicia Re: Teczki nie przeczą demokracji 03.08.05, 11:05
          Gdyby pan Graczyk przeczytał był pana Romanowskiego i odnosił się do jego
          tekstu, a nie do swoich o nim wyobrażeń, może by było z czym polemizować. No
          cóż, "wsio takij żał...". Widać iluminacja jakiej doznał pan Graczyk co do
          sensu lustracji, źle podziałała na inne uzdolnienia.
          F.
          PS Rozważania na temat, czy GW za sprawą letniego niedowładu cenzury pozwoliła
          na publikację Graczykowych wyobrażeń na temat poglądów Romanowskiego, są
          wyjątkowo zabawne. Ktoś, kto je snuje, zapewne był ich dobrym wykonawcą w
          prasie PRL-owskiej. Wie, co pisze.

          • maurycypw Re: Teczki nie przeczą demokracji 03.08.05, 20:12
            Miło przeczytać czasem na forum inteligencję, felicio. ;) Z miłą chęcią
            porozmawiałbym z Tobą, mpwgazeta@abstrakcja.pl. ;)

            A co do yaboola - gratuluję wnikliwej argumentacji! Polemika na poziomie Graczyka.
    • r.altman Re: Graczyk OK 03.08.05, 11:52
      Po tekscie Romanowskiego postanowilem juz nawet nie zagladac od czasu do czasu
      do Gazety, jak to robilem, bo zaklamanie na tych lamach osiagnelo juz poziom,
      ktorego dalej zniesc nie mozna, nawet przegadajac ja bez utozsamiania sie z jej
      linia. Ktos mi jednak dzis poradzil by zobaczyc tekst Graczyka i ciesze sie z
      tego, bo od ladnych kilku lat jest to wreszcie tekst, pod ktorym moge sie
      podpisac. Rozumiem jego ewolucje, bo przeszedlem podobna, choc duzo szybciej. Z
      jednym w tym tekscie sie nie zgadzam - jest to nazywanie Romanowskiego
      intelektualista. Mysle, ze to nie tytul profesorski, ktory ten czlowiek uzyskal
      zapewne dzieki swej dyspozycyjnosci, czyni z czlowieka intelektualiste.
    • majka688 P. Romanowskiemu i Surdykowskiemu dedykuję 03.08.05, 11:59
      Głos żądnego krwi motłochu
      – Majka! Zdobyłem wreszcie ten adres. Mam dla ciebie dobrą i złą wiadomość. Nie
      ma cię na liście, ale jest twój

      tata. Mnie też nie ma.
      – Podaj mi go. Muszę zobaczyć sama.
      Przez półtorej godziny nie mogę wejść na stronę, myśli mi się kłębią. „Tato, co
      ty zrobiłeś?”. Jak przez mgłę

      przypominają mi się słowa ojca. – Jechałem z nimi w nocy. Ale to nie dla mnie.
      Jak tylko nadarzyła się okazja,

      przeniosłem się do milicji.
      Pamiętam jego pracę – szaroniebieski mundur. Raz zabrał mnie ze sobą do
      Wrocławia. Siedziałam koło niego i piłam w

      drodze oranżadę. Bardzo się cieszyłam, że zamiast siedzieć w szkole jadę w tak
      daleki świat. Ale we Wrocławiu się

      nudziłam. Czekałam, aż rozładują i załadują naszą ciężarówkę jakimiś towarami.
      Nie mogliśmy nic zwiedzać, a potem

      zrobiła się noc. Spaliśmy w pomieszczeniu z piętrowymi łóżkami. Ta wyprawa
      naznaczyła wszystkie moje wyobrażenia o

      taty delegacjach. Nie było ich wiele, bo wkrótce się rozchorował i po kilku
      hospitalizacjach, operacji żołądka,

      dostał cukrzycy i przeszedł na rentę.
      Zawsze chciał być kierowcą. To znaczy, od kiedy po raz pierwszy zobaczył w
      swojej wsi samochód. Miał wtedy siedem

      lat. Wsiadł za kierownicę, jakimś cudem uruchomił auto i mało nie przypłacił
      tego życiem. Ciągnęło go w świat, byle

      dalej od biedy. Tu nie musiałam wysilać swej pamięci, bo tata wciąż powtarzał,
      jak było mu ciężko. Buty mógł

      zakładać tylko w niedzielę, gdy szedł do kościoła. Zawsze był głodny. –
      Socjalizm dał mi chleb i pracę. Ty też nie

      jesteś głodna. Uczysz się za darmo.
      Nawet po 89 był wystraszony. Gdy tryumfalnie powtarzałam „komunizm przepadł”,
      rozglądał się po ścianach pokoju,

      kurczył ramiona i mówił: Nie mów hop, dopóki nie przeskoczysz. Powtarzałam to
      spojrzenie w irracjonalnym

      przekonaniu, że oni nas słyszą. Tak, lęk przejęłam nie tylko od matki.
      Czy mogłam być na liście? Był jeden drobny incydent. Po zajęciach z Piotrem
      Pacewiczem podeszła do mnie dziewczyna.

      – Uważaj Majka, co mówisz. Nie widziałaś, jak ci się przyglądała ta dziewczyna?
      Wskazała na śliczną, wysoką

      brunetkę. – Jak będziesz więcej zadawała tych pytań, to znajdziesz się na ich
      liście. Nie wiesz, że w każdej grupie

      mają swojego człowieka?
      Moje niewygodne pytania dotyczyły marksistowskiej utopii i były całkiem
      niewinne. Ale to było jeszcze przed 89.

      Zwyczajem taty rozejrzałam się, czy ktoś po mnie przyjdzie.
      Nie mogę z nim już rozmawiać. Modląc się, jak zwykle, o jego duszę, poszłam do
      mamy. – Opowiedz wszystko, ze

      szczegółami. Jak się poznaliście? Mamo! Tata jest na liście.
      Była wyraźnie wstrząśnięta i spłoszona. – No, poznaliśmy się w 51. Wtedy tata
      był już po służbie. Poszedł wprost z

      wojska do milicji.
      – Chyba ubecji – sprostowałam. – Nigdy tego nie mówił, ale najpierw tam musiał
      pracować. Raz mi opowiadał, jak

      jeździł gdzieś po nocy pod jakiś dom. Nie chciał tak jeździć.
      – To nieprawda. Tata by dalej pracował, ale go wyrzucili. Poszłam na niego na
      skargę, bo zostawił mnie, jak byłam z

      Tomkiem w ciąży. Balował, chodził z bronią. I jak zobaczyła go na zabawie
      Zosia, twoja ciotka, jak tańczył z jakąś

      dziewczyną, to zaczęła krzyczeć, że Kasia jest w ciąży, a on tu dziewczynę
      podrywa. No to się zdenerwował, tata

      zawsze był nerwowy, wyciągnął broń i zaczął w sufit strzelać. To ja poszłam do
      dyrektora, bardzo eleganckiego, a on

      mówi, że nie można na siłę do ślubu ciągnąć, mogłam uważać. A ja na to, że do
      jakiego ślubu, przecież my już

      braliśmy ślub w kościele, zanim zaszłam w ciążę. Jak usłyszał o kościele, to
      się wszystko skończyło. A było tak

      dobrze – mamie na chwilę rozrzewnił się głos. – Chodziłam do konsumów, miałam
      od taty specjalną legitymację. Tam

      była taka smaczna i tania kiełbasa.
      – Mamo! Co tata robił? Dlaczego jest na liście?
      – Córuś, ja nic nie wiem. Tata nigdy nic nie mówił, a ja nie pytałam.
      Ot i cała historia. Nigdy się nie dowiem, co tata tam robił. Dlaczego
      zaszczepił mi lęk? Musiałam się długo z niego

      leczyć. Jak taki dobry człowiek mógł tam pracować? Wiem, wiem: był młody, ze
      wsi, niewykształcony, biedny jak mysz

      kościelna. Wojsko go przysposobiło.
      Trzy dni chodziłam jak pijana. Ale nigdy nie miałam żalu do Wildsteina, że
      upublicznił listę. Ludzie mają prawo

      wiedzieć, poznać wszystkie nazwiska. Jedyne, czego mi żal, to że nie mogę
      porozmawiać z tatą. Zdjąć z niego ten lęk,

      gdy zaczynało się mówić o polityce. Jak mantrę powtarzane słowa „socjalizm dał
      mi wszystko”. Do końca życia bał się,

      że po niego wrócą. Komunizm niszczył również własne dzieci, nie tylko opozycję.
    • leszek.sopot A dlaczego mialyby przeczyc? 03.08.05, 12:37
      Jedynie gra teczkami przeczy i ideii sprawiedliwosci, i demokracji. Po to by
      nie bylo tej gry potrzebne jest cywilizowane podejscie do lustracji, czyli
      precyzyjne reguly prawa oraz ludzie, ktorzy chcieliby i wiedzieliby jak je
      stosowac.
      • rekontra wyborcza nie chce dać ludzi do lustracji 03.08.05, 14:34
        leszek.sopot napisał:

        > Jedynie gra teczkami przeczy i ideii sprawiedliwosci, i demokracji.

        zależy czyimi teczkami.
        Gdy Milczanowski poza wszelkimi procedurami tworzył listę Milczanowskiego :))
        to grał teczkami? a gdy Michnik buszował po archiwach? a gdy TW Mirek,
        największy autorytet moralny wyborczej rozdawał świadectwa moralności? a czy
        Kozłowski grał teczką Tymińskiego, gdy mu się Toronto myliło z Trypolisem?
        a wieczny kompam Michnika Urban grał teczką Najdera? a gdy Wyborcza gra teczką
        starego Giertycha i zagląda w życiorysy do trzeciego pokolenia to jest gra
        teczkami?

        > Po to by
        > nie bylo tej gry potrzebne jest cywilizowane podejscie do lustracji, czyli
        > precyzyjne reguly prawa
        tylko że środowsko wyborczej w sposób cywilizowany od 15 lat robi podchody do
        lustracji

        > oraz ludzie, ktorzy chcieliby i wiedzieliby jak je
        > stosowac.


        a ludzi nie chce dać do lustracji :)


        ps.

        a jeżeli chodzi o poprzednią wymianę zdań i projekty lustracyjne, to szcegóły
        można znaleźć w ostatnio wydanej "Wojnie o lustrację" Grzelaka.
        • leszek.sopot A co Wyborcza ma do dawania ludzi? 03.08.05, 15:21
          GW nie jest wlascicielem ludzi by moc ich komus dawac.
          Jak sie gra teczkami najlepiej bylo widac w 1992 roku. Widac to niestety i
          dzis, gdy lustracje wykorzystuje sie tylko jako propagande, a wiec nie jako
          poznawanie prawdy. Pyskowki prolustratorow i nachalne pomowienia obrzydzily
          wielu ludziom historie Polski. Ludziom zwiazanym z LPR badz Maciarewiczem chyba
          jest to w smak. Bo im nie chodzi o prade, ale tylko o agitacje polityczna.
          • r.altman Re: A co Wyborcza ma do dawania ludzi? 03.08.05, 15:43
            Leszek, a czy Ty przypadkiem nie masz na imię Andrzej i jesteś nie z Sopotu, a z
            Krakowa?
            • leszek.sopot Re: A co Wyborcza ma do dawania ludzi? 03.08.05, 15:55
              A jakie ma to znaczenie. Moze jestem z Syriusza.
              • r.altman Re: A co Wyborcza ma do dawania ludzi? 03.08.05, 16:07
                Chyba rzeczywiście jesteś Leszek z Sopotu, a nie Andrzej a Krakowa, bo nawet jak
                na Romanowskiego to zbyt cięzko myślisz.
                • leszek.sopot Re: A co Wyborcza ma do dawania ludzi? 03.08.05, 16:43
                  Pewnie tak, bo nie dostrzegam twojego polotu i bystrosci.
                  • rekontra Re: A co Wyborcza ma do dawania ludzi? 03.08.05, 16:47
                    leszek.sopot napisał:

                    > Pewnie tak, bo nie dostrzegam twojego polotu i bystrosci.


                    pewnie jesteś z Syriusza
                    • leszek.sopot Re: A co Wyborcza ma do dawania ludzi? 03.08.05, 16:48
                      No patrzcie ludzie, rekontra dostrzegla chyba swiatelko w tunelu.
          • rekontra Re: A co Wyborcza ma do dawania ludzi? 03.08.05, 16:15
            leszek.sopot napisał:

            > GW nie jest wlascicielem ludzi by moc ich komus dawac.

            taka gra słów :))

            wykorzystałem Twoje stwierdzenie, że trzeba ludzi którzy wiedzieliby jak
            stosować prawo lustracyjne.

            > Jak sie gra teczkami najlepiej bylo widac w 1992 roku. Widac to niestety i
            > dzis, gdy lustracje wykorzystuje sie tylko jako propagande, a wiec nie jako
            > poznawanie prawdy. Pyskowki prolustratorow i nachalne pomowienia obrzydzily
            > wielu ludziom historie Polski. Ludziom zwiazanym z LPR badz Maciarewiczem
            chyba
            > jest to w smak. Bo im nie chodzi o prade, ale tylko o agitacje polityczna.

            wynieniłem lustratorów Milczanowskiego, Kozłowskiego, Michnika, wzmiankowałem
            Szczypiorskiego (w senacie występował przeciwko lustracji (sic!), przemilczałem
            Mazowieckiego i Geremka, ale o Macierewiczu twórcy KOR-u nawet nie pomyślałem.
            Gdy wyborcza zmieniła cel ataku Macierewicza zastąpiła obsesyjnie atakowanymna
            Rzecznikiem Interesu Publicznego.

            Nie wiem co masz na myśli twierdząc, że: "nachalne pomowienia obrzydzily
            wielu ludziom historie Polski".
            Czy poznając historię najnowszą, mamy czytać, że przyjacielem Pyjasa był jego
            zdrajca?

            Kto według Ciebie i o co jest nachalnie pomawiany?
            • leszek.sopot Re: A co Wyborcza ma do dawania ludzi? 03.08.05, 16:47
              rekontra napisał:

              > leszek.sopot napisał:
              >
              > > GW nie jest wlascicielem ludzi by moc ich komus dawac.
              >
              > taka gra słów :))
              >
              > wykorzystałem Twoje stwierdzenie, że trzeba ludzi którzy wiedzieliby jak
              > stosować prawo lustracyjne.


              I co do tego ma GW? Przy sprawie ojca Hejmo pracownicy IPN dali, moim zdaniem,
              popis niekompetencji. Tam sa potrzebni fachowcy, ludzie, dla ktorych sluzba
              publiczna wiecej znaczy od kariery naukowej.



              >
              > > Jak sie gra teczkami najlepiej bylo widac w 1992 roku. Widac to niestety
              > i
              > > dzis, gdy lustracje wykorzystuje sie tylko jako propagande, a wiec nie ja
              > ko
              > > poznawanie prawdy. Pyskowki prolustratorow i nachalne pomowienia obrzydzi
              > ly
              > > wielu ludziom historie Polski. Ludziom zwiazanym z LPR badz Maciarewiczem
              >
              > chyba
              > > jest to w smak. Bo im nie chodzi o prade, ale tylko o agitacje polityczna.
              >
              > wynieniłem lustratorów Milczanowskiego, Kozłowskiego, Michnika, wzmiankowałem
              > Szczypiorskiego (w senacie występował przeciwko lustracji (sic!),
              przemilczałem
              >
              > Mazowieckiego i Geremka, ale o Macierewiczu twórcy KOR-u nawet nie
              pomyślałem.
              > Gdy wyborcza zmieniła cel ataku Macierewicza zastąpiła obsesyjnie
              atakowanymna
              > Rzecznikiem Interesu Publicznego.
              >
              > Nie wiem co masz na myśli twierdząc, że: "nachalne pomowienia obrzydzily
              > wielu ludziom historie Polski".
              > Czy poznając historię najnowszą, mamy czytać, że przyjacielem Pyjasa był jego
              > zdrajca?


              Czy czytajac elpeerowskie slogany, ze w 1989 r. SB dogadala sie z SB jestes w
              7 niebie?



              > Kto według Ciebie i o co jest nachalnie pomawiany?


              Nachalnie pomawiana jest cala opozycja demokratyczna, podziemna "S" i wielu
              ludzi, ktorzy poswiecili swoje zdrowie i kariere by Polska stala sie krajem
              wolnym i demokratycznym.
              • rekontra Re: A co Wyborcza ma do dawania ludzi? 03.08.05, 16:56
                leszek.sopot napisał:


                > I co do tego ma GW? Przy sprawie ojca Hejmo pracownicy IPN dali, moim
                zdaniem,
                > popis niekompetencji.

                raczej Kieres przedobrzył.

                > Czy czytajac elpeerowskie slogany, ze w 1989 r. SB dogadala sie z SB jestes
                w 7 niebie?

                nie wiem gdzie można przeczytać coś elpeerowskiego.

                >
                >
                >
                > > Kto według Ciebie i o co jest nachalnie pomawiany?
                >
                >
                > Nachalnie pomawiana jest cala opozycja demokratyczna, podziemna "S" i wielu
                > ludzi, ktorzy poswiecili swoje zdrowie i kariere by Polska stala sie krajem
                > wolnym i demokratycznym.


                wszyscy czyli nikt. Trudno się ustosunkować.

                Natomiast faktem jest, że pewien prominentny rewwizjonista, eksredaktor
                naczelny ogólnopolskiego dziennika, obecnie na "chorobowym" stwierdził, że w
                Mazowszu co druga osoba wspołpracowała.
    • janboguslaw5 Re: Teczki nie przeczą demokracji 03.08.05, 15:55
      Jak zwykle Polacy nie mają swojego jednoznacznego zdania, że jeżeli jest białe,
      to jest białe. Dlaczego? No bo jest białe! Wygodniej jest stać na stanowisku,
      że jeżeli "ma" być białe to niech będzie białe.
      Nie ma przecież rzeczy, której nie da się naprawić. Źle: nie rzeczy, ale
      sprawy, istoty sprawy. Ale ta pomyłka słowna okazuje się nawet potrzebna, bo
      można porównać, do lubianego niegdyś, porównania: traktują mnie przedmiotowo, a
      powinni podmiotowo. Przecież rzecz, której nie da się naprawić trzeba wymienić.
      To przy takim przedmiotowym podejściu do tematu tych, którzy nie dają się
      naprawić (czytaj: zlustrować) należy wymienić. N.B. największą ciekawostką są
      w/g mnie 2 tematy:
      1. Co ukryto (czytaj: zniszczono bądź zabrano z archiwum) w czasie I-szej
      kadencji Sejmu III RP przeglądając akta MSW m.in przy współudziale Adama
      Michnika?
      2. Czemu brak jest jednomyślności ze strony biskupów diecezjalnych co do
      lustracji swoich podwładnych kapłanów? Jest bowiem wielce prawdopodobne, że
      istnieją jeszcze dowody na współpracę księży z władzami PRL-u.
      • dr.kidler Re: Teczki nie przeczą demokracji 03.08.05, 16:27
        janboguslaw5 napisał:


        > 1. Co ukryto (czytaj: zniszczono bądź zabrano z archiwum) w czasie I-szej
        > kadencji Sejmu III RP przeglądając akta MSW m.in przy współudziale Adama
        > Michnika?

        Gdyby ci co pamietaja o "przegladaniu" teczek przez Michnika i ciagle o tym
        przypominaja, pamietali takze o "przegladaniu" teczek przez Macierewicza, to
        moim zdaniem byliby bardziej wiarygodni w swoim zatroskaniu o ich kompletnosc.

        www.golimont.pl/generalowie10.php
        • jowitaa1 Re: Teczki nie przeczą demokracji 03.08.05, 19:19


          Eeeee,tam

          Przegladal Michnik,Macierewicz i Kiszczak i Kozlowski i nastepcy nastepcow
          kolejnych ministrow sluzb wewnetrznych.

          Przegladali tez ci wszyscy ktorzy zasiadywali w Bezpiece poczawszy od 1945 roku.

          Akta z pewnoscia sa niekompletne,ale to nie znaczy zeby nie ujawniac,bo sposob
          prowadzenia archiwow i zapisywania inforamcji jest taki ,ze kwity jak nie w tym
          to beda w innych miejscach ; i wyplynal ;
          jak ten kwit na Jaruzelskiego. Temu to sie dopiero trzesa ordery teraz! Jak
          to mowia- mleko juz sie rozlalo.
          • dr.kidler Re: Teczki nie przeczą demokracji 03.08.05, 23:19
            jowitaa1 napisała:

            >
            >
            > Eeeee,tam
            >
            > Przegladal Michnik,Macierewicz i Kiszczak i Kozlowski i nastepcy nastepcow
            > kolejnych ministrow sluzb wewnetrznych.
            >
            > Przegladali tez ci wszyscy ktorzy zasiadywali w Bezpiece poczawszy od 1945
            roku

            Wiec dlaczego 10 razy dziennie przypominacie ze przegladal Michnik, a o innych
            ani slowa, jakbyscie chcieli sprawic wrazenie ze tylko Michnik mial do tego
            dostep. Zbyt grubymi nicmi jet to uszyte.
            Taka manipulacja wyglada bowiem cholernie podejrzanie i utwierdza mnie w
            przekonaniu, ze jedynym miejscem dla tych akt, to piec.
            • abba15 Re: Teczki nie przeczą demokracji 04.08.05, 20:43
              dr.kidler napisał:
              > Wiec dlaczego 10 razy dziennie przypominacie ze przegladal Michnik, a o innych
              > ani slowa, jakbyscie chcieli sprawic wrazenie ze tylko Michnik mial do tego
              > dostep. Zbyt grubymi nicmi jet to uszyte.
              > Taka manipulacja wyglada bowiem cholernie podejrzanie i utwierdza mnie w
              > przekonaniu, ze jedynym miejscem dla tych akt, to piec.


              No cóż szujko chciałbyś do pieca, a może do gazu?
    • the.bill1 Wołodia CIMOSZENKO w wyborach? 04.08.05, 09:17
      a nie potrafi otworzyć ust w sprawie Białorusi jak jego pobratymiec Kwaśniewski.
    • antysalon czyzby gw powoli zmieniala optyke w sprawie lustra 04.08.05, 18:20
      A moze to tylko chwilowa slabosc jakze czujnych dziennikarzy a.michnika?a moze
      po prostu powoli <nawracaja > sie na normalnosc i po okresie antylustracyjnej
      indoktrynacji dociera do nich ze bez lustracji po propstu nie bedzie normalnej
      Polski ani III ani iv !!!
      • abba15 Re: czyzby gw powoli zmieniala optyke w sprawie l 04.08.05, 20:41
        antysalon napisał:
        > A moze to tylko chwilowa slabosc jakze czujnych dziennikarzy a.michnika?a moze
        > po prostu powoli <nawracaja > sie na normalnosc i po okresie antylustra
        > cyjnej indoktrynacji dociera do nich ze bez lustracji po propstu nie bedzie
        normalnej Polski ani III ani iv !!!

        III nie będzie po wyborach, a IV nie potrzebuje tych mętów
    • vigla Tajne teczki które przeczą demokracji 05.08.05, 20:37
      Tajne teczki UJ www.nauka-edukacja.p4u.pl/articles.php?id=37

      Jasełka akademickie www.nauka-edukacja.p4u.pl/articles.php?id=42
    • vigla Teczki, które przeczą demokracji 10.08.05, 16:02
      Teczki które przeczą demokracji - Tajne teczki UJ, czyli o wyższości 'prawa'
      stanu wojennego nad Konstytucją III RP
      www.nauka-edukacja.p4u.pl/articles.php?id=37
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka